1 00:00:01,001 --> 00:00:04,463 Około jedna trzecia związków zaczyna się w miejscu pracy. 2 00:00:04,546 --> 00:00:06,715 W szpitalu odsetek jest jeszcze wyższy. 3 00:00:06,798 --> 00:00:08,383 Może to przez stres… 4 00:00:10,093 --> 00:00:14,223 albo fakt, że spędzamy razem więcej czasu niż inni z rodzinami. 5 00:00:20,562 --> 00:00:24,107 W szpitalach ludzie szybko się do siebie zbliżają. 6 00:00:25,108 --> 00:00:28,946 Ale gdy relacja w pracy się sypie, nie ma się gdzie ukryć. 7 00:00:32,407 --> 00:00:36,036 Mam nadzieję, że zachowamy profesjonalizm. 8 00:00:36,912 --> 00:00:38,914 Profesjonalizm? Tak to nazywasz? 9 00:00:38,997 --> 00:00:41,875 Paradujesz przebrany za puszczalskiego lekarza. 10 00:00:41,959 --> 00:00:43,752 Jestem lekarzem. Tak się ubieram. 11 00:00:43,835 --> 00:00:47,464 No cóż, schrzaniłeś sprawę, 12 00:00:47,548 --> 00:00:49,466 bo mój ojciec należy do mafii. 13 00:00:49,550 --> 00:00:52,344 Ma z nimi powiązania. Prowadzi włoską knajpę. 14 00:00:52,427 --> 00:00:55,180 Ale zna ludzi. Włochów. Capisce? 15 00:00:55,264 --> 00:00:57,015 Skapowałem wszystko. 16 00:00:59,768 --> 00:01:02,312 Lubię ją. Macie uroczą relację 17 00:01:02,396 --> 00:01:05,315 w rodzaju „zabije go czy nie”. 18 00:01:05,399 --> 00:01:07,192 Chyba nie każe mnie sprzątnąć? 19 00:01:07,276 --> 00:01:08,944 Po prostu z nią nie spałem. 20 00:01:09,027 --> 00:01:10,696 Teraz będziesz spał z rybami. 21 00:01:10,779 --> 00:01:14,241 Spokojnie, dr. Dorian, one też będą rozczarowane. 22 00:01:14,825 --> 00:01:16,994 Widzę, że wciskasz zamykanie drzwi. 23 00:01:17,077 --> 00:01:18,870 Nie ukrywam tego. 24 00:01:19,621 --> 00:01:22,332 Podły jest. Ale też sprytny. 25 00:01:22,416 --> 00:01:24,001 Ja działałem za szybko, 26 00:01:24,084 --> 00:01:26,795 za to Elliot stała w miejscu z nowym chłopakiem. 27 00:01:26,878 --> 00:01:28,839 Transportuje organy do przeszczepów. 28 00:01:28,922 --> 00:01:31,758 Ale Turk i ja byliśmy zajęci ważną debatą. 29 00:01:31,842 --> 00:01:35,304 To nie było UFO, tylko oświadczyny napisane na niebie. 30 00:01:35,387 --> 00:01:38,056 Poza tym wypiliśmy sporo różowego wina. 31 00:01:38,140 --> 00:01:39,808 Wiem, co widziałem, J.D. 32 00:01:39,891 --> 00:01:41,476 To coś zygzakowało. 33 00:01:41,560 --> 00:01:43,979 W słowie „love” jest V, więc zygzakował. 34 00:01:44,563 --> 00:01:45,647 Dziękuję za służbę. 35 00:01:45,731 --> 00:01:47,899 Czemu salutujesz? Nie jest wojskowym. 36 00:01:47,983 --> 00:01:51,653 Nie może przewozić całych ludzi. Jest dostawcą części ciała. 37 00:01:51,737 --> 00:01:53,322 Wes musi się zbierać. 38 00:01:53,405 --> 00:01:55,574 Najpierw powiedz coś głosem pilota. 39 00:01:55,657 --> 00:01:58,327 Turk, daj spokój. Nie jestem wyjątkowy. 40 00:01:58,410 --> 00:01:59,494 Pełna zgoda. 41 00:01:59,578 --> 00:02:00,954 Wszyscy ratujemy życie. 42 00:02:01,038 --> 00:02:02,748 Ja robię to przy 800 km/h. 43 00:02:02,831 --> 00:02:04,708 Z całym szacunkiem, to tylko pilot. 44 00:02:04,791 --> 00:02:07,085 Z tyłu siedzi zespół z częściami ciała. 45 00:02:07,169 --> 00:02:08,587 - Cicho. - Ani mru-mru. 46 00:02:08,670 --> 00:02:12,966 Czyli przyjmujesz zaproszenie do Napa na weekend? 47 00:02:13,050 --> 00:02:16,803 Zdecydowane „może”. 48 00:02:16,887 --> 00:02:18,221 No proszę, Elliot. 49 00:02:19,139 --> 00:02:23,226 No dobrze. Śniadanie dotarło do miejsca przeznaczenia. 50 00:02:23,310 --> 00:02:24,645 Robi to. 51 00:02:24,728 --> 00:02:27,439 Wiem, że macie wybór, z kim jecie posiłek. 52 00:02:27,522 --> 00:02:30,233 Dziękuję, że wybraliście mnie. 53 00:02:31,526 --> 00:02:34,279 Skrzydła. O tak. Proszę. 54 00:02:34,363 --> 00:02:36,740 Nie będę nosił plastikowych skrzydeł jak dziecko. 55 00:02:36,823 --> 00:02:38,784 Będę nosił je niczym dumny orzeł. 