1
00:00:24,875 --> 00:00:26,666
Chłopcy są do mnie podobni.
2
00:00:27,375 --> 00:00:28,416
Cal i Aron.
3
00:00:29,666 --> 00:00:30,791
Nie sądzisz?
4
00:00:31,875 --> 00:00:33,958
Są podobni do ojca.
5
00:00:34,041 --> 00:00:35,875
A może raczej „do ojców”?
6
00:00:36,583 --> 00:00:38,375
Nie bądź złośliwy.
7
00:00:40,125 --> 00:00:41,958
Są tak ładni jak ty.
8
00:00:42,458 --> 00:00:43,708
To przyznaję.
9
00:00:45,750 --> 00:00:47,375
Może jak byłam dawniej.
10
00:00:48,666 --> 00:00:51,666
Róż i puder już niewiele pomagają.
11
00:00:52,375 --> 00:00:56,541
Wyglądasz tak młodo, jak w dniu,
w którym wczołgałaś się na nasz ganek.
12
00:00:58,583 --> 00:01:02,083
Charles, wiesz, co zawsze w tobie ceniłam?
13
00:01:02,166 --> 00:01:03,250
Twoją szczerość.
14
00:01:04,875 --> 00:01:06,916
Swój zawsze pozna swojego.
15
00:01:13,000 --> 00:01:14,666
Jeszcze nie straciłam urody.
16
00:01:15,416 --> 00:01:16,791
Mam jeszcze czas.
17
00:01:18,333 --> 00:01:19,541
Na co?
18
00:01:30,875 --> 00:01:32,875
Kiedy z tym skończysz?
19
00:01:34,458 --> 00:01:36,083
Tyle się napracowałaś.
20
00:01:37,375 --> 00:01:39,125
Zasłużyłaś na odpoczynek.
21
00:01:41,916 --> 00:01:43,500
Jak dość dużo zarobię.
22
00:01:45,333 --> 00:01:47,125
Nie zwlekaj zbytnio.
23
00:01:47,750 --> 00:01:49,458
Bo skończysz jak Faye.
24
00:01:51,750 --> 00:01:53,125
Wiesz, co mówiła Ethel?
25
00:01:53,208 --> 00:01:57,000
Gdy zobaczyła Faye
w otwartej trumnie, wyrwało się jej:
26
00:01:57,083 --> 00:02:00,041
„Martwa dziwka
wygląda jak każdy inny trup”.
27
00:02:02,416 --> 00:02:03,666
Gdzie jest Ethel?
28
00:02:07,333 --> 00:02:09,708
Miesiące poszukiwań bez śladu.
29
00:02:09,791 --> 00:02:11,458
Tak twierdzi twój człowiek.
30
00:02:12,125 --> 00:02:16,500
Ale ilekroć Joe jedzie jej szukać,
dajesz mu więcej pieniędzy.
31
00:02:17,500 --> 00:02:20,291
Jaki ma interes w tym, by ją znaleźć?
32
00:02:23,500 --> 00:02:25,250
Przyciśnij go, Cathy.
33
00:02:27,541 --> 00:02:29,666
Ty umiesz postępować z facetami.
34
00:02:31,458 --> 00:02:32,791
Pamiętaj tylko...
35
00:02:33,791 --> 00:02:35,833
co trzymasz w sejfie.
36
00:02:37,583 --> 00:02:40,875
Dokumenty dotyczące
niejakiego Josepha Venuty,
37
00:02:40,958 --> 00:02:44,625
który uciekł przed odsiadką
w San Quentin za napad.
38
00:02:55,166 --> 00:02:57,416
NA WSCHÓD OD EDENU
39
00:02:57,500 --> 00:03:03,916
{\an8}CZĘŚĆ SIÓDMA
TIMSZEL
40
00:03:31,791 --> 00:03:34,916
{\an8}CZERWIEC 1917
41
00:03:40,333 --> 00:03:41,875
Sporo dziś ochotników.
42
00:03:43,375 --> 00:03:45,916
Już dwa razy więcej
niż w zeszłym miesiącu.
43
00:03:46,666 --> 00:03:48,375
Mamy odważnych chłopców.
44
00:03:49,583 --> 00:03:50,791
Jak możesz jeść?
45
00:03:51,333 --> 00:03:52,458
Jestem głodny.
46
00:03:52,541 --> 00:03:56,333
Czuję się jak kostucha
z pieczątką zamiast kosy.
47
00:03:56,416 --> 00:03:58,666
Ta wojna to nie twoja wina, Trask.
48
00:03:59,250 --> 00:04:01,625
Zasiadamy w komisji poborowej.
49
00:04:01,708 --> 00:04:02,833
To zaszczyt.
50
00:04:03,333 --> 00:04:07,000
I nie wydajemy wyroków śmierci,
bo nie wszyscy trafią na front.
51
00:04:07,083 --> 00:04:10,333
Syn sędziego Kendalla
zginął na ćwiczeniach.
52
00:04:13,000 --> 00:04:16,125
Co by było, gdybym musiał
tam wysłać moich synów?
53
00:04:16,208 --> 00:04:17,458
Ja bym zrezygnował.
54
00:04:18,166 --> 00:04:20,541
Kusiłoby, żeby swoich odrzucić.
55
00:04:21,041 --> 00:04:24,791
Nie, zrezygnowałbym,
bo nie potrafiłbym ich odrzucić.
56
00:04:26,125 --> 00:04:28,750
Nie można wysyłać innych,
a swoich zostawiać.
57
00:04:33,708 --> 00:04:34,708
Cóż...
58
00:04:35,375 --> 00:04:38,666
zanim nasi synowie dorosną,
wojna na pewno się skończy.
59
00:04:38,750 --> 00:04:40,791
Niech no tylko nasi ich dorwą.
60
00:04:41,291 --> 00:04:44,375
W walce jeden Amerykanin
jest wart kilkunastu innych.
61
00:04:48,708 --> 00:04:50,625
Skończył już egzamin?
62
00:04:50,708 --> 00:04:51,583
Nie.
63
00:04:55,916 --> 00:04:57,208
O czym czytasz?
64
00:04:59,375 --> 00:05:00,333
O cenach fasoli.
65
00:05:09,833 --> 00:05:10,708
Abra!
66
00:05:14,125 --> 00:05:15,000
No i?
67
00:05:16,375 --> 00:05:18,625
Zdałem.
68
00:05:20,666 --> 00:05:22,291
Brawo, Cal.
69
00:05:22,375 --> 00:05:26,416
Już miałem wychodzić,
gdy O’Leary wyciągnął rękę i powiedział:
70
00:05:26,500 --> 00:05:30,041
„Przynieś nam dumę na Stanfordzie”.
Za tydzień kończę szkołę.
71
00:05:30,125 --> 00:05:32,416
Tata chce nas dziś zabrać na steki.
72
00:05:32,500 --> 00:05:34,875
- Skąd wiedział, że zdam?
- Wszyscy wiedzieli.
73
00:05:34,958 --> 00:05:36,166
Kiedy powiesz ojcu?
74
00:05:36,666 --> 00:05:38,416
Jak wrócę do domu.
75
00:05:38,500 --> 00:05:40,625
Szkoda, że nie zobaczę jego miny.
76
00:05:40,708 --> 00:05:42,000
Czemu? Dokąd idziesz?
77
00:05:42,083 --> 00:05:43,250
Mam spotkanie.
78
00:05:43,333 --> 00:05:45,458
Spotkanie? Jakie?
79
00:05:45,541 --> 00:05:49,083
- Cal ma jakiś sekret.
- Udałoby mi się go z niego wydobyć.
80
00:05:49,166 --> 00:05:50,958
Nawet mnie nic nie powie.
81
00:05:51,041 --> 00:05:53,083
Cal, Aron! Kolacja!
