1 00:00:08,217 --> 00:00:14,723 WDOWIA ZATOKA 2 00:00:47,631 --> 00:00:48,632 Halo? 3 00:00:51,468 --> 00:00:54,721 Le… Ledwo cię słyszę. 4 00:00:56,682 --> 00:00:57,683 Co? 5 00:01:00,102 --> 00:01:01,103 Gdzie? 6 00:01:02,187 --> 00:01:04,815 Spałem przez cały dzień? 7 00:01:44,021 --> 00:01:49,401 We wpisie była mowa o pladze, którą Gerrie sytuuje w 1702 roku. 8 00:01:50,402 --> 00:01:51,612 Na tej podstawie 9 00:01:52,237 --> 00:01:56,450 wydedukowaliśmy, że dziennik należał do Sarah Westcott Warren. 10 00:01:56,533 --> 00:01:57,659 No i… 11 00:01:58,660 --> 00:01:59,870 Proszę. 12 00:02:14,718 --> 00:02:15,719 Dziękuję. 13 00:02:16,720 --> 00:02:21,642 Uznaliśmy, że przeklęty przedmiot może być pogrzebany z Richardem Warrenem. 14 00:02:22,809 --> 00:02:25,687 Wyck zasugerował, żebyśmy go wykopali. 15 00:02:26,563 --> 00:02:28,148 Zrobiliśmy to. 16 00:02:30,567 --> 00:02:32,194 Co takiego zrobiliście? 17 00:02:33,362 --> 00:02:34,988 Wykopaliśmy trumnę Richarda Warrena. 18 00:02:38,408 --> 00:02:40,410 Wykopaliście ciało ojca-założyciela? 19 00:02:40,494 --> 00:02:42,246 - Tak. Jest tam. - Jest tutaj. 20 00:02:55,259 --> 00:02:56,593 Kompletnie wam odjebało? 21 00:02:56,677 --> 00:02:58,512 Posłuchaj, co mówi. 22 00:02:58,595 --> 00:03:00,681 - Boże. On tam jest? - Nie. Na górze. 23 00:03:00,764 --> 00:03:01,849 Przenieśliśmy go. 24 00:03:04,601 --> 00:03:05,853 Dlaczego… 25 00:03:05,936 --> 00:03:07,813 Dlaczego go przenieśliście? 26 00:03:07,896 --> 00:03:09,189 Bo wciąż żyje. 27 00:03:11,149 --> 00:03:12,484 Co? 28 00:03:12,568 --> 00:03:16,780 Byliśmy w stanie porozumiewać się na piśmie. 29 00:03:19,950 --> 00:03:20,951 Co? 30 00:03:21,034 --> 00:03:24,538 Richard Warren jest w tamtym pokoju. 31 00:03:24,621 --> 00:03:25,664 Czeka na ciebie. 32 00:03:26,540 --> 00:03:28,458 W jakim sensie… 33 00:03:28,542 --> 00:03:30,085 Dlaczego miałby na mnie czekać? 34 00:03:30,169 --> 00:03:33,463 Chce mówić z „Lordem Protektorem Wyspy”. Zakładamy, że to ty. 35 00:03:33,547 --> 00:03:35,924 Spójrz. Widzisz to? 36 00:03:36,008 --> 00:03:37,009 Hę? 37 00:03:39,011 --> 00:03:40,554 Tak. 38 00:03:42,806 --> 00:03:43,974 Idź tam 39 00:03:44,892 --> 00:03:46,935 i skłoń go, żeby ci powiedział, 40 00:03:47,561 --> 00:03:49,521 jak to, kurwa, otworzyć. 41 00:03:51,732 --> 00:03:53,275 - Nie! - Nie, nie! 42 00:03:53,942 --> 00:03:55,277 Nie… 43 00:03:55,360 --> 00:03:57,029 Nie próbuj zrobić tego sam. 44 00:03:57,779 --> 00:03:58,989 Niech on to zrobi. 45 00:03:59,698 --> 00:04:00,699 Proszę. 46 00:04:51,500 --> 00:04:53,210 Dam wam trochę prywatności. 47 00:05:05,514 --> 00:05:07,266 WITAJ JESTEM PATRICIA 48 00:05:09,977 --> 00:05:12,479 MASZ ŻAL O COŚ, CO POWIEDZIAŁAM? 49 00:05:27,953 --> 00:05:32,040 JESTEM BURMISTRZ TOM LOFTIS PRZYWÓDCA 50 00:05:37,796 --> 00:05:40,674 JAK SIĘ NAZYWASZ? 51 00:06:47,574 --> 00:06:48,700 Zapomniałem o jednym. 52 00:06:58,335 --> 00:07:00,087 Ty… ty możesz mówić? 53 00:07:02,214 --> 00:07:03,215 Owszem. 