1
00:00:05,714 --> 00:00:08,550
[♪ piosenka tytułowa]
2
00:01:36,972 --> 00:01:40,350
{\an8}[AMAGI]
Gdyby udał się pierwotny plan,
3
00:01:40,433 --> 00:01:42,310
{\an8}już pożarłbym twoje moce.
4
00:01:42,394 --> 00:01:44,396
No cóż, wielka szkoda.
5
00:01:44,479 --> 00:01:46,731
[AMAGI] Ale gdybym to zrobił,
6
00:01:49,651 --> 00:01:52,404
przegapiłbym okazję
na ostatnie pogaduszki.
7
00:01:54,155 --> 00:01:58,493
Rago, pamiętasz
swoje pierwsze chwile?
8
00:01:58,576 --> 00:02:01,996
A kto niby pamięta cokolwiek
z własnych narodzin?
9
00:02:02,080 --> 00:02:04,165
[AMAGI] Rozmawiasz z kimś takim.
10
00:02:05,208 --> 00:02:08,003
Pamiętam wszystko
bardzo dokładnie.
11
00:02:08,920 --> 00:02:11,673
Dopiero co przybrałem
fizyczną formę.
12
00:02:11,756 --> 00:02:13,967
Atramentowo czarną nocą
13
00:02:14,050 --> 00:02:16,845
obserwowałem jasną pełnię księżyca.
14
00:02:16,928 --> 00:02:20,515
Więź rodzica z dzieckiem
nie jest naszym udziałem.
15
00:02:21,266 --> 00:02:24,519
Wiatr niesie pasje,
nienawiść i sny na jawie.
16
00:02:24,644 --> 00:02:26,938
Te składniki
mieszają się ze sobą
17
00:02:27,022 --> 00:02:28,440
i nagle materializują.
18
00:02:28,523 --> 00:02:30,942
Tak właśnie powstają Mononoke.
19
00:02:31,026 --> 00:02:33,194
Jesteśmy obcymi
w nieznanej krainie.
20
00:02:33,278 --> 00:02:34,446
Nie mamy domu
21
00:02:34,529 --> 00:02:40,452
ani rodziny. Nasze istnienie
to aberracja. Wybryk natury.
22
00:02:40,535 --> 00:02:42,203
[burczenie w brzuchu]
23
00:02:43,038 --> 00:02:44,581
[krzyk dziewczyny]
24
00:02:45,040 --> 00:02:46,750
[rechot demona]
25
00:02:46,833 --> 00:02:49,961
A co to za ślicznotka?
26
00:02:50,920 --> 00:02:53,715
Błagam cię, miej litość!
27
00:02:53,799 --> 00:02:57,010
Nie martw się, moja piękna.
28
00:02:57,093 --> 00:02:58,970
Raj już czeka.
29
00:03:02,807 --> 00:03:04,976
Coś za jeden?
30
00:03:05,810 --> 00:03:06,936
Mononoke.
31
00:03:07,020 --> 00:03:07,979
Taki jak ja.
32
00:03:09,814 --> 00:03:10,732
Pomóż mi.
33
00:03:10,815 --> 00:03:12,734
Ludzie to tacy słabeusze.
34
00:03:12,817 --> 00:03:18,823
Jesteś obcy
i wkroczyłeś na mój teren.
35
00:03:18,907 --> 00:03:22,410
Już nie żyjesz!
36
00:03:27,832 --> 00:03:31,419
Zaspokoiłem głód.
Moje moce wzrosły.
37
00:03:31,503 --> 00:03:34,839
Ale mięso
smakowało jak nieświeże.
38
00:03:34,964 --> 00:03:36,841
[DZIEWCZYNA] Ja...
39
00:03:36,925 --> 00:03:41,012
Wybacz ignorancję, ale nie znam
twojego boskiego oblicza.
40
00:03:41,096 --> 00:03:42,847
Zawdzięczam ci życie.
41
00:03:42,931 --> 00:03:46,768
Będę czcić cię z pokorą.
42
00:03:46,851 --> 00:03:50,522
A więc ludzkość postrzega
Mononoke jako bóstwa.
43
00:03:50,605 --> 00:03:55,026
Czy uczynisz mi ten zaszczyt
i zdradzisz mi swoje imię?
44
00:03:55,110 --> 00:03:57,529
Możesz mnie nazywać...
45
00:03:58,279 --> 00:04:01,533
Jakby sama natura
napisała ten scenariusz.
46
00:04:01,658 --> 00:04:04,285
Zostałem bóstwem
lokalnej wioski.
