1 00:00:06,120 --> 00:00:08,960 SERIAL NETFLIX 2 00:01:46,840 --> 00:01:47,920 ZAPUKAJ 3 00:02:25,280 --> 00:02:26,440 Martwi są martwi, 4 00:02:26,520 --> 00:02:28,680 nie wierzę, że obserwują nas z góry, 5 00:02:28,760 --> 00:02:30,680 więc nie rozumiem pogrzebów. 6 00:02:30,760 --> 00:02:32,040 Są upierdliwe. 7 00:02:32,120 --> 00:02:34,000 Trochę szacunku. 8 00:02:34,080 --> 00:02:35,640 Nie chcę się sprzeczać. 9 00:02:35,720 --> 00:02:38,280 Takie właśnie są. Ksiądz odprawia cały cere… 10 00:02:38,880 --> 00:02:42,160 Pan jest moim pasterzem. Prowadzi mnie nad wody. 11 00:02:42,240 --> 00:02:44,200 A potem nudzę się jak bąk. 12 00:02:44,280 --> 00:02:47,200 Ma pomóc ci ukoić smutek tą pieśnią, 13 00:02:47,280 --> 00:02:48,880 aż uszy będą ci krwawić. 14 00:02:48,960 --> 00:02:51,200 Cztery godziny później  15 00:02:51,280 --> 00:02:52,920 nudzi ci się płakanie. 16 00:02:53,000 --> 00:02:55,040 Już czuję ucisk w gardle. 17 00:02:55,120 --> 00:02:56,240 - O rany. - Serio! 18 00:02:56,320 --> 00:02:59,360 Gula w gardle nie ma sensu! 19 00:02:59,440 --> 00:03:01,440 Musisz dać z siebie wszystko. 20 00:03:01,520 --> 00:03:04,720 Musisz napełnić dwa dzbany łez i smarków. 21 00:03:04,800 --> 00:03:06,400 Mieszasz przez pół godziny, 22 00:03:06,480 --> 00:03:08,560 aż się spienią, 23 00:03:08,640 --> 00:03:10,920 inaczej śluz osiądzie na dnie. 24 00:03:11,000 --> 00:03:15,120 Czy naprawdę musimy rozprawiać o naszych płynach ustrojowych? 25 00:03:15,200 --> 00:03:16,200 Tak, musimy! 26 00:03:16,280 --> 00:03:18,080 Musisz to wszystko wydobyć. 27 00:03:18,160 --> 00:03:20,440 Tak przeżywa się żałobę. 28 00:03:21,160 --> 00:03:25,160 {\an8}Zauważyłeś, jak podobne są słowa „katharsis” i „katolik”? 29 00:03:25,240 --> 00:03:28,840 {\an8}- Słowo „katolicyzm” pochodzi z greki. - Kogo to obchodzi? 30 00:03:28,920 --> 00:03:31,120 Dwie wielkie starożytne cywilizacje 31 00:03:31,200 --> 00:03:33,040 zjednoczyły się wokół jednego. 32 00:03:33,120 --> 00:03:36,280 Kim jesteś, żeby to kwestionować? 33 00:03:36,360 --> 00:03:39,280 Zastanawiam się nad ideą księży, łez i katharsis, 34 00:03:39,360 --> 00:03:43,040 ale to nie ma nic wspólnego z tym, po co tu jesteśmy. 35 00:03:43,120 --> 00:03:45,160 To centrum sportowe, nie kościół. 36 00:03:45,240 --> 00:03:48,040 Zamiast ołtarza jest ring bokserski. 37 00:03:48,120 --> 00:03:49,520 Wiem, że tu jesteśmy, 38 00:03:49,600 --> 00:03:52,040 bo Alice miała obsesję na punkcie boksu, 39 00:03:52,120 --> 00:03:55,440 ale to nie jest wystarczająco uroczyste miejsce 40 00:03:55,520 --> 00:03:58,520 na pieśni żałobne, które mają mnie rozmiękczyć. 