1
00:00:11,470 --> 00:00:12,513
TEN SERIAL TO FIKCJA.
2
00:00:12,596 --> 00:00:16,433
WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH
OSÓB I ZDARZEŃ JEST PRZYPADKOWE.
3
00:00:22,356 --> 00:00:23,857
Wracamy do Gali Levy,
4
00:00:23,941 --> 00:00:28,570
młodej kobiety więzionej w Rosji
już od dwóch i pół miesiąca.
5
00:00:28,654 --> 00:00:30,489
Wcześniej Orna Levy
6
00:00:30,572 --> 00:00:34,284
opowiadała nam o postępach,
a raczej ich braku,
7
00:00:34,368 --> 00:00:36,662
w działaniach dyplomatycznych.
8
00:00:36,745 --> 00:00:38,914
Orna Levy, dobry wieczór.
9
00:00:39,456 --> 00:00:42,543
- Dobry wieczór, Sivan.
- „Dobry wieczór, Sivan”.
10
00:00:48,006 --> 00:00:50,133
GALI NIE JEST SAMA
11
00:00:55,305 --> 00:00:57,140
Uważaj!
12
00:00:57,224 --> 00:00:59,726
- Przepraszam.
- Patrz, jak jedziesz!
13
00:01:55,532 --> 00:02:02,497
BEZWARUNKOWO
14
00:02:06,543 --> 00:02:11,632
Dobry wieczór,
szukam kogoś imieniem Yakir.
15
00:02:11,965 --> 00:02:13,217
Pracuje tutaj?
16
00:02:13,425 --> 00:02:15,594
- Tam jest.
- Dziękuję.
17
00:02:15,677 --> 00:02:19,306
To Efi, Mozi, Boaz...
18
00:02:19,973 --> 00:02:22,184
- Tego zapomniałem.
- Dudi.
19
00:02:22,851 --> 00:02:24,019
Tak, Dudi.
20
00:02:24,937 --> 00:02:27,231
Wiem, że Gali służyła w wywiadzie,
21
00:02:27,314 --> 00:02:30,817
ale nie wiem, gdzie dokładnie,
poza tym, że to tajne.
22
00:02:31,360 --> 00:02:33,111
Pewnie nie może pan powiedzieć.
23
00:02:33,403 --> 00:02:36,114
Mam to w dupie. Niech się walą.
24
00:02:36,406 --> 00:02:40,452
To jednostka specjalna.
Cybernetyka, technika, operacje w terenie.
25
00:02:40,536 --> 00:02:45,457
I ci mężczyźni byli w tej samej jednostce?
26
00:02:45,541 --> 00:02:50,671
Tak i nie. Gali i ja pracowaliśmy
po „suchej” stronie, za kulisami.
27
00:02:50,754 --> 00:02:53,799
Tamci działali
po „mokrej” stronie, w terenie.
28
00:02:54,132 --> 00:02:57,928
- Wszyscy czterej byli rezerwistami.
- Ma pan z nimi kontakt?
29
00:02:58,220 --> 00:03:04,184
Przygotowujemy nagranie do kampanii,
w której przyjaciele Gali będą mówić:
30
00:03:04,268 --> 00:03:07,896
- „Odzyskajmy Gali”.
- To podejrzani faceci.
31
00:03:09,523 --> 00:03:13,610
- Jak to podejrzani?
- Nie pasują do wzruszającego filmiku.
32
00:03:15,320 --> 00:03:18,532
Nie wiem, czy Hadas pani mówił,
ale byłem dowódcą Gali
33
00:03:18,615 --> 00:03:19,700
w tamtym roku.
34
00:03:19,783 --> 00:03:22,327
- To były trzy lata.
- Nie.
35
00:03:22,411 --> 00:03:27,749
- Dwa lata służby i rok na kontrakcie.
- Wyrzucili ją jeszcze w trakcie służby.
36
00:03:27,833 --> 00:03:28,750
Nic nie mówiła?
37
00:03:29,376 --> 00:03:31,211
Na pewno mówi pan o Gali?
38
00:03:31,461 --> 00:03:35,632
Najpierw kazali jej pracować w bazie,
a potem odeszła.
39
00:03:36,800 --> 00:03:39,136
- Czemu? Co zrobiła?
- Przepraszam.
40
00:03:39,219 --> 00:03:40,804
Proszę usiąść, powiem pani.
41
00:03:41,221 --> 00:03:45,184
Co parę miesięcy
jednostka przeprowadza wspólną operację.
42
00:03:46,185 --> 00:03:48,854
Od lat przebiega tak samo.
43
00:03:48,937 --> 00:03:51,899
W wojsku wszyscy działają na autopilocie.
44
00:03:52,149 --> 00:03:55,819
I nagle pojawia się Gali,
rozgląda się i pyta:
45
00:03:55,903 --> 00:04:01,325
„Hej, wsparcie powietrzne,
czemu taka trasa? Czemu taka godzina?”
46
00:04:01,408 --> 00:04:05,579
Więc wyjaśniamy: „To przyjęta rutyna
ze względu na paliwo i widoczność”.
47
00:04:05,662 --> 00:04:08,790
Ona na to: „Okej”. Idzie do meteorologa,
48
00:04:08,874 --> 00:04:10,584
wraca i mówi:
49
00:04:10,918 --> 00:04:16,423
„O tej porze mamy wiatr w plecy,
więc możemy lecieć bezpieczniejszą trasą.
50
00:04:16,632 --> 00:04:19,551
Poza tym wtedy się modlą,
więc są mniej uważni”.
51
00:04:21,094 --> 00:04:24,515
Przez 20 lat robimy to samo,
a potem wpada Gali i bum!
52
00:04:24,598 --> 00:04:27,142
Magia. Wszystko działa jak w zegarku.
53
00:04:27,226 --> 00:04:31,480
Tyle że to nasz zwierzchnik
przypisał sobie opracowanie tego planu
54
00:04:31,563 --> 00:04:33,148
i zebrał za to laury.
55
00:04:34,066 --> 00:04:36,985
I Gali... się wkurzyła.
56
00:04:37,069 --> 00:04:41,156
Doniosła dowódcy jednostki
i wywalono ją za niesubordynację.
57
00:04:42,324 --> 00:04:44,910
Wie pani, była dla mnie ważna.
58
00:04:44,993 --> 00:04:48,497
Kiedy ostatnio rozmawialiśmy,
pracowała dla Maoza.
59
00:04:48,580 --> 00:04:51,959
Ostrzegłem ją, że to zły pomysł
pracować z takimi ludźmi.
60
00:04:52,334 --> 00:04:56,129
- Dla kogo pracowała?
- Dla Maoza Atara.
61
00:04:56,213 --> 00:04:59,716
Podpułkownika, którego też wyrzucili.
62
00:04:59,800 --> 00:05:01,301
Dlaczego?