47
00:04:04,369 --> 00:04:07,330
[WIEŚNIAK] Panie Amagi,
dzięki twej łaskawości
48
00:04:07,414 --> 00:04:09,708
we wiosce zapanował pokój.
49
00:04:09,791 --> 00:04:13,044
Proszę przyjąć nasze
skromne podziękowanie.
50
00:04:13,128 --> 00:04:15,880
[AMAGI] Potem dowiedziałem się,
51
00:04:15,964 --> 00:04:19,467
że mieszkańcy czcili wcześniej
Mononoke, którego zabiłem.
52
00:04:19,551 --> 00:04:22,846
Jego ohydna postać
uprzykrzała im życie.
53
00:04:22,929 --> 00:04:24,556
Tyrania odcisnęła piętno.
54
00:04:24,639 --> 00:04:28,393
Ich podziw i cześć
były zabarwione strachem.
55
00:04:28,476 --> 00:04:31,146
Wznieśli mi kapliczkę
56
00:04:31,229 --> 00:04:34,024
i regularnie składali
ofiary z ryżu i sake.
57
00:04:34,149 --> 00:04:36,026
W zamian chroniłem wioskę
58
00:04:36,109 --> 00:04:38,611
przed licznymi
niebezpieczeństwami.
59
00:04:38,695 --> 00:04:40,655
Bandytami, roninami,
60
00:04:40,739 --> 00:04:46,327
złodziejami i oczywiście przed Mononoke.
61
00:04:47,912 --> 00:04:49,789
Walczyłem i zabijałem.
62
00:04:49,873 --> 00:04:51,416
Byłem czczony.
63
00:04:51,499 --> 00:04:54,336
Miałem bardzo silną pozycję.
64
00:04:55,045 --> 00:04:57,547
Stałem się wszechmogący.
65
00:04:57,630 --> 00:05:02,344
Z kolei ich oddanie
ukształtowało moją psychikę.
66
00:05:04,888 --> 00:05:07,724
[DZIEWCZYNA]
Jeśli mogę zapytać, panie Amagi,
67
00:05:07,807 --> 00:05:10,894
czy czasem pragniesz
pożywić się człowiekiem?
68
00:05:10,977 --> 00:05:12,353
Człowiekiem?
69
00:05:12,437 --> 00:05:16,858
Nasze dawne bóstwo
upodobało sobie dziewczęta.
70
00:05:17,567 --> 00:05:20,362
Wybacz mi zbytnią śmiałość.
71
00:05:20,445 --> 00:05:22,489
Nie potrafię
zwalczyć ciekawości.
72
00:05:24,366 --> 00:05:26,868
To prawda, że dla Mononoke
73
00:05:26,951 --> 00:05:29,412
najbardziej pożywny
jest człowiek.
74
00:05:29,496 --> 00:05:32,874
Jego ciało wzmacnia i leczy
nas niemal natychmiast.
75
00:05:34,417 --> 00:05:38,880
Jednak obecnie gustuję
w ryżu i sake, nie w ludziach.
76
00:05:39,714 --> 00:05:41,675
O ile nie zajdzie potrzeba...
77
00:05:44,886 --> 00:05:48,390
nie planuję zmiany diety.
78
00:05:50,392 --> 00:05:53,061
[AMAGI]
To nie był wyraz litości.
79
00:05:53,144 --> 00:05:54,646
Naprawdę taki byłem.
80
00:05:54,729 --> 00:05:59,067
Moje id i ego
ciągle się zmieniały.
81
00:05:59,150 --> 00:06:01,903
Nie było czerni i bieli,
tylko szarość.
82
00:06:01,987 --> 00:06:04,114
Ale tamtego wieczoru...
83
00:06:04,197 --> 00:06:05,657
[WIEŚNIAK] Panie Amagi!
84
00:06:05,740 --> 00:06:09,244
Sąsiednie terytoria
rozpoczęły zorganizowany atak.
85
00:06:09,327 --> 00:06:11,037
Poczułem gorycz porażki.
86
00:06:11,121 --> 00:06:13,415
To zniszczyło
moją pewność siebie.
87
00:06:13,498 --> 00:06:15,667
Mój świat
zachwiał się w posadach.
88
00:06:16,126 --> 00:06:17,127
[Amagi stęka]
89
00:06:17,210 --> 00:06:19,462
Zmusiłem
straż przednią do odwrotu,
90
00:06:19,546 --> 00:06:22,215
ale nie ponieśli
zbyt dużych strat.