54 00:07:07,803 --> 00:07:09,054 Jak… 55 00:07:11,974 --> 00:07:13,684 Jak to możliwe, że wciąż żyjesz? 56 00:07:16,228 --> 00:07:22,359 Zostałem oszukany przez diabła i zdradzony przez maluczkich. 57 00:07:23,193 --> 00:07:26,363 Zła moc podtrzymuje mnie przy życiu. 58 00:07:28,073 --> 00:07:30,534 Co masz na myśli? To właśnie tym jest? 59 00:07:32,703 --> 00:07:33,745 Tak? 60 00:07:36,582 --> 00:07:39,501 Czy… Potrafisz to otworzyć? 61 00:07:47,968 --> 00:07:49,595 Rozluźnij je. 62 00:07:53,098 --> 00:07:54,641 Jasne. To znaczy… 63 00:07:54,725 --> 00:07:57,436 Mogę je… odrobinę rozluźnić. 64 00:08:12,492 --> 00:08:14,453 Tak. Zdejmijmy ci je. 65 00:08:44,816 --> 00:08:45,901 Co to jest? 66 00:08:47,778 --> 00:08:51,031 Myślałem, że to moje wybawienie. 67 00:08:52,950 --> 00:08:56,537 Nie mogliśmy znaleźć choćby robaków, by zaspokoić głód. 68 00:08:57,788 --> 00:08:59,957 Niektórzy jedli ciała, 69 00:09:00,541 --> 00:09:03,001 inni pożerali ziemię. 70 00:09:03,794 --> 00:09:10,259 Rozważałem, jak odebrać sobie życie, gdy to zobaczyłem. 71 00:09:15,764 --> 00:09:17,099 Wezmę torebkę. 72 00:09:25,858 --> 00:09:26,859 Co… 73 00:09:28,819 --> 00:09:30,320 Co takiego zobaczyłeś? 74 00:09:33,407 --> 00:09:36,159 Zwykły kęs pożywienia. 75 00:09:37,369 --> 00:09:39,079 Grzyb. 76 00:09:40,664 --> 00:09:42,165 Podziękowałem Bogu. 77 00:09:43,542 --> 00:09:46,545 Ale przybyło do mnie coś innego. 78 00:09:52,759 --> 00:09:54,178 Co to było? 79 00:09:57,598 --> 00:09:58,599 Demon? 80 00:10:00,058 --> 00:10:01,852 Sama wyspa? 81 00:10:03,478 --> 00:10:08,609 Umierałem z głodu i to coś też umierało z głodu. 82 00:10:09,943 --> 00:10:14,656 Zaoferowano mi pakt, który miał uratować moją osadę, 83 00:10:14,740 --> 00:10:18,076 a ja podpisałem ten pakt 84 00:10:18,160 --> 00:10:23,373 własną krwią, odchodami i nasieniem. 85 00:10:35,844 --> 00:10:38,055 Co zaoferowałeś w zamian? 86 00:10:39,056 --> 00:10:41,391 Gdybym odmówił, 87 00:10:42,476 --> 00:10:44,478 nikogo z was by tu nie było. 88 00:10:45,729 --> 00:10:47,314 Może tak byłoby lepiej. 89 00:10:48,190 --> 00:10:53,487 Łatwo osądzać, gdy wyspa kwitnie wokół ciebie. 90 00:10:53,570 --> 00:10:54,655 Kwitnie? 91 00:10:56,114 --> 00:11:00,244 Mój syn tkwi uwięziony na jebanym kawałku skały. 92 00:11:08,126 --> 00:11:10,546 To coś chyba do mnie przemówiło. 93 00:11:15,425 --> 00:11:16,426 Podążyłeś za tym? 94 00:11:16,510 --> 00:11:17,511 Nie. 95 00:11:20,305 --> 00:11:21,974 Czego chciało? 96 00:11:23,475 --> 00:11:29,481 Wie, że przerażeni ludzie są gotowi posuwać się do desperackich czynów. 97 00:11:31,775 --> 00:11:33,068 Co to oznacza? 98 00:11:36,154 --> 00:11:39,157 Chcę zobaczyć rzeczy moich dzieci. 99 00:11:55,257 --> 00:11:57,676 PŁÓCIENNA LALKA - DREWNIANA FIGURKA 100 00:12:07,477 --> 00:12:09,813 W każdej sekundzie spędzonej w trumnie 101 00:12:10,814 --> 00:12:12,774 wyobrażałem sobie ich śmierć. 102 00:12:56,235 --> 00:12:57,861 Sarah. 103 00:13:09,248 --> 00:13:10,249 To takie smutne. 