1 00:00:20,020 --> 00:00:21,730 Ślinisz się? 2 00:00:24,107 --> 00:00:25,234 Nie. 3 00:00:26,777 --> 00:00:30,781 - Nienawidzę atrakcyjnych parek. - Michael o ciebie pytał. 4 00:00:31,114 --> 00:00:33,575 - Kto? - Ten z wypasionym domem. 5 00:00:33,784 --> 00:00:38,372 Dziadek? Wybiegłam od niego zapłakana i bez majtek. 6 00:00:38,956 --> 00:00:40,207 No wiesz... 7 00:00:40,958 --> 00:00:42,292 Chwila. 8 00:00:42,501 --> 00:00:44,711 Ruari? Ruari! 9 00:00:46,672 --> 00:00:51,343 - Wygląda jak Harry Potter. - "...i miksolożka bez stanika". 10 00:00:52,386 --> 00:00:54,555 Nie dasz mu szansy? 11 00:00:54,763 --> 00:00:57,057 Czuję się połechtana, 12 00:00:57,307 --> 00:01:00,560 - ale jest za stary. - Bez przesady. - Spierdalaj! 13 00:01:00,561 --> 00:01:03,814 - I nie skończyłam z Patrickiem. - Dzieło twojego syna. 14 00:01:04,064 --> 00:01:07,901 - Powodzenia! - Dzięki, że go przygarnąłeś. 15 00:01:08,026 --> 00:01:10,821 Potrzebuje tego. Nie tylko z powodu pieniędzy. 16 00:01:11,029 --> 00:01:13,490 Chuj mu płacę. 17 00:01:13,949 --> 00:01:16,617 Uważaj na błądzące ręce! 18 00:01:16,618 --> 00:01:19,288 Lubimy się podotykać. 19 00:01:19,413 --> 00:01:22,958 Jakby co, każ jej trzymać łapska przy sobie. 20 00:01:24,042 --> 00:01:25,961 - Jezu! - Fajne. 21 00:01:26,169 --> 00:01:29,631 - Ma kopa. - Utop swoje smutki. 22 00:01:30,882 --> 00:01:32,801 - Steve! - Smutki? 23 00:01:33,010 --> 00:01:35,971 Patrick? Też się zabawiłam. 24 00:01:36,138 --> 00:01:40,434 - Dziś do niego wpadnę. - Nie rób sobie nadziei. 25 00:01:40,934 --> 00:01:43,812 Muszę przez chwilę pobyć matką. 26 00:01:44,062 --> 00:01:46,648 Na lekkim rauszu wychodzi mi lepiej. 27 00:01:46,940 --> 00:01:50,986 W poniedziałek omówimy Frankfurt i powrót Malcolma. 28 00:01:51,153 --> 00:01:53,029 - Co? - Owszem. 29 00:01:53,030 --> 00:01:57,784 - W saunie zaproponował mi seks. - Dymałaś się z jego moderatorem. 30 00:01:57,951 --> 00:02:00,871 Zrobię ci #MeToo! Stary oblech. 31 00:02:01,079 --> 00:02:04,916 Jeśli Grayson go upoluje, poderżnę sobie gardło. 32 00:02:05,959 --> 00:02:07,544 I tobie. 33 00:02:08,754 --> 00:02:11,381 Od kiedy to nie jest zabawne? 34 00:02:14,134 --> 00:02:17,012 CZEŚĆ. NAPIJEMY SIĘ? MAM SMAKA NA PIWO. 35 00:02:34,071 --> 00:02:35,447 O, cholera. 36 00:02:38,408 --> 00:02:39,576 Alex! 37 00:02:39,701 --> 00:02:41,578 Cześć. 38 00:02:43,246 --> 00:02:45,331 Byłam w okolicy. 39 00:02:45,332 --> 00:02:47,167 Pomyślałam, że zajrzę. 40 00:02:47,376 --> 00:02:49,586 - Co u ciebie? - Świetnie. 41 00:02:50,253 --> 00:02:52,339 Cara, prawda? 42 00:02:53,924 --> 00:02:58,553 - Spotkałyśmy się w przelocie... - U Franka. 43 00:02:58,762 --> 00:03:02,307 - Na otwarciu. - Racja! Zachowywałeś się jak dupek. 44 00:03:04,685 --> 00:03:08,271 "Cara" to po irlandzku "przyjaciółka". Wiedziałaś? 45 00:03:08,647 --> 00:03:11,525 - Po irlandzku? - W języku irlandzkim. 46 00:03:12,025 --> 00:03:14,611 Angielskim, tyle że irlandzkim? 47 00:03:15,445 --> 00:03:21,451 Jak po francusku, tyle że po irlandzku. Po grecku, ale po irlandzku. 48 00:03:22,160 --> 00:03:24,371 Co cię sprowadza do Clerkenwell? 49 00:03:24,705 --> 00:03:26,998 Gdzie? A, tutaj! 50 00:03:27,708 --> 00:03:30,711 - Nowa pizzeria. - Dobra? 