63
00:05:01,677 --> 00:05:06,890
Krążyły plotki,
że używa zasobów jednostki,
64
00:05:06,974 --> 00:05:10,561
by szmuglować narkotyki za granicę,
wie pani?
65
00:05:10,644 --> 00:05:14,356
To dla niego pracowała.
Potem byli nawet parą.
66
00:05:15,023 --> 00:05:16,984
- Nie.
- Tak.
67
00:05:17,067 --> 00:05:19,987
Co 50-letni facet
robi z 20-letnią dziewczyną?
68
00:05:20,195 --> 00:05:25,284
Też jej to powiedziałem.
Ale... źle to odebrała.
69
00:05:25,367 --> 00:05:28,704
Potraktowała mnie jak oblecha.
Jakbym ją napastował.
70
00:05:30,414 --> 00:05:34,793
No i proszę, jak skończyła.
To raczej nie jest przypadek.
71
00:05:34,877 --> 00:05:36,962
Pomoże mi pan ich odszukać?
72
00:05:37,045 --> 00:05:40,883
Mam ich numery,
ciągle wydzwaniam, chodzę do ich domów,
73
00:05:40,966 --> 00:05:44,094
rozmawiam z ich rodzinami,
ale nie mogę ich znaleźć.
74
00:05:44,178 --> 00:05:46,180
Nie wiedziałbym, gdzie zacząć.
75
00:05:46,471 --> 00:05:50,309
Na pewno ktoś zna tego Maoza.
76
00:05:50,392 --> 00:05:53,729
Nie. Nawet nie wiem, czy już wyszedł.
77
00:05:54,146 --> 00:05:58,275
- Skąd wyszedł? Z wojska?
- Nie.
78
00:05:58,358 --> 00:05:59,985
Z więzienia.
79
00:06:03,572 --> 00:06:06,867
STUDIO TELEWIZYJNE
80
00:06:06,950 --> 00:06:11,246
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie datki
składane za pośrednictwem strony.
81
00:06:11,330 --> 00:06:15,709
Jeśli ktoś chce jeszcze pomóc,
może nadal wpłacać pieniądze.
82
00:06:16,084 --> 00:06:21,131
Oczywiście dziękuję też panu premierowi
i wszystkim pracownikom ministerstwa.
83
00:06:21,215 --> 00:06:22,716
Doceniam ich pomoc.
84
00:06:22,799 --> 00:06:26,345
- Orna, masz nasze wsparcie.
- Pełne.
85
00:06:26,553 --> 00:06:29,389
- Wrócimy po reklamie.
- I... mamy to!
86
00:06:30,557 --> 00:06:32,392
- Dziękuję, Revital.
- Dziękuję.
87
00:06:32,476 --> 00:06:33,977
- I tobie, Oded.
- Proszę.
88
00:06:34,061 --> 00:06:36,063
Mamy nadzieję, że Gali wkrótce wróci.
89
00:06:36,146 --> 00:06:37,523
- Amen.
- Dziękujemy.
90
00:06:39,525 --> 00:06:41,401
- Do zobaczenia.
- Na razie.
91
00:06:41,485 --> 00:06:43,070
- Co za kobieta.
- Wow.
92
00:06:43,153 --> 00:06:44,821
- Jak było?
- Dobrze.
93
00:06:45,864 --> 00:06:49,785
Głupio się czuję.
Za co mam dziękować ministerstwu?
94
00:06:49,868 --> 00:06:52,371
Gali wciąż tam jest, a oni nic nie robią.
95
00:06:52,454 --> 00:06:54,998
- Jakby to był okup.
- Bo to jest okup.
96
00:06:55,082 --> 00:06:58,210
- Jakieś postępy?
- Od zeszłego tygodnia nie.
97
00:06:58,293 --> 00:07:00,671
Ministerstwo jest optymistyczne i tyle.
98
00:07:00,754 --> 00:07:01,964
Czyżby?
99
00:07:02,631 --> 00:07:03,632
Co?
100
00:07:03,715 --> 00:07:07,219
Niech się pośpieszą.
Kampania nie może trwać w nieskończoność.
101
00:07:07,719 --> 00:07:11,807
- To co teraz robimy?
- Potrzebujemy pieniędzy.
102
00:07:12,391 --> 00:07:14,643
Są jak hałas. Jeśli jest dość głośny,
103
00:07:14,726 --> 00:07:17,187
nikt nie może spać, nawet ministerstwo.
104
00:07:17,396 --> 00:07:18,313
Rozumiem.
105
00:07:18,397 --> 00:07:20,440
- Dobra. Masz jakąś kasę?
- Nie.
106
00:07:21,358 --> 00:07:24,278
Wszystko wydałam na bardzo drogi PR.
107
00:07:24,361 --> 00:07:26,738
- Delikatnie...
- Oby Gali wróciła.
108
00:07:26,947 --> 00:07:32,077
...przypominam,
że miałaś porozmawiać z rodziną męża.
109
00:07:33,620 --> 00:07:35,956
Jak wygląda sytuacja?
110
00:07:37,332 --> 00:07:38,500
Szkoda gadać.
111
00:07:39,459 --> 00:07:40,878
Podrzucić cię?
112
00:07:40,961 --> 00:07:42,546
Nie, przyjechałam autem.
113
00:07:42,629 --> 00:07:46,216
- To coś nowego.
- Od lat mam prawko, tylko nie jeździłam.
114
00:07:46,466 --> 00:07:47,509
Dlaczego?
115
00:07:48,969 --> 00:07:50,804
Nie miałam dokąd.
116
00:07:51,471 --> 00:07:52,556
- Pa.
- Pa.
117
00:08:11,867 --> 00:08:16,371
MAOZ ATAR
118
00:08:21,960 --> 00:08:23,795
Rozumiesz, że mnie okłamała?
119
00:08:23,879 --> 00:08:28,592
Nie pojmuję, jak przez ponad rok
mogła wstawać, wkładać mundur
120
00:08:28,675 --> 00:08:32,554
i iść pracować dla tego dilera,
robiąc Bóg wie co.
121
00:08:34,472 --> 00:08:37,142
Miała 20 lat.
Pewnie bała się cię rozczarować.
122
00:08:38,393 --> 00:08:39,394
Może.
123
00:08:39,477 --> 00:08:42,188
- To tu pracuje?
- Tak słyszałem.
124
00:08:48,153 --> 00:08:51,406
Sprytnie, że zamykasz auto.
Po co kusić los?
125
00:08:54,159 --> 00:08:57,412
Naprawdę myślisz, że ten chłopak
kazał jej coś przemycić?
126
00:08:57,496 --> 00:09:00,249
Jaki „chłopak”?
To starszy od ciebie facet.
127
00:09:00,332 --> 00:09:02,584
Przepraszam, gdzie znajdę Revital?
128
00:09:02,668 --> 00:09:04,169
- Tam.
