1 00:00:29,238 --> 00:00:30,572 LA to miasto imigrantów. 2 00:00:31,532 --> 00:00:33,534 Od Czumaszów, przez Persów, 3 00:00:33,617 --> 00:00:35,869 po Wietnamczyków i wszystkich pomiędzy. 4 00:00:36,620 --> 00:00:37,746 To tu przybywają. 5 00:00:40,916 --> 00:00:44,586 Jak powiedział pewien pisarz: „LA zapewnia poczucie przyszłości 6 00:00:44,670 --> 00:00:48,382 bardziej niż inne znane mi miasta. I to złej przyszłości”. 7 00:00:48,465 --> 00:00:50,008 Czekaj na mnie. 8 00:00:50,884 --> 00:00:52,970 - Mówiłem ci… - Walcie się! 9 00:00:53,053 --> 00:00:55,222 Ale sam nie wiem. 10 00:00:55,305 --> 00:00:59,434 Chyba też jestem imigrantem. Myślę, że w LA jest dużo dobrego. 11 00:01:01,687 --> 00:01:02,938 To on. 12 00:01:03,021 --> 00:01:04,022 Do dzieła. 13 00:01:07,943 --> 00:01:12,406 Przyznam jednak, że to trudne miasto. Bez dwóch zdań. 14 00:02:29,399 --> 00:02:34,696 Purpurowy zmierzch w okowach mroku 15 00:02:35,489 --> 00:02:40,452 Zakrada się po łące serca mego 16 00:02:42,246 --> 00:02:47,918 Na niebie gwiazdki świecą wysoko 17 00:02:48,502 --> 00:02:53,465 Nie dając zapomnieć Żeś ode mnie daleko 18 00:02:56,802 --> 00:03:01,640 Wędrujesz alejką, widoczna w oddali 19 00:03:02,391 --> 00:03:03,392 Wypaśny basen. 20 00:03:07,813 --> 00:03:10,399 Hej. To co powiedział twój kumpel od wozów? 21 00:03:10,482 --> 00:03:12,860 Zazwyczaj, kiedy wjeżdża taka fura… 22 00:03:13,694 --> 00:03:17,155 mechanik robi smutną minę i dodaje do prawdziwej ceny zero. 23 00:03:18,365 --> 00:03:20,325 Ale dzisiaj masz farta, Sugar, 24 00:03:20,409 --> 00:03:21,493 bo mój ziom Billy… 25 00:03:22,536 --> 00:03:24,121 to taki uczciwy Gandalf. 26 00:03:24,204 --> 00:03:25,664 Miał tylko wymienić olej. 27 00:03:25,747 --> 00:03:29,168 Nie można się spodziewać, że po pół roku na dzielni 28 00:03:29,251 --> 00:03:31,587 takiej bryce wystarczy wymiana oleju. 29 00:03:31,670 --> 00:03:33,380 Ale jest w idealnym stanie. 30 00:03:36,758 --> 00:03:38,010 Dobra. 31 00:03:42,389 --> 00:03:43,390 Proszę bardzo. 32 00:03:48,562 --> 00:03:51,440 - To tu się zatrzymałeś? - Mieszkam tu. 33 00:03:52,524 --> 00:03:53,650 Mieszkasz? 34 00:03:55,652 --> 00:03:56,737 Pewno kupę bulisz. 35 00:03:57,613 --> 00:03:59,323 Podobno to stawki branżowe. 36 00:04:00,699 --> 00:04:01,992 Fajna branża. 37 00:04:02,910 --> 00:04:03,911 Nie jest zła. 38 00:04:11,168 --> 00:04:13,212 Hej. Chcesz mieć robotę, Val? 39 00:04:14,338 --> 00:04:17,257 Za parę godzin muszę gdzieś być, ale jasne. Co tam? 40 00:04:17,341 --> 00:04:18,884 Nie. Robotę. Prawdziwą. 41 00:04:20,511 --> 00:04:21,678 Pracowałabyś ze mną. 42 00:04:22,221 --> 00:04:24,556 Rozumiesz? Na stałej posadzie. 43 00:04:27,100 --> 00:04:30,604 Serio. Słabo się znamy, ale jesteś zdyscyplinowana i obrotna. 44 00:04:31,146 --> 00:04:33,148 I szczerze mówiąc, 45 00:04:33,899 --> 00:04:35,275 przydałaby mi się pomoc. 46 00:04:38,737 --> 00:04:39,738 Jasne. 47 00:04:40,781 --> 00:04:42,950 Ale nie chcę niczego zakładać. 48 00:04:43,033 --> 00:04:44,034 Bo jeśli jesteś… 49 00:04:45,869 --> 00:04:50,499 Nie no, w sumie… zawsze szukam nowych opcji. 50 00:04:51,416 --> 00:04:53,085 - Czyli to rozważysz? - Jasne. 51 00:04:53,877 --> 00:04:55,462 Spoko. Zastanowię się. 52 00:04:55,546 --> 00:04:56,755 Dobrze. Zrób to. 53 00:04:57,381 --> 00:04:58,799 - Dobra. - Dobra. 54 00:04:58,882 --> 00:05:00,133 - Dobra. - Dobra. 55 00:05:19,361 --> 00:05:21,905 Danny! Ręce wysoko, Danny. Dawaj. 