41 00:03:59,000 --> 00:04:02,200 Myślisz, że to dobre miejsce na łzy? 42 00:04:02,280 --> 00:04:05,560 Czuję, że muszę płakać, skoro wydałem krocie na pociąg. 43 00:04:05,640 --> 00:04:08,360 Pogrzeby nie są tylko od płakania. 44 00:04:08,440 --> 00:04:10,120 Sarah miała rację. 45 00:04:10,200 --> 00:04:13,800 Jest jeszcze jeden powód. Przynajmniej na niektórych pogrzebach. 46 00:04:13,880 --> 00:04:15,360 Chcesz znaleźć odpowiedź. 47 00:04:15,440 --> 00:04:17,800 Szukamy jej od wtorku, 48 00:04:17,880 --> 00:04:19,840 odkąd zaczęły się telefony. 49 00:04:19,920 --> 00:04:22,120 Nie wiesz, jakich słów użyć, 50 00:04:22,200 --> 00:04:24,400 jak odpowiedzieć na pytanie… 51 00:04:26,560 --> 00:04:27,800 Dostaniemy lody? 52 00:04:28,400 --> 00:04:29,840 Daj spokój! To pogrzeb! 53 00:04:30,440 --> 00:04:33,040 Zaproponowałem lody, a nie masturbację. 54 00:04:33,120 --> 00:04:35,840 To brak szacunku? Alice nie toleruje laktozy? 55 00:04:37,360 --> 00:04:40,440 Nie o to chodziło. Pytanie było głębsze. 56 00:04:42,800 --> 00:04:44,680 Dlaczego to zrobiła? 57 00:04:44,760 --> 00:04:47,960 Musiał być jakiś powód. Jesz, bo jesteś głodny. 58 00:04:48,040 --> 00:04:50,200 Jesteś głodny, bo nie jadłeś lunchu. 59 00:04:50,280 --> 00:04:52,400 Są powody, wyjaśnienia… 60 00:04:52,480 --> 00:04:54,160 To musi być czyjaś wina. 61 00:04:54,240 --> 00:04:56,920 Ludzie muszą mieć powód, by się zabić. 62 00:04:57,520 --> 00:04:59,720 Musiała mieć jakiś powód. 63 00:04:59,800 --> 00:05:04,320 Szkoda, że to ja muszę to powiedzieć, ale nie ma prostej odpowiedzi. 64 00:05:04,400 --> 00:05:08,120 Nie ma jednego jasnego powodu, który prowadzi do samobójstwa. 65 00:05:08,200 --> 00:05:09,400 To gówno prawda. 66 00:05:09,480 --> 00:05:11,720 Albo wygodne kłamstwo. 67 00:05:11,800 --> 00:05:14,240 W prawdziwym życiu ukrywasz się w szopie, 68 00:05:14,320 --> 00:05:17,760 skończyły ci się kule, a Państwo Islamskie idzie po ciebie. 69 00:05:18,680 --> 00:05:22,280 Wtedy musisz się wysadzić, nie ma innego wyjścia. 70 00:05:23,040 --> 00:05:25,960 W innej sytuacji nie znam nikogo, 71 00:05:26,040 --> 00:05:28,560 kto zabił się z jednego prostego powodu. 72 00:05:28,640 --> 00:05:31,600 To nie takie proste, że „A prowadzi do B”. 73 00:05:31,680 --> 00:05:33,480 To wielka plątanina powodów, 74 00:05:33,560 --> 00:05:36,000 których człowiek nie potrafi zrozumieć, 75 00:05:36,080 --> 00:05:37,560 nie mówiąc już o innych. 76 00:05:37,640 --> 00:05:38,640 Nie rozumiem. 77 00:05:38,720 --> 00:05:42,800 Jak to możliwe, że nie ma odpowiedzi, dzięki której nie zwariujemy? 