1 00:00:02,000 --> 00:00:07,000 Downloaded from YTS.BZ 2 00:00:08,000 --> 00:00:13,000 Official YIFY movies site: YTS.BZ 3 00:00:08,758 --> 00:00:10,510 Ależ to był ciekawy czas. 4 00:00:15,598 --> 00:00:17,475 Będę z wami szczery. 5 00:00:17,976 --> 00:00:20,979 Miałem przygotowany inny materiał. 6 00:00:21,730 --> 00:00:23,231 Tak, zupełnie inny. 7 00:00:23,314 --> 00:00:27,777 Kiedy planowałem ten występ w Waszyngtonie, 8 00:00:27,861 --> 00:00:31,948 miałem zupełnie inną relację z Białym Domem. 9 00:00:33,033 --> 00:00:34,951 Miałem inny program. 10 00:00:35,035 --> 00:00:38,079 Miałem opowiedzieć wam o tym, jak gram w pickleball. 11 00:00:38,913 --> 00:00:42,250 Ale życie napisało inny scenariusz. 12 00:00:43,293 --> 00:00:45,879 Dla tych, którzy nie wiedzą, co się stało, 13 00:00:46,629 --> 00:00:49,299 postaram się wam to skrócić. 14 00:00:49,883 --> 00:00:53,428 Prowadziłem galę Grammy. 15 00:00:59,601 --> 00:01:02,479 Było super, naprawdę super. 16 00:01:02,562 --> 00:01:04,105 A potem nie. 17 00:01:05,523 --> 00:01:06,900 Prowadziłem galę, 18 00:01:07,442 --> 00:01:10,111 a potem musiałem wrócić na wschodnie wybrzeże, 19 00:01:10,195 --> 00:01:12,072 by ruszyć w trasę. 20 00:01:12,572 --> 00:01:16,993 Gdy podróżuję, nie korzystam z Wi-Fi, bo wolę odpoczywać. 21 00:01:18,286 --> 00:01:20,330 Wylądowałem w Bostonie 22 00:01:21,122 --> 00:01:24,459 i zorientowałem się, że moje życie się zmieniło, 23 00:01:25,960 --> 00:01:28,630 gdy ktoś przechodził obok mnie w samolocie, 24 00:01:29,130 --> 00:01:31,591 gdy pakowałem etui na laptopa, 25 00:01:31,674 --> 00:01:35,386 i położył mi rękę na ramieniu, mówiąc: „Trevor, walcz. 26 00:01:36,971 --> 00:01:40,266 Dasz radę. Walcz. Uda ci się”. 27 00:01:40,892 --> 00:01:43,228 Aż tak źle szło mi z tym etui? 28 00:01:46,314 --> 00:01:50,068 Szedłem przez lotnisko i ludzie pokazywali mi kciuki, 29 00:01:50,151 --> 00:01:53,071 jakby chcieli powiedzieć: „Dasz radę. Tak. 30 00:01:53,154 --> 00:01:54,823 Tak, dawaj!”. 31 00:01:54,906 --> 00:01:57,408 Tylko czarni byli bardziej sceptyczni. 32 00:02:01,955 --> 00:02:03,706 Potem włączyłem telefon. 33 00:02:03,790 --> 00:02:07,544 Szczerze pomyślałem, że zaczął szwankować. 34 00:02:07,627 --> 00:02:10,213 Wibrował, zanim pojawiły się ikonki. 35 00:02:10,296 --> 00:02:12,382 Ledwo pojawiło się logo Apple i… 36 00:02:14,259 --> 00:02:16,970 Myślałem: „Co jest?”. Wszędzie powiadomienia. 37 00:02:17,053 --> 00:02:20,807 „Michael Jackson znowu umarł? O co chodzi? Co się stało?” 38 00:02:20,890 --> 00:02:24,018 Każda aplikacja wariowała. 39 00:02:24,102 --> 00:02:25,311 iMessage… 40 00:02:25,937 --> 00:02:26,813 WhatsApp… 41 00:02:27,397 --> 00:02:28,815 Twitter… Instagram… 42 00:02:28,898 --> 00:02:31,776 Nawet Uber Eats zaczął mnie ostrzegać. 43 00:02:34,904 --> 00:02:36,156 Otworzyłem SMS-y. 44 00:02:36,239 --> 00:02:39,742 Napisał do mnie każdy, kogo kiedykolwiek znałem. 45 00:02:39,826 --> 00:02:42,245 Wszyscy, od przedszkolanek począwszy. 46 00:02:42,328 --> 00:02:43,913 „Trevor, wszystko okej?” 47 00:02:43,997 --> 00:02:45,748 „Trevor, widziałeś to?” 48 00:02:45,832 --> 00:02:47,458 „Trevor, zadzwoń!” 49 00:02:47,542 --> 00:02:48,960 „Nie dzwoń do mnie”. 50 00:02:49,043 --> 00:02:50,253 „Co jest grane?” 51 00:02:50,336 --> 00:02:51,171 „Widziałeś?” 52 00:02:51,254 --> 00:02:54,340 Ktoś napisał: „Widziałeś, co powiedział Trump?”. 53 00:02:54,424 --> 00:02:56,676 A ja na to: „Co powiedział Trump? 54 00:02:56,759 --> 00:02:59,137 Co tym razem powiedział Trump? 55 00:02:59,220 --> 00:03:02,807 O rany, niech no sprawdzę. Co powiedział Trump? Ja?”. 56 00:03:05,602 --> 00:03:09,147 To inne uczucie, gdy to ty jesteś na świeczniku. 57 00:03:13,193 --> 00:03:14,694 To mega dziwne. 58 00:03:15,612 --> 00:03:18,823 Prowadziłem The Daily Show przez siedem lat. 59 00:03:21,492 --> 00:03:25,246 Relacjonowaliśmy amerykańskie wiadomości i politykę. 60 00:03:25,330 --> 00:03:26,497 O tym jest program. 61 00:03:27,081 --> 00:03:30,752 A w tym czasie Trump był w wiadomościach non-stop. 62 00:03:30,835 --> 00:03:34,047 Zakładałem, że w końcu i mnie się oberwie. 63 00:03:34,130 --> 00:03:36,257 To się nie stało i cieszyłem się. 64 00:03:36,883 --> 00:03:39,093 Potem odszedłem z The Daily Show 65 00:03:39,177 --> 00:03:42,347 i wrzuciłem na luz jak idiota w horrorze. 66 00:03:44,307 --> 00:03:46,893 I zgodziłem się poprowadzić galę Grammy. 67 00:03:46,976 --> 00:03:50,605 Myślałem, że rozdanie nagród muzycznych to bułka z masłem. 68 00:03:51,272 --> 00:03:53,691 Okazało się, że ogląda je prezydent. 69 00:03:54,984 --> 00:03:56,569 I nie był zadowolony. 70 00:03:56,653 --> 00:03:58,029 Ani trochę. 71 00:03:58,112 --> 00:03:59,197 Nie. 72 00:03:59,280 --> 00:04:02,784 Napisał post, długi post, 73 00:04:03,284 --> 00:04:06,162 w którym wystawił recenzję 74 00:04:07,288 --> 00:04:09,040 mojego występu. 75 00:04:10,667 --> 00:04:12,502 I to nie byle jaką. 76 00:04:12,585 --> 00:04:14,128 To była szczegółowa… 77 00:04:14,212 --> 00:04:18,132 Przeczytam wam całość, bo nie chcę niczego przekręcić. 78 00:04:18,216 --> 00:04:19,342 Przeczytam wam… 79 00:04:20,176 --> 00:04:25,223 co zobaczyłem, gdy wyszukałem moje nazwisko i jego. 80 00:04:26,224 --> 00:04:28,184 To był post na Truth Social 81 00:04:28,685 --> 00:04:31,896 od @realDonaldTrump. 82 00:04:32,939 --> 00:04:35,525 Truth Social należy do Donalda Trumpa, 83 00:04:35,608 --> 00:04:38,444 więc dziwne, że nie ma nazwy @DonaldTrump. 84 00:04:39,445 --> 00:04:42,949 Ktoś go ubiegł, a on: „Dobra, będę @realDonaldTrump”. 85 00:04:44,284 --> 00:04:47,578 Tak czy siak, oto treść posta: 86 00:04:48,705 --> 00:04:52,417 „Rozdania nagród Grammy są TRAGICZNE!”. 87 00:04:53,042 --> 00:04:55,461 Krzyczę, bo słowo było wielkimi literami. 88 00:04:55,545 --> 00:04:58,172 Chcę, żebyście poczuli to, co ja. 89 00:04:59,632 --> 00:05:01,217 „Praktycznie do niczego”. 90 00:05:01,301 --> 00:05:02,552 Czyli coś było spoko. 91 00:05:02,635 --> 00:05:06,889 „CBS ma szczęście, że nie musi już nadawać tej szmiry. 92 00:05:06,973 --> 00:05:10,810 Prowadzący, Trevor Noah, kimkolwiek on jest…” 93 00:05:14,480 --> 00:05:15,857 To trochę wredne. 94 00:05:19,569 --> 00:05:24,866 Wiem, co chciał osiągnąć, ale chyba mu nie wyszło. 95 00:05:24,949 --> 00:05:28,661 Nie można powiedzieć: „Prowadzący, Trevor Noah, 96 00:05:29,162 --> 00:05:30,955 kimkolwiek on jest”. 97 00:05:32,957 --> 00:05:35,043 Bo to dokładnie to, kim jestem. 98 00:05:37,211 --> 00:05:39,130 Wiem, że chciał mi umniejszyć, 99 00:05:39,213 --> 00:05:43,801 ale podał moje imię i nazwisko oraz stanowisko. 100 00:05:43,885 --> 00:05:48,348 Nie można być ignoranckim i bardzo konkretnym jednocześnie. 101 00:05:48,431 --> 00:05:50,600 To tak nie działa. 102 00:05:52,352 --> 00:05:54,854 „Kimkolwiek on jest”. 103 00:05:54,937 --> 00:05:56,814 On jest tylko mną. 104 00:05:57,565 --> 00:06:00,818 Nie ma żadnych wątpliwości. On jest dokładnie tym. 105 00:06:00,902 --> 00:06:05,531 Trevorem Noah, prowadzącym, PESEL: 4576728135. 106 00:06:05,615 --> 00:06:06,908 „Kimkolwiek on jest”. 107 00:06:06,991 --> 00:06:08,368 To właśnie ja. 108 00:06:09,660 --> 00:06:13,581 To dziwne. Nie mówi się tak, gdy się kogoś zna. 109 00:06:13,664 --> 00:06:18,211 Mówi się tak, gdy obcy przyjeżdża do miasta i rozdziewicza ci córkę. 110 00:06:18,294 --> 00:06:19,921 Wtedy się tak mówi. 111 00:06:20,004 --> 00:06:23,758 „Zabiję tego człowieka, kimkolwiek on jest!” 112 00:06:25,676 --> 00:06:30,056 Śmieszne jest też to, że nagle zaczął się posługiwać feudalnym angielskim. 113 00:06:30,139 --> 00:06:33,601 „Kimkolwiek on jest”. 114 00:06:34,185 --> 00:06:36,938 „Fi-fa-fo-fum. 115 00:06:37,438 --> 00:06:40,733 Czuję krew Południowoafrykańczyka”. 116 00:06:43,361 --> 00:06:44,404 Nie pykło. 117 00:06:45,488 --> 00:06:50,118 Napisał: „Prowadzący, Trevor Noah, kimkolwiek on jest, 118 00:06:50,201 --> 00:06:52,912 jest prawie tak słaby jak Jimmy Kimmel”. 119 00:06:55,373 --> 00:06:57,208 Biedny Jim. Lubię go. 120 00:06:57,708 --> 00:07:01,003 A teraz przeze mnie dostał rykoszetem. 121 00:07:02,088 --> 00:07:04,090 Siedział sobie na luzaku w domu. 122 00:07:04,590 --> 00:07:06,551 W niedziele nie pracuje. 123 00:07:07,176 --> 00:07:08,845 Aż nagle zadzwonił telefon… 124 00:07:11,097 --> 00:07:15,476 „Jest prawie tak słaby jak Jimmy Kimmel na upadającym rozdaniu Oscarów”. 125 00:07:15,560 --> 00:07:16,561 Kontynuuje: 126 00:07:16,644 --> 00:07:21,190 „Noah NIESŁUSZNIE powiedział, 127 00:07:21,274 --> 00:07:25,903 że Donald Trump i Bill Clinton bywali na wyspie Epsteina. 128 00:07:25,987 --> 00:07:27,655 NIEPRAWDA!”. 129 00:07:28,865 --> 00:07:31,075 Żebyśmy się dobrze zrozumieli. 130 00:07:31,159 --> 00:07:35,413 Nie powiedziałem, że Trump i Clinton bywali na wyspie Epsteina. 131 00:07:35,496 --> 00:07:36,831 Nie powiedziałem tego. 132 00:07:36,914 --> 00:07:38,332 Zażartowałem. 133 00:07:38,416 --> 00:07:40,877 To był jeden z moich losowych żartów. 134 00:07:40,960 --> 00:07:45,590 Ten padł po tym, jak Billie Eilish zgarnęła nagrodę za piosenkę roku. 135 00:07:45,673 --> 00:07:49,385 Powiedziałem: „Gratulacje dla Billie Eilish za piosenkę roku. 136 00:07:49,469 --> 00:07:53,055 To nagroda, której pragnie każdy artysta, 137 00:07:53,139 --> 00:07:56,476 prawie tak bardzo, jak Donald Trump pragnie Grenlandii. 138 00:07:57,143 --> 00:08:00,354 Bo odkąd nie ma Jeffreya Epsteina, 139 00:08:00,438 --> 00:08:03,566 nie ma wyspy, na której mógłby się bawić z Clintonem”. 140 00:08:04,525 --> 00:08:06,861 Rozumiecie? To powiedziałem. 141 00:08:08,779 --> 00:08:11,199 Nie powiedziałem, że bywał na wyspie. 142 00:08:11,282 --> 00:08:13,493 Powiedziałem, że chce mieć własną. 143 00:08:13,576 --> 00:08:17,580 Wiadomo, że to żart, bo na bank nie zaprosiłby Clintona, 144 00:08:17,663 --> 00:08:19,999 a Grenlandia to kiepski substytut. 