1 00:00:11,345 --> 00:00:13,472 Wszystko gra? 2 00:00:13,597 --> 00:00:15,641 Ale to takie smutne. 3 00:00:15,974 --> 00:00:19,269 - "Rudolf"? - Naśmiewają się z jego nosa. 4 00:00:19,728 --> 00:00:23,899 Co z tego, że jest inny? A Mikołaj zabrania mu być w drużynie? 5 00:00:24,024 --> 00:00:27,486 Jakby sam był ideałem? Gruby chuj. 6 00:00:30,781 --> 00:00:32,323 Chodź tu. 7 00:00:34,201 --> 00:00:36,828 - Jak Święto Dziękczynienia? - Dobrze. 8 00:00:36,954 --> 00:00:39,998 "Dobrze"? Płacą ci za opowieści, postaraj się. 9 00:00:40,165 --> 00:00:41,875 Miło cię widzieć. 10 00:00:42,000 --> 00:00:44,503 Dobrze, byliśmy z Katie tutaj. 11 00:00:44,962 --> 00:00:49,883 Tylko że... coś ją dręczyło i nie chciała powiedzieć co. 12 00:00:50,425 --> 00:00:54,721 I była smutna. Uwielbiam bitą śmietanę na dnie. 13 00:00:54,846 --> 00:00:58,267 - Ile ich pijesz tygodniowo? - To wyłącznie mój problem 14 00:00:58,392 --> 00:01:00,310 i nie chcę go rozwiązywać. 15 00:01:00,435 --> 00:01:04,897 Daję tylko znać, że Cristle wróciła, gdybyś chciał się przywitać. 16 00:01:05,482 --> 00:01:06,942 Jak się czuje? 17 00:01:07,067 --> 00:01:10,153 Pogadam z nią później, dzięki. 18 00:01:11,113 --> 00:01:12,823 Unikasz mnie? 19 00:01:12,948 --> 00:01:15,659 Cześć. Nie, właśnie miałem podejść. 20 00:01:15,784 --> 00:01:17,703 Darujmy sobie. 21 00:01:17,953 --> 00:01:20,664 Przygotowałam nawet listę zasad, 22 00:01:20,789 --> 00:01:23,584 byśmy mogli przetrwać ostatnie 8 dni w pracy. 23 00:01:25,085 --> 00:01:28,672 Zakaz obcisłych spodni czy luźno spływających po kroczu. 24 00:01:28,797 --> 00:01:31,133 To dotyczy bardziej mnie. 25 00:01:31,258 --> 00:01:33,551 - Też się zastosuję. - Dobrze. 26 00:01:33,676 --> 00:01:37,764 - Żadnej uwodzącej szarmanckości. - Ale i tak będę miły. 27 00:01:39,390 --> 00:01:44,729 Dobra. Żadnych uśmiechów czy pokazywania języka. To dla mnie ważne. 28 00:01:44,854 --> 00:01:47,941 Jasne. Nie wiem, czy zdarzyło mi się pokazać język. 29 00:01:48,066 --> 00:01:50,569 Gdy tylko otwierasz usta. 30 00:01:50,694 --> 00:01:53,864 - Będę... Dobra. - Teraz wyjdę, 31 00:01:53,947 --> 00:01:57,491 - nie rozbieraj mnie wzrokiem. - Postaram się. 32 00:02:01,246 --> 00:02:03,248 - Robisz to. - Trochę. 33 00:02:04,166 --> 00:02:06,251 W ROLACH GŁÓWNYCH 34 00:02:19,097 --> 00:02:21,183 ROOSTER 35 00:02:23,935 --> 00:02:26,146 SCENARIUSZ 36 00:02:26,355 --> 00:02:28,273 REŻYSERIA 37 00:02:29,483 --> 00:02:34,321 Jak pamiętacie, nasz kurs nosi nazwę "Sztuka wciągania", 38 00:02:34,446 --> 00:02:39,951 zatem wiele uwag dotyczy właśnie tego: angażowania czytelnika. 39 00:02:40,118 --> 00:02:42,663 Napisałem książkę "Kwiat moczarów". 40 00:02:42,746 --> 00:02:46,750 Rooster dostaje w niej list od dawnej flamy, o treści: 41 00:02:47,501 --> 00:02:51,463 "Niezatrzymanie cię było błędem mojego życia, 42 00:02:51,880 --> 00:02:55,384 ale jeśli to czytasz, to zapewne nie żyję". 43 00:02:55,634 --> 00:02:58,720 - Refleksje? - Stary, kto pisze listy? 44 00:02:58,970 --> 00:03:01,765 I dlaczego go nie dokończyła? 45 00:03:02,182 --> 00:03:04,142 Może coś jej groziło? 46 00:03:04,226 --> 00:03:07,604 Ale zdążyła kupić znaczek i pójść na pocztę? 47 00:03:08,397 --> 00:03:12,359 - Starzy ludzie często mają znaczki. - Co jest nie tak w znaczkach? 48 00:03:12,484 --> 00:03:14,903 W całości ma to sens. To super książka. 49 00:03:15,070 --> 00:03:18,323 Tommy, brak mi słów, by wyrazić radość z tego, 50 00:03:18,448 --> 00:03:20,992 że znów uczestniczysz w zajęciach. 51 00:03:21,159 --> 00:03:25,579 - Mojego udziału pan nie komentuje. - Wiem. Proszę. 52 00:03:26,123 --> 00:03:27,582 A minus. 53 00:03:27,708 --> 00:03:31,670 To wszystko na dziś, bierzcie się do pracy nad druga wersją. Twoja... 