1 00:00:07,007 --> 00:00:13,013 ŻYCIE, LARRY I POGOŃ ZA NIESZCZĘŚCIEM PRAWIE HISTORIA AMERYKI 2 00:00:28,320 --> 00:00:30,197 W 1803 roku Thomas Jefferson 3 00:00:30,364 --> 00:00:34,076 kupił od Napoleona Luizjanę za 15 milionów dolarów, 4 00:00:34,243 --> 00:00:40,040 podwajając wielkość Stanów Zjednoczonych za cenę 18 dolarów za milę kwadratową. 5 00:00:40,749 --> 00:00:46,713 Prezydent zlecił Meriwetherowi Lewisowi udokumentowanie nowych terenów, 6 00:00:46,880 --> 00:00:51,343 a ten wybrał swojego przyjaciela Williama Clarka na współdowódcę wyprawy. 7 00:00:51,510 --> 00:00:55,556 Podróż miała trwać lata, ale zanim zdążyli wyruszyć, 8 00:00:55,722 --> 00:01:01,144 musieli pokonać największą przeszkodę, 9 00:01:01,770 --> 00:01:03,814 żonę Lewisa, Mavis. 10 00:01:12,573 --> 00:01:13,574 Skarbie! 11 00:01:17,244 --> 00:01:20,414 Bardzo tęskniłam. Cieszę się, że wróciłeś. 12 00:01:20,581 --> 00:01:22,207 Nowy czepek? 13 00:01:22,374 --> 00:01:24,126 Uszyłam pod twoją nieobecność. 14 00:01:24,293 --> 00:01:25,460 Bardzo twarzowy. 15 00:01:25,627 --> 00:01:28,797 Świetna robota. Doskonała z ciebie szwaczka. 16 00:01:29,006 --> 00:01:31,592 - Staram się. - Umiesz zrobić wszystko. 17 00:01:31,800 --> 00:01:34,636 Bardzo tęskniłam. Bardzo. 18 00:01:35,929 --> 00:01:39,890 Masz teraz sporo do zrobienia w domu. 19 00:01:40,392 --> 00:01:43,937 Trzeba wykopać doły pod latryny. 20 00:01:44,146 --> 00:01:49,192 Wygarbować wszystkie skóry z zeszłego roku. 21 00:01:49,401 --> 00:01:50,694 Sporo tego. 22 00:01:50,860 --> 00:01:53,572 Jak spotkanie z prezydentem? 23 00:01:53,864 --> 00:01:55,866 Zgadnij, o czym wszyscy mówią. 24 00:01:56,033 --> 00:01:58,368 - O kolejnej masakrze Indian? - Nie. 25 00:01:58,535 --> 00:01:59,995 O zakupie Luizjany. 26 00:02:00,162 --> 00:02:01,872 - To duży sukces. - Wiem. 27 00:02:02,122 --> 00:02:04,708 Mów, co powiedział prezydent. 28 00:02:07,878 --> 00:02:09,880 Wyobraź sobie... 29 00:02:11,506 --> 00:02:16,136 że chce, żebym zbadał szlak oregoński. 30 00:02:17,095 --> 00:02:20,724 - Co? Ty? - Potrzebuje map. 31 00:02:21,224 --> 00:02:24,227 - Map? - Chce wiedzieć, co kupił. 32 00:02:24,978 --> 00:02:27,981 - Czyli znowu wyjedziesz? - Myślisz, że chcę? 33 00:02:28,148 --> 00:02:29,399 Wolę zostać z tobą. 34 00:02:29,566 --> 00:02:31,902 Chcę obdzierać i garbować skóry. 35 00:02:32,069 --> 00:02:34,029 Wekować owoce, robić pikle. 36 00:02:34,488 --> 00:02:36,948 Taki był plan. 37 00:02:37,366 --> 00:02:40,285 Jedziesz sam? Na szlak oregoński? 38 00:02:40,452 --> 00:02:42,162 Nie... 39 00:02:43,997 --> 00:02:44,998 Z kimś? 40 00:02:46,750 --> 00:02:50,921 Clark... ze mną pojedzie. 41 00:02:51,463 --> 00:02:55,133 - William Clark? - Tak. William jedzie. 42 00:02:55,759 --> 00:02:59,888 - Twój kumpel od wędkowania? - Pomysł Jeffersona, nie mój. 43 00:03:00,222 --> 00:03:01,723 Clark wciąż narzeka. 44 00:03:01,890 --> 00:03:03,266 Kiepsko się wspina. 45 00:03:03,475 --> 00:03:08,647 Ma haluksy i ciągle się na nie skarży. 46 00:03:09,648 --> 00:03:11,775 Próbowałem się wykręcić. 47 00:03:11,900 --> 00:03:13,985 Nie chcę odkrywać z Clarkiem. 48 00:03:14,194 --> 00:03:15,946 Czyli prezydent chce, 49 00:03:16,113 --> 00:03:22,119 byś sporządził mapę szlaku oregońskiego z twoim kumplem Clarkiem. 50 00:03:22,369 --> 00:03:24,371 To definicja przypadku. 51 00:03:24,538 --> 00:03:28,041 Ja mam kumpla, o którym nawet nie wspomniałem, 52 00:03:28,208 --> 00:03:32,713 a prezydent powiedział, że chce, żeby jechał ze mną Clark. 53 00:03:32,838 --> 00:03:34,589 Nie wie, że się przyjaźnimy. 54 00:03:34,756 --> 00:03:35,799 Przepraszam. 55 00:03:35,966 --> 00:03:37,091 Kto to? 56 00:03:39,094 --> 00:03:42,264 William? Co za niespodzianka! 57 00:03:42,430 --> 00:03:43,932 Podobno wróciłeś. 58 00:03:44,141 --> 00:03:47,728 - Skarbie, spójrz. - Właśnie o tobie mówiliśmy. 59 00:03:50,147 --> 00:03:52,566 - Co u Abigail? - Dobrze. 60 00:03:52,733 --> 00:03:54,735 A jak twoje haluksy? 61 00:03:55,777 --> 00:03:57,487 - Moje co? - Haluksy. 62 00:03:58,447 --> 00:03:59,740 Twoje haluksy. 63 00:04:00,031 --> 00:04:02,826 A, tak. W porządku. 64 00:04:03,410 --> 00:04:04,411 Tak? 65 00:04:04,578 --> 00:04:06,329 Używasz kory wierzby? 66 00:04:06,538 --> 00:04:09,416 Kory, tak. Żuję ją. 67 00:04:09,583 --> 00:04:12,836 - Pociera się nią haluksy. - To też robiłem. 