145 00:08:20,082 --> 00:08:22,627 Totalnie inny klimat, totalnie inny vibe. 146 00:08:23,920 --> 00:08:26,923 Napisał: „I Bill Clinton bywali na wyspie Epsteina. 147 00:08:27,006 --> 00:08:28,591 NIEPRAWDA! 148 00:08:29,425 --> 00:08:31,135 Nie wiem, jak Bill…”. 149 00:08:35,723 --> 00:08:38,226 Kocham to, że nazwał mnie kłamcą… 150 00:08:38,309 --> 00:08:39,644 „To wierutne kłamstwa! 151 00:08:39,727 --> 00:08:42,563 Poza tą częścią o Billu. To trzeba sprawdzić. 152 00:08:42,647 --> 00:08:44,398 Wiecie, jaki on jest”. 153 00:08:45,149 --> 00:08:50,530 „Ja nigdy nie byłem na wyspie Epsteina ani w jej pobliżu”. 154 00:08:50,613 --> 00:08:55,326 To niepotrzebne. Nikt nikogo nie pozywa za przebywanie w pobliżu wyspy. 155 00:08:55,409 --> 00:08:58,162 Raczej za przebywanie w pobliżu właściciela. 156 00:08:58,246 --> 00:09:00,373 To nie teren jest problemem. 157 00:09:00,456 --> 00:09:03,292 Nikt nie pyta: „Byłeś na Karaibach? U Epsteina?”. 158 00:09:03,376 --> 00:09:05,378 „Nie, na Jamajce”. „Mam cię!” 159 00:09:05,878 --> 00:09:06,754 Nie. 160 00:09:07,255 --> 00:09:08,422 „Ani w jej pobliżu. 161 00:09:08,506 --> 00:09:11,717 I aż do dzisiejszego oszczerczego oświadczenia 162 00:09:11,801 --> 00:09:14,512 nigdy nie byłem o to oskarżany”. 163 00:09:14,595 --> 00:09:15,805 Serio? 164 00:09:16,847 --> 00:09:18,307 Byłem pierwszy? 165 00:09:19,058 --> 00:09:22,478 Nikt przede mną nie wspomniał o Trumpie i Epsteinie. 166 00:09:22,562 --> 00:09:24,230 To ja byłem pierwszy. 167 00:09:24,313 --> 00:09:28,359 To przeze mnie jego nazwisko pojawia się w tych aktach 5000 razy. 168 00:09:28,442 --> 00:09:31,988 To ja ustawiłem te klocki domino 169 00:09:32,488 --> 00:09:34,448 i ja je przewróciłem. 170 00:09:36,742 --> 00:09:38,578 „Nawet przez fałszywe media. 171 00:09:38,661 --> 00:09:40,371 Noah, totalny frajer…” 172 00:09:40,454 --> 00:09:41,330 Miau. 173 00:09:41,414 --> 00:09:44,750 „…niech sprostuje swoją wypowiedź, i to szybko. 174 00:09:44,834 --> 00:09:46,794 Chyba naślę swoich prawników 175 00:09:46,877 --> 00:09:51,465 na tego biednego, żałosnego, pozbawionego talentu prowadzącego 176 00:09:51,549 --> 00:09:54,010 i pozwę go na ładną sumkę”. 177 00:09:54,093 --> 00:09:56,387 Emotka dolara. Nie wiem, jak brzmi. 178 00:09:56,887 --> 00:10:00,349 „Zapytajcie małego Slopadopolusa i innych, jak skończyli, 179 00:10:00,433 --> 00:10:02,476 i zapytajcie też CBS. 180 00:10:02,560 --> 00:10:04,687 Szykuj się, Noah. 181 00:10:05,187 --> 00:10:08,441 Zabawię się z tobą. 182 00:10:09,692 --> 00:10:10,818 Prezydent DJT”. 183 00:10:13,988 --> 00:10:16,324 Tak, to ostatnie zdanie jest mocne. 184 00:10:17,241 --> 00:10:18,159 Tak. 185 00:10:18,242 --> 00:10:20,703 „Szykuj się, Noah. 186 00:10:21,203 --> 00:10:25,916 Zabawię się z tobą”. 187 00:10:29,378 --> 00:10:34,592 Jeśli nie chcesz brzmieć jak dewiant seksualny… 188 00:10:39,972 --> 00:10:42,141 to nie polecam tego tekstu. 189 00:10:43,309 --> 00:10:46,771 „Zabawię się z tobą” 190 00:10:46,854 --> 00:10:50,149 mówi się tuż po założeniu dildo na głowę. 191 00:11:00,201 --> 00:11:02,578 I tak wyglądał mój poniedziałek. 192 00:11:04,413 --> 00:11:07,458 Szczerze mówiąc, nie zmartwiłem się. 193 00:11:07,958 --> 00:11:10,127 Trump regularnie ogląda telewizję, 194 00:11:10,211 --> 00:11:12,630 wkurza się na nią i pisze o tym, 195 00:11:12,713 --> 00:11:14,674 a potem często zapomina. 196 00:11:15,508 --> 00:11:17,677 Myślałem, że zajmie się czymś innym. 197 00:11:17,760 --> 00:11:21,430 Bo w wielu aspektach jest jak wiewiórka oglądająca telewizję. 198 00:11:21,514 --> 00:11:22,765 Nie? Jakby… 199 00:11:25,893 --> 00:11:27,770 Takie same małe rączki. 200 00:11:29,939 --> 00:11:33,484 Myślałem: „Przejdzie mu. Znajdzie coś innego”. 201 00:11:33,567 --> 00:11:34,652 I tak było. 202 00:11:34,735 --> 00:11:39,073 Następnego dnia w Białym Domu trąbiono tylko o zamknięciu rządu. 203 00:11:39,156 --> 00:11:40,950 Nad rządem wisiało jego widmo, 204 00:11:41,033 --> 00:11:44,954 bo rząd USA zawsze jest na skraju zamknięcia. 205 00:11:45,037 --> 00:11:48,457 Może powinniście przejść na plan rodzinny? 206 00:11:48,541 --> 00:11:50,543 Miesięczny abonament nie działa. 207 00:11:51,752 --> 00:11:54,004 Przepytywali prezydenta na ten temat. 208 00:11:54,088 --> 00:11:55,798 To bardzo poważny temat. 209 00:11:56,507 --> 00:12:00,594 W trakcie rozmowy o zamknięciu rządu 210 00:12:00,678 --> 00:12:04,306 jakiś dziennikarz z tyłu sali krzyknął: 211 00:12:04,390 --> 00:12:07,601 „Panie prezydencie, czy pozwie pan Trevora Noah 212 00:12:07,685 --> 00:12:09,937 za to, co powiedział na gali Grammy?”. 213 00:12:11,147 --> 00:12:12,606 Co za chujek. 214 00:12:15,693 --> 00:12:16,819 Zapomniał o mnie. 215 00:12:18,112 --> 00:12:23,826 Był jak ten dzieciak, który zawsze przypominał facetce o pracy domowej. 216 00:12:26,954 --> 00:12:32,376 Trump na to: „Powiedział, że byłem na wyspie Epsteina, więc pozwę frajera”. 217 00:12:32,960 --> 00:12:39,216 I dlatego mogę zostać pozwany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. 218 00:12:39,800 --> 00:12:40,634 Tak. 219 00:12:43,387 --> 00:12:46,766 Nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać. 220 00:12:47,266 --> 00:12:48,684 Będę szczery. 221 00:12:48,768 --> 00:12:51,103 Nie wiem, jak się mam czuć, 222 00:12:51,604 --> 00:12:54,523 bo nie wiem, jak to się potoczy. 223 00:12:55,608 --> 00:12:58,360 W normalnych czasach byłbym spokojny. 224 00:12:58,444 --> 00:12:59,945 Trump by mnie pozwał, 225 00:13:00,029 --> 00:13:03,324 a sędzia oddaliłby pozew z wielu powodów. 226 00:13:03,407 --> 00:13:07,077 Pierwsza poprawka, wolność słowa, żarty, satyra. 227 00:13:07,161 --> 00:13:09,997 To wszystko jest dozwolone w normalnych czasach. 228 00:13:11,123 --> 00:13:13,167 Pozwałby mnie Donald Trump. Luz. 229 00:13:13,250 --> 00:13:18,130 Ale teraz pozwałby mnie prezydent Stanów Zjednoczonych, 230 00:13:18,964 --> 00:13:19,799 Donald Trump. 231 00:13:19,882 --> 00:13:21,467 Nie wiem, co to oznacza. 232 00:13:22,635 --> 00:13:24,261 Mam się odwołać? 233 00:13:24,345 --> 00:13:26,096 Trafimy do Sądu Najwyższego. 234 00:13:26,806 --> 00:13:29,141 Wejdę, a on już będzie tam czekał. 235 00:13:29,934 --> 00:13:32,812 „Przywitaj się z moimi przyjaciółmi”. 236 00:13:39,109 --> 00:13:40,528 Nie wiem. 237 00:13:41,821 --> 00:13:43,113 Nikt nie wie. 238 00:13:44,281 --> 00:13:46,951 Z nim nigdy nic nie wiadomo. 239 00:13:48,202 --> 00:13:49,119 Wiecie? 240 00:13:49,203 --> 00:13:51,705 Zapytajcie Nicolása Maduro. 241 00:13:53,582 --> 00:13:56,085 Byłego prezydenta Wenezueli 242 00:13:56,168 --> 00:13:59,630 i obecnego więźnia Nowego Jorku. 243 00:14:00,631 --> 00:14:02,967 Tak, był prezydentem Wenezueli. 244 00:14:04,176 --> 00:14:06,178 A potem nagle przestał. 245 00:14:06,262 --> 00:14:08,472 Ta historia jest nieźle pokręcona. 246 00:14:09,056 --> 00:14:11,225 Możecie to sprawdzić. 247 00:14:11,308 --> 00:14:16,105 Oto, jak było. Nicolás Maduro udzielał wywiadu w telewizji. 248 00:14:16,188 --> 00:14:19,984 Zażartował, że ludzie mu grożą, nawiązując do Trumpa. 249 00:14:20,067 --> 00:14:22,528 Mówił: „Nic mi nie zrobi”. 250 00:14:22,611 --> 00:14:25,364 A potem zaśpiewał: „No war, just peace” 251 00:14:25,447 --> 00:14:27,867 i zaczął przedrzeźniać Trumpa, 252 00:14:27,950 --> 00:14:30,828 naśladując jego taneczny ruch. 253 00:14:31,996 --> 00:14:33,622 Ten jeden, konkretny. 254 00:14:34,123 --> 00:14:35,332 Tak, zrobił to. 255 00:14:35,416 --> 00:14:36,917 Wyszedł i… 256 00:14:39,962 --> 00:14:41,630 Wiecie, podwójne trzepanko. 257 00:14:55,477 --> 00:14:58,188 Trump to zobaczył i powiedział: „Brać go. 258 00:14:59,982 --> 00:15:01,275 Bierzcie go”. 259 00:15:03,152 --> 00:15:05,988 Wojsko pojmało Maduro i osadziło go w USA. 260 00:15:06,071 --> 00:15:08,991 Nie byle gdzie, ale w więzieniu na Brooklynie. 261 00:15:09,074 --> 00:15:13,245 Dokładnie tam, gdzie siedzi Diddy. 262 00:15:14,622 --> 00:15:15,581 Czaicie? 263 00:15:16,081 --> 00:15:17,958 Myślałem, że to ja mam kłopoty. 264 00:15:19,418 --> 00:15:22,129 Ale to Nicolás Maduro… 265 00:15:24,048 --> 00:15:26,008 Wyobraźcie sobie tę ironię. 266 00:15:26,091 --> 00:15:28,052 Był świadkiem, jak Ameryka 267 00:15:28,719 --> 00:15:34,683 przeprowadzała najbardziej brutalną kampanię deportacyjną, 268 00:15:35,351 --> 00:15:36,852 a w międzyczasie 269 00:15:37,353 --> 00:15:39,772 on był jedynym, którego zaimportowano. 270 00:15:47,488 --> 00:15:50,824 Maduro to chyba jedyny imigrant, który popiera ICE. 271 00:15:50,908 --> 00:15:52,534 To do nich zadzwonił. 272 00:15:52,618 --> 00:15:55,329 „Halo, ICE, zabierzcie mnie stąd. 273 00:15:55,412 --> 00:15:58,123 Nie, nie. Sam przylecę, ale mi pomóżcie. 274 00:15:58,207 --> 00:16:00,334 No dalej, damy radę, chłopaki”. 275 00:16:04,171 --> 00:16:06,006 Dlatego nic już nie wiem. 276 00:16:06,757 --> 00:16:08,133 Nikt nie wie. 277 00:16:08,884 --> 00:16:11,261 Co za zwrot akcji. Wyobrażacie to sobie? 278 00:16:11,345 --> 00:16:12,763 Przez dekady 279 00:16:12,846 --> 00:16:15,891 rządziłeś swoim imperium żelazną ręką. 280 00:16:16,392 --> 00:16:18,727 Terroryzowałeś ludzi wokół siebie. 281 00:16:19,228 --> 00:16:21,855 Byłeś bezkarnym brutalem. 282 00:16:21,939 --> 00:16:24,191 A teraz zabrali ci olej 283 00:16:24,274 --> 00:16:27,528 i siedzisz w tym samym więzieniu co Nicolás Maduro. 284 00:16:39,581 --> 00:16:41,208 Co za pech. 285 00:16:50,259 --> 00:16:53,429 Jedynym plusem tej całej sytuacji 286 00:16:55,806 --> 00:16:57,558 jest fakt, że teraz 287 00:16:58,892 --> 00:17:01,311 to idealny moment na inwazję kosmitów. 288 00:17:03,856 --> 00:17:06,692 Zgodzimy się, że na to nie ma dobrego momentu, 289 00:17:07,192 --> 00:17:10,404 ale jeśli miałbym wybierać, to teraz jest najlepszy. 290 00:17:11,155 --> 00:17:11,989 Tak. 291 00:17:14,533 --> 00:17:17,327 Jeśli nas zaatakują, to nie skończy się dobrze. 292 00:17:17,828 --> 00:17:19,538 Wiemy, że nie mamy szans. 