- Dziękuję.
129
00:09:04,253 --> 00:09:06,880
Przenieś najpierw tę paletę.
130
00:09:07,464 --> 00:09:09,508
Dopilnuj, żeby Masha to podpisała.
131
00:09:13,011 --> 00:09:14,972
Nie sprzedajemy prywatnym klientom.
132
00:09:15,055 --> 00:09:19,184
- Nir, te też zabierz.
- Czego dokładnie nam nie sprzedajecie?
133
00:09:20,811 --> 00:09:25,190
Nie sprzedajemy wam
biurowych krzeseł, biurek,
134
00:09:25,440 --> 00:09:27,985
szafek... Mam wymieniać dalej?
135
00:09:28,610 --> 00:09:31,989
Revital, prawda? Przepraszam, jestem Orna.
136
00:09:32,072 --> 00:09:36,285
Dzwoniłam do pani.
Zostawiłam kilka wiadomości.
137
00:09:37,202 --> 00:09:39,538
Szuka pani Maoza. Pani też wisi kasę?
138
00:09:39,872 --> 00:09:45,544
Nie, po prostu słyszałam, że wyszedł,
139
00:09:45,627 --> 00:09:50,257
więc chciałam zadać mu parę pytań
na temat mojej córki.
140
00:09:51,133 --> 00:09:53,927
Wiedziałam, że skądś panią znam.
Córka w Rosji.
141
00:09:54,845 --> 00:09:55,804
Co Maoz ma do tego?
142
00:09:57,181 --> 00:10:00,017
Co? Nie, zupełnie nic.
143
00:10:00,100 --> 00:10:04,229
Po prostu... byli kiedyś razem.
W tej samej jednostce.
144
00:10:04,897 --> 00:10:08,442
Ale to pewnie nic.
145
00:10:08,901 --> 00:10:10,402
No raczej, że nic.
146
00:10:11,820 --> 00:10:13,780
A pan kim jest? Ojcem?
147
00:10:14,323 --> 00:10:17,409
Nie. Jestem gościem,
który znajduje numery byłych żon.
148
00:10:20,037 --> 00:10:22,706
Przykro mi, ale nie mam pojęcia,
gdzie on jest.
149
00:10:22,789 --> 00:10:25,334
Szczerze mówiąc, wolę go unikać.
150
00:10:26,126 --> 00:10:28,212
Nir, po co wkładasz to z powrotem?
151
00:10:28,295 --> 00:10:30,380
- Wyciągnij to!
- Już, już.
152
00:10:30,881 --> 00:10:32,549
Wie pani, co myślę?
153
00:10:33,717 --> 00:10:36,011
Że dobrze pani wie, gdzie jest.
154
00:10:36,970 --> 00:10:39,598
Jest pani ciekawa,
czemu tak szybko wyszedł?
155
00:10:39,681 --> 00:10:43,185
- Mówiłam, że nie mamy kontaktu.
- Bo wydał swoich wspólników.
156
00:10:43,519 --> 00:10:46,063
Teraz się ukrywa. I nie bez powodu.
157
00:10:46,522 --> 00:10:49,316
Więc może pytamy panią o niego
jako pierwsi,
158
00:10:49,650 --> 00:10:52,194
ale na pewno nie ostatni.
159
00:10:52,694 --> 00:10:57,783
Więc albo nam pani powie, gdzie jest,
albo przyjdzie ktoś inny,
160
00:10:57,866 --> 00:11:01,119
ale proszę pamiętać,
że może nie być tak grzeczny jak my.
161
00:11:05,415 --> 00:11:09,461
Nie mam pojęcia, kim pan jest,
ani dlaczego mi pan grozi,
162
00:11:09,837 --> 00:11:12,798
ale radzę się panu wynosić,
zanim zawołam kolegów.
163
00:11:28,021 --> 00:11:29,439
Koniec widowiska.
164
00:11:29,523 --> 00:11:33,610
- To prawda, że wydał wspólników?
- Nie mam pojęcia.
165
00:11:33,694 --> 00:11:36,780
Ale jeśli wie, gdzie jest,
my też będziemy wiedzieć.
166
00:11:36,864 --> 00:11:37,781
Jak to?
167
00:11:38,407 --> 00:11:41,952
Bo wtedy do niego zadzwoni,
żeby go ostrzec,
168
00:11:42,035 --> 00:11:44,371
i tak dowiemy się, gdzie się ukrywa.
169
00:11:44,872 --> 00:11:45,706
Skąd?
170
00:11:46,206 --> 00:11:49,585
Poprosiłem kolegę z jednostki,
żeby śledził jej numer.
171
00:11:52,671 --> 00:11:54,131
Wow.
172
00:11:57,176 --> 00:11:58,177
Halo.
173
00:11:58,260 --> 00:12:01,013
Chcesz zobaczyć córkę żywą?
174
00:12:01,805 --> 00:12:05,142
- Kto mówi?
- Zamknij się i słuchaj.
175
00:12:05,726 --> 00:12:11,440
Dwieście tysięcy dolarów. Masz 24 godziny.
176
00:12:11,523 --> 00:12:15,152
Dobrze, chwila...
177
00:12:15,235 --> 00:12:18,530
Nie mam tylu pieniędzy, ale je zdobędę.
178
00:12:18,614 --> 00:12:21,617
Przestań! Ułatwimy ci sprawę.
179
00:12:21,700 --> 00:12:24,161
Sto tysięcy amerykańskich dolarów
180
00:12:24,244 --> 00:12:27,497
albo wyślemy ludzi,
żeby zajęli się nią w więzieniu.
181
00:12:27,581 --> 00:12:29,458
Nie, proszę. Nie róbcie tego.
182
00:12:29,541 --> 00:12:32,794
- Zdobędę pieniądze.
- Dobra.
183
00:12:32,878 --> 00:12:36,048
To nasza ostatnia oferta, słyszysz?
184
00:12:37,466 --> 00:12:39,718
Dwa szekle i bez paragonu, dobra?
185
00:12:39,801 --> 00:12:42,221
Pod stołem. W tajemnicy.
186
00:12:43,180 --> 00:12:45,432
Czekaj... Chwila.
187
00:12:46,600 --> 00:12:50,437
Wiesz co? Jesteś dobrą klientką.
Pójdę ci na rękę.
188
00:12:50,521 --> 00:12:53,315
Za 25 000 $ damy ci...
189
00:12:57,486 --> 00:12:58,737
To się często zdarza?
190
00:13:01,198 --> 00:13:03,575
Odkąd pojawiam się w telewizji.
191
00:13:04,535 --> 00:13:05,661
To czemu odbierasz?
192
00:13:11,416 --> 00:13:13,502
Bo może ona zadzwoni.
193
00:13:39,570 --> 00:13:43,615
YOSSI LEVY NA BURMISTRZA!
194
00:13:44,032 --> 00:13:45,742
Cholera.
