1 00:00:06,006 --> 00:00:09,968 Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób jest całkowicie przypadkowe. 2 00:00:13,013 --> 00:00:17,142 Jednym z najbardziej intymnych sposobów zabójstwa jest zepchnięcie z wysokości. 3 00:00:20,729 --> 00:00:23,315 Prędkość graniczna to maksymalna szybkość 4 00:00:23,398 --> 00:00:26,193 osiągana w powietrzu przez spadające ciało. 5 00:00:26,902 --> 00:00:29,738 Osiągnięcie jej zajmuje około 12 sekund. 6 00:00:33,158 --> 00:00:35,369 Terry nawet się do niej nie zbliżył, 7 00:00:35,452 --> 00:00:37,579 spadając na parkiet w holu domu Schafferów. 8 00:00:40,499 --> 00:00:42,960 W jesiennym semestrze ostatniej klasy 9 00:00:43,043 --> 00:00:45,629 nie brakowało traumatycznych zdarzeń. 10 00:00:45,712 --> 00:00:49,174 Seryjny morderca bądź kilku terroryzujących naszą szkołę, 11 00:00:49,675 --> 00:00:51,593 rozbijających naszą grupę przyjaciół. 12 00:00:51,677 --> 00:00:55,180 Przedwczesna śmierć nastolatków, którzy nie mieli powodu, by umierać. 13 00:00:56,974 --> 00:01:01,228 Ale do dziś wciąż nurtują i irytują mnie dwa pytania. 14 00:01:02,479 --> 00:01:05,274 Kto zepchnął Terry'ego Schaffera z podestu schodów? 15 00:01:05,941 --> 00:01:07,234 I dlaczego? 16 00:01:08,318 --> 00:01:10,529 Wiele osób zakładało, że to ja. 17 00:01:11,113 --> 00:01:12,823 Terry mnie zdradził. 18 00:01:12,906 --> 00:01:14,575 Nie tylko wykorzystał mnie 19 00:01:14,658 --> 00:01:16,785 w hotelu Beverly Hills, ale sądziłem też, 20 00:01:17,703 --> 00:01:21,832 że nagrał nas, aby mieć perwersyjną polisę ubezpieczeniową. 21 00:01:27,879 --> 00:01:31,008 Ale prawdę mówiąc, w wieczór imprezy halloweenowej u Debbie, 22 00:01:31,091 --> 00:01:34,136 raczej każdy życzył śmierci Terry'emu Schafferowi. 23 00:01:35,429 --> 00:01:38,515 Steven lojalnie pracował dla Terry'ego przez dekadę. 24 00:01:39,016 --> 00:01:41,560 Terry odpłacał mu się, stale go upokarzając 25 00:01:41,643 --> 00:01:43,895 i udaremniając jego chęć wyprodukowania filmu. 26 00:01:52,446 --> 00:01:55,032 Liz znosiła lata niewierności Terry'ego 27 00:01:55,115 --> 00:01:57,826 i wyjątkowo słabe kłamstwa dotyczące jego ekscesów. 28 00:01:58,410 --> 00:02:01,872 Cały czas tliło się w niej coś złowrogiego. 29 00:02:07,753 --> 00:02:10,172 Okres spokoju dobiegł końca. 30 00:02:12,549 --> 00:02:13,842 Była też Debbie. 31 00:02:14,426 --> 00:02:17,846 Córeczka tatusia straciła wiarę w jedynego mężczyznę, któremu ufała. 32 00:02:19,556 --> 00:02:21,725 Jej gniew spotęgował się przez ostry… 33 00:02:29,107 --> 00:02:31,109 niemal biologiczny ból. 34 00:02:37,407 --> 00:02:40,661 Susan znienawidziła Terry'ego za zrujnowanie życia Debbie, 35 00:02:40,744 --> 00:02:43,455 a jeszcze bardziej za to, że próbował zrujnować moje. 36 00:02:48,377 --> 00:02:53,507 Potem odkryłem, że Susan dowiedziała się o moim wstydliwym sekrecie. 37 00:02:55,384 --> 00:02:58,720 Tego roku Thom zachowywał się agresywnie i nieobliczalnie. 38 00:03:00,263 --> 00:03:03,058 Żywił głęboką urazę do własnego ojca. 39 00:03:04,643 --> 00:03:06,353 Oraz wszelkich męskich autorytetów. 40 00:03:14,736 --> 00:03:18,949 Był też Robert, znany psychopata. 41 00:03:21,451 --> 00:03:23,370 Okoliczności śmierci jego matki 42 00:03:23,453 --> 00:03:25,747 były niezwykle podobne do upadku Terry'ego. 43 00:03:28,333 --> 00:03:31,795 Gdy zobaczyłem go na pokazie Lśnienia wiedziałem, 44 00:03:34,673 --> 00:03:38,301 że stać go na popełnienie niewyobrażalnego zła. 45 00:03:47,978 --> 00:03:50,439 Wszyscy marzyliśmy o skrzywdzeniu Terry'ego. 46 00:03:54,192 --> 00:03:57,487 Ale tylko jedno z nas było w stanie to zrobić. 47 00:04:00,323 --> 00:04:05,287 STRZĘPY 48 00:04:48,747 --> 00:04:51,333 Wiem, że rwał ci włosy z głowy. 49 00:04:51,416 --> 00:04:52,417 To barbarzyństwo. 50 00:04:52,501 --> 00:04:56,254 Ale widzę oczyma wyobraźni ten obraz, ty, Polański… 51 00:04:56,338 --> 00:04:58,548 Drużyna marzeń. To pewniak. 52 00:04:58,632 --> 00:05:00,759 Wy dwoje to magiczna kombinacja. 53 00:05:01,343 --> 00:05:02,761 Odłóż telefon. 54 00:05:03,428 --> 00:05:05,263 Rozmawiam z Faye Dunaway. Daj mi chwilę. 55 00:05:05,347 --> 00:05:06,556 Pieprzyć Faye Dunaway. 56 00:05:06,640 --> 00:05:08,475 Masz się natychmiast rozłączyć. 57 00:05:09,351 --> 00:05:10,852 To ważne. 58 00:05:12,437 --> 00:05:14,898 Faye, mogę oddzwonić? 59 00:05:15,398 --> 00:05:18,151 Za pięć minut. Na razie. 60 00:05:20,695 --> 00:05:21,696 Co? 61 00:05:22,781 --> 00:05:27,369 Chyba wpadliśmy w tarapaty, Terry. 62 00:05:27,953 --> 00:05:29,412 Czemu mnie tak nazywasz? 63 00:05:29,913 --> 00:05:31,498 - Jestem twoim tatą. - Już nie. 64 00:05:32,290 --> 00:05:35,961 A raczej ja nie jestem już córeczką tatusia. 65 00:05:36,920 --> 00:05:39,005 Wiedziałem, że ten dzień nadejdzie. 66 00:05:40,131 --> 00:05:41,675 Jesteś w ciąży. To nic. 67 00:05:41,758 --> 00:05:43,552 - Zajmiemy się tym. - Nie. 68 00:05:44,094 --> 00:05:46,596 Ćwiczę stosunek przerywany, odkąd skończyłam 16 lat. 69 00:05:46,680 --> 00:05:49,182 Nie mów mi takich rzeczy. 70 00:05:49,266 --> 00:05:50,559 Nie mów tak do mnie. 71 00:05:50,642 --> 00:05:52,602 Nie tak cię wychowałem. 72 00:05:53,353 --> 00:05:57,941 Natrafiłam na pewne informacje o tobie. 73 00:05:58,024 --> 00:05:59,901 Co to ma niby znaczyć? 74 00:05:59,985 --> 00:06:03,530 Dobrze się zastanów, co takiego mogę o tobie wiedzieć. 75 00:06:03,613 --> 00:06:07,450 Czego najgorszego mogłam się o tobie dowiedzieć? 76 00:06:08,952 --> 00:06:10,078 Cóż… 77 00:06:12,622 --> 00:06:14,082 w końcu. 78 00:06:14,165 --> 00:06:15,709 Podejrzewałam to. 79 00:06:16,668 --> 00:06:18,378 I w końcu się dowiedziałam. 80 00:06:21,047 --> 00:06:22,799 Czego takiego? 