1 00:00:10,708 --> 00:00:15,583 „WYGRANA TO NIE WSZYSTKO, ALE PRAGNĄĆ JEJ – JUŻ TAK”. 2 00:00:15,666 --> 00:00:19,000 „W GOLFIE TWÓJ JEDYNY RYWAL TO TY SAM. 3 00:00:19,083 --> 00:00:22,416 A JA ZAWSZE WALCZYŁEM Z NAJLEPSZYMI”. 4 00:00:23,833 --> 00:00:28,166 Witamy z powrotem w Kalifornii na malowniczym półwyspie Monterey. 5 00:00:28,250 --> 00:00:32,416 Przed nami finałowa runda 126. edycji U.S. Open. 6 00:00:32,500 --> 00:00:37,750 Spóźnialskich ominęły najbardziej dramatyczne dni w historii golfa. 7 00:00:37,833 --> 00:00:43,291 Wszystko rozpoczął Lonnie Hawkins. Kevin, co możesz o nim powiedzieć? 8 00:00:43,375 --> 00:00:45,750 Gra ze złamaną ręką. 9 00:00:45,833 --> 00:00:49,791 Fisk rozpoczął trzecią rundę z -3 do lidera, a teraz odpoczywa, 10 00:00:49,875 --> 00:00:51,875 mając uderzenie przewagi nad synem 11 00:00:51,958 --> 00:00:54,291 i dwa uderzenia przewagi nad ojcem. 12 00:00:54,375 --> 00:00:58,500 Niebawem zostanie podwójnym mistrzem 13 00:00:58,583 --> 00:01:01,875 lub rozegra dogrywkę z jednym z nich. 14 00:01:01,958 --> 00:01:04,333 - Tak jest! - Roger Maltbie czeka… 15 00:01:04,416 --> 00:01:07,583 Do boju, Lancey! Jedziesz! 16 00:01:07,666 --> 00:01:09,583 To mój ziomek. 17 00:01:09,666 --> 00:01:11,375 Znasz jednego z graczy? 18 00:01:11,458 --> 00:01:14,208 Trenuję Lance’a. To mój najlepszy przyjaciel. 19 00:01:14,291 --> 00:01:16,291 - Ona nie ogarnia golfa. - Serio? 20 00:01:16,375 --> 00:01:20,291 - Pracuję w farmacji. Jesteśmy sponsorem. - W porząsiu. 21 00:01:20,375 --> 00:01:24,000 Jeśli wrzuci birdie, ma dogrywkę. Wiesz, co to oznacza? 22 00:01:27,375 --> 00:01:28,541 Rzeka kasy. 23 00:01:29,041 --> 00:01:32,083 - Chcę, żeby wygrał Lonnie Hawkins. - O nie. 24 00:01:32,166 --> 00:01:35,250 To zacięty bój ojca z synem. Iście szekspirowskie. 25 00:01:35,833 --> 00:01:38,833 Przestań tak mówić i zachowaj to dla siebie. 26 00:01:38,916 --> 00:01:42,250 Przepraszam. Nieważne. Może poproście już o rachunek. 27 00:01:42,333 --> 00:01:45,416 Czas na pieprzonego golfa. Jazda! 28 00:01:45,500 --> 00:01:49,833 Niezwykle trudne uderzenie przy 18. dołku. Po lewej nic tylko woda. 29 00:01:49,916 --> 00:01:51,833 Musi wbić ją na fairway. 30 00:01:55,208 --> 00:01:59,208 Mocno i prosto przez środek. Powinna być na greenie w dwa uderzenia. 31 00:01:59,291 --> 00:02:01,750 Jego ojciec Lonnie pod sporą presją. 32 00:02:01,833 --> 00:02:04,833 Może pokuszę się o eagle i wygram bez dogrywki. 33 00:02:06,666 --> 00:02:08,625 Kozaczący gówniarz. 34 00:02:09,833 --> 00:02:12,833 Dłoń znowu krwawi. Owijaj. 35 00:02:21,250 --> 00:02:22,625 Zaczynamy. 36 00:02:37,083 --> 00:02:38,041 Tak to się robi! 37 00:02:39,000 --> 00:02:39,833 HAWK 38 00:02:39,916 --> 00:02:42,500 Oto Hawk – znany golfista 39 00:02:42,583 --> 00:02:45,375 Najlepszy, jakiego widział świat! 40 00:02:46,833 --> 00:02:50,875 No proszę, proszę. Cała skąpana w słońcu. 41 00:02:50,958 --> 00:02:52,625 Zasłużyłam na to. 42 00:02:53,208 --> 00:02:56,791 Gdy jutro rano podpiszę umowę z Mike’s Hard Lemonade, 43 00:02:56,875 --> 00:03:01,250 od razu ruszamy do Rio de Janeiro albo Paryża! 44 00:03:01,333 --> 00:03:04,875 Byle nie było tam golfa. Boże, błagam. 45 00:03:04,958 --> 00:03:07,500 Harowałaś na to wszystko. 46 00:03:07,583 --> 00:03:12,833 Jestem bardzo dumny z ciebie i twojej ciężkiej pracy. 47 00:03:12,916 --> 00:03:17,041 Dzięki. To wspaniałe uczucie. Wiesz, co jeszcze jest wspaniałe? 48 00:03:17,125 --> 00:03:18,333 Mój lepszy stan? 49 00:03:18,416 --> 00:03:22,583 Przez cały turniej nie oglądałam golfa. Ani Lance’a, ani Lonniego. 50 00:03:22,666 --> 00:03:26,291 Nawet mojego nowego wspólnika Goldena. I dobrze mi z tym. 51 00:03:26,375 --> 00:03:28,791 Chcę, by było ci jak najlepiej. 52 00:03:29,666 --> 00:03:33,583 Twoje szczęście to balsam, który koi moją duszę. 53 00:03:34,500 --> 00:03:38,041 Otarcie o śmierć sprawiło, że sporo medytuję. 54 00:03:39,458 --> 00:03:42,375 Nie mogę już dłużej powstrzymywać swoich uczuć. 55 00:03:42,458 --> 00:03:45,000 Stacen Grumwell Hawkins, 56 00:03:46,333 --> 00:03:49,041 wyjdziesz za mnie? 57 00:03:53,750 --> 00:03:55,666 Radford! 58 00:03:55,750 --> 00:03:59,041 O rany, mój ty głuptasie. Ty tak na serio? 