293 00:17:19,621 --> 00:17:22,916 Jeśli potrafią podróżować przez czasoprzestrzeń, 294 00:17:23,000 --> 00:17:25,085 to nasze bronie ich tylko zirytują. 295 00:17:27,755 --> 00:17:30,174 Wiemy, jak to będzie wyglądało. 296 00:17:30,257 --> 00:17:33,177 Przylecą i wszystko wysadzą. 297 00:17:33,260 --> 00:17:35,888 Widzieliśmy Dzień Niepodległości. 298 00:17:35,971 --> 00:17:39,767 Nawet jeśli Will Smith pomoże, wszystkich ich nie spoliczkuje. 299 00:17:45,814 --> 00:17:46,940 Co zrobimy? 300 00:17:48,275 --> 00:17:49,777 Ciągle o tym myślę. 301 00:17:50,527 --> 00:17:53,697 Serio. Ciągle rozkminiam inwazję kosmitów. 302 00:17:53,781 --> 00:17:56,575 To moje Imperium Rzymskie. 303 00:17:57,284 --> 00:17:59,078 Co poczniemy? 304 00:17:59,161 --> 00:18:01,455 Nigdy wcześniej o tym nie myślałem. 305 00:18:01,538 --> 00:18:03,832 W RPA to nie zaprzątało mi głowy, 306 00:18:03,916 --> 00:18:05,959 ale w Ameryce to realny problem. 307 00:18:06,585 --> 00:18:10,297 Bo gdy kosmici przylecą, to właśnie tutaj. 308 00:18:12,674 --> 00:18:16,512 Przylecą tutaj, prosto do Waszyngtonu, i zniszczą Biały Dom. 309 00:18:18,972 --> 00:18:22,476 Potem polecą dalej, do Londynu, i wysadzą Big Bena. 310 00:18:22,976 --> 00:18:24,937 „Wiecie, która godzina!” 311 00:18:27,564 --> 00:18:30,234 Potem wysadzą kolejne zabytki. 312 00:18:30,734 --> 00:18:33,487 Wiem. To problem. Ameryka będzie pierwsza. 313 00:18:33,570 --> 00:18:34,404 Tak. 314 00:18:36,031 --> 00:18:39,326 Mieszkając w RPA, nigdy o tym nie myślałem. 315 00:18:40,244 --> 00:18:42,621 Wiedziałem, że gdy kosmici przylecą, 316 00:18:42,704 --> 00:18:47,084 zniszczą cały świat, ale do Afryki akurat nie polecą. 317 00:18:48,418 --> 00:18:50,254 Tak. Widzieliście filmy. 318 00:18:51,046 --> 00:18:52,548 Nigdy nie atakują Afryki. 319 00:18:53,799 --> 00:18:55,634 Oglądałem te filmy i czekałem. 320 00:18:55,717 --> 00:19:00,722 W nich prezydent mówił: „Obywatele Ziemi, kosmici atakują naszą planetę”. 321 00:19:00,806 --> 00:19:02,975 I widziałem, jak kosmici atakują. 322 00:19:03,058 --> 00:19:06,562 Myślałem sobie: „To co? Afryka nie jest częścią Ziemi?”. 323 00:19:07,980 --> 00:19:11,358 Znacie jakiś film, w którym kosmici najeżdżają Afrykę? 324 00:19:11,441 --> 00:19:12,359 Dystrykt 9! 325 00:19:12,442 --> 00:19:13,318 Nie. Co? 326 00:19:13,402 --> 00:19:14,653 Dystrykt 9. 327 00:19:14,736 --> 00:19:16,029 Dystrykt 9? 328 00:19:17,865 --> 00:19:18,782 Nie. 329 00:19:20,325 --> 00:19:22,661 Wal się za próbę rozwalenia mi występu. 330 00:19:23,829 --> 00:19:25,873 Siedzisz tam na balkonie jak król. 331 00:19:25,956 --> 00:19:28,375 „Dystrykt 9, powiadam. 332 00:19:28,458 --> 00:19:29,835 Ściąć mu głowę”. 333 00:19:32,588 --> 00:19:35,966 Nie. Dystrykt 9 to dobry strzał, ale nie. 334 00:19:36,717 --> 00:19:41,972 Jeśli pamiętacie fabułę Dystryktu 9, wiecie, że kosmici nie najechali Afryki. 335 00:19:42,055 --> 00:19:45,475 Kosmici rozbili się w Afryce, 336 00:19:47,060 --> 00:19:49,730 a potem przez cały film próbowali uciec. 337 00:19:50,814 --> 00:19:53,066 Bo my się nie pierdzielimy. 338 00:20:02,993 --> 00:20:04,912 Hollywood jest pochrzanione. 339 00:20:05,871 --> 00:20:08,540 „Co najgorszego może się przydarzyć kosmitom? 340 00:20:08,624 --> 00:20:11,710 A gdyby tak utknęli w Afryce?” 341 00:20:15,255 --> 00:20:18,634 Kosmici nigdy nie najeżdżają Afryki. Nigdy. 342 00:20:20,761 --> 00:20:23,138 Myślałem, że im nas szkoda. 343 00:20:23,764 --> 00:20:26,141 Jako dzieciak kochałem te filmy. 344 00:20:26,225 --> 00:20:27,643 Nadal je uwielbiam. 345 00:20:27,726 --> 00:20:31,605 Ale jako dzieciak je kochałem. 346 00:20:31,688 --> 00:20:34,191 Oglądałem wszystko o kosmitach. 347 00:20:34,274 --> 00:20:38,946 Mama robiła mi wielką michę popcornu. 348 00:20:39,029 --> 00:20:42,616 Siadaliśmy razem na kanapie i oglądała filmy ze mną. 349 00:20:42,699 --> 00:20:48,038 Nienawidziła ich, ale wzięła sobie do serca kwestię nadzoru rodzicielskiego. 350 00:20:49,248 --> 00:20:53,418 Kiedyś przechodziła obok, a tam: „Zalecamy nadzór rodzicielski”. 351 00:20:53,502 --> 00:20:57,339 „Muszę to obejrzeć”. I tak było z każdym filmem. 352 00:20:57,422 --> 00:20:59,758 Czasem musiałem ją wołać. 353 00:20:59,841 --> 00:21:04,888 Zaczynał się film, pojawiał się napis, a ja wrzeszczałem: „Mamo!”. 354 00:21:04,972 --> 00:21:08,225 Przychodziła i mówiłem: „Musisz mnie nadzorować!”. 355 00:21:10,435 --> 00:21:13,313 Ale po pięciu minutach to ja nadzorowałem ją. 356 00:21:13,397 --> 00:21:15,399 Przez cały film pytała: 357 00:21:15,482 --> 00:21:19,486 „Co się dzieje, Trevor? Kim oni są? Dlaczego to robią?”. 358 00:21:19,569 --> 00:21:22,823 „Mamo, zaczęliśmy razem. Wiem tyle, co ty”. 359 00:21:25,993 --> 00:21:28,245 Robiła mi wielką michę popcornu. 360 00:21:28,328 --> 00:21:30,497 Siadaliśmy do filmu. 361 00:21:30,580 --> 00:21:34,084 Kosmici atakowali. „Obcy atakują Ziemię”. 362 00:21:34,167 --> 00:21:36,545 Widziałem, jak wszystko wysadzają. 363 00:21:36,628 --> 00:21:40,299 Jadłem popcorn i myślałem: „Problemy pierwszego świata”. 364 00:21:47,264 --> 00:21:52,144 Jako dzieciak zastanawiałem się, czemu nigdy nie atakowali Afryki. 365 00:21:52,227 --> 00:21:53,937 Myślałem, że jest im nas żal. 366 00:21:54,438 --> 00:21:56,815 Że kosmitom szkoda Afryki. 367 00:21:57,316 --> 00:22:01,653 Nad kontynentami leci statek kosmiczny, by je wysadzić. 368 00:22:02,154 --> 00:22:07,409 Nad Afryką w kokpicie siedzi dwóch kosmitów. 369 00:22:07,492 --> 00:22:10,746 „Przygotować lasery fotonowe”. 370 00:22:10,829 --> 00:22:13,332 „Czekam na rozkaz”. 371 00:22:13,415 --> 00:22:15,000 „Trzy, dwa, jeden”. 372 00:22:15,083 --> 00:22:18,503 „Czekaj, ten chyba już wysadziliśmy. 373 00:22:20,464 --> 00:22:21,506 Już tu byliśmy”. 374 00:22:21,590 --> 00:22:24,134 „Nie. Nigdy tu nie byliśmy. Wysadzaj”. 375 00:22:24,217 --> 00:22:27,387 „Ale co? Spójrz na ten syf. Ktoś nas ubiegł. 376 00:22:27,471 --> 00:22:29,931 O co tu chodzi? Co mam wysadzić?” 377 00:22:30,015 --> 00:22:32,601 - „Kto to zrobił?” - „Nie wiem. Sprawdzam”. 378 00:22:32,684 --> 00:22:34,853 „To byli Brytyjczycy”. 379 00:22:40,150 --> 00:22:41,860 Tak! 380 00:22:43,195 --> 00:22:44,696 A masz, Wielka Brytanio. 381 00:22:45,322 --> 00:22:46,990 #Pamiętamy. 382 00:22:51,828 --> 00:22:53,705 Te filmy o kosmitach. 383 00:22:54,373 --> 00:22:56,666 Uwielbiałem je, ale mnie przerażały. 384 00:22:57,542 --> 00:23:02,464 Zawsze mieliśmy przerąbane. Gdy przylatywali, podbijali Ziemię. 385 00:23:02,547 --> 00:23:06,218 Wygrywaliśmy fartem, bo to film, ale w prawdziwym życiu… 386 00:23:07,386 --> 00:23:10,514 nie mielibyśmy żadnych szans. 387 00:23:11,056 --> 00:23:14,351 Jeśli zaatakują, nie ma dla nas nadziei. 388 00:23:15,060 --> 00:23:17,687 A przynajmniej nie było. 389 00:23:19,022 --> 00:23:20,107 Teraz ją mamy. 390 00:23:21,650 --> 00:23:23,360 A nazywa się 391 00:23:23,860 --> 00:23:26,029 Donald J. Trump. 392 00:23:27,197 --> 00:23:28,990 Kimkolwiek on jest. 393 00:23:36,540 --> 00:23:39,668 Nie podoba mi się to, ale chyba tak jest. 394 00:23:40,752 --> 00:23:41,586 Tak. 395 00:23:42,295 --> 00:23:46,383 Wiemy, jak rozpocznie się inwazja. 396 00:23:46,883 --> 00:23:50,804 Od wielkiego statku-matki, który wleci na naszą orbitę. 397 00:23:50,887 --> 00:23:52,806 Ten moloch zasłoni nam słońce. 398 00:23:57,769 --> 00:24:01,481 Na dole statku będzie wielki głośnik nadający muzykę 399 00:24:01,565 --> 00:24:02,816 i robiący nastrój. 400 00:24:02,899 --> 00:24:05,068 Jeden obcy będzie grał na organach. 401 00:24:05,152 --> 00:24:07,195 „Nie są na to gotowi, B!”. 402 00:24:08,780 --> 00:24:09,739 Tak! 403 00:24:13,076 --> 00:24:16,997 Zaparkują statek i wyślą mniejszy z emisariuszem. 404 00:24:17,080 --> 00:24:21,168 On wyląduje i wyjdzie, mówiąc: „Zaprowadźcie mnie do przywódcy”. 405 00:24:21,668 --> 00:24:24,463 Spotka się z nim, zabije go i po sprawie. 406 00:24:24,546 --> 00:24:27,382 Zwykle robi to najbardziej irytujący z kosmitów. 407 00:24:27,466 --> 00:24:31,553 Trzeba być roszczeniowym, by chcieć rozmawiać z przywódcą. 408 00:24:31,636 --> 00:24:34,347 Na statku wybierają jakąś Karen. 409 00:24:34,431 --> 00:24:39,352 „Dobra. Kogo wyślemy na planetę?” 410 00:24:39,436 --> 00:24:41,897 „Wyślijmy Karen, nadaje się do tego”. 411 00:24:41,980 --> 00:24:43,273 „Karen, schodzisz”. 412 00:24:43,356 --> 00:24:46,234 „Boże, czemu zawsze ja? Nienawidzę tego. 413 00:24:46,318 --> 00:24:49,738 Zawsze mnie wysyłacie. Chcę rozmawiać z kierownikiem”. 414 00:24:49,821 --> 00:24:51,239 „Jest idealna”. 415 00:24:52,532 --> 00:24:55,494 Wyślą ją na Ziemię i przekaże nam złe wieści. 416 00:24:58,580 --> 00:25:01,958 Trump daje nam nadzieję, ale musimy działać szybko. 417 00:25:03,335 --> 00:25:05,670 Gdy tylko obcy wylądują na Ziemi 418 00:25:05,754 --> 00:25:11,134 i NASA potwierdzi, że są na orbicie, musimy działać razem jako planeta. 419 00:25:11,218 --> 00:25:13,887 Musimy zrobić z Donalda Trumpa 420 00:25:13,970 --> 00:25:16,223 króla całego świata. 421 00:25:17,349 --> 00:25:20,894 Wiem, to brzmi dziwnie, ale na szczęście on będzie wnikał. 422 00:25:21,645 --> 00:25:23,230 Pójdziemy do Białego Domu. 423 00:25:23,313 --> 00:25:25,649 „Panie Trump, jest pan królem świata”. 424 00:25:25,732 --> 00:25:27,192 On na to: „Wiedziałem”. 425 00:25:27,275 --> 00:25:30,946 Damy mu koronę z Burger Kinga i zaczekamy na kosmitów. 426 00:25:31,863 --> 00:25:33,114 Obcy zejdą ze statku. 427 00:25:33,198 --> 00:25:36,785 Jeden powie: „Zaprowadźcie mnie do przywódcy”. 428 00:25:36,868 --> 00:25:40,705 Powitamy go na Ziemi i zaprowadzimy do króla. 429 00:25:40,789 --> 00:25:43,291 „Ale już”. „Oczywiście. Już idziemy”. 430 00:25:43,375 --> 00:25:47,796 „Dobrze wyglądasz. Bierzesz Ozempic? Chodźmy do przywódcy”. 431 00:25:47,879 --> 00:25:53,218 Dotrzemy do Białego Domu. „Królu Trumpie, oto kosmita. 