68 00:04:13,879 --> 00:04:17,882 Tarłem i żułem, aż palec zrobił tak. 69 00:04:18,048 --> 00:04:19,091 Tarł i żuł. 70 00:04:19,341 --> 00:04:21,219 - To cud. - Cud. 71 00:04:21,595 --> 00:04:24,347 Pogadajcie sobie. 72 00:04:25,098 --> 00:04:26,975 Mam robotę. 73 00:04:27,601 --> 00:04:28,602 Robota... 74 00:04:29,186 --> 00:04:31,313 Tyle prania na jedną osobę? 75 00:04:35,400 --> 00:04:36,651 Powiedziałeś jej? 76 00:04:36,818 --> 00:04:38,653 - Zgodziła się? - Nie, skąd. 77 00:04:39,696 --> 00:04:41,364 - Powiedziałeś Abigail? - Tak. 78 00:04:41,531 --> 00:04:43,074 - I...? - Nie zgadza się. 79 00:04:43,241 --> 00:04:45,076 - Ale jedziemy. - Musimy. 80 00:04:45,284 --> 00:04:47,788 Nie ma dyskusji. Jedziemy. 81 00:04:47,996 --> 00:04:49,873 Jedziemy. Weź wędkę. 82 00:04:50,040 --> 00:04:52,959 Mam różne przynęty. 83 00:04:53,251 --> 00:04:54,503 A siatkę? 84 00:04:54,711 --> 00:04:58,423 - Nie. Użyję kapelusza. - Co? 85 00:04:59,174 --> 00:05:01,885 - To będzie jak ciągła impreza. - Wiem. 86 00:05:02,052 --> 00:05:03,762 Powędkujemy, i tyle. 87 00:05:04,554 --> 00:05:06,181 Mamy też odkrywać. 88 00:05:07,599 --> 00:05:09,100 Co to znaczy? 89 00:05:09,267 --> 00:05:12,145 Mamy pojechać gdzieś, gdzie wcześniej nie byliśmy, 90 00:05:12,312 --> 00:05:15,273 - i się rozejrzeć. - Możemy. 91 00:05:15,440 --> 00:05:16,441 Łatwizna. 92 00:05:17,651 --> 00:05:20,028 Widziałeś Jeffersona. Jaki jest? 93 00:05:20,195 --> 00:05:21,655 - To dupek. - Serio? 94 00:05:21,947 --> 00:05:25,450 Dziwny koleś. Ciągle jeździ do Francji. 95 00:05:25,826 --> 00:05:26,993 Co tam robi? 96 00:05:29,538 --> 00:05:31,289 Możemy zabrać jakieś squaw? 97 00:05:31,623 --> 00:05:34,584 Nie możemy już tak mówić. Oni mogą. 98 00:05:34,751 --> 00:05:36,253 - Mogą? - My nie. 99 00:05:36,419 --> 00:05:38,171 - A tipi? - Chyba możemy. 100 00:05:38,588 --> 00:05:40,757 - A wampum? - To dyskusyjne. 101 00:05:41,466 --> 00:05:43,426 Mniejsza. Będzie super. 102 00:05:43,593 --> 00:05:46,555 - Super! - Co będzie super? 103 00:05:47,055 --> 00:05:52,310 Superciężko będzie nam zostawić rodziny 104 00:05:52,477 --> 00:05:55,981 i wyjechać w tę szaloną podróż. Nie chcemy jechać. 105 00:05:56,439 --> 00:05:59,526 Ale mamy obowiązki wobec prezydenta. 106 00:05:59,693 --> 00:06:01,403 - I współobywateli. - Właśnie. 107 00:06:01,570 --> 00:06:03,905 - Służba dla kraju. - Zgadza się. 108 00:06:04,447 --> 00:06:06,700 Nie musisz się pakować? 109 00:06:06,950 --> 00:06:09,786 - Muszę. - Mam tylko parę pytań. 110 00:06:09,995 --> 00:06:11,288 Williamie, 111 00:06:11,454 --> 00:06:16,918 prezydent wybrał właśnie ciebie? Owszem. 112 00:06:17,085 --> 00:06:19,379 - Poznałeś go? - Tak. 113 00:06:19,504 --> 00:06:21,214 - Jaki jest? - To dupek. 114 00:06:23,925 --> 00:06:27,762 - Odkrywałeś coś już? - Od urodzenia. 115 00:06:27,929 --> 00:06:31,266 Odkrywam wszystkie miejsca, w którym wcześniej nie byłem. 116 00:06:31,433 --> 00:06:34,853 - Odkrywasz? - Od kiedy opuścił łono matki. 117 00:06:35,061 --> 00:06:36,855 - Obserwuję. - Spójrz na te oczy! 118 00:06:37,022 --> 00:06:39,482 Są szeroko otwarte. 119 00:06:39,733 --> 00:06:41,776 Jest ciekawy świata. 120 00:06:41,943 --> 00:06:45,071 Zakładam, że będziecie też wędkować. 121 00:06:45,822 --> 00:06:47,324 Żeby przeżyć. 122 00:06:48,408 --> 00:06:49,909 Nie dla zabawy. 123 00:06:50,827 --> 00:06:52,329 Musimy jeść. 124 00:06:52,537 --> 00:06:54,789 Ile to ma potrwać? 125 00:06:55,040 --> 00:06:57,375 - Niezbyt długo. - Kilka lat. 126 00:06:58,209 --> 00:07:00,921 Kilka lat? Kilka lat? 127 00:07:01,671 --> 00:07:04,090 - Nie wie, o czym mówi. - Najwyżej. 128 00:07:04,299 --> 00:07:06,676 Wyprawa Clarka i Lewisa 129 00:07:06,885 --> 00:07:08,470 ma trwać kilka lat? 130 00:07:08,720 --> 00:07:10,847 Nie Clarka i Lewisa. Lewisa i Clarka. 131 00:07:11,014 --> 00:07:13,099 Clarka i Lewisa. Alfabetycznie. 132 00:07:13,308 --> 00:07:15,727 Jesteśmy Lewis i Clark. 133 00:07:15,894 --> 00:07:19,689 Ciekawie byłoby spojrzeć na to alfabetycznie. 134 00:07:20,190 --> 00:07:23,443 Nic w tym ciekawego. 135 00:07:23,610 --> 00:07:25,195 To jak jajka z boczkiem. 136 00:07:25,403 --> 00:07:28,490 "B" jest wcześniej w alfabecie, 137 00:07:28,657 --> 00:07:32,452 ale boczek z jajkami brzmiałby gorzej. 138 00:07:32,619 --> 00:07:36,289 Ale smakuje tak samo. 139 00:07:36,790 --> 00:07:38,457 Nikt nas nie zje. 140 00:07:38,667 --> 00:07:40,251 Coś zjada mnie. 141 00:07:40,710 --> 00:07:43,171 Pojedzie z wami ktoś jeszcze? 