59 00:04:00,583 --> 00:04:04,291 Proszę tylko, żebyś to przemyślała. 60 00:04:06,833 --> 00:04:09,708 - Jesteś taki uroczy! - No cóż… 61 00:04:18,708 --> 00:04:21,375 Czujesz, tato? Zrywa się wiatr. 62 00:04:21,458 --> 00:04:26,583 - Lepiej zmień kij, ale nie przegnij. - Twoje zagryweczki nie zadziałają. 63 00:04:26,666 --> 00:04:31,125 Nie wygrasz mentalnie z kimś, kto wykuł swoją psychikę w bitwie. 64 00:04:34,708 --> 00:04:36,291 - Poszła. - Dawaj do dołka. 65 00:04:39,333 --> 00:04:43,291 Lonnie Hawkins z szansą na eagle, jeśli wbije bardzo trudnego putta. 66 00:04:43,375 --> 00:04:45,458 Przejdzie do dogrywki. 67 00:04:45,541 --> 00:04:46,875 A potem wygra. 68 00:04:46,958 --> 00:04:50,416 Nawet jeśli będzie w tyle i będzie musiał wbijać od razu. 69 00:04:50,500 --> 00:04:54,875 - Mówisz o Hawku? - Zgadza się. 70 00:04:55,416 --> 00:04:56,500 Co za historia. 71 00:04:56,583 --> 00:04:57,750 Mam inną. 72 00:04:57,833 --> 00:05:01,291 O małym chłopcu z Yuba City w Kalifornii. 73 00:05:01,375 --> 00:05:04,500 - Cały Lonnie Hawkins. - Nie. Nie o nim. 74 00:05:05,291 --> 00:05:09,708 Był sobie inny chłopiec, którego porzuciła własna matka. 75 00:05:09,791 --> 00:05:13,583 Trafił do nowej z rodziny z innym tatą. 76 00:05:13,666 --> 00:05:16,250 Harował jak wół. 77 00:05:16,333 --> 00:05:17,833 Był oszczepnikiem. 78 00:05:17,916 --> 00:05:19,666 - Oszczepnikiem? - Tak. 79 00:05:19,750 --> 00:05:22,541 Zdobył mistrzostwo stanu. 80 00:05:22,625 --> 00:05:25,333 Ale Yuba City miało już swojego ulubieńca. 81 00:05:25,416 --> 00:05:30,375 Chłopiec wyjechał i pewnego dnia ujrzał piękną dziewczynę w bikini ze stringami. 82 00:05:30,458 --> 00:05:34,166 I choć nigdy nie miał szczęścia do kobiet, 83 00:05:34,250 --> 00:05:38,291 to podszedł do niej i wypalił: „Wyjdziesz za mnie?”. 84 00:05:39,333 --> 00:05:42,041 Zgodziła się i wiedli szczęśliwe życie. 85 00:05:42,125 --> 00:05:44,125 Kupił jej przepiękny dom. 86 00:05:44,208 --> 00:05:46,500 - A co ona zrobiła? - Rzuciła go. 87 00:05:47,166 --> 00:05:50,458 Wybrała się w środku nocy na to pole golfowe. 88 00:05:50,541 --> 00:05:52,541 Naga jak w dniu urodzin. 89 00:05:52,625 --> 00:05:57,000 I aż do świtu obracała jego przyrodniego brata. 90 00:06:03,000 --> 00:06:04,166 Oswald! 91 00:06:04,250 --> 00:06:09,416 Lonnie Hawkins to jego przyrodni brat, a oprócz tego wyruchał mu żonę! 92 00:06:10,041 --> 00:06:10,958 Srogo! 93 00:06:11,041 --> 00:06:15,083 Hawk, Hawk, Hawk… 94 00:06:15,166 --> 00:06:18,625 Mgła znad Pacyfiku spowija półwysep Monterey, 95 00:06:18,708 --> 00:06:21,291 a my wracamy na 18. dołek z par 5. 96 00:06:21,375 --> 00:06:25,708 Lance i Lonnie Hawkinsowie z kluczowymi uderzeniami. 97 00:06:25,791 --> 00:06:26,791 Tato. 98 00:06:26,875 --> 00:06:31,833 Gdy trafisz do seniorów, pozdrów Vijaya, Johna Daly’ego i resztę emerytów. 99 00:06:31,916 --> 00:06:34,500 Jasne, ale najpierw zrób coś dla mnie. 100 00:06:34,583 --> 00:06:37,416 - Co? - Naciesz się tym puttem. 101 00:06:42,166 --> 00:06:43,833 Bez patrzenia. 102 00:06:52,750 --> 00:06:53,833 Trafił. 103 00:07:06,041 --> 00:07:07,375 Niesamowite! 104 00:07:07,458 --> 00:07:11,583 Lonnie Hawkins z dużą szansą na dogrywkę z Goldenem Fiskiem. 105 00:07:11,666 --> 00:07:14,000 Co myśmy właśnie zobaczyli? 106 00:07:14,791 --> 00:07:17,041 Piątka w jaja! 107 00:07:17,708 --> 00:07:19,333 Lonnie Hawkins! 108 00:07:19,416 --> 00:07:22,625 Lance Hawkins musi teraz trafić tego putta, 109 00:07:22,708 --> 00:07:25,000 jeśli chce wygrać U.S. Open. 110 00:07:29,791 --> 00:07:31,375 Dacie wiarę? 111 00:07:31,458 --> 00:07:35,250 Golden Fisk, Lance Hawkins i Lonnie Hawkins 112 00:07:35,333 --> 00:07:38,916 jutro o dziesiątej rano rozpoczną dogrywkę. 113 00:07:39,000 --> 00:07:40,208 Do jutra. 114 00:07:42,375 --> 00:07:45,875 Nigdy czegoś takiego nie widziałem. 115 00:07:45,958 --> 00:07:46,958 Stacy? 116 00:07:47,041 --> 00:07:50,666 Lance, Lonnie i Golden mają jutro dogrywkę. 117 00:07:50,750 --> 00:07:55,041 - Chyba warto to obejrzeć. - Mówiłam, że skończyłam z golfem. 118 00:07:55,666 --> 00:07:58,375 Dobrze, kochanie. Wierzę ci. 119 00:08:04,208 --> 00:08:06,625 To coś poważniejszego, niż sądziłam. 