1 00:00:10,010 --> 00:00:11,803 BADANIE NARRACJI 2 00:00:11,887 --> 00:00:13,931 LITERATURA AMERYKAŃSKA 3 00:00:18,101 --> 00:00:20,020 OSTATECZNE WEZWANIE DO ZAPŁATY 4 00:01:03,730 --> 00:01:05,649 NA PODSTAWIE POWIEŚCI RUFI THORPE 5 00:01:09,820 --> 00:01:12,781 MARGO JEST SPŁUKANA 6 00:01:34,386 --> 00:01:36,430 WITAMY W CENTRUM FULLERTON 7 00:02:06,084 --> 00:02:08,086 To jasne, że dąży do wojny. 8 00:02:08,753 --> 00:02:10,047 Chce wojny! 9 00:02:10,130 --> 00:02:15,052 Wniosek o pełne prawo do opieki, ocena psychiatryczna, opieka społeczna. 10 00:02:15,135 --> 00:02:17,387 Robi wszystko, żeby wygrać. 11 00:02:18,180 --> 00:02:20,224 Do tego pozytywny test narkotykowy… 12 00:02:22,392 --> 00:02:23,602 Licho. 13 00:02:24,353 --> 00:02:25,938 Ma całkiem dobre szanse. 14 00:02:26,021 --> 00:02:28,565 Najlepiej dla nas, żeby zaprzestał ataków. 15 00:02:28,649 --> 00:02:30,943 Mamy się do tej łajzy przymilać? 16 00:02:31,026 --> 00:02:33,028 Przestaniemy go tak nazywać. 17 00:02:33,695 --> 00:02:37,032 Druga mediacja jest już umówiona. Spróbujemy go uspokoić. 18 00:02:37,115 --> 00:02:39,243 Czyli to on rozdaje karty 19 00:02:39,326 --> 00:02:42,621 i jeśli sam z siebie się nie wycofa… 20 00:02:42,704 --> 00:02:44,081 Mamy przesrane! 21 00:02:45,082 --> 00:02:50,212 Zanim dojdzie do kolejnych mediacji, czeka nas ocena psychiatryczna. 22 00:02:50,295 --> 00:02:53,340 Ważne, abyś wykazała się rozsądkiem, odpowiedzialnością 23 00:02:53,423 --> 00:02:55,384 i poskromiła wszelkie psychozy. 24 00:02:55,467 --> 00:02:58,095 Zaprezentuj się z jak najlepszej strony. 25 00:02:58,178 --> 00:03:00,138 A ty przeproś matkę Marka. 26 00:03:00,722 --> 00:03:01,890 Ta, już lecę. 27 00:03:08,105 --> 00:03:11,233 To szansa dla Bodhiego na dalsze życie z twoją córką. 28 00:03:12,442 --> 00:03:13,527 A ja mogę pomóc? 29 00:03:15,070 --> 00:03:16,071 Ty już pomogłeś. 30 00:03:16,154 --> 00:03:18,448 Masz wsadzić głowę w piasek 31 00:03:18,532 --> 00:03:21,869 i znaleźć sobie hobby, byle nie haftowanie. 32 00:03:21,952 --> 00:03:23,412 Żeby cię igły nie kusiły. 33 00:03:24,037 --> 00:03:25,080 Spoko. 34 00:03:25,163 --> 00:03:29,835 I musisz się całkowicie wynieść z domu. Śladu ma po tobie nie być. 35 00:03:32,337 --> 00:03:34,464 Sprawa nie jest przesądzona. 36 00:03:34,548 --> 00:03:36,175 Wizyta opieki społecznej. 37 00:03:37,009 --> 00:03:38,802 To tylko przezorność. 38 00:03:38,886 --> 00:03:39,887 Tak, Kenny. 39 00:03:40,637 --> 00:03:43,849 Taka sama jak wizyty ICE. 40 00:03:43,932 --> 00:03:47,144 Chcą się tylko upewnić, że wszystko gra i buczy. 41 00:03:47,227 --> 00:03:49,563 Okej. Naprawdę nie… 42 00:03:51,732 --> 00:03:55,485 Nie lubię, gdy wymawiasz moje imię z taką pogardą. 43 00:03:55,569 --> 00:03:57,154 Źle się wtedy czuję. 44 00:03:57,237 --> 00:03:59,448 Przepraszam. Jestem zestresowana. 45 00:04:00,449 --> 00:04:03,660 Mam przeprosić jego matkę. 46 00:04:03,744 --> 00:04:05,370 Zrobisz to? 47 00:04:06,788 --> 00:04:10,292 Choćby miało mnie to zabić. A może. 48 00:04:11,960 --> 00:04:13,337 A ocena psychiatryczna? 49 00:04:14,671 --> 00:04:16,714 Psychiatra ma do niej przyjść 50 00:04:16,798 --> 00:04:20,552 i maglować ją, jakby była jakaś chora psychicznie. 51 00:04:20,636 --> 00:04:23,722 - Proszę. - To okropne. 52 00:04:25,224 --> 00:04:26,475 Przejdziemy przez to. 53 00:04:26,558 --> 00:04:28,227 Skąd ta pewność? 54 00:04:54,044 --> 00:04:56,338 Jak planowałaś utrzymać dziecko? 55 00:04:56,421 --> 00:04:57,840 Nie planowałam. 56 00:04:57,923 --> 00:05:00,050 Patrząc na to teraz, byłam naiwna, 57 00:05:00,133 --> 00:05:02,094 myśląc, że jakoś się to ułoży. 58 00:05:03,595 --> 00:05:06,265 Teraz mam nieco trzeźwiejszy ogląd na świat. 59 00:05:10,227 --> 00:05:12,271 - Dzień dobry. - Dzień dobry. 60 00:05:16,900 --> 00:05:17,943 Herbaty? 61 00:05:19,152 --> 00:05:21,238 Z wielką chęcią. 62 00:05:25,784 --> 00:05:28,453 Licho! 63 00:05:31,665 --> 00:05:36,378 Ponoć nieważne, jak upadasz. Ważne, jak się podnosisz. 64 00:05:37,254 --> 00:05:38,297 Pieprzenie. 