104 00:13:31,228 --> 00:13:33,146 Dopóki żyją ludzie z moją krwią, 105 00:13:33,897 --> 00:13:37,276 obowiązuje przymierze. Ale jestem ostatni w mojej linii. 106 00:13:38,402 --> 00:13:39,778 Co przez to rozumiesz? 107 00:13:41,029 --> 00:13:42,447 Wypłyń ze mną w morze, 108 00:13:43,365 --> 00:13:47,661 za ten punkt, którego boją się marynarze. 109 00:13:49,246 --> 00:13:50,998 Gdy go przekroczę 110 00:13:52,499 --> 00:13:54,168 i klątwa zostanie ze mnie zdjęta, 111 00:13:55,335 --> 00:13:58,630 powinienem zestarzeć się i umrzeć. 112 00:13:59,798 --> 00:14:01,717 A kiedy zniknie mój ród, 113 00:14:02,217 --> 00:14:05,971 moja śmierć uwolni wyspę spod klątwy. 114 00:14:08,223 --> 00:14:10,767 Po pierwsze nie wiemy, że to go zabije. 115 00:14:10,851 --> 00:14:12,519 Tylko tak możemy się przekonać. 116 00:14:12,603 --> 00:14:15,898 Po drugie wyspa łatwo go nie wypuści. 117 00:14:15,981 --> 00:14:17,858 Tam i tak jest niebezpiecznie. 118 00:14:17,941 --> 00:14:21,528 Nocą, na morzu i to jeszcze na łodzi ze słabymi ludźmi. 119 00:14:21,612 --> 00:14:23,697 I nie, nie mówię o nim. 120 00:14:23,780 --> 00:14:25,824 Wszystko może się tam wydarzyć. 121 00:14:25,908 --> 00:14:29,745 Fakt, że tego nie wiesz, dowodzi, jakie to niebezpieczne. 122 00:14:34,625 --> 00:14:35,626 Zeszłej nocy… 123 00:14:39,379 --> 00:14:40,631 Poczułem jakąś obecność. 124 00:14:40,714 --> 00:14:41,715 Poczułem ją. 125 00:14:42,382 --> 00:14:44,801 Nie wiem, co to jest ani czego chce. 126 00:14:45,594 --> 00:14:47,179 Wiem, że musimy ją zniszczyć. 127 00:14:48,430 --> 00:14:50,015 Wiem, że musimy spróbować. 128 00:14:57,272 --> 00:14:59,775 Popłynie moją łodzią tylko w cholernej trumnie. 129 00:15:05,489 --> 00:15:08,325 Wyck z nami popłynie. 130 00:15:08,867 --> 00:15:12,579 Ale na nabrzeżu będą ludzie. 131 00:15:12,663 --> 00:15:18,961 Dlatego muszę zapytać, czy zgodziłbyś się wejść z powrotem do trumny. 132 00:15:19,545 --> 00:15:22,422 Tylko do czasu, aż znajdziemy się na łodzi. 133 00:15:26,385 --> 00:15:28,345 - Aż znajdziemy się na łodzi. - Tak. 134 00:15:34,101 --> 00:15:35,102 Tak. Dobrze. 135 00:15:36,395 --> 00:15:37,396 Tom. 136 00:15:46,113 --> 00:15:47,781 Cholera. 137 00:15:47,865 --> 00:15:49,116 Co on tutaj robi? 138 00:15:50,075 --> 00:15:53,620 Może ktoś mu zgłosił, że krzyczałam. Porozmawiam z nim. 139 00:15:53,704 --> 00:15:55,247 Co? Czekaj. Zaczekaj. 140 00:15:55,330 --> 00:15:56,331 Tom. 141 00:15:57,332 --> 00:15:58,333 Poradzę sobie. 142 00:16:06,258 --> 00:16:09,511 No cóż, Patricia znów atakuje. 143 00:16:09,595 --> 00:16:12,472 Zgubiłam klucze, znalazłam je. Miło cię widzieć… 144 00:16:12,556 --> 00:16:13,724 Dobrej nocy. 145 00:16:13,807 --> 00:16:14,975 Dobra. Wzajemnie. 146 00:16:15,058 --> 00:16:16,143 - Jasne. - Ty… 147 00:16:27,237 --> 00:16:28,739 Wracaj do domu. 148 00:16:33,744 --> 00:16:34,745 Patricia. 149 00:16:35,245 --> 00:16:37,206 Chodź tu. Wysiadaj z mojego jeepa. 150 00:16:37,289 --> 00:16:39,374 Co ty odwalasz? 151 00:16:39,458 --> 00:16:40,751 Patricia. 