120 00:08:06,708 --> 00:08:09,666 No tak, to 18. dołek. Dość kultowy. 121 00:08:09,750 --> 00:08:13,083 Chodzi mi o tę chwilę. 122 00:08:13,166 --> 00:08:14,875 Nie o pole golfowe. 123 00:08:16,666 --> 00:08:18,416 Będzie mu się tu podobało. 124 00:08:19,166 --> 00:08:24,208 - O Boże. Nie wierzę, że to robimy. - Nadal mam mieszane uczucia. 125 00:08:25,208 --> 00:08:27,083 - To ząb? - Tak. 126 00:08:27,166 --> 00:08:29,541 - Są też resztki kości. - O Boże. 127 00:08:29,625 --> 00:08:33,041 - Trzeba to lepiej rozsypać. - Myślałam, że palą wszystko. 128 00:08:33,125 --> 00:08:36,833 To miał być wzruszający moment, ale jest to obrzydliwe. 129 00:08:36,916 --> 00:08:38,166 No dobra. 130 00:08:39,708 --> 00:08:41,875 - I już. - Jest cały na mnie. 131 00:08:41,958 --> 00:08:43,750 - Dawaj, Hawk! - Ktoś idzie. 132 00:08:43,833 --> 00:08:45,458 Gdzie? O kurwa. 133 00:08:45,541 --> 00:08:46,375 Pa, tato! 134 00:08:48,625 --> 00:08:50,416 - To tutaj. - O Boże! 135 00:08:50,500 --> 00:08:53,750 - O Boże. - To miejsce wiadomej zbrodni. 136 00:08:53,833 --> 00:08:57,833 Jestem taka napalona. Tam na dole bzyczę jak cykada. 137 00:08:57,916 --> 00:09:00,250 - O Boże! - Dawaj. 138 00:09:00,333 --> 00:09:04,333 - Ciężko mi ściągnąć koszulkę. - Nie ociągaj się. 139 00:09:05,750 --> 00:09:06,875 Już. 140 00:09:08,541 --> 00:09:11,541 - Co to? - Ale co? 141 00:09:11,625 --> 00:09:13,458 - Wygląda jak ząb. - Pokaż. 142 00:09:14,041 --> 00:09:17,916 - To faktycznie ząb. - Boże. 143 00:09:18,833 --> 00:09:22,000 - Coś kłuje mnie w plecy. - Wyciągaj już tę knagę. 144 00:09:22,083 --> 00:09:22,916 Tak jest. 145 00:09:23,000 --> 00:09:25,958 Z pewnością pokażę ci moje organy rozrodcze i… 146 00:09:26,041 --> 00:09:27,791 - Tak. - Ale się spiłem. 147 00:09:27,875 --> 00:09:29,166 Ja też! 148 00:09:29,833 --> 00:09:31,791 - Poczekaj. - Co? 149 00:09:31,875 --> 00:09:34,333 - Daj mi chwilę. - No co jest? 150 00:09:35,791 --> 00:09:36,958 - No co? - Nie mogę. 151 00:09:37,041 --> 00:09:38,333 Jak to? 152 00:09:40,000 --> 00:09:41,000 Kocham moją żonę. 153 00:09:41,083 --> 00:09:43,833 Pokochasz ją później. Teraz pora na rżnięcie. 154 00:09:43,916 --> 00:09:46,791 Wiem, ale nadal kocham Stacy. 155 00:09:46,875 --> 00:09:50,833 No i gdy ściągnęłaś buty, 156 00:09:51,708 --> 00:09:53,958 to już było po wszystkim. 157 00:09:54,041 --> 00:09:55,625 - Ale lipa! - Poczekaj. 158 00:09:55,708 --> 00:09:57,416 - Ale lipa! - Olivia! 159 00:09:57,500 --> 00:10:00,250 - To Anton! Podaj buty. - Olej je. 160 00:10:00,333 --> 00:10:02,416 - O cholera! - Skaczemy! 161 00:10:04,708 --> 00:10:07,500 Olivia! Jesteś tu? 162 00:10:28,291 --> 00:10:30,750 - Czego chcesz? - Co to za pytanie? 163 00:10:30,833 --> 00:10:33,208 - Dlaczego nie przyszłaś? - Byłam zajęta. 164 00:10:33,291 --> 00:10:37,083 Cały tydzień? Mam dogrywkę z Goldenem i tatą. 165 00:10:37,166 --> 00:10:40,166 Fajnie. Bawcie się dobrze. Ja muszę się pakować. 166 00:10:40,250 --> 00:10:41,750 Poczekaj… Mamo! 167 00:10:41,833 --> 00:10:43,250 Nie słyszałaś? 168 00:10:43,333 --> 00:10:46,666 Jutro okaże się, kto wygra pieprzony U.S. Open. 169 00:10:46,750 --> 00:10:53,125 Naprawdę mam to gdzieś. Mam dość ciebie, Lonniego i tych odpałów. 170 00:10:53,208 --> 00:10:58,875 - Mamo, przepraszam za Vegas. - Cieszę się, że tam byłam, bo to pojęłam. 171 00:10:58,958 --> 00:11:04,208 Już nigdy nie chcę być żoną albo matką golfisty. 172 00:11:04,708 --> 00:11:08,500 Dlatego Golden Fisk jest nową twarzą Mocnego Uderzenia? 173 00:11:08,583 --> 00:11:10,458 Sprzedałam markę za grubą kasę. 174 00:11:10,541 --> 00:11:17,291 Możesz odwiedzać mnie i Radforda na posiadłości, którą niebawem kupimy. 175 00:11:20,666 --> 00:11:23,083 - Tata jest w formie. - Przestań. 176 00:11:23,166 --> 00:11:26,875 Jest nie do pokonania. I ten jego putt bez patrzenia. 177 00:11:27,500 --> 00:11:32,333 Trzech chłopców udających mężczyzn będzie próbowało wbić piłeczkę do dołka. 178 00:11:32,416 --> 00:11:34,500 Pomyśl o tym, Lance. 179 00:11:34,583 --> 00:11:35,916 To głupia gra. 180 00:11:37,625 --> 00:11:39,125 Nie rozumiesz. 181 00:11:39,208 --> 00:11:41,541 Niby czego? 