81 00:06:24,509 --> 00:06:26,136 Grozisz mi? 82 00:06:30,348 --> 00:06:36,479 Powiedzmy, że na moje różowe biureczko 83 00:06:36,563 --> 00:06:41,902 trafiła pewna informacja, która może cię pogrążyć. 84 00:06:41,985 --> 00:06:44,821 Mogę powiedzieć mamie. 85 00:06:45,906 --> 00:06:48,033 Mogę zadzwonić do studia. 86 00:06:48,617 --> 00:06:51,828 Mogę zadzwonić do prasy, ale postanowiłam, że tego nie zrobię. 87 00:06:52,704 --> 00:06:59,419 Jeśli dasz mi dokładnie to, czego chcę, do czego mam prawo. 88 00:06:59,502 --> 00:07:01,171 Przestań. W tej chwili. 89 00:07:01,254 --> 00:07:03,882 Bo co? Dostanę szlaban? 90 00:07:03,965 --> 00:07:06,092 Kiedyś to zadziałało? Zawsze się wymykałam. 91 00:07:08,219 --> 00:07:13,850 Kiedyś nie znosiłam, gdy się na mnie złościłeś. 92 00:07:13,933 --> 00:07:17,687 Kiedy przegrywałam konkurs lub grę w Monopoly, mówiłeś: 93 00:07:18,438 --> 00:07:22,275 „Debbie, jesteś jak twoja matka”. 94 00:07:22,984 --> 00:07:24,277 Czyli przegrywem. 95 00:07:24,861 --> 00:07:26,321 Nienawidziłam cię za to. 96 00:07:28,406 --> 00:07:31,826 Ale prawda jest taka, że jestem bardziej podobna do ciebie. 97 00:07:33,328 --> 00:07:35,747 - Zawsze byłam. - Wcale nie. 98 00:07:35,830 --> 00:07:38,208 Tak jak ty, tato, jestem zabójczynią. 99 00:07:39,084 --> 00:07:40,835 Odziedziczyłam to po tobie. 100 00:07:42,796 --> 00:07:44,005 Nie lubię mojego auta. 101 00:07:44,089 --> 00:07:45,632 Chcę ferrari. 102 00:07:46,508 --> 00:07:48,301 Nie chcę iść na studia. 103 00:07:48,385 --> 00:07:50,095 Chcę być gwiazdą, 104 00:07:50,178 --> 00:07:53,932 a ty załatwisz mi zdjęcia próbne 105 00:07:54,432 --> 00:07:57,018 i główną rolę. 106 00:07:57,769 --> 00:08:00,730 - Wyrażam się jasno? - Nie masz talentu. 107 00:08:00,814 --> 00:08:02,232 Ale mam pewne informacje. 108 00:08:03,483 --> 00:08:07,779 Wiem o czymś, czego mama nie mogła udowodnić. 109 00:08:09,781 --> 00:08:11,116 Spójrz mi w oczy. 110 00:08:13,952 --> 00:08:16,162 Teraz w końcu wiem. 111 00:08:20,250 --> 00:08:23,878 To dopiero początek długiej listy próśb. 112 00:08:24,671 --> 00:08:26,005 Miło się gawędziło. 113 00:08:26,840 --> 00:08:28,091 Dobre czasy. 114 00:08:31,177 --> 00:08:33,221 Co? Co takiego wiesz? 115 00:08:33,304 --> 00:08:34,639 Mów natychmiast. 116 00:08:36,057 --> 00:08:37,434 Zabieraj łapy. 117 00:08:40,061 --> 00:08:43,481 Chcesz posiniaczyć swoje najbardziej błyszczące trofeum? 118 00:08:47,152 --> 00:08:48,278 Wiem. 119 00:08:50,905 --> 00:08:51,948 Powiem wszystkim. 120 00:08:53,408 --> 00:08:55,201 To wszystko może zniknąć. 121 00:08:55,285 --> 00:08:58,621 Tego się najbardziej boisz, co? 122 00:09:01,875 --> 00:09:06,880 Nawet nie wiesz, jakie to cudowne uczucie wreszcie wygrać. 123 00:09:08,048 --> 00:09:11,676 Wreszcie dostanę to, czego chcę. 124 00:09:53,218 --> 00:09:54,344 Jak się masz? 125 00:09:55,261 --> 00:09:57,222 Spieszę się na tenisa z Debbie. 126 00:09:57,305 --> 00:09:59,015 O czym chcesz rozmawiać? 127 00:09:59,641 --> 00:10:00,850 Zjebałem. 128 00:10:01,476 --> 00:10:02,477 Wiem. 129 00:10:03,853 --> 00:10:06,523 - Byłem zbyt ostry. - Groziłeś mi nożem. 130 00:10:07,273 --> 00:10:10,735 W tym samym tygodniu, gdy znaleziono w szkole głowę. 131 00:10:10,819 --> 00:10:14,239 Wybrałem zły tydzień na grożenie dziewczynie nożem. 132 00:10:14,322 --> 00:10:16,116 To nie jest śmieszne. 133 00:10:17,742 --> 00:10:19,702 Coś cię z tym łączy? 134 00:10:20,370 --> 00:10:23,248 Twoja obsesja na punkcie noży i to, co stało się Mattowi. 135 00:10:23,998 --> 00:10:25,959 Obsesja na punkcie noży? 136 00:10:27,043 --> 00:10:28,169 O czym ty mówisz? 137 00:10:29,045 --> 00:10:31,381 Ostatnio jesteś zupełnie inny. 138 00:10:32,006 --> 00:10:34,300 - Nawet cię nie znam. - Nie znasz mnie? 139 00:10:36,177 --> 00:10:37,595 Ja znam ciebie. 140 00:10:38,596 --> 00:10:39,931 Wiem, że się boisz. 141 00:10:40,807 --> 00:10:43,143 Potrzebujesz kogoś, kto cię ochroni. 142 00:10:44,227 --> 00:10:45,687 Sama tak mówiłaś. 143 00:10:46,437 --> 00:10:47,897 Dzieciaki giną. 144 00:10:49,566 --> 00:10:53,987 Nie jesteśmy bezpieczni w Los Angeles. Otaczają nas bardzo źli ludzie. 145 00:10:54,070 --> 00:10:55,446 Na przykład Robert. 146 00:10:57,782 --> 00:11:00,201 Coś jest z nim nie tak, prawda? 147 00:11:00,285 --> 00:11:02,829 Wcale nie. 148 00:11:03,580 --> 00:11:06,708 Nigdy nie widziałam, by Robert zrobił coś tak strasznego, 149 00:11:06,791 --> 00:11:10,128 jak groźba przecięcia sobie żył nożem do steków. 150 00:11:20,263 --> 00:11:22,473 Telefon zaufania dla samobójców 151 00:11:26,561 --> 00:11:27,770 Co to? 152 00:11:28,688 --> 00:11:31,024 Rozmawiałam o tobie z pedagożką szkolną. 153 00:11:31,107 --> 00:11:34,444 Mówiła, że nastolatkowi może być ciężko 154 00:11:34,527 --> 00:11:39,032 z powodu rekrutacji na studia i rozwodu. 155 00:11:40,200 --> 00:11:41,492 No i ta sprawa z twoim tatą. 156 00:11:41,576 --> 00:11:43,578 Rozmawiałaś z kimś o moim tacie? 157 00:11:44,078 --> 00:11:47,123 Nie powinnaś była tego robić, Susan. Naprawdę nie powinnaś. 158 00:11:47,207 --> 00:11:49,000 - Rozumiesz mnie? - Właśnie to. 159 00:11:49,083 --> 00:11:53,046 To spojrzenie sprawia, że zastanawiam się, do czego jesteś zdolny. 160 00:11:53,713 --> 00:11:55,465 Mam po co żyć. 161 00:11:56,591 --> 00:11:57,592 Dla ciebie. 162 00:11:59,177 --> 00:12:01,179 Naszej rodziny. Naszej przyszłości. 163 00:12:01,262 --> 00:12:02,388 Dla ciebie… 164 00:12:04,349 --> 00:12:06,059 Thom, co ty wyprawiasz? 165 00:12:06,142 --> 00:12:07,310 Susan… 166 00:12:08,895 --> 00:12:10,730 Usiądź z powrotem. 167 00:12:10,813 --> 00:12:14,692 Susan Marie Reynolds. 168 00:12:19,197 --> 00:12:21,032 Chcę cię chronić. 