1 00:00:12,595 --> 00:00:14,264 - Nicky. - Co? 2 00:00:14,347 --> 00:00:15,557 Wszyscy nie żyją. 3 00:00:16,725 --> 00:00:17,559 Wiem o tym. 4 00:00:17,642 --> 00:00:19,060 Dlaczego nas nie zabili? 5 00:00:19,144 --> 00:00:21,604 Mam to gdzieś. Musimy się zwijać. 6 00:00:21,688 --> 00:00:23,857 Może to coś znaczy. Trzeba kogoś wezwać. 7 00:00:23,940 --> 00:00:25,400 Kogo? Policję? 8 00:00:25,483 --> 00:00:27,902 „W naszym hotelu stało się coś dziwnego 9 00:00:27,986 --> 00:00:29,821 i tylko my przeżyliśmy”. 10 00:00:29,904 --> 00:00:32,449 „Nie zadawajcie żadnych pytań”? 11 00:00:32,532 --> 00:00:33,908 Co jest, kurwa? 12 00:00:33,992 --> 00:00:36,828 Zareagowałam na masakrę, którą widziałam. Wybacz. 13 00:00:36,911 --> 00:00:39,497 Musimy spadać. Musimy się wynosić. 14 00:00:39,581 --> 00:00:43,376 Patrz pod nogi! Wszędzie jest krew! 15 00:00:43,460 --> 00:00:44,753 Patrzę. 16 00:00:46,755 --> 00:00:48,548 BAR NA DACHU 17 00:00:51,593 --> 00:00:52,969 Wracajcie do domu. 18 00:00:53,762 --> 00:00:54,929 Okej. 19 00:00:55,013 --> 00:00:57,265 Ci ludzie chyba nie pracują w hotelu. 20 00:00:57,348 --> 00:00:58,767 Bez jaj, Morgan. 21 00:01:00,894 --> 00:01:05,523 ŻYCIOWE BŁĘDY 22 00:01:07,609 --> 00:01:09,360 Czemu to tak długo trwa? 23 00:01:09,444 --> 00:01:12,363 Mieli zadzwonić z wynikami pół godziny temu. 24 00:01:12,447 --> 00:01:14,282 Nie było miażdżącej przewagi, 25 00:01:14,365 --> 00:01:17,118 co więcej mówi o mieszkańcach tego miasta 26 00:01:17,202 --> 00:01:18,995 niż o naszej kampanii. 27 00:01:19,079 --> 00:01:21,831 Susan Gopnik zatrzymała mnie w spożywczym 28 00:01:21,915 --> 00:01:25,043 i mówiła, że na mnie głosowała. Czułam, że kłamie. 29 00:01:25,126 --> 00:01:28,296 W czasach liceum jej matkę aresztowano za kradzież. 30 00:01:28,379 --> 00:01:30,632 Ta kobieta to socjopatka. 31 00:01:30,715 --> 00:01:33,635 Natalie! 32 00:01:34,135 --> 00:01:35,095 Wołałaś mnie? 33 00:01:35,178 --> 00:01:38,264 Głośny ten blender. Nie słyszę własnych myśli. 34 00:01:38,348 --> 00:01:41,017 - Przyjęłam. - A wy co tacy małomówni? 35 00:01:43,061 --> 00:01:45,480 Powinniśmy o czymś rozmawiać? 36 00:01:45,563 --> 00:01:47,690 Stresuję się… tym, jak ci pójdzie. 37 00:01:47,774 --> 00:01:50,860 Mało produktywny sposób spędzania czasu. 38 00:01:50,944 --> 00:01:55,740 Jedziecie do Miami na wyjazd kościelny i wracacie jak śmierć na chorągwi. 39 00:01:55,824 --> 00:01:57,492 To miłe, mamo. 40 00:01:57,575 --> 00:02:00,328 Natalie! Słonko! 41 00:02:00,411 --> 00:02:04,541 Błagam, jeśli mnie kochasz, zrób to smoothie innym razem! 42 00:02:05,750 --> 00:02:07,627 - Proszę. - Dziękuję, kochanie. 43 00:02:07,710 --> 00:02:08,545 Nie ma sprawy. 44 00:02:11,923 --> 00:02:15,885 Chcę wam tylko powiedzieć, jak wiele znaczyły dla mnie 45 00:02:15,969 --> 00:02:16,886 ostatnie miesiące. 46 00:02:16,970 --> 00:02:21,141 Natalie, przeprowadziłaś mnie przez te wybory 47 00:02:21,224 --> 00:02:24,561 z klasą i dojrzałością wykraczającymi poza twój wiek. 48 00:02:26,020 --> 00:02:27,981 A do tego wy dwoje 49 00:02:29,149 --> 00:02:31,526 odnaleźliście drogę do siebie. 50 00:02:32,110 --> 00:02:34,863 Niezależnie od tego, co się dziś wydarzy, 51 00:02:34,946 --> 00:02:37,991 ta rodzina zawsze będzie dla mnie drogowskazem. 52 00:02:43,621 --> 00:02:45,248 Numer zastrzeżony. 53 00:02:45,331 --> 00:02:46,291 Odbierz! 54 00:02:47,750 --> 00:02:48,751 Linda Morelli. 55 00:02:51,880 --> 00:02:53,756 Dobrze. 56 00:02:55,925 --> 00:02:56,926 Jasne. 57 00:02:57,886 --> 00:02:59,721 Rozumiem. Dziękuję. 58 00:03:05,977 --> 00:03:07,270 Co? 59 00:03:19,157 --> 00:03:21,367 Przegrałyśmy, prawda? 60 00:03:22,118 --> 00:03:23,453 Jest remis. 61 00:03:23,953 --> 00:03:25,163 Remis? 62 00:03:25,246 --> 00:03:26,789 - Cóż… - Co? 63 00:03:26,873 --> 00:03:31,169 Nie, nie wątp w siebie. Zrobiłyśmy wszystko, co mogłyśmy. 64 00:03:31,252 --> 00:03:33,421 I co teraz? Co mamy zrobić? 65 00:03:33,504 --> 00:03:39,010 Rada zadecydowała o wyłonieniu kandydata poprzez losowanie. 66 00:03:39,093 --> 00:03:43,932 - Nie! Mamo! Boże! - Kochanie. Natalie. 67 00:03:44,015 --> 00:03:47,560 - Przestań. - Że niby będziecie ciągnąć słomki? 68 00:03:47,644 --> 00:03:49,395 - Mamo! Nie! - Słonko. 69 00:03:49,479 --> 00:03:51,564 Boże, to jakieś szaleństwo! 70 00:03:51,648 --> 00:03:54,734 Trzy dni sprawdzania wiadomości i nic. 71 00:03:54,817 --> 00:03:57,362 Zginęło tylu ludzi i nikt o tym nie mówi. 72 00:03:57,445 --> 00:03:58,947 Na pewno to zatuszowano. 