182 00:11:41,625 --> 00:11:42,583 Mamo. 183 00:11:43,625 --> 00:11:47,541 Od czasu tamtej akcji w Vegas pewna ekipa grozi, że mnie zabije. 184 00:11:48,791 --> 00:11:51,708 - O czym mówisz? - O typach od pokera. 185 00:11:51,791 --> 00:11:55,208 Wiszę im cztery bańki i jeśli jutro nie wygram… 186 00:11:56,416 --> 00:11:58,208 to dosłownie mnie zabiją. 187 00:11:58,291 --> 00:11:59,125 Co? 188 00:11:59,208 --> 00:12:00,916 O Boże. 189 00:12:01,000 --> 00:12:04,250 Mówisz poważnie? Musisz natychmiast pogadać z ojcem. 190 00:12:04,333 --> 00:12:05,958 Nie posłucha mnie. 191 00:12:06,041 --> 00:12:07,958 Ma własną obsesję na głowie. 192 00:12:08,041 --> 00:12:09,666 Ma ten błysk w oku. 193 00:12:09,750 --> 00:12:10,875 Myśli jak zwierzę. 194 00:12:10,958 --> 00:12:13,791 Nie posłucha nikogo. A już na pewno nie mnie. 195 00:12:13,875 --> 00:12:17,625 - Czyli chcesz, żebym ja z nim pogadała? - Nie. 196 00:12:19,000 --> 00:12:20,041 Nie wiem. 197 00:12:21,708 --> 00:12:24,541 - Może powinienem dać mu wygrać. - O Boże. 198 00:12:24,625 --> 00:12:26,708 Jebać to. Tego właśnie chce. 199 00:12:28,833 --> 00:12:30,208 Nie zależy mu na mnie. 200 00:12:31,000 --> 00:12:34,708 I tak mam spierdolone życie, więc po co się przejmować? 201 00:12:36,416 --> 00:12:40,125 Dobra, załatwię to, ale robię to po raz ostatni. 202 00:12:40,208 --> 00:12:43,208 Po tym wszystkim musisz poszukać pomocy. 203 00:12:50,416 --> 00:12:55,333 - Gdzie byłeś? Zaczynałam się martwić. - Poszedłem na spacer. 204 00:12:55,416 --> 00:12:59,125 - Bez buta? - Tak, to wspiera łuk stopy. 205 00:12:59,208 --> 00:13:01,833 - Co masz na plecach? - W sensie? 206 00:13:01,916 --> 00:13:04,791 Chyba coś się przykleiło. 207 00:13:06,541 --> 00:13:09,791 - Obrzydliwe. To chyba palec stopy. - Co? Pokaż. 208 00:13:11,125 --> 00:13:13,750 Faktycznie. Od stopy albo dłoni. 209 00:13:13,833 --> 00:13:15,666 Zamordowałeś kogoś? 210 00:13:18,416 --> 00:13:20,458 - Cholera. To Stacy. - Skąd wiesz? 211 00:13:20,541 --> 00:13:23,083 Po pukaniu. 212 00:13:24,500 --> 00:13:25,333 Cześć, Stace. 213 00:13:25,416 --> 00:13:27,666 Musimy pogadać. Chodzi o Lance’a. 214 00:13:30,250 --> 00:13:33,250 Dzieciak jest w formie. Pewnie jutro mnie pokona. 215 00:13:33,333 --> 00:13:36,000 Żartuję. Raczej nie. Ale ma wielki talent. 216 00:13:36,083 --> 00:13:37,875 - Lonnie, przestań. - Dobrze. 217 00:13:38,791 --> 00:13:41,083 - Ja zacznę. To ważne. - Ale co? 218 00:13:41,166 --> 00:13:44,875 Godzinę temu byłem na greenie przy 18. dołku z Olivią Floyd. 219 00:13:44,958 --> 00:13:46,458 Żoną Antona. 220 00:13:46,541 --> 00:13:49,083 Ma bardzo apetyczne ciało. 221 00:13:49,166 --> 00:13:51,916 - Wiem, kim jest Olivia Floyd. - No tak. 222 00:13:52,000 --> 00:13:54,833 Przyszliśmy tam niesamowicie napaleni. 223 00:13:54,916 --> 00:13:57,750 Bo to piękna kobieta. Nie da się ukryć. 224 00:13:57,833 --> 00:14:01,916 - No? - Usiadła na mnie, chcąc pokazać mi cycki. 225 00:14:02,000 --> 00:14:05,625 Jak zapewne pamiętasz, są to cycki na światowym poziomie. 226 00:14:07,458 --> 00:14:08,291 Tego rodzaju. 227 00:14:09,083 --> 00:14:11,625 Beatlesi cycków. Same hity. 228 00:14:11,708 --> 00:14:14,250 Patrząc na cycek w kontekście muzycznym… 229 00:14:14,333 --> 00:14:17,000 Nie mam na to czasu. Do sedna, kurwa. 230 00:14:17,083 --> 00:14:21,208 Chciała pokazać mi cycki, a ja doznałem olśnienia. 231 00:14:21,291 --> 00:14:22,250 Nie! 232 00:14:23,458 --> 00:14:26,666 Nie chciałem oglądać tych cycków. A wiesz dlaczego? 233 00:14:26,750 --> 00:14:27,708 Mam to gdzieś. 234 00:14:27,791 --> 00:14:31,625 Bo jedyne cycki, które chcę oglądać, to twoje. 235 00:14:32,375 --> 00:14:33,541 Kocham cię, Stacy. 236 00:14:33,625 --> 00:14:35,625 I nie mogę przestać cię kochać. 237 00:14:36,166 --> 00:14:40,416 Nie tylko za cycki, ale za wszystko. 238 00:14:41,041 --> 00:14:42,041 Mówię poważnie. 239 00:14:42,791 --> 00:14:43,625 Skończyłeś? 240 00:14:45,500 --> 00:14:46,458 W sumie… 241 00:14:47,500 --> 00:14:48,416 tak. 242 00:14:48,500 --> 00:14:51,166 - Usiądź. - Dobrze. 243 00:14:51,875 --> 00:14:53,875 Skoro mnie kochasz… 244 00:14:53,958 --> 00:14:54,833 Tak. 245 00:14:54,916 --> 00:14:56,958 …to zrobisz to, o co proszę. 