56 00:05:23,657 --> 00:05:24,658 Pracuj nogami. 57 00:05:26,994 --> 00:05:28,245 O tak. Ruszaj się. 58 00:05:31,123 --> 00:05:32,457 Oto jestem. 59 00:05:33,750 --> 00:05:34,960 O tak. Dawaj. 60 00:05:37,462 --> 00:05:39,131 Pracuj nogami. 61 00:05:46,972 --> 00:05:48,765 Nazywają go szlachetną sztuką. 62 00:05:49,349 --> 00:05:51,727 Jest brutalny, ale nazywają go sportem. 63 00:05:52,436 --> 00:05:53,478 Danny. 64 00:05:55,272 --> 00:05:56,273 Danny! 65 00:05:56,815 --> 00:05:58,358 Muszę przyznać, 66 00:05:58,442 --> 00:06:01,278 że jakkolwiek go nazwiemy, trudno oderwać wzrok. 67 00:06:01,361 --> 00:06:03,280 Kradnie narkotyki ze szpitala? 68 00:06:04,031 --> 00:06:05,490 Tam widziano go ostatnio. 69 00:06:06,366 --> 00:06:09,119 Jezu. Nie zawsze taki jest. 70 00:06:09,203 --> 00:06:11,663 - No, ostatnio tak… - Nie musisz tłumaczyć. 71 00:06:11,747 --> 00:06:14,416 Niczego nie tłumaczę. Mówię, jak jest. 72 00:06:15,501 --> 00:06:16,502 Oczywiście. 73 00:06:18,879 --> 00:06:21,798 No a… policja go nie szuka? 74 00:06:22,508 --> 00:06:23,675 Nic o tym nie wiem. 75 00:06:25,260 --> 00:06:26,261 Przepraszam. 76 00:06:26,345 --> 00:06:28,096 Pamiętaj na ringu o nogach. 77 00:06:28,180 --> 00:06:29,515 Hej, Tom. Co masz? 78 00:06:30,474 --> 00:06:32,726 Ręce w górze i do przodu. 79 00:06:32,809 --> 00:06:34,019 Co tam, trenerze? 80 00:06:34,102 --> 00:06:35,562 - Agent? - Chciałbym. 81 00:06:36,271 --> 00:06:38,232 Nie, pomaga mi tylko z Ji. 82 00:06:38,315 --> 00:06:41,527 - Ji. Twój szalony brat, co? - Tak. 83 00:06:41,610 --> 00:06:43,403 Dobrze się ostatnio spisałeś. 84 00:06:43,487 --> 00:06:47,491 Eddie Mbanefo przewyższa cię o dwie klasy. 85 00:06:47,574 --> 00:06:50,619 Rusza się jak zbiornik z cementem, ale to nie kelner. 86 00:06:51,787 --> 00:06:53,080 Dzięki, Teddy. 87 00:06:53,163 --> 00:06:54,164 Wolny był. 88 00:06:54,248 --> 00:06:57,876 Złoiłem korpus, zatrzymałem go, a potem pop, pop, prosto w ryło. 89 00:06:58,544 --> 00:07:00,379 Możesz daleko zajść, Danny. 90 00:07:00,462 --> 00:07:02,172 Nie rozpraszaj się. 91 00:07:02,256 --> 00:07:04,132 - Napiszę, jak dojadę. - Dobra. 92 00:07:04,842 --> 00:07:06,218 Dobra, pa. 93 00:07:07,386 --> 00:07:08,720 - Sorry. - To tyle, nie? 94 00:07:08,804 --> 00:07:11,807 Będziesz mnie informował, nie? 95 00:07:11,890 --> 00:07:15,769 Jasne. Muszę lecieć. Dzięki, że pozwoliłeś mi wpaść. 96 00:07:15,853 --> 00:07:16,854 Spoko. 97 00:07:16,937 --> 00:07:19,606 Ej, ten telefon był w sprawie Ji? 98 00:07:21,400 --> 00:07:23,026 Dam ci znać. 99 00:07:32,578 --> 00:07:34,204 Wszystko się kończy. 100 00:07:36,290 --> 00:07:38,083 Czasem wcześniej, niż myślimy. 101 00:07:41,128 --> 00:07:44,882 Od bocznych słońc Andromedy po detamorfy na Palomie. 102 00:07:47,801 --> 00:07:48,886 Wszystko umiera. 103 00:07:48,969 --> 00:07:51,138 KINO SAMOCHODOWE 104 00:07:53,098 --> 00:07:54,099 Ale i tak… 105 00:07:57,144 --> 00:07:59,229 mam nadzieję, że nie znajdę tu Ji. 106 00:08:05,235 --> 00:08:06,737 Wiozą go. 107 00:08:10,616 --> 00:08:12,451 - Tom Flybjerg. - Kurwa… 108 00:08:12,534 --> 00:08:15,537 Pomogłem mu parę lat temu, kiedy zaginęła jego żona. 109 00:08:15,621 --> 00:08:17,623 Umiesz wrzucić coś na Instagram? 110 00:08:17,706 --> 00:08:20,000 Okazało się, że zaginęła tylko Tomowi. 111 00:08:21,919 --> 00:08:23,587 Hej, jesteśmy. 112 00:08:23,670 --> 00:08:24,671 Oto i on. 113 00:08:28,675 --> 00:08:30,511 Azjata po dwudziestce. 114 00:08:36,642 --> 00:08:37,643 Bardzo podobny. 