1 00:00:06,006 --> 00:00:09,927 Ta historia łączy prawdę z fikcją. Inspirowana jest prawdziwymi zdarzeniami. 2 00:00:11,136 --> 00:00:14,514 To nawracający sen? 3 00:00:16,183 --> 00:00:17,601 Tak. 4 00:00:17,684 --> 00:00:21,230 Jedziecie kabrioletem w kolumnie samochodów w Dallas, 5 00:00:22,231 --> 00:00:26,068 ale tylko ty zostajesz ranna. 6 00:00:27,444 --> 00:00:28,445 Co masz na sobie? 7 00:00:28,528 --> 00:00:30,239 To samo, co jego matka. 8 00:00:30,322 --> 00:00:34,159 Różową tweedową garsonkę i toczek. 9 00:00:34,243 --> 00:00:35,536 Nie znosi nakryć głowy. 10 00:00:36,620 --> 00:00:37,955 To prawda. 11 00:00:38,038 --> 00:00:39,831 To wpisuje się w problemy, 12 00:00:39,915 --> 00:00:42,251 które poruszamy podczas sesji. 13 00:00:42,334 --> 00:00:48,924 Poczucie, że płacisz cenę za sławę i ambicje Johna. 14 00:00:49,007 --> 00:00:54,012 To świadczy o dużym strachu przed ekspozycją na rzeczywistość. 15 00:00:54,096 --> 00:00:56,515 Powstrzymajmy się od wyrażania opinii. 16 00:00:56,598 --> 00:00:59,268 Może gdybym był w domu i spał z nią w naszym łóżku 17 00:00:59,351 --> 00:01:00,769 nie miałaby tych koszmarów. 18 00:01:00,852 --> 00:01:04,398 Wyjechałeś, a teraz mówisz, że to nieobecność jest problemem? 19 00:01:04,481 --> 00:01:06,817 Zrobiłem to, byśmy nie powiedzieli sobie za dużo. 20 00:01:06,900 --> 00:01:09,570 Wtedy idzie się na spacer, a nie wyprowadza. 21 00:01:09,653 --> 00:01:12,281 - Nie wyprowadziłem się. - Wyszedłeś i… 22 00:01:12,364 --> 00:01:13,365 nie wróciłeś. 23 00:01:13,448 --> 00:01:15,200 - Jak byś to opisał? - O Boże. 24 00:01:15,284 --> 00:01:17,744 Jeśli instynktownie uciekasz, gdy robi się ciężko, 25 00:01:17,828 --> 00:01:19,705 jak mogę wierzyć, że to się nie powtórzy? 26 00:01:19,788 --> 00:01:22,374 Jasno powiedziałem, że rozwód nie wchodzi w grę. 27 00:01:22,457 --> 00:01:26,712 Ma mnie pocieszyć fakt, że samodzielnie wydałeś ten dekret? 28 00:01:26,795 --> 00:01:30,132 Zależy mi tylko na tym, by to małżeństwo się nie rozpadło. 29 00:01:30,215 --> 00:01:33,093 Jest różnica między niechęcią do naszej porażki 30 00:01:33,176 --> 00:01:34,678 a chęcią, żeby nam się udało. 31 00:01:35,262 --> 00:01:37,431 Widzi nasze małżeństwo przez pryzmat mediów. 32 00:01:37,514 --> 00:01:41,184 Interesuje go wizerunek naszych problemów, a nie faktyczne problemy. 33 00:01:41,268 --> 00:01:43,520 Nie możemy ignorować faktu, 34 00:01:43,603 --> 00:01:46,023 że żyjemy pod mikroskopem, bo nam to nie pasuje. 35 00:01:46,106 --> 00:01:48,608 Nie będę trzecią osobą we własnym małżeństwie. 36 00:01:49,276 --> 00:01:52,154 Nie chcę przez resztę życia rywalizować z resztą świata, 37 00:01:52,237 --> 00:01:55,240 dziedzictwem jego rodziny i czasopismem. 38 00:01:58,535 --> 00:02:01,496 Wiem, że to zabrzmi nieintuicyjnie, 39 00:02:01,580 --> 00:02:05,751 ale na podstawie tego, co słyszę, 40 00:02:06,418 --> 00:02:09,254 zaleciłabym wam próbną separację. 41 00:02:12,549 --> 00:02:13,634 Słucham? 42 00:02:14,301 --> 00:02:17,638 Rozwiązaniem problemów naszego małżeństwa ma być rozwód? 43 00:02:17,721 --> 00:02:18,722 Nie. 44 00:02:18,805 --> 00:02:23,810 Ale myślę, że jednym z powodów, przez który sobie nie radzicie jest to, 45 00:02:23,894 --> 00:02:29,483 że utknęliście w swego rodzaju stanie przejściowym. 46 00:02:29,566 --> 00:02:34,863 Może gdybyście tymczasowo ograniczyli kontakt, 47 00:02:34,946 --> 00:02:39,117 zyskalibyście nową perspektywę na to, co wam umyka 48 00:02:39,201 --> 00:02:44,581 i jak wyglądałoby wasze życie bez tego związku. 49 00:02:45,499 --> 00:02:47,084 Na jak długo? 50 00:02:47,167 --> 00:02:49,127 Tydzień, dwa? 51 00:02:49,753 --> 00:02:51,797 Miesiąc, może dwa. 52 00:02:53,965 --> 00:02:56,051 Masz zbyt wielu klientów, czy… 53 00:02:56,134 --> 00:03:01,682 Nadal widywalibyście się ze mną, ale nie ze sobą. 54 00:03:01,765 --> 00:03:04,267 Nie mogę na miesiąc odciąć się od żony. 55 00:03:04,351 --> 00:03:05,977 Też tego nie chcę. 56 00:03:06,061 --> 00:03:09,147 Nie mogłabym, nawet gdybyś mi kazała. 57 00:03:10,482 --> 00:03:15,028 Cóż, nie umiecie się pogodzić, nie potraficie odpuścić, 58 00:03:15,112 --> 00:03:18,824 więc trzymacie się kurczowo tego małżeństwa, 59 00:03:18,907 --> 00:03:20,450 pchając je po równi pochyłej. 60 00:03:33,171 --> 00:03:37,175 JOHN F. KENNEDY JR. I CAROLYN BESSETTE 61 00:03:47,602 --> 00:03:49,187 Co z jednym papierosem dziennie? 62 00:03:49,980 --> 00:03:53,900 Pijemy w biały dzień w spelunie po terapii małżeńskiej. 63 00:03:54,401 --> 00:03:57,446 Nie ma co się ograniczać. 64 00:04:12,544 --> 00:04:13,587 Zabawne. 65 00:04:15,046 --> 00:04:18,508 Gdy jestem w hotelu i wspominam nasze wspólne życie, 66 00:04:18,592 --> 00:04:20,760 nigdy nie odtwarzam w głowie złych momentów. 67 00:04:21,344 --> 00:04:24,055 Myślę tylko o tych najlepszych, 68 00:04:24,139 --> 00:04:28,310 gdy się śmiejemy i wyciągamy do siebie rękę. 69 00:04:29,352 --> 00:04:31,480 Przebywanie w jednym pokoju to za mało. 70 00:04:31,563 --> 00:04:34,733 Musimy być blisko, by wiedzieć, że naprawdę tam jesteśmy. 