91
00:06:22,298 --> 00:06:26,177
Podejrzewam,
że o świcie tu wrócą.
92
00:06:26,261 --> 00:06:28,388
W tym stanie nawet ja...
93
00:06:29,514 --> 00:06:30,432
Nie...
94
00:06:30,515 --> 00:06:33,810
My też musimy
chwycić za broń, czcigodny!
95
00:06:33,893 --> 00:06:37,522
Brakuje nam umiejętności.
My tylko...
96
00:06:37,605 --> 00:06:39,816
Potrafimy się zjednoczyć!
97
00:06:39,899 --> 00:06:42,318
Nie możemy się poddać.
98
00:06:42,402 --> 00:06:44,446
Musimy walczyć!
99
00:06:47,824 --> 00:06:49,993
[STARZEC] Zbierzcie się.
100
00:06:53,163 --> 00:06:57,709
Panie Amagi,
ofiarujemy ci tę kobietę.
101
00:06:57,792 --> 00:07:01,212
Jedz. To uleczy twoje rany.
102
00:07:01,296 --> 00:07:03,465
Bądź naszym ocaleniem.
103
00:07:03,548 --> 00:07:05,967
Błagamy, zlituj się! Proszę!
104
00:07:07,510 --> 00:07:08,970
[szeptane modlitwy]
105
00:07:09,054 --> 00:07:10,972
[WIEŚNIACY] Panie Amagi...
106
00:07:19,022 --> 00:07:20,273
[odgłos gryzienia]
107
00:07:20,982 --> 00:07:23,985
[AMAGI]
Osąd starszyzny był bezbłędny.
108
00:07:24,611 --> 00:07:27,113
Wioska na krawędzi wyginięcia
109
00:07:27,197 --> 00:07:29,741
została ocalona
dzięki jednej ofierze.
110
00:07:30,784 --> 00:07:32,744
Przeżyli tylko dlatego,
111
00:07:32,827 --> 00:07:35,246
że pokładali całą nadzieję
w mojej mocy.
112
00:07:36,456 --> 00:07:40,418
Koga może mnie nazywać potworem,
ale się myli.
113
00:07:41,461 --> 00:07:43,672
Jestem prawdziwym Mononoke.
114
00:07:44,839 --> 00:07:46,675
Od dziś nazwa naszego gatunku
115
00:07:46,758 --> 00:07:49,177
nie będzie już
zbiorczym terminem.
116
00:07:49,260 --> 00:07:52,263
Będzie jej godny
tylko wszechmocny Amagi.
117
00:07:52,347 --> 00:07:55,642
Ten, który siedzi
na tronie świata,
118
00:07:55,725 --> 00:07:58,937
który prowadzi nieświadomych
do sprawiedliwości.
119
00:07:59,020 --> 00:08:02,190
To właśnie definicja
prawdziwego Mononoke.
120
00:08:04,818 --> 00:08:08,029
Tu Shiba.
Pilnie potrzebujemy medyków.
121
00:08:08,738 --> 00:08:11,533
Nauczył się kontrolować moc Rago?
122
00:08:12,075 --> 00:08:13,076
[Ibuki wzdycha]
123
00:08:13,159 --> 00:08:15,453
[IBUKI]
Oczekiwaliśmy zbyt wiele.
124
00:08:15,537 --> 00:08:17,372
Miał tylko kilka dni.
125
00:08:17,455 --> 00:08:20,792
Jak zwykły człowiek
mógłby opanować taką moc?
126
00:08:21,626 --> 00:08:25,046
Może da radę wytrzymać
jakieś pół godziny.
127
00:08:25,130 --> 00:08:28,550
Mniej niż połowę tego czasu
w prawdziwej walce.
128
00:08:28,633 --> 00:08:32,554
Czyli w najlepszym wypadku
przez dziesięć minut.
129
00:08:32,637 --> 00:08:36,683
[TOSHIMASA] A jeśli spróbuje
używać mocy dłużej?
130
00:08:36,766 --> 00:08:39,310
Wtedy wpadnie w szał
131
00:08:39,394 --> 00:08:41,396
albo nie będzie
już człowiekiem.
132
00:08:41,479 --> 00:08:44,232
Jego ciało się podda,
serce przestanie bić.
133
00:08:44,691 --> 00:08:47,902
Tak czy siak, będzie
w skrajnym niebezpieczeństwie.
134
00:08:47,986 --> 00:08:48,903
[Jiro stęka]
135
00:08:48,987 --> 00:08:50,572
Jiro.
