1 00:00:02,127 --> 00:00:04,213 - Gotowy na pierwszy dzień? - Tak. 2 00:00:04,296 --> 00:00:07,257 - Przyjdziesz na kolację powitalną? - Oczywiście. 3 00:00:07,341 --> 00:00:09,384 Zaklepuję ciasto nieobecnych. 4 00:00:09,468 --> 00:00:12,596 Znam ten uśmiech. Masz dla mnie prezent? 5 00:00:12,679 --> 00:00:13,680 Tak. 6 00:00:13,764 --> 00:00:14,806 O Boże. 7 00:00:14,890 --> 00:00:17,684 Nie, to nie on. Ich autobus zjechał z pasa. 8 00:00:17,768 --> 00:00:20,687 Dla ciebie mam to. „Dwóch szefów”. 9 00:00:20,771 --> 00:00:22,523 - O Boże. - Wiem. 10 00:00:22,606 --> 00:00:23,899 Najmłodsza je zrobiła. 11 00:00:23,982 --> 00:00:26,568 - Moja czekoladowa, twoja waniliowa. - Wezmę brązową. 12 00:00:26,652 --> 00:00:27,945 Musimy mieć własny gest. 13 00:00:28,028 --> 00:00:29,655 Od rana to ćwiczę. 14 00:00:29,738 --> 00:00:30,739 Gotowy? Jedziemy. 15 00:00:30,822 --> 00:00:33,033 „Dwóch szefów”, piątka i w dół. 16 00:00:33,116 --> 00:00:35,619 - I rączki, jeśli wystarczy czasu. - Jasne. 17 00:00:35,702 --> 00:00:38,288 Hej, młody. Zrób coś dla mnie. Zapodaj bit. 18 00:00:38,372 --> 00:00:40,624 Coś mocnego. To nasze pierwsze przejście szefów. 19 00:00:40,707 --> 00:00:42,084 Coś ostrego. 20 00:00:50,634 --> 00:00:51,885 Gdzie moje rogi? 21 00:00:52,511 --> 00:00:55,264 Następna pacjentka... Blake? 22 00:00:55,347 --> 00:00:58,392 Pani Flynn, lat 42. Przyjęta z obrzękiem i astenią. 23 00:00:58,475 --> 00:01:01,103 Mój pierwszy obchód ze stażystami. 24 00:01:01,186 --> 00:01:04,523 Musiałem wyrobić sobie styl nauczania. Bądź twardy. 25 00:01:04,606 --> 00:01:06,275 To nie wystarczy, kolego. 26 00:01:06,358 --> 00:01:09,653 Ale to poprawna diagnoza. Wypisujemy ją. 27 00:01:09,736 --> 00:01:12,739 Wybacz. Właściwie myślałem o swoim stylu nauczania. 28 00:01:12,823 --> 00:01:14,283 Dobra robota, kolego. 29 00:01:14,366 --> 00:01:15,409 Następny pacjent. 30 00:01:15,492 --> 00:01:19,580 Zawsze byłeś miły. I to bardzo. Do tego nadawałeś zabawne ksywki. 31 00:01:19,663 --> 00:01:23,250 To Stanley Campos, przyjęty z amyloidozą serca. 32 00:01:23,333 --> 00:01:25,544 Ma hiponatremię. Kto powie dlaczego? 33 00:01:25,627 --> 00:01:28,922 Hiponatremia hiperwolemiczna w wyniku zastoinowej niewydolności serca. 34 00:01:29,673 --> 00:01:32,426 Brawo, doktor Tosh. Jesteś dziś na fali. 35 00:01:32,509 --> 00:01:33,594 Nazwę cię... 36 00:01:33,677 --> 00:01:36,680 „Wilgotne Usta”? Nazwałeś stażystkę „Wilgotne Usta”? 37 00:01:36,763 --> 00:01:40,100 Dr Tosh dobrze odpowiadała na pytania. Była na fali. 38 00:01:40,183 --> 00:01:44,062 Doktorze Dorian, w przyszłości będziesz musiał... 39 00:01:44,146 --> 00:01:46,523 Już wiem. Stonować. 40 00:01:46,606 --> 00:01:48,859 Gesty zostaw mnie. 41 00:01:49,443 --> 00:01:54,281 W przyszłości się zatrzymaj i zastanów. 42 00:01:54,364 --> 00:01:58,744 A teraz wybacz, ale moje kolejne spotkanie będzie długie. 43 00:01:59,745 --> 00:02:03,248 A skoro mowa o długich... Nie, nie dokończę. 44 00:02:03,332 --> 00:02:05,542 Kozak nauczył się, że tak nie można. 45 00:02:06,251 --> 00:02:08,503 Todd, jesteś wielki. 46 00:02:08,587 --> 00:02:09,629 Nie widziałaś mojego... 47 00:02:17,679 --> 00:02:20,432 hoży doktorzy: powrót 48 00:02:22,976 --> 00:02:26,063 {\an8}Stanowisko ordynatora było szansą na zmianę kultury, 49 00:02:26,146 --> 00:02:30,275 {\an8}godne traktowanie stażystów i przedkładanie pacjentów nad zyski. 50 00:02:30,359 --> 00:02:32,819 {\an8}Do tej roli wybrał mnie najlepszy. 51 00:02:32,903 --> 00:02:35,155 {\an8}Sprawia wrażenie seryjnego mordercy, 52 00:02:35,238 --> 00:02:36,907 {\an8}ale go nie zawiodę. 