246 00:14:57,041 --> 00:14:58,250 Zrobię wszystko. 247 00:14:58,833 --> 00:15:03,000 I nigdy nie przestanę. Proś, o co tylko chcesz. 248 00:15:03,083 --> 00:15:05,833 Daj jutro wygrać Lance’owi. 249 00:15:05,916 --> 00:15:07,625 Nie! 250 00:15:08,125 --> 00:15:10,541 Oszalałaś? To Karierowy Wielki Szlem. 251 00:15:10,625 --> 00:15:11,708 Zabiją go! 252 00:15:11,791 --> 00:15:14,625 - Ale że kto? - Bandziory! Mafia! Rosjanie! 253 00:15:14,708 --> 00:15:16,041 Ma to znaczenie? 254 00:15:18,166 --> 00:15:20,875 - Pogadam z nimi. - Z kim? Nie wiem, kim są! 255 00:15:20,958 --> 00:15:24,208 Twój syn jest uzależniony od hazardu. 256 00:15:24,291 --> 00:15:27,500 Wisi gangsterom cztery miliony dolarów. 257 00:15:27,583 --> 00:15:30,708 Zabiją go, jeśli nie wygra tego turnieju. 258 00:15:30,791 --> 00:15:32,458 No to wygram i dam mu kasę. 259 00:15:32,541 --> 00:15:34,500 Boże. Jesteś beznadziejny. 260 00:15:34,583 --> 00:15:37,250 Najgorszy ojciec w historii ojcostwa! 261 00:15:37,333 --> 00:15:40,416 Dałem mu swoje stare kije. 262 00:15:40,500 --> 00:15:44,000 Przez chwilę wytworzyła się prawdziwa więź ojca z synem. 263 00:15:44,083 --> 00:15:45,375 Żebyś to widziała! 264 00:15:46,041 --> 00:15:48,375 Naprawdę zbliżyliśmy się do siebie. 265 00:15:48,458 --> 00:15:51,375 Przez ciebie zaraz się rozpłaczę. 266 00:15:51,458 --> 00:15:56,791 Lonnie, jeśli naprawdę mnie kochasz… 267 00:15:57,333 --> 00:16:00,708 pozwolisz naszemu synowi wygrać. 268 00:16:05,833 --> 00:16:12,416 Wracamy do obłędnej 126. edycji U.S. Open na żywo z Pebble Beach Golf Links. 269 00:16:12,500 --> 00:16:17,416 Mamy poniedziałkowy poranek, a brak rozstrzygnięcia po czterech dniach 270 00:16:17,500 --> 00:16:20,000 doprowadził do dogrywki z trzema graczami. 271 00:16:20,083 --> 00:16:23,208 Golden Fisk, Lance Hawkins i Lonnie Hawkins 272 00:16:23,291 --> 00:16:28,291 zmierzają do 17. dołka, by rozegrać dwa ostatnie dołki. 273 00:16:28,375 --> 00:16:32,791 Rozmawiałem z twoją mamą. Wygadała się, że masz małe kłopoty. 274 00:16:32,875 --> 00:16:36,875 - Nie martw się. Mam to pod kontrolą. - Czyli tylko dramatyzuje? 275 00:16:36,958 --> 00:16:38,375 To nie twój problem. 276 00:16:38,458 --> 00:16:42,541 To jakaś rodzinna narada? Dasz Lance’owi szlaban czy gramy? 277 00:16:46,333 --> 00:16:48,708 - O której mamy lot? - Stacy? 278 00:16:48,791 --> 00:16:50,708 - O 14.30. - Z tej strony Lonnie. 279 00:16:50,791 --> 00:16:53,791 - Tak mimo dogrywki? - Dzwonię, żeby powiedzieć… 280 00:16:53,875 --> 00:16:57,375 - Wszyscy zmierzają na pole. - …z tobą i naszym synem. 281 00:16:57,458 --> 00:16:58,666 Czyli wszystko gra? 282 00:16:58,750 --> 00:17:02,500 Zależy, jak to zdefiniować, ale ogólnie tak. 283 00:17:03,125 --> 00:17:05,750 To dobry dzieciak. A ty jesteś dobrą matką. 284 00:17:05,833 --> 00:17:06,666 Jak tam? 285 00:17:07,250 --> 00:17:09,333 Naprawdę dobrze. 286 00:17:09,416 --> 00:17:12,666 Możemy znów być rodziną, Stacy. 287 00:17:12,750 --> 00:17:17,250 Jeździć na wakacje. Odwiedzić Carlsbad Caverns. Wziąć psa. 288 00:17:17,333 --> 00:17:20,125 Pomyśl o tym. Moglibyśmy zwiedzić muzeum NASA i… 289 00:17:20,208 --> 00:17:21,166 Nie mogę. 290 00:17:21,250 --> 00:17:23,708 Może pani zawrócić? 291 00:17:24,666 --> 00:17:25,916 Po co? 292 00:17:26,000 --> 00:17:27,666 Muszę być przy nim. 293 00:17:28,541 --> 00:17:29,583 Przy kim? 294 00:17:30,625 --> 00:17:33,708 „Gdy robi się źle, silni ludzie dają radę”. 295 00:17:33,791 --> 00:17:36,541 - „Jeśli polegniesz”… - „Próbuj ponownie”. 296 00:17:38,333 --> 00:17:41,416 „Nic nie przyćmi światła, które świeci od wewnątrz”. 297 00:17:42,208 --> 00:17:43,250 Maya Angelou. 298 00:17:43,833 --> 00:17:48,291 - „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć”. - Skończyliście z aforyzmami? 299 00:17:48,375 --> 00:17:50,041 Jak w pieprzonym The View. 300 00:17:50,125 --> 00:17:51,333 Jeszcze kilka. 301 00:17:51,833 --> 00:17:56,416 „Kto ścieżką podstępu kroczy, ten pełne podstępu życie wiedzie”. 302 00:18:00,583 --> 00:18:02,250 - Działamy. - Do boju. 303 00:18:04,625 --> 00:18:05,500 Leć… 304 00:18:14,291 --> 00:18:15,291 Kurwa! 305 00:18:15,375 --> 00:18:17,875 Dobry z ciebie caddie, ale chujowo łapiesz. 