78 00:05:42,880 --> 00:05:45,560 To jakaś masakra, 79 00:05:45,640 --> 00:05:47,480 przecież była jedną z nas. 80 00:05:47,560 --> 00:05:50,840 Byłaś z nią blisko. Ja zresztą też. 81 00:05:50,920 --> 00:05:52,640 Oboje byliśmy walnięci, 82 00:05:52,720 --> 00:05:55,040 bez sensu łaziliśmy za sobą. 83 00:05:55,120 --> 00:05:56,560 Ale byliśmy blisko. 84 00:05:56,640 --> 00:05:59,440 Ona chciała być blisko, ty uciekałeś. 85 00:06:01,120 --> 00:06:02,760 Po pierwsze, skąd możesz wiedzieć? 86 00:06:02,840 --> 00:06:05,280 Po drugie, może i zwlekałem, 87 00:06:05,360 --> 00:06:07,400 ale ją też było trudno rozgryźć. 88 00:06:07,480 --> 00:06:09,280 Nie krytykuję. Szanuję to. 89 00:06:09,360 --> 00:06:11,680 Pierwszy krok jest bardzo ryzykowny. 90 00:06:11,760 --> 00:06:14,600 Dlatego żadne z nas tego nie zrobiło. 91 00:06:14,680 --> 00:06:16,120 Mówisz poważnie? 92 00:06:16,200 --> 00:06:18,400 Próbowała setki razy! 93 00:06:18,480 --> 00:06:20,440 - Co? - Ja pierdolę! 94 00:06:20,520 --> 00:06:23,160 Prosiła cię, żebyś poszedł zapalić, 95 00:06:23,240 --> 00:06:25,120 a ty mówiłeś, że nie palisz. 96 00:06:25,200 --> 00:06:28,480 Poprosiła, żebyś napisał dla niej opowiadanie, 97 00:06:28,560 --> 00:06:30,480 bo chciała, żebyś się otworzył, 98 00:06:30,560 --> 00:06:34,320 a ty wysłałeś jej przygnębiającą bajkę. 99 00:06:36,840 --> 00:06:40,360 Zanim wyjechała z Rzymu, próbowała się do ciebie dodzwonić, 100 00:06:40,440 --> 00:06:43,280 chciała ci to wszystko powiedzieć, 101 00:06:43,360 --> 00:06:46,360 ale zniknąłeś na dwa tygodnie! 102 00:06:46,880 --> 00:06:49,800 Jest jakiś limit wmawiania sobie bzdur! 103 00:06:51,840 --> 00:06:53,960 Jestem przybity. Nie mam słów. 104 00:06:54,040 --> 00:06:56,320 Próbuję coś z tego zrozumieć, 105 00:06:56,400 --> 00:06:59,200 ale to jak bomba atomowa w mojej głowie. 106 00:07:01,320 --> 00:07:03,000 To straszne 107 00:07:03,080 --> 00:07:06,200 patrzeć na własne życie i się nie rozpoznawać. 108 00:07:07,480 --> 00:07:10,240 Dla ciebie to była durna komedia romantyczna 109 00:07:10,320 --> 00:07:11,440 z Hugh Grantem 110 00:07:12,080 --> 00:07:16,400 o dwóch niezdecydowanych ludziach, którzy przez lata ze sobą flirtują. 111 00:07:18,640 --> 00:07:19,800 Ale teraz… 112 00:07:20,600 --> 00:07:23,240 widzisz idiotę, który przez 20 lat 113 00:07:23,320 --> 00:07:26,280 nie wziął na siebie ani krzty odpowiedzialności. 114 00:07:28,040 --> 00:07:30,280 Nie czuję nóg. Lęk mnie paraliżuje. 115 00:07:30,360 --> 00:07:37,320 Bawiłem się w detektywa, szukałem motywu. Ale to ja jestem mordercą, 116 00:07:37,400 --> 00:07:40,200 który jedzie na pogrzeb swojej ofiary. 117 00:07:40,280 --> 00:07:42,240 Wiem, że jej nie zabiłem, 118 00:07:42,320 --> 00:07:46,000 ale teraz myślę, że mogłem sprawić, by została, 119 00:07:46,080 --> 00:07:47,800 mogłem jej coś dać… 120 00:07:48,760 --> 00:07:50,160 Jej tata przemawia. 