142 00:07:43,338 --> 00:07:45,465 - Nie! - Nie! 143 00:07:45,674 --> 00:07:48,051 - Kilka indiańskich lasek. - Lasek? 144 00:07:48,635 --> 00:07:50,595 Indiańskich kobiet? 145 00:07:50,845 --> 00:07:53,723 - Są stare. - Stare indiańskie laski? 146 00:07:54,599 --> 00:07:56,183 Niedołężne. 147 00:07:57,477 --> 00:07:58,895 Pokrzywione. 148 00:07:59,187 --> 00:08:02,065 Dość. Wysyłają z wami squaw? 149 00:08:02,232 --> 00:08:04,818 - Nie możesz tak mówić. - Nie? 150 00:08:05,652 --> 00:08:07,654 - Co będą robić? - Nawigować. 151 00:08:07,821 --> 00:08:11,241 - Pokierują nas. - Kto wie lepiej niż stara Indianka? 152 00:08:11,408 --> 00:08:12,409 Racja. 153 00:08:12,617 --> 00:08:16,121 Chcą się ich pozbyć z rezerwatu, bo są szpetne. 154 00:08:16,287 --> 00:08:17,288 Szpetne? 155 00:08:17,455 --> 00:08:18,957 - Wiesz co? - Ciekawe... 156 00:08:19,165 --> 00:08:21,835 - Musisz się spakować. - Owszem. 157 00:08:22,043 --> 00:08:25,005 - Pranie pewnie wyschło. - Jasne, idź. 158 00:08:25,380 --> 00:08:26,965 Zaraz wrócę. 159 00:08:29,884 --> 00:08:30,885 Uwierzysz? 160 00:08:31,052 --> 00:08:33,471 - Kupiła to! - Całość! 161 00:08:33,679 --> 00:08:36,683 Haluksy? Nawet nie wiem, co to. 162 00:08:36,850 --> 00:08:38,977 A to o tarciu i żuciu? 163 00:08:39,144 --> 00:08:43,188 Przyjdziesz do mnie i przekonasz Abigail? 164 00:08:44,399 --> 00:08:45,859 - Świetnie. - Jasne. 165 00:08:46,026 --> 00:08:47,152 Chodźmy. 166 00:08:48,111 --> 00:08:49,446 - Dokąd idziesz? - A ty? 167 00:08:49,612 --> 00:08:51,573 - Do mnie. - To tam. 168 00:08:52,490 --> 00:08:55,994 - Idzie się tą ścieżką. - Tamtą. 169 00:08:57,120 --> 00:08:59,372 - Na pewno? - Tak myślę. 170 00:09:03,501 --> 00:09:04,836 Może... 171 00:09:05,003 --> 00:09:06,171 Chyba... 172 00:09:18,850 --> 00:09:21,019 Naszą demokrację wyróżnia fakt, 173 00:09:21,186 --> 00:09:25,815 że kandydat na prezydenta nie musi otrzymać najwięcej głosów, by wygrać. 174 00:09:26,441 --> 00:09:27,984 Dziwne, co? 175 00:09:28,318 --> 00:09:30,111 Z powodów urągających logice, 176 00:09:30,278 --> 00:09:33,782 ojcowie założyciele wpisali do konstytucji Kolegium Elektorów, 177 00:09:33,948 --> 00:09:37,035 które nie jest szkołą wyższą. 178 00:09:37,327 --> 00:09:40,789 Nie jest miejscem, ale procesem przydzielającym każdemu stanowi 179 00:09:40,955 --> 00:09:43,750 liczbę elektorów determinowaną liczbą mieszkańców. 180 00:09:44,084 --> 00:09:45,960 Już pięciokrotnie zdarzyło się, 181 00:09:46,127 --> 00:09:49,672 że zwycięzca głosowania powszechnego przegrał prezydenturę. 182 00:09:50,215 --> 00:09:52,175 W 1876 roku demokrata Tilden 183 00:09:52,342 --> 00:09:55,553 kandydował przeciwko republikaninowi Hayesowi. 184 00:09:55,720 --> 00:10:01,142 W wieczór wyborczy Tilden czekał na wyniki w hotelu. 185 00:10:01,309 --> 00:10:03,061 - Wspaniała. - Dziękuję. 186 00:10:03,228 --> 00:10:06,689 - Genialna mowa zwycięzcy. - Dziękuję. 187 00:10:06,856 --> 00:10:08,066 A to zdanie? 188 00:10:08,316 --> 00:10:13,238 "Od wybrzeży Hudson po wzgórza północy, 189 00:10:13,363 --> 00:10:16,991 - wasze głosy zostały usłyszane". - Zostały. 190 00:10:17,200 --> 00:10:19,702 - Obym mógł ją wygłosić. - Dziękuję. 191 00:10:19,911 --> 00:10:24,958 - Seaburn na sekretarza skarbu. - Tak. 192 00:10:25,542 --> 00:10:27,669 - Coleman - stanu. - Pomysłowo. 193 00:10:27,836 --> 00:10:31,881 - Nie ma doświadczenia, ale... - Można go kontrolować. 194 00:10:32,215 --> 00:10:34,342 Właśnie. I wie pan co? 195 00:10:34,884 --> 00:10:39,639 Chcę, żeby został pan pierwszym czarnym członkiem rządu. 196 00:10:40,140 --> 00:10:43,059 - Poczmistrzem generalnym. - Nie wiem, co powiedzieć. 197 00:10:43,518 --> 00:10:45,436 - Pan! - Dowiozę to. 198 00:10:45,603 --> 00:10:48,148 Pięknie! 199 00:10:50,608 --> 00:10:52,902 Myślę o przeprowadzce do Białego Domu. 200 00:10:53,069 --> 00:10:54,571 Trzeba wymienić materac. 201 00:10:54,779 --> 00:10:59,367 Nie będę spał na tym samym, co Grant. Pije i pali w łóżku. 202 00:10:59,534 --> 00:11:01,077 Zajmą się tym. 203 00:11:01,202 --> 00:11:03,246 - Wymienią materac? - Oczywiście. 204 00:11:03,663 --> 00:11:06,541 Pewnie tylko przewrócą na drugą stronę. 205 00:11:06,708 --> 00:11:08,751 Sto lat obrzydliwości. 206 00:11:08,918 --> 00:11:10,795 Trzeba kupić nową pościel. 207 00:11:10,962 --> 00:11:12,881 - Kto za to płaci? - Podatnicy. 208 00:11:13,381 --> 00:11:17,010 - A sama przeprowadzka? - Są od tego ludzie. 