306 00:18:34,291 --> 00:18:36,375 Ból kształtuje! Ze złamaną ręką! 307 00:18:37,458 --> 00:18:40,583 - Może złamię sobie drugą. - Dasz radę bez obu! 308 00:18:40,666 --> 00:18:43,708 Rozpoczynamy 18. dołek. Wszyscy remisują. 309 00:18:43,791 --> 00:18:46,000 Zaczyna Lonnie Hawkins. 310 00:18:47,000 --> 00:18:50,541 - Czołem, ludziska. - Dlaczego skądś ich kojarzę? 311 00:18:50,625 --> 00:18:52,250 Byli na pokerze w Vegas. 312 00:18:52,333 --> 00:18:55,458 - Co oni tu robią? - Pewnie są też fanami golfa. 313 00:18:55,541 --> 00:18:57,833 - Ale czarne skóry? - Uwielbiam skórę. 314 00:18:57,916 --> 00:18:59,250 Kto by się spodziewał? 315 00:19:00,833 --> 00:19:04,666 To 18. dołek. Nie zakręć nią za bardzo. 316 00:19:04,750 --> 00:19:09,333 Nigdy nie robię tego driverem. To podkręcenie. 317 00:19:09,416 --> 00:19:14,166 - A co to za różnica? - Kiepski gracz zakręca. 318 00:19:14,250 --> 00:19:16,666 A taki dobry jak ja podkręca. 319 00:19:16,750 --> 00:19:21,458 To będzie najtrudniejszy kończący drive w historii wielkoszlemówek. 320 00:19:21,541 --> 00:19:22,791 No czołem. 321 00:19:23,500 --> 00:19:25,250 Zrób, co ci każę. 322 00:19:25,333 --> 00:19:26,833 A teraz z górki… 323 00:19:29,750 --> 00:19:31,208 prosto do dziurki. 324 00:19:41,750 --> 00:19:43,916 Zakręciła w lewo. Leci do zatoki. 325 00:19:44,000 --> 00:19:46,833 - Cholera. - W prawo! Kurwa! 326 00:19:49,875 --> 00:19:53,541 Będzie miał szczęście, jeśli tam zostanie i ją znajdą. 327 00:19:53,625 --> 00:19:56,125 I jeśli w ogóle będzie w stanie ją wybić. 328 00:19:57,500 --> 00:19:59,833 Mogłaby pani przyśpieszyć? 329 00:19:59,916 --> 00:20:01,708 - Za chwilę będziemy. - Dobrze. 330 00:20:04,166 --> 00:20:06,916 Fajne podkręcenie, Lonnie. 331 00:20:07,000 --> 00:20:08,750 To było zakręcenie. 332 00:20:08,833 --> 00:20:12,500 Coś, czego nie wolno robić na 18. dołku w Pebble Beach. 333 00:20:13,083 --> 00:20:16,416 Ty chujku! Mówiłem, że ma być prosto! 334 00:20:16,500 --> 00:20:18,875 Co było tu niejasne? 335 00:20:18,958 --> 00:20:21,875 Myślisz, że to zabawne? Że to jakaś komedia? Nie! 336 00:20:21,958 --> 00:20:25,083 - To poważna sprawa. - Hawk! Jak tam idzie? 337 00:20:25,166 --> 00:20:27,666 Po drugim uderzeniu mam ją na greenie. 338 00:20:27,750 --> 00:20:31,041 Wyszło idealnie. Mam metr z hakiem do dołka. 339 00:20:31,125 --> 00:20:33,708 Chcesz, żebym wezwał ekipę poszukiwawczą? 340 00:20:33,791 --> 00:20:35,833 Żryj stado fiutów! 341 00:20:35,916 --> 00:20:39,791 Mamy okres godowy uchatek kalifornijskich. 342 00:20:39,875 --> 00:20:42,208 Widziałem tam grupę młodych samców. 343 00:20:42,291 --> 00:20:45,500 Wskazywały na twoją dupę jak na stek z łaty wołowej. 344 00:20:45,583 --> 00:20:46,541 Lepiej uważaj. 345 00:20:46,625 --> 00:20:50,458 - To ich problem, nie mój! - I to mi się podoba. Nadal walczysz. 346 00:20:50,541 --> 00:20:51,541 Cholera! 347 00:20:52,250 --> 00:20:53,666 Co ja narobiłem? 348 00:20:53,750 --> 00:20:55,208 Co ja narobiłem, Sam?! 349 00:20:57,333 --> 00:20:58,916 W sumie zgłodniałam. 350 00:20:59,000 --> 00:21:02,125 - A ja nie. - Wiesz, co bym wtrząchnęła? 351 00:21:02,208 --> 00:21:04,541 Sajgonki z Chili’s. 352 00:21:04,625 --> 00:21:07,625 - O czym ty mówisz? - Dobrze wiesz! Są pyszne! 353 00:21:07,708 --> 00:21:10,416 Sam, zjebałem i przegrałem. 354 00:21:14,500 --> 00:21:17,291 Chcę je z powrotem 355 00:21:17,375 --> 00:21:20,083 Chcę je z powrotem 356 00:21:25,541 --> 00:21:31,958 - Chcę je z powrotem - Żeberka z Chili’s 357 00:21:32,041 --> 00:21:38,625 - Żeberka z Chili’s - Żeberka z Chili’s 358 00:21:38,708 --> 00:21:41,041 - Z sosem barbecue - Z sosem barbecue 359 00:21:41,125 --> 00:21:43,958 Sam! Ty podstępna żmijo! 360 00:21:44,041 --> 00:21:47,541 - Cały świat zobaczył, jak śpiewam. - Świetnie! 361 00:21:47,625 --> 00:21:50,208 A teraz pokaż im, jak to się robi. 362 00:21:58,791 --> 00:22:01,166 - Uważaj. Trzymasz się? - Tak. 363 00:22:01,250 --> 00:22:02,416 Tylko ostrożnie. 364 00:22:44,625 --> 00:22:45,458 Tak! 365 00:22:45,541 --> 00:22:47,458 Kurwa, nie wierzę. 366 00:22:47,541 --> 00:22:52,250 To było najlepsze uderzenie w historii golfa. 