121 00:07:51,360 --> 00:07:54,440 Alice była tak wrażliwa, 122 00:07:54,520 --> 00:07:57,600 że chłonęła ból, który widziała wokół siebie. 123 00:07:57,680 --> 00:07:59,800 Nie chciała wykorzystywać 124 00:07:59,880 --> 00:08:02,440 ludzi wokół siebie, 125 00:08:02,520 --> 00:08:04,480 nie chciała tak żyć. 126 00:08:05,080 --> 00:08:09,120 Może dlatego nie mogła znaleźć miejsca w świecie, 127 00:08:09,200 --> 00:08:11,000 które jej obiecano. 128 00:08:11,080 --> 00:08:14,480 Które my jej obiecaliśmy, bo bardzo w to wierzyliśmy. 129 00:08:14,560 --> 00:08:17,680 Alice chciała pracować i służyć. 130 00:08:17,760 --> 00:08:21,160 Czuła się pokonana, gdy musiała opuścić Rzym, 131 00:08:21,240 --> 00:08:23,040 bo nie mogła opłacić czynszu 132 00:08:23,120 --> 00:08:26,640 i musiała wrócić do nas. 133 00:08:26,720 --> 00:08:29,800 Cierpiała z powodu braku niezależności. 134 00:08:32,720 --> 00:08:34,840 Ale Alice była kimś więcej. 135 00:08:34,920 --> 00:08:37,280 Była czymś więcej niż swoim bólem. 136 00:08:37,360 --> 00:08:39,400 Alice była pełna entuzjazmu. 137 00:08:39,480 --> 00:08:41,560 Pracowała z dziećmi, 138 00:08:41,640 --> 00:08:44,800 a w ostatnich latach zakochała się w boksie. 139 00:08:47,360 --> 00:08:50,920 Byłem temu przeciwny, nie mogłem zrozumieć, dlaczego boks. 140 00:08:51,000 --> 00:08:55,400 Nie chciałem, żeby moja córka dostawała w twarz. 141 00:08:56,760 --> 00:09:00,520 Powiedziałaby, że w życiu i tak dostajemy w twarz, 142 00:09:00,600 --> 00:09:04,320 a ona chciała się nauczyć, jak się przed tym bronić.  143 00:09:04,400 --> 00:09:08,120 Wolałaby się zestarzeć z twarzą pełną blizn, 144 00:09:08,200 --> 00:09:11,600 niż z twarzą lalki, która nigdy się nie postarzała. 145 00:09:12,920 --> 00:09:16,720 Boks był jej ostatnią deską ratunku. Przez jakiś czas. 146 00:09:17,360 --> 00:09:20,360 Nasza córka nie była ofiarą. 147 00:09:20,440 --> 00:09:24,840 Była wojowniczką, jak cała nasza rodzina. 148 00:09:26,120 --> 00:09:28,320 Dużo wycierpiała. 149 00:09:28,920 --> 00:09:31,240 Ale była kimś więcej. 150 00:09:31,320 --> 00:09:34,280 Jej życie było czymś więcej. 151 00:09:34,800 --> 00:09:36,880 Poruszające słowa, ale jebać to. 152 00:09:36,960 --> 00:09:39,520 Zafiksowałem się na jednej myśli. 153 00:09:39,600 --> 00:09:43,720 To wszystko moja wina, od śmierci Jezusa po dwie wieże. 154 00:09:44,240 --> 00:09:46,720 Wciąż słyszę słowa Sarah. 155 00:09:46,800 --> 00:09:48,520 Chciałabym powiedzieć… 156 00:09:48,600 --> 00:09:51,200 To bzdura! Wszystko zmyśliłaś! 157 00:09:51,280 --> 00:09:54,480 Ale sam siebie nawet nie przekonam. 