209 00:11:17,218 --> 00:11:19,470 - Co z napiwkiem? - Z napiwkiem? 210 00:11:19,929 --> 00:11:22,932 Czasem nie ma się drobnych. Trzeba dać dolara. 211 00:11:23,224 --> 00:11:24,350 Nie musimy. 212 00:11:24,809 --> 00:11:28,146 Biały Dom należy do narodu. On funduje. 213 00:11:28,354 --> 00:11:31,191 - Nie płacę za nic? - Za nic. 214 00:11:31,357 --> 00:11:32,942 Podoba mi się to. 215 00:11:33,151 --> 00:11:35,778 Gubernatorze, mamy wyniki. 216 00:11:38,406 --> 00:11:42,452 Głosowało 82% wyborców, prawie cały naród. 217 00:11:44,204 --> 00:11:46,080 Zwycięzcą głosowania powszechnego 218 00:11:46,414 --> 00:11:49,417 z przewagą 250 tysięcy głosów 219 00:11:49,584 --> 00:11:51,336 jest gubernator Tilden. 220 00:11:57,258 --> 00:11:58,384 Ale... 221 00:11:59,928 --> 00:12:02,305 Ale... 222 00:12:02,597 --> 00:12:04,557 - Czas zapalić! - Znajdźmy coś. 223 00:12:04,724 --> 00:12:06,142 ... to nie wszystko. 224 00:12:07,852 --> 00:12:08,853 Że co? 225 00:12:09,479 --> 00:12:11,773 Głosowanie Kolegium Elektorów: 226 00:12:13,650 --> 00:12:16,110 184 na Tildena, 227 00:12:16,945 --> 00:12:19,989 185 na Hayesa. 228 00:12:21,324 --> 00:12:23,576 - Że co? - Wygrał Hayes. 229 00:12:24,202 --> 00:12:26,704 - Co? - Jest prezydentem. 230 00:12:32,418 --> 00:12:34,420 - Przegrał pan. - Nie! 231 00:12:34,712 --> 00:12:37,840 Wygrałem! Dostałem najwięcej głosów! 232 00:12:38,007 --> 00:12:41,261 Co to, kurwa, jest Kolegium Elektorów? Co to za ściema?! 233 00:12:41,469 --> 00:12:44,514 - Jest w konstytucji. - To nie fair! 234 00:12:44,973 --> 00:12:48,309 - Wygrałem! Co to za kraj? - To demokracja. 235 00:12:48,518 --> 00:12:50,603 Wcale nie! Dostałem więcej głosów! 236 00:12:50,770 --> 00:12:54,482 Kto wymyślił to Kolegium Elektorów? Jebani ojcowie założyciele? 237 00:12:54,691 --> 00:12:58,111 Co za banda debili! Walnąłbym Madisona w ryj! 238 00:12:58,778 --> 00:13:02,240 Dupek! Wygrywa osoba z największą liczbą głosów! 239 00:13:03,324 --> 00:13:06,494 - Proszę się uspokoić! - Który stan nas wyruchał? 240 00:13:06,661 --> 00:13:08,997 Luizjana, Karolina Południowa i Floryda. 241 00:13:09,163 --> 00:13:11,082 Floryda! Te chuje! 242 00:13:13,751 --> 00:13:16,421 - Wszystko w porządku? - Czego tu? Wypierdalaj! 243 00:13:17,088 --> 00:13:18,840 Wynocha, lizusie! 244 00:13:19,007 --> 00:13:21,092 Po co nam Kolegium Elektorów? 245 00:13:21,301 --> 00:13:23,511 Republikanie nie przegłosują poprawki, 246 00:13:23,678 --> 00:13:26,014 bo wiedzą, że przegraliby wszystkie wybory! 247 00:13:26,180 --> 00:13:27,181 Chuje! 248 00:13:27,348 --> 00:13:30,685 To jedyne zawody, w których przegrywasz, 249 00:13:30,852 --> 00:13:32,103 gdy wygrywasz! 250 00:13:32,270 --> 00:13:35,481 Przegrywasz! Przegrywasz! 251 00:13:39,068 --> 00:13:40,069 To nie fair. 252 00:13:40,862 --> 00:13:42,363 Bez sensu. 253 00:13:42,697 --> 00:13:45,742 Trzeba napisać mowę koncesyjną. 254 00:13:50,204 --> 00:13:53,875 Chwileczkę! Gubernatorze, nie! 255 00:13:54,417 --> 00:13:58,171 Jestem prezydentem! Jestem prezydentem! 256 00:13:58,421 --> 00:14:00,298 Wygrałem! Wygrałem! 257 00:14:00,631 --> 00:14:02,550 Jestem prezydentem! 258 00:14:14,312 --> 00:14:19,108 Wielki kryzys zaczął się od krachu na giełdzie w październiku 1929 roku. 259 00:14:19,442 --> 00:14:24,405 W ciągu 10 tygodni ceny akcji spadły o połowę. 260 00:14:24,572 --> 00:14:28,701 Ludzie tracili pracę, oszczędności i domy. 261 00:14:28,868 --> 00:14:30,995 Bankructwa i wysokie bezrobocie 262 00:14:31,162 --> 00:14:34,832 doprowadzały ich do rozpaczy i częstych samobójstw. 263 00:14:35,500 --> 00:14:38,753 Do jadłodajni dla ubogich stały długie kolejki. 264 00:14:39,003 --> 00:14:42,090 Ludzie byli wdzięczni za wszelkie dary. 265 00:14:42,715 --> 00:14:44,634 Większość ludzi. 266 00:14:45,635 --> 00:14:47,011 Z ostatniej chwili! 267 00:14:47,178 --> 00:14:50,890 Hoover mówi, że to kryzys Coolidge’a! Czytajcie o tym w gazecie! 268 00:14:53,309 --> 00:14:54,560 Co tak długo? 269 00:14:59,649 --> 00:15:02,026 Ta kolejka nie ma końca. 270 00:15:02,318 --> 00:15:04,195 - Szaleństwo. - Niewiarygodne. 271 00:15:05,822 --> 00:15:07,698 Ralph, co słychać? Szmat czasu. 272 00:15:08,491 --> 00:15:09,742 Ej, kolego! 273 00:15:10,410 --> 00:15:13,204 - Co robisz? - Rozmawiam z Ralphem. 274 00:15:13,371 --> 00:15:15,415 Ledwo go znasz. 275 00:15:15,581 --> 00:15:19,210 - Graliśmy razem w baseball. - Nie jest twoim kumplem. Kłamiesz. 