367 00:22:52,333 --> 00:22:54,583 Jakim cudem mu się to udało? 368 00:22:57,625 --> 00:22:59,625 Przepraszam. 369 00:22:59,708 --> 00:23:03,000 Sam, potrzebuję nowego irona 2. 370 00:23:03,583 --> 00:23:06,250 I wezwij mi weterynarza do nastawienia dłoni. 371 00:23:06,333 --> 00:23:08,541 Spoko. Robi się. 372 00:23:11,458 --> 00:23:16,333 - Świetne uderzenie, Lonnie! - Wiem! To było świetne uderzenie, Golden! 373 00:23:16,416 --> 00:23:18,333 Daj to komuś, kogo kochasz! 374 00:23:18,416 --> 00:23:20,500 Nie ma lepszej pamiątki! 375 00:23:30,500 --> 00:23:31,875 Zaparkuj gdzieś blisko! 376 00:23:32,375 --> 00:23:35,250 Choć nie brakuje nam wrażeń, 377 00:23:35,333 --> 00:23:39,166 to mgła postanowiła powrócić. 378 00:23:39,833 --> 00:23:41,416 Wkrótce dowiemy się, 379 00:23:41,500 --> 00:23:45,791 jak wpłynie to na grę przy 18. dołku. 380 00:23:57,916 --> 00:23:59,333 Przednia prawa ćwiartka. 381 00:24:00,250 --> 00:24:01,791 Przednia lewa ćwiartka. 382 00:24:02,791 --> 00:24:04,208 Tylna prawa i lewa. 383 00:24:05,083 --> 00:24:06,083 Panowie. 384 00:24:07,750 --> 00:24:09,583 Mogę tak cały dzień. 385 00:24:09,666 --> 00:24:11,541 W końcu was zmęczę. 386 00:24:11,625 --> 00:24:13,333 Spierdolisz to, Golden. 387 00:24:23,333 --> 00:24:26,958 Fisk z katastrofalnym pudłem. 388 00:24:27,041 --> 00:24:31,041 Jego szanse zmalały niemal do zera. 389 00:24:35,666 --> 00:24:37,208 Nie pykło. 390 00:24:37,291 --> 00:24:38,916 Masz wała, Golden. 391 00:24:41,416 --> 00:24:42,375 No dobra, tato. 392 00:24:43,791 --> 00:24:45,166 Cokolwiek się stanie… 393 00:24:46,666 --> 00:24:47,875 kocham cię. 394 00:24:48,833 --> 00:24:50,916 Chcę, żebyś to wiedział, jeśli… 395 00:24:52,666 --> 00:24:53,708 Cóż. 396 00:24:54,458 --> 00:24:55,583 Nieważne. 397 00:25:42,375 --> 00:25:47,541 Za sprawą tego putta Lance Hawkins nadal wywiera presję na ojcu. 398 00:25:47,625 --> 00:25:51,708 Lonnie musi trafić, by pozostać w dogrywce, 399 00:25:51,791 --> 00:25:53,416 nie odpaść z turnieju 400 00:25:53,500 --> 00:25:56,833 i zachować szansę na Karierowego Wielkiego Szlema. 401 00:25:57,625 --> 00:26:00,333 Jeśli nie trafi, będzie to dla niego koniec, 402 00:26:00,416 --> 00:26:05,541 a Lance Hawkins wygra 126. edycję U.S. Open. 403 00:26:32,041 --> 00:26:34,083 Synu, muszę trafić. 404 00:26:35,166 --> 00:26:36,666 Rób, co musisz. 405 00:26:37,166 --> 00:26:39,583 Lonnie Hawkins był już w tej sytuacji. 406 00:26:40,166 --> 00:26:42,625 O czym musi teraz myśleć? 407 00:26:44,958 --> 00:26:46,458 Lance! 408 00:26:49,125 --> 00:26:50,458 Lance. 409 00:26:51,708 --> 00:26:53,125 Cześć, tato. 410 00:26:53,791 --> 00:26:54,875 Cześć, Lance. 411 00:26:54,958 --> 00:26:59,166 Nie będziesz miał nic przeciwko, jeśli jednak trafię? 412 00:26:59,750 --> 00:27:03,125 Byłbym najbardziej dumnym synem na caluteńkim świecie. 413 00:27:03,708 --> 00:27:04,875 Kocham cię, synu. 414 00:27:05,750 --> 00:27:07,666 Ja ciebie też, tato. 415 00:27:51,083 --> 00:27:53,541 Synu, muszę trafić. 416 00:27:53,625 --> 00:27:55,833 Rób, co musisz. 417 00:28:15,916 --> 00:28:17,875 - Tak! - Witamy w klubie, młody. 418 00:28:18,916 --> 00:28:20,625 Jazda! 419 00:28:28,708 --> 00:28:29,708 Cudownie! 420 00:28:29,791 --> 00:28:31,583 Celowo spudłowałem. 421 00:28:33,666 --> 00:28:34,916 Celowo spudłowałem. 422 00:28:35,500 --> 00:28:37,458 Tato. To był świetny finał. 423 00:28:39,416 --> 00:28:40,666 Celowo spudłowałem. 424 00:28:43,125 --> 00:28:44,000 Skłamałem. 425 00:28:44,750 --> 00:28:46,458 Nikt nie chciał mnie zabić. 426 00:28:49,500 --> 00:28:50,333 Co? 427 00:28:50,416 --> 00:28:52,750 Dzięki za bilety, Lance! 428 00:28:54,583 --> 00:28:56,416 To gra mentalna, tato. 429 00:28:56,500 --> 00:28:58,166 Ty mnie tego nauczyłeś. 430 00:28:58,250 --> 00:29:00,041 Musiałem jakoś cię podejść. 431 00:29:02,041 --> 00:29:03,291 Skłamałeś? 432 00:29:04,666 --> 00:29:07,375 - Pokonałeś mnie moją własną bronią. - Tak! 433 00:29:07,458 --> 00:29:09,291 Moją własną bronią! 434 00:29:10,000 --> 00:29:12,166 Pokonałeś mnie moją własną bronią! 435 00:29:14,958 --> 00:29:17,666 O Boże! Ty mały… 436 00:29:18,291 --> 00:29:21,958 Radford, przykro mi, ale nie mogę za ciebie wyjść, 437 00:29:22,041 --> 00:29:24,833 bo kocham tego człowieka! 