152 00:16:40,834 --> 00:16:41,960 Chodź tu. Wysiadaj… 153 00:16:44,129 --> 00:16:46,131 - Przysięgam… - O Boże. 154 00:16:47,674 --> 00:16:49,593 Patricia, co ty wyprawiasz? 155 00:16:49,676 --> 00:16:51,470 Słuchaj, Patricia! 156 00:16:52,554 --> 00:16:54,389 Przestań! Natychmiast przestań! 157 00:16:54,890 --> 00:16:55,974 Chodź tu! 158 00:16:56,558 --> 00:16:57,559 Chodźmy. 159 00:17:36,682 --> 00:17:41,520 Rybacy przekonują się na własnej skórze, że ciężko oddalić się od wyspy. 160 00:17:41,603 --> 00:17:45,524 To nasz trójkąt bermudzki. 161 00:17:48,402 --> 00:17:52,739 Zatrzymamy się na dwie minuty przed dotarciem do tej granicy. 162 00:17:54,575 --> 00:17:56,952 To strefa śmierci. 163 00:17:57,035 --> 00:17:58,954 Po jej przekroczeniu włączy się światełko. 164 00:18:00,747 --> 00:18:05,669 Po wypłynięciu za tę boję ludzie tacy jak ja już nie wracają. 165 00:18:08,088 --> 00:18:11,842 Zatrzymam łódź dwie minuty od celu. 166 00:18:11,925 --> 00:18:16,263 Tam umieścisz go w łódce i dalej zabierzesz go sam. 167 00:18:17,347 --> 00:18:20,392 Dwie minuty nie są dla ciebie trochę zbyt ryzykowne? 168 00:18:21,977 --> 00:18:24,646 Dalej nie zdołasz popłynąć. 169 00:18:27,816 --> 00:18:32,154 Zabierzmy go za linię boi i wyślijmy do Piekła, żeby to zakończyć. 170 00:18:34,239 --> 00:18:36,617 Diabeł unosi się nad tym miastem, 171 00:18:37,117 --> 00:18:38,368 opanował je. 172 00:18:38,952 --> 00:18:40,996 Mieszkańcy należą do niego. 173 00:18:41,496 --> 00:18:44,833 Zło zatriumfowało tu nad dobrem. 174 00:18:45,709 --> 00:18:47,461 Spójrz na mój kościół. 175 00:18:47,544 --> 00:18:49,171 Nie mam parafii… 176 00:18:49,963 --> 00:18:52,716 Mam… Mam zioło… jeśli chcesz. 177 00:18:52,799 --> 00:18:55,552 Musielibyśmy tylko zapalić na zewnątrz. 178 00:18:56,970 --> 00:18:59,056 Twój tata niedługo wraca? 179 00:18:59,139 --> 00:19:00,766 Nie, jeszcze nie. 180 00:19:02,392 --> 00:19:03,685 Dobry wieczór. 181 00:19:03,769 --> 00:19:04,978 Jaki ma problem? 182 00:19:06,355 --> 00:19:07,731 Sam nie wiem… 183 00:19:10,359 --> 00:19:12,903 Dawniej myślałem, że boi się wszystkiego. 184 00:19:12,986 --> 00:19:15,072 Ale teraz uważam go po prostu za kłamcę. 185 00:19:19,910 --> 00:19:20,994 Chcesz sprawdzić? 186 00:19:25,666 --> 00:19:27,167 Jego pokój jest na górze? 187 00:19:29,503 --> 00:19:31,171 Kelly… Okej… 188 00:19:32,256 --> 00:19:35,968 Opuść Whitewood dziś wieczorem. Zaklinam cię. 189 00:19:36,051 --> 00:19:40,180 - Co to za moc? - Wyjedź, nim będzie za późno. 190 00:19:41,640 --> 00:19:44,601 Kelly, nie wiem… Nie powinniśmy tam wchodzić. 191 00:19:46,478 --> 00:19:48,981 Jeśli naprawdę cię okłamuje, nie może cię karać. 192 00:19:49,565 --> 00:19:51,775 To się nazywa „moralna przewaga”. 193 00:19:58,198 --> 00:19:59,950 SZERYF 194 00:20:17,301 --> 00:20:19,469 Nie aresztujesz mnie? 195 00:20:20,387 --> 00:20:21,763 Nie. 196 00:20:21,847 --> 00:20:24,183 Nie dam rady tego słuchać przez całą noc. 197 00:20:26,143 --> 00:20:28,687 Ale nie wiem, co robić, Patricia. 