115 00:08:39,061 --> 00:08:41,938 - No to dobre wieści. - Nie dla niego. 116 00:08:43,106 --> 00:08:45,526 Porachunki mafijne? Nie wygląda na gangusa. 117 00:08:45,609 --> 00:08:48,695 To pewnie cywil. Sytuacja typu złe miejsce, zły czas. 118 00:08:49,655 --> 00:08:51,281 - To jego rzeczy? - Tak. 119 00:08:51,365 --> 00:08:54,826 Portfel, fotki, banknoty, karta telefoniczna, ale bez dowodu. 120 00:08:54,910 --> 00:08:55,911 - Mogę? - Tak. 121 00:09:03,335 --> 00:09:07,172 Imigrant. Od niedawna. Pewnie wciąż czeka na dokumenty. 122 00:09:07,840 --> 00:09:10,634 Przez kartę znajdziesz jego rodziców. 123 00:09:10,717 --> 00:09:12,970 Jeden numer, na który ciągle dzwonił. 124 00:09:13,595 --> 00:09:14,596 No tak. 125 00:09:14,680 --> 00:09:15,889 A z lepszych wieści, 126 00:09:15,973 --> 00:09:19,935 z kategorii „oliwa sprawiedliwa”, Katie, gdzie strzelec? 127 00:09:20,018 --> 00:09:21,019 Tutaj. 128 00:09:22,312 --> 00:09:24,231 Normalnie, kurde, Mardi Gras. 129 00:09:25,357 --> 00:09:27,901 LAPD zgarnęła go dwie przecznice dalej. 130 00:09:35,659 --> 00:09:36,702 „Ez4”? 131 00:09:36,785 --> 00:09:39,204 Pewnie tatuaż gangu. Popytam. 132 00:09:42,249 --> 00:09:44,293 Gangster zabił cywila? 133 00:09:45,002 --> 00:09:46,003 Zdarza się. 134 00:09:47,171 --> 00:09:49,464 Inicjacja, chrzest bojowy, te sprawy. 135 00:09:50,299 --> 00:09:53,260 Albo jest idiotą i zastrzelił nie tego, co trzeba. 136 00:09:59,224 --> 00:10:00,517 Mogę? 137 00:10:00,601 --> 00:10:01,602 Proszę. 138 00:10:10,527 --> 00:10:14,990 Czasem wciąż działa, jeśli dopiero co… umarł. 139 00:10:17,409 --> 00:10:18,911 Nie pytaj, skąd wiemy. 140 00:10:24,583 --> 00:10:26,126 Myślę, że masz rację. 141 00:10:26,210 --> 00:10:27,377 Co do czego? 142 00:10:27,461 --> 00:10:28,670 Pomylili ofiarę. 143 00:10:30,005 --> 00:10:35,093 Chyba wciąż miałem nadzieję, że Ji sam wpakował się w kłopoty. 144 00:10:36,011 --> 00:10:38,055 Ale ktoś naprawdę go szuka. 145 00:10:38,138 --> 00:10:39,181 Ktoś poważny. 146 00:10:42,768 --> 00:10:43,936 Ma prawo się bać. 147 00:10:45,062 --> 00:10:48,649 Ale to podsunęło mi pomysł, gdzie szukać dalej. 148 00:10:49,816 --> 00:10:50,984 Albo znowu. 149 00:10:56,740 --> 00:10:57,741 Cholera! 150 00:11:02,162 --> 00:11:03,288 Wszystko dobrze? 151 00:11:03,372 --> 00:11:06,959 Tak, po prostu właśnie mnie zwolnili, więc mam zły dzień. 152 00:11:07,876 --> 00:11:09,586 Przykro mi. To niedobrze. 153 00:11:10,337 --> 00:11:11,588 - Pomogę pani. - Dzięki. 154 00:11:12,589 --> 00:11:13,674 Dziękuję. 155 00:11:15,676 --> 00:11:17,177 - Dziękuję. - Proszę. 156 00:11:19,263 --> 00:11:20,597 Hej. Powodzenia. 157 00:11:20,681 --> 00:11:21,682 Dzięki. 158 00:11:29,857 --> 00:11:31,024 Blaine. 159 00:11:31,108 --> 00:11:35,237 „Jeśli w Casablance jest grudzień 1941, to która jest w Nowym Jorku?” 160 00:11:37,322 --> 00:11:38,323 „Zegarek mi stanął”. 161 00:11:39,408 --> 00:11:40,409 - Obejrzałeś? - Tak! 162 00:11:40,492 --> 00:11:42,160 - I co? - Fenomenalny. 163 00:11:42,244 --> 00:11:43,245 To dobrze. 164 00:11:44,037 --> 00:11:45,747 Mam prośbę. 165 00:11:52,754 --> 00:11:53,755 To on. 166 00:11:56,091 --> 00:11:57,384 - Jego szukasz? - Tak. 167 00:11:57,467 --> 00:11:58,927 To trzecie piętro. 168 00:11:59,011 --> 00:12:00,470 Na klatce są kamery? 169 00:12:00,554 --> 00:12:01,555 Nie. 170 00:12:01,638 --> 00:12:04,016 Dobra, a możesz pokazać mi wyjście? 171 00:12:16,069 --> 00:12:17,237 Dokąd on poszedł? 