71 00:04:35,650 --> 00:04:36,860 A kiedy już tak jest, 72 00:04:36,943 --> 00:04:39,863 potrafimy jedynie próbować nie kłócić się o to samo. 73 00:04:39,946 --> 00:04:42,282 Myślę, że to nie tylko nasza wina. 74 00:04:43,533 --> 00:04:45,202 Nasza terapeutka… 75 00:04:46,536 --> 00:04:49,664 - nas nienawidzi. - Tak. 76 00:04:49,748 --> 00:04:53,293 Przez nas zostanie mediatorką rozwodową. 77 00:04:55,003 --> 00:04:57,339 Wiesz, o czym ostatnio myślałam? 78 00:04:57,422 --> 00:05:02,511 O naszej wycieczce do Hondurasu. Wszędzie był trujący bluszcz 79 00:05:02,594 --> 00:05:05,931 i musiałam owinąć ci ręce skarpetami, żeby cię nie swędziały. 80 00:05:06,014 --> 00:05:11,061 - Wszędzie miałem balsam kalaminowy. - Tak, byłeś cały różowy. 81 00:05:11,144 --> 00:05:12,312 Cały uwalony. 82 00:05:12,395 --> 00:05:15,065 Albo jak uprawialiśmy seks na dachu w Paryżu 83 00:05:15,148 --> 00:05:16,775 i prawie poraził cię prąd. 84 00:05:16,858 --> 00:05:18,151 Było warto. 85 00:05:27,994 --> 00:05:29,329 Gdybyśmy tylko wiedzieli. 86 00:05:29,412 --> 00:05:30,664 O czym? 87 00:05:34,042 --> 00:05:35,460 Jak dobrze nam było. 88 00:05:46,596 --> 00:05:47,597 Zbierajmy się. 89 00:05:47,681 --> 00:05:50,225 Jeszcze jeden drink i zrobi się naprawdę żałośnie. 90 00:05:53,436 --> 00:05:55,355 - Hej. - Przepraszam. 91 00:05:56,147 --> 00:05:57,232 W porządku. 92 00:05:59,317 --> 00:06:04,114 Mogę wpaść do domu po tę lnianą marynarkę? 93 00:06:54,331 --> 00:06:56,166 Nasz najlepszy pocałunek? 94 00:06:57,459 --> 00:06:59,919 Ten pierwszy, przed twoim mieszkaniem. 95 00:07:00,003 --> 00:07:01,963 To się nie liczy. 96 00:07:03,673 --> 00:07:04,799 Gdy już byliśmy parą. 97 00:07:04,883 --> 00:07:06,926 - Było ich wiele. - Tak. 98 00:07:09,512 --> 00:07:10,513 Jones Beach? 99 00:07:10,597 --> 00:07:11,598 Za którym razem? 100 00:07:14,142 --> 00:07:17,103 A ten przy ognisku w domku letniskowym w Montanie? 101 00:07:20,231 --> 00:07:22,233 Chyba wiem, który był najlepszy. 102 00:07:22,317 --> 00:07:24,569 Kurwa! Jestem strasznie spóźniona. 103 00:07:28,948 --> 00:07:30,742 Poczekaj. Daj mi buziaka. 104 00:07:34,454 --> 00:07:36,790 Pa. Do zobaczenia później, tak? 105 00:07:36,873 --> 00:07:39,709 Dobrze. Kocham cię. 106 00:07:39,793 --> 00:07:40,877 - Ja ciebie też. - Pa. 107 00:07:47,342 --> 00:07:48,927 Nie o takiego mi chodziło. 108 00:08:53,283 --> 00:08:54,325 Proszę, kolego. 109 00:09:15,180 --> 00:09:16,347 Dzień dobry. 110 00:09:16,431 --> 00:09:18,058 Cześć. 111 00:09:21,686 --> 00:09:23,813 - Nie chciałem cię obudzić. - Nie szkodzi. 112 00:09:23,897 --> 00:09:26,483 - Wiem, że źle sypiasz. - To nic. 113 00:09:28,943 --> 00:09:30,779 Mam śniadanie o 9.00. 114 00:09:32,530 --> 00:09:33,823 Jasne. 115 00:09:36,659 --> 00:09:38,828 - Mogę odwołać. - Nie trzeba. 116 00:09:38,912 --> 00:09:43,291 Pomyślałam, że moglibyśmy pogadać o wczorajszym wieczorze. 117 00:09:44,292 --> 00:09:46,127 - Tak? - Tak. 118 00:09:49,631 --> 00:09:52,008 Czujesz się z tym źle? 119 00:09:53,676 --> 00:09:54,677 Nie. 120 00:09:55,637 --> 00:09:57,514 Nie wiem. 121 00:09:57,597 --> 00:10:01,059 A ty czujesz się dobrze z tym, co tu się dzieje? 122 00:10:03,311 --> 00:10:04,562 Zjemy razem lunch? 123 00:10:06,564 --> 00:10:09,901 Najlepiej będzie pogadać o tym na terapii. 124 00:10:12,278 --> 00:10:13,947 Chcesz się przyznać Colleen? 125 00:10:14,030 --> 00:10:17,575 Zrobiliśmy odwrotność tego, co proponowała. 126 00:10:21,704 --> 00:10:22,831 John, nie rozumiem. 127 00:10:22,914 --> 00:10:27,710 Walczymy o złoty medal, czy o uratowanie naszego małżeństwa? 128 00:10:27,794 --> 00:10:30,588 Nie chcę, by miała nas za bardziej autodestrukcyjnych, 129 00:10:30,672 --> 00:10:32,048 niż ma obecnie. 130 00:10:35,385 --> 00:10:36,845 Przyjdziesz na galę George’a? 131 00:10:37,470 --> 00:10:38,596 Nie, John… 132 00:10:38,680 --> 00:10:40,557 Nie mogę teraz. 133 00:10:42,851 --> 00:10:46,312 Więc zakładam, że ślub Rory też nie wchodzi w grę. 134 00:10:48,273 --> 00:10:50,650 Kocham cię, ale nic nie rozumiesz. 135 00:10:52,360 --> 00:10:55,029 Mnie nie jest tak łatwo jak tobie. 136 00:10:55,113 --> 00:10:56,698 W czym? 137 00:10:56,781 --> 00:10:58,867 Udawaniu, że wszystko jest dobrze. 138 00:11:00,368 --> 00:11:03,454 Zapewniam cię, że nie jest mi łatwo. 139 00:11:05,039 --> 00:11:06,374 Pogadamy później? 140 00:11:07,917 --> 00:11:08,918 Tak. 141 00:11:23,683 --> 00:11:26,186 Nie byliśmy tu od jej śmierci. 142 00:11:28,062 --> 00:11:29,230 Wyglądasz okropnie. 143 00:11:29,314 --> 00:11:32,567 - Rany. Mama naprawdę tu z nami jest. - Siwiejesz. 144 00:11:32,650 --> 00:11:34,903 Wiem. Co stres robi z człowiekiem. 145 00:11:42,035 --> 00:11:43,077 Usiądźmy. 146 00:11:46,998 --> 00:11:48,124 Dużo się dzieje. 147 00:11:51,294 --> 00:11:54,380 Musisz zadać sobie pytanie, nad czym masz kontrolę. 148 00:11:55,465 --> 00:11:57,133 I co możesz ocalić. 