276 00:15:19,419 --> 00:15:22,130 - To kolejkowędka. - Nie wiem, co to znaczy. 277 00:15:22,380 --> 00:15:25,842 Udajesz pogawędkę, żeby się wepchnąć w kolejkę. 278 00:15:26,050 --> 00:15:27,635 Dorastaliśmy razem. 279 00:15:27,802 --> 00:15:30,346 Kolejkowędki są tylko dla najbliższej rodziny. 280 00:15:30,513 --> 00:15:32,682 Od kiedy jesteś sędzią kolejkowędek? 281 00:15:32,849 --> 00:15:35,560 Od śmierci mojego ojca. Zastępuję go. 282 00:15:35,726 --> 00:15:37,895 Twój ojciec pieprzył bzdury. Ty też. 283 00:15:38,062 --> 00:15:41,566 - 20 lat temu dałbym ci wycisk. - Jasne. Powodzenia z zupą. 284 00:15:42,150 --> 00:15:45,862 Nie dałbym mu wycisku. Nikomu bym nie dał. 285 00:15:46,028 --> 00:15:48,364 - Ale przyjemnie tak powiedzieć. - Wiem. 286 00:15:48,656 --> 00:15:52,910 - Miło byłoby móc to poprzeć faktami. - Wyobrażam sobie. 287 00:15:54,245 --> 00:15:56,456 Słyszałeś o Stu Mackeyu? 288 00:15:56,998 --> 00:15:58,915 Skoczył z mostu. 289 00:15:59,083 --> 00:16:01,294 Boże! Dobrze go znam. 290 00:16:01,586 --> 00:16:04,088 W liście pożegnał wszystkich, 291 00:16:04,297 --> 00:16:06,674 żonę, rodzinę, przyjaciół. 292 00:16:06,841 --> 00:16:09,844 Marty’ego, Boba, Mela, Jeffa Salcido. 293 00:16:11,637 --> 00:16:14,265 - A mnie? - Chyba nie. 294 00:16:15,016 --> 00:16:16,976 - Nie? - Nie. 295 00:16:17,143 --> 00:16:19,770 Znam go lepiej niż Jeff Salcido. 296 00:16:19,896 --> 00:16:22,690 Widzieliśmy się tydzień temu, staliśmy po chleb. 297 00:16:22,940 --> 00:16:26,235 Zwierzaliśmy się sobie. Otworzyłem się przed nim. 298 00:16:26,402 --> 00:16:31,157 Powiedziałem mu, że wykręciłem się od wojny, udając wariata. 299 00:16:31,324 --> 00:16:34,160 - Serio? - Powiedziałem im: 300 00:16:34,452 --> 00:16:38,456 "Wyszedłem z domu pierwszy raz od pięciu lat. 301 00:16:38,831 --> 00:16:41,042 Nie mogę walczyć". 302 00:16:41,792 --> 00:16:45,004 Nie wiedziałem, że kretyni to osobna kategoria. 303 00:16:45,463 --> 00:16:48,174 Niech ta sprawa z wojskiem zostanie między nami. 304 00:16:48,341 --> 00:16:51,511 - Ja udawałem homoseksualistę. - Sprytnie. 305 00:16:51,719 --> 00:16:54,347 Bo nie jestem. Oczywiście. 306 00:16:55,056 --> 00:16:57,934 - To po co to mówisz? - Po prostu. 307 00:16:58,100 --> 00:17:00,728 Skoro to oczywiste, niepotrzebnie mówisz. 308 00:17:00,895 --> 00:17:02,688 Czasami coś jest oczywiste, 309 00:17:02,897 --> 00:17:07,859 ale musisz powiedzieć, że to oczywiste, żeby nikt tego nie powtarzał. 310 00:17:08,027 --> 00:17:09,987 - O wojsku. - Właśnie. 311 00:17:10,445 --> 00:17:12,740 - To oczywiste. - Znowu. 312 00:17:13,241 --> 00:17:14,407 To inny wątek. 313 00:17:14,575 --> 00:17:16,327 - Wiesz, o czym mówię. - Jasne. 314 00:17:16,618 --> 00:17:17,954 Przesuwać się! 315 00:17:18,204 --> 00:17:20,665 Dlaczego o mnie nie wspomniał? 316 00:17:20,873 --> 00:17:24,417 Jakoś go uraziłem? 317 00:17:24,585 --> 00:17:26,002 Powiedziałeś mu coś? 318 00:17:27,547 --> 00:17:29,799 Skomplementowałem jego wór na ziemniaki. 319 00:17:30,007 --> 00:17:32,176 - Co? - Miał na sobie wór na ziemniaki 320 00:17:32,343 --> 00:17:35,388 i pomyślałem, że dobrze w nim wygląda. 321 00:17:35,638 --> 00:17:39,225 To był piękny worek. Więc powiedziałem, że ma niezły wór. 322 00:17:39,475 --> 00:17:43,521 - Poważnie? - Nie wszystkim w nich do twarzy. 323 00:17:43,688 --> 00:17:46,607 Pewnie go zawstydziłeś. 324 00:17:46,899 --> 00:17:50,278 Spytałem, skąd go ma, w razie gdybym potrzebował. 325 00:17:50,444 --> 00:17:51,654 To był komplement. 326 00:17:51,821 --> 00:17:53,573 Założyłbyś ten? Nie. 327 00:17:53,739 --> 00:17:55,575 Tamten też jest fatalny. 328 00:17:55,783 --> 00:17:59,620 Są okropne worki, więc muszą też być dobre. 329 00:17:59,870 --> 00:18:01,330 On miał dobry. 330 00:18:01,497 --> 00:18:05,835 - Atrakcyjny wór? - W porównaniu z innymi. 331 00:18:06,085 --> 00:18:11,716 Tak czy siak, to nie powód, żeby kogoś pomijać w liście pożegnalnym. 332 00:18:11,924 --> 00:18:13,050 To nie fair. 333 00:18:13,217 --> 00:18:14,677 Następny. 334 00:18:16,804 --> 00:18:17,930 Dziękuję. 335 00:18:21,809 --> 00:18:24,270 - Po pierwsze, dziękuję za zupę. - Proszę. 336 00:18:24,437 --> 00:18:26,272 Mogę coś zasugerować? 337 00:18:27,607 --> 00:18:29,650 - Jest nieco mdła. - Jest w porządku. 