172 00:12:17,988 --> 00:12:22,326 Minęło dziewięć, dziesięć minut, a on ciągle… 173 00:12:23,911 --> 00:12:24,912 O, jest. 174 00:12:28,373 --> 00:12:30,459 Czemu tak długo schodził? 175 00:12:31,001 --> 00:12:32,753 Musiał pójść na inne piętro. 176 00:12:34,880 --> 00:12:36,590 - Sprawdzasz kamery? - Tak. 177 00:12:38,175 --> 00:12:39,510 Masz rację. Tu jest. 178 00:12:41,428 --> 00:12:43,722 Wychodzi z klatki na czwartym piętrze. 179 00:12:47,893 --> 00:12:49,603 Tutaj parę minut później. 180 00:12:49,686 --> 00:12:50,896 Stój. Cofnij. 181 00:12:52,397 --> 00:12:54,900 Do przodu. Powoli. Zatrzymaj. 182 00:12:56,568 --> 00:12:57,569 CZWARTE PIĘTRO 183 00:13:00,447 --> 00:13:01,698 Coś go wystraszyło. 184 00:13:01,782 --> 00:13:02,783 Tak. 185 00:13:05,869 --> 00:13:09,790 Nie widać go w windzie ani przy pielęgniarkach, 186 00:13:09,873 --> 00:13:15,629 więc gdziekolwiek poszedł, musiał wejść tam z korytarza. 187 00:13:16,255 --> 00:13:17,548 Korytarz na czwartym. 188 00:13:40,195 --> 00:13:43,657 „Jesus Alejandro Jaquez, 22 lata. 189 00:13:44,741 --> 00:13:46,493 Przyjęty 27 kwietnia”. 190 00:13:46,577 --> 00:13:48,161 Trzy dni przed Ji. 191 00:13:49,079 --> 00:13:51,164 „Liczne rany postrzałowe. 192 00:13:51,248 --> 00:13:54,751 Wielokrotne transfuzje. Intubacja przez pęknięte płuco. 193 00:13:54,835 --> 00:13:56,545 Splenektomia pourazowa”. 194 00:14:05,679 --> 00:14:06,680 Biedny chłopak. 195 00:14:07,514 --> 00:14:08,515 Nie przeżył. 196 00:14:13,812 --> 00:14:15,314 Co ty robiłeś, Ji? 197 00:14:42,758 --> 00:14:44,718 Jak trup może zrobić zdjęcie? 198 00:14:48,680 --> 00:14:49,681 Chyba że… 199 00:14:51,225 --> 00:14:52,434 był tam ktoś inny. 200 00:14:54,895 --> 00:14:56,813 Teraz szukamy kogoś innego. 201 00:14:56,897 --> 00:14:59,024 Gość, czwarte piętro, ta sama pora. 202 00:14:59,107 --> 00:15:03,111 Było późno, więc pielęgniarki, sanitariusze… 203 00:15:14,915 --> 00:15:16,166 To on. 204 00:15:24,049 --> 00:15:26,176 Ukrywa twarz przed kamerami. 205 00:15:28,804 --> 00:15:29,888 Kto to jest? 206 00:15:45,028 --> 00:15:46,029 Kto to jest? 207 00:16:19,938 --> 00:16:21,565 Ji-Ho! Jesteś! 208 00:16:21,648 --> 00:16:22,774 Dobry wieczór. 209 00:16:22,858 --> 00:16:24,318 Rocky! 210 00:16:24,401 --> 00:16:25,402 Hej, Lucy. 211 00:16:25,485 --> 00:16:26,612 Hej, Danny. 212 00:16:26,695 --> 00:16:28,947 Głodny? Mam sandubu jjigae. 213 00:16:29,031 --> 00:16:30,324 Nie trzeba, dziękuję. 214 00:16:30,407 --> 00:16:32,242 Chciałem życzyć dobrej nocy. 215 00:16:32,326 --> 00:16:33,327 Dobranoc. 216 00:16:33,994 --> 00:16:34,995 Przy okazji… 217 00:16:35,996 --> 00:16:37,289 co z czynszem? 218 00:16:38,332 --> 00:16:39,333 Będzie wkrótce? 219 00:16:40,125 --> 00:16:41,919 Jeszcze pan nie dostał? 220 00:16:42,961 --> 00:16:45,214 Ji-Seok nie zapłacił? 221 00:16:45,297 --> 00:16:47,216 W chuja tniesz, Ji? 222 00:16:47,299 --> 00:16:50,093 Gdzie ty, kurwa, jesteś? Oddzwoń i to już! 223 00:16:51,303 --> 00:16:52,679 Skurwysyn! 224 00:16:56,016 --> 00:16:58,810 Czasem trudno jest być samemu. 225 00:16:59,978 --> 00:17:01,813 Wcześniej były nas tysiące. 226 00:17:01,897 --> 00:17:06,276 Po powrocie do domu zawsze mogłem z kimś porozmawiać. Teraz? 227 00:17:06,359 --> 00:17:09,946 - Nie ma nowych wiadomości. - Teraz muszę pracować. 228 00:17:11,740 --> 00:17:13,951 Co to za ludzie szukają Ji? 229 00:17:16,286 --> 00:17:18,622 W LA są gangi uliczne. Każdy to wie. 230 00:17:18,704 --> 00:17:20,915 Od 18. ulicy po Glendale. 