51 00:03:31,878 --> 00:03:33,505 Tak. 52 00:03:33,714 --> 00:03:36,758 - Owszem. Lubisz pizzę? - No. 53 00:03:37,008 --> 00:03:40,220 Będziesz zachwycona. Naprawdę. 54 00:03:41,096 --> 00:03:42,931 Doskonała pizza. 55 00:03:43,265 --> 00:03:44,516 Super. 56 00:03:46,101 --> 00:03:50,312 Do szybkiego zobaczenia. 57 00:03:50,313 --> 00:03:52,232 Udanej zabawy. 58 00:03:53,066 --> 00:03:56,027 - Szlag! - Moment. 59 00:04:00,365 --> 00:04:02,367 - W porządku? - Tak. 60 00:04:02,492 --> 00:04:06,246 - Chciałaś się ze mną zobaczyć? - Nie, byłam w okolicy. 61 00:04:06,538 --> 00:04:10,208 Z powodu pizzy. Wszystko gra. Na razie. 62 00:04:13,670 --> 00:04:17,466 - Skąd się znacie? - Stara znajoma. Fantastyczna babka. 63 00:04:22,721 --> 00:04:25,098 NUMER MICHAELA 64 00:04:26,683 --> 00:04:29,394 - Cholera! - Halo? 65 00:04:30,562 --> 00:04:33,940 - To moja pupa. - Czego chciała? 66 00:04:34,566 --> 00:04:37,486 Zadzwoniłam przypadkiem. 67 00:04:38,820 --> 00:04:42,908 DRUGA MŁODOŚĆ 68 00:04:46,661 --> 00:04:49,873 Cieszę się, że pupa zadzwoniła. Myślałem o tobie. 69 00:04:50,457 --> 00:04:52,417 Sam mówiła. 70 00:04:53,418 --> 00:04:55,420 - Masz...? - Jasne. 71 00:05:00,592 --> 00:05:04,346 To po prostu idealne majtki na pierwszą randkę. 72 00:05:04,513 --> 00:05:08,809 - Pełna zgoda. I wygodne. - Co u ciebie? 73 00:05:09,059 --> 00:05:12,938 - Wyglądasz doskonale. - Nieźle. Zmarła moja matka. 74 00:05:13,188 --> 00:05:16,066 Przykro mi. Miała... 75 00:05:17,692 --> 00:05:19,735 Długie życie. Nie to, że... 76 00:05:19,736 --> 00:05:22,447 I bogate doświadczenie. 77 00:05:22,823 --> 00:05:26,660 Zyskałem szerszą perspektywę. Żyje się raz. 78 00:05:26,827 --> 00:05:29,246 Wiedziałeś o tym, zanim umarła. 79 00:05:29,412 --> 00:05:34,459 Ale boleśnie to do mnie dotarło. Tuż przed śmiercią powiedziała: 80 00:05:34,918 --> 00:05:37,295 "Jutro umrę – tak jak ty". 81 00:05:37,963 --> 00:05:42,049 Powinniśmy żyć, jakby każdy dzień był ostatnim. 82 00:05:42,050 --> 00:05:43,885 - Czyżby? - Oczywiście. 83 00:05:44,261 --> 00:05:48,431 - Jeszcze raz to samo? - Spieszę się. 84 00:05:48,598 --> 00:05:53,895 Odfajkowałaś już 12 godzin pracy. Carpe, co zostało z tego diem. 85 00:05:54,104 --> 00:05:58,149 Odpręż się, zanim wrócisz chuchać na synka. 86 00:05:58,358 --> 00:06:00,944 Mojito? Udawaj, że jesteś na wakacjach. 87 00:06:16,710 --> 00:06:20,671 WYDAWAŁAŚ SIĘ ZDENERWOWANA. SAM POWIEDZIAŁA MI O LARSIE. 88 00:06:20,672 --> 00:06:23,258 MYŚLAŁEM, ŻE TO KONIEC. - Co? 89 00:06:25,802 --> 00:06:28,137 Powstrzymujesz wytrysk, 90 00:06:28,138 --> 00:06:34,019 a twoje ciało nadal wytwarza nasienie, którego nadmiar musi dokądś trafić. 91 00:06:34,269 --> 00:06:38,899 Organizm wprowadza ponownie do krwiobiegu najlepsze białka, 92 00:06:39,024 --> 00:06:41,859 enzymy i składniki odżywcze. 93 00:06:41,860 --> 00:06:46,238 Regenerujesz się biologicznie, a więc i psychologicznie. 94 00:06:46,239 --> 00:06:50,327 Poziom hormonów jest stabilny i zwiększa się produkcja testosteronu. 95 00:06:50,493 --> 00:06:54,414 Skóra robi się jaśniejsza i bardziej promienna, ponieważ... 96 00:06:54,581 --> 00:06:55,916 Co? 97 00:07:01,171 --> 00:07:04,215 SPAŁAM Z LARSEM, BO TY ZAMIERZAŁEŚ WYRUCHAĆ INNĄ. 98 00:07:04,424 --> 00:07:05,634 Alex? 99 00:07:07,594 --> 00:07:11,222 - Piorunujący wzrok. W porządku? - Najlepszym. 