149 00:11:58,301 --> 00:12:00,678 - Ona mi nie wybaczy. - Czego? 150 00:12:00,762 --> 00:12:04,515 Zrujnowania jej życia, anonimowości 151 00:12:04,599 --> 00:12:06,184 i tego, że jej nie ochroniłem. 152 00:12:06,851 --> 00:12:08,561 Pamiętam, jak mama mówiła mi, 153 00:12:08,645 --> 00:12:10,897 że każda kobieta, z którą będę, 154 00:12:10,980 --> 00:12:13,691 ulegnie iluzji, że żyjemy w partnerstwie, 155 00:12:13,775 --> 00:12:18,321 ale w rzeczywistości będzie orbitować wokół mnie jak inni ludzie. 156 00:12:20,448 --> 00:12:23,743 Była żoną prezydenta Stanów Zjednoczonych. 157 00:12:23,826 --> 00:12:26,454 Sama jedynie orbitowała wokół kogoś ważnego. 158 00:12:27,497 --> 00:12:30,458 Ale ty nie jesteś tatą, a Carolyn nie jest pierwszą damą. 159 00:12:33,044 --> 00:12:36,714 Umawiałeś się z kobietami, które stawiały cię w centrum wszechświata, 160 00:12:36,798 --> 00:12:39,300 ale z żadną ci nie wyszło. 161 00:12:39,884 --> 00:12:42,595 A potem znalazłeś kogoś, kto nie pozwolił 162 00:12:42,679 --> 00:12:46,307 wcisnąć się w te ramy i dlatego się zakochałeś. 163 00:12:47,850 --> 00:12:51,187 A teraz te cechy, ten ogień, ta samokontrola 164 00:12:51,271 --> 00:12:53,648 już ci nie służą i dlatego narzekasz? 165 00:12:53,731 --> 00:12:56,442 Próbowałem wszystkiego, żeby ją uszczęśliwić. 166 00:12:58,903 --> 00:13:00,697 Jej prośby brzmią absurdalnie, 167 00:13:00,780 --> 00:13:03,408 bo nikt nigdy nie prosił cię o coś takiego. 168 00:13:03,491 --> 00:13:06,077 Przez całe życie ludzie brali od ciebie tyle, 169 00:13:06,160 --> 00:13:09,330 ile im dawałeś, ale ona tego nie robi. 170 00:13:11,291 --> 00:13:13,334 Nie jest kimś, kto by to robił. 171 00:13:19,340 --> 00:13:22,135 Wiem, że twoje życie jest ustalone z góry, 172 00:13:22,218 --> 00:13:25,096 ale masz w sobie siłę, by móc coś zmienić. 173 00:13:28,641 --> 00:13:31,352 Pytanie tylko, czy kochasz ją na tyle, by to zrobić. 174 00:13:51,748 --> 00:13:52,749 Dziękuję. 175 00:13:56,794 --> 00:13:58,337 Dziękuję. 176 00:14:00,423 --> 00:14:01,758 Rozmawiałam z Johnem. 177 00:14:04,802 --> 00:14:06,929 Zadzwonił, by zapytać, co u ciebie. 178 00:14:08,973 --> 00:14:12,060 - Co mu powiedziałaś? - Żeby sam cię zapytał. 179 00:14:16,481 --> 00:14:19,525 Zaproponował, że podrzuci mnie do Vineyard w drodze na ślub Rory. 180 00:14:20,234 --> 00:14:21,569 Żeby ci się podlizać. 181 00:14:23,905 --> 00:14:25,073 Zgodziłaś się? 182 00:14:25,156 --> 00:14:27,909 Nie odmówię podwózki w letni piątek. 183 00:14:31,245 --> 00:14:33,581 Szkoda, że nie widziałaś go dziś rano. 184 00:14:34,248 --> 00:14:37,085 Szedł do pracy, jak gdyby nigdy nic. 185 00:14:37,168 --> 00:14:39,670 A powiedziałaś: Możesz odwołać spotkanie? 186 00:14:39,754 --> 00:14:40,755 Powinniśmy pogadać”? 187 00:14:40,838 --> 00:14:44,342 Nie powinnam musieć tego robić. Nie będę go pouczać. 188 00:14:44,425 --> 00:14:47,762 Najwyraźniej aż tak nie zależało ci na rozmowie. 189 00:14:48,596 --> 00:14:53,226 Przez naszą gównianą relację z ojcem myślisz, że odejście to największa… 190 00:14:53,309 --> 00:14:54,727 - Lauren. - …zdrada, 191 00:14:55,520 --> 00:15:00,483 ale przenosisz na Johna problemy, które nie mają z nim nic wspólnego. 192 00:15:01,776 --> 00:15:04,529 Jeśli chcesz pracować nad tym związkiem, 193 00:15:04,612 --> 00:15:09,033 powinnaś schować dumę do kieszeni. Porzuć potrzebę posiadania racji 194 00:15:09,117 --> 00:15:11,619 i zrób to, co najlepsze dla waszego związku. 195 00:15:13,663 --> 00:15:15,957 Moje życie to jeden wielki kompromis. 196 00:15:17,208 --> 00:15:19,293 Kompromis liczy się, gdy też go chcesz. 197 00:15:19,377 --> 00:15:23,256 Nie można jednocześnie trzymać się przeszłości i walczyć o przyszłość. 198 00:15:27,343 --> 00:15:30,847 - Tutaj. John! - Rozwodzicie się z żoną? 199 00:15:30,930 --> 00:15:33,641 Dziękuję za przybycie. 200 00:15:39,647 --> 00:15:42,316 Moglibyśmy odnowić naszą przysięgę na Times Square, 201 00:15:42,400 --> 00:15:44,944 a prasa nazwałaby to burzliwą sprzeczką. 202 00:15:57,165 --> 00:15:58,207 Carolyn! 203 00:15:58,291 --> 00:16:00,293 Tutaj. 204 00:16:23,316 --> 00:16:24,734 Przepraszam. 205 00:16:24,817 --> 00:16:26,652 Cześć. Pięknie wyglądasz. 206 00:16:26,736 --> 00:16:29,155 - Dziękuję. - Czemu zmieniłaś zdanie? 207 00:16:29,989 --> 00:16:31,991 Wiem, jakie to dla ciebie ważne. 208 00:16:32,074 --> 00:16:33,326 John! 209 00:16:35,369 --> 00:16:37,288 I wiem, że chcę spróbować. 210 00:16:51,302 --> 00:16:53,471 Spójrz na Johna. 211 00:17:47,692 --> 00:17:48,901 Wcześnie przyszedłeś. 212 00:17:48,985 --> 00:17:52,446 Gdybym się spóźnił, a ty byś wyszła, trudno byłoby cię złapać. 213 00:18:04,625 --> 00:18:06,252 Lubisz tę miejscówkę? 214 00:18:06,335 --> 00:18:09,505 Cóż mogę rzec? Uwielbiam laminowane karty dań. 215 00:18:14,969 --> 00:18:17,013 Wiesz, co pamiętam z pierwszej randki? 216 00:18:18,264 --> 00:18:20,057 Że ktoś mi ukradł rower? 