65 00:05:38,922 --> 00:05:40,966 Nie chodzi o podnoszenie się. 66 00:05:41,508 --> 00:05:45,053 Chodzi o skopanie dupska temu, kto cię powalił! 67 00:06:05,365 --> 00:06:07,618 MISTRZ LICHO 68 00:07:09,429 --> 00:07:11,640 Dziękuję, że się pani zgodziła. 69 00:07:12,933 --> 00:07:14,017 Mogę usiąść? 70 00:07:15,143 --> 00:07:17,145 Mam zadrutowaną szczękę. 71 00:07:17,229 --> 00:07:21,400 Proszę nie mylić mojego braku mimiki z jakąkolwiek formą ustępstwa. 72 00:07:21,483 --> 00:07:22,818 Oczywiście. 73 00:07:29,199 --> 00:07:30,409 Przepraszam. 74 00:07:33,245 --> 00:07:35,289 Straciłam panowanie… 75 00:07:35,372 --> 00:07:36,999 To żadna wymówka, 76 00:07:37,082 --> 00:07:43,589 ale mam nadzieję, że zdoła mi pani… 77 00:07:46,300 --> 00:07:47,301 wybaczyć. 78 00:07:55,434 --> 00:07:56,977 Przyjmuję przeprosiny. 79 00:07:59,479 --> 00:08:00,689 Dziękuję. 80 00:08:03,233 --> 00:08:04,234 Dziękuję. 81 00:08:06,111 --> 00:08:08,739 Chciałaby pani wiedzieć dlaczego? 82 00:08:08,822 --> 00:08:12,993 Tak, chciałabym. 83 00:08:13,076 --> 00:08:18,707 Jako matka wiązałam wielkie nadzieje i oczekiwania z moim synem. 84 00:08:19,249 --> 00:08:23,545 Właściwie oczekiwałam, że zdobędzie Nagrodę Pulitzera. 85 00:08:23,629 --> 00:08:25,172 Wyobraża pani sobie? 86 00:08:26,507 --> 00:08:31,470 Tymczasem on skończył jako wykładowca literatury dla pierwszaków, 87 00:08:31,553 --> 00:08:33,096 w dodatku w kolegium… 88 00:08:36,140 --> 00:08:40,102 Matka odczuwa nieznośny ból, 89 00:08:40,979 --> 00:08:43,023 gdy dziecko ją zawodzi. 90 00:08:44,608 --> 00:08:47,110 Nie wyobrażam sobie, co pani musi czuć. 91 00:08:50,989 --> 00:08:53,617 KINO FOX 92 00:09:20,769 --> 00:09:22,354 Kto to? 93 00:09:24,857 --> 00:09:25,858 Cześć, maluchu. 94 00:09:27,568 --> 00:09:28,902 Margo nie ma. 95 00:09:33,115 --> 00:09:36,952 W zasadzie przyszedłem do ciebie. 96 00:09:38,745 --> 00:09:41,373 - Do mnie? - Jestem ci winny przeprosiny. 97 00:09:42,624 --> 00:09:45,460 Skupiamy się na tym, jak rozczarowałem Margo. 98 00:09:48,672 --> 00:09:51,008 A ciebie również zawiodłem. 99 00:09:52,801 --> 00:09:54,178 Nie mam wielu przyjaciół. 100 00:09:59,558 --> 00:10:01,935 Ale jeśli nadal mogę cię do nich zaliczać… 101 00:10:05,480 --> 00:10:06,982 Przeraziłeś mnie. 102 00:10:10,611 --> 00:10:12,362 Naprawdę mnie przeraziłeś. 103 00:10:15,324 --> 00:10:16,491 I Margo też. 104 00:10:20,245 --> 00:10:21,747 Nie możesz tego powtórzyć. 105 00:10:26,335 --> 00:10:27,336 Tak. 106 00:10:28,420 --> 00:10:31,381 - Prawniczka zakazała ci wizyt, więc… - Tak. 107 00:10:32,174 --> 00:10:33,842 Powiem Margo, że byłeś. 108 00:10:33,926 --> 00:10:35,093 Dobrze. 109 00:10:35,177 --> 00:10:37,846 I życz jej powodzenia jutro. 110 00:10:39,223 --> 00:10:41,058 - Jasne. - Podstępne Serce. 111 00:10:43,227 --> 00:10:44,228 Posępne Serce. 112 00:10:45,938 --> 00:10:47,022 Posępne Serce. 113 00:10:48,815 --> 00:10:49,900 Posępne Serce. 114 00:11:02,913 --> 00:11:04,164 GŁODOZMORA 115 00:11:17,219 --> 00:11:19,555 LICZBA FANÓW 116 00:11:19,638 --> 00:11:22,015 Muszę opłacić ocenę psychiatryczną, 117 00:11:22,099 --> 00:11:23,892 honoraria prawniczki. 118 00:11:23,976 --> 00:11:25,477 To się, kurde, kumuluje. 119 00:11:25,561 --> 00:11:29,815 A co ze zdjęciami skarbonki? 120 00:11:30,566 --> 00:11:33,151 Wagina to skarbonka natury. 121 00:11:34,361 --> 00:11:36,029 Skoro z kasą aż tak kiepsko. 122 00:11:36,113 --> 00:11:38,782 A ludzie już cię znają. Możesz dyktować ceny. 123 00:11:38,866 --> 00:11:43,287 Nie, teraz nie jest dobry moment. 124 00:11:43,370 --> 00:11:45,372 Muszę być grzeczna. 125 00:11:45,455 --> 00:11:48,375 Poza tym nie zajmuję się porno, tylko sztuką. 126 00:11:49,668 --> 00:11:52,629 Ty jej to wyjaśnij, bo wiesz, że mnie ponosi. 127 00:11:52,713 --> 00:11:53,714 - Tak. - Bo ona… 128 00:11:53,797 --> 00:11:55,966 Twoja prostytutko-fobia jest urocza. 129 00:11:56,049 --> 00:11:59,803 No wiesz, podążasz własną ścieżką. Rozumiemy to, ale… 130 00:12:01,305 --> 00:12:02,931 każda praca seksualna to sztuka. 131 00:12:04,349 --> 00:12:07,227 Spektakl, fantazja. Sztuka. 132 00:12:07,895 --> 00:12:11,565 Dosłownie próbujesz sprzedać innym fantazję. 