82
00:05:53,791 --> 00:05:57,708
Jeśli chłopak, którego wyślę na front,
zginie, to będzie moja wina?
83
00:05:58,416 --> 00:05:59,958
Sami się zgłaszają.
84
00:06:00,041 --> 00:06:02,625
Ale nie wiedzą, na co się piszą.
85
00:06:03,625 --> 00:06:05,875
Cal, zawołasz brata?
86
00:06:05,958 --> 00:06:09,500
Aron je dziś kolację w restauracji
razem z rodziną Abry.
87
00:06:10,000 --> 00:06:11,583
Mnie nic nie mówił.
88
00:06:11,666 --> 00:06:13,375
Zrobiłem zupę z beninkazy.
89
00:06:13,458 --> 00:06:17,875
Wciąż myślę o ostatniej wizycie
Sama Hamiltona na ranczu.
90
00:06:17,958 --> 00:06:21,500
Rozmawialiśmy o słowie z Biblii
dotyczącym Kaina i Abla.
91
00:06:21,583 --> 00:06:22,541
Oznaczało wybór.
92
00:06:22,625 --> 00:06:24,000
- Timszel.
- Timszel.
93
00:06:24,708 --> 00:06:26,166
- Właśnie.
- A co to?
94
00:06:27,166 --> 00:06:30,750
To hebrajskie słowo,
które znaczy „możesz”.
95
00:06:31,250 --> 00:06:34,125
Daje człowiekowi wybór w jego działaniach,
96
00:06:34,208 --> 00:06:37,541
prawo do bycia sobą
i życia niezależnie od innych.
97
00:06:39,666 --> 00:06:40,833
Brzmi samotnie.
98
00:06:42,375 --> 00:06:44,083
To, co wielkie, bywa samotne.
99
00:06:44,583 --> 00:06:46,833
- Cal, użyłem twoich perfum.
- Czuję.
100
00:06:46,916 --> 00:06:49,000
Aron, zrobiłem twój przysmak.
101
00:06:49,083 --> 00:06:51,125
Zostaw mi trochę. Zjem później.
102
00:06:52,875 --> 00:06:54,500
Nie mógł zostać na zupę?
103
00:06:54,583 --> 00:06:57,416
To normalne, że świętuje. Napracował się.
104
00:06:57,500 --> 00:06:59,041
Świętuje? Jaką okazję?
105
00:07:03,375 --> 00:07:04,208
No jaką?
106
00:07:04,791 --> 00:07:08,458
Zdał egzaminy wstępne na studia.
Skończy szkołę rok wcześniej.
107
00:07:10,833 --> 00:07:11,958
Nie powiedział ci?
108
00:07:14,416 --> 00:07:16,250
No tak, egzaminy.
109
00:07:16,750 --> 00:07:18,833
Powiedział mi rano. Dobra robota.
110
00:07:21,541 --> 00:07:23,083
Rano jeszcze nie wiedział.
111
00:07:26,750 --> 00:07:27,708
Wybaczcie.
112
00:07:37,625 --> 00:07:39,625
Smakował ci stek, bracie?
113
00:07:40,791 --> 00:07:42,458
Jak mogłeś mu to zrobić?
114
00:07:43,958 --> 00:07:45,208
Miło, że czekałeś.
115
00:07:45,291 --> 00:07:48,541
Upokorzyłeś ojca.
Dowiedział się jako ostatni.
116
00:07:48,625 --> 00:07:52,208
Czemu się denerwujesz?
Raz w życiu możesz być dobrym synem.
117
00:07:52,291 --> 00:07:53,125
Ciesz się tym.
118
00:07:53,750 --> 00:07:54,583
Cal?
119
00:07:55,958 --> 00:07:56,833
Idź spać.
120
00:08:01,833 --> 00:08:04,416
- To dla ciebie nic nie znaczy, co?
- Cal!
121
00:08:13,208 --> 00:08:14,541
Co go ugryzło?
122
00:08:14,625 --> 00:08:16,625
Udawanie głupka ci nie przystoi.
123
00:08:18,708 --> 00:08:21,333
To było podłe, że nie powiedziałeś ojcu.
124
00:08:22,708 --> 00:08:24,666
Spodziewałam się po tobie więcej.
125
00:08:27,166 --> 00:08:28,166
Mam tego dość.
126
00:08:28,666 --> 00:08:29,583
Czego?
127
00:08:32,208 --> 00:08:34,375
Ojciec nie ma własnych osiągnięć,
128
00:08:34,458 --> 00:08:36,416
więc pokłada nadzieje we mnie.
129
00:08:38,375 --> 00:08:40,333
To mój sukces.
130
00:08:40,833 --> 00:08:43,708
Zapracowałem na niego.
Czemu mam się nim dzielić?
131
00:08:43,791 --> 00:08:47,291
Kiedy mamy czegoś więcej,
możemy się tym podzielić.
132
00:08:54,333 --> 00:08:58,041
Myślisz, że gdyby była tu mama,
ojciec tyle by ode mnie wymagał?
133
00:09:06,250 --> 00:09:07,416
Idź do niego.
134
00:09:07,500 --> 00:09:09,125
Niech będzie dumny.
135
00:09:18,333 --> 00:09:19,291
Ojcze.
136
00:09:21,916 --> 00:09:23,916
Dostałem się na studia.
137
00:09:24,541 --> 00:09:27,791
Od jesieni mogę zacząć naukę
na Uniwersytecie Stanforda.
138
00:09:28,291 --> 00:09:31,458
Bez czesnego – zapłacę tylko
za pokój i wyżywienie.
139
00:09:36,208 --> 00:09:37,125
Podejdź.
140
00:09:48,541 --> 00:09:50,583
Gdy byłem w twoim wieku,
141
00:09:51,875 --> 00:09:53,000
wyjechałem z domu.
142
00:09:54,708 --> 00:09:56,541
I długo mnie nie było.
143
00:09:57,041 --> 00:09:58,000
Za długo.
144
00:10:01,875 --> 00:10:02,750
Mam nadzieję...
145
00:10:04,000 --> 00:10:05,833
że masz poczucie,
146
00:10:06,625 --> 00:10:09,708
że daliśmy ci dom,
do którego możesz wrócić.
147
00:10:17,833 --> 00:10:20,541
Należał do mojego ojca. Teraz jest twój.
148
00:10:21,916 --> 00:10:23,375
Punktualność jest ważna.
149
00:10:39,333 --> 00:10:43,500
{\an8}PAŹDZIERNIK 1917
150
00:10:44,208 --> 00:10:45,458
„Droga Abro,
151
00:10:45,541 --> 00:10:48,541
wierzyłem, że odnajdę się tu
wśród innych studentów.
152
00:10:49,166 --> 00:10:51,708
Tymczasem studenci Stanforda to jedynie
153
00:10:51,791 --> 00:10:54,333
banda chłopaków w brudnych spodniach,
154
00:10:54,416 --> 00:10:57,458
którzy uczą się tu przywar swoich ojców”.
155
00:11:00,791 --> 00:11:02,791
Brzmi, jakby był nieszczęśliwy.
156
00:11:02,875 --> 00:11:05,958
Aron ma wysokie wymagania
wobec siebie i innych.
157
00:11:06,041 --> 00:11:08,041
To może utrudniać życie.
158
00:11:08,791 --> 00:11:11,625
Czasami się boję,
że nie spełniam jego oczekiwań.
159
00:11:12,708 --> 00:11:14,208
Skąd to przekonanie?
160
00:11:16,250 --> 00:11:20,250
Te listy nie brzmią tak,
jakby pisał je do mnie.
161
00:11:21,166 --> 00:11:24,250
Jakby wymyślił sobie kogoś
i ubrał go w moją skórę.