169 00:12:23,368 --> 00:12:24,953 Ja… 170 00:12:25,578 --> 00:12:27,205 Chcę się z tobą ożenić. 171 00:12:27,956 --> 00:12:31,584 Chcę cię trzymać w ramionach, póki nie zaśniesz. 172 00:12:32,585 --> 00:12:38,549 A kiedy już zaśniesz, ja nie zasnę i będę cię przytulał całą noc. 173 00:12:39,801 --> 00:12:43,012 Tylko tak będę miał pewność, że jesteś bezpieczna. 174 00:12:48,476 --> 00:12:51,229 Thom, co robisz na ziemi? Susan zgubiła kolczyk? 175 00:12:51,312 --> 00:12:54,899 Śpieszymy się na tenisa, a muszę wpaść do domu zmienić torebkę. 176 00:12:54,983 --> 00:12:56,818 Chodźmy. 177 00:13:01,739 --> 00:13:03,241 Przemyśl to. 178 00:13:04,284 --> 00:13:05,743 Co to, kurwa, było? 179 00:13:06,911 --> 00:13:10,790 Thom przypomina mi, dlaczego z nim zerwałam. 180 00:13:10,873 --> 00:13:12,583 Nasi chłopacy są do dupy. 181 00:13:12,667 --> 00:13:15,628 - To były chłopak. - Nieważne. 182 00:13:16,462 --> 00:13:18,840 To ostatni rok. Żadnych wymówek, trzeba się bawić. 183 00:13:19,340 --> 00:13:22,468 Zwłaszcza w Halloween. Moje ulubione święto. 184 00:13:23,136 --> 00:13:25,513 Masz rację, przydałoby się nam to, 185 00:13:25,596 --> 00:13:29,058 ale policja wszystko odwołała z powodu Trawlera. 186 00:13:30,727 --> 00:13:32,895 Ku mojej uldze, makabryczne czyny Trawlera 187 00:13:32,979 --> 00:13:35,606 w końcu przeniknęły do psychiki moich przyjaciół. 188 00:13:35,690 --> 00:13:40,445 …jest pogrążone w strachu, bo seryjny morderca, znany jako Trawler, 189 00:13:40,528 --> 00:13:45,491 celuje w uczniów elitarnej szkoły w San Fernando Valley w Kalifornii. 190 00:13:45,575 --> 00:13:49,579 Nie byłem już szaloną Kasandrą z wydumanymi ostrzeżeniami. 191 00:13:49,662 --> 00:13:51,164 Teraz wszyscy się bali. 192 00:13:51,956 --> 00:13:54,876 O serii morderstw Trawlera mówił cały kraj. 193 00:13:55,626 --> 00:13:57,628 Rosnąca popularność w społeczeństwie 194 00:13:57,712 --> 00:14:00,048 zdawała się go cieszyć, a może nawet ekscytować. 195 00:14:00,131 --> 00:14:03,885 Podobała mu się uwaga i szybko zaczął jej szukać bardziej bezpośrednio. 196 00:14:03,968 --> 00:14:07,972 W liście do redakcji Los Angeles Times, 197 00:14:08,056 --> 00:14:11,517 człowiek przedstawiający się jako Trawler, 198 00:14:11,601 --> 00:14:14,187 napisał konkretne i wiarygodne groźby. 199 00:14:14,687 --> 00:14:19,484 Ta niepokojąca wiadomość głosi, że zarżnie wszystkie dzieciaki 200 00:14:19,567 --> 00:14:22,028 w kostiumach zbierające cukierki. 201 00:14:22,111 --> 00:14:24,572 Wielokrotnie mówiłem policji, 202 00:14:24,655 --> 00:14:26,949 że sprawcą jest Robert. 203 00:14:27,533 --> 00:14:30,244 Dlaczego nie wiedzieli, kim jest Trawler? 204 00:14:30,328 --> 00:14:34,665 Jakie znajomości miała za sobą bogata i wpływowa rodzina Roberta? 205 00:14:35,541 --> 00:14:38,711 Morderstwo uszło mu już na sucho w Chicago. 206 00:14:39,754 --> 00:14:45,343 Byłem zdeterminowany, by tym razem mu się nie upiekło. 207 00:14:45,426 --> 00:14:47,261 Znałem sekret Roberta. 208 00:14:48,429 --> 00:14:52,350 Problem w tym, że on znał też mój. 209 00:14:54,477 --> 00:14:56,229 Chciałem spotkać go w Halloween. 210 00:14:57,146 --> 00:14:59,649 Tym razem nie dam się zwieść jego urokowi. 211 00:15:01,359 --> 00:15:03,820 Albo przytłoczyć pożądaniem. 212 00:15:04,862 --> 00:15:07,949 Mieliśmy iść na bezpieczną domówkę, ale wiedziałem, że nikt 213 00:15:08,032 --> 00:15:10,535 nie będzie bezpieczny, póki Robert Mallory nie zniknie 214 00:15:10,618 --> 00:15:12,286 z naszego życia na zawsze. 215 00:15:12,787 --> 00:15:15,414 Myślę, że się domyślacie, kto organizował imprezę. 216 00:15:15,498 --> 00:15:18,126 Mogą odwołać paradę halloweenową, 217 00:15:18,209 --> 00:15:20,253 ale nie zabronią mi urządzić imprezy. 218 00:15:20,795 --> 00:15:25,133 To wydarzenie ma być kwintesencją imprezy, żadnego oszczędzania. 219 00:15:25,216 --> 00:15:27,718 Pomysł na motyw: Strefa 54. 220 00:15:28,469 --> 00:15:29,512 Co? 221 00:15:29,595 --> 00:15:32,431 Jak Studio 54, ale w kosmosie. 222 00:15:33,724 --> 00:15:36,686 Chyba musimy zrezygnować. 223 00:15:36,769 --> 00:15:39,355 Studio 54 upadło miesiące temu. 224 00:15:39,856 --> 00:15:42,400 Impreza musi być lepsza. Dla dorosłych. 225 00:15:44,527 --> 00:15:46,154 Spóźnimy się na tenisa. 226 00:15:46,237 --> 00:15:47,947 Wykupiłam cały dzień. 227 00:15:48,698 --> 00:15:49,991 A raczej mój ojciec. 228 00:15:50,074 --> 00:15:52,660 Owinęłaś sobie tatę wokół małego palca. 229 00:15:52,743 --> 00:15:53,870 I to jak. 230 00:15:54,537 --> 00:15:56,956 Możemy się pojawić, kiedy chcemy, albo i nie. 231 00:15:57,456 --> 00:15:58,833 To koszt utopiony. 232 00:16:01,752 --> 00:16:05,006 Lawendowa torebka nie pasuje do stroju do tenisa. 233 00:16:05,089 --> 00:16:07,925 Klub przyjmuje nawet Żydów. Ale tego nie zaakceptuje. 234 00:16:08,676 --> 00:16:09,760 Liz? 235 00:16:13,472 --> 00:16:16,517 Czasem tu śpi. Mówi, że to jedyne łóżko w domu, 236 00:16:16,601 --> 00:16:18,477 gdzie Terry nie oszukał jej swoim ciałem. 237 00:16:19,854 --> 00:16:20,938 Liz, obudź się. 238 00:16:27,111 --> 00:16:28,321 Liz? 239 00:16:49,175 --> 00:16:50,551 Co z nią? 240 00:16:52,053 --> 00:16:54,388 Jest z nią doktor Stone. 241 00:16:58,643 --> 00:17:01,896 Nigdy nie widziałam jej w takim stanie. 242 00:17:02,897 --> 00:17:04,649 Taka histeryczna, a potem… 243 00:17:06,442 --> 00:17:07,735 śmiertelnie spokojna. 244 00:17:11,197 --> 00:17:12,198 Próbowałam… 245 00:17:13,407 --> 00:17:14,992 ją pocieszyć, ale ona… 246 00:17:15,785 --> 00:17:17,662 Odepchnęła mnie. 247 00:17:18,788 --> 00:17:21,582 Własna córka mnie odepchnęła. 248 00:17:26,379 --> 00:17:27,713 Zasłużyłam na to. 249 00:17:28,214 --> 00:17:31,050 Jest w dobrych rękach. 