73 00:03:59,030 --> 00:04:00,490 Zdaję sobie sprawę. 74 00:04:00,573 --> 00:04:04,661 Ale mam złe przeczucia. Boję się, że po nas przyjdą. 75 00:04:04,744 --> 00:04:06,663 Zmuszono nas do tego. 76 00:04:06,746 --> 00:04:10,541 Nie jest im na rękę zaginięcie dwojga przykładnych obywateli. 77 00:04:10,625 --> 00:04:11,501 No tak. 78 00:04:11,584 --> 00:04:12,877 Gdyby chcieli nas zabić, 79 00:04:12,961 --> 00:04:15,129 mieli swoją szansę. Puścili nas. 80 00:04:15,213 --> 00:04:17,382 W to właśnie chcę wierzyć. 81 00:04:17,465 --> 00:04:21,219 - Jaka jest alternatywa? - Że zabiją nas kiedy indziej. 82 00:04:22,345 --> 00:04:24,806 Pokrzepiające. Świetnie. 83 00:04:27,058 --> 00:04:29,018 To koniec. Mamy remis. 84 00:04:29,102 --> 00:04:30,895 Jak to możliwe? 85 00:04:30,979 --> 00:04:33,606 To przez jebaną Susan Gopnik. 86 00:04:48,621 --> 00:04:50,290 - Cześć. - Hej. 87 00:04:50,915 --> 00:04:53,334 Nie przeszkadzam ci w pogawędce z Bogiem? 88 00:04:53,418 --> 00:04:56,671 Szczerze? Chyba jest zachwycony, że odchodzę. 89 00:04:56,754 --> 00:04:57,839 To już oficjalne? 90 00:04:59,007 --> 00:05:01,467 Tak. To była wspólna decyzja. 91 00:05:02,260 --> 00:05:04,053 - O rany. - Miło cię widzieć. 92 00:05:04,137 --> 00:05:05,013 Tak. 93 00:05:07,348 --> 00:05:09,267 - Myślę… - Mogę zacząć? 94 00:05:11,853 --> 00:05:14,022 Muszę ci podziękować. 95 00:05:14,939 --> 00:05:19,110 Nie wiem, co to za dzieciaki, ale zdołały odzyskać większość pieniędzy. 96 00:05:19,610 --> 00:05:20,611 Jakie dzieciaki? 97 00:05:21,237 --> 00:05:24,115 Hakerzy z twojej szkółki niedzielnej. Znaleźli Tegana. 98 00:05:24,198 --> 00:05:27,285 - Hakerzy dla Chrystusa, coś takiego. - No tak. 99 00:05:27,368 --> 00:05:33,583 Nie chcę wiedzieć, jak to zrobili, ale przywrócili mi wiarę w pokolenie Alfa. 100 00:05:35,960 --> 00:05:36,919 Miło, że pomogłem. 101 00:05:38,046 --> 00:05:42,550 Pomogłeś, choć cię obwiniałem. Nie powinno tak być. 102 00:05:44,635 --> 00:05:46,220 Chciałbym zacząć od nowa. 103 00:05:46,929 --> 00:05:48,848 Tym razem wszystko jawnie. 104 00:05:48,931 --> 00:05:50,099 Bez ukrywania się. 105 00:05:55,730 --> 00:05:57,940 Chcę ci coś powiedzieć. 106 00:05:58,024 --> 00:05:59,067 Oczywiście. 107 00:05:59,150 --> 00:06:00,234 Jestem przy tobie. 108 00:06:00,735 --> 00:06:02,153 Możesz mi wszystko powiedzieć. 109 00:06:06,991 --> 00:06:08,284 Chodźmy na spacer. 110 00:06:08,785 --> 00:06:09,702 Tak? 111 00:06:09,786 --> 00:06:11,245 - Okej. Dobra. - Okej. 112 00:06:13,956 --> 00:06:16,751 Urządzamy imprezę? Trzy wielkie butle whiskey? 113 00:06:16,834 --> 00:06:18,544 Mogliśmy jechać do Costco. 114 00:06:18,628 --> 00:06:21,714 Milczałam, kiedy wrzucałeś tu Lucky Charmsy i soczki. 115 00:06:21,798 --> 00:06:23,299 Jak sześciolatek. 116 00:06:23,383 --> 00:06:26,636 Soczki piję po treningach, a Lucky Charmsy też jadasz. 117 00:06:26,719 --> 00:06:29,931 Ostatnio jesteś starą, zrzędliwą wiedźmą. 118 00:06:32,725 --> 00:06:35,228 Bez obaw, zajmę się tym. Ogarnę to. 119 00:06:56,457 --> 00:06:58,126 NUMER NIEZNANY 120 00:07:13,349 --> 00:07:14,767 Kurwa, Max! 121 00:07:15,810 --> 00:07:16,894 Morgan! 122 00:07:17,728 --> 00:07:18,563 Morgan! 123 00:07:18,646 --> 00:07:20,898 O mój Boże. Kurwa. 124 00:07:20,982 --> 00:07:23,025 - Wybacz. Jesteś cały? - Przejechałaś mnie! 125 00:07:23,109 --> 00:07:25,403 Wiem. To pomyłka. Wezwać karetkę? 126 00:07:25,486 --> 00:07:26,404 Nie trzeba. 127 00:07:26,487 --> 00:07:29,323 - Utknąłem. Wyciągnij mnie. - Daj ręce. 128 00:07:29,407 --> 00:07:31,117 - Ciągnij. - Popchnij trochę. 129 00:07:31,200 --> 00:07:32,743 - Ciągnij. - Okej. 130 00:07:33,244 --> 00:07:34,745 - O kurwa. - Boże. Okej. 131 00:07:34,829 --> 00:07:37,457 - Blokuje mnie podwozie. - Podwozie? 132 00:07:37,540 --> 00:07:39,500 Tak, mam je na udzie. 133 00:07:39,584 --> 00:07:42,170 - Poproszę kogoś o pomoc. - Nie, kurwa! 134 00:07:42,253 --> 00:07:44,464 - No co? - To zajebiście krępujące. 135 00:07:44,547 --> 00:07:45,423 O Boże. 136 00:07:45,506 --> 00:07:47,717 Ludzie wysiadają z samochodów! 137 00:07:47,800 --> 00:07:51,554 - Nic mu nie jest. Idźcie sobie. - Powiedz, żeby sobie poszli. 138 00:07:51,637 --> 00:07:53,890 Jestem taki wściekły, że boli mnie głowa. 139 00:07:53,973 --> 00:07:55,600 Poważnie? Filmujecie? 140 00:07:55,683 --> 00:07:57,977 Mówił, że ukrywa go na widoku. 141 00:07:58,060 --> 00:07:59,353 Kluczyk był w zamku. 142 00:07:59,437 --> 00:08:03,274 Nie wiem. Nie zajmuję się nielegalnym importem i eksportem. 