133 00:12:11,648 --> 00:12:14,026 Spójrz na te kostiumy, cały nasz wysiłek. 134 00:12:14,109 --> 00:12:16,528 Serio masz zamiar się tak nie doceniać? 135 00:12:16,612 --> 00:12:18,655 Jutro czeka cię ważny dzień. 136 00:12:18,739 --> 00:12:22,534 Jeśli chcesz wrócić do domu i odpocząć, to w porządku. 137 00:12:24,953 --> 00:12:25,954 Dzięki, dziewczyny. 138 00:12:26,038 --> 00:12:27,289 Chodź tu, Suczo. 139 00:12:27,789 --> 00:12:29,583 - Walnięta. - Walnięta. 140 00:12:30,250 --> 00:12:32,419 - Dlatego tu jest. - Dlatego ją kochamy. 141 00:12:32,920 --> 00:12:34,880 Daj mi to. 142 00:12:44,890 --> 00:12:47,351 - Gotowa? - Na tyle, na ile się da. 143 00:12:47,434 --> 00:12:48,519 Licho i Shyanne? 144 00:12:48,602 --> 00:12:49,978 - Daleko stąd. - Dobrze. 145 00:12:50,771 --> 00:12:52,523 Dobrze. Uprawiasz sport? 146 00:12:52,606 --> 00:12:54,775 - Słucham? - Dzień meczowy. 147 00:12:54,858 --> 00:12:56,235 Jesteśmy gladiatorkami. 148 00:12:59,696 --> 00:13:00,697 Zuch dziewczyna. 149 00:13:00,781 --> 00:13:02,199 Gałązka oliwna. 150 00:13:02,282 --> 00:13:03,283 Ma być milusio. 151 00:13:10,123 --> 00:13:11,458 Witajcie ponownie. 152 00:13:14,711 --> 00:13:18,048 Zanim zaczniemy, chcę o czymś poinformować. 153 00:13:18,799 --> 00:13:21,426 Otrzymałam opinię od dr Sharp. 154 00:13:23,303 --> 00:13:26,390 Przechodząc do najważniejszego. 155 00:13:29,434 --> 00:13:31,019 „Z tego, co zaobserwowałam, 156 00:13:31,103 --> 00:13:33,605 Margo Millet jest psychicznie zdolna 157 00:13:33,689 --> 00:13:37,651 do sprawowania pełnej opieki prawnej i fizycznej nad Bodhim”. 158 00:13:41,947 --> 00:13:43,740 - Wspaniale. - Dobrze. 159 00:13:43,824 --> 00:13:46,618 Sprawę wszczęto w związku z przekonaniem, 160 00:13:46,702 --> 00:13:49,663 że Margo nie jest zdolna psychicznie do opieki. 161 00:13:50,664 --> 00:13:55,419 Czy w świetle opinii medycznej chce pan wycofać swój wniosek? 162 00:13:58,755 --> 00:13:59,882 Nie. 163 00:14:00,716 --> 00:14:01,717 Dlaczego? 164 00:14:02,509 --> 00:14:05,596 Nie wątpię w twoją ogólną zdolność, Margo. 165 00:14:05,679 --> 00:14:07,472 Chodzi mi o karmienie, 166 00:14:07,556 --> 00:14:09,391 przewijanie, czyszczenie nosa… 167 00:14:09,474 --> 00:14:11,393 Świetnie. Zatem w czym problem? 168 00:14:11,476 --> 00:14:16,023 Współcześnie dzieci mierzą się z nowymi wyzwaniami moralnymi. 169 00:14:16,106 --> 00:14:18,025 Potrzebują wychowania w etyce. 170 00:14:19,610 --> 00:14:20,694 Dymałeś studentkę. 171 00:14:20,777 --> 00:14:22,779 - Margo… - Coś ci powiem. 172 00:14:22,863 --> 00:14:27,201 Wiedziałaś, że jestem żonaty, że w grę wchodzą dzieci, żona. 173 00:14:27,284 --> 00:14:29,536 To, że dla ciebie nie miały twarzy, 174 00:14:29,620 --> 00:14:32,080 nie znaczy, że nie były też twoimi ofiarami. 175 00:14:32,164 --> 00:14:35,000 Oboje zawiniliśmy. Jedyną różnicą była stawka. 176 00:14:35,083 --> 00:14:37,794 Ja mogłem stracić wszystko i, kurwa, straciłem. 177 00:14:37,878 --> 00:14:40,005 Ale dla ciebie to była zabawa. 178 00:14:40,589 --> 00:14:42,758 Ja byłem głupi, ale ty okrutna. 179 00:14:42,841 --> 00:14:45,719 - Jak śmiesz? - Nie szukamy tu winnych. 180 00:14:45,802 --> 00:14:47,012 Szukamy rozwiązania. 181 00:14:47,095 --> 00:14:50,516 Zgadza się. Rozwiązanie wymaga całej wioski, 182 00:14:50,599 --> 00:14:52,601 a jej składa się z seksworkerek, 183 00:14:52,684 --> 00:14:55,854 agresywnych rodziców, z czego jedno jest heroinistą, 184 00:14:55,938 --> 00:14:59,274 i współlokatorki, która wierzy, że jest elfem. 185 00:14:59,358 --> 00:15:02,194 Zgodzę się na wspólną opiekę. 186 00:15:03,737 --> 00:15:06,657 - Świetnie. - Ale przez pierwsze dwa lata chcę, 187 00:15:06,740 --> 00:15:11,620 aby wszelkie kontakty Bodhiego z Margo odbywały się pod nadzorem. 188 00:15:13,455 --> 00:15:15,082 Pierdol się. 189 00:15:15,165 --> 00:15:17,376 Zróbmy krok wstecz. 190 00:15:17,459 --> 00:15:19,419 On odskoczył na kilometr. 191 00:15:19,503 --> 00:15:23,382 Po pierwsze, doniosłeś na mnie opiece społecznej. 192 00:15:23,465 --> 00:15:26,218 Kazałeś mnie przebadać psychiatrze. 