250 00:17:33,052 --> 00:17:34,053 Ta… 251 00:17:34,554 --> 00:17:36,055 Głowa konia? 252 00:17:36,556 --> 00:17:40,560 Policja nie znalazła żadnych odcisków palców. 253 00:17:41,978 --> 00:17:43,646 Posprzątałem cały bałagan. 254 00:17:45,022 --> 00:17:46,440 Jak zawsze. 255 00:17:46,524 --> 00:17:48,359 Steven, kto mógł to zrobić? 256 00:17:50,653 --> 00:17:54,198 Coś tak okrutnego i brutalnego. 257 00:17:54,907 --> 00:17:58,160 Jak ktoś mógł wejść do naszego domu niezauważony? 258 00:17:58,244 --> 00:18:00,788 Liz, alarm nie był nawet włączony. 259 00:18:01,581 --> 00:18:06,502 Nie chciałem ci tego mówić, 260 00:18:07,378 --> 00:18:10,006 ale stajnia to był koszmar. 261 00:18:12,008 --> 00:18:16,137 - Duch został wielokrotnie dźgnięty… - Nie. 262 00:18:16,220 --> 00:18:19,640 …odcięto mu głowę i kopyta. 263 00:18:20,600 --> 00:18:24,478 Na miejscu zbrodni również nie ma odcisków palców. 264 00:18:24,562 --> 00:18:26,897 Wydaje się to dość osobiste, prawda? 265 00:18:27,523 --> 00:18:30,693 - Na swój sposób. - Steven, mogę ci coś powiedzieć? 266 00:18:31,694 --> 00:18:33,029 Zawsze. 267 00:18:33,613 --> 00:18:39,535 Terry przez ostatnie pięć lat narzekał wciąż na tego pieprzonego konia. 268 00:18:40,661 --> 00:18:42,955 Ile kosztowało utrzymanie, ile jadł. 269 00:18:43,039 --> 00:18:44,790 Czyli Terry to zrobił? 270 00:18:46,167 --> 00:18:47,293 Masz jakiś dowód? 271 00:18:47,376 --> 00:18:50,796 Steven, przecież znasz go. 272 00:18:52,798 --> 00:18:54,216 Terry robi różne rzeczy. 273 00:18:55,801 --> 00:18:57,428 Złe rzeczy. 274 00:18:59,597 --> 00:19:01,349 Terry'emu zawsze się udaje. 275 00:19:03,517 --> 00:19:05,061 Debbie odpoczywa. 276 00:19:05,144 --> 00:19:08,898 Dałem jej zastrzyk z Darvonu. Będzie spała do rana. 277 00:19:08,981 --> 00:19:11,233 Dziękuję, doktorze Stone. 278 00:19:11,317 --> 00:19:12,818 Odprowadzę pana do drzwi. 279 00:19:13,944 --> 00:19:15,029 Chwileczkę, doktorze. 280 00:19:16,197 --> 00:19:18,783 Możemy porozmawiać? 281 00:19:19,617 --> 00:19:20,618 Na osobności. 282 00:19:21,661 --> 00:19:23,663 Zostawię was. 283 00:19:33,506 --> 00:19:36,967 Doktorze Stone, przepisał mi pan klonazepam. Jest wadliwy. 284 00:19:37,635 --> 00:19:38,678 Wadliwy? 285 00:19:39,178 --> 00:19:41,639 Tak, to zepsuta partia. Nie działa. 286 00:19:41,722 --> 00:19:43,766 Potrzebuję czegoś mocniejszego. 287 00:19:43,849 --> 00:19:48,771 Jeśli klonazepam nie działa, to dlatego, że działał zbyt często. 288 00:19:49,355 --> 00:19:51,023 Trzeba go odstawić. 289 00:19:57,071 --> 00:19:58,572 Czym się tak denerwujesz? 290 00:19:58,656 --> 00:19:59,824 Powiedz. 291 00:20:04,495 --> 00:20:06,914 Mój mąż jest homoseksualistą. 292 00:20:08,708 --> 00:20:10,376 Córka mnie nienawidzi. 293 00:20:12,753 --> 00:20:15,840 Seryjny morderca celuje w bogatych ludzi. 294 00:20:17,967 --> 00:20:20,302 Dostanę to, co podał pan Debbie? 295 00:20:23,973 --> 00:20:25,099 Cięcie! 296 00:20:25,725 --> 00:20:27,059 Mark, co się stało? 297 00:20:29,687 --> 00:20:31,147 Masz pięć minut. 298 00:20:32,440 --> 00:20:34,442 Uczciwa transakcja. 299 00:20:35,234 --> 00:20:38,028 Mój najlepszy okres życia za twoje pięć minut. 300 00:20:38,529 --> 00:20:40,156 Dobra, dziesięć. Czego chcesz? 301 00:20:41,198 --> 00:20:42,533 Chciałbym… 302 00:20:45,786 --> 00:20:47,204 mieć jasność. 303 00:20:48,748 --> 00:20:51,542 Nasza dynamika się zmienia. I to szybko. 304 00:20:53,127 --> 00:20:55,379 Poznałeś mnie, gdy pracowałem jako barista 305 00:20:55,463 --> 00:20:58,215 w kawiarni Paramount. Właśnie przybyłem z San Diego. 306 00:20:58,299 --> 00:21:00,968 Miałem tylko pozytywne nastawienie 307 00:21:01,051 --> 00:21:03,596 i wizję panowania nad tym miastem. 308 00:21:03,679 --> 00:21:07,933 Zaimponowała ci szybkość, z jaką odbierałem twoje zamówienie. 309 00:21:08,434 --> 00:21:10,227 Spytałeś, czy chcę dla ciebie pracować. 310 00:21:10,311 --> 00:21:14,857 Czułem, że marzenie o Hollywood rozwija się na moich oczach. 311 00:21:16,984 --> 00:21:19,862 Ale od dawna nie czuję już tego marzenia. 312 00:21:20,654 --> 00:21:21,739 Chcesz podwyżkę? 313 00:21:22,490 --> 00:21:25,034 Po 12 latach powinienem chcieć więcej niż podwyżkę. 314 00:21:25,534 --> 00:21:26,702 Nie. 315 00:21:29,246 --> 00:21:30,748 Chcę produkować z tobą filmy. 316 00:21:33,209 --> 00:21:37,087 - Słucham? - Chcę być twoim partnerem produkcyjnym. 317 00:21:42,051 --> 00:21:43,052 Dobrze. 318 00:21:45,554 --> 00:21:47,473 Słuchaj, będę z tobą szczery. 319 00:21:47,556 --> 00:21:51,310 Wszystkie te twoje insygnia: eyeliner, włosy, ubrania. 320 00:21:51,393 --> 00:21:52,770 Jak się nazywa ten styl? 321 00:21:52,853 --> 00:21:54,313 - New Age. - Racja. 322 00:21:54,396 --> 00:21:57,691 Steven, wyglądasz jak prostytutka na statku kosmicznym. 323 00:21:57,775 --> 00:22:00,361 Mam zaprosić cię do pokoju z Barrym Dillerem 324 00:22:00,444 --> 00:22:03,322 albo Lew Wassermanem w takim stanie? Nie masz pojęcia, 325 00:22:03,405 --> 00:22:06,283 jak działa to miasto. Chodzi o coś więcej niż ubranie. 326 00:22:07,535 --> 00:22:11,747 Sam spojrzyj w lustro, drogi Terrence Levi Schffer. 327 00:22:12,456 --> 00:22:15,251 Nie jesteś Clintem Eastwoodem. 328 00:22:16,043 --> 00:22:22,758 Jeśli mogę być szczery, połowę sukcesu zawdzięczasz mnie. 329 00:22:24,218 --> 00:22:26,637 Kiedy ostatnio czytałeś scenariusz? 330 00:22:26,720 --> 00:22:30,432 Zajmuję się tuszowaniem twoich brudów i całą brudną robotą. 331 00:22:30,516 --> 00:22:33,394 - Prawdziwy anioł z ciebie. - Wiesz, o co mi chodzi. 332 00:22:33,978 --> 00:22:35,980 Jesteś marionetką z moją ręką w tyłku. 333 00:22:36,063 --> 00:22:38,190 Nie otwierałeś ust od lat. 334 00:22:38,274 --> 00:22:40,609 Twoje opinie na temat tego, co jest dobre, 335 00:22:40,693 --> 00:22:44,363 co złe, co się sprzedaje, kto jest elastyczny… 336 00:22:45,865 --> 00:22:47,700 To wszystko moja zasługa. 