143 00:08:03,357 --> 00:08:05,485 I przez to zginęło tyle osób? 144 00:08:05,568 --> 00:08:09,822 Tak się w to wmieszaliśmy. Myślę, że te zabójstwa 145 00:08:09,906 --> 00:08:13,534 miały raczej związek z kokainą wartą setki tysięcy dolarów, 146 00:08:13,618 --> 00:08:16,329 nielegalnie importowaną w jądrach byków. 147 00:08:16,412 --> 00:08:19,248 - Czy ty się słyszysz? - Oczywiście. 148 00:08:19,332 --> 00:08:22,335 To co teraz? Jacyś ludzie cię szukają? 149 00:08:24,629 --> 00:08:25,755 Nie wiem. 150 00:08:25,838 --> 00:08:28,549 - Nie sądzę. - Nie sądzisz? 151 00:08:28,633 --> 00:08:30,885 Fajnie byłoby to jednak wiedzieć, 152 00:08:30,968 --> 00:08:34,222 zważywszy, że stoję obok ciebie i sypiam w twoim domu. 153 00:08:34,305 --> 00:08:35,765 Kazałeś mi się otworzyć. 154 00:08:35,848 --> 00:08:38,518 I wyznać ci prawdę. Taka jest prawda. 155 00:08:38,601 --> 00:08:40,353 Jasne, że prosiłem o prawdę. 156 00:08:40,436 --> 00:08:44,649 Ale nie sądziłem, że mój chłopak jest zamieszany w masowe morderstwo. 157 00:08:44,732 --> 00:08:47,693 - Zrobiłem to dla nas. - Jaki to ma związek z nami? 158 00:08:51,447 --> 00:08:54,033 Jak sądzisz, jak odzyskałeś pieniądze? 159 00:08:54,116 --> 00:08:55,493 Hakerzy dla Chrystusa. 160 00:08:57,453 --> 00:08:59,997 - Okej. - Nie ma hakerów dla Chrystusa. 161 00:09:00,081 --> 00:09:02,875 Jasne, że nie ma Hakerów dla Chrystusa. 162 00:09:03,626 --> 00:09:06,212 W zamian za to musiałem coś dla nich zrobić. 163 00:09:07,213 --> 00:09:09,840 Naprawdę obwiniasz mnie o zabójstwo 15 osób? 164 00:09:09,924 --> 00:09:13,261 Naprawdę myślisz, że obwiniam cię o zabójstwo 15 osób? 165 00:09:13,344 --> 00:09:15,096 Wyglądam, jakbym wiedział, co myśleć? 166 00:09:20,476 --> 00:09:22,186 Odbierz. Ja będę szedł dalej. 167 00:09:28,484 --> 00:09:31,487 - Nie mogę gadać. - Dzwonił twój telefon z klapką? 168 00:09:31,988 --> 00:09:34,407 Nie sprawdzałem go od powrotu z Miami. 169 00:09:34,490 --> 00:09:35,491 Bo mój dzwonił. 170 00:09:39,161 --> 00:09:40,079 Jak to możliwe? 171 00:09:40,162 --> 00:09:42,748 - Nie wiem. Nie odebrałam. - I nie odbieraj! 172 00:09:42,832 --> 00:09:45,418 Wyrzuć go do oceanu. Pozbądź się go. 173 00:09:45,501 --> 00:09:46,794 Doktor Flores… 174 00:09:46,877 --> 00:09:48,588 Co to było? Gdzie jesteś? 175 00:09:48,671 --> 00:09:49,630 Ostry dyżur. 176 00:09:49,714 --> 00:09:51,090 Czemu? Wszystko okej? 177 00:09:51,173 --> 00:09:54,093 Tak, wszystko okej. Niechcący przejechałam Maxa. 178 00:09:56,304 --> 00:09:57,597 URZĄD MIEJSKI 179 00:09:57,680 --> 00:09:59,557 Co to w ogóle jest? 180 00:09:59,640 --> 00:10:01,517 - Papier, kamień, nożyce? - Tak. 181 00:10:01,601 --> 00:10:03,311 To ta durna gra, 182 00:10:03,394 --> 00:10:06,897 w którą grali Nicky i Morgan, by ustalić, kto wynosi śmieci. 183 00:10:06,981 --> 00:10:09,025 I kto teraz czuje się jak śmieć? 184 00:10:09,108 --> 00:10:12,612 Ta oto dorosła kobieta, która musi grać w dziecięcą grę 185 00:10:12,695 --> 00:10:15,031 z lokalną gnidą. 186 00:10:15,114 --> 00:10:19,243 To lepsze niż to, co proponował Tom. 187 00:10:19,327 --> 00:10:21,912 Szachy to gra strategiczna, a nie losowa. 188 00:10:21,996 --> 00:10:23,748 A do tego mizoginistyczna. 189 00:10:23,831 --> 00:10:26,917 Wskaż mi kobietę, która ma czas na szachy. 190 00:10:27,001 --> 00:10:31,005 Natalie, to wszystko jest strasznie upokarzające. 191 00:10:31,088 --> 00:10:34,300 Wiem. Też jestem wściekła. 192 00:10:35,217 --> 00:10:40,306 Ale uważam, że powinnyśmy pokazać ludziom, 193 00:10:40,389 --> 00:10:43,017 że w przeciwieństwie do Toma nie chodzi nam o władzę. 194 00:10:43,100 --> 00:10:45,561 Ależ tu chodzi o władzę, Natalie. 195 00:10:45,645 --> 00:10:48,856 Zawsze chodzi o władzę, gdy nigdy się jej nie miało. 196 00:10:48,939 --> 00:10:51,567 W twoim wieku pracowałam w sklepie. 197 00:10:51,651 --> 00:10:55,321 Nie dlatego, że chciałam, po prostu wszyscy to robili. 198 00:10:55,404 --> 00:10:58,532 Nie miałam tego luksusu, by iść na studia 199 00:10:58,616 --> 00:11:01,452 albo eksperymentować z grzywką, jak ty, kochanie. 200 00:11:01,952 --> 00:11:05,164 Potem zakochałam się w twoim ojcu i było cudownie, 201 00:11:05,247 --> 00:11:07,249 do czasu, aż zapragnęliśmy dzieci 202 00:11:07,333 --> 00:11:10,127 i okazało się, że nie mogę mieć własnych. 203 00:11:10,211 --> 00:11:13,464 Więc adoptowaliśmy twojego brata i bardzo go kochaliśmy, 204 00:11:13,547 --> 00:11:15,966 a potem nagle zaszłam w ciążę z Morgan. 