193 00:15:26,301 --> 00:15:28,679 - Margo. - Czego się tak boisz? 194 00:15:28,762 --> 00:15:31,306 - Że Bodhi wda się we mnie? - Margo. 195 00:15:31,390 --> 00:15:33,350 A co, jeśli wda się w ciebie? 196 00:15:33,433 --> 00:15:34,434 Tchórza. 197 00:15:34,518 --> 00:15:35,936 Dobrze, przerwijmy to. 198 00:15:36,019 --> 00:15:37,563 - Nie pozwolę… - Dość. 199 00:15:37,646 --> 00:15:39,857 żeby wychowywała go dewiantka. 200 00:15:43,610 --> 00:15:45,988 Proszę odnotować, że się na mnie rzuciła. 201 00:15:46,071 --> 00:15:47,823 Agresję ma w genach. 202 00:15:49,575 --> 00:15:54,246 Zrobiła dokładnie to, czego miała nie robić. 203 00:15:54,913 --> 00:15:56,164 Prowokować go. 204 00:15:57,749 --> 00:15:58,834 Co teraz? 205 00:15:59,835 --> 00:16:01,378 Sąd wyższej instancji. 206 00:16:02,629 --> 00:16:05,132 Ponoć trafiła na paskudnego sędziego, 207 00:16:05,215 --> 00:16:08,844 który sam przegrał walkę o prawa do opieki nad dzieckiem. 208 00:16:08,927 --> 00:16:10,179 Nie jest dobrze. 209 00:16:10,262 --> 00:16:11,638 Miała tylko być miła. 210 00:16:11,722 --> 00:16:14,349 Koronka mówiła: „Bądź miła. Nie reaguj”. 211 00:16:14,433 --> 00:16:15,434 I co zrobiła? 212 00:16:15,517 --> 00:16:17,477 Jest córką swojej matki. 213 00:16:20,022 --> 00:16:22,191 W tej rodzinie nie dajemy się oprychom. 214 00:16:25,152 --> 00:16:26,361 Co my zrobimy? 215 00:16:27,696 --> 00:16:30,991 - Może… - Kiedy jest ta sprawa w sądzie? 216 00:16:31,074 --> 00:16:36,079 W następny wtorek. Koronka chce, żebyśmy przyszli wszyscy, cała poszerzona… 217 00:16:37,956 --> 00:16:39,458 - rodzina. - To przyjdziemy. 218 00:16:40,459 --> 00:16:41,668 Cała rodzina. 219 00:16:41,752 --> 00:16:45,839 Ale nie możesz przyjść naćpany albo z igłą w szyi, albo… 220 00:16:49,092 --> 00:16:50,093 Przepraszam. 221 00:16:53,138 --> 00:16:56,600 Jeśli ten sędzia odbierze jej dziecko, nigdy go nie odzyska. 222 00:16:57,309 --> 00:16:58,769 Nigdy go już nie zobaczy. 223 00:17:00,521 --> 00:17:05,901 Pierwotnie ten pokój należał do Katie i Katherine. 224 00:17:05,983 --> 00:17:10,864 A w tej bajce nazwiemy je nikczemnymi przyrodnimi siostrami. 225 00:17:10,948 --> 00:17:13,742 Nie były nikczemne, tylko oceniające. 226 00:17:15,202 --> 00:17:16,494 Były nikczemne. 227 00:17:16,578 --> 00:17:19,039 Nie ucz go nieprzychylnych stereotypów. 228 00:17:19,122 --> 00:17:20,123 Dobra. 229 00:17:20,665 --> 00:17:23,335 Później mieszkał w nim twój dziadek, 230 00:17:23,417 --> 00:17:29,591 którego nazwiemy zaczarowanym, gadającym misiem. 231 00:17:29,675 --> 00:17:31,260 Jutro go zobaczysz. 232 00:17:31,844 --> 00:17:34,012 Zobaczysz dziadka i Susie. 233 00:17:36,515 --> 00:17:37,558 - Mama. - Hej. 234 00:17:38,100 --> 00:17:40,060 Cicho, nie dotknę cię. 235 00:17:41,937 --> 00:17:44,982 - Dasz nam chwilę, Susie? - Tak, jasne. 236 00:17:45,065 --> 00:17:48,944 Napiszemy dalszy ciąg bajki, tak? 237 00:17:54,575 --> 00:17:56,785 - Co tam? - No wiesz… 238 00:17:58,412 --> 00:17:59,580 jutro ważny dzień. 239 00:18:01,415 --> 00:18:04,918 Przyniosłam ci buty i drobiazg od Cartiera 240 00:18:05,419 --> 00:18:07,087 do twojego stroju sądowego, 241 00:18:07,171 --> 00:18:12,634 żebyś prezentowała się elegancko i odpowiedzialnie. 242 00:18:12,718 --> 00:18:15,304 Gówniakowi też coś wybrałam. 243 00:18:15,387 --> 00:18:18,056 Co tu robicie? 244 00:18:19,850 --> 00:18:24,521 To kosmiczna scenografia do mojej… 245 00:18:24,605 --> 00:18:27,608 No tak. Twojej sesji na OnlyFans. 246 00:18:27,691 --> 00:18:28,775 - Tak. - No. 247 00:18:29,359 --> 00:18:30,360 Cóż, 248 00:18:30,944 --> 00:18:36,575 wielu ludzi przepada za science fiction i kosmitami, więc… 249 00:18:37,492 --> 00:18:41,955 Zakładam, że to będzie błyskotliwie napisane. 250 00:18:44,124 --> 00:18:45,125 Mamo, 251 00:18:46,293 --> 00:18:49,129 lepiej, żebym już teraz cię uprzedziła. 252 00:18:49,213 --> 00:18:54,510 To się nie stanie dziś ani jutro, ani przed rozstrzygnięciem sprawy. 