56 00:02:38,867 --> 00:02:41,036 - Pomóc ci przyczepić? - Dobra. 57 00:02:42,496 --> 00:02:44,748 Dzięki za pomoc ze skrzydłami… 58 00:02:44,831 --> 00:02:46,041 - Moja wina. - Stary! 59 00:02:46,124 --> 00:02:47,167 Wybacz. 60 00:02:55,008 --> 00:02:58,095 hoży doktorzy: powrót 61 00:03:01,473 --> 00:03:03,975 Rozwiedzeni znajomi mówili, że trudno kogoś poznać, 62 00:03:04,059 --> 00:03:06,645 a tu nagle ląduje idealny facet. Dosłownie. 63 00:03:06,728 --> 00:03:08,480 Na pewno coś z nim nie tak. 64 00:03:08,563 --> 00:03:12,359 - Może to po prostu dobry gość. - To wyjaśnij, czemu nie ma żony. 65 00:03:12,442 --> 00:03:13,610 Nie możesz, prawda? 66 00:03:13,694 --> 00:03:16,196 Pilotów nazywa się podniebnymi czarusiami. 67 00:03:16,279 --> 00:03:18,365 Nikt ich tak nie nazywa. 68 00:03:18,448 --> 00:03:20,158 Ale wiesz co? Zrobimy tak. 69 00:03:20,242 --> 00:03:22,327 Ja go wyczuję. Jak swój swego. 70 00:03:22,411 --> 00:03:24,371 To będzie starcie bracholi. 71 00:03:24,454 --> 00:03:26,206 Zobaczymy, czy jest grzeczny. 72 00:03:26,289 --> 00:03:27,916 Bo jestem Czarnym Mikołajem. 73 00:03:27,999 --> 00:03:30,419 Dobra. Tylko nie zachowuj się dziwnie, 74 00:03:30,502 --> 00:03:32,379 jak dwie sekundy temu. 75 00:03:32,963 --> 00:03:35,465 Czarny Mikołaj i od razu wszyscy się peszą. 76 00:03:36,258 --> 00:03:37,717 Gdzie byłeś? Kod kawior. 77 00:03:37,801 --> 00:03:42,180 To znaczy, że do szpitala trafił VIP. 78 00:03:42,264 --> 00:03:44,015 Trzeba było się postarać. 79 00:03:44,099 --> 00:03:47,060 - Co to za VIP? - Członek zarządu, pan Walton. 80 00:03:47,144 --> 00:03:48,812 Żona znalazła go nieprzytomnego. 81 00:03:48,895 --> 00:03:50,856 To ten starszy biały facet grający w golfa? 82 00:03:50,939 --> 00:03:52,941 Opis pasuje do każdego z nich. 83 00:03:53,567 --> 00:03:56,194 - Pan Walton jest prezesem. - Co takiego? 84 00:03:56,278 --> 00:03:58,405 Pippa, pozbądź się nachos. 85 00:03:58,488 --> 00:04:01,032 Zabiorę je, ale ich nie wyrzucę. 86 00:04:01,116 --> 00:04:03,910 Nie przepadasz za mną, ale musimy współpracować. 87 00:04:03,994 --> 00:04:08,248 To, że nie dostrzegasz, że przedłożę dobro szpitala ponad awersję do ciebie, 88 00:04:08,331 --> 00:04:10,542 sprawia, że cię nienawidzę. A ponad to… 89 00:04:10,625 --> 00:04:12,461 Dosłownie cały ja. Wiem. 90 00:04:12,544 --> 00:04:14,754 Dr Cox przesyła mi te obraźliwe maile. 91 00:04:14,838 --> 00:04:18,341 Potrzebujemy stażysty. Który z tumanów nawalił najmniej? 92 00:04:18,425 --> 00:04:21,970 Asher, przez cały tydzień nikogo prawie nie zabiłeś. 93 00:04:22,053 --> 00:04:23,054 Witaj w drużynie. 94 00:04:23,138 --> 00:04:24,931 Dr. Dorian, dr. Park. To zaszczyt. 95 00:04:25,015 --> 00:04:26,433 Zostałeś parobkiem. 96 00:04:26,516 --> 00:04:28,351 To, co wyssiemy ze staruszka, 97 00:04:28,435 --> 00:04:30,729 krew, kał, mocz… Pędzisz z tym laboratorium. 98 00:04:30,812 --> 00:04:32,481 Nie nawiązuj kontaktu. 99 00:04:32,564 --> 00:04:35,442 Jeśli da ci basen, przytrzymaj go i powiedz: 100 00:04:35,525 --> 00:04:37,277 „Mogę prosić o dokładkę?”. 101 00:04:37,360 --> 00:04:38,361 Robi się. 102 00:04:39,029 --> 00:04:40,447 Już są. 103 00:04:41,323 --> 00:04:45,368 Panie Walton, dr Park i ja będziemy nadzorować pańską opiekę. 104 00:04:47,537 --> 00:04:50,290 Jest pan w dobrych rękach. Ty też. 105 00:04:52,000 --> 00:04:53,794 Mindy, nie zmuszam cię, 106 00:04:53,877 --> 00:04:56,338 ale zdecydowanie doradzam operację. 107 00:04:56,421 --> 00:04:58,131 Przestaniesz odczuwać ból. 108 00:04:58,215 --> 00:05:00,884 Super. Fajnie. 109 00:05:00,967 --> 00:05:02,177 - Zróbmy to. - OK. To… 110 00:05:02,260 --> 00:05:06,556 Tnij, ciachnij, wytnij, rzucaj Złap to, szarpnij – dawaj, ruszaj 111 00:05:06,640 --> 00:05:09,226 - Nieźle, Mindy. - Pogadajmy na zewnątrz. 