136
00:08:50,697 --> 00:08:54,075
[JIRO] A więc szef w końcu
postanowił się pojawić.
137
00:08:54,159 --> 00:08:57,328
Wiem, że się spóźniłem.
138
00:08:57,412 --> 00:09:00,957
- [SHIBA] Przepraszam.
- [JIRO] Powiedziałaś im, Ibuki?
139
00:09:01,041 --> 00:09:03,209
- Tak.
- Dobrze.
140
00:09:04,085 --> 00:09:05,712
Przepraszam, dziadku.
141
00:09:05,795 --> 00:09:07,839
Starałem się, jak mogłem.
142
00:09:07,922 --> 00:09:10,133
Chyba nie wystarczyło.
143
00:09:10,842 --> 00:09:13,470
- [TOSHIMASA] Jiro...
- Ale...
144
00:09:14,387 --> 00:09:16,890
tym razem
nie poddam się bez walki.
145
00:09:16,973 --> 00:09:19,559
Zamierzam uratować Rago,
146
00:09:20,477 --> 00:09:22,228
a potem ubiję Amagiego.
147
00:09:22,312 --> 00:09:23,688
Co ty mówisz?
148
00:09:23,772 --> 00:09:27,734
Wiem, jestem
tylko półczłowiekiem, prawda?
149
00:09:28,610 --> 00:09:30,070
Wcześniej myślałem,
150
00:09:30,153 --> 00:09:32,572
że sam potrafię
zrozumieć takie rzeczy.
151
00:09:32,655 --> 00:09:36,493
Ale chyba w końcu coś dotarło
do mojego zakutego łba.
152
00:09:36,576 --> 00:09:41,164
Jestem tylko smarkaczem,
który wie, że potrzebuje pomocy.
153
00:09:42,749 --> 00:09:45,126
Co powiecie na to, żeby...
154
00:09:46,795 --> 00:09:49,255
Głupio mi pytać, ale pomożecie?
155
00:09:57,097 --> 00:09:58,682
[SHIBA] Tak, oczywiście.
156
00:10:01,351 --> 00:10:04,020
No cóż, las czeka.
Smuci mnie pożegnanie,
157
00:10:04,104 --> 00:10:09,818
ale nasz stary pakt o unikaniu
spotkań nadal obowiązuje.
158
00:10:09,901 --> 00:10:11,569
Za nic nie przepraszajcie.
159
00:10:11,653 --> 00:10:13,780
Pomogliście bardziej,
niż myślicie.
160
00:10:14,531 --> 00:10:17,575
Zobaczymy, jak daleko
doprowadzi cię szaleństwo.
161
00:10:17,659 --> 00:10:19,536
Pokładam w tobie
duże nadzieje.
162
00:10:19,619 --> 00:10:20,537
Dziękuję.
163
00:10:26,793 --> 00:10:27,711
USAMI
164
00:10:28,336 --> 00:10:31,673
- [SHIBA] To ja.
- Jak dobrze, że szef dzwoni.
165
00:10:31,756 --> 00:10:32,799
Co się dzieje?
166
00:10:32,882 --> 00:10:37,053
Nawet szef nie pyta.
Po prostu wróć jak najszybciej.
167
00:10:38,638 --> 00:10:40,056
USŁUGA ZAWIESZONA
168
00:10:44,644 --> 00:10:46,855
[TOKIEDA] Pani Kusumi.
169
00:10:47,981 --> 00:10:51,568
Wszystkie okoliczne drogi
zostały zabezpieczone.
170
00:10:51,651 --> 00:10:55,280
Dobra robota.
Dopilnuj oficjalnej komunikacji.
171
00:10:55,405 --> 00:10:57,741
Niech świadkowie
o wszystkim zapomną.
172
00:10:57,824 --> 00:10:58,825
Oczywiście.
173
00:11:00,118 --> 00:11:01,369
[SHIBA] No proszę,
174
00:11:01,453 --> 00:11:04,831
bardzo im zależy na tym,
by się nie ujawniać.
175
00:11:06,166 --> 00:11:09,878
Takie działanie przed kwaterą
główną wymaga sporej odwagi.
176
00:11:11,755 --> 00:11:14,049
Dlaczego właśnie tutaj?
177
00:11:14,174 --> 00:11:17,594
Dobrze wiedzą,
że wtedy tego nie przegapimy.
178
00:11:18,261 --> 00:11:21,848
[SHIBA] Tym łatwiej im będzie
wyciągnąć Jiro.
179
00:11:22,515 --> 00:11:24,434
Miło, że tak na mnie czekają.