205 00:11:16,050 --> 00:11:18,761 Wszyscy mówili, że to cud. 206 00:11:18,844 --> 00:11:21,972 Osiem lat później pojawiłaś się ty, kolejny mały cud. 207 00:11:22,056 --> 00:11:24,892 Prawda jest taka, że nie byłyście planowane. 208 00:11:24,975 --> 00:11:28,062 Byłyście darami od Boga, więc musiałam was zatrzymać. 209 00:11:28,145 --> 00:11:29,397 Ale nie planowaliśmy was. 210 00:11:29,480 --> 00:11:32,149 Kocham was na zabój, ale nie planowaliśmy was. 211 00:11:32,233 --> 00:11:33,859 - Byłyście wpadką. - Tak. 212 00:11:33,943 --> 00:11:37,738 Nawet kiedy moje ciało dało mi wszystko, czego pragnęłam, 213 00:11:37,822 --> 00:11:40,241 nie stało się to na moich warunkach. 214 00:11:40,324 --> 00:11:42,827 Nie byliśmy z ojcem w dobrych relacjach. 215 00:11:42,910 --> 00:11:46,664 Rozwiedliśmy się, ale nawet tego sama nie chciałam. 216 00:11:47,623 --> 00:11:52,753 Wiedziałam, że nadejdzie dzień, gdy wasza nonna odejdzie 217 00:11:52,837 --> 00:11:56,590 i nie będę musiała już nikim się opiekować. 218 00:11:56,674 --> 00:11:58,718 Uznałam, że dlaczego nie miałabym 219 00:11:59,593 --> 00:12:01,429 zawalczyć o odrobinę władzy, 220 00:12:02,304 --> 00:12:06,350 zanim to wy będziecie musieli podcierać mi tyłek w szpitalu. 221 00:12:14,316 --> 00:12:15,317 No cóż, 222 00:12:16,277 --> 00:12:19,989 w takim razie przygotujmy cię do zwycięstwa w tej durnej grze. 223 00:13:01,572 --> 00:13:02,573 Halo? 224 00:13:08,496 --> 00:13:12,833 Jeśli ktoś tu jest, nie będę wrzeszczał. Nie będę uciekał. 225 00:13:12,917 --> 00:13:16,170 To nie w moim stylu. Więc miejmy to już za sobą. 226 00:13:46,742 --> 00:13:48,828 PIĘĆ NIEODEBRANYCH POŁĄCZEŃ 227 00:14:07,805 --> 00:14:09,974 Mówię wam, pójdę, gdzie chcecie. 228 00:14:10,057 --> 00:14:11,684 Tylko grzecznie poproście. 229 00:14:11,767 --> 00:14:13,435 - Nicky! - Morgan? 230 00:14:13,519 --> 00:14:18,065 - Co się odpierdala? - Nie wiem. Ty mi powiedz. Nic nie widzę! 231 00:14:18,148 --> 00:14:19,400 Ja też nie. 232 00:14:19,483 --> 00:14:22,111 Zginiemy? Pomocy! Ratunku! 233 00:14:22,194 --> 00:14:23,779 - Pali się! - Pomocy! 234 00:14:24,488 --> 00:14:26,657 - Pali się! - Czemu krzyczysz, że się pali? 235 00:14:26,740 --> 00:14:31,829 Czytałem artykuł o tym, że ludzie chętniej wtedy reagują, bo ich to dotyczy. 236 00:14:31,912 --> 00:14:33,914 - To samolubne. - Dobra! 237 00:14:33,998 --> 00:14:35,583 - Pali się! - Pożar! 238 00:14:35,666 --> 00:14:39,086 - Pali się! - Zamkniecie się, do kurwy nędzy? 239 00:14:40,337 --> 00:14:41,547 - Yusuf? - O Boże. 240 00:14:41,630 --> 00:14:45,551 - Kurwa, to jakieś jaja? - Boże. 241 00:14:45,634 --> 00:14:48,220 Tak się odzywasz po tym, jak się, kurwa, zmyłeś? 242 00:14:49,138 --> 00:14:52,975 Dzwoniłem, ale nie odbierałaś. Kurwa, to twoja wina. 243 00:14:53,058 --> 00:14:54,059 O mój Boże. 244 00:14:54,143 --> 00:14:55,311 Wiedziałem. 245 00:14:55,394 --> 00:14:58,188 Wiedziałem, że się bzyknęliście. To obrzydliwe. 246 00:14:58,272 --> 00:14:59,523 - Ohyda. - Okej. 247 00:14:59,607 --> 00:15:03,444 Gdybyś odebrała, podziękowałbym ci. 248 00:15:03,527 --> 00:15:05,571 Niby czemu miałbyś mi dziękować? 249 00:15:05,654 --> 00:15:08,365 Zawalczyłem o władzę. Awansowałem. 250 00:15:08,449 --> 00:15:10,826 Kto dał ci awans? Iwan nie żyje. 251 00:15:10,910 --> 00:15:12,870 O czym wy, kurwa, mówicie? 252 00:15:12,953 --> 00:15:16,457 Iwan o niczym nie decydował. Zgłosiłem się do jego szefa. 253 00:15:17,041 --> 00:15:18,250 Kto jest tym szefem? 254 00:15:18,334 --> 00:15:19,501 Włosi. 255 00:15:20,336 --> 00:15:21,879 Ale chciał ich wyruchać, 256 00:15:21,962 --> 00:15:23,964 więc powiedziałem im o Miami. 257 00:15:24,048 --> 00:15:26,717 Iwan pracował dla mafii? 258 00:15:26,800 --> 00:15:29,136 Kurwa, przez ciebie prawie zginęliśmy! 259 00:15:29,219 --> 00:15:30,304 Niby jak? 260 00:15:30,387 --> 00:15:31,555 - Jak? - O Boże. 261 00:15:31,639 --> 00:15:37,102 Przez to, że jesteś małym kapusiem, doszło do masakry. 262 00:15:37,186 --> 00:15:41,649 Włosi zabili z 15 osób. Jesteś jebanym kapusiem! 263 00:15:44,068 --> 00:15:45,486 Nie jestem kapusiem. 264 00:15:45,569 --> 00:15:48,697 Jesteś. Mały kapuś i donosiciel. 265 00:15:48,781 --> 00:15:50,824 - I morderca. - Nie jestem jebanym kapusiem. 266 00:15:50,908 --> 00:15:52,618 - Jesteś. - O czym ty mówisz? 267 00:15:52,701 --> 00:15:56,372 - Mieli zabić tylko Iwana i Andrieja. - To cię, kurwa, okłamali. 