217 00:18:21,642 --> 00:18:24,729 To i… 218 00:18:28,232 --> 00:18:31,360 Mówiłeś, że czujesz, jakby nad twoją głową wisiał znak: 219 00:18:31,444 --> 00:18:34,947 „Ciacho oblało”, i to było jedyne, co ludzie w tobie widzą. 220 00:18:35,448 --> 00:18:39,327 Pamiętam, że zapytałem, co jest napisane na twoim, ale nie powiedziałaś. 221 00:18:39,910 --> 00:18:42,955 - Do tej pory. - Chyba nikomu nie powiedziałam. 222 00:18:48,044 --> 00:18:50,212 Może gdybyś wiedział, że jest na nim: 223 00:18:52,381 --> 00:18:55,426 „Ostrożnie, nie taka twarda, na jaką wygląda”, 224 00:18:55,509 --> 00:18:57,011 wszystko byłoby jasne. 225 00:18:58,262 --> 00:19:01,932 Nie byłoby zagadki do rozwiązania ani systemu obronnego do rozbrojenia. 226 00:19:04,852 --> 00:19:06,687 Nie byłoby powodu, by zostać. 227 00:19:08,022 --> 00:19:14,153 Tyle że cię poznałam, zakochałam się w tobie i nie chciałam już tego robić. 228 00:19:17,031 --> 00:19:18,074 Chciałam cię wpuścić. 229 00:19:23,663 --> 00:19:25,790 Uświadomiłeś mi, że jestem kimś, 230 00:19:27,792 --> 00:19:31,545 kto chce być kochany, pielęgnowany, 231 00:19:33,506 --> 00:19:35,466 i potrzebuję opieki… 232 00:19:44,517 --> 00:19:46,268 Skąd wiadomo, że się nie skrzywdzimy? 233 00:19:47,728 --> 00:19:48,896 Nie wiadomo. 234 00:19:50,106 --> 00:19:51,857 Ale wiemy, że chcemy spróbować. 235 00:19:52,566 --> 00:19:56,070 I budować razem wspólne życie jako partnerzy. 236 00:19:56,153 --> 00:19:57,988 A co nam z tego wychodzi? 237 00:19:58,072 --> 00:20:02,410 Nasze małżeństwo nie wytrzyma ciągłej obserwacji. 238 00:20:02,493 --> 00:20:03,828 Wiem. 239 00:20:04,829 --> 00:20:07,248 To oznacza, że muszę na nowo przeanalizować 240 00:20:07,331 --> 00:20:10,418 mój związek z każdym, kto nie jest tobą. 241 00:20:11,627 --> 00:20:13,045 Bo jesteś najważniejsza. 242 00:20:13,129 --> 00:20:15,423 Nie chcę, żebyś musiał wybierać. 243 00:20:16,090 --> 00:20:19,552 Wiem, jesteś obarczony niewyobrażalnymi oczekiwaniami 244 00:20:19,635 --> 00:20:21,846 i nie winię cię za to, że próbujesz je spełnić. 245 00:20:21,929 --> 00:20:22,972 Carolyn. 246 00:20:23,556 --> 00:20:27,393 Jesteś jedyną rzeczą w moim życiu, która jest mi przeznaczona. 247 00:20:29,311 --> 00:20:30,646 Kocham cię. 248 00:20:34,900 --> 00:20:36,152 Ja ciebie też. 249 00:20:43,200 --> 00:20:48,414 Tak sobie myślałem, że jeśli masz ochotę, moglibyśmy pojechać na wycieczkę. 250 00:20:50,416 --> 00:20:52,376 - Dokąd? - Dokąd zechcesz. 251 00:20:53,085 --> 00:20:56,422 Do Paryża. Do Belize. Na Tahiti. 252 00:20:58,758 --> 00:21:00,176 Na jak długo? 253 00:21:00,259 --> 00:21:01,802 Póki nie postanowimy wrócić. 254 00:21:02,470 --> 00:21:04,305 Kiedykolwiek to będzie. 255 00:21:06,182 --> 00:21:08,309 W niedzielę wrócę ze ślubu Rory. 256 00:21:08,392 --> 00:21:09,769 Możemy wyciągnąć mapę 257 00:21:09,852 --> 00:21:12,813 i wybrać najbardziej odludną wyspę, jaką znajdziemy. 258 00:21:14,148 --> 00:21:15,816 Zapomniałam o… 259 00:21:16,400 --> 00:21:19,028 - ślubie Rory. - Nie przejmuj się tym. 260 00:21:19,111 --> 00:21:21,238 - Nawet Caroline nie jedzie. - Chcę jechać. 261 00:21:22,865 --> 00:21:23,908 Tak? 262 00:21:27,203 --> 00:21:28,329 Tak. 263 00:21:31,665 --> 00:21:33,584 Tęsknię wspólnym tańczeniem. 264 00:21:35,878 --> 00:21:37,421 Ja też. 265 00:22:10,079 --> 00:22:12,540 Może będzie jeszcze lepiej, niż za pierwszym razem. 266 00:22:17,378 --> 00:22:18,587 Powinnam już iść. 267 00:22:21,215 --> 00:22:22,800 Muszę znaleźć sukienkę. 268 00:22:29,515 --> 00:22:30,933 Może za bardzo się spieszymy? 269 00:22:31,016 --> 00:22:32,184 To znaczy? 270 00:22:32,268 --> 00:22:34,645 W końcu jest między nami lepiej 271 00:22:34,728 --> 00:22:37,857 i nie wiem, czy narażanie się na wścibskie spojrzenia 272 00:22:37,940 --> 00:22:40,860 podczas wielkiego ślubu Kennedych jest dobrym pomysłem. 273 00:22:40,943 --> 00:22:43,028 To normalne, że się niepokoisz, 274 00:22:43,112 --> 00:22:44,780 ale spędzicie ten weekend 275 00:22:44,864 --> 00:22:47,700 z zupełnie innym nastawieniem niż kiedyś. 276 00:22:47,783 --> 00:22:49,326 Idź na paznokcie. 277 00:22:49,869 --> 00:22:50,995 Zacznij od tego. 278 00:22:51,078 --> 00:22:53,330 - Dobrze. - Krok po kroku. 279 00:22:53,414 --> 00:22:55,791 - Kocham cię. - Dzięki, Laur. Do zobaczenia. 280 00:23:02,548 --> 00:23:05,217 - Hyannis Port. - Cześć. Mówi John Kennedy. 281 00:23:05,301 --> 00:23:07,887 Proszę o standardową prognozę pogody lotu VFR 282 00:23:07,970 --> 00:23:10,931 z hrabstwa Essex do Martha’s Vineyard, odlot około 18.00. 283 00:23:35,456 --> 00:23:37,625 Co dokładnie powiedziała? 284 00:23:37,708 --> 00:23:39,084 Była zdenerwowana. 285 00:23:40,502 --> 00:23:42,087 Myślałem, że to już za nami. 286 00:23:43,547 --> 00:23:45,716 Nie zmienicie się ot tak. 287 00:24:22,044 --> 00:24:24,880 KOCHANKOWIE ZWYCIĘZCY + PRZEGRANI 288 00:24:57,287 --> 00:24:58,872 Posiedzę z nim chwilę. 289 00:24:58,956 --> 00:25:00,207 Dobrze. 290 00:25:05,921 --> 00:25:07,506 Pozwolenie na wejście do kokpitu. 