231 00:17:20,999 --> 00:17:22,751 Od Long Beach po Venturę. 232 00:17:22,835 --> 00:17:24,461 NALOT POLICJI STRZELANINA 233 00:17:24,545 --> 00:17:27,881 Narkotyki, broń, strzały z samochodów. To wiemy z mediów. 234 00:17:29,091 --> 00:17:30,676 Ale to nie wszystko. 235 00:17:31,718 --> 00:17:34,555 Dobre czy złe, gangi są jak rodzina. 236 00:17:35,222 --> 00:17:39,393 Rodziny dają poczucie przynależności, a to nie byle co. 237 00:17:41,311 --> 00:17:44,606 Jak mówiłem, trudno jest być samemu. 238 00:18:11,884 --> 00:18:13,093 Witaj. 239 00:18:16,138 --> 00:18:17,139 Witaj. 240 00:18:20,642 --> 00:18:22,936 - Już pan wie? - Proszę to co zwykle. 241 00:18:23,020 --> 00:18:24,980 Fasola złota z ghi i papają. 242 00:18:25,063 --> 00:18:29,234 I chciałem spytać… jak poszło drugie przesłuchanie? 243 00:18:30,068 --> 00:18:31,195 Nie dostałem roli. 244 00:18:31,278 --> 00:18:32,321 Nie! 245 00:18:32,404 --> 00:18:34,656 - Wiem, że ci zależało. - Tak. 246 00:18:34,740 --> 00:18:36,158 Myślałem, że się uda. 247 00:18:36,241 --> 00:18:38,827 Szkoda. Pamiętam, że Sydney Greenstreet 248 00:18:38,911 --> 00:18:41,163 zaistniał dopiero po Sokole maltańskim 249 00:18:41,246 --> 00:18:42,706 w wieku ilu, 61 lat? 250 00:18:43,665 --> 00:18:45,501 Nigdy nie wiadomo, co będzie. 251 00:18:50,005 --> 00:18:51,381 To było miłe. 252 00:18:52,966 --> 00:18:54,051 Co było miłe? 253 00:18:55,552 --> 00:18:58,096 Twoje słowa. Na pewno poprawiłeś mu humor. 254 00:19:03,268 --> 00:19:05,521 Mężczyźni nie lubią uchodzić za miłych. 255 00:19:06,355 --> 00:19:08,857 Nie wszyscy. Nie tylko mężczyźni, ale… 256 00:19:09,816 --> 00:19:11,860 myślą, że to oznaka słabości. 257 00:19:12,528 --> 00:19:13,862 Ja myślę, że odwrotnie. 258 00:19:14,446 --> 00:19:18,367 Życzliwość świadczy o sile. Przydałoby się jej na świecie więcej. 259 00:19:20,452 --> 00:19:21,995 Przynajmniej według mnie. 260 00:19:25,374 --> 00:19:27,793 - Jak smakowało? - Dziękuję. Było pyszne. 261 00:20:14,006 --> 00:20:15,465 Ty też jesteś miła. 262 00:20:21,930 --> 00:20:22,931 Nie jesteś? 263 00:20:25,350 --> 00:20:28,270 Ludzie raczej by mnie tak nie określili. 264 00:20:33,108 --> 00:20:34,735 A jak by cię określili? 265 00:20:38,071 --> 00:20:41,783 Pracowita, pełna pasji, humanitarna. 266 00:20:42,951 --> 00:20:44,661 O Boże. Ale ze mnie nudziara. 267 00:20:45,370 --> 00:20:46,538 Wcale nie. 268 00:20:46,622 --> 00:20:48,123 Spróbuję jeszcze raz. 269 00:20:49,416 --> 00:20:50,834 Powiedzieliby… 270 00:20:51,710 --> 00:20:55,047 że lubi rozmawiać z miłymi mężczyznami w restauracjach. 271 00:21:02,846 --> 00:21:05,390 - Przepraszam, muszę odebrać. - Oczywiście. 272 00:21:06,308 --> 00:21:07,684 Ciąg dalszy nastąpi. 273 00:21:12,773 --> 00:21:13,857 To było dziwne. 274 00:21:17,903 --> 00:21:19,071 Nie, nie, nie. 275 00:21:19,154 --> 00:21:20,781 To niedozwolone. 276 00:21:28,705 --> 00:21:29,706 Kurwa. 277 00:21:42,511 --> 00:21:44,847 Joł! Co tam, mistrzu? Wchodzisz w to? 278 00:21:46,974 --> 00:21:48,642 Jest dla mnie miejsce? 279 00:21:48,725 --> 00:21:51,061 Jasne! Mamy fuchę jutro wieczorem. 280 00:21:51,144 --> 00:21:53,897 Chcesz zarobić ten hajs? Podjadę po ciebie. 281 00:21:53,981 --> 00:21:56,024 - Dobra. - Sztos. 282 00:21:56,108 --> 00:21:57,526 No to nara, suko. 283 00:22:37,649 --> 00:22:39,484 Dzień dobry, senatorze. 284 00:22:45,157 --> 00:22:47,159 WYDZIAŁ INŻYNIERII I NAUK STOSOWANYCH 285 00:22:47,242 --> 00:22:49,036 A raczej były senatorze. 