268 00:15:56,455 --> 00:15:59,959 Widziałem, jak członek kartelu dostał kulkę w oko. 269 00:16:00,042 --> 00:16:03,712 - Wiesz, jaki to dźwięk? - Wybili wszystkich. Obudź się! 270 00:16:07,758 --> 00:16:08,801 Co jest, kurwa? 271 00:16:11,011 --> 00:16:12,221 Są tu oboje? 272 00:16:14,306 --> 00:16:15,933 Tak, są tutaj. 273 00:16:23,315 --> 00:16:25,234 Yusuf, przedstawisz nas? 274 00:16:25,317 --> 00:16:29,279 Tak, to Nicky i Morgan. 275 00:16:29,863 --> 00:16:31,323 To już cała prezentacja? 276 00:16:31,407 --> 00:16:33,242 Szczerze? Warto to dopracować. 277 00:16:37,579 --> 00:16:39,665 Mamy pytanie o Miami. 278 00:16:40,332 --> 00:16:41,667 My nie… 279 00:16:41,750 --> 00:16:44,712 - Nie zrobiliśmy nic złego. - Nie zrobiliście? 280 00:16:44,795 --> 00:16:47,548 Pomogliście dopiąć transakcję na sto kilo koki. 281 00:16:49,174 --> 00:16:54,054 Obserwowaliśmy cyrk tego durnego Rosjanina w Miami od początku do końca. 282 00:16:54,638 --> 00:16:57,641 Z wyjątkiem pięciu minut w łazience, 283 00:16:57,725 --> 00:17:01,395 w której był syn przywódcy brazylijskiego kartelu. 284 00:17:03,689 --> 00:17:04,732 I ty. 285 00:17:07,484 --> 00:17:08,610 Nicky. 286 00:17:08,694 --> 00:17:09,653 Nicky? 287 00:17:10,320 --> 00:17:13,282 - O czym oni mówią? - Nie wiem. Nic się nie działo. 288 00:17:13,365 --> 00:17:14,992 Miał osobisty kryzys. 289 00:17:15,075 --> 00:17:17,453 Jaki kryzys wymagał prywatnej audiencji? 290 00:17:17,536 --> 00:17:19,538 Wiem, że to się wydaje podejrzane. 291 00:17:19,621 --> 00:17:22,041 Ale to nie ma nic wspólnego z kartelem. 292 00:17:22,124 --> 00:17:27,796 Jestem pastorem, okej? Poprosił mnie o wsparcie duchowe. 293 00:17:36,764 --> 00:17:38,390 Co mam z tym niby zrobić? 294 00:17:38,474 --> 00:17:40,601 Wyceluj w szanowanego pastora, 295 00:17:40,684 --> 00:17:43,687 a jeśli nie odpowie właściwie na nasze pytania, 296 00:17:43,771 --> 00:17:46,148 kiedy skończymy odliczać od dziesięciu, zastrzel go. 297 00:17:46,231 --> 00:17:48,692 - Czekajcie. Możemy to omówić? - Dziesięć. 298 00:17:50,402 --> 00:17:52,196 O czym gadaliście z Filipe? 299 00:17:52,279 --> 00:17:55,157 O życiu. Sprawy osobiste. Bez związku z rodziną. 300 00:17:55,240 --> 00:17:57,534 - Dziewięć. - Przejmie interes po ojcu? 301 00:17:57,618 --> 00:18:00,162 - Nie wiem. Nie gadaliśmy o tym. - Siedem. 302 00:18:00,245 --> 00:18:04,583 Powiedziałbym wam, gdyby to miało związek z wami, jego ojcem 303 00:18:04,666 --> 00:18:06,126 i całą tą sprawą. 304 00:18:06,210 --> 00:18:07,961 Przysięgam na Boga. 305 00:18:08,045 --> 00:18:12,341 - Jestem pastorem i przysięgam na Boga. - Mówi prawdę? 306 00:18:12,424 --> 00:18:14,760 - Mówisz prawdę? - Pięć. 307 00:18:14,843 --> 00:18:16,970 Czemu miałbym kłamać? 308 00:18:17,054 --> 00:18:18,847 - Cztery. Trzy. - Co kurwa? 309 00:18:18,931 --> 00:18:21,225 Wpakujcie mi kulkę w łeb albo mi uwierzcie. 310 00:18:21,308 --> 00:18:23,519 - Co jeszcze mam powiedzieć? - Jeden. 311 00:18:28,649 --> 00:18:30,234 Jebać to, zastrzel go. 312 00:18:30,317 --> 00:18:31,360 Poważnie? 313 00:18:31,443 --> 00:18:32,444 Zastrzel go. 314 00:18:39,034 --> 00:18:40,077 Nie mogę. 315 00:18:41,120 --> 00:18:42,579 Nie! 316 00:18:48,710 --> 00:18:50,796 Dobra, wierzę ci. 317 00:18:51,338 --> 00:18:54,925 Gdyby to zależało od nas, załadowalibyśmy broń dla zabawy. 318 00:18:58,470 --> 00:19:02,015 Ruszam na sześciomiesięczny rejs z moim chłopakiem. 319 00:19:02,099 --> 00:19:04,143 Nie musicie się o mnie martwić. 320 00:19:04,226 --> 00:19:06,395 Nasz szef nie byłby zachwycony, 321 00:19:06,478 --> 00:19:09,356 że taka kula u nogi szlaja się na rejsie 322 00:19:09,439 --> 00:19:11,733 z nieznajomym przez kolejnych sześć miesięcy. 323 00:19:11,817 --> 00:19:14,611 O tym wszystkim nie dowiedział się twój chłopak… 324 00:19:14,695 --> 00:19:15,529 Tareq. 325 00:19:15,612 --> 00:19:18,532 Tareq. Nie mówiłeś mu o tym, zanim zarezerwowałeś rejs, prawda? 326 00:19:22,452 --> 00:19:25,706 Obyś mówił prawdę. Bo jeśli nie, 327 00:19:26,623 --> 00:19:27,583 znajdziemy was. 328 00:19:28,584 --> 00:19:29,751 Zawsze znajdujemy. 329 00:19:34,298 --> 00:19:37,176 Odezwiemy się szybciej, niż byście chcieli. 330 00:20:03,869 --> 00:20:06,121 Dziękuję, że nie zabiłeś mojego brata. 331 00:20:06,872 --> 00:20:09,124 Kurwa, jaja sobie robisz? 332 00:20:09,208 --> 00:20:14,004 Porwał nas, związał, przystawił mi pistolet do głowy 333 00:20:14,087 --> 00:20:17,174 i skazał na rzeź mnóstwo osób. 334 00:20:17,257 --> 00:20:19,676 - Okej! - Co z tobą? 335 00:20:19,760 --> 00:20:22,512 - Uznałam, że to miłe. - To twoja relacja z mężczyznami? 