53 00:02:36,990 --> 00:02:40,994 {\an8}Sądzisz, że go nie zawiedziesz, ale zapewniam cię, że to zrobisz. 54 00:02:41,078 --> 00:02:43,413 {\an8}Nie pracowałeś w szpitalu od 15 lat. 55 00:02:43,497 --> 00:02:45,624 {\an8}Paradujesz tu jak gejowski renifer 56 00:02:45,707 --> 00:02:48,794 {\an8}chcący poprowadzić sanie Mikołaja, ale Rudolf był pierwszy. 57 00:02:48,877 --> 00:02:51,546 {\an8}Pracował ciężej i bardziej na to zasługuje. 58 00:02:51,630 --> 00:02:53,173 {\an8}Rudolfem pewnie jesteś ty. 59 00:02:53,757 --> 00:02:57,761 {\an8}Jak w filmach, każdy szpital ma bohatera i złoczyńcę. 60 00:02:58,345 --> 00:03:00,972 Appletini. Wstrząśnięte, nie zmieszane. 61 00:03:01,598 --> 00:03:04,309 Jestem Dorian. John Dorian. 62 00:03:04,393 --> 00:03:07,771 Serio? Zrobiłeś ze mnie azjatyckiego złoczyńcę bez kwestii? 63 00:03:07,854 --> 00:03:10,315 A jednak mówisz. 64 00:03:20,534 --> 00:03:22,744 {\an8}Nie zostało wstrząśnięte. 65 00:03:22,828 --> 00:03:25,872 {\an8}Jeśli widzę coś, czego chcę, to to dostaję. 66 00:03:25,956 --> 00:03:28,417 {\an8}Widzisz tych wspaniałych chirurgów? 67 00:03:28,500 --> 00:03:32,045 {\an8}Nim mnie poznali, byli małżeństwem. Bzyknąłem ich oboje. 68 00:03:32,129 --> 00:03:34,798 {\an8}Nie zmieszczę tyle tego z samego rana. 69 00:03:34,881 --> 00:03:36,174 {\an8}Powiedzieli to samo. 70 00:03:36,258 --> 00:03:38,718 {\an8}- O co ci chodzi? - Jestem dobry w seksie. 71 00:03:38,802 --> 00:03:40,387 {\an8}Nie. O co generalnie ci chodzi? 72 00:03:40,470 --> 00:03:42,722 {\an8}Nie poddam się, aż dostanę to, czego chcę. 73 00:03:46,101 --> 00:03:47,310 {\an8}Przeleciał oboje. 74 00:03:49,896 --> 00:03:50,897 {\an8}Jak się masz? 75 00:03:50,981 --> 00:03:53,400 {\an8}Chciałem się odezwać, bo miałeś ciężki tydzień. 76 00:03:53,483 --> 00:03:57,571 {\an8}Ale zdałem sobie sprawę, że nie mamy swoich numerów. 77 00:03:57,654 --> 00:03:59,197 {\an8}Tak, wiem. 78 00:03:59,281 --> 00:04:01,324 Asher, twój pacjent. Zaczynaj. 79 00:04:01,408 --> 00:04:03,827 Stanley, ale mówię na niego Stan Szpan... 80 00:04:03,910 --> 00:04:05,370 Koniec z przezwiskami. 81 00:04:05,996 --> 00:04:06,997 Upiekło ci się. 82 00:04:07,581 --> 00:04:10,167 Stanley ma w sercu pełno radości. 83 00:04:10,250 --> 00:04:12,961 Według karty ma w nim osady białkowe. 84 00:04:13,044 --> 00:04:14,129 Zacznij od tego. 85 00:04:14,212 --> 00:04:16,173 Stanley, bierzesz swoje leki? 86 00:04:16,256 --> 00:04:17,257 Tak. 87 00:04:17,340 --> 00:04:19,843 Ashy bardzo się o mnie martwi, 88 00:04:19,926 --> 00:04:21,887 ale mam się całkiem nie... 89 00:04:23,388 --> 00:04:25,265 O Boże. Umiera? 90 00:04:25,348 --> 00:04:26,683 O Boże. 91 00:04:26,767 --> 00:04:28,143 Nabrałem cię. 92 00:04:28,935 --> 00:04:32,355 Ucisnąłby klatkę piersiową i złamał panu żebra. Ale dobry żart. 93 00:04:32,439 --> 00:04:35,859 Sprawdźmy poziom leków w organizmie. 94 00:04:37,402 --> 00:04:38,612 Ty pierwszy. 95 00:04:39,613 --> 00:04:40,697 Garncarz. 96 00:04:41,615 --> 00:04:42,741 Zatrzymał się. 97 00:04:42,824 --> 00:04:44,493 Siostro, uciskaj. Tosh, intubuj. 98 00:04:46,328 --> 00:04:47,370 Odsłoń krtań. 99 00:04:47,954 --> 00:04:48,997 Włóż rurkę. 100 00:04:49,748 --> 00:04:51,833 Weszłam. Ale odpadła mu szczęka. 101 00:04:51,917 --> 00:04:53,376 Pozwą mnie za to? 102 00:04:54,628 --> 00:04:56,755 - Mam to naprawić? - Nie trzeba. 103 00:04:56,838 --> 00:04:57,839 Dobrze. 104 00:04:59,424 --> 00:05:00,550 Musisz to naprawić. 105 00:05:01,885 --> 00:05:03,804 Odpowiadam za program symulacji. 106 00:05:03,887 --> 00:05:06,932 Te fantomy są tak stare, że według nich nie powinnam głosować. 107 00:05:07,015 --> 00:05:09,476 Czy to Norm? Znamy się od wieków. 