158 00:09:54,560 --> 00:09:58,560 Zachowaj minimum szczerości emocjonalnej. 159 00:09:58,640 --> 00:10:01,720 Nawet jezuita nie miałby takich jaj. 160 00:10:02,920 --> 00:10:04,600 Muszę się przewietrzyć. 161 00:10:04,680 --> 00:10:06,640 Alice mogłaby tu być. 162 00:10:06,720 --> 00:10:09,800 Może gdybym przejął inicjatywę, 163 00:10:09,880 --> 00:10:12,000 nie poznałaby tego dupka. 164 00:10:12,080 --> 00:10:13,920 Może gdybym był odważniejszy, 165 00:10:14,000 --> 00:10:15,440 gdybym był tą osobą, 166 00:10:15,520 --> 00:10:17,800 która może dać jej powód, by zostać… 167 00:10:21,080 --> 00:10:23,080 Przestań wreszcie. 168 00:10:26,680 --> 00:10:27,800 Zamknij mordę! 169 00:10:27,880 --> 00:10:29,960 Gdy byłeś mały,  170 00:10:30,040 --> 00:10:32,680 też myślałeś, że jesteś wszechmocny. 171 00:10:33,240 --> 00:10:35,680 Mówiłaś, że Alice czekała na mój krok, 172 00:10:35,760 --> 00:10:37,280 czuję się winny! 173 00:10:37,360 --> 00:10:41,120 Nie powiedziałam, że się zabiła, bo jej nie przeleciałeś! 174 00:10:41,200 --> 00:10:45,440 Podałam ci fakty, a ty czujesz się winny, bo jesteś egocentrykiem 175 00:10:45,520 --> 00:10:48,240 i chcesz skraść show. To nie twój film! 176 00:10:48,320 --> 00:10:50,280 Nie musisz być podła. 177 00:10:50,360 --> 00:10:53,920 Byłeś jej przyjacielem. Może kiedyś chciała cię przelecieć, 178 00:10:54,400 --> 00:10:57,640 a potem zjeść z tobą lody. 179 00:10:57,720 --> 00:11:00,400 Czasem ją rozśmieszałeś albo rozzłościłeś. 180 00:11:00,480 --> 00:11:01,640 Tak bywa. 181 00:11:01,720 --> 00:11:04,320 Nie decydowałeś o jej życiu lub śmierci. 182 00:11:04,840 --> 00:11:07,440 To był jej wybór. 183 00:11:07,520 --> 00:11:09,200 Nie odbieraj jej tego. 184 00:11:09,280 --> 00:11:10,960 No dobra, Sarah ma rację. 185 00:11:11,040 --> 00:11:12,840 Wierzę w samostanowienie. 186 00:11:12,920 --> 00:11:17,480 Teraz czuję się jak egoistyczny kretyn i wstydzę się własnych myśli. 187 00:11:17,560 --> 00:11:20,520 Zamieszanie, wstyd, wątpliwości. Zmieniam temat, 188 00:11:20,600 --> 00:11:22,680 żeby Sarah nie zobaczyła, co czuję. 189 00:11:22,760 --> 00:11:25,440 To po co przyjechaliśmy? 190 00:11:25,520 --> 00:11:30,240 Nie możemy płakać. Nie ma odpowiedzi. Mogliśmy wybrać się gdzieś bliżej. 191 00:11:31,920 --> 00:11:35,040 Musieliśmy tu być, żeby zamknąć rozdział. 192 00:11:35,120 --> 00:11:39,000 Kiedy ktoś cię dźgnie, a potem cię zszyją, i tak boli, 193 00:11:39,080 --> 00:11:42,280 ale krwawienie ustaje, a tkanka się zabliźnia. 194 00:11:42,360 --> 00:11:44,000 Świetnie, wykład z anatomopatologii. 195 00:11:44,080 --> 00:11:47,440 Nie wiem, po co mam jechać 600 km, by zdobyć bliznę, 196 00:11:47,520 --> 00:11:50,200 ale nie mam siły odpowiedzieć. 