432 00:25:53,301 --> 00:25:56,638 Panie kosmito, oto król Trump”. 433 00:25:58,640 --> 00:26:02,185 „To ty jesteś władcą tej planety?” 434 00:26:02,269 --> 00:26:04,646 On na to: „Zgadza się. 435 00:26:04,729 --> 00:26:07,941 Jestem władcą tej planety. 436 00:26:08,441 --> 00:26:10,360 Planety Ziemia, albo jak mawiam, 437 00:26:10,443 --> 00:26:11,736 Wielkiej Błękitnej. 438 00:26:12,654 --> 00:26:16,700 Pięknej Błękitnej unoszącej się w kosmosie. 439 00:26:16,783 --> 00:26:20,245 Kręci się tam na górze, 440 00:26:20,745 --> 00:26:22,122 kręci bardzo szybko. 441 00:26:22,205 --> 00:26:24,332 Kręci się, a jednak tego nie czuć. 442 00:26:24,416 --> 00:26:26,710 Nie czuć, ale mówią, że się kręci. 443 00:26:27,210 --> 00:26:30,130 Kręcimy się, kochani, i to bardzo szybko. 444 00:26:30,213 --> 00:26:32,841 Unosimy się w kosmosie. 445 00:26:32,924 --> 00:26:36,678 Mamy piękną oś przechodzącą przez środek planety. 446 00:26:36,761 --> 00:26:40,724 Dużą, piękną, długą oś. Już takich nie robią. 447 00:26:40,807 --> 00:26:42,642 Naprawdę nie robią. 448 00:26:42,726 --> 00:26:46,521 Mamy oś, ale ona jest przechylona. 449 00:26:46,605 --> 00:26:49,858 Gdybym to ja rządził, to bym ją wyprostował. 450 00:26:50,358 --> 00:26:51,443 Raz-dwa. 451 00:26:51,526 --> 00:26:53,236 Ale nic nie szkodzi. 452 00:26:53,320 --> 00:26:54,988 Dzięki, Obama. 453 00:26:56,489 --> 00:26:58,783 I tak sobie dryfuje w kosmosie. 454 00:26:58,867 --> 00:27:00,577 Piękna Błękitna. 455 00:27:00,660 --> 00:27:03,913 Mamy mały księżyc. Widzieliście go? Piękny księżyc. 456 00:27:03,997 --> 00:27:06,374 Wygląda jak sutek na cycku. 457 00:27:06,458 --> 00:27:09,336 Jak jeden cycek dryfujący w kosmosie. 458 00:27:09,419 --> 00:27:12,547 Powinny być dwa. Dwa są lepsze od jednego. 459 00:27:13,048 --> 00:27:14,883 Ale lepszy jeden niż żaden. 460 00:27:14,966 --> 00:27:17,969 Mogę mówić »cycki«? Nieważne, i tak powiedziałem. 461 00:27:18,053 --> 00:27:19,804 Jestem władcą tej planety. 462 00:27:19,888 --> 00:27:22,766 Czego chcecie? Co mogę dla was zrobić?”. 463 00:27:23,350 --> 00:27:27,437 A ona na to: „Przepraszam, nie wiedziałam, że już was najechaliśmy”. 464 00:27:40,325 --> 00:27:41,785 I tak przeżyjemy. 465 00:27:47,957 --> 00:27:50,627 Nie zdziwiłoby nas, gdyby okazał się kosmitą. 466 00:27:51,461 --> 00:27:53,588 Myślę, że odetchnęlibyśmy z ulgą. 467 00:27:54,089 --> 00:27:57,425 Ludzie by mówili: „O mój Boże, to wszystko wyjaśnia”. 468 00:27:58,301 --> 00:28:02,931 Gdyby przyleciało dwóch kosmitów wyglądających jak jego rodzice, 469 00:28:03,014 --> 00:28:08,061 mówiąc: „Pomóżcie nam, zostawiliśmy tu syna kilka dekad temu. 470 00:28:08,144 --> 00:28:10,271 Gdzie jest nasz synek?”, 471 00:28:10,355 --> 00:28:12,065 powiedzielibyśmy: „Chodźcie. 472 00:28:12,565 --> 00:28:14,359 Zabierajcie dzieciaka”. 473 00:28:17,904 --> 00:28:19,739 Chłop jest nie z tej ziemi. 474 00:28:24,953 --> 00:28:26,413 A teraz 475 00:28:27,080 --> 00:28:29,374 jesteśmy świadkami historii. 476 00:28:30,709 --> 00:28:32,419 Myślicie czasem o tym? 477 00:28:33,128 --> 00:28:39,300 Wszyscy żyjemy w dziejach historii. 478 00:28:39,926 --> 00:28:42,762 I nie chodzi o czas, który minął. 479 00:28:42,846 --> 00:28:46,474 Bo jest ta nudna historia: „I wtedy ludzie się tu osiedlili”. 480 00:28:46,975 --> 00:28:48,017 Dobra, nieważne. 481 00:28:48,101 --> 00:28:50,437 Ja mówię o ciekawej historii. 482 00:28:50,520 --> 00:28:53,148 Czytasz i myślisz: „Jak to było wtedy?”. 483 00:28:53,231 --> 00:28:54,649 Jesteśmy w tym „wtedy”. 484 00:28:56,192 --> 00:28:57,152 To my wszyscy. 485 00:28:57,235 --> 00:28:59,446 Moja historia będzie okropna. 486 00:29:00,363 --> 00:29:03,658 Bo teraz w Białym Domu nagrywają wszystkie rozmowy. 487 00:29:03,742 --> 00:29:05,785 Zachowują je dla potomnych. 488 00:29:05,869 --> 00:29:08,121 Czyli za jakieś 300 lat 489 00:29:08,204 --> 00:29:12,208 uczeni będą badać starych prezydentów i Biały Dom. 490 00:29:12,292 --> 00:29:14,919 „Jak to było 300 lat temu?”. 491 00:29:15,003 --> 00:29:18,089 „Nie wiem, ale prowadzący gali Grammy był do kitu. 492 00:29:19,007 --> 00:29:22,051 Tak, podobno to był jakiś frajer. 493 00:29:28,057 --> 00:29:31,144 A na Super Bowl wystąpił królik, też okropny. 494 00:29:31,811 --> 00:29:34,689 Beznadziejny. Co za czasy”. 495 00:29:40,570 --> 00:29:43,656 Dziwne jest to, że żyjąc na kartach historii, 496 00:29:45,158 --> 00:29:48,953 niczego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. 497 00:29:49,496 --> 00:29:52,332 Gdy zagłębiamy się w historię albo się uczymy, 498 00:29:52,415 --> 00:29:56,419 wydarzenia są przedstawiane jako nieuniknione. 499 00:29:57,420 --> 00:30:00,673 Czytając, zakładamy, że tak zawsze miało być, 500 00:30:00,757 --> 00:30:02,342 bo tak się zakończyło. 501 00:30:02,425 --> 00:30:03,760 Gdybym zapytał ludzi: 502 00:30:03,843 --> 00:30:05,887 „Czy naziści zawsze przegrają?”, 503 00:30:05,970 --> 00:30:07,847 odpowiedzieliby: „Oczywiście”. 504 00:30:07,931 --> 00:30:12,602 A jednak wtedy ludzie walczący w wojnie myśleli, że to naziści wygrają. 505 00:30:12,685 --> 00:30:15,522 W pewnym momencie wydawało się, że mają przewagę. 506 00:30:17,357 --> 00:30:20,109 Żyjąc na kartach historii stawka jest inna. 507 00:30:23,404 --> 00:30:25,824 Kiedy jestem w Waszyngtonie, 508 00:30:26,491 --> 00:30:30,453 często odwiedzam Narodowe Muzeum Historii Afroamerykanów. 509 00:30:31,496 --> 00:30:32,539 I… 510 00:30:34,249 --> 00:30:35,458 jeśli nie byliście, 511 00:30:35,542 --> 00:30:39,420 to powiem wam, że to jedno z najgłębszych doświadczeń, 512 00:30:39,504 --> 00:30:41,548 jakie można przeżyć. 513 00:30:41,631 --> 00:30:47,178 To muzeum jest inne niż wszystkie, w których byłem, z kilku powodów. 514 00:30:47,262 --> 00:30:52,183 Po pierwsze, opowiada najpełniejszą z możliwych 515 00:30:52,267 --> 00:30:56,396 historię czarnych ludzi w Ameryce, czyli historię. 516 00:30:56,479 --> 00:30:58,439 Ale o niej często się nie mówi. 517 00:30:58,523 --> 00:30:59,816 Wchodząc do budynku, 518 00:30:59,899 --> 00:31:02,819 nie możesz iść, gdzie chcesz, jak w wielu muzeach. 519 00:31:02,902 --> 00:31:07,240 Zwykle w muzeum wybierasz pomiędzy dinozaurami a kosmosem. 520 00:31:07,323 --> 00:31:09,951 Tam drogę wyznacza czas. 521 00:31:10,451 --> 00:31:14,873 Zaczyna się od samego początku historii czarnych w Ameryce, 522 00:31:14,956 --> 00:31:18,084 a potem przechodzi do czasów obecnych. 523 00:31:18,167 --> 00:31:20,920 Zaczyna się pod ziemią, dosłownie w piwnicy, 524 00:31:21,004 --> 00:31:23,590 i od niewolnictwa. Uwaga, spoiler. 525 00:31:24,674 --> 00:31:26,551 Potem poznaje się historię 526 00:31:26,634 --> 00:31:29,220 i dochodzi do końca, a tam Oprah. 527 00:31:35,685 --> 00:31:37,353 To muzeum zmusza 528 00:31:38,104 --> 00:31:40,523 do zadawania sobie pytań. 529 00:31:40,607 --> 00:31:42,442 Byłem tam ostatnio 530 00:31:42,525 --> 00:31:47,447 i przechodziłem przez pierwsze piętro. 531 00:31:48,197 --> 00:31:51,826 Znajduje się pod ziemią i opowiada o niewolnictwie, 532 00:31:51,910 --> 00:31:55,747 transatlantyckim handlu niewolnikami i Kolei Podziemnej. 533 00:31:55,830 --> 00:31:57,957 To emocjonalna podróż. 534 00:31:58,458 --> 00:32:00,126 Mówi o bólu, ucisku, 535 00:32:00,209 --> 00:32:03,379 ale potem także 536 00:32:03,463 --> 00:32:07,425 o powstaniu, walce o swoje wartości i o zwycięstwie. 537 00:32:08,635 --> 00:32:09,969 To bardzo angażujące 538 00:32:10,053 --> 00:32:12,972 i ludzie przeżywają wizytę na różne sposoby. 539 00:32:13,056 --> 00:32:15,475 Obok mnie stało dwóch chłopaków, 540 00:32:15,558 --> 00:32:17,226 może 14-letnich, 541 00:32:17,727 --> 00:32:20,396 którzy rozmawiali, a ja podsłuchiwałem. 542 00:32:20,480 --> 00:32:22,231 Jeden mówi do drugiego: 543 00:32:22,315 --> 00:32:26,402 „Ej, stary, a co byś zrobił, gdybyś tam był? Byłbyś niewolnikiem?”. 544 00:32:26,486 --> 00:32:30,740 A ten drugi: „Co? Nie, stary, nie dałbym im się. 545 00:32:31,240 --> 00:32:34,494 Dojechałbym ich. Nie zrobiliby ze mnie niewolnika”. 546 00:32:34,577 --> 00:32:38,039 „Świrujesz”. „Serio bym ich dojechał”. 547 00:32:38,122 --> 00:32:39,499 Śmiali się i gadali. 548 00:32:39,582 --> 00:32:41,918 To była albo mania młodości, 549 00:32:42,001 --> 00:32:45,338 która jest potrzebna do rewolucji, albo ich osobowość. 550 00:32:45,421 --> 00:32:47,048 Ale to nieważne. 551 00:32:47,131 --> 00:32:50,218 Podobało mi się, że zadali sobie to pytanie. 552 00:32:51,427 --> 00:32:54,681 Jako kto zapiszesz się na kartach historii? 553 00:32:57,225 --> 00:33:00,520 Dzięki nim sam zadałem sobie to pytanie i… 554 00:33:02,772 --> 00:33:05,108 muszę popracować nad pewnością siebie, 555 00:33:05,191 --> 00:33:09,278 bo nie wymyśliłem niczego heroicznego. 556 00:33:10,571 --> 00:33:13,408 Co bym robił w czasach niewolnictwa? 557 00:33:13,491 --> 00:33:16,494 Pracowałbym bardzo ciężko 558 00:33:17,870 --> 00:33:20,206 i zobaczył, co się stanie. 559 00:33:20,873 --> 00:33:23,584 Nie byłbym bohaterem. Nie zdobyłbym się na to. 560 00:33:23,668 --> 00:33:25,211 Podziwiam tych, co mówią: 561 00:33:25,294 --> 00:33:28,798 „Gdybym był w sklepie podczas napadu, to bym…” 562 00:33:28,881 --> 00:33:31,009 Ja nie mam tego w sobie. 563 00:33:31,092 --> 00:33:35,638 Byłbym na polu, ciężko pracował i pilnował swojego nosa. 564 00:33:35,722 --> 00:33:39,142 Facet na koniu by mówił: „Zbieraj tę cholerną bawełnę”. 565 00:33:39,225 --> 00:33:43,187 A ja: „Tak, panie. Już zbieram bawełnę. Zbieram, zbieram, panie”. 566 00:33:43,271 --> 00:33:45,606 Ale gdyby odjechał, to bym go zjechał. 567 00:33:45,690 --> 00:33:47,817 Obsmarowałbym go równo. 568 00:33:47,900 --> 00:33:49,402 „Co za debil. 569 00:33:51,654 --> 00:33:52,905 Wraca? Nie”. 570 00:33:56,367 --> 00:33:58,578 Ale nie byłbym bohaterem. 571 00:33:59,954 --> 00:34:01,831 Kto inny by nim był. 572 00:34:01,914 --> 00:34:03,458 Przyszłaby Harriet Tubman. 