112 00:05:11,311 --> 00:05:12,687 Jest zabawna. 113 00:05:12,771 --> 00:05:15,524 To uciekinierka. Wiele razy odkładała operację. 114 00:05:15,607 --> 00:05:17,776 Jak tylko odwrócicie wzrok, zwieje. 115 00:05:17,859 --> 00:05:19,277 - Nie sądzę. - Ja też nie. 116 00:05:19,361 --> 00:05:21,613 Mamy ciąć, ciachnąć, wyciąć i rzucić. 117 00:05:21,696 --> 00:05:24,741 Maskuje stres. Kto rapuje o chirurgii? 118 00:05:26,076 --> 00:05:28,745 Zaglądam ci do brzuszka 119 00:05:28,829 --> 00:05:31,581 I wycinam stworka Guzy i polipy z każdego otworka 120 00:05:31,665 --> 00:05:34,209 Jestem wyszkolonym raperem chirurgicznym. 121 00:05:34,292 --> 00:05:35,544 Mindy się boi. 122 00:05:35,627 --> 00:05:38,046 Miejcie ją na oku przez cały czas. 123 00:05:39,130 --> 00:05:44,261 Nie ma takiego skalpela jak mój Cięcie mam jak nikt 124 00:05:45,428 --> 00:05:46,721 Dziękuję za priorytet. 125 00:05:46,805 --> 00:05:48,849 Do usług, przystojniaku. 126 00:05:50,308 --> 00:05:52,185 Co? Nie jestem przystojny? 127 00:05:52,269 --> 00:05:54,437 - Jakoś nie widzę. - To się zmieni. 128 00:05:57,399 --> 00:05:58,692 Doktor Reid. 129 00:05:59,568 --> 00:06:00,902 Co sądzisz o dr. Lewisie? 130 00:06:00,986 --> 00:06:04,781 To narcystyczny potwór z syndromem głównego bohatera 131 00:06:04,865 --> 00:06:06,658 i nie mogę go znieść. 132 00:06:06,741 --> 00:06:08,118 Super, dołącz do niego. 133 00:06:08,201 --> 00:06:11,121 Jego pacjenci wracają. Chcę wiedzieć dlaczego. 134 00:06:11,204 --> 00:06:13,582 - Będziesz tajną agentką. - Dobrze. 135 00:06:13,665 --> 00:06:15,709 Mam świetny rosyjski akcent. 136 00:06:15,792 --> 00:06:19,004 - Nie sądzę. - Dziękuję za opinię. Popracuję nad tym. 137 00:06:20,338 --> 00:06:21,840 Wyniki są dobre. 138 00:06:22,716 --> 00:06:25,844 Doktor Reid kazała mi ci towarzyszyć. 139 00:06:26,970 --> 00:06:27,971 Szczęściara. 140 00:06:29,389 --> 00:06:33,977 Na szczęście stan pana Waltona wywołało wyłącznie niskie ciśnienie. 141 00:06:34,060 --> 00:06:36,688 Pana parametry wróciły do normy. 142 00:06:36,771 --> 00:06:37,772 Będzie dobrze. 143 00:06:37,856 --> 00:06:40,817 Nie dla kumpli od golfa. Dalej będą przegrywać. 144 00:06:44,154 --> 00:06:45,196 Nienawidzę siebie. 145 00:06:45,280 --> 00:06:47,866 Powinniście kiedyś wpaść na pole. 146 00:06:47,949 --> 00:06:50,660 Chętnie. Co weekend gram w 18 dołków. 147 00:06:50,744 --> 00:06:52,537 Cholerny wiatrak przy szóstym. 148 00:06:52,621 --> 00:06:53,747 Jaki masz handicap? 149 00:06:53,830 --> 00:06:54,831 Blondynki. 150 00:06:56,958 --> 00:06:59,169 Totalnie was rozumiem. 151 00:06:59,252 --> 00:07:01,630 Nic mu nie będzie? Martwię się. 152 00:07:01,713 --> 00:07:04,674 Ma silne serce. Zapewne był odwodniony. 153 00:07:04,758 --> 00:07:08,261 Widzisz, Bunny? Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz. 154 00:07:09,512 --> 00:07:10,972 Mój Króliczku… 155 00:07:13,016 --> 00:07:15,602 Widziałeś to? Tak to się robi, parobku. 156 00:07:15,685 --> 00:07:16,936 To była przyjemność… 157 00:07:17,020 --> 00:07:18,772 Poczekaj. Wygłoszę mowę. 158 00:07:18,855 --> 00:07:20,815 To zwycięstwo was wszystkich. 159 00:07:20,899 --> 00:07:22,692 Nasze poświęcenie, praca zespołowa 160 00:07:22,776 --> 00:07:24,444 i, nieskromnie powiem, 161 00:07:24,527 --> 00:07:28,198 moje przywództwo sprawiają, że Święte Serce wymiata. 162 00:07:28,281 --> 00:07:30,659 A teraz wracaj z tymi nachos. 163 00:07:32,869 --> 00:07:36,456 Jak widzicie, każdy kawałek jest pokryty serem. 164 00:07:36,539 --> 00:07:37,832 To nie przypadek. 165 00:07:39,417 --> 00:07:42,253 Nachos dostają więcej braw niż moja przemowa. 166 00:07:42,879 --> 00:07:44,255 Nachos! 