438 00:29:25,416 --> 00:29:29,125 Mój syn, Lance Hawkins, mistrz U.S. Open! 439 00:29:36,958 --> 00:29:39,291 Idź do diabła, Lonnie! 440 00:29:46,166 --> 00:29:48,291 O cholera! 441 00:29:53,416 --> 00:29:57,125 To był idealny rzut oszczepem. Jest w świetnej formie. 442 00:29:57,208 --> 00:29:59,333 I co za piękne przechwycenie. 443 00:30:01,208 --> 00:30:02,541 Misiu! 444 00:30:05,208 --> 00:30:08,708 O Boże! Nie wierzę, że to złapałam. 445 00:30:10,916 --> 00:30:14,000 Kurwa, uwielbiam golfa. To królewski sport. 446 00:30:14,791 --> 00:30:16,916 Ale go złapałaś! 447 00:30:18,750 --> 00:30:20,250 Uratowałaś mi życie. 448 00:30:21,208 --> 00:30:22,916 Od tego jest caddie. 449 00:30:30,291 --> 00:30:33,291 Kocham cię i jestem z ciebie dumna, synu. 450 00:30:33,375 --> 00:30:37,333 - To była reakcja poniżej dwóch sekund. - O rany. 451 00:30:37,416 --> 00:30:41,666 - Zgłoś się do łowców talentów z NFL. - W sumie jestem zajebista. 452 00:30:41,750 --> 00:30:43,000 Ja pierdykam. 453 00:30:43,083 --> 00:30:45,916 - Nie przestajesz mnie zaskakiwać! - Się wie. 454 00:30:46,000 --> 00:30:48,291 To był czysty obłęd. 455 00:30:49,791 --> 00:30:52,750 MIESIĄC PÓŹNIEJ 456 00:31:01,208 --> 00:31:03,041 Ale czegoś tu nie rozumiem. 457 00:31:03,125 --> 00:31:05,125 Dlaczego znowu masz ją w gipsie? 458 00:31:05,208 --> 00:31:08,208 Musiałem ją nastawić i nie goiła się poprawnie. 459 00:31:08,291 --> 00:31:12,166 Wdało się zakażenie, więc trzeba było poprawić nastawienie. 460 00:31:12,250 --> 00:31:16,000 Potem wdała się gangrena i zaczęła sączyć się ropa. 461 00:31:16,083 --> 00:31:20,583 Przez jakiś czas wypadały z niej jajeczka pająków. 462 00:31:20,666 --> 00:31:22,208 Istna Pajęczyna Szarloty. 463 00:31:22,291 --> 00:31:25,375 A gdy zerknął na nią chirurg, chciał ją amputować. 464 00:31:25,458 --> 00:31:30,041 Walczyłem o nią z całych sił. Znów ją nastawiłem i proszę. 465 00:31:30,125 --> 00:31:34,416 Lance, jak się czujesz po wygraniu U.S. Open i pokonaniu ojca? 466 00:31:34,500 --> 00:31:38,833 Szczere? To skomplikowane. Chciałbym, abyśmy obaj mogli wygrać. 467 00:31:38,916 --> 00:31:40,250 LANCE WSTĘPUJE NA TRON 468 00:31:40,333 --> 00:31:42,666 No ale cóż – wygrałem ja. 469 00:31:42,750 --> 00:31:46,250 Planujesz teraz odpoczynek, żeby się tym nacieszyć? 470 00:31:46,833 --> 00:31:51,041 Zwiedzamy razem kraj, jako że jego dłoń musi się zagoić. 471 00:31:51,125 --> 00:31:54,708 Mamy w planach Carlsbad Caverns i muzeum NASA. 472 00:31:54,791 --> 00:31:56,375 Dasz radę jeszcze grać? 473 00:31:56,458 --> 00:32:00,541 Zaoferowani mi fuchę kapitana na Pucharze Rydera w przyszłym roku. 474 00:32:00,625 --> 00:32:01,583 - Co? - Tak. 475 00:32:01,666 --> 00:32:02,500 O Boże. 476 00:32:02,583 --> 00:32:05,750 Nie utrzymają drapieżnika alfa poza polem golfowym. 477 00:32:05,833 --> 00:32:07,416 Racja. 478 00:32:07,500 --> 00:32:13,500 - Pokonasz każdą przeszkodę i problem. - Pyszne rzeczy wygrają z problemami. 479 00:32:13,583 --> 00:32:15,041 - Tak. - Za każdym razem. 480 00:32:15,125 --> 00:32:15,958 Tak jest. 481 00:32:16,041 --> 00:32:20,083 To doświadczenie bardzo nas do siebie zbliżyło. 482 00:32:20,166 --> 00:32:24,166 Uświadomiliśmy sobie, jak wiele nas łączy. 483 00:32:24,250 --> 00:32:26,500 Cztery butelki pieprzonego mleka? 484 00:32:26,583 --> 00:32:28,583 Wszystkie przeterminowane. 485 00:32:28,666 --> 00:32:32,166 Chrupki serowe, wino, krakersy? Kurwa, tak nie da się żyć. 486 00:32:32,250 --> 00:32:33,583 Wybacz, co mówiłeś? 487 00:32:33,666 --> 00:32:36,833 Powiedziałem, że wniosek jest taki, 488 00:32:36,916 --> 00:32:40,125 że dobrze wiedzieć, jak bardzo możemy na siebie liczyć. 489 00:32:41,541 --> 00:32:45,000 Przykro mi, że przegrałeś na U.S. Open. 490 00:32:45,750 --> 00:32:46,833 Nie zasłużyłeś. 491 00:32:46,916 --> 00:32:48,125 Tak. 492 00:32:49,458 --> 00:32:51,333 Byłoby super wygrać. 493 00:32:54,333 --> 00:32:57,125 Ale dobrze postąpiłeś z tym spudłowaniem. 494 00:33:02,083 --> 00:33:04,166 Bo zrobiłeś to specjalnie, co nie? 495 00:33:16,291 --> 00:33:17,375 Może ogórka? 496 00:34:38,458 --> 00:34:42,458 Napisy: Krzysiek Igielski