286 00:22:51,038 --> 00:22:53,874 Teraz jest prezesem nowej firmy technologicznej. 287 00:22:55,250 --> 00:22:56,710 W komunikacie prasowym 288 00:22:57,211 --> 00:23:01,048 napisali, że opracowują nowe rozwiązania odwiecznych problemów. 289 00:23:04,176 --> 00:23:07,012 Więc albo pracuje nad lekiem na raka, albo… 290 00:23:09,097 --> 00:23:10,098 albo nad czym? 291 00:23:32,913 --> 00:23:34,039 Miło pana poznać. 292 00:23:34,540 --> 00:23:36,041 Cokolwiek to jest, 293 00:23:36,625 --> 00:23:37,960 zatrudnia ludzi. 294 00:23:42,798 --> 00:23:44,216 Powinienem chyba iść. 295 00:23:45,092 --> 00:23:46,468 Ji Moonowi ucieka czas. 296 00:23:52,224 --> 00:23:54,977 Mówi Danny Moon. Zostaw wiadomość. 297 00:23:55,060 --> 00:23:58,438 Danny, tu Sugar. Oddzwoń, kiedy to dostaniesz. 298 00:23:59,439 --> 00:24:02,860 Uznałem, że powinienem dowiedzieć się czegoś o Jesusie, 299 00:24:03,443 --> 00:24:05,779 który umarł w tamtym szpitalu z Ji. 300 00:24:06,655 --> 00:24:08,532 Dostałem adres rodziny od Hannah. 301 00:25:01,835 --> 00:25:02,836 Pani Jaquez? 302 00:25:03,253 --> 00:25:04,254 Tak. 303 00:25:04,338 --> 00:25:06,173 Przykro mi z powodu Jesusa. 304 00:25:06,256 --> 00:25:07,466 Mam na imię John. 305 00:25:08,258 --> 00:25:11,053 Mogę wejść i zadać parę pytań na jego temat? 306 00:25:12,346 --> 00:25:13,555 To zajmie chwilę. 307 00:25:16,225 --> 00:25:17,434 Proszę wejść. 308 00:25:27,069 --> 00:25:28,362 Biedna kobieta. 309 00:25:28,862 --> 00:25:31,240 Żałoba. Dobrze ją znam. 310 00:25:32,324 --> 00:25:35,702 Kiedy straciłem siostrę, ledwo mogłem się ruszać. 311 00:25:51,134 --> 00:25:52,135 Señora. 312 00:25:52,970 --> 00:25:56,056 Mógłbym zobaczyć pokój Jesusa? 313 00:25:57,015 --> 00:25:58,016 Dziękuję. 314 00:26:17,035 --> 00:26:18,412 Sztuka Azteków. 315 00:26:23,667 --> 00:26:24,877 Miał zainteresowania. 316 00:26:29,464 --> 00:26:30,465 Dom. 317 00:26:34,887 --> 00:26:36,013 Był kochany. 318 00:26:52,863 --> 00:26:54,907 Przepraszam, że jeszcze niepokoję, 319 00:26:54,990 --> 00:26:58,785 ale próbuję oszczędzić komuś innemu pani cierpienia. 320 00:26:59,745 --> 00:27:00,746 Słucham. 321 00:27:01,747 --> 00:27:02,748 Dziękuję. 322 00:27:07,377 --> 00:27:08,670 Poznaje pani tę osobę? 323 00:27:09,129 --> 00:27:11,465 Widziała go pani z Jesusem? 324 00:27:16,803 --> 00:27:17,804 A jego? 325 00:27:30,484 --> 00:27:31,902 Zdjęcie 326 00:27:31,985 --> 00:27:33,028 w jego pokoju. 327 00:27:33,111 --> 00:27:34,112 Tamta kobieta? 328 00:27:34,196 --> 00:27:36,031 Sandra. 329 00:27:37,115 --> 00:27:38,116 Jego matka. 330 00:27:39,034 --> 00:27:40,035 Pani córka? 331 00:27:40,118 --> 00:27:41,370 Tak. 332 00:27:42,120 --> 00:27:43,121 Gdzie jest? 333 00:27:43,205 --> 00:27:44,206 Na ulicach. 334 00:27:44,289 --> 00:27:45,749 Narkotyki. 335 00:27:46,166 --> 00:27:47,209 Szalona. 336 00:27:50,212 --> 00:27:52,548 Jesus miał z nią jakiś kontakt? 337 00:27:53,048 --> 00:27:54,800 Tak, bardzo się przyjaźnili. 338 00:27:54,883 --> 00:27:56,218 Zwierzali się sobie. 339 00:27:58,011 --> 00:28:00,222 Nazywała go „Chuy”. 340 00:28:00,681 --> 00:28:01,682 „Chuy”? 341 00:28:18,115 --> 00:28:20,117 Mogę coś dla pani zrobić? 342 00:28:21,743 --> 00:28:23,203 Na przykład? 343 00:29:37,319 --> 00:29:40,447 Zadzwoń, proszę, do szefa, tak jak wcześniej. 344 00:29:41,907 --> 00:29:43,492 Ja nie mam szefa, G. 345 00:29:43,575 --> 00:29:45,619 Jestem prezesem na emeryturze. 346 00:29:45,702 --> 00:29:47,496 Widziałeś to? 347 00:29:51,792 --> 00:29:52,876 Widziałeś. 