54 00:03:33,714 --> 00:03:36,841 - Patrz: Adderall i energetyk. - Niezawodne. 55 00:03:37,384 --> 00:03:39,136 - Nara, Grg. - Nara. 56 00:03:42,139 --> 00:03:43,390 W porządku? 57 00:03:43,515 --> 00:03:47,644 Student psychologii pomaga mi wizualizować ciebie bez narządów. 58 00:03:47,769 --> 00:03:51,189 Tylko pusty, bezwłosy przód. 59 00:03:52,065 --> 00:03:55,652 Chcę ci pomóc poprawić wyniki na innych zajęciach. 60 00:03:56,278 --> 00:03:59,740 - Przydałoby się. - W moim gabinecie, 15:00 punkt? 61 00:04:00,198 --> 00:04:02,617 - Dawaj. - Dawaj. To twoja. 62 00:04:03,285 --> 00:04:04,953 Masz co robić. 63 00:04:07,539 --> 00:04:09,291 Wejdź głębiej 64 00:04:16,423 --> 00:04:18,966 Fantastyczna kamizelka, dzięki. 65 00:04:19,134 --> 00:04:23,638 Neopren podnosi temperaturę ciała. I podkreśla buły. 66 00:04:23,764 --> 00:04:25,474 Nosiłbym ją do kolacji. 67 00:04:25,599 --> 00:04:29,436 Coś nowego w sprawie Biotecha? Dojrzewasz do decyzji? 68 00:04:29,561 --> 00:04:32,522 Przeprowadzka byłaby trudna, a Archie... 69 00:04:32,773 --> 00:04:37,652 okazuje zainteresowanie dzieckiem. Sporządził listę pretensjonalnych imion, 70 00:04:37,778 --> 00:04:41,448 - ale nie dam Robin synowi lub córce. - Kto by dał? 71 00:04:41,698 --> 00:04:44,993 Jeśli się nie zaangażuje, powinnam przyjąć pracę, prawda? 72 00:04:46,369 --> 00:04:48,663 Mogę zacytować Roosevelta? 73 00:04:48,747 --> 00:04:51,416 - Wolałabym nie. - Dobrze. 74 00:04:52,082 --> 00:04:54,628 W życiu czeka cię wiele prób. 75 00:04:54,961 --> 00:04:58,799 Musisz mieć oczy otwarte na to, co świat ci mówi, i dasz sobie radę. 76 00:04:59,841 --> 00:05:02,844 - Dziękuję. - "Wiara to połowa sukcesu". 77 00:05:03,178 --> 00:05:06,890 - Przemycił pan Roosevelta, co? - To silniejsze ode mnie. 78 00:05:08,600 --> 00:05:12,562 To... dlaczego mamy takie same kapelutki? 79 00:05:12,687 --> 00:05:16,066 To może być nasza zajawka. Kapelutki Boys. 80 00:05:16,817 --> 00:05:19,778 - Spierdalaj. - Chciałbyś. - Maciora na zawsze. 81 00:05:19,903 --> 00:05:22,239 - Chłopaki! - Rooster! 82 00:05:22,364 --> 00:05:27,244 Widzieliście Tommy'ego? Mieliśmy się spotkać i nie przyszedł. 83 00:05:27,369 --> 00:05:29,162 Na ekonomię też nie. 84 00:05:29,287 --> 00:05:33,332 Może się obraził, bo on nie zaprosił go do Kapelutki Boysów. 85 00:05:33,457 --> 00:05:36,920 - Spierdalajcie. - Tak trzymać, Kapelutki Boys! 86 00:05:37,087 --> 00:05:41,550 - Nawet nie wiesz, co to jest! - Nie. Panowie. Maciora. 87 00:05:42,259 --> 00:05:46,763 Walt, dostałam SMS-a, nie powołam grupy operacyjnej do sprawy maskotki, 88 00:05:46,888 --> 00:05:48,723 nie oddzwaniaj. 89 00:05:48,849 --> 00:05:52,894 - Oddzwoni. Przepraszam. - Spoko, pasuje mi ten tryb szefowej. 90 00:05:53,103 --> 00:05:54,604 Dzięki. Zignoruj. 91 00:05:54,729 --> 00:05:57,816 Chciałam porozmawiać o twoim wierszu "Defloracja". 92 00:05:58,066 --> 00:06:01,319 Rozumie pani, że ja to defloruję Elia? 93 00:06:01,444 --> 00:06:03,738 Nie wszyscy muszą o tym wiedzieć. 94 00:06:03,864 --> 00:06:07,158 Jesteś moją muzą, ale zaczekaj na zewnątrz. 95 00:06:07,742 --> 00:06:09,452 Wiersz jest świetny. 96 00:06:09,578 --> 00:06:13,498 Pierwszy raz napisałaś coś... osobistego. 97 00:06:13,790 --> 00:06:17,168 - Dzięki! - Mógłby się znaleźć w "Przeglądzie". 98 00:06:17,294 --> 00:06:19,671 Zaznaczyłam kilka miejsc, 99 00:06:19,796 --> 00:06:23,675 gdzie mogłabyś odsłonić się jeszcze bardziej. 100 00:06:24,551 --> 00:06:25,969 Co ty na to? 101 00:06:26,136 --> 00:06:30,473 -Napizgam się mikrodawkami i zobaczymy. - Nie muszę wiedzieć jak. 102 00:06:30,682 --> 00:06:33,768 Jestem podjarana na obiecującą studentkę. 103 00:06:34,019 --> 00:06:36,187 - Eva jest taka zdolna. - Owszem. 