180
00:11:25,435 --> 00:11:27,771
I tak chciałem ich odwiedzić.
181
00:11:27,854 --> 00:11:30,732
Lepiej tu niż w środku miasta.
182
00:11:31,441 --> 00:11:33,485
Znalazłeś sprzęt szpiegowski?
183
00:11:33,568 --> 00:11:37,489
A jakże. Stary dobry Tokieda
od razu załatwił mi nowy zestaw.
184
00:11:37,572 --> 00:11:42,285
To nie jest zwykły dres.
Masz pojęcie, ile to kosztuje?
185
00:11:42,369 --> 00:11:44,120
Drogo?
186
00:11:44,621 --> 00:11:46,623
Podsumujmy to, co masz na sobie.
187
00:11:46,706 --> 00:11:50,293
Ten kombinezon kosztuje tyle,
ile najnowszy myśliwiec.
188
00:11:50,377 --> 00:11:53,880
Nie żartuj. Czyli dokładnie ile?
189
00:11:54,005 --> 00:11:56,883
[REIJI]
Spróbuj uruchomić wyobraźnię.
190
00:11:58,385 --> 00:12:00,637
Co najmniej
dziesięć miliardów jenów.
191
00:12:00,720 --> 00:12:03,848
- [JIRO] Reiji!
- Przepraszam za spóźnienie.
192
00:12:03,973 --> 00:12:07,394
Reiji Kirihara
melduje się na rozkaz
193
00:12:08,186 --> 00:12:10,647
- Widzę, że się wyleczyłeś.
- Tak.
194
00:12:11,398 --> 00:12:13,692
Umysł potrafi
niesamowite rzeczy,
195
00:12:13,775 --> 00:12:16,236
gdy ma przed oczami
piękną twarz.
196
00:12:16,319 --> 00:12:17,946
Rany. Dziesięć miliardów?
197
00:12:18,029 --> 00:12:24,160
[krzyczy] Ty brudny człowieku!
Odsuń się od mojej żony!
198
00:12:24,994 --> 00:12:26,162
Cisza.
199
00:12:26,788 --> 00:12:27,747
O co im chodzi?
200
00:12:28,665 --> 00:12:30,417
Załatwiliśmy kilka rzeczy.
201
00:12:30,500 --> 00:12:32,168
[SHIBA] On nam pomaga.
202
00:12:32,252 --> 00:12:35,463
Zabezpiecza obszar
widmową barierą.
203
00:12:36,256 --> 00:12:40,051
[REIJI] Raczej nie robi tego
z dobroci serca.
204
00:12:40,135 --> 00:12:44,305
Ale przynajmniej nasz zespół
znowu jest razem.
205
00:12:44,389 --> 00:12:47,308
Może uczcimy
powrót Reijiego do zdrowia?
206
00:12:47,392 --> 00:12:50,562
To chyba nie jest
najlepszy czas na imprezę.
207
00:12:50,645 --> 00:12:54,315
Zrealizujemy ten plan,
kiedy to wszystko się skończy.
208
00:12:55,608 --> 00:12:57,444
- Co?
- Jiro, w końcu zaczęliśmy
209
00:12:57,527 --> 00:13:00,780
zachowywać się jak drużyna.
210
00:13:00,864 --> 00:13:02,699
Przepraszam, po prostu...
211
00:13:03,616 --> 00:13:06,202
te owady trochę mnie przerażają.
212
00:13:07,787 --> 00:13:09,706
[AGENT] Co to? Broń w gotowości.
213
00:13:09,789 --> 00:13:12,959
[AGENT] Już czas.
Na kolana! Ręce do góry.
214
00:13:14,419 --> 00:13:15,837
Ludzkie szumowiny.
215
00:13:18,548 --> 00:13:20,842
To ty. Koga.
216
00:13:21,509 --> 00:13:22,844
Jiro Azuma.
217
00:13:29,976 --> 00:13:31,603
Zatrzymaj się!
218
00:13:34,064 --> 00:13:35,607
[warczą na siebie]
219
00:13:35,690 --> 00:13:40,862
Nie wiem, co tu robisz,
ale nie mam na to czasu.
220
00:13:40,945 --> 00:13:43,698
Wróć powalczyć innym razem.
221
00:13:45,867 --> 00:13:48,953
On taki właśnie jest.
222
00:13:53,500 --> 00:13:54,876
Palancie!
223
00:13:56,002 --> 00:13:59,047
Milcz. Musimy porozmawiać.
224
00:14:01,216 --> 00:14:02,801
[KUSUMI] Kanibalizm...