167 00:07:46,007 --> 00:07:47,884 Kod kawior. 168 00:07:47,967 --> 00:07:49,177 Co? Kto tym razem? 169 00:07:50,345 --> 00:07:53,181 Nie rozumiem. Echo serca i EKG w normie. Był stabilny. 170 00:07:53,264 --> 00:07:56,434 Nie wiem, co się stało. Zrobiłam mu koktajl i zemdlał. 171 00:07:56,518 --> 00:07:58,019 Myślisz to, co ja? 172 00:07:58,103 --> 00:08:00,438 Znów zostawiłem kubek na pisuarze? 173 00:08:00,522 --> 00:08:02,107 Może. A o czym myślisz? 174 00:08:02,190 --> 00:08:04,693 Króliczek chce jego kasy. 175 00:08:04,776 --> 00:08:05,860 Nikt tak nie myśli. 176 00:08:05,944 --> 00:08:07,195 Zdobądź tę kasę. 177 00:08:07,946 --> 00:08:09,114 Nie oceniamy. 178 00:08:12,200 --> 00:08:13,952 Kapitan Wes. 179 00:08:14,661 --> 00:08:17,163 - Żadnego lotu? - Nie, ale za trzy minuty 180 00:08:17,247 --> 00:08:20,166 z piekarnika wyskoczą biszkopty serowe pani Yolandy. 181 00:08:20,959 --> 00:08:22,836 Właśnie podgrzewam masło. 182 00:08:24,003 --> 00:08:25,004 Bracie. 183 00:08:29,926 --> 00:08:31,845 Masz powodzenie jako pilot? 184 00:08:31,928 --> 00:08:32,929 Słucham? 185 00:08:33,012 --> 00:08:34,639 Kobieta w każdym mieście. 186 00:08:34,723 --> 00:08:37,892 Wszędzie inna laska. Jesteś podniebnym czarusiem. 187 00:08:37,976 --> 00:08:39,018 To nie mój styl. 188 00:08:39,102 --> 00:08:42,647 Wes. Jesteśmy sami. Mnie możesz powiedzieć. 189 00:08:42,731 --> 00:08:44,983 Dr. Turk, mdli mnie na myśl o zdradzie. 190 00:08:45,066 --> 00:08:47,444 Jeśli to część waszego małżeństwa, 191 00:08:47,527 --> 00:08:49,988 na litość boską, poszukajcie pomocy. 192 00:08:50,071 --> 00:08:51,781 Jesteś dobrym człowiekiem. 193 00:08:54,325 --> 00:08:56,327 Masło poszło w ruch. 194 00:08:56,411 --> 00:08:57,871 Ja stawiam. Nie ma za co. 195 00:09:01,833 --> 00:09:03,877 Dość. Jestem chirurżką, nie niańką. 196 00:09:03,960 --> 00:09:07,338 Dobrze, bo według Johnsonów ja byłam okropną niańką. 197 00:09:07,422 --> 00:09:10,175 Nie rozumiem ich złości. Dzieci się znalazły. 198 00:09:10,258 --> 00:09:11,384 Co robisz? 199 00:09:11,468 --> 00:09:13,470 Zabrałam rzeczy Mindy. Bez nich nie wyjdzie. 200 00:09:13,553 --> 00:09:15,221 Nie możemy. Dr Turk mówił… 201 00:09:15,305 --> 00:09:17,057 O Boże. W tym twój problem. 202 00:09:17,140 --> 00:09:19,642 Trzymasz się nawet bezsensownych zasad. 203 00:09:19,726 --> 00:09:22,437 Nieprawda. Ostatnio gdy wujek nie patrzył, 204 00:09:22,520 --> 00:09:24,064 przestawiłam termostat. 205 00:09:24,147 --> 00:09:25,732 Z 74 na 77. 206 00:09:26,900 --> 00:09:28,818 Czasem trzeba być odważnym. 207 00:09:28,902 --> 00:09:30,737 To dobre dla twojego rozwoju. 208 00:09:33,281 --> 00:09:34,282 Mindy zniknęła. 209 00:09:36,326 --> 00:09:39,079 - Nie powstrzymałaś mnie? - Jak z dziećmi Johnsonów. 210 00:09:39,162 --> 00:09:41,164 Przy szpitalu chyba nie ma studni? 211 00:09:43,541 --> 00:09:46,294 Powinienem być detektywem. Wes jest czysty. 212 00:09:46,377 --> 00:09:47,378 Jedziesz do Napa. 213 00:09:47,462 --> 00:09:49,589 Sama nie wiem. 214 00:09:50,799 --> 00:09:54,302 - Za dużo myślisz. - Nie rozumiesz, bo masz udane małżeństwo. 215 00:09:55,011 --> 00:09:56,721 Wybacz, nie krytykuję cię. 216 00:09:56,805 --> 00:09:58,556 Cieszę się, że wam się udało. 217 00:09:58,640 --> 00:10:01,017 Ale mnie nie, więc może instynkt mnie zawodzi. 218 00:10:01,101 --> 00:10:04,229 Mój mnie nie. Wes dostał znak jakości Turka. 219 00:10:04,896 --> 00:10:07,649 No nie wiem. Łatwo rozdajesz te znaczki. 220 00:10:07,732 --> 00:10:09,359 Nawet on go dostał. 221 00:10:09,442 --> 00:10:11,236 Podoba ci się? Wiem, że tak. 222 00:10:11,319 --> 00:10:12,737 Wiesz, czemu jesteś sam? 223 00:10:12,821 --> 00:10:15,824 Mam tu dowody A i B. Oba są paskudne. 