253 00:18:54,593 --> 00:18:58,347 Ale w pewnym momencie, aby… 254 00:19:00,057 --> 00:19:06,188 w pełni zrealizować aspiracje twórcze i zapewnić sobie stabilność finansową, 255 00:19:07,105 --> 00:19:09,233 w artystyczny sposób… 256 00:19:12,569 --> 00:19:14,780 przedstawię swój tunel miłości. 257 00:19:25,040 --> 00:19:26,083 No wiesz… 258 00:19:31,463 --> 00:19:32,464 Żabciu, 259 00:19:34,424 --> 00:19:38,262 oddam stare mieszkanie, swoje kremy do twarzy, wszystko. 260 00:19:38,345 --> 00:19:40,430 Znajdę pieniądze. 261 00:19:43,016 --> 00:19:44,017 Możemy… 262 00:19:45,060 --> 00:19:47,521 - razem to rozwiązać. - Wszystko policzyłam. 263 00:19:48,021 --> 00:19:51,942 Tak opłacam opiekę zdrowotną, żłobek, czynsz. I mogę to robić z domu. 264 00:19:55,529 --> 00:19:58,448 I szczerze, nawet gdybyś dała mi pieniądze, 265 00:20:00,117 --> 00:20:01,493 nie chciałabym rezygnować. 266 00:20:04,496 --> 00:20:08,417 Pokój nie jest jeszcze gotowy, ale musisz mi zaufać. 267 00:20:09,084 --> 00:20:11,795 To, co tu stworzymy, będzie sztuką. 268 00:20:12,296 --> 00:20:16,383 Twórczym zjawiskiem science fiction. 269 00:20:20,095 --> 00:20:23,390 Zjawiskową pipą. 270 00:20:25,893 --> 00:20:28,896 Nie mów tak, jakby to było coś obrzydliwego. 271 00:20:31,148 --> 00:20:34,943 Wiesz, od kogo to usłyszałam? Że ciała nie są obrzydliwe? 272 00:20:35,986 --> 00:20:38,113 - Elma? - Kiedy miałam trzy latka, 273 00:20:38,197 --> 00:20:42,618 wparowałam do pokoju, gdy byłaś naga. W pełnej chwale. 274 00:20:42,701 --> 00:20:44,786 Tak to określiłaś: chwała. 275 00:20:45,454 --> 00:20:46,997 - Pamiętasz? - Nie. 276 00:20:47,080 --> 00:20:51,168 I wygłosiłeś całą tę tyradę na temat… 277 00:20:54,087 --> 00:20:56,298 ludzkiej anatomii 278 00:20:56,381 --> 00:21:01,803 i że kobiety nie powinny się wstydzić. I ty też się nie wstydziłaś. 279 00:21:03,555 --> 00:21:06,892 W zasadzie powiedziałaś, że masz najlepszą pochwę świata. 280 00:21:08,018 --> 00:21:09,853 Niemożliwe. 281 00:21:09,937 --> 00:21:11,396 - Nie. - Tak. 282 00:21:11,897 --> 00:21:14,191 O Boże. 283 00:21:14,274 --> 00:21:18,362 No wiesz… może trochę przesadziłam. 284 00:21:19,279 --> 00:21:20,989 Spanikowałam. 285 00:21:21,073 --> 00:21:23,784 Wparowałaś tam 286 00:21:23,867 --> 00:21:27,454 - i improwizowałam… - Świata! 287 00:21:29,289 --> 00:21:30,916 Tego w sądzie nie przytaczaj. 288 00:21:59,820 --> 00:22:01,530 Boję się, mamo. 289 00:22:03,740 --> 00:22:05,200 Chodź. Ja wiem. 290 00:22:11,331 --> 00:22:13,709 - Tak bardzo się boję. - Wiem, żabciu. 291 00:22:20,257 --> 00:22:22,593 A jeśli mi go zabiorą? 292 00:22:22,676 --> 00:22:24,678 Nie dojdzie do tego. 293 00:22:26,096 --> 00:22:27,556 Wygramy tę sprawę. 294 00:22:36,648 --> 00:22:38,525 URZĄD MIASTA FULLERTON 295 00:23:08,805 --> 00:23:09,848 Wszyscy gotowi? 296 00:23:10,432 --> 00:23:12,059 - W miarę. - Dobrze. 297 00:23:12,559 --> 00:23:14,394 Tak jak rozmawiałyśmy: 298 00:23:14,978 --> 00:23:16,355 stanowczo, ale pokornie. 299 00:23:17,105 --> 00:23:18,357 Muszę siku. 300 00:23:18,440 --> 00:23:19,566 Jasne, tam. 301 00:23:20,317 --> 00:23:22,819 I przypominam o manierach. 302 00:23:23,612 --> 00:23:25,781 Sędzia jest ostry, ale sprawiedliwy. 303 00:23:26,365 --> 00:23:27,866 Wezwie nas na świadków? 304 00:23:27,950 --> 00:23:31,203 Wątpię, ale z nim nigdy nic nie wiadomo. 305 00:23:43,757 --> 00:23:46,552 Dobrze, ty poczekaj tutaj z Bodhim. 306 00:23:46,635 --> 00:23:49,012 W razie czego dam ci znać, okej? 307 00:24:31,597 --> 00:24:33,265 - Gotowa? - Tak. 308 00:24:34,600 --> 00:24:35,726 Zwarta i gotowa. 309 00:24:35,809 --> 00:24:36,977 Tak się mówi? 310 00:24:38,187 --> 00:24:39,188 Tak. 311 00:24:41,481 --> 00:24:43,317 Musisz to dla niej wygrać. 312 00:24:43,984 --> 00:24:45,068 Ona musi wygrać. 313 00:24:46,445 --> 00:24:47,821 A ja jej w tym pomogę. 314 00:24:50,532 --> 00:24:51,533 Przepraszam. 315 00:24:53,577 --> 00:24:55,037 - Za co? - Nie wiem. 316 00:24:55,621 --> 00:24:56,622 Może… 317 00:24:57,915 --> 00:24:58,916 Może za wszystko. 318 00:24:58,999 --> 00:25:00,792 Niedolę Margo, Licha… 319 00:25:01,585 --> 00:25:05,631 - Czemu miałabyś za to przepraszać? - W sumie, może nie powinnam. 