108 00:05:09,559 --> 00:05:11,478 On poznał moje usta przed tobą. 109 00:05:11,561 --> 00:05:12,687 Skup się. 110 00:05:13,355 --> 00:05:17,859 W innych szpitalach mają wysokiej jakości fantomy z odczytami. 111 00:05:18,443 --> 00:05:19,653 To spory wydatek, 112 00:05:19,736 --> 00:05:22,364 ale masz szansę zrobić tu coś dobrego. 113 00:05:22,906 --> 00:05:25,826 Wiesz co? Dziękuję, że zwróciłaś mi na to uwagę. 114 00:05:26,368 --> 00:05:28,453 - Zatwierdzę to. - Tak! 115 00:05:28,537 --> 00:05:31,122 Byłem mu to winien. Dzięki Normowi lepiej całuję. 116 00:05:31,206 --> 00:05:33,625 Nie powiemy jej, jak było naprawdę, co? 117 00:05:35,752 --> 00:05:37,295 To była dobra decyzja. 118 00:05:37,379 --> 00:05:41,466 Najnowsza technologia to najlepszy sposób na zdobycie praktyki. 119 00:05:41,550 --> 00:05:43,677 Nie dotykajcie robota chirurgicznego. 120 00:05:43,760 --> 00:05:45,762 To mój robot. Czyj to robot? 121 00:05:45,846 --> 00:05:47,681 - Pana. - Właśnie. 122 00:05:47,764 --> 00:05:49,850 Kiedy dotrze, by go użyć, 123 00:05:49,933 --> 00:05:52,686 będziecie musieli przejść pełne szkolenie. 124 00:05:52,769 --> 00:05:53,937 - Dr. Turk? - Tak? 125 00:05:54,020 --> 00:05:56,064 Mam 18-godzinną zmianę. 126 00:05:56,147 --> 00:05:58,400 Jak mam się tego nauczyć? 127 00:05:58,483 --> 00:06:00,777 Świetne pytanie, Dashana. 128 00:06:00,861 --> 00:06:01,945 A czym to nie jest? 129 00:06:02,487 --> 00:06:03,572 Pana problemem. 130 00:06:03,655 --> 00:06:05,365 Właśnie. 131 00:06:05,991 --> 00:06:07,701 W ogóle na to nie patrzcie. 132 00:06:09,995 --> 00:06:13,081 Cześć. Czas na przysługującą mi drzemkę w szpitalu. 133 00:06:13,164 --> 00:06:16,042 Na szczęście mam maskę na sen firmy Winston. 134 00:06:16,126 --> 00:06:17,627 Dzięki, Winston. 135 00:06:17,711 --> 00:06:20,964 Mogłabyś nagrywać gdzieś indziej? Próbuję spać. 136 00:06:21,047 --> 00:06:22,382 Przepraszam. 137 00:06:23,174 --> 00:06:25,468 Obserwuję twój kanał od studiów. 138 00:06:25,552 --> 00:06:26,553 Jestem fanką. 139 00:06:27,387 --> 00:06:28,638 Przepraszam. 140 00:06:29,723 --> 00:06:32,183 Fajna maska. Moją zrobiła mi ciocia. 141 00:06:32,267 --> 00:06:33,852 Ma artretyzm i słabo naciąga. 142 00:06:34,519 --> 00:06:36,855 Ale mogę liczyć dziury przed snem. 143 00:06:36,938 --> 00:06:38,940 To jak z owcami. 144 00:06:39,566 --> 00:06:40,734 Dostaję je za darmo. 145 00:06:40,817 --> 00:06:42,485 Są na rzepy owijające głowę. 146 00:06:42,569 --> 00:06:44,112 Możesz owinąć nią usta, 147 00:06:44,195 --> 00:06:47,574 a ja doświadczę przysługującego mi półgodzinnego snu REM. 148 00:06:47,657 --> 00:06:48,700 Dziękuję. 149 00:06:58,209 --> 00:07:01,504 Wyniki badania krwi wykazały, że nie bierzesz leków. 150 00:07:01,588 --> 00:07:03,798 Biorę. 151 00:07:03,882 --> 00:07:05,925 Wyniki laboratoryjne nie kłamią. 152 00:07:06,509 --> 00:07:09,304 Nawet z ubezpieczeniem to tysiąc za 90 pigułek. 153 00:07:10,013 --> 00:07:12,390 Biorę dwie tygodniowo zamiast jednej dziennie. 154 00:07:13,141 --> 00:07:14,517 By starczyły na dłużej. 155 00:07:17,812 --> 00:07:19,189 Na więcej mnie nie stać. 156 00:07:21,274 --> 00:07:23,234 Tysiąc dolarów za 90 pigułek? 157 00:07:24,069 --> 00:07:28,239 Brytyjska służba zdrowia nie jest idealna, ale leki na receptę są tanie. 158 00:07:28,323 --> 00:07:31,368 Jak kogoś chorego stać na mieszkanie w tym kraju? 159 00:07:31,451 --> 00:07:35,080 Dla brzydali jest GoFundMe. Jeśli wyglądasz jak ja, OnlyFans. 160 00:07:35,163 --> 00:07:36,373 Wielkie nieba. 161 00:07:36,456 --> 00:07:39,376 Nie angażuj się. Masz zbyt wielu pacjentów. 162 00:07:39,459 --> 00:07:41,795 Hej, głupki. Idziemy, tik-tak. 163 00:07:41,878 --> 00:07:46,007 Aby zmaksymalizować zyski lekarze mają pięciu pacjentów na godzinę. 