224 00:10:18,076 --> 00:10:19,744 Piątka za prawdziwą miłość. 225 00:10:20,912 --> 00:10:23,206 To niebezpieczna kobieta. 226 00:10:23,289 --> 00:10:24,624 Spójrz na jej piersi. 227 00:10:24,707 --> 00:10:27,293 Tylko dlatego, że mi kazałeś. 228 00:10:27,377 --> 00:10:30,130 Wrócił do domu z żoną i mu się pogorszyło. 229 00:10:30,213 --> 00:10:33,049 Coś jest nie tak. Ona chce go skrzywdzić lub gorzej. 230 00:10:33,133 --> 00:10:34,467 Gorzej? 231 00:10:34,551 --> 00:10:38,304 Teoria Parka była jasna jak płuca u pacjenta z rozedmą płuc. 232 00:10:38,388 --> 00:10:40,723 Przejrzyj na oczy. Jest niebezpieczna. 233 00:10:40,807 --> 00:10:42,100 Słuchaj, tłumoku. 234 00:10:42,642 --> 00:10:45,478 Wiem, że w twoim świecie nie ma prawdziwej miłości. 235 00:10:45,562 --> 00:10:48,273 Ty figlujesz z każdym Tomem, Dickiem i Harrym, 236 00:10:48,356 --> 00:10:50,692 który postawi ci drinka i Ubera do domu. 237 00:10:50,775 --> 00:10:55,155 Ale ja widzę kochającą żonę. Jeśli tego nie dostrzegasz, jesteś ślepy. 238 00:10:55,238 --> 00:10:57,991 Jesteś zbyt ufny. Pewnego dnia zginiesz. 239 00:10:58,074 --> 00:10:59,492 Taki jest plan. 240 00:11:00,994 --> 00:11:04,956 Gdy kupuję facetowi drinka, oczekuję, że przyciśnie mnie do zlewu. 241 00:11:05,039 --> 00:11:06,541 A teraz 242 00:11:07,500 --> 00:11:08,793 już nie żyjesz. 243 00:11:12,297 --> 00:11:15,258 Nie możemy oskarżyć żony członka zarządu o próbę morderstwa. 244 00:11:15,341 --> 00:11:17,385 No to poczekamy i zobaczymy. 245 00:11:17,468 --> 00:11:19,095 Zobaczymy. Widzisz? 246 00:11:19,179 --> 00:11:21,514 Jak poszły badania z Blakiem? 247 00:11:21,598 --> 00:11:22,599 Okropnie. 248 00:11:22,682 --> 00:11:25,059 Spisał historię. Miał dobre podejście do pacjenta. 249 00:11:25,143 --> 00:11:27,729 Postawiliśmy te same diagnozy. Był idealny. 250 00:11:27,812 --> 00:11:30,398 Fascynujące, bo wróciła jego pacjentka 251 00:11:30,481 --> 00:11:32,525 i prosi o innego lekarza. 252 00:11:33,860 --> 00:11:35,361 Niespodziewanka. 253 00:11:35,445 --> 00:11:38,740 Szpital skrywa wiele tajemnic. Typu „Co z tym gościem?”. 254 00:11:39,949 --> 00:11:41,868 I „Gdzie jest ta kobieta?”. 255 00:11:42,785 --> 00:11:44,245 Czego szukacie? 256 00:11:44,329 --> 00:11:46,247 Niczego. Nie twoja sprawa. 257 00:11:46,331 --> 00:11:47,540 O Boże, przepraszam. 258 00:11:47,624 --> 00:11:48,791 To ja przepraszam. 259 00:11:48,875 --> 00:11:52,295 Ta ręka trzyma płyny ustrojowe, 260 00:11:52,378 --> 00:11:54,631 ale druga oferuje przytulenie Amarze. 261 00:11:54,714 --> 00:11:56,966 Asher, skup się na tacy z tym syfem. 262 00:11:57,050 --> 00:12:00,053 - Zajmujemy się lekarskimi sprawami. - Przepraszam. 263 00:12:01,512 --> 00:12:03,765 Ale moja zagadka była złowieszcza. 264 00:12:03,848 --> 00:12:07,310 Pilne wezwanie do sali 307. 265 00:12:07,393 --> 00:12:10,271 Nie wiem, co się stało. Znowu zemdlał. 266 00:12:10,355 --> 00:12:11,648 Teraz mi wierzysz? 267 00:12:14,817 --> 00:12:17,779 Nie wiemy, dlaczego spada panu ciśnienie, 268 00:12:17,862 --> 00:12:19,030 ale to wyjaśnimy. 269 00:12:19,113 --> 00:12:22,075 Wciąż to powtarzacie. A jednak tu jestem. 270 00:12:22,158 --> 00:12:24,786 Mamy plan. Odizolujemy pana. 271 00:12:24,869 --> 00:12:27,247 W kontrolowanym otoczeniu 272 00:12:27,330 --> 00:12:31,042 uda nam się ustalić, co powoduje omdlenia i niedociśnienie. 273 00:12:31,125 --> 00:12:34,671 Tylko ja i dr Dorian będziemy mieli wstęp do sali. 274 00:12:35,421 --> 00:12:37,048 Będę tęsknić, skarbie. 275 00:12:37,757 --> 00:12:39,884 Eksperyment rozpoczęty. 276 00:12:41,970 --> 00:12:43,054 To ona. 277 00:12:44,472 --> 00:12:45,473 Niech to. 278 00:12:45,556 --> 00:12:47,642 Dlatego przestrzegam zasad. 279 00:12:47,725 --> 00:12:49,727 Nie powinnaś mnie słuchać. 