195
00:13:45,826 --> 00:13:47,578
Cholera.
196
00:13:59,715 --> 00:14:02,176
Benny, patrz. Zrobiliśmy dla niego czapki.
197
00:14:02,259 --> 00:14:06,430
Jesteś! Już zaczynaliśmy się martwić.
198
00:14:06,805 --> 00:14:10,142
Jeśli twoja szwagierka znowu tu przyjdzie,
to ja rezygnuję.
199
00:14:11,143 --> 00:14:14,521
Siedzimy tu. Benny mówił,
że przez cały dzień nie wychodził.
200
00:14:14,605 --> 00:14:15,522
No tak.
201
00:14:15,606 --> 00:14:20,402
Patrz. W końcu ujawnił się polityk.
202
00:14:20,485 --> 00:14:23,197
Tak. Uznaliśmy, że to dobra pora.
203
00:14:23,447 --> 00:14:26,283
Każdy mówił,
żebyśmy weszli w końcu do polityki.
204
00:14:26,366 --> 00:14:28,577
Bardzo się cieszę.
205
00:14:28,660 --> 00:14:32,164
W dzieciństwie
doprowadzał rodziców do szaleństwa.
206
00:14:32,372 --> 00:14:34,291
Zawsze nam wszystko załatwiał.
207
00:14:34,374 --> 00:14:38,295
Przepraszam za spóźnienie.
Miałam dziś urwanie głowy.
208
00:14:38,587 --> 00:14:41,006
Potem wjechał w Libanie na minę.
209
00:14:45,052 --> 00:14:46,762
Śmierć na miejscu. Okropne.
210
00:14:50,599 --> 00:14:53,519
Organizujemy event
rozpoczynający kampanię wyborczą.
211
00:14:53,602 --> 00:14:55,938
Miło by było, gdybyś przyszła.
212
00:14:56,230 --> 00:14:59,274
Od dawna się nie spotykaliśmy.
213
00:14:59,358 --> 00:15:03,904
Tęsknimy za tym. Benny też, prawda?
214
00:15:04,488 --> 00:15:06,782
- Tak, Benny?
- Oczywiście.
215
00:15:07,366 --> 00:15:11,411
Benchuk, pomożesz mi z kranem na górze?
216
00:15:12,913 --> 00:15:15,249
Nie mogę sobie z nim poradzić.
217
00:15:15,499 --> 00:15:18,001
Przynieś mu wody, dobrze?
218
00:15:18,085 --> 00:15:21,380
To kran nie może sobie poradzić z tobą.
219
00:15:25,008 --> 00:15:28,262
Tamara, prawda jest taka...
220
00:15:28,887 --> 00:15:30,514
Jeśli chodzi o twój event,
221
00:15:30,597 --> 00:15:33,141
Benny miał wczoraj gorączkę
222
00:15:33,225 --> 00:15:35,519
i dlatego dzisiaj nie wyszedł.
223
00:15:36,019 --> 00:15:38,063
Nie szkodzi. To przyjdź sama.
224
00:15:39,022 --> 00:15:42,526
To ważne dla Yossiego,
dla mnie, dla wszystkich.
225
00:15:43,026 --> 00:15:45,529
Będzie warto, zwłaszcza teraz.
226
00:15:45,612 --> 00:15:48,365
- Siła w jedności, prawda?
- Tak.
227
00:15:50,075 --> 00:15:52,119
Szczerze mówiąc...
228
00:15:53,871 --> 00:15:57,416
zadzwoniłam w nadziei,
że mi w czymś pomożesz.
229
00:15:57,499 --> 00:15:59,501
Pewnie. O co chodzi?
230
00:16:00,377 --> 00:16:04,798
Musimy uiścić teraz w Rosji opłaty sądowe,
231
00:16:04,882 --> 00:16:07,384
do tego koszty kampanii, Orit Kadmon...
232
00:16:07,593 --> 00:16:10,095
- Orna.
- Przepraszam, że o tym mówię.
233
00:16:10,179 --> 00:16:14,725
Poczekajmy, aż będzie po evencie.
Na razie jest chaos.
234
00:16:14,808 --> 00:16:19,229
Przyjdź. Będzie miło.
Przygotowujemy coś dla Gali. Zobaczysz.
235
00:16:19,313 --> 00:16:22,357
A potem na spokojnie usiądziemy
236
00:16:22,441 --> 00:16:25,152
- i wszystko omówimy, dobrze?
- Dobrze.
237
00:16:25,485 --> 00:16:27,196
Super. Muszę iść.
238
00:16:27,571 --> 00:16:29,990
Och, byłabym zapomniała.
239
00:16:30,574 --> 00:16:32,201
Patrz, co znalazłam.
240
00:16:32,701 --> 00:16:35,996
Możesz poprosić,
by pokazywali je podczas wywiadów.
241
00:16:36,413 --> 00:16:39,583
W telewizji nie było jeszcze
małej Gali z wujkiem.
242
00:16:39,833 --> 00:16:41,710
Niezłe zdjęcie, co nie?
243
00:16:42,044 --> 00:16:43,212
- Pa, lecę.
- Pa.
244
00:16:49,343 --> 00:16:54,097
DORI
245
00:16:54,181 --> 00:16:58,101
Hej, jesteś tam? Mam dobre i złe wieści.
246
00:16:58,352 --> 00:17:01,855
Dobre są takie, że jego była dzwoniła
i mamy lokalizację.
247
00:17:01,939 --> 00:17:05,901
Obszar ma cztery kilometry kwadratowe,
ale tylko jeden budynek.
248
00:17:05,983 --> 00:17:09,195
- To są dobre wieści?
- Tak. A złe...
249
00:17:10,280 --> 00:17:12,115
Przejrzałem jego akta.
250
00:17:13,325 --> 00:17:15,577
Nie siedział za przemyt narkotyków,
251
00:17:15,911 --> 00:17:17,538
tylko za przemyt broni.
252
00:17:19,580 --> 00:17:22,209
Porozmawiajmy, zanim tam pojedziemy, co?
253
00:17:22,917 --> 00:17:25,420
Nie wiem, czy to dobry pomysł.
254
00:17:26,003 --> 00:17:29,383
Jeśli to oni wciągnęli w to Gali,
muszę ich znaleźć.
255
00:17:29,466 --> 00:17:30,634
Jak mam wybór?
256
00:17:31,343 --> 00:17:33,804
Z takimi ludźmi trzeba uważać.
257
00:17:34,429 --> 00:17:36,473
Obiecaj, że sama nie pojedziesz.
258
00:17:38,141 --> 00:17:39,351
Orna?
259
00:18:17,890 --> 00:18:19,808
Chase, do nogi!
260
00:18:22,019 --> 00:18:23,520
Hej.
261
00:18:27,649 --> 00:18:28,984
Jesteś Maoz?