104 00:06:36,521 --> 00:06:39,608 Nie zachęcaj jej, jest moja. 105 00:06:39,733 --> 00:06:42,235 Świat ma mnóstwo prozaików. 106 00:06:42,360 --> 00:06:44,321 No bo co to ma być? 107 00:06:44,571 --> 00:06:48,450 - Robią to, bo jestem w mieście. - Wiesz, co robią dla poetów? 108 00:06:48,575 --> 00:06:51,077 Wszyscy szaleją? 109 00:06:53,079 --> 00:06:56,041 - Nie jesteś dowcipny. - Ta wściekła mina! 110 00:06:59,085 --> 00:07:00,128 Hej. 111 00:07:01,212 --> 00:07:03,924 Zostawiam otwarte dla naszego bezpieczeństwa. 112 00:07:04,507 --> 00:07:09,179 Wiem, że musiało to dziwnie wyglądać, ale nie podglądałem pępka. 113 00:07:09,262 --> 00:07:13,099 Nie szkodzi, bo to dobrze, że widzę, jaki jesteś nienormalny. 114 00:07:13,516 --> 00:07:15,435 - Dziękuję. - Ale musisz mi pomóc. 115 00:07:15,852 --> 00:07:17,687 Co się dzieje? 116 00:07:18,146 --> 00:07:20,982 - Tommy chce rzucić studia. - Nie... 117 00:07:21,149 --> 00:07:23,777 Jestem wściekła. To dla niego szansa! 118 00:07:24,152 --> 00:07:26,404 Nie dopuszczę do tego. 119 00:07:26,529 --> 00:07:28,448 Mogę się zaangażować? 120 00:07:28,573 --> 00:07:31,618 - Uderz go, jeśli trzeba. - Nie będę go bił. 121 00:07:31,743 --> 00:07:34,746 - Kocham go, ale czasem nienawidzę. - Jasne. 122 00:07:34,871 --> 00:07:38,500 - Wiesz, że ważył 6 kg przy porodzie? - Kto by pomyślał? 123 00:07:39,542 --> 00:07:40,961 Dziękuję. 124 00:07:42,379 --> 00:07:44,422 Crystal... 125 00:07:44,798 --> 00:07:46,299 załatwię to. 126 00:07:47,509 --> 00:07:49,844 - Nie rób tego. - Czego? 127 00:07:50,512 --> 00:07:53,348 - Nie podrywaj mnie. - To nie to, 128 00:07:53,473 --> 00:07:56,768 chcę pomóc twojemu synowi. Tylko pomóc twojemu synowi. 129 00:07:59,229 --> 00:08:01,022 - Dziękuję. - Proszę. 130 00:08:01,147 --> 00:08:04,401 Odejście Jugosławii od Sowietów. 131 00:08:04,526 --> 00:08:08,780 W tym odcinku: fałszowane listy, a nawet epizod z Grekami. 132 00:08:08,863 --> 00:08:11,241 Uwielbiam tych śniadych drani. 133 00:08:12,283 --> 00:08:14,244 Tego nie pisz, wezmę to. 134 00:08:14,911 --> 00:08:18,415 Dobra, zaczynajmy. Co wywołało scysję kochanków? 135 00:08:18,540 --> 00:08:19,749 Liv? 136 00:08:19,874 --> 00:08:23,586 Tito nie chciał, by Stalin sterował polityką Jugosławii. 137 00:08:23,712 --> 00:08:25,588 Genialna, jak zawsze. 138 00:08:25,880 --> 00:08:29,175 - Wróciliśmy! - Nie zdejmij stanika. 139 00:08:29,300 --> 00:08:32,011 - Przynajmniej zna moje imię. - Moje też. 140 00:08:32,178 --> 00:08:36,182 ...rosnący opór w całym ZSRR. Tak, Liv? 141 00:08:36,265 --> 00:08:41,104 Heather zauważyła, że gospodarcza presja Zachodu nie była bez znaczenia. 142 00:08:41,563 --> 00:08:44,691 - Brawo, Heather. Dziękuję. - Brawo, Heather. 143 00:08:45,442 --> 00:08:47,277 Pizda. 144 00:08:48,570 --> 00:08:51,573 Moje panie. Mi casa to wasza casa. 145 00:08:52,907 --> 00:08:57,120 - Bardziej zachwycony sobą niż zwykle. - A to już wyczyn. 146 00:08:57,245 --> 00:09:00,957 Ostatnio mam wrażenie, że wykładam na wirtuozerskim poziomie. 147 00:09:01,875 --> 00:09:04,794 "Dobre mamy mają straszne myśli"? Co to? 148 00:09:05,211 --> 00:09:07,130 Jedna z moich książek. 149 00:09:07,756 --> 00:09:11,384 - 90% nowych matek ma natrętne myśli. - Podobno. 150 00:09:11,509 --> 00:09:15,221 - "A jeśli dziecko zachoruje? Spadnie?". - Możliwe. 151 00:09:15,305 --> 00:09:18,433 Jeśli mi pozazdrości włosów i w nocy mnie ogoli? 152 00:09:18,558 --> 00:09:20,226 Bardzo możliwe. 153 00:09:20,351 --> 00:09:22,187 Hormon szaleją. 154 00:09:23,313 --> 00:09:27,067 Chyba nie wyczuwasz, co dzieje się w emocjach. 155 00:09:27,192 --> 00:09:30,653 To fakt. Ale kupiłam ci książkę Montessori. 156 00:09:31,321 --> 00:09:32,739 Robaczku... 157 00:09:33,364 --> 00:09:36,534 Rodzicielstwo to intuicyjna rzecz. 