162
00:11:28,166 --> 00:11:31,000
Jaka jest ta wymyślona Abra?
163
00:11:31,583 --> 00:11:32,416
Czysta.
164
00:11:33,916 --> 00:11:35,166
Bez skazy.
165
00:11:36,416 --> 00:11:37,875
Nie ma w niej krzty zła.
166
00:11:38,958 --> 00:11:40,208
Nie jestem taka.
167
00:11:40,291 --> 00:11:41,208
Nikt nie jest.
168
00:11:42,875 --> 00:11:45,416
A jeśli zobaczy we mnie coś złego?
169
00:11:46,208 --> 00:11:49,166
Jeśli się zezłoszczę
albo będę brzydko pachnieć?
170
00:11:50,750 --> 00:11:53,416
Myślę, że Aron nie znał swojej matki,
171
00:11:53,500 --> 00:11:56,458
więc wyobraził ją sobie
jako chodzący ideał.
172
00:11:57,083 --> 00:11:58,625
I przerzucił to na mnie.
173
00:11:59,333 --> 00:12:00,916
Chciałabyś to zrzucić.
174
00:12:01,666 --> 00:12:05,000
Nie lepiej byłoby zaryzykować i być sobą?
175
00:12:05,083 --> 00:12:08,416
Jestem tchórzem,
więc to nie jest pytanie do mnie.
176
00:12:10,833 --> 00:12:14,083
Myślisz, że ktoś mógłby
pokochać mnie taką, jaka jestem?
177
00:12:17,666 --> 00:12:20,625
- Wiesz, co bym chciał?
- Żebym tyle nie gadała?
178
00:12:23,500 --> 00:12:25,208
Żebyś była moją córką.
179
00:12:31,208 --> 00:12:32,541
A ty moim ojcem.
180
00:12:43,208 --> 00:12:45,208
- Ojciec wrócił?
- Jeszcze nie.
181
00:12:45,291 --> 00:12:46,166
Dobrze.
182
00:12:46,958 --> 00:12:47,833
To dla ciebie.
183
00:12:53,291 --> 00:12:56,250
- Mówiłem, że nie chcę odsetek.
- Tak jest lepiej.
184
00:12:57,208 --> 00:12:59,125
Może kiedyś pożyczę z powrotem.
185
00:12:59,625 --> 00:13:00,958
O czym ty mówisz?
186
00:13:01,041 --> 00:13:03,333
Przyjdź na Święto Dziękczynienia.
187
00:13:03,416 --> 00:13:05,083
Co się wtedy wydarzy?
188
00:13:05,875 --> 00:13:08,458
Nie przejmuj się. Nam też nic nie mówi.
189
00:13:08,541 --> 00:13:10,250
Cal, zdejmij nogi ze ściany.
190
00:13:10,750 --> 00:13:13,041
Muszę iść. Mama na mnie czeka.
191
00:13:13,125 --> 00:13:14,333
Cal, odprowadź ją.
192
00:13:14,916 --> 00:13:15,958
Nie musi.
193
00:13:16,041 --> 00:13:17,416
Robi się ciemno. Cal?
194
00:13:17,500 --> 00:13:18,583
Dobra.
195
00:13:34,125 --> 00:13:34,958
Cal?
196
00:13:36,541 --> 00:13:37,958
U Arona wszystko dobrze?
197
00:13:38,750 --> 00:13:40,958
W listach wydaje się jakiś inny.
198
00:13:43,833 --> 00:13:46,208
Nie interesują mnie wasze listy miłosne.
199
00:13:51,750 --> 00:13:52,791
To prawda?
200
00:13:53,666 --> 00:13:55,375
To, co o tobie mówią?
201
00:13:57,250 --> 00:13:58,458
A co mówią?
202
00:13:59,458 --> 00:14:00,583
Że jesteś zły.
203
00:14:01,666 --> 00:14:05,000
Że nocami chodzisz w podejrzane miejsca.
204
00:14:09,041 --> 00:14:10,000
I co z tego?
205
00:14:17,666 --> 00:14:19,208
Ja też nie jestem dobra.
206
00:14:23,875 --> 00:14:24,958
Zwariowałaś.
207
00:14:25,541 --> 00:14:27,000
Wcale nie.
208
00:14:30,708 --> 00:14:33,000
Spokojnie, Aron ci to wybije z głowy.
209
00:14:33,500 --> 00:14:35,291
A jeśli nie chcę?
210
00:14:38,791 --> 00:14:39,833
Jesteś w domu.
211
00:14:44,083 --> 00:14:45,833
Otworzyć ci bramę?
212
00:14:46,833 --> 00:14:47,708
Nie.
213
00:15:07,833 --> 00:15:09,333
Wiesz, co myślę?
214
00:15:10,583 --> 00:15:12,541
Że tracisz autorytet.
215
00:15:13,041 --> 00:15:14,250
Spójrz tylko na Joe.
216
00:15:14,791 --> 00:15:16,333
Flirtuje z dziewczynami.
217
00:15:17,125 --> 00:15:18,875
Myśli, że jest szefem.
218
00:15:19,500 --> 00:15:22,291
Zapewne też cię okrada.
219
00:15:23,125 --> 00:15:24,625
Podbiera kasę z utargu.
220
00:15:26,208 --> 00:15:28,916
Jesteś tu burdelmamą czy nie?
221
00:15:32,375 --> 00:15:33,208
Joe.
222
00:15:34,250 --> 00:15:35,166
Na słówko.
223
00:15:43,916 --> 00:15:45,375
Tracisz kontrolę.
224
00:15:45,458 --> 00:15:46,416
Kto tak mówi?
225
00:15:47,833 --> 00:15:49,791
Masz trzymać dziewczyny w ryzach.
226
00:15:49,875 --> 00:15:52,750
Jeśli nie dajesz rady,
znajdę kogoś innego.
227
00:15:53,333 --> 00:15:54,541
A co z tobą?
228
00:15:55,458 --> 00:15:58,583
Chowasz się w pokoju, słuchasz gramofonu.
229
00:15:59,333 --> 00:16:01,333
Kiedy ostatnio wyszłaś z domu?
230
00:16:01,416 --> 00:16:03,625
Dziewczyny robią wszystkie sprawunki.
231
00:16:03,708 --> 00:16:06,958
- Bo ciebie nie ma.
- Bo robię dla ciebie inne rzeczy.
232
00:16:07,041 --> 00:16:08,916
- Jakie?
- Ethel.
233
00:16:10,250 --> 00:16:12,125
Może dajmy sobie z tym spokój.
234
00:16:12,208 --> 00:16:14,791
To tylko strata czasu i pieniędzy.
235
00:16:14,875 --> 00:16:18,291
W zeszłym tygodniu
wpadłem na trop w Santa Cruz.
236
00:16:18,375 --> 00:16:21,125
Ciekawe, czemu wcześniej nie wspomniałeś.
237
00:16:21,208 --> 00:16:23,125
Nie byłem pewien, czy to ważne.
238
00:16:23,208 --> 00:16:26,125
Miesiąc temu ktoś widział tam Ethel.
239
00:16:26,208 --> 00:16:29,208
Ponoć twierdziła,
że musi wrócić do Salinas.
240
00:16:29,791 --> 00:16:31,375
Bo ma jakieś dowody.
241
00:16:32,375 --> 00:16:36,791
Potem facet już jej nie widział,
więc uznał, że tu wróciła.
242
00:16:39,125 --> 00:16:43,291
Miałem to sprawdzić,
ale mogę odpuścić, jeśli chcesz.
243
00:16:49,333 --> 00:16:50,166
Joe.
244
00:16:52,666 --> 00:16:56,333
To wszystko jedno wielkie nieporozumienie.