337 00:22:49,577 --> 00:22:52,997 Steven, nadal jesteś tylko chłopcem na posyłki. 338 00:22:53,497 --> 00:22:54,707 Nie przeginaj. 339 00:22:57,126 --> 00:22:59,962 Tyle brakowało, a byś wyleciał. Zdajesz sobie z tego sprawę? 340 00:23:00,045 --> 00:23:04,925 Chcę wyprodukować z tobą Mniej niż zero. 341 00:23:05,009 --> 00:23:06,844 Liz wciąż mówi o tym filmie. 342 00:23:06,927 --> 00:23:09,597 Czemu was tak interesuje scenariusz jakiegoś nastolatka? 343 00:23:09,680 --> 00:23:10,723 To przebój. 344 00:23:11,223 --> 00:23:12,266 Zaufaj mi. 345 00:23:13,350 --> 00:23:14,810 Ułatwię ci to. 346 00:23:15,311 --> 00:23:17,021 Nie musisz nic robić. 347 00:23:18,397 --> 00:23:19,940 Daj mi szansę. 348 00:23:20,900 --> 00:23:22,902 Jedną szansę. 349 00:23:24,236 --> 00:23:27,573 A jeśli się nie uda, to już nigdy nie będziesz musiał ze mną pracować. 350 00:23:28,657 --> 00:23:31,410 To kusząca propozycja, 351 00:23:31,493 --> 00:23:32,953 ale nie zgadzam się. 352 00:23:36,498 --> 00:23:37,708 Jeszcze jedno. 353 00:23:38,459 --> 00:23:41,462 Odbierz moje spodnie z pralni, zanim zamkną. 354 00:23:52,014 --> 00:23:53,057 Charles. 355 00:23:53,140 --> 00:23:54,975 Czas na Bain de Soleil. 356 00:24:05,736 --> 00:24:07,363 Unieś mój kostium i nałóż krem. 357 00:24:09,073 --> 00:24:11,158 Promienie słońca mogą przeniknąć tkaninę. 358 00:24:17,164 --> 00:24:18,207 Wcieraj. 359 00:24:24,254 --> 00:24:26,590 Dość tej zabawy. Dziękuję, Charles. 360 00:24:30,761 --> 00:24:32,012 Kto to był? 361 00:24:33,013 --> 00:24:34,181 Mój asystent opalania. 362 00:24:34,807 --> 00:24:36,308 Że też wcześniej go nie miałam. 363 00:24:36,392 --> 00:24:39,103 Nie wierzę, że tata ci na to pozwala. 364 00:24:40,479 --> 00:24:42,022 To przez Ducha? 365 00:24:44,733 --> 00:24:48,445 Nauczyłam się, niestety, że w tak młodym wieku, 366 00:24:49,655 --> 00:24:52,950 przychodzi czas, gdy trzeba porzucić dziecięce marzenia. 367 00:24:56,203 --> 00:24:59,498 Mój ojciec również stał się hojny finansowo z powodów, 368 00:25:01,291 --> 00:25:03,377 których nie chcę teraz ujawniać. 369 00:25:08,340 --> 00:25:10,092 Cieszę się, że cię widzę. 370 00:25:11,260 --> 00:25:13,721 Od dawna nie spędzamy razem miło czasu. 371 00:25:15,597 --> 00:25:16,640 Dlaczego? 372 00:25:18,350 --> 00:25:19,518 Byłem zajęty. 373 00:25:20,769 --> 00:25:23,147 A ludzie wokół nas giną. 374 00:25:24,898 --> 00:25:26,400 Tu masz rację. 375 00:25:33,907 --> 00:25:36,035 No dalej, wskakuj! 376 00:25:57,264 --> 00:25:58,432 Chodź tu. 377 00:26:14,198 --> 00:26:15,365 Co jest? 378 00:26:16,658 --> 00:26:17,659 Nic. 379 00:26:18,577 --> 00:26:19,578 Nic. 380 00:26:28,712 --> 00:26:30,130 Jesteś miękki. 381 00:26:31,256 --> 00:26:33,884 Jestem niezła. Powinieneś być twardy jak skała. 382 00:26:33,967 --> 00:26:37,846 Byłbym, gdybyś nie wywierała na mnie takiej presji. 383 00:26:38,722 --> 00:26:40,766 Trudno utrzymać erekcję podczas pływania. 384 00:26:40,849 --> 00:26:42,142 To fakt naukowy. 385 00:26:43,143 --> 00:26:44,645 Spotykasz się z kimś? 386 00:26:45,312 --> 00:26:46,396 Bądź ze mną szczery. 387 00:26:47,564 --> 00:26:50,400 Powinnam z tobą zerwać. Naprawdę. 388 00:26:50,484 --> 00:26:52,653 Kocham cię. Wiesz, jak mnie podniecasz. 389 00:26:54,029 --> 00:26:55,030 Nie wiem. 390 00:26:56,782 --> 00:26:58,450 Ale wiem sporo rzeczy. 391 00:26:59,284 --> 00:27:00,786 Co to znaczy? 392 00:27:00,869 --> 00:27:02,454 To znaczy, że… 393 00:27:03,831 --> 00:27:05,457 Nie będę się już powstrzymywać. 394 00:27:06,291 --> 00:27:08,293 Mam dość bycia „pół-Debbie”. 395 00:27:08,919 --> 00:27:10,546 Jestem gotowa na wszystko. 396 00:27:11,755 --> 00:27:13,632 A ty masz wybór. 397 00:27:14,341 --> 00:27:16,176 Jesteś po mojej stronie czy nie? 398 00:27:17,302 --> 00:27:19,596 Wiesz, że chcę być z tobą. 399 00:27:20,347 --> 00:27:21,348 Dobrze. 400 00:27:22,641 --> 00:27:25,853 W takim razie proszę cię o pomoc. 401 00:27:26,937 --> 00:27:29,064 Bal maturalny jest za siedem miesięcy. 402 00:27:29,147 --> 00:27:31,650 Pokonam Susan i zostanę królową balu. 403 00:27:31,733 --> 00:27:35,779 A do kampanii potrzebuję twojego dziennikarskiego doświadczenia. 404 00:27:36,363 --> 00:27:37,447 Tatuś za to zapłaci. 405 00:27:37,531 --> 00:27:40,659 Zaufaj mi. Zrobi to. 406 00:27:41,785 --> 00:27:45,747 I razem osiągniemy zwycięstwo. 407 00:27:46,999 --> 00:27:51,253 - Chcę tego. Rozumiesz? - Tak. Rozumiem. 408 00:27:53,630 --> 00:27:56,425 Chcę też, żebyś mnie pieprzył w każdy piątek i sobotę. 409 00:27:56,508 --> 00:27:58,343 I koniec ze spustem na brzuszek. 410 00:27:58,427 --> 00:28:00,178 Skończ we mnie, 411 00:28:00,262 --> 00:28:04,099 a ja dokonam później inspekcji, by być pewną, że do tego doszło. 412 00:28:05,225 --> 00:28:06,226 Jasne? 413 00:28:10,772 --> 00:28:13,191 Charles. Ręcznik. 414 00:28:13,275 --> 00:28:14,735 W tamtej chwili poczułem, 415 00:28:15,402 --> 00:28:17,738 jak pot ścieka mi po twarzy, 416 00:28:18,906 --> 00:28:21,408 a każda kropla była pełna wstydu i paniki. 417 00:28:22,492 --> 00:28:24,161 Co takiego Debbie wiedziała? 418 00:28:26,413 --> 00:28:27,664 Kto jej powiedział? 419 00:28:29,917 --> 00:28:34,087 W przeciwieństwie do Debbie, Susan zawsze była grzeczną dziewczynką. 420 00:28:34,171 --> 00:28:35,797 Miała same piątki. 421 00:28:35,881 --> 00:28:38,342 Pierwsza w naszych kręgach wiedziała, co to jest SPF. 422 00:28:42,095 --> 00:28:44,848 Jej idealna fasada rozpadała się na kawałki 423 00:28:44,932 --> 00:28:47,184 już po dwóch miesiącach ostatniej klasy. 