573 00:34:03,541 --> 00:34:06,669 Powiedziałaby: „Psst, hej, Trev”. 574 00:34:06,753 --> 00:34:09,422 A ja: „Cześć, Harriet. 575 00:34:09,922 --> 00:34:11,132 Jak się masz?”. 576 00:34:11,632 --> 00:34:13,217 „Chujowo”. 577 00:34:14,510 --> 00:34:16,137 „O nie, co się stało?” 578 00:34:16,220 --> 00:34:19,974 „Niewolnictwo. Co z tobą, chłopcze? Głupi jesteś?” 579 00:34:20,058 --> 00:34:23,478 „No tak. Głupie pytanie. Co tam, Harriet?” 580 00:34:23,561 --> 00:34:25,396 „Przyszłam ci powiedzieć, 581 00:34:25,897 --> 00:34:28,441 że dziś w nocy uciekamy”. 582 00:34:30,026 --> 00:34:31,402 „»My«, czyli kto?” 583 00:34:33,696 --> 00:34:37,033 „Wszyscy, Trevor. Wynosimy się stąd. 584 00:34:37,116 --> 00:34:38,785 Uciekamy, skarbie”. 585 00:34:38,868 --> 00:34:42,330 „Ale ten facet na koniu mówił, że nie powinniśmy uciekać. 586 00:34:43,122 --> 00:34:45,374 Naprawdę nie lubi, gdy ktoś odchodzi. 587 00:34:45,875 --> 00:34:49,962 Chyba ma lęk separacyjny. Powinien z kimś o tym porozmawiać”. 588 00:34:50,046 --> 00:34:53,674 „Mam w dupie, co mówił. Spadamy stąd. 589 00:34:54,175 --> 00:34:55,510 Chcesz tu zostać?” 590 00:34:55,593 --> 00:34:59,305 „Tak, chyba zostanę i zobaczę, jak to się potoczy”. 591 00:34:59,388 --> 00:35:02,558 „Co ty pleciesz? O co ci chodzi? Nie idziesz?” 592 00:35:02,642 --> 00:35:05,561 „Nie, nie idę”. „Nie wierzę. 593 00:35:05,645 --> 00:35:07,980 Wszyscy mulaci są tacy sami”. 594 00:35:09,398 --> 00:35:10,983 „Co?” „Tak. 595 00:35:11,484 --> 00:35:13,277 Boisz się, co? 596 00:35:13,361 --> 00:35:15,404 Jesteś tchórzliwą pipą”. 597 00:35:16,405 --> 00:35:20,243 „Tak, Harriet. Nie zaprzeczę. Jestem tchórzliwą pipą”. 598 00:35:20,326 --> 00:35:22,954 „Ty tchórzliwa pipo. 599 00:35:23,037 --> 00:35:25,873 Jesteś prawie tak słaby jak Jimmy Kimmel”. 600 00:35:43,224 --> 00:35:45,643 Niektóre żarty opowiadam dla siebie. 601 00:35:48,104 --> 00:35:49,313 O rany. 602 00:35:53,442 --> 00:35:55,903 Wszyscy zadawali sobie to pytanie. 603 00:35:55,987 --> 00:35:57,029 Wszyscy. 604 00:35:57,113 --> 00:36:00,741 Jedną z najciekawszych reakcji zaobserwowałem 605 00:36:00,825 --> 00:36:05,371 u grupki białych osób stojących przy wystawie. 606 00:36:05,454 --> 00:36:10,084 To byli bardzo liberalni biali ludzie. 607 00:36:10,168 --> 00:36:13,713 Bardzo liberalni biali… 608 00:36:13,796 --> 00:36:19,010 Bardzo, bardzo liberalni biali ludzie. 609 00:36:19,093 --> 00:36:22,680 Przeżywali to bardziej niż czarni ludzie. 610 00:36:25,641 --> 00:36:28,269 Żeby pokazać, jak bardzo, był taki moment, 611 00:36:28,352 --> 00:36:32,148 w którym czarni ludzie zwiedzali tę wystawę. 612 00:36:32,231 --> 00:36:34,859 Byli i czarni, i biali, 613 00:36:34,942 --> 00:36:38,196 bo każdy mógł wejść, nie? 614 00:36:40,948 --> 00:36:43,451 Czarni zwiedzający przeżywali 615 00:36:43,534 --> 00:36:46,078 pełne, ludzkie doświadczenie czarnych. 616 00:36:46,162 --> 00:36:49,123 Niektórzy płakali, potem rozmawiali ze znajomymi, 617 00:36:49,207 --> 00:36:51,959 opowiadali historie, śmiali się itd. 618 00:36:52,043 --> 00:36:54,587 Ktoś się zaśmiał w trakcie rozmowy. 619 00:36:56,005 --> 00:36:58,716 Wtedy biała kobieta po drugiej stronie, 620 00:36:58,799 --> 00:37:01,093 przewodniczka grupy, odwróciła się 621 00:37:01,177 --> 00:37:03,930 i zrobiła: „Cśś”. 622 00:37:15,608 --> 00:37:17,360 Tacy byli liberalni. 623 00:37:19,695 --> 00:37:23,866 Myślałem, że nic tego nie przebije, ale oglądała zdjęcie, 624 00:37:23,950 --> 00:37:26,953 jedno z pierwszych, jakie kiedykolwiek zrobiono. 625 00:37:27,036 --> 00:37:30,873 Zdjęcie przedstawiało białego mężczyznę na plantacji, 626 00:37:30,957 --> 00:37:33,751 stojącego na polu i uśmiechającego się. 627 00:37:33,834 --> 00:37:35,795 Od ucha do ucha. 628 00:37:36,379 --> 00:37:39,215 Ta kobieta patrzyła na zdjęcie i powiedziała: 629 00:37:39,298 --> 00:37:40,466 „Ja… 630 00:37:43,302 --> 00:37:45,263 Gdybym tam była, 631 00:37:46,597 --> 00:37:48,516 gdyby to się działo przy mnie, 632 00:37:48,599 --> 00:37:53,271 przysięgam na Boga, gdyby to się działo przy mnie, 633 00:37:55,106 --> 00:37:57,441 nigdy bym się nie uśmiechnęła!”. 634 00:38:04,907 --> 00:38:08,536 Myślałem, że inaczej zakończy to zdanie. 635 00:38:08,619 --> 00:38:12,206 Myślałem, że powie: „Gdybym tam była, walczyłabym. 636 00:38:12,290 --> 00:38:14,500 Uwalniałabym. Zrobiłabym…” Nie. 637 00:38:14,583 --> 00:38:18,546 „Miałabym niewolników, ale nie cieszyłabym się z tego”. 638 00:38:19,338 --> 00:38:22,633 Płakałaby. „Przykro mi, że tak jest. 639 00:38:22,717 --> 00:38:24,844 Przepraszam. Odkurz za kanapą. 640 00:38:24,927 --> 00:38:28,055 Ale tak, przykro mi. Nie mogę”. 641 00:38:31,600 --> 00:38:33,728 To było coś. 642 00:38:33,811 --> 00:38:36,605 Spędziłem na tym poziomie ponad godzinę. 643 00:38:37,606 --> 00:38:41,152 Na koniec byłem tak poruszony pytaniem: 644 00:38:41,235 --> 00:38:43,904 „Jako kto zapiszesz się na kartach historii?”, 645 00:38:43,988 --> 00:38:47,825 że napisałem do jednego z moich najlepszych przyjaciół, Davida. 646 00:38:47,908 --> 00:38:50,619 To mój pierwszy przyjaciel Amerykanin. 647 00:38:50,703 --> 00:38:55,416 Dwadzieścia lat temu przyjechał do RPA na projekt szkolny. 648 00:38:55,499 --> 00:38:57,543 Przypadkiem się zaprzyjaźniliśmy 649 00:38:57,626 --> 00:39:00,671 i namówił mnie do emigracji do USA i występowania. 650 00:39:00,755 --> 00:39:03,841 Reszta to historia. Od tamtej pory się przyjaźnimy. 651 00:39:03,924 --> 00:39:06,302 To piękna historia. 652 00:39:06,802 --> 00:39:08,929 A nasze życia są tak różne. 653 00:39:09,013 --> 00:39:13,893 On jest wysokim, chudym, białym chłopakiem z Karoliny Północnej. 654 00:39:13,976 --> 00:39:16,228 Przesympatycznym, bardzo szczerym. 655 00:39:16,312 --> 00:39:19,231 Dlatego uwielbiam go wkręcać. 656 00:39:19,315 --> 00:39:22,818 Gdy opuściłem wystawę, napisałem do niego: 657 00:39:22,902 --> 00:39:25,946 „Dave, muszę cię o coś poprosić”. 658 00:39:26,447 --> 00:39:28,991 A on odpisał: „Co tam, stary?”. 659 00:39:29,075 --> 00:39:30,409 Odpisałem: 660 00:39:30,493 --> 00:39:32,661 „Jeśli niewolnictwo wróci, 661 00:39:33,412 --> 00:39:37,750 obiecujesz, że weźmiesz mnie do siebie i będziesz mnie dobrze traktował?” 662 00:39:40,044 --> 00:39:43,923 A on odpisał: „Stary, co?”. 663 00:39:45,925 --> 00:39:50,346 „Obiecujesz, że weźmiesz mnie do siebie i będziesz mnie dobrze traktował?” 664 00:39:50,429 --> 00:39:52,807 A on: „O czym ty mówisz?”. 665 00:39:52,890 --> 00:39:54,558 A ja: „Tak czy nie?”. 666 00:39:55,810 --> 00:39:59,105 Zobaczyłem kropeczki i wiedziałem, że pisze, 667 00:39:59,605 --> 00:40:00,689 pisze, 668 00:40:01,565 --> 00:40:03,651 pisze, 669 00:40:04,318 --> 00:40:05,444 pisze, 670 00:40:06,195 --> 00:40:07,113 pisze, 671 00:40:07,196 --> 00:40:08,739 pisze. 672 00:40:08,823 --> 00:40:10,116 A potem zadzwonił. 673 00:40:12,952 --> 00:40:18,707 Zapytał: „O co ci chodzi? Co ty gadasz? Co jest? Jakie niewolnictwo?”. 674 00:40:18,791 --> 00:40:20,167 A ja: „Chcę wiedzieć. 675 00:40:20,251 --> 00:40:22,044 Jeśli niewolnictwo wróci, 676 00:40:22,128 --> 00:40:24,588 obiecujesz, że będę twoim niewolnikiem?”. 677 00:40:24,672 --> 00:40:28,968 On na to: „Nie, stary. O czym ty mówisz? Niewolnictwo nie wróci”. 678 00:40:29,051 --> 00:40:32,054 „To samo mówili o Pogromcach duchów. Odpowiedz. 679 00:40:32,638 --> 00:40:34,473 Weźmiesz mnie do siebie czy…”. 680 00:40:34,557 --> 00:40:36,475 A on: „Nie, stary, nie. 681 00:40:36,559 --> 00:40:38,811 Nie zrobiłbym z ciebie niewolnika. 682 00:40:38,894 --> 00:40:43,065 Chłopie, nie miałbym żadnych niewolników. 683 00:40:43,149 --> 00:40:46,277 Nigdy nie zniewoliłbym ludzi. To nie w porządku”. 684 00:40:46,360 --> 00:40:48,279 „Nie bądź taki świętoszkowaty. 685 00:40:48,362 --> 00:40:50,906 Chcę wiedzieć, czy byś mnie wziął”. 686 00:40:50,990 --> 00:40:52,408 „Nie zrobiłbym tego”. 687 00:40:52,491 --> 00:40:54,243 „Aha, rozumiem. 688 00:40:54,326 --> 00:40:57,663 Czyli pozwoliłbyś, żebym został czyimś niewolnikiem. 689 00:40:57,746 --> 00:41:00,833 Niewolnictwo wraca, łapią mnie, biczują. 690 00:41:00,916 --> 00:41:03,252 Jestem dosłownie jak Django. 691 00:41:03,335 --> 00:41:07,465 Wychłostają mnie, bo mój kumpel nie skorzystał z białego przywileju, 692 00:41:07,548 --> 00:41:10,885 by wziąć mnie do siebie i ze mną poczilować? 693 00:41:10,968 --> 00:41:14,221 Zrywam bawełnę, a mógłbym grać z tobą na PlayStation. 694 00:41:14,305 --> 00:41:17,266 W Call of Duty, w Verdansku, jak za dawnych czasów. 695 00:41:17,349 --> 00:41:19,226 Ale nie, wolisz być woke 696 00:41:19,310 --> 00:41:21,520 niż uratować mnie przed biczowaniem. 697 00:41:21,604 --> 00:41:24,273 On: „Nie”. Ja: „Chcesz tego? 698 00:41:24,356 --> 00:41:27,151 „Chcesz, żebym był bity, co?” On: „Nie, dobra. 699 00:41:27,234 --> 00:41:28,277 Dobra, stary. 700 00:41:28,360 --> 00:41:32,573 Gdyby niewolnictwo wróciło, byłbyś moim niewolnikiem”. 701 00:41:32,656 --> 00:41:34,950 Ja: „Aha! Czyli miałbyś niewolników”. 702 00:41:39,872 --> 00:41:42,333 Mówię: „Dobra, na razie”. A on: „Nie!”. 703 00:41:45,836 --> 00:41:47,338 Nadal mi nie wybaczył. 704 00:41:54,512 --> 00:41:57,014 Jako kto zapiszesz się na kartach historii? 705 00:41:58,641 --> 00:42:00,601 To trudne pytanie. 706 00:42:04,855 --> 00:42:08,776 Przechodząc od jednej wystawy do drugiej, 707 00:42:09,276 --> 00:42:11,362 przechodzi się przez Rekonstrukcję, 708 00:42:11,862 --> 00:42:13,113 prawa Jima Crowa, 709 00:42:13,197 --> 00:42:15,199 Ruch Praw Obywatelskich. 710 00:42:16,033 --> 00:42:19,245 To robi wrażenie samo w sobie, 711 00:42:19,328 --> 00:42:22,373 ale ponieważ minęło 60 lat 712 00:42:22,456 --> 00:42:24,667 od przemówienia „Mam marzenie”, 713 00:42:25,167 --> 00:42:27,211 rozbudowano część wystawy 714 00:42:27,294 --> 00:42:30,631 poświęconej życiu doktora Martina Luthera Kinga. 