158 00:09:36,868 --> 00:09:39,996 Nie musisz się przejmować, jakim będę ojcem. 159 00:09:40,163 --> 00:09:42,707 Cały dzień kształtuję młode umysły. 160 00:09:42,832 --> 00:09:46,753 Ciekawe, bo właśnie przeglądam opinie na Znany Profesor, 161 00:09:46,878 --> 00:09:49,672 zupełnie bez powodu. Ta mnie rozbawiła: 162 00:09:49,798 --> 00:09:53,176 "Profesor Bates jest arogancki i egocentryczny". 163 00:09:53,301 --> 00:09:55,970 Nie uważam arogancji za minus, więc... 164 00:09:56,137 --> 00:09:59,099 "Źle znosi krytykę. Obraża się i najeża". 165 00:09:59,474 --> 00:10:03,311 Bzdura! Nie najeżam się. Kto wypisuje takie...? 166 00:10:03,436 --> 00:10:05,897 Dobra, teraz to słyszę. Dobrze. 167 00:10:06,022 --> 00:10:07,857 Dzięki za zwrotną. 168 00:10:07,982 --> 00:10:11,319 Ta jest fajna. "Bates to największa menda Ludlow". 169 00:10:11,444 --> 00:10:14,447 - Serio? - Nie, ale chciałam to powiedzieć. 170 00:10:14,572 --> 00:10:17,534 - Usiądź na chwilę. - Zostaw mnie, pracuję. 171 00:10:17,659 --> 00:10:20,537 - Co tam, Rooster? - Proszę, usiądź. 172 00:10:23,123 --> 00:10:26,251 Co robisz? Nie możesz rzucić studiów. 173 00:10:26,709 --> 00:10:28,628 - Co? - Nie rób tego! 174 00:10:28,753 --> 00:10:33,383 Dlaczego? Studiuję, bo mama mi kazała i nie jestem mistrzem. 175 00:10:33,508 --> 00:10:36,594 - No nie. - Czy tylko o to chodzi w studiach? 176 00:10:37,178 --> 00:10:40,140 - Tak myślę. - Mój stary mówi, że liczą się stopnie. 177 00:10:40,306 --> 00:10:43,434 Mój ożenił się z laską dwa lata starszą ode mnie. 178 00:10:43,768 --> 00:10:46,521 - To pokręcone. - Nadziałbyś? - W porno to norma. 179 00:10:46,813 --> 00:10:50,984 To bardzo ważne, ale my pociągniemy rozmowę tam. 180 00:10:51,151 --> 00:10:53,528 - Gratulacje dla taty. - Dzięki. 181 00:10:53,653 --> 00:10:55,363 Zapraszam! 182 00:10:55,989 --> 00:10:57,782 Ty nie studiowałeś. 183 00:10:58,283 --> 00:11:01,119 Nie. To fakt. I żałuję. 184 00:11:03,204 --> 00:11:06,541 Jako chłopak byłem nieszczęśliwy. 185 00:11:07,083 --> 00:11:10,086 Byłem odludkiem. Wciąż jestem. 186 00:11:12,130 --> 00:11:16,634 Widzę, jak chodzisz po kampusie, otoczony przez ludzi. 187 00:11:17,302 --> 00:11:19,387 Żałuję, że tego nie miałem. 188 00:11:20,555 --> 00:11:25,518 Ci za tobą to kompletni idioci, ale twoi idioci. 189 00:11:27,604 --> 00:11:29,355 Nie porzucaj ich. 190 00:11:31,232 --> 00:11:34,527 Mieszkam tu, będę ich widywał. Będziemy się spotkać, co? 191 00:11:34,652 --> 00:11:37,572 - No pewnie. Bracia na zawsze! - Przestańcie. 192 00:11:37,989 --> 00:11:42,285 Nie będę całe życie kelnerem. Jest mnóstwo innych opcji. 193 00:11:44,287 --> 00:11:47,207 Zawsze chciałem być gliną. Są kozakami. 194 00:11:47,332 --> 00:11:50,501 Przepraszam, proszę o chwilę uwagi. 195 00:11:50,627 --> 00:11:53,963 Odtwarzam swoje kroki, byłem tu wczoraj. 196 00:11:54,881 --> 00:11:56,883 Czy ktoś widział mój pistolet? 197 00:11:57,008 --> 00:11:59,719 Zajrzyjcie pod stoliki, krzesła... 198 00:11:59,844 --> 00:12:01,721 Jak idą poprawki? 199 00:12:03,640 --> 00:12:06,017 - Wcale. - Potrzebujesz czasu? 200 00:12:06,142 --> 00:12:09,562 Nie, ale zagłębiłam się w to odsłanianie i... 201 00:12:11,356 --> 00:12:15,151 było strasznie. Czułam się obnażona. 202 00:12:15,276 --> 00:12:18,404 Ale nie tak, jak lubię się obnażać. 203 00:12:18,529 --> 00:12:23,117 Wyrażanie siebie budzi lęk, ale... to robią artyści. 204 00:12:23,243 --> 00:12:26,663 Tyle że... nie jestem artystką. 205 00:12:26,788 --> 00:12:28,831 Robię magistra z biznesu. 206 00:12:28,957 --> 00:12:32,335 Obiecałam tacie, że będę finansówą albo krypciarą. 207 00:12:32,919 --> 00:12:36,422 Poezja jest fajna, ale to oaza. 208 00:12:36,547 --> 00:12:38,758 Nie będzie moim życiem. 