336 00:20:22,596 --> 00:20:25,140 - Przestań! - Wiecznie im odpuszczasz? 337 00:20:25,224 --> 00:20:27,768 - I tak wszyscy są umoczeni. - To ma sens. 338 00:20:27,851 --> 00:20:30,062 To ma sens. Też jesteś umoczony. 339 00:20:30,145 --> 00:20:33,315 Nie jestem. Zamknij się, kurwa! 340 00:20:34,733 --> 00:20:36,443 Rozwiąż mnie. W tej chwili! 341 00:20:36,526 --> 00:20:37,569 Nie rób tego. 342 00:20:54,253 --> 00:20:55,087 Cześć. 343 00:20:57,589 --> 00:21:00,634 Nick, postawiłeś mnie w strasznie trudnej sytuacji. 344 00:21:01,510 --> 00:21:02,928 Wiem o tym. Wiem. 345 00:21:03,011 --> 00:21:04,721 Przepraszam. 346 00:21:05,472 --> 00:21:06,682 Co zrobimy? 347 00:21:07,474 --> 00:21:08,558 Nie wiem. 348 00:21:09,226 --> 00:21:12,271 Nick, jesteśmy już tak blisko. Za półtora miesiąca 349 00:21:12,354 --> 00:21:14,773 czeka nas półroczny rejs, który… 350 00:21:14,856 --> 00:21:16,525 Nie mogę popłynąć. 351 00:21:18,277 --> 00:21:19,653 O czym ty mówisz? 352 00:21:21,947 --> 00:21:25,284 Zostałem wczoraj porwany i nie mogę ruszyć w ten rejs. 353 00:21:26,618 --> 00:21:29,288 - Co? - Znam tego gościa. To nie jego wina. 354 00:21:29,371 --> 00:21:32,332 - Wybacz. Nie mogę tego robić. - I nie powinieneś. 355 00:21:32,416 --> 00:21:36,712 Nic tu się nie da zrobić. Nic już się nie poradzi. 356 00:21:39,006 --> 00:21:40,048 Wszystko okej? 357 00:21:44,594 --> 00:21:45,762 Tak, w porządku. 358 00:21:48,515 --> 00:21:51,018 Powinieneś popłynąć w ten rejs. 359 00:21:51,101 --> 00:21:53,020 Nie bez ciebie. To okrutne. 360 00:21:53,103 --> 00:21:55,897 To nie jest okrutne. I tak planowałeś płynąć. 361 00:21:55,981 --> 00:21:57,316 Powinieneś popłynąć. 362 00:21:59,318 --> 00:22:01,445 Uważasz, że powinienem popłynąć? 363 00:22:02,362 --> 00:22:04,865 Czy mówisz mi, żebym płynął? 364 00:22:07,743 --> 00:22:10,120 Mówię ci, 365 00:22:11,788 --> 00:22:14,207 że uważam, że powinieneś popłynąć w rejs. 366 00:22:17,961 --> 00:22:19,504 Nicky, co ty zrobiłeś? 367 00:22:23,842 --> 00:22:27,804 Najbardziej pojebane jest to, że do końca nie wiem, co zrobiłem. 368 00:22:27,888 --> 00:22:29,723 Wydaje mi się, że niewiele. 369 00:22:29,806 --> 00:22:31,266 Na pewno kłamałeś, Nick. 370 00:22:33,518 --> 00:22:36,688 I przeraża mnie, jak łatwo ci to przychodzi. 371 00:22:43,403 --> 00:22:44,404 Przykro mi. 372 00:22:46,365 --> 00:22:47,449 Mnie też. 373 00:23:06,635 --> 00:23:09,304 Papier, kamień, nożyce. Wygrana! 374 00:23:09,388 --> 00:23:11,807 Papier, kamień, nożyce. Tak! 375 00:23:11,890 --> 00:23:13,850 Papier, kamień, nożyce. Wygrana! 376 00:23:13,934 --> 00:23:16,311 Morgan, dałaś kamień pięć razy z rzędu. 377 00:23:16,395 --> 00:23:18,271 - Tak. - Nawet się nie starasz. 378 00:23:18,355 --> 00:23:19,773 Papier, kamień, nożyce… 379 00:23:20,440 --> 00:23:23,777 To jakiś absurd. Nie chcę tego robić z tym człowiekiem. 380 00:23:23,860 --> 00:23:27,614 To się opiera na oszukiwaniu ludzi. Nie interesuje mnie to. 381 00:23:27,697 --> 00:23:30,117 Taki jest sens tej gry. 382 00:23:30,200 --> 00:23:34,079 Zawsze warto przeanalizować perspektywę przeciwnika, pani Morelli. 383 00:23:35,122 --> 00:23:36,331 Dziękuję, Kevin. 384 00:23:36,415 --> 00:23:37,249 Kevin? 385 00:23:37,332 --> 00:23:39,709 - Misiu? - Poradzę sobie. Cofnij się. 386 00:23:39,793 --> 00:23:42,629 W kwiatach cudowne jest to, 387 00:23:42,712 --> 00:23:46,049 że sprawdzają się przy wygranej i przy przegranej. 388 00:23:46,133 --> 00:23:49,636 Annette, dziękuję, że przyszłaś. 389 00:23:49,719 --> 00:23:52,681 - Jak się trzymasz? - W porządku. 390 00:23:53,306 --> 00:23:54,433 - Morgan. - Dzień dobry. 391 00:23:56,977 --> 00:23:58,812 - Musimy zaczekać… - Patrzcie. 392 00:24:00,230 --> 00:24:01,189 Tom jest gotowy? 393 00:24:01,273 --> 00:24:02,858 Właściwie nie. 394 00:24:02,941 --> 00:24:07,112 Rozmawiałam z panem Donaldsonem. Poinformował mnie, że ustępuje. 395 00:24:08,196 --> 00:24:09,781 Komisja wyborcza ogłasza, 396 00:24:09,865 --> 00:24:12,826 że Linda Morelli jest naszą nową burmistrzynią. 397 00:24:18,457 --> 00:24:20,000 Jestem… 398 00:24:21,168 --> 00:24:23,211 O Boże! 399 00:24:23,795 --> 00:24:25,672 Gratulacje! 400 00:24:25,755 --> 00:24:28,884 Widzisz, Lindo? Najlepsza osoba zawsze wygrywa. 401 00:24:28,967 --> 00:24:31,761 - O Boże. - Co powiesz na drinka? Albo sześć? 402 00:24:31,845 --> 00:24:32,762 Albo sześć. 403 00:24:33,388 --> 00:24:34,723 Kochanie! 404 00:24:35,849 --> 00:24:37,601 Boże. 405 00:24:55,368 --> 00:24:56,286 Hej. 406 00:24:56,870 --> 00:24:58,872 - Gratulacje, Lindo. - Dziękuję. 