715 00:42:32,841 --> 00:42:36,053 Można zobaczyć jego pisma, 716 00:42:36,136 --> 00:42:38,264 przemyślenia, dzienniki, 717 00:42:38,347 --> 00:42:40,975 listy do innych ludzi, do opinii publicznej, 718 00:42:41,058 --> 00:42:43,727 korespondencję z przyjaciółmi, 719 00:42:43,811 --> 00:42:44,937 wywiady i wszystko. 720 00:42:45,020 --> 00:42:50,401 Widzi się jego życie w szczegółach, które mało kto zna. 721 00:42:51,527 --> 00:42:54,572 Nie chcę mówić za wszystkich, 722 00:42:54,655 --> 00:42:57,700 ale gdy uczą nas o MLK, 723 00:42:58,200 --> 00:43:03,372 poznajemy ugrzecznioną i nieciekawą wersję jego życia. 724 00:43:03,914 --> 00:43:07,501 Wiecie? Wszystko wydaje się proste i nieuniknione. 725 00:43:08,002 --> 00:43:11,630 Kiedy nas uczą, mówią: „Był sobie Martin Luther King. 726 00:43:11,714 --> 00:43:14,758 Nie zgadzał się z rzeczywistością, szedł po moście, 727 00:43:14,842 --> 00:43:17,511 miał marzenie i żył długo i szczęśliwie. 728 00:43:17,595 --> 00:43:20,264 Wesołego Dnia MLK. Oto 50% zniżki na materac”. 729 00:43:21,932 --> 00:43:26,520 Ale jakby się przyjrzeć jego życiu, to wcale tak nie było. 730 00:43:26,604 --> 00:43:30,399 Dosłownie, ludzie mówią o tym w taki sposób, 731 00:43:30,482 --> 00:43:34,903 że to brzmi jak fabuła filmu Disneya. 732 00:43:34,987 --> 00:43:37,865 „Tego lata jeden człowiek 733 00:43:37,948 --> 00:43:40,659 i jedno marzenie zmieniły świat”. 734 00:43:40,743 --> 00:43:42,077 „Mam marzenie”. 735 00:43:42,578 --> 00:43:45,247 „Timothée Chalamet jako Martin Luther King. 736 00:43:45,331 --> 00:43:47,541 Tylko w Disney+”. 737 00:43:50,002 --> 00:43:51,545 Tak to wygląda. 738 00:43:56,008 --> 00:43:59,637 Ale zagłębiwszy się w jego życie, 739 00:43:59,720 --> 00:44:02,139 w szczegóły jego dni 740 00:44:02,640 --> 00:44:06,226 i w doświadczenia MLK i jego otoczenia, dowiemy się, 741 00:44:07,936 --> 00:44:11,398 że był aresztowany jakieś 29 razy 742 00:44:11,899 --> 00:44:14,276 w ciągu czterech lat. 743 00:44:14,360 --> 00:44:15,527 Fałszywe zarzuty. 744 00:44:15,611 --> 00:44:18,238 Czasem zamykano go samego w celi 745 00:44:18,322 --> 00:44:21,075 bez jedzenia, telefonu, niczego. 746 00:44:21,575 --> 00:44:23,869 Czasami go bito. 747 00:44:23,952 --> 00:44:26,955 Dostrzeżemy szczegóły jego życia. 748 00:44:27,039 --> 00:44:28,957 Wypędzano go z miast. 749 00:44:29,833 --> 00:44:31,835 Ścigał go rząd federalny. 750 00:44:31,919 --> 00:44:34,838 Sam J. Edgar Hoover, szef FBI, 751 00:44:34,922 --> 00:44:40,010 uznał Martina Luthera Kinga za najgroźniejszego człowieka w Ameryce. 752 00:44:40,511 --> 00:44:44,807 FBI prowadziło zorganizowaną kampanię, by go zniszczyć. 753 00:44:44,890 --> 00:44:47,559 Chciało zerwać jego więzi i relacje zawodowe. 754 00:44:47,643 --> 00:44:50,646 Najgorsze było to, że założyli mu podsłuch 755 00:44:50,729 --> 00:44:53,732 i dowiedzieli się, że ma romans. 756 00:44:53,816 --> 00:44:57,027 Zadzwonili do jego żony i go podkablowali, 757 00:44:57,111 --> 00:45:00,406 bo myśleli, że to zniszczy jego małżeństwo 758 00:45:00,489 --> 00:45:01,990 i cały ruch. 759 00:45:02,491 --> 00:45:03,325 Tak. 760 00:45:03,409 --> 00:45:05,160 FBI próbowało 761 00:45:05,953 --> 00:45:08,414 obsmarować Martina Luthera Kinga. 762 00:45:08,497 --> 00:45:11,166 To zmienia moją ocenę tej organizacji. 763 00:45:11,834 --> 00:45:13,961 FBI wydaje się takie poważne. 764 00:45:14,044 --> 00:45:15,838 Teraz mamy prawdziwy obraz. 765 00:45:16,422 --> 00:45:19,967 Rano w budynku J. Edgara Hoovera: 766 00:45:20,050 --> 00:45:22,803 „Co robisz, Kowalski?” „Ścigam dilerów”. 767 00:45:22,886 --> 00:45:24,263 „A ty?” 768 00:45:24,346 --> 00:45:27,057 „Przestępstwa kryminalne, zwłaszcza finansowe”. 769 00:45:27,141 --> 00:45:29,435 „A ty?”. „Dramy”! 770 00:45:35,023 --> 00:45:37,901 Na wystawie widać całe życie MLK. 771 00:45:37,985 --> 00:45:41,780 Życie wewnętrzne w listach i zewnętrzne w relacjach innych. 772 00:45:44,116 --> 00:45:48,245 Jedna z sekcji opisuje okres czterech lat, 773 00:45:48,954 --> 00:45:54,001 w którym dr King i inni czarni próbowali być obsłużeni 774 00:45:54,084 --> 00:45:57,838 w restauracjach, które segregowały czarnych 775 00:45:57,921 --> 00:45:59,757 i nie serwowały im jedzenia. 776 00:46:00,257 --> 00:46:04,094 Wchodzili do restauracji, siadali, odświętnie ubrani, 777 00:46:04,178 --> 00:46:05,596 i odmawiano im obsługi. 778 00:46:05,679 --> 00:46:08,891 Wyrzucano ich, wyzywano, opluwano. 779 00:46:09,433 --> 00:46:10,934 Nierzadko bito. 780 00:46:11,560 --> 00:46:13,604 Doznawali wstrząśnień, krwawili. 781 00:46:13,687 --> 00:46:15,814 Wracali, myli się i znów próbowali. 782 00:46:15,898 --> 00:46:18,692 Wracali, myli się i znów próbowali. 783 00:46:18,776 --> 00:46:20,402 Dziś mówimy: 784 00:46:20,486 --> 00:46:22,696 „Postąpili słusznie. Wywalczyli to”. 785 00:46:22,780 --> 00:46:26,492 Tak, ale czytając jego biografię, widać, że to nie było pewne. 786 00:46:27,242 --> 00:46:29,661 Nie było gwarancji, że to się uda. 787 00:46:29,745 --> 00:46:32,080 Nie było przesłanek, że to działa. 788 00:46:32,164 --> 00:46:34,792 A jednak wytrwali. 789 00:46:35,918 --> 00:46:38,796 Zagłębiając się w jego życie i dzieła, 790 00:46:38,879 --> 00:46:43,217 zastanawiałem się, czy kiedykolwiek żałował. 791 00:46:44,301 --> 00:46:48,889 Czy miał moment, w którym żałował, przez co przeszedł i co robił? 792 00:46:49,973 --> 00:46:52,851 Może gdy pierwszy raz spróbował jedzenia białych? 793 00:47:00,192 --> 00:47:03,237 Do tego momentu to była tylko teoria. 794 00:47:04,196 --> 00:47:06,156 Czarnym odmawiano obsługi. 795 00:47:06,240 --> 00:47:09,785 Chcieli być obsługiwani w białych lokalach, 796 00:47:10,285 --> 00:47:12,204 ale nigdy w nich nie jedli. 797 00:47:12,830 --> 00:47:16,208 Siadali przy ladzie, a właściciel mówił: „Cholera jasna! 798 00:47:16,291 --> 00:47:19,086 Nie chcę tu takich jak ty! Wynocha, chłopcze!” 799 00:47:19,169 --> 00:47:21,797 A on: „Bracie, mam marzenie. 800 00:47:21,880 --> 00:47:25,384 Marzę, że pewnego dnia, bez względu na kolor skóry, 801 00:47:25,467 --> 00:47:27,469 wszyscy będą mogli tu zasiąść, 802 00:47:27,553 --> 00:47:30,013 nasi bracia i siostry, czarni i biali, 803 00:47:30,097 --> 00:47:34,309 a Ameryka dotrzyma obietnicy, że wszyscy ludzie są równi. 804 00:47:34,393 --> 00:47:37,479 Mam marzenie, że pewnego dnia…”. „Weź się zamknij! 805 00:47:37,563 --> 00:47:41,024 Wygrałeś. Zmienili prawo. Spójrz na telewizor. 806 00:47:41,108 --> 00:47:42,568 Masz to swoje jedzenie”. 807 00:47:44,945 --> 00:47:46,738 „Dziękuję bardzo”. 808 00:47:56,915 --> 00:47:58,375 „O cholera. 809 00:48:03,964 --> 00:48:05,883 Mam nowe marzenie. 810 00:48:08,468 --> 00:48:12,723 Marzę o tym, by biali odkryli przyprawy. 811 00:48:14,933 --> 00:48:19,229 Marzę, by przestali uznawać czarny pieprz za coś ostrego. 812 00:48:22,024 --> 00:48:24,443 Marzę, że wszyscy się zjednoczymy, 813 00:48:24,526 --> 00:48:27,905 by pokonać prawdziwego białego diabła — majonez”. 814 00:48:35,787 --> 00:48:38,206 Wyobraźcie sobie, jak niezręczny był 815 00:48:39,333 --> 00:48:42,336 ten pierwszy spacer po pierwszym posiłku. 816 00:48:43,670 --> 00:48:46,673 Martin i jego kumple szli na parking. 817 00:48:47,758 --> 00:48:48,926 W ciszy. 818 00:48:58,894 --> 00:49:00,395 „Po to to wszystko? 819 00:49:03,732 --> 00:49:05,317 O to walczyłeś, Martin?” 820 00:49:05,400 --> 00:49:07,569 „Przepraszam, nie wiedziałem”. 821 00:49:07,653 --> 00:49:11,782 „Cholera, Martin! Dałeś się pobić za to gówno? Próbowałeś tego?” 822 00:49:11,865 --> 00:49:16,286 „Myślałem, że jest pyszne i dlatego nam odmawiają. Przepraszam. 823 00:49:16,370 --> 00:49:18,288 Sorki, chłopaki. Mój błąd”. 824 00:49:18,372 --> 00:49:22,918 „Kurde, Martin. To smakuje jak depresja. O to walczyliśmy?” 825 00:49:23,001 --> 00:49:28,256 „Wybaczcie. Wynagrodzę wam to. Kupię wszystkim Popeyes po drodze”. 826 00:49:37,432 --> 00:49:38,892 Jako kto zapiszesz się 827 00:49:40,185 --> 00:49:41,395 na kartach historii? 828 00:49:48,902 --> 00:49:49,861 Dziękuję. 829 00:50:00,580 --> 00:50:05,002 W życiu zabawne jest to, 830 00:50:06,336 --> 00:50:10,382 że gdy dzieje się coś wielkiego, 831 00:50:11,425 --> 00:50:13,844 to drobne rzeczy nie ustają. 832 00:50:16,805 --> 00:50:21,893 To, że dzieje się coś wielkiego, nie znaczy, że drobne rzeczy ustają. 833 00:50:22,894 --> 00:50:23,812 Wiecie? 834 00:50:25,480 --> 00:50:28,525 To jedna z zagadek życia. 835 00:50:29,026 --> 00:50:34,448 W jakim stopniu skupić się na dużych rzeczach, a w jakim stopniu na małych? 836 00:50:37,117 --> 00:50:38,618 Idealnie uchwyciła to 837 00:50:38,702 --> 00:50:41,580 pewna wymiana zdań między dwoma użytkownikami. 838 00:50:41,663 --> 00:50:46,293 Ktoś napisał: „Skończyłem szkołę. Ale super, same piątki. 839 00:50:46,376 --> 00:50:49,004 Robię imprezę. Wpadajcie wszyscy”. 840 00:50:49,087 --> 00:50:52,257 To był żart. Nie zaprosił całego Internetu. 841 00:50:52,883 --> 00:50:54,217 Ludzie zaczęli pisać. 842 00:50:54,301 --> 00:50:56,970 Ktoś skomentował ten post: „Serio? 843 00:50:57,054 --> 00:50:59,514 Robisz imprezę w takich czasach? 844 00:50:59,598 --> 00:51:03,268 To niesmaczne. Rozejrzyj się. Czy to czas na świętowanie? 845 00:51:03,351 --> 00:51:05,562 To nie czas na imprezy”. 846 00:51:05,645 --> 00:51:07,481 Rozpętała się gównoburza. 847 00:51:07,564 --> 00:51:08,899 Będę szczery. 848 00:51:08,982 --> 00:51:11,401 Rozumiałem pobudki obu stron. 849 00:51:11,485 --> 00:51:12,861 Emocjonalnie. 850 00:51:12,944 --> 00:51:17,074 Z jednej strony ktoś mówił: „Jak można świętować, 851 00:51:17,157 --> 00:51:20,911 gdy świat, jaki znamy, zdaje się rozpadać na kawałki? 852 00:51:20,994 --> 00:51:22,913 Jak można się cieszyć, 853 00:51:22,996 --> 00:51:26,333 gdy wszelkie normy i instytucje, które znamy 854 00:51:26,416 --> 00:51:29,628 i które tworzą nasze społeczeństwo legną w gruzach? 