338 00:18:29,817 --> 00:18:31,736 - Przydałaby się sól. - Nie mamy. 339 00:18:31,902 --> 00:18:33,654 - Nie macie? - Nie solimy zupy. 340 00:18:33,863 --> 00:18:37,408 - Zazwyczaj się ją soli. - Tu nie można być wybrednym. 341 00:18:37,575 --> 00:18:38,909 Ja jestem. 342 00:18:39,118 --> 00:18:41,621 Chcesz oddać? Inni chętnie ją zjedzą. 343 00:18:42,538 --> 00:18:45,416 - Zjem. - Przesuwać się! 344 00:18:50,963 --> 00:18:52,923 Dostałeś chleb? Ja nie. 345 00:18:53,090 --> 00:18:55,676 Chleb, chleb... Wszyscy mają chleb. 346 00:18:55,843 --> 00:18:58,679 - Kto ma większego pecha? - Stu Mackey. 347 00:19:02,058 --> 00:19:03,351 Pójdę po chleb. 348 00:19:06,312 --> 00:19:07,563 Nie dostałem chleba. 349 00:19:09,482 --> 00:19:11,692 - Co robisz? - Ja tylko po chleb. 350 00:19:12,902 --> 00:19:15,154 - Stań w kolejce. - Już stałem. 351 00:19:15,321 --> 00:19:17,198 - Dostałeś chleb. - Nie dostałem. 352 00:19:17,740 --> 00:19:19,617 Sukinsynu, wcinasz się w kolejkę! 353 00:19:19,784 --> 00:19:21,869 - Wcale nie. - Wracaj na koniec. 354 00:19:22,036 --> 00:19:25,164 - Chcę tylko chleb. - Do kolejki! 355 00:19:25,331 --> 00:19:28,292 - Na koniec. - Zamknijcie się! 356 00:19:28,542 --> 00:19:30,211 Do kolejki! 357 00:19:31,879 --> 00:19:34,715 Idźcie do diabła! Odwalcie się, brudasy! 358 00:19:34,965 --> 00:19:38,094 - 20 lat temu dałbym wam wycisk. - Siadaj! 359 00:19:38,344 --> 00:19:42,515 Nie teraz, ale 20 lat temu pewnie tak. 360 00:19:42,932 --> 00:19:45,101 - Siadaj już! - Mówię wam... 361 00:19:46,268 --> 00:19:47,895 - Nie masz chleba? - Nie. 362 00:19:48,896 --> 00:19:51,357 To wdowa po Stu Mackeyu? 363 00:19:51,857 --> 00:19:53,818 Gloria. Smutne. 364 00:19:55,069 --> 00:19:57,822 - Spytam ją o list. - Kiepski pomysł. 365 00:19:57,947 --> 00:19:59,115 Zaraz wrócę. 366 00:20:00,533 --> 00:20:02,368 - Gloria! - Cześć. 367 00:20:04,036 --> 00:20:06,997 - Słyszałem o Stu. Przykro mi. - Dziękuję. 368 00:20:07,748 --> 00:20:11,210 - Wiedziałaś, że to zrobi? - Nie. 369 00:20:11,419 --> 00:20:14,171 Mówił ci, że ma depresję? 370 00:20:14,296 --> 00:20:16,424 Nie. Wydawał się szczęśliwy. 371 00:20:16,590 --> 00:20:19,051 Kupił nowy wór na ziemniaki. 372 00:20:19,218 --> 00:20:22,930 Skomplementowałem go. Dobrze wyglądał. 373 00:20:23,097 --> 00:20:25,975 Niektóre worki są okropne. 374 00:20:26,142 --> 00:20:28,060 Jego był świetny. 375 00:20:28,227 --> 00:20:30,312 - Przypominają mi go. - Worki? 376 00:20:31,355 --> 00:20:33,858 Myślisz o nim, gdy jesz ziemniaki? 377 00:20:34,024 --> 00:20:39,113 Trochę mu pozazdrościłem. W razie czego chciałbym kupić taki sam. 378 00:20:39,655 --> 00:20:41,365 Wciąż go masz? 379 00:20:42,241 --> 00:20:43,951 Skoczył w nim. 380 00:20:45,369 --> 00:20:48,372 - Już go nie ma. - Dlaczego skoczył w najlepszym worku? 381 00:20:49,206 --> 00:20:52,460 - Nie dowiemy się. - Byliśmy sobie bliscy. 382 00:20:53,961 --> 00:20:55,129 - Mówił o mnie? - Nie. 383 00:20:55,296 --> 00:20:57,715 - Ani słowa? - Mówił, że czasem rozmawiacie. 384 00:20:57,840 --> 00:21:02,261 Opowiadał, że wykręciłeś się od wojska, udając kretyna. 385 00:21:02,428 --> 00:21:05,139 Nie powinien ci mówić. 386 00:21:05,389 --> 00:21:07,725 Mówiliśmy sobie o wszystkim. 387 00:21:07,850 --> 00:21:10,186 Nie powiedział ci, dlaczego się zabił. 388 00:21:12,188 --> 00:21:15,649 Tym się z tobą nie podzielił. 389 00:21:15,858 --> 00:21:18,819 Wolę wspominać miłe chwile. 390 00:21:18,986 --> 00:21:22,615 Miał mi za złe, że udawałem kretyna? 391 00:21:22,782 --> 00:21:24,200 Skąd to pytanie? 392 00:21:24,408 --> 00:21:29,079 - Podobno napisał długi list pożegnalny. - Ten list. 393 00:21:29,330 --> 00:21:32,333 - Wspomniał o wielu ludziach. - Wielu. 394 00:21:32,583 --> 00:21:35,211 - Ale nie o mnie. - Nie. 395 00:21:35,377 --> 00:21:38,672 Zastanawiałem się, dlaczego mnie pominął. 396 00:21:38,881 --> 00:21:41,550 - W czym problem? - To nie fair. 397 00:21:41,759 --> 00:21:43,594 Mój mąż nie żyje, 398 00:21:43,803 --> 00:21:46,680 ale nie fair jest to, że pominął cię w liście? 399 00:21:46,889 --> 00:21:49,308 Zranił moje uczucia. 400 00:21:50,100 --> 00:21:52,394 - Tak mi przykro. - Dziękuję. 401 00:21:53,521 --> 00:21:57,191 - Nie palmy mostów. - Boże... 402 00:21:57,900 --> 00:22:01,403 Zapomnimy o mostach. 403 00:22:02,238 --> 00:22:04,281 O całej tej sprawie. 404 00:22:04,490 --> 00:22:07,034 - Bardzo mi trudno. - Na pewno. 405 00:22:07,201 --> 00:22:10,329 - Jestem załamana. - Bardzo mi przykro. 406 00:22:10,496 --> 00:22:11,831 - Naprawdę. - Dzięki. 