320 00:25:07,299 --> 00:25:10,802 Spotkałam w życiu wielu ludzi, którzy powinni przeprosić. 321 00:25:10,886 --> 00:25:12,721 Ty nie będziesz jedną z nich. 322 00:25:15,557 --> 00:25:16,558 Dziękuję. 323 00:25:20,938 --> 00:25:23,357 Pełna gotowość. 324 00:25:25,150 --> 00:25:26,151 Dobrze. 325 00:25:31,698 --> 00:25:33,242 Pełna gotowość. 326 00:25:33,325 --> 00:25:34,660 Pełna gotowość. 327 00:25:40,499 --> 00:25:41,500 Hej. 328 00:25:42,209 --> 00:25:43,710 Dobra, tu. 329 00:25:43,794 --> 00:25:45,754 Wezwali KC i Różę. 330 00:25:45,838 --> 00:25:48,757 - Tak, widziałam. - Dlaczego je wezwali? 331 00:25:50,175 --> 00:25:51,552 Skup się. 332 00:25:53,011 --> 00:25:54,012 Proszę wstać. 333 00:25:55,097 --> 00:25:58,600 Sprawa numer 32643 dotycząca: Millet. 334 00:25:59,184 --> 00:26:01,311 Prowadzi sędzia Andrew Spence. 335 00:26:01,395 --> 00:26:03,564 Rozpoczynamy. Proszę zająć miejsca. 336 00:26:03,647 --> 00:26:06,149 Przeczytałem akta i to jakiś absurd. 337 00:26:06,233 --> 00:26:08,235 Jeśli sprawa o opiekę trafia 338 00:26:08,318 --> 00:26:11,697 aż do sądu wyższej instancji, to znaczy, że absurd wziął górę. 339 00:26:11,780 --> 00:26:12,990 Pan, wstajemy. 340 00:26:16,618 --> 00:26:17,995 Zapłodnił pan studentkę, 341 00:26:18,579 --> 00:26:20,497 a teraz śmie domagać się opieki? 342 00:26:20,581 --> 00:26:23,834 Już teraz wiem, panie Biologiczny, że ta sprawa śmierdzi 343 00:26:23,917 --> 00:26:26,461 i wszystko wskazuje, że od pana się zaczęło. 344 00:26:27,254 --> 00:26:28,839 To moja wina. 345 00:26:29,423 --> 00:26:32,467 A jednak chce pan, żeby to panna Millet poniosła karę. 346 00:26:36,054 --> 00:26:37,973 Ja również poniosłem karę. 347 00:26:38,056 --> 00:26:40,350 - Czyja to wina? - Jak mówiłem, moja. 348 00:26:41,059 --> 00:26:45,147 Wysoki sądzie, bardzo trudno było mi spojrzeć sobie w twarz. 349 00:26:46,899 --> 00:26:52,863 Ale kiedy to robię, kiedy patrzę w lustro, zastanawiam się tylko: „Co z dzieckiem?”. 350 00:26:53,572 --> 00:26:55,824 Nie chodzi o to, kto wygra, 351 00:26:55,908 --> 00:26:59,703 tylko o to, żeby niewinne dziecko nie przegrało. 352 00:27:01,705 --> 00:27:05,542 Margo to seksworkerka. Publikowała zdjęcia w tym tygodniu. 353 00:27:06,293 --> 00:27:08,253 Mogę zapewnić stabilniejszy dom. 354 00:27:09,129 --> 00:27:10,589 I tak zrobię. 355 00:27:12,299 --> 00:27:13,300 Pani. 356 00:27:18,138 --> 00:27:20,057 Jesteś z siebie dumna, młoda damo? 357 00:27:20,807 --> 00:27:23,602 Wątpię, czy ktokolwiek jest z siebie dumny. 358 00:27:23,685 --> 00:27:28,190 - To ma być odpowiedź? - Zapewniam synowi dobry dom. 359 00:27:29,525 --> 00:27:32,945 Wychowuje się otoczony miłością moją i swoich dziadków. 360 00:27:33,028 --> 00:27:34,821 Zapewniam mu utrzymanie. 361 00:27:35,489 --> 00:27:38,951 I chociaż ludzie odbierają moją pracę jako niesmaczną, 362 00:27:39,034 --> 00:27:43,622 to nie jest ona nielegalna, zła ani nie dyskwalifikuje mnie jako matki. 363 00:27:44,456 --> 00:27:48,418 Moja odpowiedź? Tak, jestem dumna. 364 00:27:49,127 --> 00:27:50,838 Odmawia pani praw ojcu. 365 00:27:52,381 --> 00:27:53,674 Dla Bodhiego to obcy. 366 00:27:53,757 --> 00:27:55,217 Nie nadaje się? Zagraża mu? 367 00:27:56,134 --> 00:27:57,803 Uważam go za nieznajomego. 368 00:28:01,431 --> 00:28:03,225 Pan jest dziadkiem? 369 00:28:04,101 --> 00:28:06,061 - Tak. - Miło mi. A panu? 370 00:28:06,144 --> 00:28:10,607 Lubi pan podawać rękę nowo poznanym? Chce pan uścisnąć moją tak jak jego? 371 00:28:10,691 --> 00:28:12,150 Nie chcę. 372 00:28:12,234 --> 00:28:13,735 Przeprosił go pan? 373 00:28:13,819 --> 00:28:15,112 - Nie. - Dlaczego? 374 00:28:15,195 --> 00:28:16,321 Zakaz zbliżania się. 375 00:28:18,574 --> 00:28:20,701 - Bierze pan coś? - Metadon. 376 00:28:20,784 --> 00:28:23,203 - Jest pan uzależniony? - Tak. 377 00:28:23,287 --> 00:28:26,206 Opiekun dziecka. Był pan z nim sam. 378 00:28:26,290 --> 00:28:30,127 Po nawrocie przestałem być opiekunem i wyprowadziłem się z domu. 379 00:28:32,546 --> 00:28:34,965 Babcia. Postanowiliście zostawić ją w domu? 380 00:28:36,967 --> 00:28:38,135 Ja jestem babcią. 