164 00:07:46,091 --> 00:07:48,176 To tylko 12 minut na pacjenta. 165 00:07:48,259 --> 00:07:50,720 Można poczuć się jak mechanik wyścigowy. 166 00:07:50,804 --> 00:07:52,972 Ruszać się. Dalej, ludzie. Szybko. 167 00:07:53,056 --> 00:07:55,141 - Źrenice równe, reagujące. - Tlen podany. 168 00:07:55,225 --> 00:07:56,935 - Płyny podane. - Ciśnienie. 169 00:07:57,018 --> 00:07:58,812 - Czas. Ruchy. - Odruchy prawidłowe. 170 00:07:58,895 --> 00:08:00,522 - Dawać. - Leki podane. 171 00:08:00,605 --> 00:08:02,357 - Czysto. - Ruchy. 172 00:08:03,483 --> 00:08:05,318 Raz, dwa, trzy. Święte Serce! 173 00:08:07,278 --> 00:08:10,365 Wiecie co? Odmieniam tutejszą kulturę. 174 00:08:10,448 --> 00:08:11,991 Olejcie doktora Parka. 175 00:08:12,075 --> 00:08:15,328 Zadzwoń do ubezpieczyciela. Zrób, co musisz, dla Stanleya. 176 00:08:15,412 --> 00:08:17,080 A co z moimi pacjentami? 177 00:08:17,163 --> 00:08:18,206 Zajmę się nimi. 178 00:08:18,289 --> 00:08:19,874 Nie zauważą, że cię nie ma. 179 00:08:19,958 --> 00:08:21,459 To niemiłe. 180 00:08:21,543 --> 00:08:24,671 Dziękuję, dr. Dorian. Zadzwonię do ubezpieczyciela. 181 00:08:24,754 --> 00:08:26,005 To spojrzenie. 182 00:08:26,089 --> 00:08:28,508 Wiele razy patrzyłem tak na dr. Coxa. 183 00:08:28,591 --> 00:08:29,592 Chcąc powiedzieć... 184 00:08:29,676 --> 00:08:31,761 Marzyłem o takim mentorze jak pan. 185 00:08:32,595 --> 00:08:34,389 Z brytyjskim akcentem brzmi lepiej. 186 00:08:36,599 --> 00:08:38,101 Następnym krokiem było 187 00:08:38,184 --> 00:08:41,896 nawiązanie więzi z najważniejszymi ludźmi w szpitalu. 188 00:08:43,189 --> 00:08:44,607 Witam kadrę pielęgniarską. 189 00:08:44,691 --> 00:08:47,444 Zabawna z was para. Będę was nazywał... 190 00:08:50,697 --> 00:08:51,948 po imieniu. 191 00:08:53,033 --> 00:08:55,535 - Jestem John Dorian. - Oby nie. 192 00:08:55,618 --> 00:08:57,078 - Ale to ja. - Nie. 193 00:08:57,162 --> 00:08:59,831 Cofam. Jestem nowym ordynatorem interny. 194 00:08:59,914 --> 00:09:02,292 - Były mąż dr Reid. - Słyszeliśmy o tobie. 195 00:09:02,375 --> 00:09:04,294 Zdradziłeś królową z kochanką. 196 00:09:04,377 --> 00:09:06,087 - Piękną królową. - Właśnie. 197 00:09:06,171 --> 00:09:08,214 - Nie zdradziłem królowej. - Pięknej. 198 00:09:08,298 --> 00:09:09,758 Nie zdradziłem pięknej królowej. 199 00:09:14,888 --> 00:09:17,974 Kochanka, Elliot? Co ty rozpowiadasz? To kłamstwo. 200 00:09:18,058 --> 00:09:20,977 To nie tak. Mówiłam o naszym małżeństwie, 201 00:09:21,061 --> 00:09:23,646 ale tylko o tym, że się od siebie oddaliliśmy 202 00:09:23,730 --> 00:09:26,483 albo że przestawiałeś naczynia w zmywarce. 203 00:09:26,566 --> 00:09:29,486 Kubki nie idą na dół. Od tego jest górna półka. 204 00:09:29,569 --> 00:09:31,696 Przestań. Znasz szpitalne plotki. 205 00:09:31,780 --> 00:09:33,239 Żyją własnym życiem. 206 00:09:33,323 --> 00:09:36,409 Tak, ale teraz jestem szefem i ludzie nie mogą mnie nienawidzić. 207 00:09:36,493 --> 00:09:39,120 Wiem. Ponownie dziękuję za nowe laboratorium. 208 00:09:40,663 --> 00:09:45,126 Niektórzy źle mnie ocenili. Ale nie wszyscy musieli być moimi fanami. 209 00:09:46,836 --> 00:09:49,214 Przestań się zachwycać tą z interny. 210 00:09:49,297 --> 00:09:50,673 - Jasne. - Dziękuję. 211 00:09:50,757 --> 00:09:52,884 - Jest taka inspirująca. - Boże. 212 00:09:52,967 --> 00:09:54,803 Jest niepoważna. Żartujesz? 213 00:09:55,595 --> 00:09:58,807 Cześć, jestem doktor Tosh. Jem lunch. 214 00:09:58,890 --> 00:10:01,101 Nie mogę zjeść, nie mówiąc ci o tym. 215 00:10:01,184 --> 00:10:02,936 Powiedz, co mam zjeść jutro. 