198 00:20:29,313 --> 00:20:31,398 Odbieram teraz dziwne telefony. 199 00:20:31,899 --> 00:20:33,650 Kurwa, wyciągam ludzi z oceanu. 200 00:20:33,734 --> 00:20:35,819 Muszę wiedzieć, co tu się odwala. 201 00:20:36,320 --> 00:20:37,571 Nie wiem, o co ci chodzi. 202 00:20:38,113 --> 00:20:41,366 Myślę, że doskonale wiesz, o co mi chodzi. 203 00:20:41,867 --> 00:20:45,162 Jesteś lojalna wobec Loftisa, ale ludzie plotkują, 204 00:20:46,288 --> 00:20:49,291 formują jakieś komitety czy inne bzdury. 205 00:20:49,374 --> 00:20:50,792 I trudno im się dziwić. 206 00:20:51,293 --> 00:20:54,171 Nikt nie może się do niego dobić od 24 godzin. 207 00:20:54,254 --> 00:20:56,089 Po prostu nie rozumieją, co robi. 208 00:20:56,173 --> 00:20:58,258 To wytłumacz mi, co takiego robi. 209 00:20:59,176 --> 00:21:00,177 Hę? 210 00:21:01,345 --> 00:21:05,390 Bo inaczej zrobi się to niebezpieczne dla mnie, mojej żony 211 00:21:05,474 --> 00:21:07,267 i każdego na tej wyspie. 212 00:21:08,310 --> 00:21:10,687 Nie mogę. Mówili, żeby nie siać paniki. 213 00:21:10,771 --> 00:21:15,067 Chryste. Czemu miałbym panikować? 214 00:21:20,989 --> 00:21:22,032 No weź, Patricia. 215 00:21:24,493 --> 00:21:26,620 Wiesz, że zawsze jestem po twojej stronie. 216 00:21:45,597 --> 00:21:48,141 …jakieś półtora kilometra od wyspy. Niska widoczność. 217 00:21:55,399 --> 00:21:56,441 Co? Co to jest? 218 00:21:56,525 --> 00:21:58,235 Wyspa gra z nami w gierki. 219 00:22:03,615 --> 00:22:04,825 Upewnij się… 220 00:22:04,908 --> 00:22:07,578 Upewnij się, że trumna jest zabezpieczona. 221 00:22:07,661 --> 00:22:09,121 Sprawdzę pod pokładem. 222 00:22:28,265 --> 00:22:29,474 Kto idzie? 223 00:22:32,895 --> 00:22:33,896 Witaj. 224 00:22:34,855 --> 00:22:36,064 Wiem, że to ty. 225 00:22:36,940 --> 00:22:37,941 Proszę. 226 00:22:38,775 --> 00:22:39,902 Powiedz coś. 227 00:22:40,944 --> 00:22:43,697 - Duszę się! - Wszystko dobrze. 228 00:22:43,780 --> 00:22:46,783 Oddychaj głęboko. 229 00:22:46,867 --> 00:22:51,079 Dzięki Bogu. Niech Bóg ma cię w opiece. 230 00:22:54,458 --> 00:22:56,126 Wypuścisz mnie teraz? 231 00:23:01,215 --> 00:23:04,176 Posłuchaj, nie mogę. Bardzo mi przykro. 232 00:23:08,096 --> 00:23:10,140 - Obiecałeś mi to. - Wiem. 233 00:23:10,224 --> 00:23:14,478 Zdaję sobie sprawę, ale… naprawdę mi przykro. 234 00:23:18,315 --> 00:23:19,483 Pierdol się. 235 00:23:21,610 --> 00:23:23,904 - Mam się pierdolić? - Powiedziałem: „Pierdol się”. 236 00:23:24,655 --> 00:23:25,739 Sam się pierdol! 237 00:23:25,822 --> 00:23:28,033 Ja? Ty się pierdol! 238 00:23:28,116 --> 00:23:29,535 Spierdalaj. 239 00:23:33,539 --> 00:23:34,915 Wciąż tu jesteś? 240 00:23:36,667 --> 00:23:39,169 Domaga się, żeby go wypuścić. 241 00:23:41,338 --> 00:23:44,132 Nigdy nie zrozumiem, jak dostałeś swoją pracę. 242 00:23:46,093 --> 00:23:47,719 Czemu przychodzisz z tym do mnie? 243 00:23:48,929 --> 00:23:50,514 - Nie prosi o wiele… - Tak. 244 00:23:50,597 --> 00:23:55,519 Daj palec, a weźmie całą rękę. Nie uwolnię tego czegoś. 