407 00:24:58,955 --> 00:25:01,708 - Nie spodziewałam się ciebie. - Nie mogłem tego przegapić. 408 00:25:05,879 --> 00:25:08,089 - Wszystko okej? - Po prostu się cieszę. 409 00:25:08,173 --> 00:25:10,300 To bardzo miłe, kochanie. 410 00:25:10,383 --> 00:25:13,220 Natalie też doceniłaby taki uścisk. 411 00:25:14,137 --> 00:25:15,180 Okej. 412 00:25:15,263 --> 00:25:19,518 - Jesteśmy na tyle blisko? Sama nie wiem. - Po prostu to zróbmy. Okej. 413 00:25:21,228 --> 00:25:22,896 Co to jest? 414 00:25:25,690 --> 00:25:28,944 Lekarz mówił, że nie musisz tego nosić przez cały dzień. 415 00:25:29,027 --> 00:25:32,948 Chcę wrócić na siłownię, a lekarze nie mają urazu kręgosłupa. 416 00:25:33,448 --> 00:25:36,952 Jezu. Kolejny wyjazd kościelny powinien być spotkaniem AA. 417 00:25:37,035 --> 00:25:39,371 Moje jedyne dziecko. 418 00:25:40,038 --> 00:25:41,665 To naprawdę konieczne? 419 00:25:42,582 --> 00:25:43,959 - Tak. - Okej. 420 00:25:44,042 --> 00:25:45,710 - Jak się czujesz? - Lepiej. 421 00:25:45,794 --> 00:25:48,588 Naprawdę boli tylko wtedy, gdy ruszam szyją. 422 00:25:49,631 --> 00:25:51,049 No proszę. 423 00:25:51,883 --> 00:25:54,386 Skoro przetrwaliście potrącenie partnera, 424 00:25:54,469 --> 00:25:56,429 przetrwacie niemal wszystko. 425 00:25:56,513 --> 00:25:58,515 - Prawda? - Wypijmy za to. 426 00:25:58,598 --> 00:26:00,225 Kiedy Max był malutki, 427 00:26:00,308 --> 00:26:03,937 jego tata zapomniał, że zostawił go w foteliku na dachu auta. 428 00:26:04,020 --> 00:26:06,690 Zorientował się dopiero w połowie przecznicy. 429 00:26:06,773 --> 00:26:09,025 - Boże. - Tęsknimy za nim każdego dnia. 430 00:26:10,026 --> 00:26:12,153 - Prawda, kochanie? - Tak. 431 00:26:12,862 --> 00:26:14,406 Mogę cię na chwilę prosić? 432 00:26:14,489 --> 00:26:16,658 Musisz mi z czymś pomóc na górze. 433 00:26:16,741 --> 00:26:17,742 Oczywiście. 434 00:26:18,243 --> 00:26:20,245 - Wybacz. Dziękuję. - Jasne. 435 00:26:31,089 --> 00:26:32,215 O rany. 436 00:26:34,843 --> 00:26:37,345 Nie mogę uwierzyć, że nigdy tu nie byłam. 437 00:26:37,429 --> 00:26:38,597 Ja też nie. 438 00:26:43,018 --> 00:26:45,770 Jestem taka dumna z twojej matki. 439 00:26:45,854 --> 00:26:47,439 Tak się napracowała. 440 00:26:48,106 --> 00:26:52,485 I bardzo się cieszę, że będziemy rodziną. 441 00:26:52,986 --> 00:26:54,613 Ja też bardzo się cieszę. 442 00:26:55,614 --> 00:26:56,615 Posłuchaj. 443 00:26:57,532 --> 00:27:01,161 Wiem, że nie jesteś już zakochana w moim synu. 444 00:27:02,245 --> 00:27:06,207 Problem w tym, że on jest w tobie bardzo zakochany. 445 00:27:06,291 --> 00:27:10,962 Chciałam, żebyś wiedziała, że jeśli rozważasz odejście od niego, 446 00:27:12,213 --> 00:27:13,632 to to nie wchodzi w grę. 447 00:27:17,344 --> 00:27:18,345 Słucham? 448 00:27:18,428 --> 00:27:20,138 Mówię ci, 449 00:27:21,097 --> 00:27:24,351 że wyjdziesz za mojego syna. 450 00:27:47,123 --> 00:27:52,170 Zapomniałam zapytać, jak twoja wycieczka kościelna? 451 00:27:52,671 --> 00:27:54,547 Ponoć nie poszło zgodnie z planem. 452 00:27:55,131 --> 00:27:58,968 Max byłby zdruzgotany, gdyby coś ci się stało. 453 00:27:59,552 --> 00:28:01,721 Można by wręcz powiedzieć, 454 00:28:02,555 --> 00:28:05,141 że twoje zaręczyny z moim synem 455 00:28:05,225 --> 00:28:09,437 to jedyny powód, dla którego w ogóle wróciłaś do domu. 456 00:28:15,068 --> 00:28:17,821 - Co ty tu, kurwa, robisz? - Ciszej, kurwa. 457 00:28:17,904 --> 00:28:20,782 Nie wiem, czego chcesz, ale to kiepski moment. 458 00:28:20,865 --> 00:28:22,534 Nie mieszaj w to mojej rodziny. 459 00:28:23,993 --> 00:28:26,454 Zostaliśmy zaproszeni, jebany idioto. 460 00:28:32,043 --> 00:28:33,253 Otwórz to. 461 00:28:40,802 --> 00:28:42,178 Tak. 462 00:28:42,262 --> 00:28:47,225 Podobno musiałaś się nagimnastykować, żeby mi to zwrócić, więc pomyślałam: 463 00:28:48,810 --> 00:28:52,397 „Idealny prezent zaręczynowy”. Prawda? 464 00:28:54,691 --> 00:28:55,650 Tak. 465 00:28:57,902 --> 00:28:59,738 Witaj w rodzinie. 466 00:29:05,869 --> 00:29:07,036 Wezmę to. 467 00:29:13,042 --> 00:29:13,877 Salute. 468 00:29:18,214 --> 00:29:19,215 Tak jest. 469 00:29:23,845 --> 00:29:24,846 Za ciasny? 470 00:29:25,430 --> 00:29:26,598 Tak, trochę. 471 00:29:27,640 --> 00:29:28,975 Przyzwyczaisz się. 472 00:29:30,810 --> 00:29:31,811 O tak. 473 00:29:32,687 --> 00:29:35,023 Myślałam, że pracujesz w nieruchomościach. 474 00:29:35,106 --> 00:29:36,107 Pracuję. 