100 00:07:11,890 --> 00:07:14,768 Spotykam się z Marion Ottilie Chambers Bryce. 101 00:07:15,268 --> 00:07:17,812 Dwa imiona czy trzy nazwiska? 102 00:07:17,979 --> 00:07:21,024 Przewodnicząca kapituły Nagrody Literackiej dla Kobiet. 103 00:07:21,191 --> 00:07:23,985 Może wyróżnią Charlotte za całokształt. 104 00:07:24,277 --> 00:07:27,196 Mój ojciec projektował okładki książek jej ojca. 105 00:07:27,197 --> 00:07:31,993 Raz znalazłyśmy w biurze kokainę – w pudle z pejczami, pod szyfonierą. 106 00:07:32,160 --> 00:07:36,414 - Pod czym? - Rodzaj kredensu, mieszczko. 107 00:07:36,581 --> 00:07:41,419 - Złapałaś Malcolma? - Nie. Promuje swoją durną książkę. 108 00:07:41,628 --> 00:07:45,548 - Zaproś go na kolację. - Będziesz patrzyła, jak je? 109 00:07:45,674 --> 00:07:50,011 Przyszła Rachel Lash. Poczęstować ją muffinkiem z Waitrose? 110 00:07:50,178 --> 00:07:53,181 Zaprowadź do sali konferencyjnej. 111 00:07:53,848 --> 00:07:56,184 - Co on tu robi? - Słucham? 112 00:07:56,643 --> 00:07:59,186 Już nic. 113 00:07:59,187 --> 00:08:01,356 Kolejny stażysta nawalił. 114 00:08:01,606 --> 00:08:04,401 Chryste... Rachel Lash? 115 00:08:04,651 --> 00:08:07,362 Psycholożka. Felietonistka "Timesa". Petarda! 116 00:08:07,529 --> 00:08:11,741 Zajrzę się przywitać. Sypnę złotym pyłem. 117 00:08:11,950 --> 00:08:14,577 - Skoro jej nie znasz... - Znam. 118 00:08:15,620 --> 00:08:16,788 Dobra. 119 00:08:17,247 --> 00:08:18,915 Nie znasz! 120 00:08:24,504 --> 00:08:29,592 Dawno nie byłam tak podekscytowana. Jak zainteresowałaś się tematem? 121 00:08:29,801 --> 00:08:33,638 Pisałam o spadku liczby plemników u panów w wieku średnim. 122 00:08:33,805 --> 00:08:37,350 Obcisłe dżinsy? Winne! Zakażmy ich. 123 00:08:37,517 --> 00:08:39,435 Faceci martwią się 124 00:08:39,436 --> 00:08:43,480 swoim zegarem biologicznym. Też chcą mieć wszystko. 125 00:08:43,481 --> 00:08:47,485 Dlaczego? Spotykałam się z jednym gościem. 126 00:08:47,736 --> 00:08:51,031 Zerwaliśmy. Teraz prowadza się z młódką - 127 00:08:51,239 --> 00:08:55,660 całkiem dla niego nieodpowiednią - bo ta może urodzić mu dziecko. 128 00:08:55,827 --> 00:08:58,787 - On ma 47 lat. - Bardzo mi miło. 129 00:08:58,788 --> 00:09:01,248 Ona - 26! 130 00:09:01,249 --> 00:09:04,252 I jest naprawdę głupia. 131 00:09:04,419 --> 00:09:06,421 - O czym oni rozmawiają? - Alex...? 132 00:09:06,546 --> 00:09:10,675 - Sam Laville - Rachel Lash. - Jestem wielbicielką. 133 00:09:11,342 --> 00:09:13,595 Faceci chcą wszystkiego, 134 00:09:13,845 --> 00:09:16,890 - a dają tyle, co nic. - Mam tylko godzinę. 135 00:09:24,731 --> 00:09:27,650 UGOTOWAĆ CI KOLACJĘ? PODTUCZYĆ? 136 00:09:27,817 --> 00:09:31,570 Spotkania biznesowe to nie psychoterapia. 137 00:09:31,571 --> 00:09:33,864 Dajesz dupy i wracasz do domu. 138 00:09:33,865 --> 00:09:36,409 - Nie wiedziałaś, kim jest. - Wiedziałam! 139 00:09:36,534 --> 00:09:40,913 - Nie mogę rozmawiać z klientami sama? - Jeden bestseller już straciłaś. 140 00:09:40,914 --> 00:09:45,877 - Budzę się, myśląc o tej jebanej pracy. - Na szyldzie jest moje nazwisko. 141 00:09:46,044 --> 00:09:48,922 Dlaczego powiedziałaś Patrickowi o Larsie? 142 00:09:49,214 --> 00:09:51,800 Uznał, że między nami koniec i rucha Carę. 143 00:09:51,966 --> 00:09:54,927 Wiem. Dlatego wygarnęłam mu o Larsie. 