348 00:29:52,960 --> 00:29:54,211 Zrobiłeś to zdjęcie? 349 00:29:59,216 --> 00:30:00,217 Nie zrobiłeś. 350 00:30:00,843 --> 00:30:05,472 Dobra, to powiedz swojemu szefowi, że chcę pogadać z tym, kto je zrobił. 351 00:30:07,182 --> 00:30:08,183 Trzymaj. 352 00:30:08,809 --> 00:30:10,227 Nie jestem z policji. 353 00:30:10,894 --> 00:30:13,480 Zaszło nieporozumienie. Chcę je wyjaśnić. 354 00:30:17,401 --> 00:30:18,610 No to je wyjaśnijmy. 355 00:30:21,446 --> 00:30:24,616 A tymczasem, G? Lepiej stąd wypierdalaj. 356 00:31:14,208 --> 00:31:15,709 Hej. Dzwoniłem. 357 00:31:15,792 --> 00:31:17,711 Przepraszam, byłem zajęty. 358 00:31:18,921 --> 00:31:20,589 Chcę spytać cię o jeden trop. 359 00:31:21,173 --> 00:31:24,301 Jasne, ale mam robotę. Zaraz odbiera mnie kumpel… 360 00:31:24,384 --> 00:31:25,761 Dobra. Streszczę się. 361 00:31:29,223 --> 00:31:33,602 Czy Ji wspominał kiedykolwiek o Ez4? 362 00:31:33,685 --> 00:31:35,854 - O czym? - Ez4, gangu ulicznym z LA. 363 00:31:36,480 --> 00:31:38,565 Z jakiegoś powodu go szukają. 364 00:31:39,191 --> 00:31:41,693 Gang uliczny? Jaja sobie robisz? 365 00:31:42,653 --> 00:31:45,405 Nawet nie wiem, co zrobił. Może nic złego… 366 00:31:45,489 --> 00:31:47,574 Mówiłeś, że kroił leki ze szpitala. 367 00:31:48,700 --> 00:31:49,993 - Tak. - To jak niby 368 00:31:50,077 --> 00:31:53,163 nie zrobił nic złego? Kurwa, robi złe rzeczy od lat! 369 00:31:55,582 --> 00:31:56,583 Sorry. 370 00:32:00,754 --> 00:32:01,755 Kurwa. 371 00:32:07,135 --> 00:32:08,136 Wszystko dobrze? 372 00:32:12,474 --> 00:32:14,309 Chcesz mi o czymś powiedzieć? 373 00:32:17,312 --> 00:32:21,275 A ty co, psychiatra? Nawet ci nie zapłaciłem za śledztwo. 374 00:32:22,401 --> 00:32:23,652 Nie przejmuj się tym. 375 00:32:24,736 --> 00:32:26,905 Jesteś bogaty, więc możesz tak mówić. 376 00:32:26,989 --> 00:32:27,990 To nie dlatego. 377 00:32:28,866 --> 00:32:29,867 Nie? 378 00:32:31,743 --> 00:32:34,204 Ile masz tych drogich garniaków? 379 00:32:34,288 --> 00:32:35,289 Ile dokładnie? 380 00:32:36,707 --> 00:32:37,708 Nie wiem. 381 00:32:38,792 --> 00:32:40,210 Bo jesteś bogaty. 382 00:32:41,086 --> 00:32:43,380 Zaraz będzie kumpel. Dzięki za wizytę. 383 00:32:48,844 --> 00:32:50,554 Danny, cokolwiek się dzieje… 384 00:32:52,097 --> 00:32:53,974 Cokolwiek jest grane… 385 00:32:55,559 --> 00:32:56,560 pozwól mi pomóc. 386 00:32:58,687 --> 00:32:59,688 Nie. 387 00:33:07,696 --> 00:33:09,156 Jebany Ji. 388 00:33:12,618 --> 00:33:14,953 Hej, a oto i on. 389 00:33:15,037 --> 00:33:16,330 Witaj, mistrzu. 390 00:33:34,932 --> 00:33:36,016 Podjeżdżamy. 391 00:33:45,734 --> 00:33:47,653 Dobra, suki. Do roboty. 392 00:33:54,034 --> 00:33:56,828 Joł, luzuj gacie! Co jest, kurwa? 393 00:33:57,996 --> 00:33:59,873 - Spierdalaj. - Co to ma być? 394 00:34:01,416 --> 00:34:03,669 Zostaw mnie, kurwa! 395 00:34:06,129 --> 00:34:07,130 Luz! 396 00:34:11,051 --> 00:34:12,261 Idziemy. 397 00:34:13,887 --> 00:34:15,013 Spadamy. 398 00:34:15,681 --> 00:34:16,723 Szybko. 399 00:34:17,224 --> 00:34:19,059 Wszystko do wozu. Już. 400 00:34:30,112 --> 00:34:31,905 Skąd się wziął ten ochroniarz? 401 00:34:32,406 --> 00:34:35,409 Nie widziałem go i nagle na mnie skoczył. 402 00:34:35,492 --> 00:34:38,328 Spoko, ziom. Załatwiłeś go na cacy. 403 00:34:38,411 --> 00:34:39,663 Kurwa. 404 00:35:05,189 --> 00:35:06,190 Dziękuję. 405 00:35:15,490 --> 00:35:17,534 Ukradłam parę szlafroków z basenu. 