291 00:25:15,931 --> 00:25:19,018 Przepraszam. Kurwa. 292 00:25:38,662 --> 00:25:39,997 Tęskniłem za tobą. 293 00:25:42,541 --> 00:25:44,209 Tak czułam. 294 00:26:56,698 --> 00:26:58,075 Wszystko w porządku? 295 00:26:58,742 --> 00:27:02,329 Tak, powinnaś wracać na miejsce. 296 00:27:09,086 --> 00:27:10,462 Chcę z tobą zostać. 297 00:27:32,568 --> 00:27:34,486 KOORDYNATOR ZAKRĘTU 298 00:27:37,865 --> 00:27:43,287 Spokojnie. Oddychaj, John. 299 00:27:48,333 --> 00:27:49,626 Oddychaj. 300 00:27:51,753 --> 00:27:53,839 16 LIPCA 99 PRÓBA NIEUDANA 301 00:27:55,632 --> 00:27:57,885 PRĘDKOŚĆ PIONOWA 30 METRÓW NA MINUTĘ 302 00:28:22,784 --> 00:28:26,538 Baza Straży Przybrzeżnej Cape Cod. Tu podoficer Rietta. Jak mogę pomóc? 303 00:28:26,622 --> 00:28:28,707 Samolot nie nawiązał łączności z bazą. 304 00:28:28,790 --> 00:28:34,546 - Proszę o jego dane. - Piper Papa-Alfa-32-Rome-301Saratoga. 305 00:28:34,630 --> 00:28:37,758 - Kto jest pilotem? - John F. Kennedy Junior. 306 00:28:38,258 --> 00:28:41,303 Ostatni kontakt przy odlocie z hrabstwa Essex. 307 00:28:43,764 --> 00:28:45,057 Muszę zmienić… 308 00:28:49,728 --> 00:28:51,605 Zostań, ja otworzę. 309 00:28:54,650 --> 00:28:58,403 SZERYF 310 00:28:59,446 --> 00:29:01,740 - Mogę w czymś pomóc? - Przepraszamy za najście. 311 00:29:01,823 --> 00:29:04,117 Jesteśmy z biura szeryfa hrabstwa Custer. 312 00:29:04,201 --> 00:29:07,871 Rodzina próbuje się z państwem skontaktować, ale nie ma tu zasięgu. 313 00:29:07,955 --> 00:29:09,289 O co chodzi? Co się stało? 314 00:29:09,373 --> 00:29:10,499 Chodzi o pani brata. 315 00:29:10,999 --> 00:29:13,001 Zgłoszono zaginięcie jego samolotu. 316 00:29:24,554 --> 00:29:25,764 Halo? 317 00:29:31,103 --> 00:29:33,563 Co? 318 00:29:33,647 --> 00:29:35,565 Może pan powtórzyć? 319 00:29:38,402 --> 00:29:40,737 Zgadza się. Tak to zrozumiałem. 320 00:29:41,488 --> 00:29:44,533 Poczekam, jeśli chcesz sprawdzić. Sytuacja się nie zmieni. 321 00:29:45,158 --> 00:29:47,119 Samolot będzie gotowy za godzinę. 322 00:29:47,202 --> 00:29:49,079 - Dobrze. - Co powiesz dzieciom? 323 00:29:49,162 --> 00:29:50,831 Nie wiem. Musimy wracać do domu. 324 00:29:50,914 --> 00:29:54,418 - Rozmawiałeś z lotniskiem Hyannis? - Nie było połączenia. 325 00:29:54,501 --> 00:29:57,754 - Teddy mówi, że tam też nie wylądowali. - Na pewno wylecieli? 326 00:29:57,838 --> 00:30:00,632 Mamy potwierdzenie z lotniska hrabstwa Essex. 327 00:30:01,842 --> 00:30:03,593 Na pewno jest jakieś wyjaśnienie. 328 00:30:03,677 --> 00:30:06,138 Wiadomość z ostatniej chwili. 329 00:30:06,221 --> 00:30:09,349 Zgłoszono zaginięcie samolotu Johna F. Kennedy’ego Juniora 330 00:30:09,433 --> 00:30:11,643 przy wybrzeżu Massachusetts. 331 00:30:11,727 --> 00:30:14,980 Samolot Piper Saratoga rzekomo zniknął z radaru 332 00:30:15,063 --> 00:30:19,234 podczas lotu z New Jersey do Martha’s Vineyard. 333 00:30:19,317 --> 00:30:21,486 Straż przybrzeżna podkreśla, 334 00:30:21,570 --> 00:30:24,823 że jest to misja poszukiwawczo-ratownicza. 335 00:30:24,906 --> 00:30:25,907 ZAGINIENI 336 00:30:25,991 --> 00:30:29,286 Władze poszukują osób posiadających informacje w tej sprawie. 337 00:30:30,787 --> 00:30:32,080 WIĘCEJ ŁEZ 338 00:30:58,190 --> 00:31:00,692 Senatorze Kennedy, prezydent na linii. 339 00:31:07,365 --> 00:31:08,825 Panie prezydencie. 340 00:31:18,877 --> 00:31:20,128 Rozumiem. 341 00:31:21,630 --> 00:31:26,635 Doceniam pańskie starania. 342 00:31:29,304 --> 00:31:30,931 Dziękuję za telefon. 343 00:31:44,611 --> 00:31:46,780 Proszę, nie mów nic więcej. 344 00:31:48,448 --> 00:31:50,200 Błagam cię. 345 00:31:51,743 --> 00:31:53,745 Nic nie mów. 346 00:31:57,916 --> 00:32:00,043 - Mówią, że… - Nie obchodzi mnie to. 347 00:32:00,127 --> 00:32:02,629 Nie chcę powtórki, rozumiesz? 348 00:32:03,588 --> 00:32:04,798 Nie ma takiej opcji. 349 00:32:13,682 --> 00:32:15,100 Może usiądziesz? 350 00:32:15,183 --> 00:32:17,769 Nie odejdę stąd, Ed. Zostaję tutaj. 351 00:32:17,853 --> 00:32:19,771 Jak tylko stąd wyjdę… 352 00:32:22,649 --> 00:32:24,484 Przed chwilą tu był. 353 00:32:30,282 --> 00:32:32,534 On nie może odejść, Ed. 354 00:32:35,287 --> 00:32:37,873 Nie może odejść! 355 00:32:38,790 --> 00:32:41,543 To nie ma, kurwa, żadnego sensu! Rozumiesz? 356 00:32:41,626 --> 00:32:44,462 To nie ma, kurwa, sensu. 357 00:32:44,546 --> 00:32:46,882 - On nie zginął! - Wiem, skarbie. 358 00:32:46,965 --> 00:32:49,259 Nie zginął! 359 00:32:52,637 --> 00:32:53,805 Skarbie… 360 00:32:56,057 --> 00:32:59,811 - To się nie dzieje. - Kochanie, tak mi przykro. 361 00:33:02,689 --> 00:33:06,067 Nie rób mi tego. Nie dam rady kolejny raz. 362 00:33:09,613 --> 00:33:12,032 Nie dam rady. 363 00:33:45,482 --> 00:33:47,108 Teddy znowu dzwonił. 364 00:33:48,151 --> 00:33:50,987 Musimy omówić sprawy pogrzebowe. 365 00:33:51,071 --> 00:33:53,448 Gdzie ma się odbyć? W Bazylice św. Piotra? 366 00:33:53,531 --> 00:33:56,534 Co mam mu powiedzieć? 