144 00:09:54,928 --> 00:09:57,305 "Pierdol się, Alex świetnie się bawi". 145 00:09:57,806 --> 00:10:01,142 Patrick nigdy nie dorośnie. 146 00:10:01,601 --> 00:10:03,436 Ratuj się. 147 00:10:09,984 --> 00:10:12,403 - Hej! - Lubisz carbonarę? 148 00:10:13,947 --> 00:10:17,033 Żart! Uwielbiam wszystko, czego nie muszę gotować. 149 00:10:17,200 --> 00:10:18,493 Wejdź. 150 00:10:19,452 --> 00:10:23,373 Kocham Sam. Zatrudniła mnie. Jestem jej dłużniczką. 151 00:10:23,581 --> 00:10:26,417 - I dałam dupy. - Jak? 152 00:10:26,960 --> 00:10:30,546 Myślałam o... Nieważne. 153 00:10:30,547 --> 00:10:33,550 Problem w tym, że mi nie ufa. 154 00:10:33,800 --> 00:10:38,471 A teraz ma powód, żeby nie ufać. Posiadam niesamowitą intuicję. 155 00:10:38,638 --> 00:10:43,893 Nie wiem, jak zadowolić Sam, a jednocześnie postawić na swoim. 156 00:10:44,102 --> 00:10:45,770 Wali ją, czego chcę. 157 00:10:45,937 --> 00:10:49,524 Nie traktuj się jak dłużniczki. Niewłaściwa dynamika. 158 00:10:49,816 --> 00:10:53,695 Potrzebuje cię, chociaż tego nie powie. Bądź szczera. 159 00:10:53,987 --> 00:10:57,031 Żebyś w przyszłości gorzko nie żałowała. 160 00:10:57,323 --> 00:10:58,825 Spróbujesz? 161 00:11:00,034 --> 00:11:01,286 Pewnie. 162 00:11:08,626 --> 00:11:11,963 - Masz talent. Wspaniałe! - Jak ty. 163 00:11:13,131 --> 00:11:16,467 - Cuchnę czosnkiem. - Nie dodałem czosnku. 164 00:11:16,634 --> 00:11:20,346 Serio? Jakich przypraw użyłeś? 165 00:11:20,722 --> 00:11:22,223 Tymianku? 166 00:11:22,724 --> 00:11:24,225 Co to? 167 00:11:24,601 --> 00:11:29,189 Mój syn też rzucił studia. Najlepsza decyzja w jego życiu. 168 00:11:29,480 --> 00:11:32,274 - Czym się zajmuje? - Ruari wróci na uczelnię. 169 00:11:32,275 --> 00:11:36,403 Założył firmę inwestycyjną z jakimś nowojorczykiem. 170 00:11:36,404 --> 00:11:41,116 - Co cię interesuje? - Komedia. - Pracuje w barze. 171 00:11:41,117 --> 00:11:45,079 Mój kumpel komik jest smutny i spłukany. 172 00:11:45,205 --> 00:11:46,789 Na brak cipek nie narzeka. 173 00:11:48,625 --> 00:11:53,546 - Wybacz. - Ważne, żebyś miał różne opcje. 174 00:11:55,632 --> 00:11:58,718 - No tak. - Pycha! - Bardzo smaczne. 175 00:12:01,179 --> 00:12:04,765 Dobry dzieciak. Nie musisz się niepokoić. 176 00:12:04,766 --> 00:12:06,935 Przemiły wieczór. 177 00:12:08,603 --> 00:12:12,106 Jestem świetny w wielu rzeczach. 178 00:12:13,107 --> 00:12:14,692 Szczególnie z rodziną. 179 00:12:15,693 --> 00:12:18,529 - Dziękuję. - Nie musisz. 180 00:12:18,780 --> 00:12:24,369 Moja matka nie żyje. Dzieci są dorosłe. Mam czas i chcę go spędzać z tobą. 181 00:12:24,619 --> 00:12:26,329 Oprzyj się na mnie. 182 00:12:48,351 --> 00:12:51,271 Czy moglibyśmy... 183 00:12:51,604 --> 00:12:54,315 się nie spieszyć? 184 00:12:54,524 --> 00:12:57,943 Wiem, absurd, widziałeś z bliska moją waginę... 185 00:12:57,944 --> 00:13:03,408 Ale to by było dobre. Dojrzałe. Nie dlatego, że ty jesteś dojrzały. 186 00:13:03,574 --> 00:13:06,869 Zacznij powoli i atakuj, jak mówiła moja mama. 187 00:13:08,246 --> 00:13:09,747 Tak. 188 00:13:10,206 --> 00:13:12,208 Właśnie. 189 00:13:19,007 --> 00:13:21,676 Nie przejmuj się Sam. 190 00:13:21,884 --> 00:13:25,345 Znajdziesz sposób, by zadowolić i ją, i siebie. 191 00:13:25,346 --> 00:13:28,057 Jesteś kobietą, do diabła! 