245
00:16:56,916 --> 00:16:59,000
Ethel nie ukradła tych stu dolarów.
246
00:16:59,083 --> 00:17:00,958
Właściwie niczego nie ukradła.
247
00:17:02,750 --> 00:17:03,750
Biedactwo.
248
00:17:04,791 --> 00:17:06,791
Chciałabym jej to wynagrodzić.
249
00:17:06,875 --> 00:17:11,000
Myślisz, że mógłbyś ją znaleźć?
250
00:17:11,791 --> 00:17:12,750
I sprowadzić?
251
00:17:12,833 --> 00:17:14,625
Potrzebuję więcej pieniędzy.
252
00:17:16,875 --> 00:17:18,416
Dam ci, ile trzeba.
253
00:17:30,708 --> 00:17:32,416
Kto tu kogo nabiera?
254
00:17:33,666 --> 00:17:36,083
Będziesz mu płacić w nieskończoność?
255
00:17:38,875 --> 00:17:42,583
A co mam zrobić?
Nie mogę pozwolić, by Ethel puściła parę.
256
00:17:42,666 --> 00:17:44,625
Co zrobisz, gdy Joe ją znajdzie?
257
00:17:44,708 --> 00:17:47,708
Może zamknę interes i wyjadę na wschód.
258
00:17:48,375 --> 00:17:51,291
- Może do Nowego Jorku.
- A co z Ethel?
259
00:17:54,083 --> 00:17:56,291
Zabiorę ją ze sobą jako służącą.
260
00:17:59,708 --> 00:18:04,166
Kupię duży dom i przeniosę się tam,
gdzie nikt mnie nie zna.
261
00:18:04,250 --> 00:18:07,916
- Zacznę nowe życie.
- A jak ona w końcu zacznie sypać?
262
00:18:08,416 --> 00:18:11,333
- Musisz pozbyć się problemu.
- Próbuję.
263
00:18:11,416 --> 00:18:14,041
Znajdź Ethel i ją wykończ.
264
00:18:14,125 --> 00:18:14,958
Zrozumiano?
265
00:18:15,041 --> 00:18:17,250
Nie będziesz mi rozkazywał!
266
00:18:17,333 --> 00:18:20,625
Nie muszę słuchać ciebie
ani żadnego innego faceta!
267
00:18:26,250 --> 00:18:27,208
Cathy...
268
00:18:30,541 --> 00:18:33,083
Wiesz, że rozmawiasz sama ze sobą?
269
00:18:39,166 --> 00:18:40,666
Czy może zapomniałaś?
270
00:18:46,125 --> 00:18:47,041
O nie.
271
00:19:03,500 --> 00:19:05,625
To co zamierzasz teraz zrobić?
272
00:19:09,750 --> 00:19:11,250
Pozbędę się problemu.
273
00:19:13,541 --> 00:19:15,000
To Cathy, którą znam.
274
00:19:22,375 --> 00:19:24,333
Ciekawe, jak się zmienił.
275
00:19:24,958 --> 00:19:26,750
Minęło tylko kilka miesięcy.
276
00:19:27,250 --> 00:19:29,625
- Bałam się, że nie zdążę.
- Abra!
277
00:19:33,833 --> 00:19:34,791
Proszę, proszę.
278
00:19:35,291 --> 00:19:37,041
- Witaj.
- Dobrze wyglądasz.
279
00:19:37,125 --> 00:19:38,500
Dziękuję, ojcze.
280
00:19:39,875 --> 00:19:41,000
Wszyscy tak robią.
281
00:19:41,083 --> 00:19:43,250
- Przywitaj się z bratem.
- Cześć.
282
00:19:43,333 --> 00:19:44,291
Chodź tu.
283
00:19:44,375 --> 00:19:45,833
Urósł.
284
00:19:45,916 --> 00:19:47,958
Chodźmy. Dobrze wrócić.
285
00:19:51,333 --> 00:19:53,125
Zamknij drzwi. Ojciec wejdzie.
286
00:19:53,833 --> 00:19:56,833
Prezenty? Przecież to nie gwiazdka.
Co tam masz?
287
00:19:58,250 --> 00:19:59,625
Co tam masz?
288
00:20:01,166 --> 00:20:02,291
Jutro zobaczysz.
289
00:20:03,625 --> 00:20:05,083
Same tajemnice.
290
00:20:10,458 --> 00:20:13,250
Kiedy człowiek wraca,
wszystko wydaje się inne.
291
00:20:15,458 --> 00:20:16,541
Skąd mam wiedzieć?
292
00:20:22,583 --> 00:20:26,208
Co powiedziałby ojciec,
gdybym nie wrócił na studia?
293
00:20:27,125 --> 00:20:28,041
Co się stało?
294
00:20:28,541 --> 00:20:29,416
Chodzi o to...
295
00:20:30,416 --> 00:20:32,541
że tam jest inaczej, niż myślałem.
296
00:20:33,041 --> 00:20:34,166
Masz jakiś plan?
297
00:20:35,791 --> 00:20:38,583
Pamiętasz, jak chciałeś
przejąć ranczo po ojcu?
298
00:20:40,041 --> 00:20:43,083
- To nieopłacalne.
- Nie muszę być bogaty.
299
00:20:43,583 --> 00:20:45,041
Wiesz co?
300
00:20:45,125 --> 00:20:48,625
Jeśli zostaniesz na studiach,
rozkręcę nasz wspólny biznes.
301
00:20:48,708 --> 00:20:52,208
A kiedy dostaniesz dyplom,
zostaniemy wspólnikami.
302
00:20:52,291 --> 00:20:55,208
Czemu nie teraz? Po co mam kończyć studia?
303
00:20:56,125 --> 00:20:57,708
Bo to uszczęśliwi ojca.
304
00:21:00,416 --> 00:21:01,750
To moje życie.
305
00:21:03,625 --> 00:21:05,000
Nie wrócę tam, Cal.
306
00:21:06,041 --> 00:21:08,000
Aron, czasy się zmieniły.
307
00:21:08,500 --> 00:21:11,875
Bez profesji jesteś nikim.
Dlatego liczy się dyplom.
308
00:21:11,958 --> 00:21:14,958
Ale ja nawet nie wiem,
jaką chcę mieć profesję.
309
00:21:15,041 --> 00:21:19,083
Po to są studia,
żeby odkryć swoje zainteresowania.
310
00:21:19,166 --> 00:21:21,250
Już dokonałeś właściwego wyboru.
311
00:21:21,333 --> 00:21:24,291
Skąd wiesz,
skoro nie spróbowałem niczego innego?
312
00:21:24,375 --> 00:21:26,375
Wiesz, jakim jesteś szczęściarzem?
313
00:21:26,458 --> 00:21:29,208
Chcą obniżyć wiek poboru do 18 lat.
314
00:21:29,291 --> 00:21:31,416
Jesienią mogą cię wcielić do wojska.
315
00:21:31,500 --> 00:21:33,166
Przyszłam, jak tylko mogłam.
316
00:21:33,250 --> 00:21:35,250
- Co mnie ominęło?
- Nic.
317
00:21:35,958 --> 00:21:38,833
Rozmawiamy o wartości edukacji.
318
00:21:43,291 --> 00:21:44,125
Ojcze?
319
00:21:47,708 --> 00:21:48,916
Co to jest?
320
00:21:50,666 --> 00:21:51,583
Prezent.
321
00:21:52,208 --> 00:21:53,583
Dla mnie? Po co?
322
00:21:54,375 --> 00:21:55,583
Otwórz.
323
00:21:57,625 --> 00:21:58,791
Co to może być?
324
00:21:58,875 --> 00:22:01,000
Chusteczka. Nie, krawat.
325
00:22:01,583 --> 00:22:02,666
Pewnie krawat.