381 00:28:45,225 --> 00:28:47,603 Lubi pani bić ludzi po twarzy? 382 00:28:48,854 --> 00:28:52,858 Tylko ją i przeprosiłam za to. 383 00:28:53,859 --> 00:28:57,196 Pani. Co pani jej powiedziała? 384 00:28:58,030 --> 00:28:59,615 Nie pamiętam. 385 00:28:59,698 --> 00:29:02,075 Dostała pani za to w twarz i nie pamięta? 386 00:29:04,745 --> 00:29:08,498 Skrytykowałam jej córkę za seksualne wykorzystanie mojego syna. 387 00:29:08,582 --> 00:29:12,377 „Zarobaczona”. Tak pani powiedziała? 388 00:29:16,840 --> 00:29:19,426 Mamy tu ciekawe towarzystwo, prawda? 389 00:29:22,513 --> 00:29:23,597 A pan to kto? 390 00:29:23,680 --> 00:29:25,182 Przyszywany dziadek. 391 00:29:25,265 --> 00:29:26,475 Prosiłem o powstanie? 392 00:29:29,895 --> 00:29:31,271 A te dwie tam z tyłu. 393 00:29:32,231 --> 00:29:34,441 To są te dwie koleżanki z branży? 394 00:29:34,525 --> 00:29:36,985 - Tak. - Nie istnieje prawo 395 00:29:37,069 --> 00:29:39,488 dyskwalifikujące seksworkerki jako rodziców. 396 00:29:39,571 --> 00:29:43,534 Wysoki sądzie, w naszej argumentacji skupiamy się na ogólnej sytuacji: 397 00:29:44,034 --> 00:29:47,871 na usługach seksualnych, uzależnionym dziadku, agresywnej babci. 398 00:29:47,955 --> 00:29:49,456 - Mogę? - Proszę. 399 00:29:49,540 --> 00:29:52,501 - Nie, Licho! - Ten człowiek oczernia moją rodzinę! 400 00:29:52,584 --> 00:29:53,794 Siadaj. 401 00:29:59,675 --> 00:30:01,260 - Wprowadzić dziecko. - Dobrze. 402 00:30:03,470 --> 00:30:05,305 Nie możesz tak wyskakiwać. 403 00:30:05,389 --> 00:30:07,057 Dopiero jak cię wywoła. 404 00:30:07,140 --> 00:30:10,811 To nie jest ring, w którym można skakać z narożnika. 405 00:30:18,277 --> 00:30:19,278 Proszę podejść. 406 00:30:22,906 --> 00:30:25,534 - Pani jest współlokatorką? - Tak. 407 00:30:25,617 --> 00:30:27,369 A to jest mały Bodhi. 408 00:30:42,968 --> 00:30:44,344 Proszę podać go matce. 409 00:30:49,099 --> 00:30:50,559 Idź do mamy. 410 00:30:58,734 --> 00:31:02,321 A teraz wioska, rodzina, którą składający petycję dyskredytuje. 411 00:31:02,404 --> 00:31:05,324 - To jest ta wioska? - Tak. 412 00:31:06,700 --> 00:31:07,993 Przekaż go dziadkowi. 413 00:31:17,336 --> 00:31:18,462 Cześć, maluchu. 414 00:31:19,546 --> 00:31:20,631 Co tam? 415 00:31:21,882 --> 00:31:23,342 Co tam? 416 00:31:29,139 --> 00:31:30,307 A teraz babci. 417 00:31:57,709 --> 00:31:58,919 Mam cię. 418 00:32:01,672 --> 00:32:04,675 Cześć. 419 00:32:10,472 --> 00:32:11,473 Cześć. 420 00:32:12,307 --> 00:32:13,308 Cześć, mały. 421 00:32:16,728 --> 00:32:17,729 Skąd te łzy? 422 00:32:20,566 --> 00:32:21,692 Katar sienny. 423 00:32:24,778 --> 00:32:26,238 Podajcie dziecko ojcu. 424 00:33:11,325 --> 00:33:12,326 Czemu pan płacze? 425 00:33:14,036 --> 00:33:16,038 Po raz pierwszy trzymałem syna. 426 00:33:18,707 --> 00:33:21,376 Patrząc, jak ona trzyma go w ramionach… 427 00:33:23,712 --> 00:33:28,800 można by uznać, że moja błędna decyzja zaowocowała niezwykłym darem. 428 00:33:30,969 --> 00:33:31,970 Dla nich. 429 00:33:34,097 --> 00:33:35,098 Dla mnie. 430 00:33:39,353 --> 00:33:40,979 Widzisz, jak go trzymam. 431 00:33:42,856 --> 00:33:45,234 Jak on jest trzymany przeze mnie. 432 00:33:47,236 --> 00:33:49,655 Jak matka trzyma swoje dziecko. 433 00:33:52,658 --> 00:33:54,034 To jest mój syn. 434 00:33:56,411 --> 00:33:57,412 Jestem jego matką. 435 00:33:59,414 --> 00:34:00,666 Jestem jego matką. 436 00:34:23,688 --> 00:34:25,399 To dziecko powinno znać ojca. 437 00:34:26,817 --> 00:34:29,527 Opieka dla matki. Ojciec ma dwa weekendy w miesiącu. 438 00:34:29,610 --> 00:34:31,737 Protokolant sporządzi postanowienie. 439 00:34:33,156 --> 00:34:34,616 Co się stało? 440 00:34:35,367 --> 00:34:36,784 Właśnie wygrałaś. 441 00:34:38,328 --> 00:34:39,580 Wygrałaś. 442 00:34:40,205 --> 00:34:41,415 Mój synek. 443 00:34:54,219 --> 00:34:55,762 Poważnie? 444 00:34:55,846 --> 00:34:56,847 Brawo. 445 00:35:09,109 --> 00:35:10,903 Jestem naprawdę dobrym ojcem. 446 00:35:13,655 --> 00:35:15,407 Przekonasz się. 447 00:35:17,951 --> 00:35:18,952 To dobrze. 448 00:35:19,745 --> 00:35:22,539 Bo naprawdę chcę, żebyś go poznał. 