209 00:12:43,304 --> 00:12:45,974 ...i Tommy pojechał na przejażdżkę, 210 00:12:46,140 --> 00:12:48,977 by sprawdzić, czy chce być policjantem. 211 00:12:49,560 --> 00:12:53,898 To ten, którego czasem przygarniasz i w sekrecie chciałbyś usynowić? 212 00:12:54,023 --> 00:12:56,276 Przestań, to żaden sekret. 213 00:12:57,527 --> 00:13:01,781 Wszystko gra? Ostatnio jesteś nie w sosie. 214 00:13:03,783 --> 00:13:05,785 Nie powinieneś trenować? 215 00:13:05,910 --> 00:13:09,998 Mam wrażenie, że zaczęło się dzień po imprezie Walta, 216 00:13:10,164 --> 00:13:12,834 kiedy spotkałem cię z dwiema kawami. 217 00:13:12,959 --> 00:13:15,837 W mojej branży to się nazywa "trop". 218 00:13:16,379 --> 00:13:19,299 Więc chyba wiem, co jest grane. 219 00:13:20,133 --> 00:13:21,759 Tak? 220 00:13:22,385 --> 00:13:27,140 Spotykasz się z kimś. I czujesz się winna z powodu Archiego. 221 00:13:29,017 --> 00:13:30,893 Trafiony. 222 00:13:31,019 --> 00:13:34,564 Jestem zawodowym autorem przegadanych kryminałów, więc... 223 00:13:34,689 --> 00:13:35,690 Fakt. 224 00:13:36,190 --> 00:13:38,109 Kto to? Jest tutaj? 225 00:13:38,234 --> 00:13:39,569 Tak. 226 00:13:40,695 --> 00:13:42,196 Serio? Gdzie? 227 00:13:44,365 --> 00:13:47,076 Tam. Hunter, z baru. 228 00:13:48,328 --> 00:13:52,165 - Lubię go! Nie skąpi orzeszków. - Na to mnie wziął. 229 00:13:53,583 --> 00:13:56,711 - Usiądź z nim. - Nie, usiądę z dala. 230 00:13:57,128 --> 00:13:59,672 Nie przejmuj się Archiem. 231 00:13:59,797 --> 00:14:02,342 - Myśl o sobie. - Dobra. 232 00:14:02,425 --> 00:14:04,010 Spytaj go... 233 00:14:04,177 --> 00:14:06,763 - Nie pytaj czy ma orzechy. - Nie spytam. 234 00:14:06,888 --> 00:14:10,641 - Ale usiądę z nim, żebyśmy skończyli. - Kocham cię. - Ja ciebie. 235 00:14:10,767 --> 00:14:13,978 No już, tempo na lodzie! 236 00:14:15,271 --> 00:14:18,149 - Wiesz, że się rozgrzewają? - Tak, ja też. 237 00:14:18,316 --> 00:14:20,109 Zabij go! 238 00:14:20,443 --> 00:14:21,903 Cześć. 239 00:14:21,986 --> 00:14:24,989 Rozwal go! Po bandzie! 240 00:14:27,408 --> 00:14:31,120 - Położę ci głowę na ramieniu. - Jestem z dziewczyną. 241 00:14:31,245 --> 00:14:32,830 Przeżyje. 242 00:14:38,378 --> 00:14:40,713 Wybornie! Maskotka wróciła. 243 00:14:50,890 --> 00:14:53,768 - To nie nasz. - Powstrzymać go! 244 00:14:55,728 --> 00:14:59,440 A tak! Ja jestem policją. Potrzymaj piwo, wrócę. 245 00:14:59,774 --> 00:15:02,402 Jestem policją, załatwię to! 246 00:15:10,368 --> 00:15:12,286 - Witaj. - Cześć. 247 00:15:13,788 --> 00:15:15,331 Trochę minęło. 248 00:15:16,666 --> 00:15:19,419 - Jak święta w Wisconsin? - Ciekawie. 249 00:15:20,503 --> 00:15:24,799 Rodzina Sunny uwielbia elektroniczną grę Simon 250 00:15:24,924 --> 00:15:28,302 - z migającymi lampkami... - Wszyscy ją znają. 251 00:15:28,386 --> 00:15:29,762 Ja nie. 252 00:15:30,513 --> 00:15:33,683 Więc po kolei się na mnie darli. 253 00:15:33,808 --> 00:15:35,643 Fajnie, że cię to bawi. 254 00:15:36,102 --> 00:15:39,439 - Dzięki za uzależnienie od croissantów. - A, tak. 255 00:15:40,064 --> 00:15:43,568 - Jak diler heroiny. - Pierwszy za darmo. 256 00:15:43,860 --> 00:15:47,238 Prawda? A potem przestałeś. 257 00:15:50,241 --> 00:15:54,287 Nie możesz obiecać tysiąca dni na decyzję i dać tylko dwa. 258 00:15:55,455 --> 00:16:00,168 To nie fair, teraz jestem smutna, a chciałam tylko kupić trzy croissanty. 259 00:16:00,293 --> 00:16:03,254 - Bo zażywam trzy, jak zwierzę. - Nie płacz, kochanie... 260 00:16:03,379 --> 00:16:06,674 Nie "kochanie"! I mogę płakać, kiedy chcę, 261 00:16:06,799 --> 00:16:11,262 a teraz nie chcę, tylko trudno mi się powstrzymać, dzięki. 262 00:16:12,305 --> 00:16:14,432 Obyś był lepszy dla Sunny. 263 00:16:23,691 --> 00:16:25,902 Cześć, co robicie? 