367 00:34:00,121 --> 00:34:02,874 Że dam mu znać, gdy podejmę decyzję. 368 00:34:06,044 --> 00:34:08,129 Dzwonili też z New York Timesa. 369 00:34:13,969 --> 00:34:17,305 Całe życie przeżył jako mały chłopiec 370 00:34:21,476 --> 00:34:26,022 pragnący uwolnić się od tragedii, której nie miał prawa pamiętać. 371 00:34:30,819 --> 00:34:33,655 Chciał po prostu być. 372 00:34:38,368 --> 00:34:42,205 Zostanie zapamiętany za to, kim mógł się stać. 373 00:34:54,509 --> 00:34:57,053 Jeśli lecąc opierasz się na nawigacji wizualnej, 374 00:34:57,137 --> 00:34:59,764 polegasz na światłach wybrzeża i horyzoncie, 375 00:34:59,848 --> 00:35:01,725 a nie przyrządach pokładowych, 376 00:35:01,808 --> 00:35:04,978 i nagle znajdujesz się w kompletnej ciemności otoczony mgłą, 377 00:35:05,061 --> 00:35:07,981 gdzie ocean i niebo tworzą razem czarną dziurę, 378 00:35:08,064 --> 00:35:10,734 doświadczasz tak zwanej dezorientacji przestrzennej. 379 00:35:10,817 --> 00:35:12,902 Nie wiesz, gdzie jest góra, 380 00:35:12,986 --> 00:35:15,196 więc korygujesz położenie na podstawie tego, 381 00:35:15,280 --> 00:35:18,533 co mówi ci twój otępiały mózg, a nie rzeczywistość. 382 00:35:18,617 --> 00:35:21,077 Wiedzieli, że spadną? 383 00:35:21,161 --> 00:35:24,247 Wiedzieli, że coś jest nie tak, 384 00:35:24,331 --> 00:35:26,750 ale niekoniecznie. 385 00:35:26,833 --> 00:35:28,710 Rozmawiałem ze specjalistą. 386 00:35:28,793 --> 00:35:32,380 Wyjaśnił mi, że to jak bycie porwanym przez falę. 387 00:35:32,464 --> 00:35:33,465 Woda jest… 388 00:35:43,266 --> 00:35:46,061 Zacznę od moich najszczerszych kondolencji. 389 00:35:46,144 --> 00:35:47,520 Gdzie ona jest? 390 00:35:48,980 --> 00:35:50,565 - Słucham? - Twoja żona. 391 00:35:50,649 --> 00:35:52,901 Miała tu być. Gdzie ona jest? 392 00:35:52,984 --> 00:35:55,820 Chyba uznała, że w świetle tych okoliczności 393 00:35:55,904 --> 00:36:01,242 lepiej będzie, jeśli pomogę w formalnościach dotyczących pochówku. 394 00:36:01,326 --> 00:36:02,911 Naprawdę? 395 00:36:07,916 --> 00:36:11,419 Zapewniam cię, że brała pod uwagę twoje uczucia. 396 00:36:11,503 --> 00:36:16,132 To jakaś wymówka wymyślona przez jej prawników? 397 00:36:16,216 --> 00:36:17,342 Moje uczucia? 398 00:36:17,967 --> 00:36:20,428 Jeśli tak, to powinna ich zwolnić. 399 00:36:20,512 --> 00:36:22,222 Może zaczniemy… 400 00:36:26,101 --> 00:36:30,355 Prezydent Clinton zaproponował, by pochować Johna 401 00:36:30,438 --> 00:36:35,527 obok prezydenta Kennedy’ego i Jackie na Cmentarzu Narodowym w Arlington 402 00:36:35,610 --> 00:36:37,153 przy Wiecznym Płomieniu. 403 00:36:37,237 --> 00:36:41,074 Jeśli chcemy, by Johna i Carolyn pochowano razem, 404 00:36:41,157 --> 00:36:43,660 proponujemy grobowiec rodziny Kennedych 405 00:36:43,743 --> 00:36:47,789 na cmentarzu Holyhood w Brookline, w stanie Massachusetts. 406 00:36:47,872 --> 00:36:51,751 Dlaczego moja córka ma zostać pochowana w stanie, z którym nic ją nie łączy? 407 00:36:51,835 --> 00:36:55,714 Sugerujesz, że mam do wyboru tylko te dwie opcje, 408 00:36:55,797 --> 00:36:58,967 które tak uprzejmie mi przedstawiłeś? 409 00:36:59,050 --> 00:37:00,552 Oczywiście, że nie. 410 00:37:01,469 --> 00:37:05,724 Ale jeśli życzysz sobie, by Carolyn została pochowana z Johnem, 411 00:37:05,807 --> 00:37:08,226 jego rodzina nalega, by złożyć go w grobie 412 00:37:08,309 --> 00:37:10,353 obok krewnych z rodu Kennedych. 413 00:37:10,437 --> 00:37:12,564 „Rodzina nalega”. 414 00:37:13,606 --> 00:37:17,819 Masz tupet, by tu siedzieć i dyktować mi warunki. 415 00:37:17,902 --> 00:37:21,823 To nie tak. Przekazuję tylko wolę rodziny Kennedych. 416 00:37:21,906 --> 00:37:24,200 Jeśli to dla nich tak istotna kwestia, 417 00:37:24,284 --> 00:37:25,952 dlaczego wysłali tu ciebie? 418 00:37:31,499 --> 00:37:34,085 Cokolwiek postanowisz zrobić ze szczątkami Carolyn… 419 00:37:34,169 --> 00:37:36,379 Ciągle powtarzasz jej imię. 420 00:37:37,255 --> 00:37:39,299 Ciągle powtarzasz „Carolyn”. 421 00:37:39,924 --> 00:37:43,553 Może przypomnę, że na pokładzie samolotu, który John rozbił, 422 00:37:43,636 --> 00:37:46,097 była nie jedna, a dwie moje córki. 423 00:38:21,424 --> 00:38:24,552 Tylko dlatego, że nie możemy wrócić do tego, co było, nie znaczy, 424 00:38:24,636 --> 00:38:27,639 że nie możemy mieć tego, czego zawsze chcieliśmy. 425 00:38:27,722 --> 00:38:30,975 Spotkajmy się znowu na początku Kocham, J 426 00:38:52,247 --> 00:38:55,375 Twój mąż musi popracować nad podejściem do pacjenta. 427 00:38:55,458 --> 00:38:58,294 To chyba jakieś nieporozumienie. 428 00:38:58,378 --> 00:39:02,423 Doskonale zrozumiałam to, co powiedział, i w jaki sposób to zrobił. 429 00:39:02,507 --> 00:39:03,842 Cóż… 430 00:39:03,925 --> 00:39:07,262 Chciał skupić na logistyce, 431 00:39:07,345 --> 00:39:09,180 a nie pogarszać sytuację. 432 00:39:09,264 --> 00:39:13,268 Następnym razem proszę wysłać mniej ograniczonego rzecznika. 433 00:39:18,147 --> 00:39:19,524 Może lepiej już pójdę. 