280 00:12:49,811 --> 00:12:52,647 Jestem zbyt pewna siebie, bo tata za bardzo mnie kocha. 281 00:12:53,773 --> 00:12:56,359 Wierzyłam, że mogę być olimpijską łyżwiarką figurową. 282 00:12:56,442 --> 00:12:58,653 W sumie nadal wierzę, że mi się uda. 283 00:12:58,736 --> 00:13:00,571 Czyli wpędził cię w urojenia. 284 00:13:01,364 --> 00:13:03,866 Przynajmniej dążysz do tego, czego chcesz. 285 00:13:03,950 --> 00:13:05,076 Nie tak jak ja. 286 00:13:06,202 --> 00:13:08,037 Pisałam tacie o tobie. 287 00:13:08,121 --> 00:13:11,291 Powiedział, że powinnam puścić ci piosenkę gospel, 288 00:13:11,374 --> 00:13:13,293 byś dała się ponieść duchowi. 289 00:13:21,175 --> 00:13:23,094 On to rozumie. 290 00:13:24,137 --> 00:13:25,430 Mogę prosić o „amen”? 291 00:13:25,513 --> 00:13:26,681 Amen, dziewczyno. 292 00:13:28,099 --> 00:13:32,270 Powiedziałaś dr. Lewisowi i dr Tosh, że masz zgagę. Pogorszyło się? 293 00:13:32,353 --> 00:13:34,647 Skłamałam. Nigdy nie miałam zgagi. 294 00:13:35,606 --> 00:13:39,819 Przyszłam tu, bo od tygodnia nie robiłam dwójki. 295 00:13:39,902 --> 00:13:42,238 - Nic nie powiedziałaś. - Mówię teraz. 296 00:13:42,321 --> 00:13:44,449 Nie chciałam tego mówić jemu. 297 00:13:44,532 --> 00:13:47,827 Spójrzcie na niego. To ciacho. 298 00:13:47,910 --> 00:13:49,495 Wie, że go obserwujemy? 299 00:13:49,579 --> 00:13:50,663 Na pewno. 300 00:13:50,747 --> 00:13:52,623 Byłabym zażenowana. 301 00:13:52,707 --> 00:13:54,917 Amando, zaczniemy od… 302 00:13:57,670 --> 00:14:01,049 Dr. Lewis, przestań się rozciągać, by ta kobieta odzyskała życie. 303 00:14:01,632 --> 00:14:02,884 Stary, serio? 304 00:14:03,760 --> 00:14:04,886 Cześć, dr. Lewis. 305 00:14:08,264 --> 00:14:09,932 Pani Walton, w porządku? 306 00:14:10,016 --> 00:14:13,644 Nic nie jest w porządku. Mąż mnie potrzebuje. 307 00:14:13,728 --> 00:14:16,522 Nikt inny nie zrobi dla niego tego, co ja. 308 00:14:16,606 --> 00:14:18,483 Bez szczegółów. Jestem Anglikiem. 309 00:14:19,859 --> 00:14:20,860 Proszę, pomóż mi. 310 00:14:22,195 --> 00:14:23,613 Leję na podłogę. 311 00:14:24,155 --> 00:14:27,075 Walton jest z dala od żony i się ustabilizował. 312 00:14:27,700 --> 00:14:29,452 - Może masz rację. - Serio? 313 00:14:29,535 --> 00:14:32,038 O co chodzi z tym trupem wsparcia emocjonalnego? 314 00:14:32,121 --> 00:14:33,206 To Rowdy. 315 00:14:34,916 --> 00:14:37,376 Bądź miły. Nie spacerował od 26 lat. 316 00:14:38,377 --> 00:14:40,713 Obyś się mylił co do pani Walton. To… 317 00:14:41,506 --> 00:14:44,717 Trudno uwierzyć, że można zrobić coś takiego mężowi. 318 00:14:44,801 --> 00:14:46,803 Ludzie są zdolni do różnych rzeczy. 319 00:14:46,886 --> 00:14:48,846 O Boże, zaraz powie coś o sobie? 320 00:14:48,930 --> 00:14:52,850 Można kochać kogoś przez dziesięć lat, zaręczyć się, 321 00:14:52,934 --> 00:14:54,894 być jego ostoją, gdy rodzina go odrzuci… 322 00:14:54,977 --> 00:14:56,521 To się dzieje naprawdę. 323 00:14:56,604 --> 00:14:58,856 …a potem na konferencji medycznej 324 00:14:58,940 --> 00:15:01,776 nagle dostać przypadkowego SMS-a: 325 00:15:01,859 --> 00:15:04,028 „Nie będzie go cały weekend”. 326 00:15:04,112 --> 00:15:06,989 Rany. Przykro mi, że cię to spotkało. 327 00:15:07,073 --> 00:15:08,074 Niepotrzebnie. 328 00:15:08,157 --> 00:15:12,245 Wróciłem do domu wcześniej, zrobiłem obciążające zdjęcia 329 00:15:12,328 --> 00:15:15,039 i wykorzystałem je, by zatrzymać dobermany. 330 00:15:15,123 --> 00:15:17,208 Dobrze wiedzieć. Powiem tylko, 331 00:15:17,291 --> 00:15:21,045 że jeśli coś stanie się psom, mam świetnego gościa. 332 00:15:21,129 --> 00:15:22,713 Boże. 333 00:15:22,797 --> 00:15:26,008 Pilne wezwanie do sali 307. 