264 00:16:26,235 --> 00:16:29,989 - Policyjne sprawy. - Zapoznaje mnie z kapelą Creed. 265 00:16:31,699 --> 00:16:33,743 Możemy pogadać? 266 00:16:38,623 --> 00:16:40,290 Jak leci? 267 00:16:40,415 --> 00:16:43,503 - Wypisujecie dużo mandatów? - Nie bardzo. 268 00:16:43,878 --> 00:16:47,256 Samochody stawały na czerwonym, chociaż je wyłączyliśmy. 269 00:16:47,381 --> 00:16:52,220 - Szkoda. Co? - Chciałbym mu pokazać akcję, ale... 270 00:16:52,678 --> 00:16:56,182 jedyna aktualna zbrodnia to kradzież kostiumu maskotki. 271 00:16:56,265 --> 00:16:59,435 Jest super. Nauczył mnie obsługiwać radar. 272 00:16:59,560 --> 00:17:02,021 - Tak. - Biegam 8 mil na godzinę. 273 00:17:02,146 --> 00:17:04,773 - Mogłem trenować sprint. - To nie jest szybko. 274 00:17:04,898 --> 00:17:08,444 I wiem, że to stereotyp, ale naprawdę dają darmowe donuty. 275 00:17:08,569 --> 00:17:12,031 - Dadzą mi jeszcze? - Przekonajmy się. 276 00:17:13,741 --> 00:17:15,242 Tommy! 277 00:17:16,661 --> 00:17:20,122 Funkcjonariusz Tommy jak mu tam. 278 00:17:20,748 --> 00:17:23,501 Jego mamie bardzo zależy, żeby skończył studia. 279 00:17:23,626 --> 00:17:27,755 A mojej, żebym odwiedził ją i jej dziewczynę, ale nie, dziękuję. 280 00:17:28,089 --> 00:17:32,134 Jeśli chłopak ma powołanie, kim jesteśmy, by stać mu na drodze? 281 00:17:32,385 --> 00:17:36,681 To nie kapłaństwo. Odczep się i daj mu skończyć. 282 00:17:36,806 --> 00:17:38,266 I odwiedź mamę. 283 00:17:38,558 --> 00:17:42,478 Nie nie odwiedzam jej z powodu dziewczyny. 284 00:17:42,603 --> 00:17:47,191 Tylko dlatego, że jest nią Sharon, absolutnie najgorsza. 285 00:17:47,483 --> 00:17:51,737 Tommy jest dorosły i może decydować za siebie, 286 00:17:51,862 --> 00:17:54,282 tak jak ja, Sharon. 287 00:17:56,325 --> 00:17:58,786 - Zmuszasz mnie do tego. - Nie. 288 00:17:59,662 --> 00:18:02,748 Wykorzystasz swoją kartę wyjścia z więzienia? 289 00:18:02,873 --> 00:18:07,295 Jest to dla mnie tak ważne, że daję ci tę bezsensowną rzecz. 290 00:18:07,878 --> 00:18:10,881 - Tuzin z lukrem. - Super! - A w torbie? 291 00:18:11,340 --> 00:18:13,175 Twój pistolet. 292 00:18:13,301 --> 00:18:16,762 - Zostawiłeś go wczoraj. - Zgadza się. I tak, to mój. 293 00:18:17,597 --> 00:18:22,727 Posterunkowy Donnie mówił mi, że bycie gliną ma minusy. 294 00:18:24,979 --> 00:18:27,523 Tak, faktycznie. 295 00:18:27,648 --> 00:18:32,153 Jest do dupy. Bycie gliną... do dupy. 296 00:18:32,278 --> 00:18:34,280 Mówiłeś, że jest super. 297 00:18:34,405 --> 00:18:37,658 Skłamałem, bo okłamuję młodzież. 298 00:18:37,992 --> 00:18:41,412 Gliniarze tacy są. Spadajmy stąd, prowadź. 299 00:18:42,913 --> 00:18:44,165 Tak... Nie! 300 00:18:44,290 --> 00:18:46,500 Nie! Daj to. Ja prowadzę. 301 00:18:46,584 --> 00:18:49,587 - Masz, donuty zatrzymaj. - Ja wezmę broń! 302 00:18:56,302 --> 00:18:59,430 Możemy pójść gdzieś i pogadać? 303 00:18:59,555 --> 00:19:01,849 - Jasne. - Nie... 304 00:19:02,433 --> 00:19:04,310 Załóż spodnie. 305 00:19:05,645 --> 00:19:07,647 Przepraszam. 306 00:19:13,527 --> 00:19:15,821 Nadal nie widzę minusów. 307 00:19:18,741 --> 00:19:20,159 W sensie... 308 00:19:20,284 --> 00:19:22,995 krótkie szkolenie, dobre świadczenia, 309 00:19:23,245 --> 00:19:26,916 - darmowe auto. - Na początku to... 310 00:19:27,083 --> 00:19:29,168 niezły haj. Władza. 311 00:19:29,794 --> 00:19:35,341 Możesz zatrzymać Vince'a Martinellego, kutasa z liceum, kiedy chcesz. 312 00:19:36,175 --> 00:19:39,970 Ale potem zatrzymujesz go dwa, trzy razy w tygodniu... 313 00:19:41,305 --> 00:19:43,057 byle tylko coś poczuć. 314 00:19:43,641 --> 00:19:46,477 Kapitan truje ci dupę, 315 00:19:46,602 --> 00:19:49,647 mówi, że tamten zażąda papugi i pewnie ma rację. 