434 00:39:19,607 --> 00:39:25,071 Nie skończyłam. Nie zlekceważysz mnie po raz drugi. 435 00:39:29,784 --> 00:39:32,370 Niektóre media twierdzą, że się rozbili, 436 00:39:32,453 --> 00:39:35,540 bo Carolyn była u stylistki paznokci, 437 00:39:36,165 --> 00:39:38,334 a to opóźniło wylot. 438 00:39:39,210 --> 00:39:43,673 Nie przez to, że twój brat był za słabo wyszkolony, by latać w nocy, 439 00:39:43,756 --> 00:39:45,758 ale przez jej wymysły. 440 00:39:45,842 --> 00:39:47,427 Jej próżność. 441 00:39:48,636 --> 00:39:50,680 Zdajesz sobie z tego sprawę? 442 00:39:53,516 --> 00:39:55,143 Przestałam czytać wiadomości. 443 00:39:55,226 --> 00:39:58,479 Cóż, jedyne, co mogę chronić, to ich spuścizna. 444 00:40:00,732 --> 00:40:04,819 Zdjęcia twojego rozpromienionego brata obiegają świat 445 00:40:04,903 --> 00:40:08,281 na okładkach wszystkich gazet i magazynów. 446 00:40:08,364 --> 00:40:11,284 Zdjęcie Carolyn zazwyczaj jest w środku. 447 00:40:11,367 --> 00:40:13,703 Lauren jest tylko notatką na marginesie, 448 00:40:13,786 --> 00:40:19,000 bo nie była sławna, więc jej twarz nie przyciąga uwagi. 449 00:40:22,295 --> 00:40:26,966 Wiara pozwoliła mi nadać sens światu. 450 00:40:28,384 --> 00:40:33,473 Pomogła mi zrozumieć wielkie problemy egzystencjalne. 451 00:40:35,391 --> 00:40:36,935 Ale teraz… 452 00:40:39,354 --> 00:40:44,359 zapanowała ogłuszająca cisza. 453 00:40:47,820 --> 00:40:52,367 Jak można żyć w świecie, który nie ma żadnego sensu? 454 00:40:53,743 --> 00:40:56,120 Jak w ogóle dajesz radę wstawać z łóżka? 455 00:41:00,959 --> 00:41:02,835 Robię to od razu, gdy otworzę oczy. 456 00:41:04,963 --> 00:41:08,800 Sekunda zwłoki i uświadamiam sobie, że świat, w którym się budzę 457 00:41:10,969 --> 00:41:13,262 jest rozdzierająco niekompletny. 458 00:41:23,773 --> 00:41:27,819 W wieku 18 lat mieszkałam w Londynie u przyjaciela rodziny, 459 00:41:27,902 --> 00:41:31,030 który był członkiem parlamentu. 460 00:41:32,615 --> 00:41:34,909 Pewnej nocy pod jego domem wybuchła bomba. 461 00:41:35,994 --> 00:41:38,997 IRA umieściła ładunek pod przednią prawą oponą auta. 462 00:41:39,080 --> 00:41:42,375 Uniknęliśmy wybuchu tylko dlatego, że byliśmy spóźnieni. 463 00:41:46,838 --> 00:41:49,966 Dręczyło mnie to przez wiele lat. 464 00:41:52,719 --> 00:41:55,346 Nie potrafiłam zrozumieć, czemu tyle złych rzeczy 465 00:41:55,430 --> 00:41:57,140 przytrafiło się mojej rodzinie. 466 00:41:57,890 --> 00:42:01,769 Ale z jakiegoś powodu, tego dnia los mnie oszczędził. 467 00:42:02,520 --> 00:42:05,773 Jedyne, co wyniosłam z tego doświadczenia, to to, 468 00:42:07,108 --> 00:42:08,776 że nie ma żadnego powodu, 469 00:42:08,860 --> 00:42:12,405 przez który niektórzy z nas mogą zostać tu nieco dłużej. 470 00:42:17,410 --> 00:42:20,663 Wiemy tylko, że czas nie należy do nas. 471 00:42:23,124 --> 00:42:25,126 Nic nie jest pewne. 472 00:42:32,717 --> 00:42:34,635 Pewnie już to o mnie wiesz, 473 00:42:34,719 --> 00:42:38,139 ale nie dopuszczam do siebie ludzi z łatwością. 474 00:42:39,807 --> 00:42:41,851 Może dlatego, że kwestionuję ich motywy, 475 00:42:41,934 --> 00:42:47,523 a może przez przeświadczenie, że im mniej osób mam wokół siebie, 476 00:42:49,776 --> 00:42:52,779 tym mniej osób będę musiała opłakiwać. 477 00:42:58,910 --> 00:43:01,913 Niestety nie znałam Lauren zbyt dobrze. 478 00:43:04,791 --> 00:43:07,919 Ale wiedziałam, że jest niesamowicie inteligentna, 479 00:43:08,669 --> 00:43:13,132 zabawna, piękna i energiczna. 480 00:43:15,093 --> 00:43:17,261 Za to dobrze poznałam Carolyn. 481 00:43:18,346 --> 00:43:20,556 Wiedziałam, że sobie nie radzi. 482 00:43:22,350 --> 00:43:24,560 Zamiast wyciągnąć do niej rękę… 483 00:43:29,440 --> 00:43:31,901 Będę żałować wszystkiego, czego nie zrobiłam… 484 00:43:33,903 --> 00:43:36,864 i co mogłam zrobić. Do końca mojego życia. 485 00:43:42,161 --> 00:43:47,458 Powiedziała, że nie rozpoznaje osoby, którą się stała. 486 00:43:51,295 --> 00:43:55,341 A teraz ta osoba zostanie zapamiętana na zawsze. 487 00:44:00,179 --> 00:44:04,642 Szkoda, że nie żyła wystarczająco długo, 488 00:44:04,725 --> 00:44:07,979 by być pamiętaną za coś innego. 489 00:44:08,729 --> 00:44:10,439 Za to, kim była. 490 00:44:18,489 --> 00:44:20,324 Słyszałam od ludzi: 491 00:44:21,450 --> 00:44:27,039 „Przykro mi z powodu twojej straty” więcej razy, niż bym tego chciała. 492 00:44:27,123 --> 00:44:31,878 To zawsze brzmiało jak biały szum. Prawie tak samo jak: „Na zdrowie”. 493 00:44:33,379 --> 00:44:35,798 A teraz siedzę tu na przeciwko ciebie… 494 00:44:40,136 --> 00:44:43,097 i jedyne, co chcę powiedzieć, to jak bardzo mi przykro. 495 00:44:46,642 --> 00:44:48,603 Wiem, że to za mało. 496 00:44:49,228 --> 00:44:50,396 Nie. 497 00:44:52,273 --> 00:44:54,066 To nigdy nie będzie wystarczające. 498 00:45:16,547 --> 00:45:20,092 Pamiętam, że kiedyś John powiedział mi, 499 00:45:20,176 --> 00:45:26,432 że chce by go skremowano, a jego prochy rozrzucono na morzu. 