192 00:13:43,197 --> 00:13:47,035 - Mam wiadomość dla Rachel Lash. - Co tobie? 193 00:13:47,201 --> 00:13:48,661 Nic. 194 00:13:50,872 --> 00:13:56,711 Alex Shaw. Prześlę jej zaproszenie na premierę książki. Dzisiaj. 195 00:13:56,919 --> 00:13:58,463 Dziękuję. 196 00:13:58,796 --> 00:14:02,300 - Jajka ci dokuczają? - Nie. - Wybacz. 197 00:14:02,717 --> 00:14:04,177 Super! 198 00:14:04,469 --> 00:14:07,095 Razem jedziemy do pracy. 199 00:14:07,096 --> 00:14:09,140 Miłego dnia. 200 00:14:12,602 --> 00:14:14,604 Kocham... cię. 201 00:14:21,027 --> 00:14:22,570 Dupek. 202 00:14:33,289 --> 00:14:37,960 - To ci się podoba? - Powiedzmy, że fascynuje. 203 00:14:38,378 --> 00:14:39,921 Pomyślałam: 204 00:14:40,671 --> 00:14:45,050 - "Rachel Lash pisała o facetach w kobiecych branżach. 205 00:14:45,051 --> 00:14:48,471 Może będzie z tego felieton". 206 00:14:49,597 --> 00:14:51,307 Oto i on. 207 00:14:53,101 --> 00:14:56,145 Chciałam przeprosić... 208 00:14:56,604 --> 00:14:59,023 za ubiegły tydzień. 209 00:14:59,732 --> 00:15:05,530 Zafiksowałam się na nieudanym związku i szóstej dekadzie życia. 210 00:15:05,905 --> 00:15:08,491 "Szczytując, 211 00:15:08,658 --> 00:15:12,161 Maskiel wydała przeciągły okrzyk. 212 00:15:12,620 --> 00:15:15,081 Goblińskie nasienie było złote. 213 00:15:15,540 --> 00:15:18,084 Wkrótce lśniła cała pościel. 214 00:15:18,960 --> 00:15:21,295 Deanna pławiła się w blasku. 215 00:15:21,879 --> 00:15:24,465 Poranek nastał zbyt szybko". 216 00:15:27,051 --> 00:15:32,348 Większość autorów romantasy posługuje się pseudonimem. Nie Malcolm. 217 00:15:33,474 --> 00:15:36,894 Byłby cudowną Susan. 218 00:15:41,774 --> 00:15:44,694 A jednak przyszła... Wspaniale cię widzieć. 219 00:15:44,819 --> 00:15:46,737 Świetny występ. 220 00:15:48,656 --> 00:15:52,952 Nie odpowiadałeś na pytania o część drugą. Jak idzie? 221 00:15:53,327 --> 00:15:56,956 - Mistrzowsko. - Drugie części to moja specjalność. 222 00:15:57,123 --> 00:16:01,794 - Wiem, jak rozwinąć skromny pomysł. - Nie miewam. 223 00:16:02,128 --> 00:16:04,921 Jasne. Kiedy kończysz tournee? 224 00:16:04,922 --> 00:16:08,342 Moglibyśmy skoczyć na kolację. 225 00:16:08,551 --> 00:16:12,763 - Co będę z tego miał? - Darmowe steki? 226 00:16:15,057 --> 00:16:18,478 Umizgi. Podkulony ogon. 227 00:16:20,730 --> 00:16:23,733 Lunch. "Le Petit Veau". 228 00:16:24,484 --> 00:16:25,943 Znakomicie. 229 00:16:31,449 --> 00:16:33,201 - Napisz. - Napiszę. 230 00:16:40,750 --> 00:16:45,087 Znowu mnie kocha. Michael! Napisała dwa razy. 231 00:16:45,379 --> 00:16:50,218 - Jest dobrze. Frank, jak sobie radzi? - Wrodzony talent. 232 00:16:50,384 --> 00:16:54,889 - Możemy spokojnie lecieć na Ibizę. - Na Ibizę? Ubóstwiam! 233 00:16:55,097 --> 00:16:59,143 Dziesiąta rocznica ślubu. Nie uwierzysz, jaką willę zarezerwowałem. 234 00:16:59,644 --> 00:17:03,064 Rock and roll! Zmarł w niej Billy Joel. 235 00:17:03,397 --> 00:17:07,443 - Billy Joel żyje. - Ktoś umarł. Ruari? 236 00:17:07,610 --> 00:17:09,529 Chodź no tu. 237 00:17:09,820 --> 00:17:12,865 - Czacha zadymi. - Dzięki, skarbie. 238 00:17:13,866 --> 00:17:15,785 - Lubi cię. - Tak? 239 00:17:15,952 --> 00:17:18,996 Kiedy o to spytałam, powiedział... 240 00:17:24,252 --> 00:17:26,337 Jak w kinie. 