316 00:19:50,773 --> 00:19:54,151 Myślisz, że chłopaki z posterunku są za tobą, ale nie. 317 00:19:54,276 --> 00:19:56,737 Planują wypad do kasyna... 318 00:19:57,488 --> 00:19:59,281 - bez ciebie. - Nie. 319 00:20:00,491 --> 00:20:02,493 Pojechali wszyscy. 320 00:20:03,703 --> 00:20:07,873 Nawet, kurwa, wzięli Sharon. Skąd ją w ogóle znają? 321 00:20:08,499 --> 00:20:12,378 Donnie chce chyba powiedzieć, że powinieneś to przemyśleć. 322 00:20:13,796 --> 00:20:16,507 Koniec końców, to tylko praca. 323 00:20:16,799 --> 00:20:19,552 - Nie taka znów ekstra. - Właśnie. 324 00:20:21,554 --> 00:20:23,597 Włącz światła. 325 00:20:31,105 --> 00:20:33,065 Nie spłoszmy go. 326 00:20:34,316 --> 00:20:36,360 - Pościg! - Nie! 327 00:20:36,944 --> 00:20:38,195 Policja! 328 00:20:39,447 --> 00:20:41,157 Leć za nim! 329 00:20:42,825 --> 00:20:44,410 Gdzie kluczyki?! 330 00:20:46,203 --> 00:20:47,913 Policja! 331 00:20:56,422 --> 00:20:57,423 Policja! 332 00:20:59,800 --> 00:21:01,302 Przestań biec! 333 00:21:02,887 --> 00:21:04,346 Tommy! 334 00:21:05,848 --> 00:21:07,308 Dzięki. 335 00:21:09,560 --> 00:21:14,023 Zabolało mnie, kiedy powiedziałaś, że nie będziesz artystką. 336 00:21:14,148 --> 00:21:16,901 - Mój błąd, diwo. - Wiesz dlaczego? 337 00:21:18,110 --> 00:21:19,653 Bo już nią jesteś. 338 00:21:20,446 --> 00:21:25,117 Spokojnie, nie powiem twojemu tacie: "Zamiast pracować w Goldman Sachs, 339 00:21:25,242 --> 00:21:28,204 - powinna być uliczną poetką". - Nie leżałoby mu to. 340 00:21:29,371 --> 00:21:31,999 Stać, w imieniu prawa! 341 00:21:34,418 --> 00:21:37,379 Powiedziałaś, że poezja daje ci radość. 342 00:21:37,880 --> 00:21:40,257 To wystarczy. W trudnych chwilach 343 00:21:40,549 --> 00:21:42,593 znajduję oparcie w sztuce. 344 00:21:44,804 --> 00:21:48,098 Chciałam ci pokazać makietę. 345 00:21:52,353 --> 00:21:53,729 Tommy! 346 00:21:54,104 --> 00:21:55,940 Otwórz na dwudziestej. 347 00:21:59,693 --> 00:22:02,655 Nie zamieszczę go, jeśli nie chcesz. 348 00:22:04,657 --> 00:22:05,825 Nie... 349 00:22:07,868 --> 00:22:09,703 Chcę. 350 00:22:11,622 --> 00:22:15,835 Diwa. Podoba mi się. Możesz mnie tak nazywać? 351 00:22:15,960 --> 00:22:17,253 Na wieki, diwo. 352 00:22:17,962 --> 00:22:19,672 Zbliża się młot! 353 00:22:24,301 --> 00:22:25,511 A masz! 354 00:22:28,097 --> 00:22:30,349 8 mil na godzinę, cwelu! 355 00:22:31,767 --> 00:22:34,895 Maciora? Co ty wyprawiasz? 356 00:22:36,564 --> 00:22:39,441 Jak można biec tak szybko z tym wielkim łbem? 357 00:22:39,692 --> 00:22:41,110 Ja czy on? 358 00:22:41,318 --> 00:22:45,656 Nie wytrzymam z tym "Maciorą". Myślałem, że to coś zmieni. 359 00:22:45,906 --> 00:22:48,826 Będą mówić: "Maciora" ukradł kostium! 360 00:22:50,911 --> 00:22:52,413 Kurwa. 361 00:22:52,538 --> 00:22:55,749 Przestanę ci mówić "Maciora", dobra? Rooster też? 362 00:22:55,875 --> 00:22:57,501 Spróbuję. 363 00:22:58,752 --> 00:23:02,548 - Mam przejebane! - Załatwię to, spadaj. Leć! 364 00:23:06,385 --> 00:23:09,805 Znalazłem kluczyki. Były w stacyjce, a silnik chodził. 365 00:23:10,139 --> 00:23:13,017 - Mam głowę. Pobiegł tam. - Tak! 366 00:23:13,392 --> 00:23:15,436 - Na pewno? - Jest tam. 367 00:23:16,020 --> 00:23:18,230 Nienawidzę cofania. 368 00:23:18,814 --> 00:23:20,649 - Mogę? - Śmiało! 369 00:23:20,774 --> 00:23:22,484 - Widzisz? - Jedź! 370 00:23:28,115 --> 00:23:31,160 - Czytasz ją. - Pewnie, przecież chciałaś. 371 00:23:31,994 --> 00:23:37,249 Ale chłopiec czy dziewczynka, nie pokonają nas. Ogarniemy to. 372 00:23:41,837 --> 00:23:44,882 - Dostałam ofertę pracy w Biotecha. - Co? 373 00:23:45,841 --> 00:23:48,302 - Dobrze płacą. - Wspaniale! 374 00:23:48,385 --> 00:23:51,472 Mam zacząć w Nowym Jorku od stycznia. 375 00:23:52,348 --> 00:23:54,642 Ale mnie tam nie ma. 376 00:23:55,684 --> 00:23:57,478 Nie przyjmę. 