225
00:14:02,884 --> 00:14:05,637
I pomyśleć,
że Amagi zdobył taką moc.
226
00:14:05,720 --> 00:14:08,431
[TOSHIMASA] To czyste zło.
227
00:14:08,515 --> 00:14:12,268
Czyli zostali tam
tylko Amagi i Rago?
228
00:14:13,937 --> 00:14:16,398
Mówię do ciebie! Chodź no tu!
229
00:14:16,981 --> 00:14:18,692
[JIRO] Co z nim?
230
00:14:18,775 --> 00:14:20,860
[SHIBA] Czuję, że mówi prawdę.
231
00:14:20,944 --> 00:14:24,030
On też pewnie nie wie,
co powinien teraz zrobić.
232
00:14:24,114 --> 00:14:26,574
[KUSUMI] Możemy założyć,
233
00:14:26,658 --> 00:14:29,703
że nie zastawią zasadzki
gdzie indziej.
234
00:14:29,786 --> 00:14:31,162
Skupmy siły tutaj.
235
00:14:31,246 --> 00:14:33,206
Pani dyrektor!
236
00:14:33,289 --> 00:14:35,792
Kłopoty. Ognia!
237
00:14:38,795 --> 00:14:42,841
Słychać mnie?
Po zachodniej stronie.
238
00:14:44,968 --> 00:14:46,219
Jest ich za dużo.
239
00:14:46,302 --> 00:14:48,346
Potrzebujemy pomocy!
240
00:14:48,430 --> 00:14:51,182
[przez radio]
Inui melduje ze wschodu.
241
00:14:51,307 --> 00:14:53,476
Walczymy,
ale nie wygląda to dobrze.
242
00:14:53,560 --> 00:14:55,145
Ciągle dolatują następne.
243
00:14:56,896 --> 00:14:59,524
W roju są naprawdę groźne...
244
00:15:00,150 --> 00:15:02,444
W końcu ominą nas
245
00:15:02,527 --> 00:15:04,529
i przebiją się przez barierę.
246
00:15:05,488 --> 00:15:08,033
[AGENT] Są dosłownie wszędzie.
247
00:15:08,616 --> 00:15:10,869
Niedługo dotrą i tutaj.
248
00:15:11,828 --> 00:15:14,372
Co teraz? Odeprzeć ich?
249
00:15:14,456 --> 00:15:19,461
Właśnie tak.
Ale ty masz swoje ograniczenia.
250
00:15:19,586 --> 00:15:22,297
Nie zużyj całej mocy tutaj.
251
00:15:22,964 --> 00:15:24,799
Wejdź tam i znajdź Amagiego.
252
00:15:25,759 --> 00:15:28,094
Ichika, Reiji,
dopilnujcie, by Jiro
253
00:15:28,178 --> 00:15:30,305
dotarł do bramy
w jednym kawałku.
254
00:15:30,805 --> 00:15:34,059
- Jak sobie życzysz.
- Ale jak mamy się tam dostać?
255
00:15:34,934 --> 00:15:36,311
[śmiech]
256
00:15:36,394 --> 00:15:39,064
Wreszcie będę mogła się zabawić.
257
00:15:39,898 --> 00:15:41,775
Powinienem się bać?
258
00:15:41,858 --> 00:15:44,319
[FUYO] Za kogo ty mnie masz?
259
00:15:44,402 --> 00:15:46,821
Jestem nieśmiertelnym Mononoke.
260
00:15:46,905 --> 00:15:49,324
Mam moc większą od człowieka.
261
00:15:49,908 --> 00:15:54,329
Co to dla mnie, uniosę was
w powietrze, bułka z masłem.
262
00:15:54,412 --> 00:15:56,915
[wszyscy krzyczą]
263
00:15:56,998 --> 00:15:58,375
[ICHIKA] Ja latam!
264
00:15:58,458 --> 00:16:00,752
Zadbam, by nic
się wam nie stało.
265
00:16:00,835 --> 00:16:03,338
Wybierzcie tylko kierunek.
266
00:16:03,421 --> 00:16:05,340
[SHIBA] Do dzieła, Jiro.
267
00:16:05,423 --> 00:16:07,842
Jesteś naszą ostatnią szansą.
268
00:16:07,926 --> 00:16:10,261
Uderz w Amagiego z pełną siłą.
269
00:16:10,345 --> 00:16:13,098
Nie używaj mocy,
nim dotrzesz do bramy.
270
00:16:13,181 --> 00:16:15,350
- [SHIBA] Czuwamy nad tobą.