197 00:11:50,280 --> 00:11:55,040 Wciąż myślę o każdym ruchu Alice, którego nie zauważyłem przez 20 lat. 198 00:11:55,120 --> 00:11:58,400 Wiedziałeś, że Alice coś do mnie czuła? 199 00:11:58,480 --> 00:11:59,360 Tak. 200 00:12:00,280 --> 00:12:02,640 Nie rozumiem. Kto ci powiedział? 201 00:12:02,720 --> 00:12:03,760 Ona. 202 00:12:03,840 --> 00:12:07,080 Gdy nie odbierałeś, dzwoniła do mnie i spotykaliśmy się. 203 00:12:07,160 --> 00:12:08,560 Co, kurwa? 204 00:12:08,640 --> 00:12:10,280 Jedliśmy lody. 205 00:12:10,360 --> 00:12:11,320 Co mówiła? 206 00:12:11,400 --> 00:12:15,000 Gadała godzinami, musiała to z siebie wyrzucić. 207 00:12:15,080 --> 00:12:18,720 Powiedziałem, że mnie też olewasz, ale i tak się przyjaźnimy. 208 00:12:18,800 --> 00:12:22,600 I nic nie mówiłeś? Minęły dwa lata, a teraz się zabiła. 209 00:12:22,680 --> 00:12:26,360 Trzeba było odebrać telefon! Nie jestem twoim asystentem. 210 00:12:26,440 --> 00:12:29,400 Tylko ja nie miałem, kurwa, pojęcia. 211 00:12:29,480 --> 00:12:32,960 Nawet nie wiedziałeś, że coś nas łączyło, gdy się poznaliście. 212 00:12:33,040 --> 00:12:35,600 Co? Alice też była lesbijką? 213 00:12:35,680 --> 00:12:38,640 W połowie, ale jestem elastyczna. 214 00:12:38,720 --> 00:12:40,000 Nie rozumiem. 215 00:12:40,080 --> 00:12:41,640 Zerwałyście przeze mnie? 216 00:12:41,720 --> 00:12:43,800 Mówisz, że zepsułem wam coś… 217 00:12:43,880 --> 00:12:46,120 Nie zaczynaj znowu! 218 00:12:46,200 --> 00:12:49,160 Mówię ci o tym, bo ludzie są skomplikowani. 219 00:12:49,240 --> 00:12:50,840 Mają ukryte cechy, 220 00:12:50,920 --> 00:12:52,920 różne zachowania, 221 00:12:53,000 --> 00:12:54,760 których nie widać z zewnątrz. 222 00:12:54,840 --> 00:12:58,440 Widzimy tylko małą część tego, kim są, wewnątrz i na zewnątrz. 223 00:12:58,520 --> 00:13:01,000 Niewiele możemy zdziałać. 224 00:13:02,360 --> 00:13:04,280 Jak źdźbła trawy, pamiętasz? 225 00:13:05,160 --> 00:13:07,960 Jestem zdezorientowany. Czuję się jak kretyn. 226 00:13:08,040 --> 00:13:11,120 Wiem, że źdźbło trawy ma sens, 227 00:13:11,200 --> 00:13:15,320 nie jest tak uspokajające jak 30 lat temu. 228 00:13:25,040 --> 00:13:26,360 Rozglądam się 229 00:13:26,440 --> 00:13:29,840 i myślę, że wyglądamy bardziej jak stare łachmany. 230 00:13:29,920 --> 00:13:32,440 Stare, cienkie szmaty, 231 00:13:32,520 --> 00:13:34,480 jak nasze własne życie. 232 00:13:40,560 --> 00:13:41,760 Jesteśmy też głupi, 233 00:13:41,840 --> 00:13:44,880 bo ciągle porównujemy nasze życie z życiem innych. 