407 00:22:12,039 --> 00:22:13,916 - Radzisz sobie? - Nie. 408 00:22:14,083 --> 00:22:17,628 Nigdy nie byłam tak zrozpaczona. Ledwo się trzymam. 409 00:22:17,837 --> 00:22:19,380 Mam propozycję. 410 00:22:19,839 --> 00:22:23,551 W centrum jest jadłodajnia. Lepsza niż ta. 411 00:22:23,717 --> 00:22:25,845 Krótsze kolejki, świetna kawa. 412 00:22:26,053 --> 00:22:27,972 - Pójdźmy tam na kawę. - Co? 413 00:22:28,138 --> 00:22:30,766 Posiedzimy, pośmiejemy się. 414 00:22:30,975 --> 00:22:32,309 Ty i ja? 415 00:22:32,476 --> 00:22:34,937 Jestem w żałobie. 416 00:22:35,104 --> 00:22:37,314 Żaden problem. 417 00:22:37,481 --> 00:22:40,192 Nie zamierzam jej przerywać. 418 00:22:40,359 --> 00:22:42,570 Ale żałobnicy też muszą jeść i pić. 419 00:22:42,736 --> 00:22:46,282 Robią to, co zwykli ludzie, tylko smutniej. 420 00:22:46,448 --> 00:22:49,618 Są tacy sami, tylko bardziej przygnębieni. 421 00:22:49,743 --> 00:22:52,872 Spacerowałem z żałobnikami - to trudne. 422 00:22:53,080 --> 00:22:55,624 Po 10 minutach byli 50 metrów za mną. 423 00:22:55,791 --> 00:22:59,003 "Pospiesz się. Ruchy, żałobniku!". 424 00:22:59,628 --> 00:23:02,798 Gdybym miał coś radzić nie-żałobnikom, 425 00:23:02,965 --> 00:23:06,093 powiedziałbym, żeby nie chodzili na wędrówki z żałobnikami. 426 00:23:06,260 --> 00:23:08,554 - Powiem krótko. - Wal. 427 00:23:08,721 --> 00:23:10,848 Gdybym nie była w żałobie... 428 00:23:11,098 --> 00:23:15,311 Gdybym była singielką, a ty ostatnim facetem na planecie, 429 00:23:16,103 --> 00:23:21,358 nie poszłabym z tobą ani na wędrówkę, ani na kawę. 430 00:23:21,984 --> 00:23:23,485 Rozumiem. 431 00:23:23,611 --> 00:23:27,698 Rzucasz monetą i albo wypada kawa, albo... 432 00:23:27,907 --> 00:23:29,950 Zamknij się. Wracaj do kolejki. 433 00:23:35,164 --> 00:23:37,625 Wiesz co? Możesz wziąć drugą kromkę? 434 00:23:37,833 --> 00:23:40,336 - Bo ja nie dostałem. - Żadnych kolejkowędek. 435 00:23:40,502 --> 00:23:43,380 - Stałem już. - Na koniec! 436 00:23:43,589 --> 00:23:46,634 - Już tam byłem. - Patrzcie! Recydywista! 437 00:23:46,800 --> 00:23:49,428 - Co za koleś. - Już stałem! 438 00:23:49,595 --> 00:23:50,721 Kolejkowędkarz! 439 00:23:51,555 --> 00:23:52,932 Wracaj na koniec! 440 00:23:53,182 --> 00:23:54,391 Spieprzaj! 441 00:23:54,600 --> 00:23:56,018 Nie dali mi chleba! 442 00:24:07,780 --> 00:24:10,908 Jerzy Waszyngton kończył swoją drugą kadencję. 443 00:24:11,158 --> 00:24:14,495 Choć konstytucja pozwalała na nieograniczoną reelekcję, 444 00:24:14,662 --> 00:24:18,040 myślał, że będzie lepiej dla kraju, jeśli się wycofa, 445 00:24:18,207 --> 00:24:23,712 udowadniając, że zależy mu na demokracji, nie władzy. 446 00:24:24,129 --> 00:24:27,967 Waszyngton ostrzegał też przeciwko frakcjom. 447 00:24:28,133 --> 00:24:32,054 Martwił się, że jeśli ludzie będą głosować z myślą o interesie partii, 448 00:24:32,221 --> 00:24:34,348 zamiast o interesie obywateli, 449 00:24:34,556 --> 00:24:36,850 będzie to napędzać ducha zemsty 450 00:24:37,101 --> 00:24:41,313 i doprowadzi do władzy bezwzględnych, 451 00:24:41,480 --> 00:24:44,274 ambitnych ludzi bez zasad. 452 00:24:44,608 --> 00:24:47,486 Ale to przecież niemożliwe. 453 00:24:47,945 --> 00:24:49,780 Rodacy... 454 00:24:50,322 --> 00:24:54,618 chcę dziś ogłosić, 455 00:24:55,202 --> 00:24:58,872 że nie będę się starał o trzecią kadencję. 456 00:25:00,874 --> 00:25:02,876 - Co? - Potrzebujemy pana! 457 00:25:03,210 --> 00:25:09,216 By zagwarantować sukces naszej młodej demokracji, 458 00:25:09,842 --> 00:25:15,848 nikt nie powinien służyć jako prezydent dłużej niż dwie kadencje. 459 00:25:17,182 --> 00:25:21,937 Mam nadzieję, że moi następcy pójdą w moje ślady. 460 00:25:22,104 --> 00:25:24,815 A jeśli jakiś przyszły prezydent 461 00:25:24,982 --> 00:25:28,736 będzie chciał się ubiegać o trzecią kadencję? 462 00:25:29,737 --> 00:25:31,822 Są na to sposoby. 463 00:25:31,989 --> 00:25:37,911 Kongres mógłby przegłosować poprawkę, która tego zakaże. 464 00:25:39,038 --> 00:25:43,125 A jeśli prezydentem jest narcystyczny dupek, 465 00:25:43,292 --> 00:25:45,669 który ma gdzieś konstytucję? 466 00:25:46,587 --> 00:25:47,796 Co wtedy? 467 00:25:48,005 --> 00:25:52,885 Rozumiem pański zapał, ale proszę miarkować słowa. 468 00:25:53,052 --> 00:25:54,428 Przepraszam. 469 00:25:54,553 --> 00:25:58,474 - To naprawdę mnie złości. - Rozumiem. 