855 00:51:29,711 --> 00:51:33,715 Zaufanie publiczne spada, więc jak można urządzać imprezę?”. 856 00:51:33,799 --> 00:51:36,802 Ale druga osoba mówiła: „Dlaczego nie? 857 00:51:37,302 --> 00:51:40,430 Całe życie pracowałem, by znaleźć się w tym miejscu. 858 00:51:40,514 --> 00:51:43,725 Wbrew wszystkiemu w końcu odniosłem sukces. 859 00:51:43,809 --> 00:51:46,978 Chcę się cieszyć tą chwilą”. 860 00:51:47,687 --> 00:51:50,148 I obie strony mają rację. 861 00:51:50,774 --> 00:51:52,192 Obie mają rację. 862 00:51:55,237 --> 00:51:56,530 W każdym szpitalu 863 00:51:56,613 --> 00:52:00,951 jest oddział, gdzie właśnie ktoś się urodził, i taki, gdzie ktoś zmarł. 864 00:52:02,744 --> 00:52:05,413 Radość z początku nowego życia. 865 00:52:06,414 --> 00:52:08,708 Rozpacz po stracie ukochanej osoby. 866 00:52:09,209 --> 00:52:10,961 Oba oddziały mają rację bytu. 867 00:52:12,379 --> 00:52:14,881 Ale na którym się skupić? 868 00:52:19,469 --> 00:52:22,931 Odpowiedź znalazłem w bardzo przypadkowy sposób. 869 00:52:23,431 --> 00:52:25,684 Czytałem książkę. 870 00:52:25,767 --> 00:52:32,065 Były w niej relacje żołnierzy służących podczas I wojny światowej. 871 00:52:32,149 --> 00:52:34,943 Rozmowy z weteranami, którzy byli na wojnie. 872 00:52:35,026 --> 00:52:38,113 Książka opowiada o ich doświadczeniach. 873 00:52:39,322 --> 00:52:41,616 Wielu z nich mówiło o wojnie okopowej, 874 00:52:41,700 --> 00:52:45,328 jednej z najgorszych wojen, jakie wymyślił człowiek. 875 00:52:45,412 --> 00:52:47,539 Trwała latami. 876 00:52:47,622 --> 00:52:49,666 Żołnierze pojawiali się i znikali. 877 00:52:49,749 --> 00:52:52,085 Każdy dzień mógł być ich ostatnim. 878 00:52:52,669 --> 00:52:54,754 Pośród całej tej rozpaczy 879 00:52:54,838 --> 00:52:58,633 w opowieści każdego z żołnierzy pojawia się wspólny wątek. 880 00:52:58,717 --> 00:53:00,552 Prawie każdego. 881 00:53:00,635 --> 00:53:04,472 Ten wątek to, że znaleźli radość w okopach. 882 00:53:05,182 --> 00:53:09,102 Mieli chwile, kiedy grali w karty. 883 00:53:09,186 --> 00:53:10,187 Bawili się. 884 00:53:10,270 --> 00:53:13,899 Założyli satyryczną gazetę, 885 00:53:13,982 --> 00:53:16,067 w której żartowali z oficerów 886 00:53:16,151 --> 00:53:18,820 wydarzeń wojennych i z siebie nawzajem. 887 00:53:18,904 --> 00:53:21,448 A najdziwniejsze było to, 888 00:53:21,531 --> 00:53:25,035 jak pewnego dnia na pole bitwy weszła krowa. 889 00:53:25,118 --> 00:53:26,203 Na ziemię niczyją. 890 00:53:26,286 --> 00:53:29,331 Idealnie pomiędzy aliantów a państwa osi. 891 00:53:29,414 --> 00:53:32,918 Tak więc obie strony chciały ją dla siebie. 892 00:53:33,418 --> 00:53:35,629 Zaczęli krzyczeć do Niemców: 893 00:53:35,712 --> 00:53:39,591 „Chcemy krowę”, a Niemcy: „My też chcemy krowę”. 894 00:53:40,091 --> 00:53:41,968 Ustalili, że zagrają w grę. 895 00:53:42,052 --> 00:53:45,805 Podrzucali monety i próbowali je zestrzelić. 896 00:53:45,889 --> 00:53:49,226 Kto trafił, dostał krowę. 897 00:53:49,309 --> 00:53:52,229 Anglicy zestrzelili monetę. 898 00:53:52,312 --> 00:53:55,774 Niemcy na to: „Dobra, wygraliście krowę, 899 00:53:55,857 --> 00:53:57,817 ale oddajcie nam monety”. 900 00:53:58,693 --> 00:54:01,696 Anglik zebrał monety i myślał, że go zabiją. 901 00:54:01,780 --> 00:54:05,408 Oddał je Niemcom i uciekł do okopu. 902 00:54:05,492 --> 00:54:07,494 Wszyscy stwierdzili: „Fajna gra”. 903 00:54:09,120 --> 00:54:10,538 Były też inne historie. 904 00:54:10,622 --> 00:54:15,001 Żołnierze śpiewali sobie nawzajem wieczorami, ni stąd, ni zowąd. 905 00:54:15,085 --> 00:54:19,714 Śpiewali w stronę wroga. 906 00:54:20,590 --> 00:54:22,592 A tamci odpowiadali piosenką. 907 00:54:23,176 --> 00:54:25,303 Czaicie? Jesteście w okopie. 908 00:54:26,012 --> 00:54:30,767 Gniją wam stopy. Wszyscy są zmęczeni, przerażeni, a tu nagle ktoś zaczyna… 909 00:54:41,820 --> 00:54:44,155 Znaleźli radość w okopach. 910 00:54:46,866 --> 00:54:50,578 To mi uświadomiło, że pamiętali, o co walczyli. 911 00:54:50,662 --> 00:54:53,331 Walczyli, by żyć. Nie walczyli, by walczyć. 912 00:54:53,832 --> 00:54:57,043 Jeśli zapomnisz, o co walczysz, walka nie ma sensu. 913 00:54:57,585 --> 00:55:00,338 Walczysz, by być radosnym, by się rozwijać. 914 00:55:00,422 --> 00:55:03,758 Walczysz, by przeżywać przygody. Walczysz, by się śmiać. 915 00:55:03,842 --> 00:55:06,177 Nie walczysz tylko po to, by walczyć. 916 00:55:06,261 --> 00:55:07,721 Walczysz, by żyć. 917 00:55:08,221 --> 00:55:14,561 To, że dzieje się coś wielkiego, nie znaczy, że drobne rzeczy ustają. 918 00:55:23,820 --> 00:55:27,198 Moja terapeutka powiedziała, że nie nadaję się do związku. 919 00:55:32,412 --> 00:55:33,413 Tak. 920 00:55:35,373 --> 00:55:40,420 Powiedziała: „Trevor, nie nadajesz się do związku”. 921 00:55:40,920 --> 00:55:44,174 „Chyba pani też nie podobała się gala Grammy”. 922 00:55:48,011 --> 00:55:52,265 Powiedziała mi to na sam koniec sesji, co powinno być nielegalne. 923 00:55:53,016 --> 00:55:58,480 Terapeuci zrzucają takie bomby na koniec sesji i każą czekać. 924 00:55:58,563 --> 00:56:00,899 „Dlatego ojciec cię nie kochał”. 925 00:56:00,982 --> 00:56:02,942 „Co?”. „Czas minął”. 926 00:56:03,026 --> 00:56:04,486 „Do zobaczenia”. „Nie!” 927 00:56:04,569 --> 00:56:06,488 „Nie, następny odcinek! 928 00:56:06,571 --> 00:56:10,742 Nie chcę czekać tygodnia. Chcę terapii Netflixa, nie HBO!” 929 00:56:13,036 --> 00:56:16,956 Musiałem czekać dwa tygodnie, aż do tego wróciliśmy. 930 00:56:17,040 --> 00:56:19,709 Mówię: „Lecimy z tym. Pomiń podsumowanie”, 931 00:56:19,793 --> 00:56:23,838 a ona: „Trevor, myślałam o tobie i twoich związkach”. 932 00:56:23,922 --> 00:56:27,509 Rozmawialiśmy o tym, że nie potrafię być w długim związku. 933 00:56:27,592 --> 00:56:32,597 Zagłębialiśmy się w powód i powiedziała: „Nie nadajesz się do związku”. 934 00:56:32,680 --> 00:56:35,683 Wyjaśniła mi to. Powiedziała: „Jest kilka powodów. 935 00:56:36,559 --> 00:56:38,061 Za dużo pracujesz. 936 00:56:38,144 --> 00:56:42,023 Uwielbiasz swoją pracę, ale stawiasz ją ponad wszystko. 937 00:56:42,565 --> 00:56:46,820 Do tego za dużo podróżujesz, 938 00:56:46,903 --> 00:56:51,074 a przebywanie w jednym miejscu jest kluczowe dla związku”. 939 00:56:51,574 --> 00:56:55,495 Ale powiem wam szczerze, to tylko dodatki do dania głównego. 940 00:56:56,413 --> 00:56:59,249 Głównym daniem i prawdziwym problemem 941 00:56:59,749 --> 00:57:02,085 jest, jak to ujęła moja terapeutka, 942 00:57:02,585 --> 00:57:04,587 moja niezdolność 943 00:57:05,338 --> 00:57:09,759 do niemówienia tego, co mi chodzi po głowie. 944 00:57:13,388 --> 00:57:18,643 Nauczyła mnie, że jednym z filarów długiego, udanego związku 945 00:57:19,602 --> 00:57:22,105 jest świadomość, kiedy myśleć, 946 00:57:22,188 --> 00:57:24,107 a kiedy mówić. 947 00:57:25,108 --> 00:57:25,942 Tak. 948 00:57:27,735 --> 00:57:30,029 Odparłem: „Umiem mówić to, co myślę”. 949 00:57:30,113 --> 00:57:35,076 Ona na to: „Nie o to chodzi. Często coś myślisz i od razu to mówisz. 950 00:57:35,160 --> 00:57:37,370 Myślisz i od razu mówisz”. 951 00:57:37,454 --> 00:57:39,622 Na co Trump: „Bez kitu, kochana”. 952 00:57:48,673 --> 00:57:51,759 Odpowiedziałem: „Nie wiem, w czym jest problem”. 953 00:57:51,843 --> 00:57:54,596 Na co ona: „Czekaj, mam notatki. 954 00:57:55,096 --> 00:57:57,515 Omówmy kilka przykładów”. 955 00:57:57,599 --> 00:58:00,185 Jeden przykład naprawdę… 956 00:58:00,727 --> 00:58:01,895 Miała rację. 957 00:58:03,813 --> 00:58:05,732 To historia z moją byłą. 958 00:58:05,815 --> 00:58:09,527 To był początek końca naszego związku. 959 00:58:09,611 --> 00:58:13,656 Ten rozłam ostatecznie doprowadził nas do rozstania. 960 00:58:14,866 --> 00:58:17,494 Szykowaliśmy się do spania. 961 00:58:18,828 --> 00:58:20,205 To była zwykła noc. 962 00:58:20,705 --> 00:58:23,500 Myliśmy zęby, kładliśmy się do łóżka. 963 00:58:23,583 --> 00:58:26,336 Zanim zgasiliśmy światło, zaczęliśmy gadać 964 00:58:26,419 --> 00:58:27,921 i zrobiło się miło. 965 00:58:28,004 --> 00:58:30,131 Kojarzycie te chwile z ukochanymi, 966 00:58:30,215 --> 00:58:34,594 gdy opowiadacie sobie historie, których nigdy nie opowiadaliście, 967 00:58:34,677 --> 00:58:36,763 jest czuło i się śmiejecie? 968 00:58:36,846 --> 00:58:38,723 Czujecie, że się zakochujecie. 969 00:58:39,265 --> 00:58:42,185 Leżeliśmy na poduszkach, patrzyliśmy sobie w oczy, 970 00:58:42,268 --> 00:58:44,103 a ona się we mnie wpatrywała. 971 00:58:45,313 --> 00:58:48,024 Nagle wypaliła: „Hej, 972 00:58:49,150 --> 00:58:50,777 mogę cię o coś zapytać?”. 973 00:58:51,861 --> 00:58:53,029 „Jasne. 974 00:58:53,905 --> 00:58:55,031 No pewnie”. 975 00:58:55,532 --> 00:58:56,491 Zapytała: 976 00:58:57,242 --> 00:59:00,370 „Gdybyś mógł zmienić we mnie jedną rzecz, 977 00:59:01,996 --> 00:59:03,498 to co byś zmienił?”. 978 00:59:07,210 --> 00:59:08,878 Od tamtej pory wiem… 979 00:59:12,048 --> 00:59:15,426 że na to pytanie istnieje jedna poprawna odpowiedź. 980 00:59:17,262 --> 00:59:19,639 Tak, jedna poprawna odpowiedź. 981 00:59:19,722 --> 00:59:22,350 Nieważne, jak wyjątkowy jest wasz związek, 982 00:59:22,433 --> 00:59:25,562 jeśli chcecie wygrać ten teleturniej, 983 00:59:26,521 --> 00:59:30,316 w którym wasza kobieta zadaje wam pytanie: 984 00:59:30,400 --> 00:59:33,486 „Gdybyś mógł coś we mnie zmienić, co byś zmienił?”, 985 00:59:33,570 --> 00:59:36,197 to poprawna odpowiedź brzmi: „Nic”. 986 00:59:37,532 --> 00:59:40,034 Szkoda, że was tam wtedy ze mną nie było. 987 00:59:41,160 --> 00:59:41,995 Tak. 988 00:59:42,954 --> 00:59:45,748 Poprawna odpowiedź to: „Nic”. 989 00:59:45,832 --> 00:59:47,000 „Nic, kochanie. 990 00:59:47,083 --> 00:59:51,045 Nic bym w tobie nie zmienił, 991 00:59:51,546 --> 00:59:55,550 bo to, jaka jesteś, czyni cię idealną dla mnie. 992 00:59:57,093 --> 00:59:59,596 Jeśli już… Mogę być szczery? 993 01:00:00,847 --> 01:00:02,473 Zmieniłbym coś w sobie. 