326
00:22:07,791 --> 00:22:10,833
Sprowadzali te tysiącdolarówki
aż z San Francisco.
327
00:22:19,083 --> 00:22:20,250
Skąd je masz?
328
00:22:21,791 --> 00:22:22,708
Zarobiłem.
329
00:22:23,875 --> 00:22:26,666
Żebyś mógł się odkuć za sałatę.
330
00:22:28,791 --> 00:22:29,916
Zarobiłeś?
331
00:22:30,000 --> 00:22:32,375
Kupiłem z Willem kontrakty na fasolę.
332
00:22:32,458 --> 00:22:36,250
Przez wojnę wzrosły ceny,
więc zarobiliśmy cztery razy więcej.
333
00:22:38,875 --> 00:22:41,000
To 15 tysięcy dolarów.
334
00:22:41,791 --> 00:22:44,375
Są twoje, by wynagrodzić ci straty.
335
00:22:49,375 --> 00:22:50,583
Musisz to oddać.
336
00:22:51,916 --> 00:22:52,875
Komu?
337
00:22:52,958 --> 00:22:54,916
Może okradzionym rolnikom?
338
00:22:55,541 --> 00:22:59,541
Nie okradliśmy ich.
Zapłaciliśmy im dwa centy za funt.
339
00:22:59,625 --> 00:23:01,416
Wysyłam chłopaków na wojnę.
340
00:23:02,208 --> 00:23:06,000
Pod tymi decyzjami widnieje mój podpis!
341
00:23:06,083 --> 00:23:07,666
Niektórzy zginą.
342
00:23:08,166 --> 00:23:10,083
Niektórzy zostaną okaleczeni.
343
00:23:10,166 --> 00:23:12,458
Nikt nie wróci taki sam.
344
00:23:12,541 --> 00:23:15,916
Myślisz, że mógłbym czerpać z tego zyski?
345
00:23:17,375 --> 00:23:20,166
Ojcze, proszę. Zrobiłem to dla ciebie.
346
00:23:20,250 --> 00:23:21,916
Nie chcę tego!
347
00:23:24,791 --> 00:23:25,791
No to...
348
00:23:27,375 --> 00:23:28,875
odłożę je dla ciebie.
349
00:23:29,791 --> 00:23:30,916
- Odłożę.
- Cal.
350
00:23:31,000 --> 00:23:33,041
- Zmienisz zdanie.
- Cal.
351
00:23:33,625 --> 00:23:36,333
- Zmienisz...
- Przestań. Spójrz na mnie.
352
00:23:36,916 --> 00:23:38,958
Nie będę chciał tych pieniędzy.
353
00:23:41,416 --> 00:23:43,666
Byłbym szczęśliwy,
354
00:23:45,041 --> 00:23:47,875
gdybyś dał mi to, co ma twój brat.
355
00:23:48,791 --> 00:23:50,333
Dumę z tego, co robi.
356
00:23:50,916 --> 00:23:52,458
Radość z jego postępów.
357
00:23:52,541 --> 00:23:54,958
Żadne pieniądze tego nie zastąpią.
358
00:23:55,041 --> 00:23:58,916
Jeśli chcesz mi coś dać,
to wiedź dobre życie.
359
00:24:02,125 --> 00:24:04,458
To byłoby coś, co mógłbym docenić.
360
00:24:07,083 --> 00:24:07,916
Nie to.
361
00:24:48,416 --> 00:24:49,250
Aron.
362
00:24:49,958 --> 00:24:51,500
Co z tobą nie tak?
363
00:24:52,666 --> 00:24:55,041
Wiedziałeś, jak zareaguje ojciec.
364
00:24:57,416 --> 00:24:59,333
Myślałem, że się ucieszy.
365
00:24:59,416 --> 00:25:02,416
Chciałeś siebie uszczęśliwić.
Myślisz tylko o sobie.
366
00:25:02,500 --> 00:25:07,791
Zachowujesz się samolubnie i okrutnie,
a potem boli cię, że ktoś się oburza.
367
00:25:07,875 --> 00:25:09,125
Mam tego dość.
368
00:25:09,625 --> 00:25:11,916
Nie będę cię już chronił.
369
00:25:14,375 --> 00:25:15,750
Ty mnie chronisz?
370
00:25:17,958 --> 00:25:19,250
Mam dość, Cal.
371
00:25:20,375 --> 00:25:21,208
Rozumiesz?
372
00:25:22,125 --> 00:25:24,500
Mam dość sprzątania po tobie.
373
00:25:27,875 --> 00:25:28,916
Aron, czekaj.
374
00:25:31,541 --> 00:25:32,916
Muszę ci coś pokazać.
375
00:25:33,416 --> 00:25:34,583
Już późno.
376
00:25:35,250 --> 00:25:36,125
Proszę.
377
00:25:38,791 --> 00:25:40,541
Musisz to zobaczyć.
378
00:25:41,208 --> 00:25:42,041
Co to jest?
379
00:25:42,875 --> 00:25:43,750
Pokażę ci.
380
00:25:44,916 --> 00:25:45,791
Chodź.
381
00:26:01,166 --> 00:26:03,000
- Co my robimy?
- Zobaczysz.
382
00:26:04,916 --> 00:26:06,333
Wracajmy do domu.
383
00:26:07,375 --> 00:26:08,208
Cal.
384
00:26:09,375 --> 00:26:10,791
No chodź.
385
00:26:10,875 --> 00:26:13,083
Czemu? Boisz się?
386
00:26:25,208 --> 00:26:26,791
Zamknięte na imprezę.
387
00:26:30,166 --> 00:26:33,083
Powiedz Kate, że Cal i Aron Trask tu są.
388
00:27:03,166 --> 00:27:04,083
Zaczekajcie.
389
00:27:32,000 --> 00:27:33,583
Poznajesz kogoś?
390
00:28:22,000 --> 00:28:23,041
Aron.
391
00:28:49,291 --> 00:28:51,125
Nie!
392
00:28:57,500 --> 00:28:58,750
Żegnaj, mamo.
393
00:30:27,791 --> 00:30:28,708
Aron.
394
00:30:34,083 --> 00:30:34,916
Aron?
395
00:31:35,416 --> 00:31:36,666
Co mówiłeś?
396
00:31:37,791 --> 00:31:43,666
Pewien zwalisty facet powiedział mi:
„Osoba, której szukasz, chce pogadać”.
397
00:31:44,291 --> 00:31:46,083
Czyli Ethel.
398
00:31:53,416 --> 00:31:55,666
Powiedział coś, co nie miało sensu.
399
00:31:55,750 --> 00:31:58,666
Zapytał, czy mówi mi coś imię Faye.
400
00:31:58,750 --> 00:32:00,458
Odparłem, że nie.
401
00:32:01,125 --> 00:32:03,500
Pomyślałem, że ty będziesz wiedziała.
402
00:32:04,333 --> 00:32:05,208
Kate?
403
00:32:09,000 --> 00:32:10,458
Wiem, że kłamiesz.
404
00:32:11,041 --> 00:32:11,916
Co?
405
00:32:17,958 --> 00:32:20,291
Nie słyszałeś o Faye?
406
00:32:20,791 --> 00:32:23,333
Prowadziła ten dom przede mną.
407
00:32:23,416 --> 00:32:25,291
Teraz sobie przypomniałem.
408
00:32:25,375 --> 00:32:29,833
Kłamiesz, a co gorsza,
myślisz, że ujdzie ci to na sucho.
409
00:32:29,916 --> 00:32:31,416
Niby co?
410
00:32:35,666 --> 00:32:37,208
Przyślij mi Lois.
411
00:32:37,291 --> 00:32:40,541
Przysięgam, zapomniałem,
że ta stara nazywała się Faye.