241 00:17:29,840 --> 00:17:34,887 Wpadnij w niedzielę. Posiedzimy w saunie, rozgrzejemy się... 242 00:17:36,597 --> 00:17:39,809 Ty wpadnij do mnie. 243 00:17:40,643 --> 00:17:44,105 Ugotuję coś. Odwdzięczę się. 244 00:17:47,984 --> 00:17:50,193 Autobus! 245 00:17:50,194 --> 00:17:52,947 Złapiemy go. Zajmij miejsca z przodu. 246 00:18:06,252 --> 00:18:09,213 W kalendarzu pojawił się lunch z Malcolmem. 247 00:18:09,755 --> 00:18:13,843 - Jaram się. - Podpisałam kontrakt z Rachel. Prawie. 248 00:18:14,051 --> 00:18:17,054 Powiedziałabym ci jutro, ale dzwonisz w niedzielę. 249 00:18:17,221 --> 00:18:21,142 I dobrze. Udanego lunchu. Gotujesz? 250 00:18:21,350 --> 00:18:24,436 - Dla Michaela i rodzinki. - Co robisz? 251 00:18:24,437 --> 00:18:29,233 Krewetki z grilla i szynkę w białym sosie. 252 00:18:29,442 --> 00:18:32,695 - Jakim? - Białym. Specjalność mamy. 253 00:18:32,903 --> 00:18:36,907 - Palce lizać. To tyle. - Czekaj! 254 00:18:37,074 --> 00:18:40,952 - Zaufaj mi. - Ufam, idiotko. 255 00:18:40,953 --> 00:18:45,249 Chciałabym mieć większą autonomię. 256 00:18:45,458 --> 00:18:47,627 Zostać twoją wspólniczką. 257 00:18:50,755 --> 00:18:52,297 Słyszałaś? 258 00:18:52,298 --> 00:18:55,718 - Bezczelna sucz. - Ponieważ? 259 00:18:56,594 --> 00:18:59,430 - Tracisz poważnego klienta... - Malcolm wróci. 260 00:18:59,764 --> 00:19:02,223 Wbrew moim instynktom waginalnym. 261 00:19:02,224 --> 00:19:07,355 Uratowałaś rozmowę, którą spierdoliłaś. Chcesz być wspólniczką? 262 00:19:07,605 --> 00:19:12,068 Tyram w tej firmie od 30 lat. Co za białoza! 263 00:19:12,652 --> 00:19:16,322 - Młodszą wspólniczką? - Smacznego białego sosu. 264 00:19:23,371 --> 00:19:25,373 - Do góry. - Dziękuję. 265 00:19:25,581 --> 00:19:28,459 - To jest hamulec? - Popchnij stopą. 266 00:19:28,918 --> 00:19:30,836 Gotowe. 267 00:19:32,421 --> 00:19:33,839 Cześć. 268 00:19:35,591 --> 00:19:38,719 Na wszystkie randki zapraszasz rodzinę? 269 00:19:39,387 --> 00:19:41,847 Niesamowite, że ci nie powiedziałam. 270 00:19:42,139 --> 00:19:43,474 Ale nie. 271 00:19:43,766 --> 00:19:46,559 To jest Michael. 272 00:19:46,560 --> 00:19:48,979 Moja siostra, Delly. 273 00:19:49,146 --> 00:19:52,483 - Miło mi. - Wally i Maggie. Gdzie dzidziuś? 274 00:19:52,650 --> 00:19:58,197 - Śpi. Nie zbliżaj się do samochodu. - Czuję się jak królowa. 275 00:19:58,447 --> 00:20:00,449 Pomachaj. 276 00:20:02,993 --> 00:20:08,582 Leki, klucze, zapasowy glukometr, opatrunek, gdyby rana się sączyła. 277 00:20:08,916 --> 00:20:12,752 iPad ojca. Okulary w kieszeni płaszcza, opisane jako "okulary". 278 00:20:12,753 --> 00:20:14,672 Niech ich nie zapomni. 279 00:20:14,839 --> 00:20:17,842 - Nie zostaniesz? - Sama nie wiem. 280 00:20:30,229 --> 00:20:32,690 W porządku? Świetnie. 281 00:20:33,482 --> 00:20:35,025 - Już? - Tak. 282 00:20:35,151 --> 00:20:39,363 Złożysz? Wszyscy się nie zmieścimy. Pojedziesz następną. 283 00:20:40,197 --> 00:20:41,615 Luz. 284 00:20:45,077 --> 00:20:47,455 Nagraj wiadomość. Oddzwonię. 285 00:20:51,292 --> 00:20:55,504 Cześć, tato. Tu Ruari. Mam nadzieję, że próby idą gładko. 286 00:20:55,755 --> 00:20:58,256 Zadzwonisz? 287 00:20:58,257 --> 00:21:01,302 Czuję dziwny ból... 288 00:21:01,427 --> 00:21:04,472 - Ruari? - Można się ugotować! - Tak? 289 00:21:04,847 --> 00:21:06,891 - Bez trzymanki. - Nie popisuj się. 290 00:21:07,433 --> 00:21:13,105 Oświadczyłam, że chcę być wspólniczką. Pękałbyś z dumy. 291 00:21:13,355 --> 00:21:16,192 Byłam bardzo pizdowata. 