994 01:00:04,892 --> 01:00:06,728 Zmieniłbym coś w sobie, 995 01:00:07,562 --> 01:00:11,899 by móc lepiej przyjmować miłość, którą mnie obdarowujesz. 996 01:00:12,859 --> 01:00:14,652 To właśnie bym zmienił”. 997 01:00:16,904 --> 01:00:19,949 To pełna odpowiedź, gdybyście chcieli jej użyć. 998 01:00:20,450 --> 01:00:21,284 Tak. 999 01:00:22,452 --> 01:00:24,287 Ja odpowiedziałem inaczej. 1000 01:00:25,788 --> 01:00:28,458 Powiedziałem to, co pomyślałem. 1001 01:00:29,417 --> 01:00:30,793 Spojrzała i zapytała: 1002 01:00:30,877 --> 01:00:34,130 „Gdybyś mógł zmienić we mnie jedną rzecz, 1003 01:00:34,631 --> 01:00:36,007 co byś zmienił?”, 1004 01:00:36,799 --> 01:00:40,219 a ja odparłem: „O, jedną rzecz… 1005 01:00:43,181 --> 01:00:45,058 Jedną rzecz. 1006 01:00:46,309 --> 01:00:48,311 Jedną rzecz. 1007 01:00:48,394 --> 01:00:50,730 Kurde, trudne pytanie. Jedną? 1008 01:00:51,356 --> 01:00:52,649 Tylko jedną. 1009 01:00:52,732 --> 01:00:55,026 Niech no pomyślę. Poczekaj. 1010 01:00:55,109 --> 01:00:57,737 Jaką jedną rzecz bym zmienił? 1011 01:00:57,820 --> 01:01:00,865 Co bym zmienił? Dobra, chyba mam. 1012 01:01:00,948 --> 01:01:03,493 Gdybym mógł zmienić tylko jedną rzecz, 1013 01:01:03,993 --> 01:01:07,664 zmieniłbym sposób, w jaki się komunikujesz 1014 01:01:08,498 --> 01:01:09,874 podczas seksu”. 1015 01:01:11,250 --> 01:01:13,503 A ona na to: „Co?”. 1016 01:01:15,505 --> 01:01:18,091 No i się zaczęło. 1017 01:01:19,550 --> 01:01:23,930 Wiem, że schrzaniłem, ale nie oceniajcie. Pracuję nad tym. 1018 01:01:24,013 --> 01:01:26,557 Wyjaśnię, co mi wtedy chodziło po głowie. 1019 01:01:26,641 --> 01:01:31,771 Po pierwsze myślałem, że to było prawdziwe pytanie. 1020 01:01:32,605 --> 01:01:34,899 Po drugie 1021 01:01:34,982 --> 01:01:37,902 chciałem wyrazić to, co czułem, 1022 01:01:37,985 --> 01:01:41,739 a często czułem się zmylony, a czasem też sfrustrowany, 1023 01:01:41,823 --> 01:01:43,950 gdy zbliżaliśmy się do siebie. 1024 01:01:44,033 --> 01:01:46,744 Podczas stosunku często mówiła… 1025 01:01:46,828 --> 01:01:48,162 Nie chcę być wulgarny. 1026 01:01:48,246 --> 01:01:51,791 Mówiła: „Zaraz dojdę”, co nie? 1027 01:01:51,874 --> 01:01:56,212 Drogie panie, to najlepsze zdanie, jakie możecie powiedzieć mężczyźnie. 1028 01:01:56,295 --> 01:02:00,049 Nie ma innego zdania, które facet chciałby usłyszeć bardziej. 1029 01:02:00,133 --> 01:02:03,594 Gdy wypowiadacie to zdanie, osiągamy szczyt męskości. 1030 01:02:03,678 --> 01:02:05,680 Osiągnęliśmy. Dotarliśmy. 1031 01:02:05,763 --> 01:02:08,099 Gdy to mówicie, czujemy się jak Tarzan. 1032 01:02:08,182 --> 01:02:09,517 To koniec. 1033 01:02:10,017 --> 01:02:10,852 Dokonało się. 1034 01:02:10,935 --> 01:02:12,812 To na nas tak działa, 1035 01:02:12,895 --> 01:02:15,773 że osiągamy poziom męskości, 1036 01:02:15,857 --> 01:02:18,234 o którym nie mieliśmy pojęcia. 1037 01:02:18,317 --> 01:02:20,862 Gdy to mówicie, stajemy się silniejsi. 1038 01:02:20,945 --> 01:02:24,532 Pokonujemy wszelkie przeszkody. Zapominamy o zmęczeniu. 1039 01:02:24,615 --> 01:02:26,617 Zapominamy o skurczu. 1040 01:02:26,701 --> 01:02:29,245 W każdej sytuacji, 1041 01:02:29,328 --> 01:02:31,622 a czasem nie możemy oddychać. 1042 01:02:31,706 --> 01:02:33,374 Czasem wstrzymujemy oddech. 1043 01:02:33,458 --> 01:02:36,377 Czasem mamy zatkany nos i… 1044 01:02:36,461 --> 01:02:41,007 wtedy żyjemy od oddechu do oddechu. 1045 01:02:41,090 --> 01:02:43,050 Robimy swoje, 1046 01:02:43,134 --> 01:02:49,474 a gdy zabraknie nam powietrza, jak wieloryb wyskakujemy na powierzchnię, 1047 01:02:50,808 --> 01:02:55,188 a potem zanurzamy się w głębinach waszej rozkoszy. 1048 01:02:55,271 --> 01:02:56,189 No i spoko. 1049 01:02:56,272 --> 01:02:59,484 Każdy facet ma swój rytm, prawda? 1050 01:02:59,567 --> 01:03:02,528 Panie, zrozumcie, że żyjemy od oddechu do oddechu, 1051 01:03:02,612 --> 01:03:05,281 a gdy mówicie: „Zaraz dojdę”, 1052 01:03:05,364 --> 01:03:08,367 my myślimy: „To nie jest czas na oddychanie. 1053 01:03:10,286 --> 01:03:11,496 To moje powołanie. 1054 01:03:11,579 --> 01:03:14,791 Mam tylko jeden oddech i dobrze go wykorzystam”. 1055 01:03:16,584 --> 01:03:19,754 Więc wstrzymujemy oddech i działamy, 1056 01:03:19,837 --> 01:03:22,215 działamy, działamy, 1057 01:03:22,298 --> 01:03:24,383 i próbujemy was zaspokoić. 1058 01:03:24,467 --> 01:03:28,805 Nie wiedziałem wtedy, że gdy moja była mówiła: 1059 01:03:28,888 --> 01:03:30,473 „Zaraz dojdę”, 1060 01:03:30,556 --> 01:03:33,351 to tak naprawdę miała na myśli: 1061 01:03:33,851 --> 01:03:37,563 „To, co teraz robisz, jest bardzo przyjemne 1062 01:03:37,647 --> 01:03:39,774 i chciałabym, żebyś kontynuował. 1063 01:03:40,316 --> 01:03:44,028 Proszę, kontynuuj to, co teraz robisz, 1064 01:03:44,904 --> 01:03:47,949 w tym samym tempie i z tym samym naciskiem. 1065 01:03:48,449 --> 01:03:50,535 Nie podniecaj się. 1066 01:03:50,618 --> 01:03:52,119 Niczego nie zmieniaj. 1067 01:03:52,203 --> 01:03:55,623 Rób dokładnie to, co teraz, 1068 01:03:55,706 --> 01:03:57,708 bo jesteś na dobrej drodze. 1069 01:03:58,751 --> 01:04:01,212 Dasz radę, mistrzu. Tak trzymaj. 1070 01:04:01,921 --> 01:04:04,715 Wcześniej błądziłeś, ale teraz to masz. 1071 01:04:05,216 --> 01:04:10,054 Jeśli będziesz dalej to robił, to jest szansa, że będę mieć orgazm. 1072 01:04:10,137 --> 01:04:12,473 Więc kontynuuj, kochany. Dasz radę. 1073 01:04:12,557 --> 01:04:15,685 Wierzę w ciebie. Jesteś coraz bliżej”. 1074 01:04:16,435 --> 01:04:18,104 To miała na myśli. 1075 01:04:19,981 --> 01:04:21,983 Ale zrozumcie, że to mylące. 1076 01:04:22,066 --> 01:04:25,152 To jest mylące, drogie panie, bo mówicie coś innego. 1077 01:04:25,236 --> 01:04:26,654 „Zaraz dojdę”. 1078 01:04:26,737 --> 01:04:29,949 Teraz rozumiem, że kiedy kobieta mówi te słowa, 1079 01:04:30,032 --> 01:04:32,618 to tak, jakby ktoś mówił na przystanku: 1080 01:04:32,702 --> 01:04:35,413 „Zaraz przyjedzie autobus”. 1081 01:04:35,955 --> 01:04:40,793 I oznacza to, że jesteś w odpowiednim miejscu, by wsiąść do autobusu. 1082 01:04:42,712 --> 01:04:45,172 Autobus przyjedzie w to miejsce. 1083 01:04:45,673 --> 01:04:48,009 Ale nie wiadomo kiedy. 1084 01:04:48,634 --> 01:04:50,803 I w tym tkwi cały szkopuł. 1085 01:04:51,304 --> 01:04:53,973 My, mężczyźni, jesteśmy bardzo dosłowni. 1086 01:04:54,056 --> 01:04:55,933 Kobiety posługują się teorią. 1087 01:04:56,017 --> 01:04:57,268 „Zaraz dojdę” 1088 01:04:57,351 --> 01:05:00,771 oznacza, że to właściwy kierunek. 1089 01:05:00,855 --> 01:05:03,190 Może to potrwać trzy minuty. 1090 01:05:03,691 --> 01:05:06,861 Może dojść za 15 minut. 1091 01:05:06,944 --> 01:05:09,238 Albo w następnym związku. 1092 01:05:10,948 --> 01:05:12,366 Nikt nie wie. 1093 01:05:14,619 --> 01:05:18,998 Panie, zrozumcie, że my wtedy nie oddychamy. 1094 01:05:19,081 --> 01:05:21,375 Jesteśmy na granicy wytrzymałości. 1095 01:05:21,459 --> 01:05:23,294 A bez oddechu nie da się żyć. 1096 01:05:23,377 --> 01:05:26,172 Mężczyźni żyją dziesięć lat krócej niż kobiety, 1097 01:05:26,255 --> 01:05:29,759 bo tracą oddech, czekając na kobiecy orgazm. 1098 01:05:29,842 --> 01:05:32,219 I nie ma nic złego w tym, że to trwa. 1099 01:05:32,303 --> 01:05:34,639 Ale my jesteśmy bardziej dosłowni. 1100 01:05:34,722 --> 01:05:36,766 Jesteśmy prostymi stworzeniami. 1101 01:05:36,849 --> 01:05:39,226 Jak psy. „Gdzie piłka? Tam jest piłka”. 1102 01:05:39,310 --> 01:05:41,604 Gdy my mówimy: „Zaraz dojdę”, 1103 01:05:41,687 --> 01:05:43,981 to znaczy, że dochodzimy. 1104 01:05:47,443 --> 01:05:50,947 To oznacza, że ten moment jest tuż-tuż, panie. 1105 01:05:51,030 --> 01:05:53,324 Gdy facet mówi: „Zaraz dojdę”, 1106 01:05:53,407 --> 01:05:54,784 to jest ten czas. 1107 01:05:54,867 --> 01:05:56,327 Nie ma innego. 1108 01:05:56,410 --> 01:05:59,705 Nie ma przerwy na reklamy. Nie ma pauzy. 1109 01:05:59,789 --> 01:06:02,792 Orgazm następuje w tej chwili. 1110 01:06:02,875 --> 01:06:04,168 Nie mrugaj. 1111 01:06:04,251 --> 01:06:07,296 Jeśli wyjdziesz na ulicę, to autobus cię potrąci. 1112 01:06:07,380 --> 01:06:08,714 Bo już tu jest. 1113 01:06:09,215 --> 01:06:11,509 Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. 1114 01:06:11,592 --> 01:06:14,178 Gdy facet mówi: „Dochodzę”, to koniec. 1115 01:06:14,261 --> 01:06:17,682 Czasem już jest po wszystkim. Nie będę kłamać. 1116 01:06:17,765 --> 01:06:20,351 Czasem już się dokonało. Będę szczery. 1117 01:06:20,434 --> 01:06:23,813 Czasem już po ptokach, ale nic nie mówiliśmy, aż do teraz. 1118 01:06:23,896 --> 01:06:26,816 Jak małe dziecko pomyliliśmy czasy. 1119 01:06:26,899 --> 01:06:29,527 „Mamusiu, zaraz coś stłukę w kuchni”. 1120 01:06:29,610 --> 01:06:32,446 Już stłukłeś. 1121 01:06:32,530 --> 01:06:36,075 I najgorsze, co możecie wtedy powiedzieć, to: „Jeszcze nie”. 1122 01:06:36,158 --> 01:06:38,035 Na to już za późno! 1123 01:06:38,577 --> 01:06:39,912 Już po wszystkim. 1124 01:06:39,996 --> 01:06:43,124 A to krótkie zdanie doszczętnie rujnuje naszą męskość. 1125 01:06:43,207 --> 01:06:47,336 Mówicie: „Jeszcze nie”, a my próbujemy, ale to koniec. 1126 01:06:47,420 --> 01:06:49,422 Wiemy, że to koniec. 1127 01:06:49,505 --> 01:06:51,924 „I tak to zrobię”. „Co ty gadasz?”. 1128 01:06:52,008 --> 01:06:54,719 „I tak to zrobię”. „Dlaczego nie poczekałeś?” 1129 01:06:54,802 --> 01:06:57,888 „Jestem mężczyzną i nie będziesz mi nic dyktować”. 1130 01:06:57,972 --> 01:07:00,391 „Nie obchodzi cię to?” „Nie obchodzi…” 1131 01:07:00,891 --> 01:07:02,685 Dlatego wciąż jestem singlem. 1132 01:07:04,061 --> 01:07:06,105 Hej, D.C., byliście niesamowici. 1133 01:07:06,188 --> 01:07:07,857 Dziękuję, że przyszliście. 1134 01:07:11,610 --> 01:07:12,862 Dzięki za przybycie. 1135 01:07:13,362 --> 01:07:15,031 Życzę wspaniałego wieczoru. 1136 01:07:15,573 --> 01:07:16,782 Dobranoc. 1137 01:08:29,897 --> 01:08:33,901 Napisy: Paulina Iwaniak