245 00:23:56,186 --> 00:23:58,939 Nie można ufać człowiekowi, który wie, że czeka go śmierć. 246 00:23:59,022 --> 00:24:01,275 Cóż, to trudne… 247 00:24:01,358 --> 00:24:03,902 Jasne, że tak! Kurwa, jasne, że to trudne! 248 00:24:22,087 --> 00:24:23,088 Spójrz. 249 00:24:26,967 --> 00:24:29,970 Mój najlepszy przyjaciel, Mark Doyle. I jego siostra. 250 00:24:31,513 --> 00:24:32,723 Moja dziewczyna, Gerrie. 251 00:24:36,768 --> 00:24:37,936 Gerrie Doyle? 252 00:24:39,021 --> 00:24:40,230 Zgadza się. 253 00:24:42,816 --> 00:24:44,318 Gerrie z muzeum? 254 00:24:44,902 --> 00:24:45,903 Tak jest. 255 00:24:46,778 --> 00:24:48,947 Gerrie Doyle z Towarzystwa Historycznego? 256 00:24:49,031 --> 00:24:50,574 - Mówiłem, to ta. - Wybacz. 257 00:24:56,288 --> 00:24:57,664 Miałem szesnaście lat. 258 00:24:59,166 --> 00:25:01,210 To był trudny okres na wyspie. 259 00:25:04,296 --> 00:25:05,797 Trwał lockdown. 260 00:25:07,090 --> 00:25:10,469 Mieliśmy godzinę policyjną, ludzie znikali. 261 00:25:12,095 --> 00:25:15,516 Idealny moment na wyprawę na ryby. 262 00:25:17,059 --> 00:25:19,645 Razem z czterema kumplami postanowiliśmy ukraść łódź, 263 00:25:19,728 --> 00:25:22,439 wypłynąć na białe fale i się sprawdzić. 264 00:25:22,523 --> 00:25:23,732 Tak. 265 00:25:26,276 --> 00:25:29,488 Najpierw uderzyło w dno. Potężny huk. 266 00:25:30,155 --> 00:25:31,823 To coś było ogromne. 267 00:25:32,407 --> 00:25:34,618 Wiadomo było, że w kilka sekund rozerwie łódź. 268 00:25:35,327 --> 00:25:36,995 I nagle Ricky mówi, że widział… 269 00:25:38,455 --> 00:25:39,706 Widział mackę. 270 00:25:41,500 --> 00:25:45,754 I nagle znów stajemy się małymi dziećmi, wołającymi za matkami, 271 00:25:45,838 --> 00:25:46,839 a ja… 272 00:25:46,922 --> 00:25:50,551 Uświadamiam sobie, że muszę się stamtąd wynosić. 273 00:25:51,677 --> 00:25:55,430 Zanim zatoniemy. Zanim nas wszystkich pożre. 274 00:25:56,139 --> 00:25:58,475 Więc zaczynam płynąć. 275 00:25:59,935 --> 00:26:03,480 I nagle… czuję, że to coś chwyta mnie za stopę. 276 00:26:06,066 --> 00:26:07,484 Tak strasznie się bałem. 277 00:26:07,568 --> 00:26:10,737 Ciągnie mnie, a ja próbuję się uwolnić. 278 00:26:12,614 --> 00:26:17,786 I wtedy orientuję się, że to Mark, który błaga, żebym mu pomógł. 279 00:26:19,204 --> 00:26:20,205 Teraz… 280 00:26:21,707 --> 00:26:23,750 obaj jesteśmy ściągani na dno… 281 00:26:24,418 --> 00:26:26,670 I widzę pod nim to coś. 282 00:26:27,629 --> 00:26:30,591 Ciągnie nas w swoją stronę, a ja… 283 00:26:36,013 --> 00:26:37,264 Kopię i wyrywam się Markowi. 284 00:26:39,600 --> 00:26:40,684 Wyrywam mu się. 285 00:26:43,979 --> 00:26:45,606 Wyck, to nie była twoja wina. 286 00:26:47,107 --> 00:26:50,903 Opowiedziałem ci to tylko po to, żebyś choć raz mnie posłuchał. 287 00:26:50,986 --> 00:26:53,405 Nie wypuszczaj go! 288 00:26:56,200 --> 00:26:58,785 Już go wypuściłem. 289 00:27:08,462 --> 00:27:10,214 Ledwo stoi. 290 00:27:11,590 --> 00:27:13,133 Niech cię piekło pochłonie. 