292 00:21:16,859 --> 00:21:19,320 - Zawiesiło się. - No proszę... 293 00:21:19,487 --> 00:21:21,655 - Zepsułeś. - Nieprawda. 294 00:21:22,281 --> 00:21:28,120 - Sama spróbuj. - Nigdy nie wstanę. - Mogłabyś rozpocząć przygodę z golfem. 295 00:21:28,287 --> 00:21:32,249 - Bzdura! - Przysmaki dla chłopaków. 296 00:21:32,374 --> 00:21:36,003 - Halloumi jest dla mnie. - Zamarynować, zaciśnięta szczęko? 297 00:21:39,632 --> 00:21:41,842 "Zaciśnięta szczęko"... To mój. 298 00:21:42,218 --> 00:21:45,346 - W porządku? - Chyba. - Stoję! 299 00:21:46,514 --> 00:21:49,517 - Załatwisz sobie kolana. - Gdzie tam! 300 00:21:51,227 --> 00:21:54,980 Nowy fetysz? Bardzo dojrzały pan. 301 00:21:55,147 --> 00:21:59,485 Przeżył swoje. Wychował dzieci. Marynuje halloumi. 302 00:21:59,693 --> 00:22:02,696 - Pomaga mi z Ruarim. - Pożycza bilet miesięczny... 303 00:22:02,863 --> 00:22:06,617 - Znajdę cię i obudzę dzieciaka. - A jak seks? 304 00:22:07,159 --> 00:22:08,661 Seks... 305 00:22:09,245 --> 00:22:13,874 - Od pięciu lat rzadko go uprawiam. - Jezu! 306 00:22:14,083 --> 00:22:18,712 Seks jest niebezpieczny. Jak rewelacyjny seks z Patrickiem. 307 00:22:19,213 --> 00:22:23,801 Tu jest bez miesiąca miodowego, prosto w małżeństwo bez seksu. 308 00:22:24,176 --> 00:22:29,265 - Poczekam, aż się ockniesz. - Umyj włosy. Śmierdzą. 309 00:22:30,558 --> 00:22:32,768 - Możemy pogadać? - Pewnie. 310 00:22:33,185 --> 00:22:34,395 Cool. 311 00:22:34,895 --> 00:22:38,732 Jakby ktoś ściskał mi jaja w imadle. 312 00:22:39,942 --> 00:22:42,027 Umieram? 313 00:22:42,319 --> 00:22:46,990 - Muszę pilnować krewetek. - Kręci mi się w głowie. Czuję gniew. 314 00:22:46,991 --> 00:22:49,243 Twój syn też tak miał? 315 00:22:49,451 --> 00:22:52,997 Nie wiem. Spytaj lekarza. 316 00:22:53,163 --> 00:22:57,959 Ostatnio praktykuję wstrzemięźliwość i wstrzymuję wytrysk. 317 00:22:57,960 --> 00:23:01,046 - Nie masturbujesz się? - Nie. 318 00:23:01,380 --> 00:23:03,591 Porozmawiaj z kimś. 319 00:23:04,466 --> 00:23:08,304 - Rozmawiam. - Nie ze mną. Nie teraz. 320 00:23:08,596 --> 00:23:12,641 I wytrzep sobie. To jedna z największych przyjemności. 321 00:23:15,269 --> 00:23:20,816 Dasz mi swój numer? Ojciec jest nieuchwytny, a mama świruje. 322 00:23:21,317 --> 00:23:24,820 Nazwisko? Zapiszę jako "Michael od mamy". 323 00:23:27,031 --> 00:23:29,658 - O czym pytlujecie? - Wychodzę. 324 00:23:31,702 --> 00:23:35,956 Martwi mnie. Dowiesz się, o co biega? 325 00:23:36,206 --> 00:23:39,835 - Znowu wisi! - Jesteś potrzebny. 326 00:23:45,466 --> 00:23:49,552 - Wybierzesz się na Ibizę? - Byłem na Ibizie. 327 00:23:49,553 --> 00:23:52,681 Nieważne. Wakacje to wakacje. 328 00:23:52,932 --> 00:23:55,601 Myślę, że powinniśmy się rozstać. 329 00:23:59,480 --> 00:24:02,440 Dlaczego? Zapomnijmy o Ibizie. 330 00:24:02,441 --> 00:24:04,985 Co to za związek? 331 00:24:05,277 --> 00:24:08,821 Nigdy nie jesteśmy sami i nie uprawiamy seksu. 332 00:24:08,822 --> 00:24:11,617 - Intymność to seks. - Nie, do chuja. 333 00:24:11,784 --> 00:24:15,620 - Mówiłam, że nie chcę się spieszyć. - To jest zabójczo powolne. 334 00:24:15,621 --> 00:24:17,665 Umrę, zanim zaczniemy. 