334 00:15:26,717 --> 00:15:29,887 Dawno nie widziałem mamy, a pani Walton nazwała mnie dobrym chłopcem, 335 00:15:29,971 --> 00:15:31,222 więc ją wpuściłem. 336 00:15:31,889 --> 00:15:33,391 Asher, to tylko cycki. 337 00:15:35,560 --> 00:15:38,396 - Jesteś zbyt seksowny. - Mówiłem, że załapiesz. 338 00:15:38,479 --> 00:15:39,480 O Boże. 339 00:15:40,106 --> 00:15:41,774 Dr. Lewis, to poważna sprawa. 340 00:15:41,858 --> 00:15:44,569 Badania dowodzą, że przy atrakcyjnym lekarzu 341 00:15:44,652 --> 00:15:47,280 pacjenci nie mówią o wstydliwych dolegliwościach. 342 00:15:47,363 --> 00:15:49,240 Co mam z tym zrobić? 343 00:15:49,323 --> 00:15:52,243 Podziel się swoimi słabościami, a oni zrobią to samo. 344 00:15:53,035 --> 00:15:54,787 Ja nie mam słabości. 345 00:15:54,871 --> 00:15:58,207 Nikt tak ciężko nie trenuje, jeśli zawsze tak wyglądał. 346 00:15:58,291 --> 00:16:02,461 Pewnie byłeś krzepkim grubaskiem, który nosił T-shirt podczas pływania. 347 00:16:02,545 --> 00:16:04,589 - To była koszulka UV. - Wiedziałam. 348 00:16:05,173 --> 00:16:08,759 Otwierając się przed ludźmi, zbliżamy się do nich. 349 00:16:10,970 --> 00:16:11,971 Muszę iść. 350 00:16:13,472 --> 00:16:15,141 To co było twoim kryptonitem? 351 00:16:15,224 --> 00:16:17,560 Lody? Pizza? 352 00:16:17,643 --> 00:16:21,772 - Dawno nikt się nade mną nie znęcał. - Tort dla dużego chłopca. 353 00:16:21,856 --> 00:16:24,984 Nic nie zrobiłam mężowi. Naprawdę. 354 00:16:25,067 --> 00:16:26,611 Szczerość popłaca. 355 00:16:26,694 --> 00:16:29,447 No dobrze. Posmarowałam go kremami. 356 00:16:29,530 --> 00:16:31,449 To dumny człowiek. 357 00:16:31,532 --> 00:16:34,702 Nie pozwoliłby na to ordynatorowi i prowadzącemu. 358 00:16:34,785 --> 00:16:36,204 Jakimi kremami? 359 00:16:36,287 --> 00:16:39,165 Ten jest na serce, 360 00:16:39,832 --> 00:16:43,044 a ten na hemoroidy. 361 00:16:43,127 --> 00:16:45,213 Pomyliła je pani. 362 00:16:45,296 --> 00:16:47,256 Ten jest na serce. 363 00:16:47,340 --> 00:16:49,300 A ten na hemoroidy. 364 00:16:49,383 --> 00:16:52,428 - O nie. - W kremie na serce jest nitrogliceryna. 365 00:16:52,511 --> 00:16:55,431 Kiedy nakładała go pani na miejsca intymne, 366 00:16:55,514 --> 00:16:58,768 szybko się wchłaniał i obniżał ciśnienie krwi. 367 00:16:58,851 --> 00:17:00,728 Dlatego ciągle mdleje. 368 00:17:00,811 --> 00:17:02,647 Ból tyłka może być niebezpieczny. 369 00:17:02,730 --> 00:17:05,066 - Skrzywdziłam go. - Rozgryźliśmy to. 370 00:17:07,109 --> 00:17:08,110 Pociesz ją. 371 00:17:08,194 --> 00:17:09,528 Jesteś szefem, ty to zrób. 372 00:17:09,612 --> 00:17:11,113 Twoim szefem. Pociesz ją. 373 00:17:11,697 --> 00:17:12,698 Asher! 374 00:17:17,203 --> 00:17:18,204 Co tu robisz? 375 00:17:18,955 --> 00:17:21,374 Schrzaniłem sprawę z tym VIP-em. 376 00:17:22,166 --> 00:17:23,876 Dr Park i dr Dorian mnie nienawidzą. 377 00:17:24,418 --> 00:17:26,170 Nie tak, jak dr Turk znienawidzi mnie. 378 00:17:27,088 --> 00:17:28,256 Straciłam pacjentkę. 379 00:17:29,840 --> 00:17:31,175 Śmierć nie jest łatwa. 380 00:17:31,259 --> 00:17:33,594 Nie, uciekła mi. 381 00:17:33,678 --> 00:17:35,513 Jestem taka zestresowana. 382 00:17:37,181 --> 00:17:39,642 Ja też. Chcemy tylko pomagać ludziom. 383 00:17:39,725 --> 00:17:42,562 A wszystko w tym budynku próbuje nas powstrzymać. 384 00:17:44,105 --> 00:17:46,482 - Co robisz? - Daję się ponieść duchowi. 385 00:17:54,448 --> 00:17:56,158 Powoli. Jestem Anglikiem. 386 00:17:59,704 --> 00:18:02,832 Czuję się dużo lepiej. Nie wiem, po co tu przyszłam. 387 00:18:03,624 --> 00:18:05,334 Chyba pójdę do domu. 388 00:18:08,546 --> 00:18:10,131 Opowiem coś pani o sobie. 389 00:18:12,216 --> 00:18:14,760 Mój mąż i ja chcemy adoptować bliźnięta. 390 00:18:14,844 --> 00:18:15,845 Ma pani dzieci? 