412
00:32:40,625 --> 00:32:42,375
- Wyjdź.
- Ja...
413
00:32:42,458 --> 00:32:44,583
Powiedziałam „wyjdź”!
414
00:33:03,708 --> 00:33:04,791
Venuta.
415
00:33:06,708 --> 00:33:11,333
PANIE SZERYFIE QUINN,
BYŁOBY WARTO SPRAWDZIĆ...
416
00:33:13,083 --> 00:33:13,958
Przestań.
417
00:33:15,625 --> 00:33:19,791
...ODCISKI PALCÓW JOE VALERY’EGO
418
00:33:27,958 --> 00:33:29,125
Cisza!
419
00:33:29,208 --> 00:33:30,333
Przepraszam!
420
00:33:44,666 --> 00:33:46,000
Wejdź, Lois.
421
00:33:46,625 --> 00:33:49,666
Wyłącz gramofon i usiądź.
422
00:34:02,458 --> 00:34:04,250
Jak długo z nami jesteś?
423
00:34:05,708 --> 00:34:06,875
Parę miesięcy.
424
00:34:09,666 --> 00:34:11,875
Dobrze sobie radzisz jak na nową.
425
00:34:11,958 --> 00:34:13,416
Dziękuję, proszę pani.
426
00:34:14,333 --> 00:34:16,500
Oszczędzasz to, co zarobisz?
427
00:34:19,125 --> 00:34:20,125
To ważne.
428
00:34:21,000 --> 00:34:22,333
To twoja wolność.
429
00:34:28,166 --> 00:34:29,541
Lois, chciałabym,
430
00:34:30,583 --> 00:34:33,125
żebyś coś dla mnie załatwiła.
431
00:34:36,166 --> 00:34:37,833
Pójdziesz do sklepu
432
00:34:39,375 --> 00:34:42,333
i kupisz pięciofuntowe pudełko cukierków.
433
00:34:43,083 --> 00:34:45,125
To prezent dla ciebie i dziewczyn.
434
00:34:45,708 --> 00:34:47,541
Ale nie mów nikomu.
435
00:34:48,291 --> 00:34:50,208
To ma być niespodzianka.
436
00:34:50,291 --> 00:34:52,000
Nikomu nie powiem.
437
00:34:52,875 --> 00:34:54,416
I jeszcze...
438
00:34:56,500 --> 00:34:58,750
zanieś to do biura szeryfa.
439
00:35:00,166 --> 00:35:01,208
Coś jeszcze?
440
00:35:01,291 --> 00:35:05,958
Tak, poinformuj Joe,
że dziś ma dyżur w salonie
441
00:35:07,375 --> 00:35:09,541
i niech mi nie przeszkadza do rana.
442
00:35:10,083 --> 00:35:12,250
Muszę się w końcu wyspać.
443
00:35:12,333 --> 00:35:13,666
- Dobranoc.
- Dobranoc.
444
00:35:38,125 --> 00:35:39,000
Charles?
445
00:35:47,375 --> 00:35:48,833
Charles, jesteś tam?
446
00:36:01,458 --> 00:36:05,208
Mówiłam ci, co mi się przydarzyło,
gdy miałam pięć lat?
447
00:36:12,791 --> 00:36:14,958
To się stało, gdy miałam...
448
00:36:17,541 --> 00:36:18,583
pięć lat.
449
00:36:29,333 --> 00:36:30,583
Przeczytałam książkę.
450
00:36:31,916 --> 00:36:33,375
Alicję w Krainie Czarów.
451
00:36:35,458 --> 00:36:37,708
Butelka z napisem „Wypij mnie”,
452
00:36:39,166 --> 00:36:43,041
którą opisano w tej książce,
zmieniła i uratowała mi życie.
453
00:36:45,166 --> 00:36:49,375
Od tamtej pory nosiłam ze sobą
małą buteleczkę wody z cukrem.
454
00:36:50,500 --> 00:36:53,500
Gdy się z niej napiłam,
robiłam się malutka.
455
00:36:55,208 --> 00:36:57,833
Tak mała, że zło nie mogło mnie dosięgnąć.
456
00:37:01,208 --> 00:37:02,666
To mnie ocaliło...
457
00:37:05,125 --> 00:37:06,833
przed wieloma nieszczęściami.
458
00:37:08,875 --> 00:37:10,541
Dawało mi poczucie kontroli.
459
00:37:11,791 --> 00:37:16,500
Wiedziałam, że gdybym musiała,
wypiłabym wszystko i zniknęła.
460
00:37:17,458 --> 00:37:19,000
Ale nigdy nie musiałam.
461
00:37:41,291 --> 00:37:44,041
Wiesz, że ten lek
nazwano od imienia Morfeusza,
462
00:37:45,041 --> 00:37:46,250
czyli boga snu?
463
00:37:47,250 --> 00:37:49,625
MORFINA
464
00:37:56,041 --> 00:37:56,875
Wypij mnie.
465
00:41:13,375 --> 00:41:14,583
Cześć, Joe.
466
00:41:15,416 --> 00:41:17,041
Kopę lat.
467
00:41:17,625 --> 00:41:18,666
Szeryfie.
468
00:41:19,708 --> 00:41:21,041
W czym mogę pomóc?
469
00:41:24,791 --> 00:41:26,041
Wpadnij do mnie.
470
00:41:26,625 --> 00:41:28,041
Musimy pogadać.
471
00:41:28,541 --> 00:41:30,250
W soboty mamy dużo pracy.
472
00:41:31,041 --> 00:41:33,833
- To nie może zaczekać?
- Obawiam się, że nie.
473
00:41:37,375 --> 00:41:38,916
Powiem szefowej.
474
00:42:36,750 --> 00:42:39,458
- Witaj, Czing Czong.
- Adam! To szeryf Quinn!
475
00:42:43,916 --> 00:42:46,041
Dzięki Bogu, że pan przyszedł.
476
00:42:46,125 --> 00:42:47,625
Nie możemy znaleźć Arona.
477
00:42:48,250 --> 00:42:49,625
Od kiedy go nie ma?
478
00:42:49,708 --> 00:42:50,541
Od dwóch dni.
479
00:42:50,625 --> 00:42:53,416
Od kolacji z okazji Święta Dziękczynienia.
480
00:42:54,500 --> 00:42:56,583
Może po prostu wrócił na studia?
481
00:42:56,666 --> 00:42:57,875
To nie w jego stylu.
482
00:42:59,916 --> 00:43:00,916
Synu.
483
00:43:01,000 --> 00:43:02,875
Wiesz coś o tym?
484
00:43:04,041 --> 00:43:06,125
Pewnie jest u Abry Bacon.
485
00:43:07,791 --> 00:43:09,333
Zadzwonię do Baconów.
486
00:43:09,416 --> 00:43:11,333
Wezmę wóz i pojadę go szukać.
487
00:43:11,416 --> 00:43:13,750
Musimy porozmawiać.
488
00:43:17,458 --> 00:43:18,333
O co chodzi?
489
00:43:19,416 --> 00:43:20,833
Ta kobieta, Kate.
490
00:43:21,875 --> 00:43:23,666
Cały czas była pańską żoną?
491
00:43:24,166 --> 00:43:25,000
Tak.
492
00:43:25,791 --> 00:43:26,708
Czemu pan pyta?
493
00:43:27,208 --> 00:43:29,208
Wczoraj popełniła samobójstwo.
494
00:43:57,541 --> 00:43:59,125
Moje biedactwo.
495
00:44:03,083 --> 00:44:05,000
Nie musi pan odbierać zwłok.
496
00:44:06,541 --> 00:44:08,291
Ja bym tego nie robił.
497
00:44:08,958 --> 00:44:09,916
Chcę.
498
00:44:11,583 --> 00:44:12,500
Odbiorę ją.