475 00:29:36,191 --> 00:29:38,318 Między innymi. 476 00:29:42,155 --> 00:29:43,907 No proszę. 477 00:29:45,074 --> 00:29:46,284 Uważaj na niego. 478 00:29:46,367 --> 00:29:49,287 Nie chcemy, żeby skończył w kolejnym grobie. 479 00:29:50,455 --> 00:29:53,082 A jeśli jeszcze raz przejedziesz mojego syna, 480 00:29:53,166 --> 00:29:55,710 osobiście cię zajebię. 481 00:29:57,837 --> 00:29:58,838 Idziemy? 482 00:30:01,508 --> 00:30:02,967 Uśmiechnijcie się. 483 00:30:12,143 --> 00:30:13,978 - Morgan. - Musimy porozmawiać. 484 00:30:14,062 --> 00:30:15,396 Włosi tu są. 485 00:30:15,480 --> 00:30:18,900 To ma sens, bo Annette jest ich szefową. 486 00:30:19,984 --> 00:30:21,319 O czym ty mówisz? 487 00:30:21,402 --> 00:30:25,448 Iwan i Andriej pracują dla Włochów. A Włosi pracują dla Annette. 488 00:30:26,074 --> 00:30:27,492 Naszyjnik był dla niej. 489 00:30:28,117 --> 00:30:30,328 To wszystko było dla niej. 490 00:30:33,122 --> 00:30:34,207 Moi drodzy! 491 00:30:36,000 --> 00:30:39,420 Nasza burmistrzyni, Linda Morelli! 492 00:30:40,713 --> 00:30:44,133 Dziękuję. To niesamowite, jak życie potrafi zaskoczyć. 493 00:30:44,884 --> 00:30:49,222 Wiem, że głosowała na mnie tylko połowa mieszkańców, 494 00:30:49,305 --> 00:30:54,769 ale zapewniam, że będę się starała przynieść chlubę całemu miastu. 495 00:30:57,355 --> 00:31:00,650 Chcę podziękować mojej córce, Natalie, 496 00:31:00,733 --> 00:31:03,695 która przez cały ten czas trwała u mojego boku, 497 00:31:03,778 --> 00:31:07,699 a także Nicky’emu i Morgan za wszystko, co robicie. 498 00:31:07,782 --> 00:31:13,079 Szczególne podziękowania należą się Annette Zofrei 499 00:31:13,162 --> 00:31:15,415 za organizację dzisiejszej imprezy. 500 00:31:15,498 --> 00:31:18,251 Annette, jesteś prawdziwą wybawicielką. 501 00:31:18,334 --> 00:31:20,545 To mój talizman na szczęście. 502 00:31:20,628 --> 00:31:27,468 Nie mogę się doczekać, aż nasze rodziny wkrótce oficjalnie się połączą. 503 00:31:36,185 --> 00:31:38,938 Chyba jesteśmy w piekle. To musi być piekło. 504 00:31:39,814 --> 00:31:40,773 - Hej, słonko. - Hej. 505 00:31:46,571 --> 00:31:48,865 Dwie potrójne wódki z wodą sodową. A dla ciebie? 506 00:31:48,948 --> 00:31:51,451 Nic. Co my teraz zrobimy? 507 00:31:51,534 --> 00:31:52,702 Zapomniałam zagłosować. 508 00:31:53,369 --> 00:31:56,289 Miałam za dużo na głowie. Zapomniałam. 509 00:31:56,372 --> 00:31:59,375 Moja mamusia prawie przeze mnie przegrała. 510 00:31:59,876 --> 00:32:03,087 Ale nie przegrała. Wszystko okej. Idź, baw się z Kevem. 511 00:32:03,171 --> 00:32:04,672 - To nieistotne. - Kev. 512 00:32:05,173 --> 00:32:06,132 Morgan. 513 00:32:06,215 --> 00:32:07,926 Natalie, dasz nam chwilę? 514 00:32:08,009 --> 00:32:09,260 Przestań! 515 00:32:09,344 --> 00:32:13,765 Wiecznie mi przerywacie. Przestańcie. Rozmawiam z siostrą. 516 00:32:14,265 --> 00:32:17,894 Morgan, kurwa, nie rób tego. 517 00:32:17,977 --> 00:32:18,895 Czego? 518 00:32:18,978 --> 00:32:22,231 Nie wychodź za Maxa, Morgan. Nie rób tego. 519 00:32:22,815 --> 00:32:23,900 - Słucham? - Boże. 520 00:32:23,983 --> 00:32:27,070 Kevin jest tak nudny, że mam ochotę umrzeć. 521 00:32:27,153 --> 00:32:29,364 Natalie, chyba za dużo wypiłaś. 522 00:32:29,447 --> 00:32:34,327 Chcę umrzeć. Co wieczór wracam do domu, 523 00:32:34,410 --> 00:32:38,790 a on siedzi przy komputerze ze swoimi zaburzeniami erekcji 524 00:32:38,873 --> 00:32:41,209 i problemami rodzinnymi… 525 00:32:41,292 --> 00:32:43,544 - Chryste, Natalie. - No wiem. 526 00:32:43,628 --> 00:32:48,049 Ale w pewnym momencie tkwienie w sytuacji, która ci nie pasuje, 527 00:32:48,132 --> 00:32:50,426 zaczyna fizycznie boleć. 528 00:32:50,510 --> 00:32:51,469 Na twoim miejscu 529 00:32:52,261 --> 00:32:55,056 spierdalałabym, dopóki jeszcze się da. 530 00:32:55,139 --> 00:32:56,307 Przepraszam. 531 00:33:01,938 --> 00:33:04,315 Nie chcę być nadmiernie sentymentalna, 532 00:33:04,399 --> 00:33:08,486 ale uważam, że taką chwilę warto uczcić. Synu? 533 00:33:10,196 --> 00:33:11,906 - Gio, zdjęcie? - Tak. 534 00:33:11,990 --> 00:33:14,283 Zbierzmy się na schodach. 535 00:33:14,993 --> 00:33:15,868 Lindo? 536 00:33:17,704 --> 00:33:18,830 Ty tutaj. 537 00:33:25,253 --> 00:33:27,130 Zbliżcie się do siebie. 538 00:33:27,213 --> 00:33:28,214 Dobra. 539 00:33:28,715 --> 00:33:29,924 Za rodzinę. 540 00:33:30,425 --> 00:33:31,968 - Za rodzinę. - Za rodzinę. 541 00:33:36,931 --> 00:33:39,392 Trzy, dwa, jeden. 542 00:35:05,311 --> 00:35:08,231 Napisy: Maria Zawadzka-Strączek