291 00:27:13,759 --> 00:27:15,594 Tak. Tak. 292 00:27:31,735 --> 00:27:32,778 Tak. 293 00:27:37,491 --> 00:27:39,493 Zamykają je, kiedy coś ukrywają. 294 00:28:07,521 --> 00:28:09,147 To twoja mama? 295 00:28:10,732 --> 00:28:12,234 Była taka ładna. 296 00:28:21,118 --> 00:28:23,412 Mówiłeś, że zmarła podczas porodu. 297 00:28:27,332 --> 00:28:28,333 Tak było. 298 00:28:41,638 --> 00:28:42,764 Znałem ją. 299 00:28:44,725 --> 00:28:46,393 To smutniejsze, niż myślałam. 300 00:28:46,476 --> 00:28:48,312 Myślałam, że to będzie fajna tajemnica. 301 00:28:49,479 --> 00:28:53,066 Moja teoria jest taka, że ta wyspa deprawuje. 302 00:28:53,150 --> 00:28:54,902 Może i mnie by to spotkało. 303 00:28:54,985 --> 00:28:58,780 Byłabym kolejnym strasznym wydarzeniem z naszej historii. 304 00:28:59,489 --> 00:29:00,741 Kto to może wiedzieć? 305 00:29:01,909 --> 00:29:04,411 Okej, wiem, jak to brzmi. Rozumiem. 306 00:29:04,494 --> 00:29:07,915 Patricia oszalała. W porządku. 307 00:29:16,381 --> 00:29:18,800 Tak. Odpadam. 308 00:29:20,344 --> 00:29:21,470 Wierzysz mi? 309 00:29:21,553 --> 00:29:23,055 Po prostu nie chcę się przekonać. 310 00:29:24,181 --> 00:29:27,059 Nie podobało mi się tu wcześniej i wcale nie jest lepiej. 311 00:29:27,142 --> 00:29:29,186 Powiedziałam ci tylko część… 312 00:29:29,269 --> 00:29:30,562 I wiesz co? 313 00:29:30,646 --> 00:29:31,730 To mi wystarczy. 314 00:29:32,981 --> 00:29:35,817 Więcej nie potrzebuję. 315 00:29:35,901 --> 00:29:37,986 Więcej nie trzeba. Nie chcę wiedzieć reszty. 316 00:29:38,070 --> 00:29:39,071 Zrób coś dla mnie. 317 00:29:39,655 --> 00:29:43,116 Przekaż mojemu kumplowi, burmistrzowi, moje wypowiedzenie. 318 00:29:43,200 --> 00:29:44,201 To tyle. 319 00:29:44,701 --> 00:29:45,702 - Hę? - Okej. 320 00:29:45,786 --> 00:29:48,789 Nie krępuj się, możesz wysiąść. 321 00:29:49,706 --> 00:29:51,917 - Okej. - To cholerstwo i tak jest zepsute. 322 00:29:53,836 --> 00:29:55,462 Jutro może będzie w porządku. 323 00:29:56,171 --> 00:29:57,464 No cóż… 324 00:29:58,465 --> 00:29:59,716 To brzmi obiecująco. 325 00:30:01,009 --> 00:30:02,636 Życzę wam wszystkim powodzenia. 326 00:30:05,514 --> 00:30:06,723 Dziękuję. 327 00:30:37,796 --> 00:30:39,715 Chodźcie, chłopcy 328 00:30:39,798 --> 00:30:44,344 Zapracujmy na swoją dniówkę 329 00:30:44,928 --> 00:30:48,140 Któż będzie ostatni? 330 00:30:48,223 --> 00:30:49,808 Znasz to, Wyck? 331 00:30:51,059 --> 00:30:57,441 Wsiądziemy na pokład i dziś wypłyniemy 332 00:30:57,983 --> 00:31:02,362 Któż będzie ostatni? 333 00:31:23,550 --> 00:31:24,843 Zbliżamy się. 334 00:31:26,220 --> 00:31:27,888 Przygotuj łódkę. 335 00:31:30,557 --> 00:31:32,809 Ciekawe, jakie będą moje ostatnie słowa. 336 00:31:35,312 --> 00:31:36,939 Czy będę myślał o dzieciach? 337 00:31:39,525 --> 00:31:43,403 O czymś trywialnym? O jakichś błahych urazach? 338 00:31:46,490 --> 00:31:47,908 Czy będę myślał o matce? 339 00:31:52,454 --> 00:31:54,456 A może powiem: „Proszę, Boże, 340 00:31:56,166 --> 00:31:57,251 pozwól mi żyć”? 