499
00:44:14,041 --> 00:44:15,125
I pogrzebię.
500
00:44:15,208 --> 00:44:17,375
- To nie wszystko.
- Co jeszcze?
501
00:44:20,750 --> 00:44:21,833
To jej testament.
502
00:44:23,958 --> 00:44:26,375
Zostawiła wszystko pańskiemu synowi.
503
00:44:29,750 --> 00:44:32,166
„Dla mojego syna... Arona”.
504
00:44:39,625 --> 00:44:41,166
Skąd znała jego imię?
505
00:44:45,458 --> 00:44:46,500
Aron!
506
00:44:51,041 --> 00:44:51,916
Aron!
507
00:44:55,291 --> 00:44:56,125
Aron!
508
00:45:01,333 --> 00:45:02,208
Aron!
509
00:45:19,125 --> 00:45:20,250
Zgadza się.
510
00:45:21,041 --> 00:45:23,000
Zostawiłem wiadomość w Palo Alto.
511
00:45:24,791 --> 00:45:28,875
Chciałem się dowiedzieć,
czy kupił bilet na pociąg.
512
00:45:37,250 --> 00:45:38,125
Rozumiem.
513
00:45:41,125 --> 00:45:42,000
Dobrze.
514
00:45:42,916 --> 00:45:45,375
Byłbym wdzięczny. Dziękuję.
515
00:46:00,291 --> 00:46:02,083
Myślisz, że to pomoże?
516
00:46:04,416 --> 00:46:06,083
Wiesz, gdzie jest twój brat?
517
00:46:11,791 --> 00:46:13,833
Coś się między wami wydarzyło?
518
00:46:19,208 --> 00:46:20,583
Zabrałem go do niej.
519
00:46:22,708 --> 00:46:23,666
Do naszej matki.
520
00:46:26,166 --> 00:46:29,458
- Nie wiem, czemu to zrobiłem.
- Dobrze wiesz.
521
00:46:30,666 --> 00:46:32,500
Byłeś zraniony i chciałeś zranić.
522
00:46:32,583 --> 00:46:34,500
- Wściekłem się.
- To było podłe.
523
00:46:35,541 --> 00:46:36,666
Proszę, powiedz...
524
00:46:38,208 --> 00:46:40,208
że nic mu nie będzie.
525
00:46:43,916 --> 00:46:44,750
Aron?
526
00:46:54,208 --> 00:46:56,375
Co tu się dzieje?
527
00:46:58,166 --> 00:47:00,166
„Ojcze, zaciągnąłem się do wojska.
528
00:47:00,250 --> 00:47:03,416
Skłamałem, że mam 18 lat.
Nie martw się o mnie. Aron”.
529
00:47:11,833 --> 00:47:14,500
Gdzie jest... Aron?
530
00:47:14,583 --> 00:47:16,083
Cal, sprowadź lekarza.
531
00:47:17,333 --> 00:47:21,000
- Co?
- Sprowadź lekarza. Szybko.
532
00:47:22,833 --> 00:47:24,458
Adam?
533
00:47:24,541 --> 00:47:26,750
Już dobrze. Spójrz na mnie.
534
00:47:32,291 --> 00:47:39,291
ZGŁOŚ SIĘ
535
00:47:41,541 --> 00:47:47,875
PO KTÓREJ STRONIE OKNA STOISZ?
536
00:47:48,708 --> 00:47:51,500
{\an8}MAJ 1918
537
00:47:52,000 --> 00:47:54,666
Tętnicy nie da się załatać jak dętki.
538
00:47:55,333 --> 00:47:57,750
Z tego, co czytałem o wylewach do mózgu,
539
00:47:58,666 --> 00:48:01,083
jedynym lekarstwem jest czas.
540
00:48:04,958 --> 00:48:06,750
Taki wylew może się powtórzyć?
541
00:48:07,458 --> 00:48:08,541
I może być gorszy?
542
00:48:08,625 --> 00:48:11,000
Trzeba utrzymać w ryzach ciśnienie krwi.
543
00:48:11,750 --> 00:48:13,416
Podaj mi to.
544
00:48:19,958 --> 00:48:21,125
Co u Abry?
545
00:48:22,791 --> 00:48:24,333
Brakuje mi jej.
546
00:48:26,458 --> 00:48:27,916
Nie chce mnie znać.
547
00:48:30,333 --> 00:48:31,666
Tak mówi?
548
00:48:31,750 --> 00:48:32,958
Nie musi.
549
00:48:34,333 --> 00:48:36,375
Wie, że przeze mnie Aron wyjechał.
550
00:48:36,916 --> 00:48:37,875
Wiesz,
551
00:48:39,375 --> 00:48:41,916
nienawiść do siebie niczego nie zmieni.
552
00:49:14,166 --> 00:49:15,083
Cześć.
553
00:49:15,833 --> 00:49:17,041
Co u twojego ojca?
554
00:49:18,208 --> 00:49:20,291
- Lepiej.
- Dobrze.
555
00:49:22,208 --> 00:49:24,500
Aron się nie odzywa. Pisze do ciebie?
556
00:49:36,375 --> 00:49:37,291
Przeczytaj.
557
00:49:40,750 --> 00:49:45,250
„Nie pasuję do ciebie. Jestem w wojsku.
Trzymaj się z dala od mojej rodziny”.
558
00:49:48,125 --> 00:49:49,208
To wszystko?
559
00:49:54,583 --> 00:49:56,125
Sukinsyn.
560
00:49:58,583 --> 00:50:01,416
Możesz mnie nienawidzić. Zasłużyłem na to.
561
00:50:02,125 --> 00:50:06,041
Ale nie unikaj nas, bo Aron ci tak kazał.
562
00:50:07,333 --> 00:50:09,208
Lee bardzo za tobą tęskni.
563
00:50:18,416 --> 00:50:20,166
Kiedy Aron i ja byliśmy mali,
564
00:50:21,833 --> 00:50:24,000
stworzyliśmy sobie historię o nas
565
00:50:24,625 --> 00:50:26,416
i on kurczowo się jej trzymał.
566
00:50:28,041 --> 00:50:31,583
Nie chciał słuchać,
że wszystko się zmieniło.
567
00:50:32,625 --> 00:50:33,958
Ja się zmieniłam.
568
00:50:39,458 --> 00:50:40,875
Nie nienawidzę cię.
569
00:50:44,500 --> 00:50:45,833
Ani trochę.
570
00:50:52,500 --> 00:50:54,166
Powiedz Lee, że go odwiedzę.
571
00:51:00,458 --> 00:51:01,416
Abra.
572
00:51:03,083 --> 00:51:06,125
Widziałaś kiedyś kwitnące azalie w Alisal?
573
00:51:08,083 --> 00:51:09,625
Pojedziesz tam ze mną?
574
00:51:13,166 --> 00:51:14,416
Zrobimy piknik.
575
00:51:17,416 --> 00:51:18,250
Dobrze.
576
00:52:09,416 --> 00:52:16,291
KU PAMIĘCI CATHERINE TRASK
ZMARŁEJ 29 LISTOPADA 1917 W WIEKU 37 LAT
577
00:52:26,708 --> 00:52:28,666
Miałem wczoraj dziwny sen.
578
00:52:29,833 --> 00:52:31,000
O moim ojcu.
579
00:52:32,333 --> 00:52:33,875
Ponoć był wybitną osobą.
580
00:52:34,875 --> 00:52:35,875
Dziękuję.
581
00:52:38,250 --> 00:52:42,083
- Skąd takie wnioski?
- Z wycinków, które zachował twój brat.
582
00:52:42,166 --> 00:52:44,625
Kariera wojskowa. Waszyngton.
583
00:52:44,708 --> 00:52:46,500
Wiedziałeś, że był złodziejem?