216 00:10:03,019 --> 00:10:04,020 Serio... 217 00:10:04,979 --> 00:10:06,731 - Cześć! - No hej. 218 00:10:06,815 --> 00:10:09,818 Chyba miałam tego nie słyszeć, ale dobrze się stało. 219 00:10:13,238 --> 00:10:15,824 Wybacz, co za krindż. Potrzebuję chwili. 220 00:10:17,242 --> 00:10:18,243 - Hej. - Cześć. 221 00:10:18,326 --> 00:10:20,537 Słyszałeś plotki, że mam kochankę? 222 00:10:20,620 --> 00:10:24,165 Tak. Ale plotek nie powstrzymasz, więc to załatwiłem. 223 00:10:24,249 --> 00:10:27,252 Zrobiłem z niej seksowną Brazylijkę Valentinę. 224 00:10:27,335 --> 00:10:28,878 Chcesz znać szczegóły? 225 00:10:28,962 --> 00:10:31,714 Nie, ale Valentina na pewno ma karmelową skórę. 226 00:10:31,798 --> 00:10:33,216 No pewnie. 227 00:10:34,092 --> 00:10:35,677 Valentina. 228 00:10:36,219 --> 00:10:38,638 Oby plotki nie podważyły mojego „szefowania”. 229 00:10:38,721 --> 00:10:40,473 Hej, spójrz na mnie. 230 00:10:41,599 --> 00:10:44,310 Twoje „szefowanie” jest niesamowite. 231 00:10:44,394 --> 00:10:46,020 - Spójrz na niego. - Witam. 232 00:10:46,104 --> 00:10:48,648 Próbuję zdobyć voucher na leki dla pacjenta. 233 00:10:48,731 --> 00:10:51,734 Walczy w słusznej sprawie, bo ty go tego nauczyłeś. 234 00:10:52,819 --> 00:10:53,862 Jestem z ciebie dumny. 235 00:10:54,863 --> 00:10:56,239 Dwóch szefów. 236 00:10:57,657 --> 00:10:58,658 Na razie. 237 00:11:01,661 --> 00:11:03,746 - Co tu robisz? - Czekam na pokaz. 238 00:11:04,372 --> 00:11:05,373 Jaki? 239 00:11:05,957 --> 00:11:07,876 Co jest? Przez ciebie nie dostanę robota? 240 00:11:08,501 --> 00:11:10,753 Wiesz co? Zatrzymaj sobie bransoletkę. 241 00:11:11,671 --> 00:11:12,714 Jak śmiesz? 242 00:11:12,797 --> 00:11:16,593 Zarząd zamroził fundusze, bo zatwierdziłeś laboratorium Elliot. 243 00:11:16,676 --> 00:11:18,011 - Kto ci powiedział? - On. 244 00:11:18,094 --> 00:11:19,846 - Ja. - Co jest, J.D.? 245 00:11:19,929 --> 00:11:21,264 - Dowal mu. - Dostałam SMS-a, 246 00:11:21,347 --> 00:11:22,640 że nie dostanę laboratorium 247 00:11:22,724 --> 00:11:24,934 - przez robota Turka. - Też ja. 248 00:11:25,018 --> 00:11:26,978 Pieniędzy starczy tylko na jedno. 249 00:11:27,061 --> 00:11:28,521 Więc jak będzie, szefie? 250 00:11:28,605 --> 00:11:30,231 Uspokójcie się. Poczekajcie. 251 00:11:30,315 --> 00:11:33,401 Więcej dramatyzmu za trzy, dwa, jeden. 252 00:11:33,484 --> 00:11:35,069 Dr. Dorian, mogę na chwilę? 253 00:11:35,153 --> 00:11:36,154 Dobij go, Sibby. 254 00:11:36,237 --> 00:11:38,907 Drobnostka. Powiedziałeś temu brytyjskiemu Chalametowi, 255 00:11:38,990 --> 00:11:41,284 by pomógł pacjentowi z ubezpieczeniem? 256 00:11:41,367 --> 00:11:44,162 - Tak. - Skłamałam, że to drobnostka. 257 00:11:44,245 --> 00:11:45,246 Powiedz mu. 258 00:11:45,330 --> 00:11:47,457 Poniosło mnie. Przepraszam. 259 00:11:47,540 --> 00:11:51,961 Nie tylko cię poniosło, Nasz cudowny samochodziku. 260 00:11:52,045 --> 00:11:53,213 Miało nie być przezwisk. 261 00:11:53,296 --> 00:11:56,132 Rzucił przekleństwo, którego używają w Londynie 262 00:11:56,216 --> 00:11:59,969 i którego nikt w tym kraju nie ma śmiałości krzyczeć w szpitalu, 263 00:12:00,053 --> 00:12:02,096 może poza ginekologią. 264 00:12:02,180 --> 00:12:04,349 Naprawię to. 265 00:12:04,432 --> 00:12:06,559 Wyjdźcie stąd. Dajcie mi chwilę. 266 00:12:06,643 --> 00:12:08,353 Weź to. Idźcie. 267 00:12:09,437 --> 00:12:11,397 Nie będę tego nosił. 268 00:12:11,481 --> 00:12:13,066 Brawo, szefie. 269 00:12:13,149 --> 00:12:16,110 Obiecałeś Elliot laboratorium bez sprawdzania budżetu. 270 00:12:16,194 --> 00:12:20,573 Inaczej wiedziałbyś, że robot przyniesie szpitalowi potrzebne zyski. 