470 00:25:58,682 --> 00:26:02,394 Ale nawet gdyby przyszły prezydent 471 00:26:02,561 --> 00:26:05,189 chciał łamać konstytucję, 472 00:26:05,397 --> 00:26:08,776 Kongres i Sąd Najwyższy 473 00:26:08,942 --> 00:26:11,695 na to nie pozwolą. 474 00:26:14,114 --> 00:26:17,576 A jeśli Sąd Najwyższy to banda lizusów, 475 00:26:18,035 --> 00:26:20,704 a Kongres to cipki, 476 00:26:20,913 --> 00:26:24,416 którym bardziej zależy na partii niż na kraju? 477 00:26:25,793 --> 00:26:26,877 Co wtedy? 478 00:26:27,961 --> 00:26:31,882 Nie wyobrażam sobie istnienia takich ludzi. 479 00:26:32,091 --> 00:26:36,762 Ale by zagwarantować sukces naszego eksperymentu, 480 00:26:37,221 --> 00:26:40,933 sugeruję, by po każdych wyborach prezydenckich 481 00:26:41,100 --> 00:26:45,479 następowało pokojowe przekazanie władzy: 482 00:26:46,021 --> 00:26:49,024 przegrany uznaje wynik 483 00:26:49,191 --> 00:26:53,362 i udziela poparcia zwycięzcy. 484 00:26:53,529 --> 00:26:54,738 Słusznie! 485 00:26:54,905 --> 00:26:59,409 Ktoś, kto nie uznaje wyniku wolnych wyborów, to socjopata! 486 00:26:59,952 --> 00:27:01,078 Szaleniec! 487 00:27:01,245 --> 00:27:07,000 Taki człowiek wolałby podsycać bunt niż przyznać się do porażki. 488 00:27:07,167 --> 00:27:09,253 - Co za fiut! - Drań! 489 00:27:09,419 --> 00:27:13,340 Użyłby prezydentury do wzbogacenia siebie i swojej rodziny. 490 00:27:13,924 --> 00:27:14,967 Nie... 491 00:27:15,217 --> 00:27:20,764 Wysyłałby żołnierzy, by terroryzowali, a nawet zabijali obywateli, 492 00:27:20,931 --> 00:27:25,269 by odwrócić uwagę od faktu, że przyjaźnił się z pedofilem! 493 00:27:27,271 --> 00:27:31,775 Atakowałby uniwersytety i wolną prasę, 494 00:27:31,942 --> 00:27:34,194 uciszając krytyków. 495 00:27:34,820 --> 00:27:38,866 - Nigdy do tego nie dojdzie. - Pan tak myśli. 496 00:27:39,032 --> 00:27:44,288 Prezydent miałby wchodzić w spory z każdym, 497 00:27:44,454 --> 00:27:47,833 kto ośmieliłby się z niego śmiać, jakby był dzieckiem? 498 00:27:48,000 --> 00:27:49,042 Właśnie. 499 00:27:50,711 --> 00:27:51,879 Niemożliwe. 500 00:27:52,087 --> 00:27:54,381 Jaki prezydent mógłby to robić? 501 00:27:54,548 --> 00:27:57,342 Zakompleksiony dupek, 502 00:27:57,551 --> 00:27:59,553 który oszukuje w golfa. 503 00:27:59,720 --> 00:28:01,013 W golfa! 504 00:28:01,221 --> 00:28:03,640 - To chore! - Podłe! 505 00:28:03,807 --> 00:28:04,808 Co to golf? 506 00:28:04,975 --> 00:28:07,311 Gra wymyślona w Szkocji. Przyjemna. 507 00:28:07,811 --> 00:28:12,399 - Kto oszukiwałby w golfa? - Właśnie. 508 00:28:12,566 --> 00:28:13,609 Dupek! 509 00:28:14,401 --> 00:28:18,322 Mówiłem, że się przyjaźni z pedofilem? 510 00:28:18,572 --> 00:28:21,033 Obywatele, proszę o spokój. 511 00:28:21,200 --> 00:28:23,160 Mówi hipotetycznie. 512 00:28:23,619 --> 00:28:27,789 W rzeczywistości taki człowiek 513 00:28:27,956 --> 00:28:32,377 nigdy nie zostałby prezydentem. 514 00:28:33,212 --> 00:28:35,297 Tylko myślę na głos, 515 00:28:35,714 --> 00:28:38,800 ale co gdyby był skorumpowanym oszustem, 516 00:28:39,009 --> 00:28:42,512 patologicznym kłamcą, który żeruje na ludzkich uprzedzeniach? 517 00:28:42,638 --> 00:28:44,056 Sugeruje pan, 518 00:28:44,264 --> 00:28:50,270 że nasz elektorat to naiwniacy, których oszukałby taki drań? 519 00:28:50,562 --> 00:28:54,441 Właśnie to sugeruję! 520 00:28:55,067 --> 00:28:57,653 Skoro głosowali, pewnie go lubią. 521 00:28:57,819 --> 00:29:00,656 - To wola narodu. - To głupota. 522 00:29:00,822 --> 00:29:01,907 To demokracja! 523 00:29:02,074 --> 00:29:05,702 Głosowanie na dupka to koniec demokracji. 524 00:29:06,286 --> 00:29:08,580 - Pan jest dupkiem! - Pani jest! 525 00:29:09,081 --> 00:29:11,250 - Pan też! - I pani! 526 00:29:11,458 --> 00:29:12,459 Zamknij się! 527 00:29:17,798 --> 00:29:19,383 Obywatele, proszę! 528 00:29:24,054 --> 00:29:26,265 Dosyć! To szaleństwo! 529 00:29:27,808 --> 00:29:28,809 Obywatele! 530 00:29:33,981 --> 00:29:36,650 Rodacy! Proszę! 531 00:29:36,858 --> 00:29:40,237 Błagam! To szaleństwo! 532 00:29:40,445 --> 00:29:41,822 Obywatele! 533 00:29:43,991 --> 00:29:45,450 Mamy przejebane! 534 00:29:50,539 --> 00:29:53,875 PAMIĘCI ROBA REINERA 535 00:29:54,042 --> 00:29:55,919 REŻYSERIA 536 00:29:56,128 --> 00:29:57,921 SCENARIUSZ 537 00:30:24,072 --> 00:30:25,907 WYSTĄPILI 538 00:30:30,078 --> 00:30:33,582 Wersja polska na zlecenie HBO TRANSPERFECT MEDIA POLAND 539 00:30:33,749 --> 00:30:36,001 Tekst: Marta Piasecka