584
00:52:49,416 --> 00:52:51,375
Okradał weteranów wojennych.
585
00:52:51,958 --> 00:52:53,541
Tak się dorobił fortuny.
586
00:52:55,250 --> 00:52:57,083
Długo nie mogłem w to uwierzyć,
587
00:52:58,875 --> 00:52:59,750
ale to prawda.
588
00:53:00,541 --> 00:53:03,958
Najuczciwszy człowiek, jakiego znałem,
589
00:53:04,041 --> 00:53:07,375
całe życie żył z kradzionych pieniędzy.
590
00:53:20,250 --> 00:53:22,416
- Przynieście mi azalie!
- Dobrze.
591
00:53:23,916 --> 00:53:25,041
Jedź z nami.
592
00:53:25,125 --> 00:53:27,250
Nie bądź tchórzem. Idź.
593
00:53:36,458 --> 00:53:38,458
Czekaj, pomogę ci.
594
00:53:38,541 --> 00:53:40,125
Piękny dzień na piknik.
595
00:53:41,000 --> 00:53:42,291
Masz wszystko?
596
00:53:43,916 --> 00:53:46,458
Aż chciałoby się znów być młodym.
597
00:54:04,666 --> 00:54:07,125
Trochę bez sensu zrywać azalie.
598
00:54:07,958 --> 00:54:09,833
I tak nazajutrz zwiędną.
599
00:54:11,166 --> 00:54:12,125
Tak, ale...
600
00:54:13,208 --> 00:54:14,625
były dobrą wymówką.
601
00:54:36,541 --> 00:54:38,166
Bałem się to zrobić.
602
00:54:40,166 --> 00:54:41,166
Dlaczego?
603
00:54:43,250 --> 00:54:44,958
Jesteś dziewczyną Arona.
604
00:54:46,083 --> 00:54:47,000
Byłam.
605
00:54:50,166 --> 00:54:51,833
Nigdy się nie boisz?
606
00:54:57,958 --> 00:54:59,083
Cały czas.
607
00:55:22,125 --> 00:55:24,791
Groszek pachnący
ładnie by wyglądał na płocie.
608
00:55:24,875 --> 00:55:26,666
Zasłoniłby bagno.
609
00:55:29,000 --> 00:55:30,750
Będzie miał dość dużo słońca?
610
00:55:35,208 --> 00:55:36,041
Słyszałeś?
611
00:55:37,291 --> 00:55:38,166
Co?
612
00:55:48,458 --> 00:55:49,708
Nie odbierzesz?
613
00:56:32,583 --> 00:56:33,458
Halo?
614
00:56:42,875 --> 00:56:43,708
Lee?
615
00:56:50,500 --> 00:56:52,083
Twój brat nie żyje.
616
00:56:54,333 --> 00:56:57,541
Poległ we Francji.
617
00:57:00,375 --> 00:57:07,000
Twój ojciec powtarzał te słowa,
aż dotarły do jego głowy i eksplodowały.
618
00:57:08,500 --> 00:57:10,833
Jest z nim teraz doktor Murphy.
619
00:57:11,958 --> 00:57:13,750
Miał kolejny udar.
620
00:57:45,291 --> 00:57:46,458
Jak jest z nim źle?
621
00:57:47,583 --> 00:57:50,375
Lewa strona jest mocno sparaliżowana.
622
00:57:50,875 --> 00:57:52,958
Jest przytomny, ale nie mówi.
623
00:57:55,375 --> 00:57:56,500
Umrze?
624
00:57:57,208 --> 00:58:01,083
Może przeżyć tydzień, miesiąc, rok.
625
00:58:01,791 --> 00:58:04,208
Ale może też umrzeć dzisiaj.
626
00:58:05,541 --> 00:58:06,625
Przykro mi.
627
00:58:34,833 --> 00:58:35,875
Ojcze.
628
00:58:47,166 --> 00:58:49,250
To moja wina, że Aron nie żyje.
629
00:58:52,958 --> 00:58:54,666
Zaprowadziłem go do burdelu,
630
00:58:56,375 --> 00:58:57,916
żeby zobaczył naszą matkę.
631
00:59:01,916 --> 00:59:03,416
Dlatego się zaciągnął.
632
00:59:06,750 --> 00:59:08,291
Dlatego nie żyje.
633
00:59:25,583 --> 00:59:26,583
Cal?
634
00:59:27,791 --> 00:59:28,625
Cal?
635
00:59:46,125 --> 00:59:47,041
Cal.
636
00:59:52,458 --> 00:59:53,708
Zabiłem mojego brata.
637
01:00:01,000 --> 01:00:02,083
Zabiłem go.
638
01:00:05,875 --> 01:00:07,875
Zabiłem mojego brata.
639
01:00:09,875 --> 01:00:11,000
Zabiłem go.
640
01:00:11,500 --> 01:00:12,875
Sam dokonał wyboru.
641
01:00:13,916 --> 01:00:15,375
Przez to, co zrobiłem.
642
01:00:20,791 --> 01:00:22,291
Nie wiem, co robić.
643
01:00:23,250 --> 01:00:25,958
Nie wiem, co robić. Powiedz mi.
644
01:00:26,750 --> 01:00:27,583
Cal.
645
01:00:27,666 --> 01:00:29,125
Proszę, powiedz.
646
01:00:30,916 --> 01:00:32,083
Co mam robić?
647
01:00:32,666 --> 01:00:33,625
Nie mogę.
648
01:00:40,541 --> 01:00:44,041
„I rzekł Bóg: »Niechaj na niebie
powstaną ciała niebieskie
649
01:00:44,125 --> 01:00:46,250
oddzielające dzień od nocy.
650
01:00:48,291 --> 01:00:50,666
Będą one służyć za znaki
651
01:00:52,041 --> 01:00:53,708
wyznaczające ważne czasy«”.
652
01:00:55,291 --> 01:00:56,291
Lee.
653
01:01:00,625 --> 01:01:01,458
Cal.
654
01:01:08,625 --> 01:01:09,541
Adam.
655
01:01:10,291 --> 01:01:11,125
Spójrz.
656
01:01:13,041 --> 01:01:15,166
To twój syn, Caleb.
657
01:01:16,583 --> 01:01:18,083
Twój jedyny syn.
658
01:01:24,083 --> 01:01:27,208
Nie, Cal. Już dobrze.
659
01:01:28,791 --> 01:01:29,833
Już dobrze.
660
01:01:31,000 --> 01:01:31,833
Usiądź.
661
01:01:40,625 --> 01:01:43,041
Nie wiem, jak długo będziesz żył.
662
01:01:43,708 --> 01:01:45,291
Może długo.
663
01:01:46,708 --> 01:01:47,875
A może godzinę.
664
01:01:51,500 --> 01:01:53,333
Ale twój syn będzie żył.
665
01:01:53,916 --> 01:01:59,541
On i jego dzieci
będą ostatnimi śladami po tobie na ziemi.
666
01:02:05,458 --> 01:02:08,916
Twojego syna przygniata poczucie winy.
667
01:02:21,791 --> 01:02:22,750
Adam,
668
01:02:23,458 --> 01:02:25,625
pobłogosław swojego jedynego syna.
669
01:02:30,583 --> 01:02:32,708
Nie niszcz go odrzuceniem.
670
01:02:36,500 --> 01:02:37,916
Pomóż mu.
671
01:02:41,000 --> 01:02:42,458
Pozwól mu być wolnym.
672
01:02:51,458 --> 01:02:52,833
Timszel.
673
01:03:05,041 --> 01:03:06,125
Timszel.
674
01:03:08,875 --> 01:03:10,333
Masz wybór.
675
01:06:12,125 --> 01:06:14,041
Napisy: Wojciech Matyszkiewicz