406 00:35:19,411 --> 00:35:21,163 Wzięłam całą kupę. 407 00:35:22,289 --> 00:35:24,833 Wyszłam i nikt nic nie powiedział. 408 00:35:25,417 --> 00:35:26,752 Sprzedam je na eBayu. 409 00:35:29,213 --> 00:35:30,214 Spoko. 410 00:35:34,009 --> 00:35:35,135 Co się dzieje? 411 00:35:38,222 --> 00:35:43,435 Czasem się mylę, ale przez większość czasu dobrze widzę ludzi. 412 00:35:47,523 --> 00:35:48,565 Widzisz ludzi. 413 00:35:53,779 --> 00:35:55,447 Co widzisz we mnie? 414 00:35:55,531 --> 00:35:56,823 Więcej niż złodziejkę. 415 00:35:59,910 --> 00:36:01,954 Tak. Masz rację. 416 00:36:02,037 --> 00:36:03,247 Potrzebuję partnerki. 417 00:36:04,706 --> 00:36:07,709 Do prywatnego śledztwa. Nawet nie wiem, co… 418 00:36:07,793 --> 00:36:09,127 Nauczę cię. 419 00:36:09,628 --> 00:36:12,381 Masz aparat? Nie telefon. Prawdziwy aparat. 420 00:36:12,464 --> 00:36:14,258 Wiem jaki. Tak, znajdę sobie. 421 00:36:15,217 --> 00:36:16,468 Masz samochód? 422 00:36:17,135 --> 00:36:18,428 Taki niekradziony? 423 00:36:18,929 --> 00:36:20,264 Jasne. 424 00:36:20,347 --> 00:36:21,348 Dobra. 425 00:36:27,980 --> 00:36:29,356 Taka suma ci pasuje? 426 00:36:35,028 --> 00:36:36,613 - Tak? - Na tydzień? 427 00:36:40,868 --> 00:36:42,619 Dobra. Zaczynasz jutro. 428 00:36:44,079 --> 00:36:45,414 Robiłam różne rzeczy. 429 00:36:47,958 --> 00:36:50,043 Więcej niż szlafroki i auta. 430 00:36:50,794 --> 00:36:52,129 Ja też. 431 00:36:56,592 --> 00:36:57,593 Dobra. 432 00:36:58,635 --> 00:36:59,678 No to działamy. 433 00:37:06,018 --> 00:37:07,394 Sałatka Cezar i stek. 434 00:37:08,228 --> 00:37:09,646 Dodałam ci do rachunku. 435 00:37:44,348 --> 00:37:46,683 Nie masz nowych wiadomości. 436 00:38:00,864 --> 00:38:01,865 Sugar. 437 00:38:01,949 --> 00:38:04,743 Ponoć chcesz rozmawiać z autorem tego zdjęcia. 438 00:38:05,869 --> 00:38:06,870 Tak. 439 00:38:07,538 --> 00:38:09,039 Weź długopis. Podam adres. 440 00:38:12,626 --> 00:38:13,627 Słucham. 441 00:38:18,090 --> 00:38:20,384 Mam złe przeczucie co do tej sprawy. 442 00:38:20,926 --> 00:38:23,470 Tak mówi bohater każdego filmu o detektywach. 443 00:38:27,599 --> 00:38:29,226 I zwykle słusznie się martwi. 444 00:38:30,936 --> 00:38:34,147 Od tamtego momentu robi się już tylko gorzej. 445 00:38:35,816 --> 00:38:36,817 Ale działa dalej. 446 00:38:37,860 --> 00:38:38,861 Nie ustaje. 447 00:38:39,611 --> 00:38:41,154 Nie w takiej sprawie. 448 00:38:43,365 --> 00:38:44,366 Nie może. 449 00:38:45,325 --> 00:38:47,452 Jest detektywem, więc musi wiedzieć. 450 00:38:51,540 --> 00:38:52,791 Więc idzie dalej… 451 00:38:55,502 --> 00:38:56,879 i dalej… 452 00:39:04,845 --> 00:39:06,471 aż do samego końca. 453 00:40:20,504 --> 00:40:22,422 Purpurowy zmierzch w okowach mroku 454 00:40:26,552 --> 00:40:30,722 Zakrada się po łące serca mego 455 00:40:33,392 --> 00:40:38,480 Na niebie gwiazdki świecą wysoko 456 00:40:39,523 --> 00:40:46,113 Nie dając zapomnieć Żeś ode mnie daleko 457 00:40:47,823 --> 00:40:52,286 Wędrujesz alejką, widoczna w oddali 458 00:40:54,663 --> 00:40:59,751 Zostawiasz pieśni, co wiecznie trwają 459 00:41:03,046 --> 00:41:09,052 Miłość to gwiezdny pył Który słońce wypali 460 00:41:10,721 --> 00:41:17,561 Muzyka lat, które przemijają 461 00:41:20,230 --> 00:41:24,651 Czasem się zastanawiam 462 00:41:25,652 --> 00:41:27,905 Czemu spędzam 463 00:41:28,822 --> 00:41:32,618 Samotne noce 464 00:41:33,285 --> 00:41:35,996 Śniąc o piosence 465 00:41:36,079 --> 00:41:38,081 Napisy: Marzena Falkowska