262
00:18:31,862 --> 00:18:35,407
- Nie znamy się, ale...
- Znam cię z telewizji.
263
00:18:35,741 --> 00:18:39,203
Tak, jestem Orna. Gali Levy to moja córka.
264
00:18:40,829 --> 00:18:44,124
Chyba służyliście razem w wojsku, prawda?
265
00:18:46,251 --> 00:18:49,171
Pomyliłaś się.
Nie jestem tym, kogo szukasz.
266
00:18:54,134 --> 00:18:56,011
Ale tu mieszkasz?
267
00:18:57,095 --> 00:18:58,889
Nie mieszkam.
268
00:18:58,972 --> 00:19:00,641
Pracuję.
269
00:19:01,391 --> 00:19:03,268
Ochrona dla farmerów.
270
00:19:03,352 --> 00:19:04,811
Przepraszam.
271
00:19:06,230 --> 00:19:08,982
Ktoś próbuje ukraść bydło,
zajmuję się tym.
272
00:19:09,358 --> 00:19:11,860
Dziki chcą zjeść zbiory, zajmuję się tym.
273
00:19:11,944 --> 00:19:13,737
Zajmuję się wszystkim.
274
00:19:17,115 --> 00:19:19,034
To dzik. Kontrolujemy populację.
275
00:19:20,202 --> 00:19:22,329
Powinnaś iść. To prywatna posesja.
276
00:19:22,871 --> 00:19:25,499
Ale spróbowałbyś
przypomnieć sobie moją córkę?
277
00:19:25,582 --> 00:19:28,126
- Pokażę zdjęcie.
- Nie trzeba. Nie znam jej.
278
00:19:28,210 --> 00:19:29,837
Daj spokój. Wiem, że znasz.
279
00:19:29,920 --> 00:19:31,922
- Efiego, Boaza, Dudiego...
- Słuchaj.
280
00:19:32,297 --> 00:19:35,217
- Pracowała dla ciebie.
- Nie znam cię.
281
00:19:35,968 --> 00:19:39,930
Nie znam ani twojej córki,
ani tamtych ludzi.
282
00:19:40,013 --> 00:19:43,267
Zaraz będzie padać.
Radzę wsiąść w samochód i odjechać.
283
00:19:43,350 --> 00:19:46,019
Zanim skończysz w jakimś wąwozie.
284
00:20:31,607 --> 00:20:35,903
Przepraszam,
zatrzasnęłam kluczyki w aucie.
285
00:20:35,986 --> 00:20:39,406
Mogę wejść i zadzwonić po ślusarza?
286
00:20:44,828 --> 00:20:48,624
Czekaj. Dobrze, już jadę!
287
00:20:50,584 --> 00:20:52,127
Już jadę.
288
00:20:55,214 --> 00:20:56,131
Nie!
289
00:21:03,889 --> 00:21:06,725
Chase!
290
00:21:31,667 --> 00:21:32,876
Halo.
291
00:21:32,960 --> 00:21:34,294
Orna Levy?
292
00:21:34,378 --> 00:21:35,337
Kto mówi?
293
00:21:35,420 --> 00:21:38,507
Człowiek, który może wskrzesić twoją córkę
294
00:21:38,590 --> 00:21:41,260
i przynieść ci spokój.
295
00:21:41,343 --> 00:21:43,971
Dobrze, ale słyszę tam hebrajski.
296
00:21:44,054 --> 00:21:45,681
Nie wiem, o co chodzi.
297
00:21:45,764 --> 00:21:47,391
Rozłącz się.
298
00:22:04,825 --> 00:22:08,036
{\an8}RZECZY GALI
299
00:22:28,891 --> 00:22:32,895
OSTATNIO SŁUCHANE
300
00:22:34,980 --> 00:22:38,192
{\an8}„JURIJ GLASKOW”
PHANTOM LIMB
301
00:24:04,695 --> 00:24:06,697
Daj mi spokój. To nie ja.
302
00:24:06,780 --> 00:24:10,242
Nigdzie nie pójdę,
póki nie powiesz mi, co robiliście.
303
00:24:10,325 --> 00:24:12,703
Ty, Efi, Dudi, Boaz...
304
00:24:13,996 --> 00:24:16,582
- Kto cię przysłał?
- Nikt.
305
00:24:17,374 --> 00:24:19,960
Skąd znasz ich imiona?
306
00:24:21,545 --> 00:24:24,506
Znalazłam w jej rzeczach ich paszporty.
307
00:24:32,931 --> 00:24:35,475
Powiedz mi, co zrobiłeś mojemu dziecku.
308
00:24:37,477 --> 00:24:38,812
Co w tym śmiesznego?
309
00:24:40,772 --> 00:24:42,858
„Dziecku”. W wywiadach to samo.
310
00:24:42,941 --> 00:24:46,111
„Moje dziecko to, tamto”.
Jakby miała osiem lat.
311
00:24:53,493 --> 00:24:57,289
- Zrobiliśmy je razem.
- Wstydź się. Miała 20 lat.
312
00:24:57,372 --> 00:25:02,586
Mała różnica wieku, i co z tego?
To gorsze niż zdradzanie chorego męża?
313
00:25:04,671 --> 00:25:09,009
No co? Gali mi powiedziała.
Myślałaś, że nie zauważy?
314
00:25:09,343 --> 00:25:10,677
Dzieci widzą wszystko.
315
00:25:14,139 --> 00:25:16,308
Gdzie chowają się twoi koledzy?
316
00:25:16,391 --> 00:25:19,436
Słuchaj, popełniłaś podstawowy błąd.
317
00:25:19,520 --> 00:25:21,939
Wmówiłaś sobie, że banda łotrów
318
00:25:22,022 --> 00:25:25,234
wykorzystała twoje „dziecko”,
które gnije teraz w pace,
319
00:25:25,317 --> 00:25:26,944
a oni liczą zyski, tak?
320
00:25:32,366 --> 00:25:35,410
Nie jest ich ofiarą.
O tym mogę cię zapewnić.
321
00:25:35,744 --> 00:25:36,995
Dlaczego?
322
00:25:37,913 --> 00:25:40,123
Bo to oni pracowali dla niej.
323
00:25:42,668 --> 00:25:45,212
Słyszałam, że to ona pracuje dla ciebie.
324
00:25:45,420 --> 00:25:48,090
Pracowała. Kiedyś.
325
00:25:48,423 --> 00:25:50,592
Już kilka dni po moim aresztowaniu
326
00:25:51,343 --> 00:25:54,680
zaczęła pracować
dla mojego rosyjskiego odpowiednika.
327
00:25:54,763 --> 00:25:57,057
- Nazwisko?
- Nie wiem i mam to gdzieś.
328
00:25:57,140 --> 00:25:59,935
Ukradła transakcję,
którą szykowałem przez rok.
329
00:26:00,018 --> 00:26:03,939
I szkoloną przeze mnie ekipę.