271 00:12:21,157 --> 00:12:25,495 Zależy ci na ludziach. Chcesz pomóc wszystkim? 272 00:12:25,578 --> 00:12:29,207 {\an8}Przejrzyj to i upewnij się, że szpital będzie działać. 273 00:12:32,752 --> 00:12:34,295 Sprawdziłem finanse. 274 00:12:34,379 --> 00:12:37,590 Robot zarobi. Laboratorium będzie kosztować. 275 00:12:38,132 --> 00:12:39,175 Przykro mi, Elliot. 276 00:12:45,306 --> 00:12:47,225 Chciałem być bohaterem Ashera... 277 00:12:48,977 --> 00:12:51,771 Skup się na pacjentach i wypisz Stanleya. 278 00:12:51,854 --> 00:12:53,564 - Poważnie? - Śmiertelnie. 279 00:12:53,648 --> 00:12:55,149 ...ale czasem trzeba być łotrem. 280 00:13:00,613 --> 00:13:01,739 - Bufet? - Dobra. 281 00:13:01,823 --> 00:13:02,824 Chodźmy. 282 00:13:04,701 --> 00:13:06,995 Ubezpieczyciel ani producent leku nie pomogli, 283 00:13:07,078 --> 00:13:09,122 - ale musi być inny sposób. - Nie dla nas. 284 00:13:09,205 --> 00:13:10,957 Pan Campos musi to załatwić. 285 00:13:11,040 --> 00:13:13,459 Złożyłem przysięgę, by nie szkodzić. 286 00:13:13,543 --> 00:13:16,337 Pozwalamy mu umierać, bo nie stać go na leki, 287 00:13:16,421 --> 00:13:17,672 a to mu szkodzi. 288 00:13:17,755 --> 00:13:21,551 Ja mam na głowie szpital, a ty wielu pacjentów. 289 00:13:21,634 --> 00:13:22,844 To twoje zadanie. 290 00:13:23,386 --> 00:13:26,389 Tutaj zwycięstwa trwają krótko. 291 00:13:26,472 --> 00:13:28,391 - Co dostaliśmy? - Robota. 292 00:13:28,474 --> 00:13:30,768 - Co zrobimy? - Robota. 293 00:13:30,852 --> 00:13:32,937 Dajemy. 294 00:13:38,818 --> 00:13:40,320 Przykro mi, Elliot. 295 00:13:40,403 --> 00:13:43,156 Nie twoja wina. Oczywiście, że J.D. cię poparł. 296 00:13:43,239 --> 00:13:45,575 Jak zawsze. Nie wiem, po co próbowałam. 297 00:13:47,076 --> 00:13:48,745 Elliot. 298 00:13:50,204 --> 00:13:51,205 Co to było? 299 00:13:51,289 --> 00:13:52,665 Proszę zaczekać. 300 00:13:52,749 --> 00:13:56,002 Nie wiem. Chciałabym, by J.D. traktował nas tak samo. 301 00:13:56,502 --> 00:13:58,963 Dobra. Gadasz jak wariatka. 302 00:13:59,047 --> 00:14:00,673 - Jak ją nazwał? - Wariatką. 303 00:14:00,757 --> 00:14:03,593 - No nie. - A jednak, Francois. 304 00:14:03,676 --> 00:14:05,219 Tak powiedział. 305 00:14:07,138 --> 00:14:08,347 Mieliście być ze mną. 306 00:14:08,431 --> 00:14:10,183 - Bo jesteś czarny? - Bo my jesteśmy. 307 00:14:10,266 --> 00:14:13,144 Nie będziesz traktowany preferencyjnie. 308 00:14:13,227 --> 00:14:14,979 - Zbyt wiele przeszła. - Zbyt. 309 00:14:15,063 --> 00:14:17,774 - Ale weź trochę tego balsamu. - Po co? 310 00:14:17,857 --> 00:14:20,401 Na zrogowaciałe łokcie. 311 00:14:20,485 --> 00:14:22,612 Musisz chronić tę piękną melaninę. 312 00:14:22,695 --> 00:14:24,489 - Właśnie. - Smaruj. Dobrze. 313 00:14:24,572 --> 00:14:26,157 Pół minuty. Dziękuję. 314 00:14:26,240 --> 00:14:28,034 To ciacho, ale mu nie powiem... 315 00:14:28,117 --> 00:14:29,452 Skrzywdzi cię. 316 00:14:30,036 --> 00:14:33,039 Więc... Doszło do tamtej sytuacji. 317 00:14:33,915 --> 00:14:36,584 Nie chciałam, żebyś to usłyszała. 318 00:14:37,418 --> 00:14:41,089 Mam nadzieję, że to się nie powtórzy. 319 00:14:43,132 --> 00:14:44,509 To byłyby dobre przeprosiny... 320 00:14:44,592 --> 00:14:47,095 - Super. - Tyle że wcale nie przeprosiłaś. 321 00:14:47,178 --> 00:14:49,305 Nie umiem przepraszać. 322 00:14:49,388 --> 00:14:54,018 Nie powinnam była tak mówić. Głupio mi. 323 00:14:54,560 --> 00:14:59,440 Rany! Przestań wyskakiwać znikąd jak ta dziewczyna z The Ring. 324 00:14:59,524 --> 00:15:01,526 Przyjmuję twoje przeprosiny. 325 00:15:01,609 --> 00:15:04,237 Czy to, co robię, jest głupie? Czasami. 