- Pewnie.
271
00:16:15,433 --> 00:16:18,395
[SHIBA]
Ichika, Reiji chrońcie go.
272
00:16:18,478 --> 00:16:19,771
[OBOJE] Tak jest.
273
00:16:19,854 --> 00:16:21,898
No to naprzód.
274
00:16:21,981 --> 00:16:23,441
[dynamiczna muzyka]
275
00:16:29,364 --> 00:16:32,492
[odgłos broni maszynowej]
276
00:16:32,575 --> 00:16:34,244
Cholera!
277
00:16:35,745 --> 00:16:36,746
Ach!
278
00:16:38,498 --> 00:16:40,375
[TOSHIMASA] A jednak...
279
00:16:40,458 --> 00:16:43,878
Potrzebowaliście pomocy
emeryta bardziej, niż myślałem.
280
00:16:43,962 --> 00:16:48,174
Wstawaj. Wyciągnij kciuk
z buzi i wracaj do walki.
281
00:16:48,258 --> 00:16:49,801
Tak jest.
282
00:16:50,719 --> 00:16:51,720
[wzdycha]
283
00:16:52,804 --> 00:16:56,641
Lepiej niech stary dinozaur
nie przeżyje swojego wnuka.
284
00:17:06,234 --> 00:17:08,153
[ICHIKA]
Co robisz? Nie ma czasu
285
00:17:08,236 --> 00:17:09,779
na sny na jawie.
286
00:17:09,863 --> 00:17:12,240
Ruszaj się tam!
287
00:17:13,158 --> 00:17:15,702
Praca z tobą to przyjemność.
288
00:17:15,785 --> 00:17:17,662
- Uważaj!
- Na co?
289
00:17:22,625 --> 00:17:26,087
[REIJI] Nie jesteś ranna,
Ichika? Bądź ostrożna.
290
00:17:26,171 --> 00:17:29,632
Nasza misja to dostarczenie
bagażu w stanie nietkniętym.
291
00:17:29,716 --> 00:17:31,384
Ten bagaż ma uszy.
292
00:17:31,468 --> 00:17:35,388
Szlag by to. Nienawidzę
się tak powstrzymywać.
293
00:17:35,472 --> 00:17:39,642
To świetna okazja,
by nauczyć się samokontroli.
294
00:17:39,726 --> 00:17:42,479
Już prawie jesteśmy na miejscu,
295
00:17:42,562 --> 00:17:45,565
ale ich ciągle przybywa.
296
00:17:45,648 --> 00:17:48,401
[ICHIKA] Walka z nimi
tylko nam zaszkodzi.
297
00:17:48,985 --> 00:17:51,446
Odciągniemy ich tyle,
ile damy radę.
298
00:17:52,113 --> 00:17:54,949
Skup się na tym,
by jak najszybciej
299
00:17:55,033 --> 00:17:57,494
dotrzeć do bramy.
Odwrócimy ich uwagę.
300
00:17:57,577 --> 00:17:59,079
Nie daj się otoczyć.
301
00:17:59,162 --> 00:18:02,457
Trzymaj się blisko wody
i na uboczu.
302
00:18:03,792 --> 00:18:04,959
Uwaga!
303
00:18:05,043 --> 00:18:06,169
[ryk]
304
00:18:09,047 --> 00:18:11,466
Na pewno dacie sobie radę?
305
00:18:12,008 --> 00:18:13,218
Oczywiście.
306
00:18:13,927 --> 00:18:15,720
Przegrana nie wchodzi w grę
307
00:18:16,721 --> 00:18:18,973
[ICHIKA]
Pamiętam o tobie mamo.
308
00:18:21,726 --> 00:18:24,396
[REIJI]
Mam rachunki do wyrównania.
309
00:18:27,315 --> 00:18:30,276
[Reiji i Ichika krzyczą]
310
00:18:33,530 --> 00:18:34,531
Och!
311
00:18:35,240 --> 00:18:37,534
Mówiłam, zostaw to nam.
312
00:18:39,160 --> 00:18:41,037
Nie dajcie się zabić, jasne?
313
00:18:41,121 --> 00:18:43,707
Nie kradnij mi kwestii, przegrywie.
314
00:18:44,541 --> 00:18:46,459
Czas ucieka. Ruszajmy.
315
00:18:54,676 --> 00:18:57,137
Będę musiał zużyć trochę mocy.
316
00:19:03,768 --> 00:19:05,437
[JIRO] Co jest? Koga?