Oddała ją temu Rosjaninowi jak swoją.
330
00:26:04,022 --> 00:26:07,651
Rzuciła mnie w trzyminutowej rozmowie
przez więzienny telefon.
331
00:26:07,860 --> 00:26:09,361
Twoje „dziecko”.
332
00:26:09,695 --> 00:26:12,990
Ale ci ludzie...
333
00:26:13,991 --> 00:26:16,910
skoro nic jej nie zrobili,
to czemu się ukrywają?
334
00:26:16,994 --> 00:26:18,954
Nie ukrywają się.
335
00:26:24,751 --> 00:26:29,006
Trzy miesiące temu dostałem w środku nocy
dziwny telefon z Indii.
336
00:26:29,214 --> 00:26:32,634
To był Efi, jeden z nich.
Brzmiał strasznie.
337
00:26:32,718 --> 00:26:36,346
Poprosił, żebym wysłał pieniądze
na adres jakiejś Hinduski,
338
00:26:36,430 --> 00:26:38,515
bo musi wyrobić sobie nowy paszport.
339
00:26:38,724 --> 00:26:41,310
Nie pytałeś, po co mu nowy paszport?
340
00:26:41,393 --> 00:26:42,311
Nie.
341
00:26:42,394 --> 00:26:45,230
W tej branży nie zadajemy takich pytań.
342
00:26:45,314 --> 00:26:48,150
Ale zapewniam,
że jeśli transakcja pójdzie dobrze,
343
00:26:48,442 --> 00:26:50,736
to nie dostaje się takich telefonów.
344
00:26:50,944 --> 00:26:54,531
Fakt, że nie wypłacił pieniędzy,
to chyba najlepszy dowód.
345
00:26:54,865 --> 00:26:56,074
Dowód na co?
346
00:26:56,158 --> 00:26:59,203
Nie możesz ich znaleźć nie dlatego,
że się ukrywają,
347
00:26:59,661 --> 00:27:02,623
tylko dlatego,
że nie ma już kogo znajdywać.
348
00:27:05,918 --> 00:27:08,962
Słuchaj, wiem, że jesteś jej matką
349
00:27:10,130 --> 00:27:11,840
i to nie jest twoja wina,
350
00:27:12,466 --> 00:27:15,010
ale Gali zasługuje na wszystko,
351
00:27:15,093 --> 00:27:17,763
co ją teraz spotyka.
352
00:27:23,435 --> 00:27:25,312
ODZYSKAJMY GALI
353
00:27:45,415 --> 00:27:46,917
Magia.
354
00:27:47,000 --> 00:27:48,001
Nie.
355
00:27:48,085 --> 00:27:49,670
- Tak.
- Tak szybko?
356
00:27:49,753 --> 00:27:51,004
Chodź zobacz.
357
00:28:09,690 --> 00:28:12,776
Mówił, że nie chce spać,
więc zasugerowałam książkę.
358
00:28:12,860 --> 00:28:14,444
Poszłam zrobić mu herbatę
359
00:28:14,528 --> 00:28:17,781
i kiedy wróciłam, spał już jak dziecko.
360
00:28:19,366 --> 00:28:21,326
Niewiarygodne.
361
00:28:21,535 --> 00:28:23,328
Nałożę nam lody.
362
00:28:40,929 --> 00:28:42,931
Mamo, rozkładam grę.
363
00:28:43,807 --> 00:28:46,518
Jak chcesz tym razem grać?
364
00:28:46,602 --> 00:28:47,811
Z dodatkiem czy bez?
365
00:28:47,895 --> 00:28:50,439
Nie chce mi się uczyć niczego nowego.
366
00:28:50,522 --> 00:28:53,984
Ostatnio, kiedy coś tatę irytuje,
wyrzuca to do kosza.
367
00:28:54,651 --> 00:28:58,113
Niby dla żartu, ale potem jest zły,
kiedy tego nie znajduje.
368
00:28:58,197 --> 00:29:00,115
Dlatego nauczyłam się uważać.
369
00:29:00,449 --> 00:29:01,950
Co to jest?
370
00:29:03,911 --> 00:29:07,581
- Noxolit.
- Wiem. Czemu opakowanie jest puste?
371
00:29:09,249 --> 00:29:11,210
Wiesz czemu.
372
00:29:15,047 --> 00:29:17,007
Jak mu to podałaś?
373
00:29:17,382 --> 00:29:20,010
Dodałam do herbaty.
374
00:29:20,677 --> 00:29:24,097
- Oszalałaś.
- Mamo, nie mam do tego głowy.
375
00:29:24,181 --> 00:29:27,017
Jasno powiedział, że sobie nie życzy.
376
00:29:27,100 --> 00:29:31,188
Dobrze, ale nie tylko on
mieszka w tym domu.
377
00:29:31,271 --> 00:29:33,565
Inni też. Zasługujesz, by mieć życie.
378
00:29:33,649 --> 00:29:35,817
Nie jesteś za mnie odpowiedzialna.
379
00:29:35,901 --> 00:29:40,197
- Myślę, że się na mnie wyładowujesz.
- Wcale nie.
380
00:29:40,280 --> 00:29:42,491
Wiele osób dodaje leki do jedzenia.
381
00:29:42,574 --> 00:29:45,619
- Wszyscy rodzice.
- Tak, dzieciom. Nie dorosłym.
382
00:29:45,702 --> 00:29:48,288
To przecież nic takiego.
383
00:29:48,372 --> 00:29:50,707
Nie traktuj go jak dziecka, rozumiesz?
384
00:29:51,583 --> 00:29:53,627
Nie traktuj go jak dziecka.
385
00:29:54,711 --> 00:29:56,797
Podałaś tacie ukradkiem leki.
386
00:29:59,341 --> 00:30:01,134
Kto tak postępuje?
387
00:30:03,804 --> 00:30:05,389
Wygląda na to, że ja.
388
00:30:10,561 --> 00:30:11,645
Na to wygląda.
389
00:30:22,447 --> 00:30:26,326
Orna, co się dzieje? Wszystko w porządku?
390
00:30:29,288 --> 00:30:30,914
Co się stało?
391
00:31:43,904 --> 00:31:45,739
Wejdź. Usiądziemy.
392
00:31:48,116 --> 00:31:49,409
No chodź.
393
00:31:55,916 --> 00:31:57,209
Wejdź do środka.
394
00:32:04,049 --> 00:32:07,427
Rodzina Benny’ego zawsze będzie uważać,
że im go ukradłam.
395
00:32:07,511 --> 00:32:12,683
Jakbym... zaszła w ciążę tylko po to,
by go usidlić.
396
00:32:13,475 --> 00:32:14,643
Dzięki.
397
00:32:15,853 --> 00:32:19,231
Tak interpretują wszystko, co robię.