424 00:28:47,267 --> 00:28:49,353 Obserwowałem to z daleka 425 00:28:49,436 --> 00:28:53,565 i głęboko mnie bolał ten nowy dystans. 426 00:28:53,649 --> 00:28:54,858 Tak mi przykro. 427 00:28:55,442 --> 00:28:59,404 Nikt nie powinien mieć do czynienia z jebaną głową konia w łóżku. 428 00:29:01,114 --> 00:29:02,449 Kto to zrobił? 429 00:29:03,742 --> 00:29:05,077 Nie wiem. 430 00:29:06,036 --> 00:29:08,997 Ale czułam się jak w jednym z tych horrorów, 431 00:29:09,081 --> 00:29:10,958 na które Bret mnie zaciągnął. 432 00:29:11,541 --> 00:29:13,460 Ja nawet nie lubię takich filmów. 433 00:29:14,044 --> 00:29:15,420 Lubię romanse. 434 00:29:16,755 --> 00:29:17,965 Ja też. 435 00:29:19,675 --> 00:29:22,761 Kiedyś to mnie się zwierzała. 436 00:29:23,595 --> 00:29:24,888 Ale to się skończyło. 437 00:29:25,889 --> 00:29:29,267 Teraz zwierzała się wyłącznie Robertowi Mallory'emu. 438 00:29:30,268 --> 00:29:34,272 Dopiero lata później, po tych wszystkich tragediach, dowiedziałem się, 439 00:29:34,356 --> 00:29:37,192 jak Robert podstępnie zdobył jej zaufanie. 440 00:29:37,275 --> 00:29:39,403 Thom… jest inny. 441 00:29:39,486 --> 00:29:41,238 Zmienił się. On… 442 00:29:41,321 --> 00:29:42,406 Jest nieobliczalny. 443 00:29:43,156 --> 00:29:44,199 Tak. 444 00:29:45,784 --> 00:29:47,995 Raz, gdy byliśmy pijani, powiedział mi, 445 00:29:48,078 --> 00:29:51,999 „Susan, jeśli ja nie mogę cię mieć, to nikt inny nie może”. 446 00:29:52,082 --> 00:29:53,583 Nie jesteś własnością. 447 00:29:53,667 --> 00:29:54,668 Wiem. 448 00:29:55,502 --> 00:29:58,005 A Bret jest… 449 00:29:59,297 --> 00:30:00,674 Bret stał się… 450 00:30:00,757 --> 00:30:03,510 Zmienił się. Nie ufam mu już. 451 00:30:04,511 --> 00:30:05,512 Dlaczego? 452 00:30:06,221 --> 00:30:11,685 Nie wiem, czemu ci to mówię, ale w stajni, jeszcze przed początkiem szkoły, 453 00:30:12,394 --> 00:30:16,023 Bret mówił, że Duch jest głupi. 454 00:30:17,482 --> 00:30:19,067 Nienawidził tego konia. 455 00:30:19,818 --> 00:30:21,528 Był zazdrosny? 456 00:30:24,031 --> 00:30:25,032 Tak. 457 00:30:25,115 --> 00:30:30,370 Pajęczyna, którą Robert Mallory owinął wokół Susan, opierała się 458 00:30:30,454 --> 00:30:35,625 na prostej zasadzie manipulacji, którą znał 18-letni socjopata. 459 00:30:38,336 --> 00:30:39,921 Nigdy niczego nie żądaj. 460 00:30:40,756 --> 00:30:42,591 Nie naciskaj zbyt mocno. 461 00:30:44,968 --> 00:30:46,845 Niech sami do ciebie przyjdą. 462 00:30:49,181 --> 00:30:51,767 Niech przyjdą do ciebie pierwsi. 463 00:31:04,863 --> 00:31:07,407 Tak, odrobinę… 464 00:31:13,830 --> 00:31:16,875 Przykro mi to mówić, 465 00:31:16,958 --> 00:31:21,254 ale musisz przyznać, że mogłaś wyrosnąć z przyjaciół. 466 00:31:22,714 --> 00:31:24,091 Ale kocham ich. 467 00:31:24,174 --> 00:31:26,176 Ludzie się zmieniają. 468 00:31:26,259 --> 00:31:28,637 W takiej chwili zaczyna się coś dziać. 469 00:31:31,765 --> 00:31:34,935 - Bret mnie nienawidzi. Wiem to. - Tak. 470 00:31:35,018 --> 00:31:37,145 Jest zazdrosny czy coś. 471 00:31:38,021 --> 00:31:43,860 A z Thomem mieliśmy dość skomplikowaną relację. 472 00:31:46,363 --> 00:31:48,031 Co w niej skomplikowanego? 473 00:31:51,368 --> 00:31:53,495 Bo obaj kochamy tę samą dziewczynę. 474 00:31:59,543 --> 00:32:03,130 Nie powinniśmy się spieszyć. Jest dobrze. 475 00:32:03,213 --> 00:32:05,340 Nie chcesz nikogo skrzywdzić. Ja też nie. 476 00:32:07,300 --> 00:32:09,219 Ale przyszłość jest tak jasna. 477 00:32:10,262 --> 00:32:13,682 Jest tuż za horyzontem. Czeka na nas. 478 00:32:16,059 --> 00:32:17,435 Jeśli oboje tego chcemy. 479 00:32:28,155 --> 00:32:32,826 Tamtej pamiętnej nocy przed najbardziej przerażającym wydarzeniem jej życia, 480 00:32:34,286 --> 00:32:38,331 Susan Reynolds poszła spać, czując to, czego nie czuła od miesięcy. 481 00:32:39,040 --> 00:32:40,041 Spokój. 482 00:32:43,545 --> 00:32:45,547 A potem to poczucie bezpieczeństwa zniknęło. 483 00:32:49,801 --> 00:32:51,178 Halo? 484 00:34:38,868 --> 00:34:40,912 Susan, wpuść mnie! Wpuść! 485 00:34:42,872 --> 00:34:44,207 To ja, Thom! 486 00:34:45,917 --> 00:34:47,377 Thom? 487 00:34:56,386 --> 00:34:59,598 Hej. Już dobrze. 488 00:34:59,681 --> 00:35:02,267 - Już dobrze. - Nie! 489 00:35:02,350 --> 00:35:05,937 Martwiłem się o ciebie. Widziałem go z zewnątrz. 490 00:35:06,021 --> 00:35:09,899 Widziałem, jak cię atakuje, więc się włamałem i go dorwałem. 491 00:35:09,983 --> 00:35:12,444 Walczyłem z nim, wygrałem. 492 00:35:12,527 --> 00:35:16,114 Co się stało? 493 00:35:16,197 --> 00:35:18,116 Popchnąłem go. Zepchnąłem go z balkonu. 494 00:35:39,596 --> 00:35:40,930 Gdzie on jest? 495 00:35:47,896 --> 00:35:49,022 Nie wiem. 496 00:36:03,536 --> 00:36:05,872 Debbie jakoś przekonała ojca, 497 00:36:05,955 --> 00:36:09,000 by urządził jej imprezę halloweenową wszechczasów. 498 00:36:09,084 --> 00:36:12,629 Tematem wydarzenia było „Ujawnienie”. Co było dość ironiczne, 499 00:36:12,712 --> 00:36:14,047 bo na koniec wieczoru miało 500 00:36:14,130 --> 00:36:17,425 wyjść na jaw wiele, jeśli nie wszystkie nasze sekrety. 501 00:36:20,136 --> 00:36:23,473 Debbie chciała, żebyśmy nie wkładali masek tylko strój wieczorowy. 502 00:36:24,099 --> 00:36:25,475 Więc musiałem go wypożyczyć. 503 00:36:27,143 --> 00:36:30,730 Pamiętam tę ogromną pustkę, którą czułem tamtego dnia. 504 00:36:30,814 --> 00:36:32,982 Pierwszy raz od dzieciństwa 505 00:36:33,066 --> 00:36:35,110 zatęskniłem za ojcem. 506 00:36:36,027 --> 00:36:39,239 Ojciec wiązał mi muszki na szkolnych potańcówkach. 507 00:36:40,532 --> 00:36:43,410 To umiejętność, której do dziś nie opanowałem. 508 00:36:45,120 --> 00:36:46,663 Stojąc w sypialni, 509 00:36:46,746 --> 00:36:50,166 kilka godzin od mojej pierwszej dorosłej imprezy, 510 00:36:51,126 --> 00:36:52,669 nigdy nie czułem się taki stary. 