317
00:19:05,520 --> 00:19:06,938
Dlaczego?
318
00:19:08,273 --> 00:19:10,191
Co robisz? Czekaj!
319
00:19:13,278 --> 00:19:14,195
Ty...
320
00:19:45,101 --> 00:19:47,771
A więc dotarłeś bez obrażeń.
321
00:19:47,854 --> 00:19:52,233
Jesteś całkiem zdolny.
Czekałem na ciebie, Jiro Azuma.
322
00:19:52,317 --> 00:19:54,027
Jiro...
323
00:19:54,110 --> 00:19:55,445
[JIRO] Hej, Rago.
324
00:19:55,528 --> 00:19:57,489
Chyba ci tam wygodnie.
325
00:19:57,572 --> 00:20:01,242
To zwykłe legowisko dla kota.
Nie złość się, bo pękniesz.
326
00:20:01,326 --> 00:20:03,370
Zaraz cię stamtąd wyciągnę
327
00:20:06,790 --> 00:20:10,418
Amagi. Dlaczego pożerasz
własnych sojuszników?
328
00:20:10,502 --> 00:20:11,878
Co za głupie pytanie.
329
00:20:11,961 --> 00:20:13,838
Wolisz sto słabszych nabojów
330
00:20:13,922 --> 00:20:16,299
czy jedną
niszczycielską rakietę?
331
00:20:16,383 --> 00:20:19,386
Moc skupiona w jednej istocie
daje lepsze efekty.
332
00:20:20,553 --> 00:20:22,931
Naprawdę nienawidzisz ludzi, co?
333
00:20:23,056 --> 00:20:24,933
Już nie żywię nienawiści.
334
00:20:25,016 --> 00:20:27,686
Po prostu sprzeciwiam się
niesprawiedliwości
335
00:20:27,769 --> 00:20:30,522
i nie uznaję
rządów słabych nad silnymi.
336
00:20:30,605 --> 00:20:33,274
- Bzdura.
- Nie, logika.
337
00:20:37,570 --> 00:20:39,781
Jak ci się podoba ten bajer?
338
00:20:40,573 --> 00:20:43,785
Widzisz, nawet słabemu
człowiekowi wystarczy siły,
339
00:20:43,868 --> 00:20:46,705
żeby przetrącić ci
tę zadowoloną szczękę
340
00:20:48,581 --> 00:20:49,874
Dziecinada.
341
00:20:49,958 --> 00:20:54,879
Polegasz na gadżetach
i bajerach, jak każdy słabeusz.
342
00:20:55,672 --> 00:20:57,382
[AMAGI] Wstydziłbyś się.
343
00:20:57,465 --> 00:20:59,175
Co za hańba!
344
00:21:00,427 --> 00:21:02,637
Twoje pokazy mnie obrzydzają.
345
00:21:02,721 --> 00:21:05,390
Moc, której pragnę,
nie tkwi w ozdobach.
346
00:21:06,975 --> 00:21:10,395
Rago! Muszę użyć teraz
trochę mocy!
347
00:21:20,405 --> 00:21:22,991
[AMAGI]
Czyli czegoś się nauczyłeś
348
00:21:23,074 --> 00:21:27,412
przez te kilka dni.
Kto pokazał ci sztuczki?
349
00:21:27,495 --> 00:21:29,914
[JIRO] Nie mam czasu na gadanie.
350
00:21:29,998 --> 00:21:32,167
Przejdźmy od razu do sedna!
351
00:21:43,261 --> 00:21:45,138
[szyderczy śmiech Amagiego]
352
00:21:45,221 --> 00:21:47,640
Ogarnęła mnie nostalgia.
353
00:21:48,224 --> 00:21:51,061
Minęły wieki, odkąd ostatni raz
354
00:21:51,144 --> 00:21:53,396
czułem tę moc
płynącą w moich żyłach.
355
00:21:53,480 --> 00:21:55,315
Zaskoczyłeś mnie.
356
00:21:55,398 --> 00:21:58,902
Przekraczasz wyobraźnię,
Jiro Azuma.
357
00:21:58,985 --> 00:22:02,405
To oznacza, że będę musiał
trochę bardziej się wysilić,
358
00:22:02,489 --> 00:22:05,325
ale o dziwo
cieszę się na tę myśl.
359
00:22:06,785 --> 00:22:07,911
[AMAGI] Dobrze.
360
00:22:09,537 --> 00:22:13,124
Będę z tobą walczył
ciałem i duszą.
361
00:22:14,918 --> 00:22:17,545
[♪ piosenka końcowa]