326 00:15:04,320 --> 00:15:08,282 Czy faceci chcą kupić moje skarpetki po 36 godzinach pracy? Cały czas. 327 00:15:09,117 --> 00:15:10,868 Nie musiałam tego robić, 328 00:15:10,952 --> 00:15:15,581 ale pieniądze zarobione na współpracach pozwoliły mi spłacić kredyt studencki. 329 00:15:15,665 --> 00:15:16,707 Nie masz kredytu? 330 00:15:17,583 --> 00:15:18,709 - Cholera. - Mówiłam. 331 00:15:19,585 --> 00:15:20,586 Przepraszam. 332 00:15:20,670 --> 00:15:22,088 Inspirujące. 333 00:15:22,797 --> 00:15:23,840 Mówiłam. 334 00:15:31,430 --> 00:15:34,475 Tak, J.D. stawia mnie na pierwszym miejscu. 335 00:15:34,559 --> 00:15:37,145 Przykro mi, że przez to się pokłóciliście. 336 00:15:37,228 --> 00:15:38,855 Nie chodzi o pieniądze. 337 00:15:38,938 --> 00:15:42,984 Ile razy rozmawialiśmy od mojego rozstania z J.D.? 338 00:15:43,067 --> 00:15:46,112 Dużo rozmawiamy. 339 00:15:46,195 --> 00:15:48,281 Memy z Gwiezdnych wojen się nie liczą. 340 00:15:48,990 --> 00:15:50,867 Ludzie wybierają strony, 341 00:15:51,993 --> 00:15:54,912 ale nie sądziłam, że znikniesz. 342 00:15:55,496 --> 00:15:58,833 Raczej nie... Nie jestem stronniczy. 343 00:16:01,210 --> 00:16:03,171 Ale nie wiem, jak się zachować. 344 00:16:03,254 --> 00:16:06,591 Po prostu wszystko ignoruję. 345 00:16:06,674 --> 00:16:10,428 Poznałam ciebie i J.D. 25 lat temu. 346 00:16:10,511 --> 00:16:12,013 - Pamiętasz? - Tak. 347 00:16:12,096 --> 00:16:13,890 - Graliśmy w Pac-Mana. - Tak. 348 00:16:15,808 --> 00:16:20,271 Wiem, że to twój najlepszy przyjaciel, ale my też się przyjaźnimy... 349 00:16:23,274 --> 00:16:24,483 Tęsknię za tobą. 350 00:16:26,277 --> 00:16:29,572 Przepraszam. Masz rację. Poprawię się, obiecuję. 351 00:16:29,655 --> 00:16:30,948 Oby. 352 00:16:35,369 --> 00:16:36,495 Idziesz na kolację? 353 00:16:36,579 --> 00:16:40,041 - Tak, będzie ubaw. - Zawodowy. 354 00:16:40,124 --> 00:16:42,126 Nie rób nic głupiego jak... 355 00:16:43,044 --> 00:16:44,337 albo... 356 00:16:44,420 --> 00:16:46,923 Rany. Widzę, że miałaś sporo przygód. 357 00:16:47,006 --> 00:16:49,008 Nie zawsze byłam święta. 358 00:16:49,091 --> 00:16:50,343 Wcześniej sporo... 359 00:16:54,722 --> 00:16:56,974 Nie opieram się! 360 00:16:57,600 --> 00:16:59,060 Miłego wieczoru. 361 00:16:59,143 --> 00:17:00,144 Dzięki. 362 00:17:01,479 --> 00:17:03,147 Jesteś z Anglii? 363 00:17:03,731 --> 00:17:06,651 Lecę tam wiosną. Jakieś rady? 364 00:17:06,734 --> 00:17:09,403 Proszę ograniczyć sód. Ma pani wysokie ciśnienie. 365 00:17:11,614 --> 00:17:12,740 W porządku? 366 00:17:13,449 --> 00:17:15,284 Chyba nie na to się pisałem. 367 00:17:15,368 --> 00:17:17,495 Potrzebujesz tylko snu. 368 00:17:18,120 --> 00:17:20,581 W szpitalu codziennie doświadczamy straty, 369 00:17:20,665 --> 00:17:23,834 ale najgorsza jest utrata nadziei. 370 00:17:24,919 --> 00:17:27,213 Byłem zagubiony i potrzebowałem odpowiedzi. 371 00:17:27,296 --> 00:17:29,173 - Wiedziałem, od kogo. - Przejście. 372 00:17:29,257 --> 00:17:30,258 KONSERWACJA 373 00:17:30,341 --> 00:17:32,093 Przepraszam, coś robię. 374 00:17:32,176 --> 00:17:34,303 My też. Robimy miejsce dla nowego. 375 00:17:34,387 --> 00:17:35,596 Nowego? 376 00:17:36,597 --> 00:17:37,598 I mnie olśniło. 377 00:17:38,766 --> 00:17:42,562 Jeśli szukam odpowiedzi, sam muszę je znaleźć. 378 00:17:43,980 --> 00:17:45,690 Teraz to zależało ode mnie. 379 00:17:47,316 --> 00:17:48,651 - Halo? - Doktor Tarses? 380 00:17:48,734 --> 00:17:49,986 Przy telefonie. 381 00:17:50,069 --> 00:17:51,279 Potrzebuję przysługi. 382 00:17:53,781 --> 00:17:54,907 Daj telefon. 383 00:17:56,867 --> 00:17:59,203 Nie rób nic dziwnego, bo zmienię numer. 384 00:17:59,870 --> 00:18:01,914 - Tak. - Dzięki. 