234 00:13:44,960 --> 00:13:48,920 U innych to wygląda tak idealnie i porządnie, 235 00:13:49,000 --> 00:13:51,880 ale może tylko dlatego, że obserwujemy z daleka,  236 00:13:51,960 --> 00:13:55,600 a pod ręką mamy te bezsensowne kawałki papieru… 237 00:13:58,520 --> 00:14:01,560 które nie układają się tak, jak się spodziewaliśmy. 238 00:14:03,920 --> 00:14:05,560 Gdyby zjawił się św. Piotr 239 00:14:05,640 --> 00:14:08,920 i spytał mnie o kształt ludzi w moim życiu… 240 00:14:09,000 --> 00:14:11,640 Zakładam, że zadaje zjebane pytania. 241 00:14:11,720 --> 00:14:13,000 TEST USTNY 242 00:14:13,080 --> 00:14:14,200 Powiedziałbym… 243 00:14:14,280 --> 00:14:16,720 To dziewczyna, która chciała być nauczycielką, 244 00:14:16,800 --> 00:14:20,640 i całe życie odrywała wzdłuż tej linii. 245 00:14:20,720 --> 00:14:23,560 Ale teraz życie topi się w jej rękach, 246 00:14:23,640 --> 00:14:26,360 dzień po dniu, w pieprzonym biurze pod miastem, 247 00:14:26,440 --> 00:14:29,520 gdzie roznosi kawę ludziom, którzy nie znają jej imienia. 248 00:14:33,800 --> 00:14:36,160 To ktoś ciągle na krawędzi, 249 00:14:36,240 --> 00:14:38,400 z mieczem Damoklesa nad głową. 250 00:14:38,480 --> 00:14:40,480 Jeśli ma prąd, 251 00:14:40,560 --> 00:14:43,080 to dlatego, że dobrze poszło mu w pokera 252 00:14:43,160 --> 00:14:46,000 {\an8}albo inni gracze byli słabi. 253 00:14:49,680 --> 00:14:51,800 Może powiem świętemu Piotrowi… 254 00:14:51,880 --> 00:14:54,320 Nie wiem, czy ta walka wciąż trwa, 255 00:14:54,400 --> 00:14:58,600 czy pogodziliśmy się z tym i przetrwamy nawet z marnymi kształtami. 256 00:14:58,680 --> 00:15:03,120 Zaakceptowaliśmy, że nie zagramy w drużynie Ideału i Porządku. 257 00:15:06,360 --> 00:15:08,680 Ale wciąż możemy siedzieć przy ognisku, 258 00:15:08,760 --> 00:15:10,480 pamiętając, 259 00:15:10,560 --> 00:15:12,880 że papier może nas ogrzać. 260 00:15:23,640 --> 00:15:26,000 Czasem to wystarczy. 261 00:15:30,040 --> 00:15:31,920 Czasem nie. 262 00:15:44,280 --> 00:15:45,440 Jesteście z Rzymu? 263 00:15:45,520 --> 00:15:48,760 Mama Alice chce wam coś pokazać. 264 00:16:05,400 --> 00:16:09,960 Nie wiemy, czego Alice chciałaby w takim dniu. 265 00:16:10,040 --> 00:16:13,240 Ale wiemy, jak bardzo była dumna ze swoich dzieci 266 00:16:13,320 --> 00:16:16,480 i jak one były z niej dumne. 267 00:16:16,560 --> 00:16:20,120 Dlatego lubimy słuchać ich głosów. 268 00:16:22,120 --> 00:16:24,240 Dalej, dzieciaki! 269 00:16:24,320 --> 00:16:28,040 Alice, opowiedz nam bajkę o księciu. 270 00:16:28,120 --> 00:16:31,680 Opowiem, jeśli będziecie cicho. 271 00:16:31,760 --> 00:16:35,760 {\an8}To historia Zety, chłopca, który nie chce, żeby przyszedł nowy dzień, 272 00:16:35,840 --> 00:16:38,360 {\an8}bo wieczorem mama powiedziała mu… 273 00:16:38,440 --> 00:16:41,880 Jutro musisz kupić mleko. 