391 00:18:17,388 --> 00:18:19,390 Sprawdzi pan tę wysypkę? 392 00:18:20,391 --> 00:18:22,977 - Właśnie skłamałeś. - No i? 393 00:18:23,060 --> 00:18:24,770 Nie potrafisz się otworzyć. 394 00:18:24,854 --> 00:18:27,356 No co? Toby i ja od roku staramy się o adopcję. 395 00:18:27,440 --> 00:18:29,400 Harowałam, by się tu dostać. 396 00:18:29,483 --> 00:18:30,943 Prawie rzuciłam studia, 397 00:18:31,027 --> 00:18:33,863 a ty chełpisz się tym, jak masz łatwo. 398 00:18:33,946 --> 00:18:36,073 Jestem od was sześć lat starszy. 399 00:18:38,534 --> 00:18:41,495 Nie byłem tylko grubasem na basenie. 400 00:18:42,788 --> 00:18:45,082 O Boże. Blake, udało ci się. 401 00:18:45,166 --> 00:18:48,711 Otworzyłeś się. Byłeś przy tym dupkiem, ale zrobiłeś to. 402 00:18:49,378 --> 00:18:51,130 Jestem z ciebie dumna. 403 00:18:57,053 --> 00:18:58,763 Miałaś wyjechać z Wesem. 404 00:18:58,846 --> 00:19:01,474 Rozważam sprawdzenie, czy jest w dark webie. 405 00:19:01,557 --> 00:19:02,892 - Co to? - Nie wiem, 406 00:19:02,975 --> 00:19:05,353 ale inne mamy bardzo się tym martwią. 407 00:19:05,436 --> 00:19:07,480 Chodzi mi o kroplówkę. Mindy? 408 00:19:10,983 --> 00:19:12,943 Nie chcę tej operacji. 409 00:19:13,486 --> 00:19:14,487 Domyśliłem się. 410 00:19:16,822 --> 00:19:18,991 Nie można zagwarantować wyniku. 411 00:19:20,034 --> 00:19:22,328 Ale jeśli nie podejmiesz ryzyka, 412 00:19:22,411 --> 00:19:25,790 stracisz szansę na lepsze i szczęśliwsze życie. 413 00:19:26,749 --> 00:19:27,958 Wiem, że się boisz… 414 00:19:29,043 --> 00:19:30,044 ale jestem tu 415 00:19:30,961 --> 00:19:33,214 i cały czas będę przy tobie. 416 00:19:34,632 --> 00:19:35,633 Dziękuję. 417 00:19:38,094 --> 00:19:39,303 Dwa w jednym. 418 00:19:45,226 --> 00:19:46,602 Spędźmy razem weekend. 419 00:19:46,686 --> 00:19:48,896 Przepraszam, że tyle mi to zajęło. 420 00:19:52,400 --> 00:19:53,651 Znalazłaś ją. 421 00:19:53,734 --> 00:19:55,778 - Nie. - To skąd ten uśmiech? 422 00:19:57,822 --> 00:19:59,532 Musimy panu coś powiedzieć. 423 00:19:59,615 --> 00:20:02,952 Olałyście mnie, zgubiłyście pacjentkę i zmarnowałyście cały dzień. 424 00:20:03,035 --> 00:20:06,330 I nie zauważyłyście, że czeka za wami na operację. 425 00:20:10,209 --> 00:20:12,253 - Przepraszamy. - To nic. 426 00:20:12,336 --> 00:20:13,921 - Serio? - W życiu. 427 00:20:14,004 --> 00:20:17,091 Jeszcze długo będziecie za to płacić. 428 00:20:18,426 --> 00:20:22,221 Amara, Mindy była pod łóżkiem w dyżurce. 429 00:20:22,805 --> 00:20:24,598 Wszystko mi powiedziała. 430 00:20:25,224 --> 00:20:26,726 Co się stało na dyżurce? 431 00:20:26,809 --> 00:20:27,810 Nic. 432 00:20:29,228 --> 00:20:31,731 Jak to nic? Co się stało? 433 00:20:36,360 --> 00:20:37,403 Też tego chcę. 434 00:20:37,945 --> 00:20:40,698 Kogoś, kto posmaruje ci tyłek kremem na hemoroidy? 435 00:20:41,907 --> 00:20:43,033 Spełnienie marzeń. 436 00:20:51,041 --> 00:20:52,793 Proszę. 437 00:20:52,877 --> 00:20:54,295 Wybaczone? 438 00:20:54,378 --> 00:20:57,256 Nie, to dopiero początek. Widzisz Froggera? 439 00:20:57,339 --> 00:21:00,342 Zdobądź najwyższy wynik i podpisz się za mnie. 440 00:21:00,968 --> 00:21:02,011 Tak jest. 441 00:21:03,179 --> 00:21:05,598 Todd szuka czegoś prawdziwego. 442 00:21:05,681 --> 00:21:06,849 Swojej wiecznej piątki. 443 00:21:08,893 --> 00:21:11,520 Może sprawimy, że ta noc będzie wiecznością? 444 00:21:13,272 --> 00:21:14,607 Nie wiem, co robię źle. 445 00:21:14,690 --> 00:21:16,859 A kobieta, która gra na harfie? 446 00:21:16,942 --> 00:21:18,319 Przekonałeś mnie „kobietą”. 447 00:21:18,986 --> 00:21:21,197 - Bzykankowa piątka. - Przybiję. 448 00:21:21,781 --> 00:21:23,199 - Dwa w jednym. Piątka. - Zuch. 449 00:21:23,282 --> 00:21:25,284 Napisy: Karolina Gruszczyńska