511 00:36:53,753 --> 00:36:55,755 I nigdy nie czułem się tak bezbronny. 512 00:36:56,464 --> 00:37:00,218 Cukierek albo psikus z przyjaciółmi był jak sen z poprzedniego życia. 513 00:37:03,722 --> 00:37:05,724 Cukierek albo psikus! 514 00:37:13,064 --> 00:37:16,818 Tęskniłem za czasami i miejscem, które już nie istniały. 515 00:37:22,991 --> 00:37:24,909 I nigdy więcej nie miały istnieć. 516 00:38:04,741 --> 00:38:06,201 Zastanawiam się tylko, 517 00:38:06,284 --> 00:38:09,287 jak tak szybko zdjąłeś ten kostium. 518 00:38:09,370 --> 00:38:11,206 Jak możesz tak mówić? 519 00:38:11,289 --> 00:38:13,875 To nie byłem ja. Uratowałem cię. 520 00:38:13,958 --> 00:38:15,960 Wiem, że to byłeś ty. 521 00:38:16,044 --> 00:38:19,714 Nikomu nie powiedziałam, bo próbowałam cię chronić. 522 00:38:19,798 --> 00:38:20,799 Nawet teraz. 523 00:38:21,758 --> 00:38:23,676 Dziś to się skończy. 524 00:38:27,972 --> 00:38:29,933 Wiem, że to ty, Steven. 525 00:38:30,016 --> 00:38:32,560 Wiem, że to ty mnie nagrałeś. 526 00:38:33,937 --> 00:38:36,147 Cukierek albo psikus, pierożku. 527 00:38:38,191 --> 00:38:41,236 Co powiesz na szybką kąpiel w jacuzzi w dojo? 528 00:38:41,861 --> 00:38:43,613 Nigdy nie odmawiam jacuzzi. 529 00:38:46,991 --> 00:38:48,368 Chciałam ci powiedzieć… 530 00:38:50,161 --> 00:38:51,496 że mi przykro. 531 00:38:51,579 --> 00:38:53,790 Wiem, jak kochałaś tego konia. 532 00:38:54,415 --> 00:38:56,626 Ile dla ciebie znaczył. 533 00:38:57,710 --> 00:39:01,464 Obiecuję, że dowiemy się, kto to zrobił. 534 00:39:01,548 --> 00:39:03,091 Obie wiemy, że to tata. 535 00:39:04,634 --> 00:39:06,803 Albo jego ubezpieczyciel. 536 00:39:08,263 --> 00:39:10,348 Tata jest mroczniejszy, niż myślisz. 537 00:39:13,351 --> 00:39:15,436 Ja też przepraszam. 538 00:39:15,520 --> 00:39:19,065 Teraz rozumiem, przez co przeszłaś przez te lata. 539 00:39:19,148 --> 00:39:22,819 Jak trudno było ci dochować tylu tajemnic. 540 00:40:07,572 --> 00:40:08,990 Masz mokre włosy. 541 00:40:10,575 --> 00:40:12,702 - Byłeś w jacuzzi? - Tak. 542 00:40:14,037 --> 00:40:16,956 To było dość… oświecające. 543 00:40:17,832 --> 00:40:19,167 Dużo się dowiedziałem. 544 00:40:21,586 --> 00:40:22,587 Pomogę ci. 545 00:40:32,931 --> 00:40:34,599 Chyba powinniśmy pogadać o tym, 546 00:40:37,060 --> 00:40:38,770 co zaszło między nami. 547 00:40:39,687 --> 00:40:41,522 A co zaszło? 548 00:40:42,857 --> 00:40:43,858 No wiesz… 549 00:40:45,276 --> 00:40:46,945 Byłeś u mnie. 550 00:40:48,571 --> 00:40:50,281 Co ty pierdolisz? 551 00:40:53,159 --> 00:40:54,577 Boże. Co za banał. 552 00:40:55,203 --> 00:40:57,830 Facet hetero udający, że nic się nie stało. 553 00:40:58,623 --> 00:40:59,999 Dobra, stary. 554 00:41:00,083 --> 00:41:03,127 Nie było cię w moim łóżku, tak jak nie było cię na Lśnieniu. 555 00:41:03,753 --> 00:41:06,297 Masz obsesję na moim punkcie, mam tego dość. 556 00:41:06,381 --> 00:41:08,591 Kogo obchodzi, że widziałem jakiś film rok temu? 557 00:41:09,717 --> 00:41:10,927 Mnie, Robercie. 558 00:41:11,636 --> 00:41:14,555 - Katherine Latchford też. - Kogo? 559 00:41:14,639 --> 00:41:17,266 Dziewczynę, z którą to oglądałeś, a potem zamordowałeś. 560 00:41:18,267 --> 00:41:20,979 Poznałem twoją ciotkę. Powiedziała mi. 561 00:41:21,062 --> 00:41:24,649 Moją ciotkę? Ciocię Abby? To alkoholiczka w depresji. 562 00:41:24,732 --> 00:41:28,152 Poprosiła o spotkanie i wszystko mi powiedziała. 563 00:41:28,236 --> 00:41:32,115 Byłeś tego dnia na Lśnieniu. Mówiła, że jesteś niebezpieczny. 564 00:41:32,198 --> 00:41:34,283 Że jesteś pieprzonym psycholem. 565 00:41:34,367 --> 00:41:38,955 Wszystko, co podejrzewałem na twój temat, okazało się prawdą. 566 00:41:39,038 --> 00:41:40,707 Wszystko. 567 00:41:40,790 --> 00:41:43,418 Zabiłeś Katherine Latchford i Matta Kellnera. 568 00:41:43,501 --> 00:41:46,713 Swoją mamę i pewnie wiele innych osób. 569 00:41:46,796 --> 00:41:49,966 Ledwo starcza jej rozumu na realizację czeków z alimentami. 570 00:41:52,719 --> 00:41:57,515 Posłuchaj. Rozumiem cię, Bret. 571 00:41:58,933 --> 00:42:01,102 Walczysz ze swoją seksualnością. 572 00:42:01,769 --> 00:42:05,189 Z tego, co czytałem, na przykład Śmierć w Wenecji, 573 00:42:05,898 --> 00:42:07,608 to naprawdę ciężki temat. 574 00:42:09,193 --> 00:42:10,403 Żal mi cię. 575 00:42:11,237 --> 00:42:12,488 Naprawdę. 576 00:42:14,407 --> 00:42:16,993 Musisz się otrząsnąć z tego zabujania we mnie. 577 00:42:19,078 --> 00:42:22,040 Mam nadzieję, że kogoś znajdziesz. Naprawdę. 578 00:42:23,207 --> 00:42:26,878 Teraz, gdy mam Susan, wiem, jakie to ważne. 579 00:42:27,462 --> 00:42:30,256 Miłość. 580 00:42:30,339 --> 00:42:31,924 O czym ty mówisz? 581 00:42:32,008 --> 00:42:34,093 Susan i ja jesteśmy parą. 582 00:42:35,428 --> 00:42:36,637 Ona jest ze mną. 583 00:42:37,221 --> 00:42:39,390 Nie Thom, nie ty. 584 00:42:39,474 --> 00:42:40,892 Gówno prawda. 585 00:42:42,018 --> 00:42:43,603 Gówno prawda. 586 00:42:47,565 --> 00:42:50,485 Nie pozwolę na to. Nie dostaniesz Susan. 587 00:42:50,568 --> 00:42:53,613 - Prędzej umrę, niż na to pozwolę. - Obiecujesz? 588 00:42:54,781 --> 00:42:58,034 Wiesz co, Robert? To koniec. 589 00:42:58,618 --> 00:43:00,078 Jesteś skończony. 590 00:43:00,161 --> 00:43:01,954 Jutro spotkam się z detektywami. 591 00:43:02,038 --> 00:43:03,915 Powiem wszystko, co o tobie wiem. 592 00:43:04,499 --> 00:43:05,833 Historię Katherine Latchford. 593 00:43:07,043 --> 00:43:08,336 Wszystko. 594 00:43:09,045 --> 00:43:10,088 Gratulacje. 595 00:43:10,171 --> 00:43:11,422 Dołączysz do Teda Bundy’ego 596 00:43:11,506 --> 00:43:13,841 w galerii sław seryjnych morderców. 