274 00:16:41,960 --> 00:16:44,240 A kto zawsze kręci się po sklepie? 275 00:16:44,320 --> 00:16:47,400 Zbłąkany Książę. 276 00:16:47,480 --> 00:16:50,160 Zgadza się! Zbłąkany Książę. 277 00:16:50,240 --> 00:16:52,840 Wszyscy wiedzą, że jest niebezpieczny. 278 00:16:52,920 --> 00:16:55,400 Nikt nie chce iść do sklepu. 279 00:16:55,480 --> 00:16:57,840 Dziewczyna Zety, Veruska, mówi mu… 280 00:16:57,920 --> 00:17:00,600 Jeśli umrzesz, dostanę twojego królika? 281 00:17:01,640 --> 00:17:04,240 - Następnego ranka… - Co za ładna historia. 282 00:17:04,320 --> 00:17:05,840 …Zeta nikogo nie spotyka. 283 00:17:05,920 --> 00:17:08,080 Może książę jest chory. 284 00:17:08,160 --> 00:17:10,800 Nie, nagle pojawia się cień o długich nogach. 285 00:17:10,880 --> 00:17:13,280 - Idziemy na lody? - To książę! 286 00:17:13,360 --> 00:17:14,640 Tak! 287 00:17:14,720 --> 00:17:18,560 Kot Półogon ucieka, żeby książę go nie nadepnął. 288 00:17:19,080 --> 00:17:23,000 Zeta próbuje przejść przez ulicę, ale nie może. Co się dzieje? 289 00:17:23,080 --> 00:17:24,760 Potknął się! 290 00:17:24,840 --> 00:17:25,960 Zgadza się. 291 00:17:26,040 --> 00:17:29,040 Upadł jak worek ziemniaków. Wszyscy go widzieli. 292 00:17:29,960 --> 00:17:32,240 Jest ranny? 293 00:17:32,320 --> 00:17:33,760 Trochę, ale to nic. 294 00:17:33,840 --> 00:17:37,240 Krwawi mu kolano? 295 00:17:37,320 --> 00:17:40,360 Trochę, ale pojutrze będzie miał już bliznę. 296 00:17:40,440 --> 00:17:44,120 Alice, kiedy blizna się zagoi? 297 00:17:44,200 --> 00:17:45,880 Blizna nigdy się nie goi. 298 00:17:45,960 --> 00:17:49,040 Jest jak medal, którego nikt nie może nam odebrać. 299 00:17:50,640 --> 00:17:54,840 Gdy Zeta dorośnie i przestanie bać się księcia, 300 00:17:54,920 --> 00:17:58,360 będzie pamiętał, że przeżył wiele przygód, 301 00:17:58,440 --> 00:18:00,560 że upadał i wstawał. 302 00:18:01,400 --> 00:18:03,640 Dlaczego blizna się nie goi? 303 00:18:03,720 --> 00:18:05,120 Bo to blizna. 304 00:18:05,200 --> 00:18:07,520 Nie można jej zmyć. 305 00:18:08,040 --> 00:18:11,120 To straszne, ale i pokrzepiające. 306 00:18:15,720 --> 00:18:16,720 Takie jest życie. 307 00:18:56,600 --> 00:19:00,320 JEŚLI TY, LUB KTOŚ, KOGO ZNASZ ZMAGA SIĘ Z MYŚLAMI SAMOBÓJCZYMI 308 00:19:00,400 --> 00:19:02,800 SZUKAJ POMOCY NA WWW.WANNATALKABOUT.COM 309 00:19:15,240 --> 00:19:16,760 Przejdę się. 310 00:19:16,840 --> 00:19:17,960 Rozejm. 311 00:19:18,040 --> 00:19:20,280 Tylko na dzisiaj. 312 00:19:22,000 --> 00:19:23,120 Tak. 313 00:19:24,600 --> 00:19:25,560 Kretyn. 314 00:19:25,640 --> 00:19:28,960 - A co z rozejmem? - Zaczyna się teraz. 315 00:21:03,520 --> 00:21:08,280 Napisy: Paulina Korzeniewska