398
00:32:19,565 --> 00:32:24,820
Jasne, marzyłam o tym, żeby wżenić się
w dynastię importerów hamulców.
399
00:32:26,947 --> 00:32:29,908
Jak poszło z Maozem?
400
00:32:32,911 --> 00:32:35,372
- To co chcesz teraz zrobić?
- Nie wiem.
401
00:32:35,581 --> 00:32:39,877
Chyba powinnam była ci zaufać,
bo od początku mówiłeś,
402
00:32:39,960 --> 00:32:41,211
żeby to zostawić.
403
00:32:41,295 --> 00:32:44,965
Skupić się na Orit, zbiórce na kampanię...
Sama nie wiem.
404
00:32:45,048 --> 00:32:47,968
Naprawdę miałam nadzieję
czegoś się dziś dowiedzieć.
405
00:32:48,218 --> 00:32:52,598
Ale im głębiej w to wchodzę,
tym bardziej wszystko wydaje się mętne.
406
00:32:55,225 --> 00:32:58,520
- Tylko jedno jest jasne.
- Co?
407
00:33:00,189 --> 00:33:04,151
To nie ja powinnam tu być,
żeby sprowadzić Gali do domu.
408
00:33:06,069 --> 00:33:07,196
Tylko Gali.
409
00:33:13,160 --> 00:33:15,621
Jak myślisz, od kogo się tego nauczyła?
410
00:33:16,788 --> 00:33:20,167
- Raczej nie od Benny’ego.
- Gdzie tam.
411
00:33:21,210 --> 00:33:22,711
To kto został?
412
00:33:25,631 --> 00:33:29,551
Mogła co najwyżej patrzeć na mnie
i uczyć się postępować odwrotnie.
413
00:33:31,011 --> 00:33:32,429
Słuchaj.
414
00:33:36,141 --> 00:33:38,435
Teraz tak mówisz,
415
00:33:39,561 --> 00:33:45,192
ale jestem pewien,
że kiedyś spojrzysz na to wszystko,
416
00:33:45,859 --> 00:33:49,947
na siebie, na to, jak funkcjonowałaś,
417
00:33:50,572 --> 00:33:53,575
i zrozumiesz, jak surowo się oceniałaś.
418
00:33:54,701 --> 00:33:59,122
I wtedy może zobaczysz siebie tak,
jak ja ciebie widzę.
419
00:34:00,999 --> 00:34:03,168
Jako kogoś, kto jest...
420
00:34:06,547 --> 00:34:10,592
Kompletną idiotką!
421
00:34:10,801 --> 00:34:12,135
Wręcz...
422
00:34:14,221 --> 00:34:15,806
Wręcz klinicznie głupią.
423
00:34:16,431 --> 00:34:20,185
I jakimś cudem nikt tego nie zauważył.
424
00:34:28,110 --> 00:34:30,445
Jeszcze raz nazwiesz mnie idiotką...
425
00:34:38,829 --> 00:34:41,998
YOSSI LEVY NA BURMISTRZA!
426
00:35:27,211 --> 00:35:31,924
Dziękuję wszystkim za przyjście,
a Nurit i domowi kultury
427
00:35:32,007 --> 00:35:34,301
dziękuję za gościnność.
428
00:35:34,801 --> 00:35:38,222
Jak niektórzy z was wiedzą,
to trudny okres
429
00:35:38,680 --> 00:35:42,184
dla mnie i mojej rodziny,
430
00:35:42,976 --> 00:35:45,270
bo pewna ważna i kochana osoba
431
00:35:45,354 --> 00:35:48,023
nie może tu dzisiaj być.
432
00:35:48,565 --> 00:35:50,859
Mówię oczywiście o naszej Gali.
433
00:35:52,361 --> 00:35:56,573
Dlatego chcemy zadedykować
następną piosenkę Gali
434
00:35:57,241 --> 00:35:59,618
oraz Ornie, jej cudownej matce,
435
00:36:00,577 --> 00:36:05,624
która mimo smutku
zaszczyciła nas swoją obecnością.
436
00:36:06,834 --> 00:36:11,421
Być może jakimś cudem
Gali usłyszy nas z daleka.
437
00:36:14,550 --> 00:36:16,426
Eldar, proszę.
438
00:36:30,482 --> 00:36:33,861
Istnieje dalekie miejsce
439
00:36:34,611 --> 00:36:37,573
Gdzie ktoś zawsze z tobą jest
440
00:36:38,115 --> 00:36:39,992
Zawsze trwa przy twoim boku
441
00:36:40,367 --> 00:36:44,121
Gdy czujesz się samotnie
Wyciąga do ciebie dłoń...
442
00:36:44,204 --> 00:36:47,332
Ornush, jak się masz?
443
00:36:47,666 --> 00:36:49,877
- Znasz Danielę?
- Nie.
444
00:36:49,960 --> 00:36:51,795
- Z naszej rady.
- Miło mi.
445
00:36:51,879 --> 00:36:54,131
- Znacie się?
- Nie.
446
00:36:54,214 --> 00:36:56,133
No, z telewizji.
447
00:36:56,842 --> 00:36:59,511
- Wyrazy współczucia.
- Dziękuję.
448
00:36:59,761 --> 00:37:04,349
Zróbmy sobie zdjęcie na pamiątkę.
449
00:37:08,395 --> 00:37:09,313
Dziękuję.
450
00:37:09,396 --> 00:37:11,231
Dobrze, musimy wracać.
451
00:37:11,648 --> 00:37:12,649
W porządku?
452
00:37:13,525 --> 00:37:14,902
Tamara?
453
00:37:15,944 --> 00:37:17,404
- Mogę...
- Jasne.
454
00:37:20,157 --> 00:37:25,204
Wiem, że to nie jest najlepsza pora...
455
00:37:27,414 --> 00:37:31,168
ale naprawdę muszę wiedzieć,
456
00:37:31,251 --> 00:37:35,047
czy mogłabyś wspomóc nas finansowo.
457
00:37:35,130 --> 00:37:37,549
Muszę to wiedzieć.
458
00:37:37,633 --> 00:37:42,137
Orna, proszę.
Mój mąż zaczyna dziś kampanię wyborczą.
459
00:37:44,389 --> 00:37:46,308
A co robi dziś moja córka?
460
00:37:48,602 --> 00:37:51,605
Tamara, proszę o pomoc.
461
00:37:51,813 --> 00:37:56,026
Nie potrzebuję przemów ani piosenek,
tylko pieniędzy.
462
00:37:56,109 --> 00:38:00,405
Dobrze. Damy ci rozsądną kwotę,
o której porozmawiamy na spokojnie,
463
00:38:00,489 --> 00:38:03,784
bez presji,
w bardziej odpowiedniej chwili.
464
00:38:03,867 --> 00:38:06,078
- Naprawdę.
- Masz rację. Przepraszam.
465
00:38:06,411 --> 00:38:08,789
Odrobina wdzięczności by nie zaszkodziła.