500 00:45:28,351 --> 00:45:30,228 Pomyślałam… 501 00:45:31,812 --> 00:45:37,777 że moglibyśmy rozsypać prochy Johna, Carolyn i Lauren. 502 00:45:39,820 --> 00:45:41,405 Jako jedność. 503 00:46:10,393 --> 00:46:14,522 na zawsze w naszych sercach Jan 3,16 504 00:46:30,288 --> 00:46:33,457 NUMER SPECJALNY JOHN FITZGERALD KENNEDY JR. 505 00:47:00,818 --> 00:47:01,819 TRAGEDIA OJCIEC I SYN 506 00:47:01,902 --> 00:47:05,406 KU PAMIĘCI JOHNA, CAROLYN I LAUREN 507 00:47:05,489 --> 00:47:08,451 SPOCZYWAJ W POKOJU PORZĄDNY OBYWATELU 508 00:47:14,957 --> 00:47:16,751 Samochody już czekają. 509 00:47:16,834 --> 00:47:18,502 Dobrze, dziękuję. 510 00:47:27,345 --> 00:47:31,891 Nie zapytam, jak się trzymasz. Zawsze uważałam to pytanie za głupie. 511 00:47:35,978 --> 00:47:37,688 Wiedziałam, że odszedł. 512 00:47:40,733 --> 00:47:46,072 Jak tylko usłyszałam to walenie do drzwi, coś się we mnie zmieniło. 513 00:47:47,323 --> 00:47:52,119 Poczułam obezwładniający lęk. 514 00:47:54,789 --> 00:47:58,709 Czułam to samo, gdy dostałam telefon o samolocie moich rodziców. 515 00:47:58,793 --> 00:48:03,297 Miałam 27 lat. Byłam matką czwórki dzieci, w tym noworodka. 516 00:48:04,882 --> 00:48:08,677 Pamiętam, jak w naszym domu w Hyannis zadzwonił telefon. 517 00:48:08,761 --> 00:48:11,347 Z jakiegoś powodu nie odebrałam. 518 00:48:11,430 --> 00:48:14,558 Potem zadzwonił znowu. I tak w kółko. 519 00:48:15,142 --> 00:48:18,020 Chyba nie zdawałam sobie sprawy, jaka byłaś wtedy młoda. 520 00:48:18,104 --> 00:48:20,856 Ja chyba też nie. 521 00:48:25,903 --> 00:48:31,867 Może i nie płynie we mnie krew Kennedych, ale jesteśmy do siebie podobne. 522 00:48:31,951 --> 00:48:36,414 Nasza stanowczość i niezależność napawa nas dumą. 523 00:48:37,123 --> 00:48:40,126 Dlatego gardzimy litością pod jakąkolwiek postacią. 524 00:48:41,252 --> 00:48:44,839 Przeżycie straty to pierwszy krok. 525 00:48:44,922 --> 00:48:47,967 Musimy jeszcze zadbać o to, by nas nie zdefiniowała. 526 00:48:48,050 --> 00:48:49,718 To wyczerpujące. 527 00:48:52,179 --> 00:48:55,266 Nie wyobrażam sobie życia, w którym bym tego nie czuła. 528 00:48:55,933 --> 00:48:59,228 Ból nigdy nie znika. 529 00:49:00,020 --> 00:49:03,649 Ale twoje podejście do bólu się zmienia. 530 00:49:03,732 --> 00:49:07,069 W końcu zdajesz sobie sprawę, że możesz coś z nim zrobić. 531 00:49:07,153 --> 00:49:09,238 Bo czujesz, że nie masz wyboru. 532 00:49:09,321 --> 00:49:13,325 Nie, bo kiedy go nie miałam, wiedziałam, że dam sobie radę. 533 00:49:16,537 --> 00:49:19,915 Rozumiem potrzebę wycofania się. 534 00:49:21,167 --> 00:49:25,588 Ucieczki od wścibskich oczu i zatroskanych szeptów. 535 00:49:26,255 --> 00:49:28,799 Prywatność nie zawsze zapewnia spokój. 536 00:49:28,883 --> 00:49:32,219 Gdyby tak było, dawno bym zniknęła. 537 00:49:33,554 --> 00:49:37,057 Jesteśmy kobietami z rodziny Kennedych i wciąż się trzymamy. 538 00:49:37,683 --> 00:49:39,643 To nie może pójść na marne. 539 00:50:52,341 --> 00:50:54,760 „Śmierć to nic takiego. 540 00:50:55,553 --> 00:50:57,096 Nie liczy się. 541 00:50:58,013 --> 00:51:00,558 Wymknąłem się tylko do sąsiedniego pokoju. 542 00:51:01,225 --> 00:51:03,602 Nic się nie stało. 543 00:51:05,771 --> 00:51:08,983 Wszystko jest takie, jak było. 544 00:51:09,066 --> 00:51:11,777 Ja to ja, a ty to ty. 545 00:51:11,860 --> 00:51:15,030 Dawne życie, które tak czule razem prowadziliśmy 546 00:51:15,114 --> 00:51:17,658 jest nietknięte, niezmienione. 547 00:51:17,741 --> 00:51:22,371 Wciąż jesteśmy tym, kim dla siebie byliśmy. 548 00:51:22,454 --> 00:51:26,000 Nazywaj mnie tak samo, jak wcześniej. 549 00:51:26,083 --> 00:51:30,462 Mów do mnie z taką lekkością, jak zawsze. 550 00:51:31,297 --> 00:51:34,550 Nie zmieniaj tonu głosu. 551 00:51:36,385 --> 00:51:40,431 Nie okazuj smutku ani żalu. 552 00:51:42,808 --> 00:51:47,521 Życie jest tym, czym miało być. 553 00:51:48,981 --> 00:51:51,191 Jest takie samo, jak zawsze”. 554 00:51:56,947 --> 00:52:00,242 „Nie płacz nad moim grobem. 555 00:52:03,495 --> 00:52:04,830 Nie ma mnie w nim. 556 00:52:04,913 --> 00:52:06,081 Nie śpię. 557 00:52:17,092 --> 00:52:19,970 Jestem w tysiącu wiatrów, które wieją. 558 00:52:20,929 --> 00:52:24,266 Jestem diamentami błyskającymi w śniegu. 559 00:52:48,957 --> 00:52:52,586 Jestem słońcem na dojrzewających ziarnach. 560 00:52:53,629 --> 00:52:56,215 Jestem delikatnym jesiennym deszczem. 561 00:52:59,802 --> 00:53:02,388 Gdy budzisz się o poranku, 562 00:53:05,307 --> 00:53:08,102 to ja jestem rześkim podmuchem. 563 00:53:13,190 --> 00:53:16,151 Wśród cichych ptaków lecących kluczem, 564 00:53:18,237 --> 00:53:21,407 to ja jestem dniem górującym nad nocą. 565 00:53:40,801 --> 00:53:45,848 Nie płacz nad moim grobem. 566 00:53:47,474 --> 00:53:49,184 Nie ma w nim. 567 00:53:49,268 --> 00:53:50,978 Nie umarłem”. 568 00:54:19,757 --> 00:54:22,176 Na podstawie książki Elizabeth Beller 569 00:55:51,265 --> 00:55:53,267 Napisy: Julia Antoniewicz