385 00:18:05,751 --> 00:18:08,504 - Co to? - Trzymiesięczne próbki dla Stanleya. 386 00:18:08,588 --> 00:18:10,756 Zadzwoniłem do kilku lekarzy. 387 00:18:11,382 --> 00:18:14,302 Obiecałem im dyżury w klinice i wykłady. 388 00:18:14,385 --> 00:18:15,845 Dziękuję. 389 00:18:16,429 --> 00:18:20,099 Zrobię, co mogę, by u ubezpieczyciela złapać prawdziwego lekarza, 390 00:18:20,182 --> 00:18:22,768 ale nie możemy robić tego dla wszystkich. 391 00:18:22,852 --> 00:18:25,646 W swojej karierze spotkasz wielu Stanleyów... 392 00:18:25,730 --> 00:18:28,899 którzy nie mają na rachunki ani na leczenie. 393 00:18:28,983 --> 00:18:31,110 Jeśli dasz im łamać sobie serce, 394 00:18:31,193 --> 00:18:32,987 twoja kariera będzie krótka. 395 00:18:34,614 --> 00:18:36,240 Spójrz na mnie. 396 00:18:36,324 --> 00:18:39,076 Robimy, co możemy, na jednej zmianie, 397 00:18:39,160 --> 00:18:42,538 a potem, choć to trudne, wracamy do domu. 398 00:18:43,205 --> 00:18:44,540 Taka praca. 399 00:18:45,541 --> 00:18:47,627 Ja pójdę zadzwonić, a ty odpocznij. 400 00:18:50,630 --> 00:18:52,882 Każdy lekarz chce być kiedyś bohaterem. 401 00:18:52,965 --> 00:18:54,050 Ashy... 402 00:18:54,925 --> 00:18:55,926 Nie ma za co. 403 00:18:56,010 --> 00:18:57,011 Chodź tu. 404 00:18:57,094 --> 00:19:00,181 Ale większość chwil nie przypomina filmu z Bondem. 405 00:19:00,264 --> 00:19:01,265 Nasze akty bohaterstwa 406 00:19:01,349 --> 00:19:03,893 - mogą być żmudne. - Konsultant. 407 00:19:04,685 --> 00:19:06,771 Każdy czyn to długie oczekiwanie. 408 00:19:06,854 --> 00:19:09,940 Czas oczekiwania: 2 godziny 58 minut. 409 00:19:10,024 --> 00:19:11,817 Konsultant! 410 00:19:11,901 --> 00:19:12,902 {\an8}I czekanie. 411 00:19:12,985 --> 00:19:13,986 {\an8}ORDYNATOR INTERNY 412 00:19:14,070 --> 00:19:15,237 {\an8}I czekanie. 413 00:19:17,406 --> 00:19:21,452 Czasem czekasz tak długo, że złoczyńca zjada twoje ciasto. 414 00:19:21,535 --> 00:19:24,705 SZPITAL ŚWIĘTEGO SERCA WITA NOWEGO ORDYNATORA 415 00:19:25,456 --> 00:19:27,541 Jednak kiedy się rozpadasz... 416 00:19:27,625 --> 00:19:30,920 - Trzeba mieć pewną rękę. - Twierdzisz, że nie mam pewnej ręki? 417 00:19:31,420 --> 00:19:33,047 Pewna ręka. Patrz. 418 00:19:34,048 --> 00:19:35,549 ...ktoś cię pozszywa. 419 00:19:36,258 --> 00:19:39,261 - Niesamowite. - Wiem. 420 00:19:39,845 --> 00:19:41,055 Ale super. 421 00:19:48,979 --> 00:19:52,566 Koniec końców robimy wszystko, by pomóc ludziom. 422 00:19:56,320 --> 00:19:57,571 Konsultant! 423 00:19:58,155 --> 00:20:02,368 Kolacja powitalna była nieziemska! 424 00:20:02,451 --> 00:20:05,705 Powiedziałem o tobie miłe rzeczy i przyniosłem ci tort. 425 00:20:06,455 --> 00:20:07,832 {\an8}Dziękuję. 426 00:20:07,915 --> 00:20:09,458 {\an8}Posiedzę do późna. Zostaniesz? 427 00:20:09,542 --> 00:20:11,043 {\an8}Niechętnie, ale tak. 428 00:20:11,127 --> 00:20:12,169 {\an8}Kodeks bransoletki. 429 00:20:12,253 --> 00:20:13,337 {\an8}Dwóch szefów! 430 00:20:14,755 --> 00:20:18,384 {\an8}- Karmelowy jak Valentina. - Tak. 431 00:20:18,467 --> 00:20:22,346 {\an8}À propos, co ja takiego robiłem z moją fałszywą kochanką? 432 00:20:23,556 --> 00:20:25,307 {\an8}Zaczęło się w tropikach Kuby. 433 00:20:25,391 --> 00:20:27,351 {\an8}- Mów dalej. - Powietrze jest gorące, 434 00:20:27,435 --> 00:20:30,312 {\an8}ale nie tak jak Valentina w bikini. 435 00:20:30,396 --> 00:20:31,772 {\an8}Pewnie nosi stringi. 436 00:20:31,856 --> 00:20:34,650 {\an8}Zgadza się. Podchodzi jej bliźniaczka. 437 00:20:34,734 --> 00:20:35,943 {\an8}Dziękuję, że pan czekał. 438 00:20:36,026 --> 00:20:37,194 {\an8}Teraz odbieracie? 439 00:20:37,278 --> 00:20:39,280 Napisy: Karolina Gruszczyńska