335 00:24:18,207 --> 00:24:21,627 Potrzebuję zmysłowości. 336 00:24:21,877 --> 00:24:26,423 Zostało mi niewiele czasu. Nie chcę być czyjąś opoką. 337 00:24:26,799 --> 00:24:31,595 Powiedziałeś, żebym się na tobie oparła. 338 00:24:31,762 --> 00:24:35,181 Nie aż tak. Pragniemy innych rzeczy. 339 00:24:35,182 --> 00:24:37,893 - Chcę być wolny... - Ja też! 340 00:24:38,060 --> 00:24:40,771 Przykro mi, ale nie jesteś. 341 00:24:43,440 --> 00:24:46,652 W porządku. Żyj sobie raz. 342 00:24:48,028 --> 00:24:52,324 Przy okazji: skierowane do syna "Umrę jutro – tak jak ty", 343 00:24:52,491 --> 00:24:56,245 w ustach umierającej matki brzmi, kurwa, dziwnie. 344 00:24:56,412 --> 00:24:58,497 - Potrzebujesz terapii. - Że co? 345 00:25:05,754 --> 00:25:07,256 Bridget? 346 00:25:09,967 --> 00:25:11,510 Bridget? 347 00:25:12,219 --> 00:25:15,180 Możemy pogadać? Dostałaś moją wiadomość? 348 00:25:15,556 --> 00:25:19,267 Powiesz Mii i reszcie, co się stało? 349 00:25:19,268 --> 00:25:23,188 - Że oboje... - Też chcę o tym zapomnieć. 350 00:25:23,355 --> 00:25:28,485 Nie mogę być zwyrolem z rękami w majtkach. 351 00:25:28,652 --> 00:25:33,365 - Ani ja właścicielką majtek. - Spadaj. - Nie wtrącaj się. - Milcz. 352 00:25:33,532 --> 00:25:35,576 Bo co? Jebana suka! 353 00:25:35,993 --> 00:25:39,496 - "Suka"? - Idź nalewać drinki. 354 00:25:47,921 --> 00:25:50,758 - Przestań filmować. - Spierdalaj! 355 00:25:52,718 --> 00:25:54,762 - Żyjesz? - Tak. 356 00:25:57,389 --> 00:25:59,516 Sprawa przycichnie. 357 00:25:59,808 --> 00:26:02,144 Przeminie. 358 00:26:03,228 --> 00:26:08,776 Napruty koleś drugiej nocy w akademiku zesrał się na korytarzu. 359 00:26:09,151 --> 00:26:13,780 Wszyscy byliśmy w szoku. A on posprzątał i chodził na zajęcia. 360 00:26:13,781 --> 00:26:15,741 Wkrótce nikt o tym nie pamiętał. 361 00:26:16,408 --> 00:26:22,247 Gówno nie przylepia się na zawsze. Wysycha i można je strzepnąć. 362 00:26:24,291 --> 00:26:27,460 - Nienawidzę być facetem. - Nie mów tak. 363 00:26:27,461 --> 00:26:30,005 Musisz być silny, ale nie za bardzo, 364 00:26:30,464 --> 00:26:36,095 bo wtedy jesteś alfą, czyli toksykiem, a dziewczyny nienawidzą toksyków. 365 00:26:36,428 --> 00:26:43,352 Jeśli wyrażasz uczucia, jesteś słaby. Wysyłasz kwiaty – bombardujesz miłością. 366 00:26:43,602 --> 00:26:45,979 Nie staje ci? Jesteś wybrakowany. 367 00:26:47,648 --> 00:26:50,734 Z czasem będzie łatwiej. Słowo. 368 00:26:52,611 --> 00:26:55,823 - Wybierzesz się na Ibizę? - Nie lecisz z Michaelem? 369 00:26:56,448 --> 00:26:59,201 Rzucił mnie. 370 00:26:59,451 --> 00:27:01,703 Serio? 371 00:27:03,664 --> 00:27:06,166 Ale mogę do niego zadzwonić? 372 00:27:09,086 --> 00:27:10,337 Tak. 373 00:27:11,964 --> 00:27:14,508 Jasne, że możesz. 374 00:27:16,593 --> 00:27:19,179 Wysłałem mu 5 wiadomości. Nie odpisuje. 375 00:27:19,388 --> 00:27:21,514 - Pięć? - Zadzwonić? 376 00:27:21,515 --> 00:27:24,017 Zadzwoń. Albo połącz się na Facetimie. 377 00:27:24,226 --> 00:27:25,644 Naprawdę? 378 00:27:28,313 --> 00:27:29,397 REŻYSERIA 379 00:27:29,398 --> 00:27:30,440 SCENARIUSZ 380 00:27:34,820 --> 00:27:36,947 WYSTĄPILI 381 00:27:41,326 --> 00:27:42,369 ZDJĘCIA 382 00:27:44,580 --> 00:27:45,622 MUZYKA 383 00:27:54,173 --> 00:27:58,177 Tekst polski: Agnieszka Rostkowska Iyuno