449 00:35:24,458 --> 00:35:26,335 Teraz, nie później. 450 00:35:29,755 --> 00:35:31,048 To twój tata. 451 00:35:32,674 --> 00:35:33,675 Cześć. 452 00:35:40,516 --> 00:35:44,561 Uczcimy to moim popisowym lasagne. Wszyscy są zaproszeni. 453 00:35:44,645 --> 00:35:47,105 A ja zrobię moje super margarity. 454 00:35:47,189 --> 00:35:48,190 - Hej. - Jest. 455 00:35:48,273 --> 00:35:49,816 - Gratulacje! - Gratki. 456 00:35:49,900 --> 00:35:50,943 - Dzięki. - Wygrałaś. 457 00:35:51,026 --> 00:35:52,361 Cześć, słodziaku. 458 00:35:52,444 --> 00:35:54,738 - Wygrałeś, Bodhi! - Tak, wygrałeś! 459 00:35:54,821 --> 00:35:56,073 Wygraliśmy! 460 00:35:56,156 --> 00:35:58,033 - Wymiatałaś. - Ja tylko powiem, 461 00:35:58,116 --> 00:36:00,285 że wyglądacie… hot. 462 00:36:01,703 --> 00:36:04,289 Komplement od specki. Dziękuję. 463 00:36:04,373 --> 00:36:08,752 Przy okazji, nigdy nie dzwoniłem do opieki społecznej. 464 00:36:10,045 --> 00:36:11,046 To nie byłem ja. 465 00:36:14,800 --> 00:36:18,846 Nie odpowiadają na anonimowe zgłoszenia. To musiał być ktoś wiarygodny. 466 00:36:19,805 --> 00:36:23,141 Jeśli nie on, to kto? 467 00:36:24,643 --> 00:36:25,853 Kto mógł to zrobić? 468 00:36:28,230 --> 00:36:30,691 Ja… w ramach… 469 00:36:32,234 --> 00:36:33,527 ostrożności. 470 00:36:35,445 --> 00:36:39,449 Aby upewnić się, że Bodhi był bezpieczny. 471 00:36:46,290 --> 00:36:50,085 Kiedy zobaczyłem, jak Licho leży w szpitalu, 472 00:36:50,169 --> 00:36:54,298 a wszyscy po prostu stoją wokół i nie mają zamiaru go za to rozliczyć… 473 00:36:54,381 --> 00:36:57,593 Oczywiście, że nie chciałem, żeby Margo straciła prawa. 474 00:36:58,510 --> 00:37:02,264 Wciągnąłeś policję w nasze rodzinne sprawy. 475 00:37:02,347 --> 00:37:04,558 Ty wciągnęłaś mnie do tej rodziny. 476 00:37:06,685 --> 00:37:08,645 Mam zadanie ją chronić, tak? 477 00:37:08,729 --> 00:37:09,897 Za moimi plecami? 478 00:37:10,439 --> 00:37:11,940 A jaki miałem wybór? 479 00:37:12,024 --> 00:37:15,110 Wiesz, może po prostu chciałem cię uchronić przed… 480 00:37:16,445 --> 00:37:20,616 Dać ci możliwość zaprzeczenia, bo sama byś tego nie zrobiła. 481 00:37:20,699 --> 00:37:23,827 Nie doniosłabyś na Margo, Shyanne. 482 00:37:24,578 --> 00:37:26,079 Bo za bardzo ją kochasz. 483 00:37:27,789 --> 00:37:29,416 I nie zrobiłabyś tego Lichu. 484 00:37:31,919 --> 00:37:33,587 Jego też za bardzo kochasz. 485 00:37:41,970 --> 00:37:45,474 Margo pochodziła z chaotycznej, skomplikowanej rodziny. 486 00:37:46,850 --> 00:37:53,232 Ludzi, którzy kochali tak intensywnie, że czasem objawiało się to jak ból. 487 00:37:55,150 --> 00:37:57,986 A jej syn będzie musiał dorastać w tym splątaniu. 488 00:37:58,862 --> 00:38:03,742 Ale poradzi sobie, bo jakie ma inne wyjście? 489 00:38:04,868 --> 00:38:09,039 I instynktownie zrozumie, że przeciwności rodzą miłość 490 00:38:09,122 --> 00:38:10,874 o szczególnej sile – 491 00:38:11,750 --> 00:38:14,962 takiej, która daje oparcie pod stopami, 492 00:38:15,045 --> 00:38:20,592 a potem pozwala wypłynąć na dzikie, nieznane wody, aby szukać własnego losu. 493 00:38:21,844 --> 00:38:24,221 OBSERWUJ, ABY ZYSKAĆ DOSTĘP DO EKSKLUZYWNYCH TREŚCI. 494 00:38:24,304 --> 00:38:25,305 I może… 495 00:38:25,389 --> 00:38:26,390 WYSŁANO 100 $ NAPIWKU 496 00:38:26,473 --> 00:38:27,891 WYSŁANO 500 $ NAPIWKU 497 00:38:27,975 --> 00:38:28,976 WYSŁANO 750 $ NAPIWKU 498 00:38:29,059 --> 00:38:30,477 …złapać wieloryba. 499 00:38:40,779 --> 00:38:42,614 Dobranoc, synku. 500 00:39:02,885 --> 00:39:06,138 - Stworzone z pasją. - Jest idealny, Susie. 501 00:39:07,890 --> 00:39:08,891 I pilot. 502 00:39:11,226 --> 00:39:12,227 Gdy będziesz gotowa. 503 00:39:14,062 --> 00:39:15,063 Jestem gotowa. 504 00:39:25,032 --> 00:39:26,950 Jestem GłodoZmorą. 505 00:39:28,035 --> 00:39:30,245 Wpełźliście do mojego telefonu. 506 00:39:30,996 --> 00:39:32,122 Jesteście uwięzieni. 507 00:39:33,290 --> 00:39:34,291 Na zawsze. 508 00:39:36,084 --> 00:39:37,503 Pożrę was całych. 509 00:39:38,879 --> 00:39:41,423 Nikt nie ujdzie z życiem. 510 00:40:48,949 --> 00:40:50,951 Napisy: Daria Okoniewska