377 00:23:59,647 --> 00:24:02,524 - Dość czytania. - Czemu? Zapoznaję się z... 378 00:24:03,317 --> 00:24:05,861 Już rozumiem. To jest dużo lepsze. 379 00:24:06,862 --> 00:24:09,490 Wielki błąd, przyjmij ofertę! 380 00:24:11,825 --> 00:24:14,078 Byłbym do dupy gliną. 381 00:24:14,745 --> 00:24:16,872 Puszczałbym wszystkich. 382 00:24:16,997 --> 00:24:20,542 Byłeś dobrym kolegą wobec Ma... JD. 383 00:24:20,668 --> 00:24:23,170 Trudno będzie się odzwyczaić. 384 00:24:23,295 --> 00:24:26,548 Możemy go nazywać Maciorą, tylko nie przy nim. 385 00:24:26,674 --> 00:24:28,676 Cofam "dobrego kolegę". 386 00:24:32,721 --> 00:24:36,266 Nie chcę być zdartą płytą w sprawie studiów... 387 00:24:37,101 --> 00:24:39,853 To nie dla mnie. Mogę się... 388 00:24:39,979 --> 00:24:43,482 prześlizgiwać, zaliczać na D... 389 00:24:44,858 --> 00:24:48,112 ale po co? Lubię tylko pisać, 390 00:24:48,237 --> 00:24:51,573 - a z tym też jest dupa, więc... - O czym ty mówisz? 391 00:24:51,907 --> 00:24:54,910 Mój rozdział? Cały na czerwono? 392 00:24:55,619 --> 00:24:57,705 Jak moja twarz z trądzikiem. 393 00:24:57,830 --> 00:25:01,583 A Spoonera był czyściutki. Tylko wielki plus. 394 00:25:01,709 --> 00:25:03,252 Praca Spoonera... 395 00:25:04,128 --> 00:25:07,339 Nie mów mu, ale Spooner nie będzie pisarzem. 396 00:25:07,423 --> 00:25:08,757 Wiem. 397 00:25:08,882 --> 00:25:12,886 Przejmie firmę naftową po tacie. Pewnie przeleci macoszkę. 398 00:25:13,262 --> 00:25:17,141 Twoja praca była pomazana, bo widzę w tobie potencjał. 399 00:25:18,892 --> 00:25:21,603 Ściemniasz, żebym nie rzucił studiów. 400 00:25:25,649 --> 00:25:29,778 "Bernice wpatrywała się, jak leżał na ziemi, 401 00:25:31,822 --> 00:25:34,908 a krew spływała poza jego cień... 402 00:25:35,367 --> 00:25:37,286 i zaśmiała się... 403 00:25:37,411 --> 00:25:40,330 pojedynczym, doskonałym 'Ha'". 404 00:25:42,791 --> 00:25:44,877 - To moje. - Wiem. 405 00:25:45,002 --> 00:25:49,798 Mam dryg do zapamiętywania dobrych zdań. Żałuję, że to nie moje. 406 00:25:50,883 --> 00:25:52,426 - Serio? - Tak. 407 00:25:54,011 --> 00:25:56,722 - Więc jestem dobry? - Jeszcze nie. 408 00:25:57,097 --> 00:26:00,392 Ale przy odrobinie pracy, mógłbyś być niezły. 409 00:26:07,107 --> 00:26:08,734 Dobranoc. 410 00:26:09,693 --> 00:26:13,280 - Żałuję, że widziałem twojego fiuta. - Ja też. 411 00:26:13,781 --> 00:26:15,616 Ja też. 412 00:26:19,161 --> 00:26:20,621 Dziękuję. 413 00:26:43,936 --> 00:26:47,064 - W porządku? - Nie. Nie mam dżemu. 414 00:26:48,148 --> 00:26:50,901 - Podobno zrezygnowałeś. - Zmieniłem zdanie. 415 00:26:51,318 --> 00:26:52,820 Słusznie. 416 00:26:53,153 --> 00:26:56,406 Jeśli coś panią gryzie, pani tata jest najlepszy. 417 00:26:56,865 --> 00:26:58,909 Super. Nadal nie twój. 418 00:26:59,076 --> 00:27:01,787 Wiem. A szkoda. 419 00:27:02,913 --> 00:27:04,790 Mój ma mnie w dupie. 420 00:27:06,625 --> 00:27:08,544 Ma pani szczęście. 421 00:27:08,669 --> 00:27:11,505 - Możesz już iść. - Jasne. 422 00:27:25,727 --> 00:27:27,479 Cześć, skarbie. 423 00:27:28,313 --> 00:27:31,233 Fajnie, że wpadłaś. Mam coś dla ciebie. 424 00:27:35,863 --> 00:27:38,532 Poważnie? O Boże! 425 00:27:38,866 --> 00:27:41,660 - Tato! - I mały kask. 426 00:27:42,661 --> 00:27:46,415 - Zakładaj go. - Oczywiście. Ale super! 427 00:27:49,501 --> 00:27:50,919 Co tam? 428 00:27:58,844 --> 00:28:01,180 Muszę ci coś powiedzieć. 429 00:28:03,891 --> 00:28:05,392 A więc... 430 00:28:53,607 --> 00:28:55,150 ZDJĘCIA 431 00:28:58,362 --> 00:28:59,821 MUZYKA 432 00:29:01,365 --> 00:29:02,741 WYSTĄPILI 433 00:29:11,500 --> 00:29:14,711 Wersja polska na zlecenie HBO: TransPerfect Media Poland 434 00:29:14,836 --> 00:29:16,421 Tekst: Michał Kwiatkowski