597 00:43:16,511 --> 00:43:18,179 Pójdę z tobą na policję. 598 00:43:18,262 --> 00:43:20,389 Chciałbym im coś o tobie powiedzieć. 599 00:43:20,473 --> 00:43:21,682 Zabieraj łapy. 600 00:43:21,766 --> 00:43:23,684 Zadzwoniłem do miejsca pracy twojego ojca, 601 00:43:23,768 --> 00:43:27,021 by zapytać o jego tajemnicze, wielomiesięczne zniknięcie. 602 00:43:27,105 --> 00:43:29,273 - Są na wakacjach. Wiesz o tym. - Naprawdę? 603 00:43:29,357 --> 00:43:31,859 Twierdzą, że nie powiedział im, że jedzie na wakacje. 604 00:43:31,943 --> 00:43:34,278 Pewnego dnia po prostu się nie pojawił. 605 00:43:35,154 --> 00:43:36,739 Założyli, że rzucił pracę. 606 00:43:38,116 --> 00:43:42,370 Jest na wiecznych wakacjach z twoją matką w piwnicy, Bret? 607 00:43:42,453 --> 00:43:45,331 Porąbałeś ich na kawałki i trzymasz razem z kartoflami? 608 00:43:45,414 --> 00:43:47,917 Zakopałeś ich w ogródku? Zabiłeś ich? 609 00:43:48,000 --> 00:43:50,044 Pierdol się. To kłamstwo. 610 00:43:51,671 --> 00:43:53,339 Jesteś chory! 611 00:43:54,257 --> 00:43:57,343 Jesteś smutnym pisarzem bez weny. 612 00:43:58,094 --> 00:44:00,138 Zabijasz dzieci i próbujesz mnie wrobić. 613 00:44:00,221 --> 00:44:01,889 Żeby pisać o tym, co znasz. 614 00:44:02,640 --> 00:44:05,726 Prawdziwy bestseller. Dokończysz go w więzieniu. 615 00:44:07,728 --> 00:44:08,896 Co tu się dzieje? 616 00:44:08,980 --> 00:44:10,064 Cześć, skarbie. 617 00:44:11,440 --> 00:44:13,693 Pomagałem Bretowi z muchą. 618 00:44:14,485 --> 00:44:16,279 Bret, możemy pogadać? 619 00:44:16,362 --> 00:44:19,031 Nie trzeba, skarbie. Chyba już wszystko wiem. 620 00:44:23,870 --> 00:44:27,415 Chodźcie na dół. Oingo Boingo zaczyna już drugi bis. 621 00:44:58,279 --> 00:44:59,280 Halo? 622 00:45:04,994 --> 00:45:05,995 Dobrze. 623 00:45:17,423 --> 00:45:18,424 Czego chcesz? 624 00:45:36,651 --> 00:45:38,319 Dzięki! Zróbcie hałas! 625 00:46:10,393 --> 00:46:13,938 Susan i Robert byli chyba pierwszymi nastolatkami, 626 00:46:14,021 --> 00:46:18,234 których pocałunek został przerwany przez krzyk zwiastujący próbę morderstwa. 627 00:46:30,162 --> 00:46:31,789 O Boże! 628 00:46:45,928 --> 00:46:48,055 - Nie żyje? - Na to wygląda. 629 00:46:48,139 --> 00:46:52,226 Chyba się poślizgnął. Albo zadarł z niewłaściwą osobą. 630 00:46:58,107 --> 00:47:01,610 Tato, możesz oddychać? 631 00:47:02,653 --> 00:47:05,448 Proszę. Niech ktoś wezwie policję! 632 00:47:08,743 --> 00:47:10,453 Zróbcie coś! 633 00:47:12,330 --> 00:47:14,832 Tato, słyszysz mnie? 634 00:47:30,222 --> 00:47:31,223 Zaczekaj tu. 635 00:47:53,454 --> 00:47:55,039 Dostałeś jakieś cukierki? 636 00:47:55,122 --> 00:47:56,207 Co? 637 00:47:57,166 --> 00:47:58,376 Na imprezie halloweenowej. 638 00:47:58,459 --> 00:48:02,046 Nie widziałem nawet jednego M&M'sa, to było straszne. 639 00:48:02,129 --> 00:48:03,589 - A ty? - To ma być śmieszne? 640 00:48:03,672 --> 00:48:05,716 Mam dość twojego socjopatycznego zachowania. 641 00:48:06,634 --> 00:48:08,552 Terry jest w szpitalu. Może umrzeć. 642 00:48:08,636 --> 00:48:11,180 - Niech zgadnę. Myślisz, że go popchnąłem. - Tak myślę. 643 00:48:11,263 --> 00:48:13,682 Odkąd przyjechałeś, wszystko się sypie. 644 00:48:13,766 --> 00:48:14,767 Moja teoria? 645 00:48:15,601 --> 00:48:17,812 Ptaszki ćwierkają, że polubił twój scenariusz. 646 00:48:19,146 --> 00:48:20,439 To prawda? 647 00:48:22,316 --> 00:48:23,609 Tak. No i? 648 00:48:23,692 --> 00:48:27,071 Co musiałeś zrobić, by zaistnieć w Hollywood, Bret? 649 00:48:29,031 --> 00:48:32,284 Pewnie jakieś… mroczne rzeczy? 650 00:48:33,411 --> 00:48:34,829 Rzeczy, których żałujesz. 651 00:48:35,454 --> 00:48:36,831 Których nienawidzisz. 652 00:48:36,914 --> 00:48:38,833 O której masz spotkanie? 653 00:48:39,792 --> 00:48:40,793 Czemu pytasz? 654 00:48:42,128 --> 00:48:46,048 Bez powodu. Mam nadzieję, że będę pierwszy. 655 00:48:46,966 --> 00:48:50,761 Mam niepodważalne dowody. Wyjdziesz stąd w kajdankach. 656 00:48:51,345 --> 00:48:53,097 Jeśli pójdziesz pierwszy, 657 00:48:53,180 --> 00:48:54,723 to będzie wielka strata czasu. 658 00:48:54,807 --> 00:48:55,975 Nie sądzę. 659 00:48:56,809 --> 00:48:59,103 Jeśli ja pójdę pierwszy, ty trafisz do więzienia, 660 00:48:59,186 --> 00:49:01,439 a tam w końcu czeka cię kara śmierci. 661 00:49:01,522 --> 00:49:03,232 - Za co? - Możemy iść? 662 00:49:03,315 --> 00:49:04,400 Tak. 663 00:49:06,068 --> 00:49:08,320 - Zapraszam. - Którego z nas? 664 00:49:11,240 --> 00:49:12,408 Obu. 665 00:49:13,993 --> 00:49:14,994 Teraz. 666 00:49:20,124 --> 00:49:22,668 Nie wiedziałem wtedy, 667 00:49:22,751 --> 00:49:25,087 że życie zmieni się na przed i po. 668 00:49:25,754 --> 00:49:27,965 Nie tylko moje życie czy Roberta, 669 00:49:30,468 --> 00:49:31,760 ale nas wszystkich. 670 00:49:41,687 --> 00:49:42,688 Siadaj. 671 00:49:45,232 --> 00:49:47,693 - Mam pewne informacje o… - Chwila, młody. 672 00:49:47,776 --> 00:49:50,196 Za chwilę przesłuchania indywidualne. 673 00:49:51,280 --> 00:49:53,240 Znaleźliśmy dowody w sprawie 674 00:49:53,324 --> 00:49:55,493 zabójstwa Katherine Latchford, 675 00:49:55,576 --> 00:49:58,746 Matta Kellnera i porwania Rhondy Fox. 676 00:49:59,830 --> 00:50:01,957 Jakie dowody? 677 00:50:02,041 --> 00:50:04,293 Uważamy, że te zbrodnie są powiązane. 678 00:50:04,376 --> 00:50:06,253 Dokonał ich ten sam sprawca. 679 00:50:06,337 --> 00:50:08,506 I ta osoba… 680 00:50:09,215 --> 00:50:11,217 znajduje się na tej sali. 681 00:50:15,262 --> 00:50:16,597 Wiedziałem. 682 00:50:57,346 --> 00:50:59,306 Wtedy zrobiło się… 683 00:51:01,892 --> 00:51:03,060 naprawdę gorąco. 684 00:51:09,149 --> 00:51:11,068 Na podstawie powieści BRETA EASTONA ELLISA 685 00:53:00,177 --> 00:53:02,179 Napisy: Marta Konieczna