466
00:38:10,290 --> 00:38:13,126
- Za co dokładnie?
- Słucham?
467
00:38:13,710 --> 00:38:16,380
Wdzięczności za co?
468
00:38:16,630 --> 00:38:19,424
Powiedziałaś „wdzięczności”,
więc pytam za co.
469
00:38:20,342 --> 00:38:24,221
Za to, że zadzwoniłaś dwa miesiące
po aresztowaniu Gali?
470
00:38:24,471 --> 00:38:27,099
Z całym szacunkiem, my też byliśmy zajęci.
471
00:38:27,182 --> 00:38:29,226
To za co ta wdzięczność?
472
00:38:29,476 --> 00:38:35,065
Serio pytam. Za strach, że ludzie pomyślą,
że macie coś wspólnego z narkotykami?
473
00:38:35,399 --> 00:38:38,694
Za to, że kiedy Benny zachorował,
to zniknęliście?
474
00:38:38,777 --> 00:38:41,780
- I mnie zostawiliście?
- Nie mam nic do powiedzenia.
475
00:38:42,364 --> 00:38:45,033
Dobrze, że Benny nie widzi,
jak się zachowujesz.
476
00:38:45,117 --> 00:38:49,079
- Może to dobrze, że go zamykasz.
- „Zamykam”?
477
00:38:49,162 --> 00:38:52,791
Tak traktujesz człowieka,
który zawsze o ciebie dbał?
478
00:38:53,041 --> 00:38:58,046
Jak psa, którego zostawiasz z opiekunem,
kiedy wychodzisz się bawić?
479
00:38:58,130 --> 00:39:01,049
To ja go zostawiam?
Kiedy odwiedził go Yossi?
480
00:39:01,133 --> 00:39:03,969
Wybacz, ale nie pozwolę ci tego zepsuć,
481
00:39:04,386 --> 00:39:07,306
zwłaszcza dzisiaj,
po tym, co zrobiliśmy dla Gali.
482
00:39:09,224 --> 00:39:11,310
Myślę, że wam na niej nie zależy.
483
00:39:11,393 --> 00:39:13,353
Cicho. Orna, proszę.
484
00:39:13,437 --> 00:39:16,440
Zależy wam na trosce pod publiczkę.
485
00:39:16,523 --> 00:39:18,609
- Chcecie mnie pokazać.
- Ciszej.
486
00:39:18,692 --> 00:39:22,112
Ale nie zależy wam na mnie ani na niej.
Ani trochę.
487
00:39:22,321 --> 00:39:25,490
I czemu mówisz „nasza Gali”?
Kiedy ostatnio ją widziałaś?
488
00:39:25,574 --> 00:39:28,243
- Orna, dość.
- Bo z tego, co pamiętam,
489
00:39:28,327 --> 00:39:31,038
podczas Paschy, kiedy miała 17 lat.
490
00:39:31,121 --> 00:39:33,707
- I ciągle mówiłaś na nią „Galia”.
- Bzdura.
491
00:39:33,790 --> 00:39:36,877
Jest tam od trzech miesięcy,
rozumiesz? I nic.
492
00:39:37,503 --> 00:39:38,795
Nic. Ani słowa.
493
00:39:38,879 --> 00:39:42,508
Ale teraz jestem w telewizji,
więc nagle to „nasza Gali”.
494
00:39:42,716 --> 00:39:44,676
Pozwól, że cię o coś spytam.
495
00:39:45,177 --> 00:39:48,472
Chcesz, żeby zdjęcie moje i Yossiego
było w gazetach?
496
00:39:48,555 --> 00:39:53,018
- Co?
- Zdjęcie moje i Yossiego.
497
00:39:53,101 --> 00:39:55,103
Razem, w gazetach. Chcesz tego?
498
00:39:55,312 --> 00:39:58,732
Chcesz, żebym opowiedziała o wujku Gali,
499
00:39:58,815 --> 00:40:02,194
kandydacie na burmistrza,
który był dla niej jak drugi tata?
500
00:40:02,986 --> 00:40:05,948
Mam wysłać dziennikarzy,
żebyś opowiedziała im,
501
00:40:06,031 --> 00:40:10,327
że martwisz się i smucisz,
jakbyś sama straciła córkę?
502
00:40:13,163 --> 00:40:15,082
Czy jest to warte małego czeku?
503
00:40:15,791 --> 00:40:18,210
Nie odpowiadaj, tylko kiwnij głową.
504
00:40:23,674 --> 00:40:25,133
Dobrze.
505
00:40:25,217 --> 00:40:27,344
Dziękuję. To był cudowny wieczór.
506
00:40:28,846 --> 00:40:30,347
Pa.
507
00:40:37,354 --> 00:40:42,818
DOM KULTURY W KIRJAT ATCIE
508
00:41:21,398 --> 00:41:25,235
NUMER PRYWATNY
509
00:41:29,656 --> 00:41:31,116
Halo.
510
00:41:32,284 --> 00:41:34,411
Pani Levy? Orna Levy?
511
00:41:35,412 --> 00:41:37,456
Znowu to robicie?
512
00:41:37,539 --> 00:41:39,416
Musimy porozmawiać o pani córce.
513
00:41:39,750 --> 00:41:42,711
Tak, jasne. Dobra, rozłączam się.
514
00:41:43,212 --> 00:41:44,421
Mogę pani pomóc.
515
00:41:45,589 --> 00:41:48,550
Może to ja pomogę tym razem tobie.
516
00:41:48,842 --> 00:41:54,765
Tak właśnie spędzasz czas? Dręcząc matkę,
której córka jest w więzieniu?
517
00:41:54,848 --> 00:41:59,061
W której jesteś klasie? Czwartej?
Zastanawiasz się nad tym kiedykolwiek,
518
00:41:59,311 --> 00:42:02,856
zanim zaśniesz w swoim żałosnym łóżku?
519
00:42:02,940 --> 00:42:06,401
Zastanawiasz się kiedykolwiek,
czemu taki jesteś?
520
00:42:06,485 --> 00:42:11,198
Tak właśnie wyobrażasz sobie życie,
pełne światła i miłości...
521
00:42:12,824 --> 00:42:15,285
Co mam robić?
522
00:42:15,786 --> 00:42:17,829
Co? Nie rozumiem.
523
00:42:19,581 --> 00:42:21,291
Porozmawiaj z matką.
524
00:42:22,751 --> 00:42:25,170
Mamo? To ty?
525
00:42:25,254 --> 00:42:27,214
- Gali?
- Mamo?
526
00:42:27,297 --> 00:42:30,175
Pani Levy, rząd panią okłamuje.
527
00:42:30,676 --> 00:42:34,179
Mogę pani pomóc. Proszę zapisać adres.
528
00:43:24,396 --> 00:43:26,398
Napisy: Marzena Falkowska