341 00:32:05,259 --> 00:32:08,345 Gdybym dożył do sześćdziesiątki, byłbym całkiem zadowolony. 342 00:32:44,339 --> 00:32:46,175 Nie, nie, nie… 343 00:33:18,081 --> 00:33:19,291 Płyńmy dalej. 344 00:33:31,970 --> 00:33:34,890 Kapitan wzywa 345 00:33:36,225 --> 00:33:40,020 Kurs na sterburtę 346 00:33:41,522 --> 00:33:46,610 Ale kto będzie ostatni? 347 00:33:48,487 --> 00:33:52,199 Wiatr ze wschodu 348 00:33:52,282 --> 00:33:54,701 Nie zatrzyma nas 349 00:33:55,827 --> 00:33:58,539 Choć ryb niewiele 350 00:33:59,456 --> 00:34:02,334 A woda czarna 351 00:34:03,126 --> 00:34:05,128 Potrzebujemy innego planu. 352 00:34:10,467 --> 00:34:12,844 Skurwysynu! Dawaj to! 353 00:34:12,928 --> 00:34:14,888 - Chcę żyć! - Dawaj to! 354 00:34:14,972 --> 00:34:18,809 Puszczaj mnie, wielki niedźwiedziu! Puszczaj, skurwysynu! 355 00:34:18,891 --> 00:34:21,061 Wepchnę ci kutasa w gardło! 356 00:34:24,815 --> 00:34:26,233 Cholera! 357 00:34:28,235 --> 00:34:30,987 Bierz harpun! Już! 358 00:34:36,368 --> 00:34:39,746 Nie chcę umierać! Nie chcę! 359 00:35:45,437 --> 00:35:49,274 - Do trumny z nim! - Nie! Nie! 360 00:35:49,358 --> 00:35:51,193 - Zostań tam. - Już! 361 00:35:56,657 --> 00:35:58,033 Dajcie mi żyć! 362 00:35:59,576 --> 00:36:00,577 Dajcie mi żyć! 363 00:36:01,828 --> 00:36:04,456 Dajcie mi żyć! 364 00:36:04,540 --> 00:36:06,083 Leżeć! 365 00:36:21,557 --> 00:36:23,183 Nie chcę umierać! 366 00:36:31,066 --> 00:36:32,150 Dzięku… 367 00:36:40,742 --> 00:36:43,579 Dajcie mi żyć! 368 00:37:05,809 --> 00:37:07,269 Cholera. 369 00:37:10,105 --> 00:37:11,148 Cholera. 370 00:37:24,661 --> 00:37:25,954 Cholera. 371 00:37:44,640 --> 00:37:45,724 Wyck! 372 00:37:48,435 --> 00:37:49,645 Wyck! 373 00:37:52,022 --> 00:37:53,524 Wyck! 374 00:38:31,228 --> 00:38:32,980 - Myślałem, że nie żyjesz! - Tak? 375 00:38:33,063 --> 00:38:35,899 - To co robiłeś tam na dole? - Szukałem flar. 376 00:38:35,983 --> 00:38:38,694 Żeby mogli cię znaleźć? Chrzanić to. 377 00:38:39,403 --> 00:38:41,029 Co za gówno… 378 00:38:43,282 --> 00:38:45,158 Dlaczego to przesunąłeś? 379 00:39:06,763 --> 00:39:07,890 Dobrze się spisałeś. 380 00:39:11,185 --> 00:39:12,186 Dziękuję. 381 00:39:15,063 --> 00:39:16,857 Zajebiście się spisałem. 382 00:39:24,364 --> 00:39:26,074 Czekaj, sprawdziłeś trumnę? 383 00:39:26,158 --> 00:39:27,159 O tak. 384 00:39:27,826 --> 00:39:29,786 Dużo żeberek i kiełbasek wiedeńskich. 385 00:39:32,956 --> 00:39:34,249 Przynajmniej nie śpiewa. 386 00:40:14,289 --> 00:40:17,042 No idealnie. Skopałeś moją walizkę ze schodów, 387 00:40:17,125 --> 00:40:20,045 - kulawy debilu. - Po prostu spadła. Przepraszam. 388 00:40:20,128 --> 00:40:23,006 Te kółka samonastawne to idiotyzm. 389 00:40:23,090 --> 00:40:24,925 To najgorsze miejsce, w jakim nocowałem. 390 00:40:25,008 --> 00:40:28,762 - Dobrze. To wychodź. - Śmierdzisz, jakby kapusta zesrała się… 391 00:40:28,846 --> 00:40:30,430 - To… - …w dziecięcą pieluchę. 392 00:42:12,032 --> 00:42:14,034 NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK