1 00:00:06,006 --> 00:00:09,927 Ta historia łączy prawdę z fikcją. Inspirowana jest prawdziwymi zdarzeniami. 2 00:00:23,941 --> 00:00:25,108 Dziwnie się tu wraca. 3 00:00:26,860 --> 00:00:30,155 Bardzo chętnie zostałabym na łodzi i opłynęła nią świat. 4 00:00:30,239 --> 00:00:33,492 Tak? Nie masz mnie już dość po tych dwóch tygodniach? 5 00:00:34,535 --> 00:00:36,954 Fakt. To, że zrobiliśmy sobie pasujące tatuaże 6 00:00:37,037 --> 00:00:39,289 to znak, że potrzebuję więcej przestrzeni. 7 00:00:45,087 --> 00:00:46,088 Chwileczkę. 8 00:00:47,047 --> 00:00:49,049 Nie powinienem przenieść cię przez próg? 9 00:00:49,132 --> 00:00:50,133 Co? 10 00:00:50,842 --> 00:00:52,511 Pan młody musi to zrobić, 11 00:00:52,594 --> 00:00:54,429 bo inaczej będzie nieszczęście. 12 00:00:54,513 --> 00:00:56,014 Nie mamy progów. 13 00:00:56,598 --> 00:00:57,599 Cholera. 14 00:00:58,225 --> 00:01:00,102 Mógłbyś wynieść mnie z windy. 15 00:01:01,019 --> 00:01:02,229 Jesteś moją żoną. 16 00:01:05,857 --> 00:01:08,402 - Jestem. - Nie mogę przestać tego mówić. 17 00:01:08,485 --> 00:01:09,695 To nie przestawaj. 18 00:01:09,778 --> 00:01:10,779 Dobrze. 19 00:01:16,368 --> 00:01:17,369 Panie Kennedy. 20 00:01:17,452 --> 00:01:18,579 Słucham? 21 00:01:22,541 --> 00:01:23,667 Co robimy? 22 00:01:24,543 --> 00:01:27,087 Wprowadzę cię, a później wrócę po bagaże. 23 00:01:27,170 --> 00:01:28,171 Dobrze. 24 00:01:38,015 --> 00:01:39,641 Zróbcie przejście, ludzie. 25 00:02:05,834 --> 00:02:10,630 Oprah, Barbara Walters, The Today Show. 26 00:02:10,714 --> 00:02:13,216 Dosłownie wszyscy chcą zrobić z tobą wywiad. 27 00:02:13,925 --> 00:02:16,053 I kto tu jest królową balu, co? 28 00:02:16,887 --> 00:02:20,807 Więcej rozgłosu. Dokładnie tego teraz potrzebujemy. 29 00:02:20,891 --> 00:02:23,894 Jak mamy dostać się do samochodu? 30 00:02:23,977 --> 00:02:28,190 Czekają, żeby zrobić nam pierwsze zdjęcia jako mężowi i żonie. 31 00:02:29,566 --> 00:02:32,486 Przecież opublikowaliśmy już to, na którym całujesz moją rękę. 32 00:02:33,111 --> 00:02:34,696 Przyrzekam ci, 33 00:02:34,780 --> 00:02:38,492 że sobie pójdą, jeśli tam zejdziemy i damy sobie zrobić zdjęcie. 34 00:02:39,034 --> 00:02:42,162 A później zjemy miły i długi brunch. 35 00:02:43,205 --> 00:02:45,332 Brzmi, jakbyśmy mieli pozować do portretu. 36 00:02:45,415 --> 00:02:47,709 Zapomniałeś już, co działo się wczoraj? 37 00:02:47,793 --> 00:02:49,753 To może najpierw pójdę z nimi pogadać? 38 00:02:50,671 --> 00:02:52,255 I co im powiesz? 39 00:02:52,339 --> 00:02:54,800 Żeby zrobili zdjęcia, a później spadali. 40 00:02:56,343 --> 00:02:58,970 I dali nam święty spokój. 41 00:03:00,555 --> 00:03:01,598 Taki pojednawczy gest. 42 00:03:02,140 --> 00:03:05,227 Może spróbujesz też z nimi pośpiewać? 43 00:03:06,103 --> 00:03:07,396 Spróbujcie harmonizować. 44 00:03:07,938 --> 00:03:09,481 Nie mam słuchu muzycznego. 45 00:03:11,608 --> 00:03:13,485 Mogłeś powiedzieć przed ślubem. 46 00:03:14,986 --> 00:03:16,488 Zaufaj mi. 47 00:03:20,701 --> 00:03:21,702 Ufam. 48 00:03:22,619 --> 00:03:23,620 To dobrze. 49 00:03:30,502 --> 00:03:32,379 Dzień dobry wszystkim. 50 00:03:33,422 --> 00:03:37,050 Proszę o chwilę uwagi. Za moment wyjdzie stąd moja żona. 51 00:03:37,759 --> 00:03:42,097 Jak wiecie, małżeństwo wymaga dostosowania się do różnych zmian. 52 00:03:42,180 --> 00:03:47,561 Dla niej jest to wyjątkowo uciążliwe, bo dopiero co stała się osobą publiczną. 53 00:03:47,644 --> 00:03:52,190 Byłbym wam bardzo wdzięczny, gdybyście uszanowali jej prywatność 54 00:03:52,274 --> 00:03:56,736 i dali jej trochę przestrzeni w celu adaptacji do nowych warunków. 55 00:03:56,820 --> 00:03:58,447 - Dziękuję. - John, a co… 56 00:04:08,373 --> 00:04:09,875 - Jak poszło? - Świetnie. 57 00:04:10,375 --> 00:04:11,376 Pokochają cię. 58 00:04:11,960 --> 00:04:14,713 Już cię kochają. Kto by się oparł? 59 00:04:17,466 --> 00:04:18,467 Jestem przy tobie. 60 00:04:36,151 --> 00:04:37,486 Jak miesiąc miodowy? 61 00:04:37,569 --> 00:04:39,112 Świetnie. Szczerze polecam. 62 00:04:39,196 --> 00:04:41,448 Jak ci się podoba małżeństwo, Carolyn? 63 00:04:41,531 --> 00:04:43,533 Mały Johnuś jest już w drodze? 64 00:04:43,617 --> 00:04:45,285 Lekkie pytanie na przełamanie lodów? 65 00:04:45,368 --> 00:04:47,829 Bukmacherzy stawiają na chłopca. 66 00:04:47,913 --> 00:04:50,207 W twojej rodzinie są bliźnięta, prawda? 67 00:04:53,168 --> 00:04:54,836 Dziękuję. Trzymajcie się. 68 00:05:10,435 --> 00:05:12,020 Złaź z wozu. 69 00:05:14,356 --> 00:05:15,941 …otwórz okno. 70 00:05:24,825 --> 00:05:26,868 Dajcie spokój. Prosiłem was o coś. 71 00:05:30,080 --> 00:05:31,790 Chyba nigdzie się nie wybierają. 72 00:05:45,220 --> 00:05:49,224 JOHN F. KENNEDY JR. I CAROLYN BESSETTE 73 00:05:51,768 --> 00:05:55,313 PAŃSTWO KENNEDY 74 00:05:55,397 --> 00:05:56,982 Co dali nam Ed i Caroline? 75 00:05:57,858 --> 00:06:01,945 Przecudowną perłową poduszkę z naszymi monogramami. 76 00:06:02,904 --> 00:06:05,824 Przygotowałam listę stylistów, o którą prosiłeś. 77 00:06:05,907 --> 00:06:07,868 Super. Kiedy ich poznamy? 78 00:06:09,202 --> 00:06:10,412 My? 79 00:06:10,495 --> 00:06:13,415 Zdajesz sobie sprawę, że tu nie pracuję, prawda? 80 00:06:13,498 --> 00:06:15,584 Mogę ci załatwić biuro od ręki. 81 00:06:15,667 --> 00:06:18,503 Mam nadzieję, że to samo powie dziś Ralph Lauren. 82 00:06:20,046 --> 00:06:21,339 Jakie masz przeczucia? 83 00:06:21,423 --> 00:06:23,508 Chyba dobre. 84 00:06:25,176 --> 00:06:28,346 Nie byłam na rozmowie o pracę od czasu Calvina Kleina. 85 00:06:28,430 --> 00:06:31,850 Ralph Lauren zadzwonił osobiście, więc chyba masz duże szanse. 86 00:06:31,933 --> 00:06:33,727 Właśnie to mnie niepokoi. 87 00:06:35,020 --> 00:06:38,106 Chcę, żeby decydowały o tym moje kompetencje, a nie… 88 00:06:38,189 --> 00:06:39,983 Bycie najsłynniejszą kobietą Ameryki? 89 00:06:42,235 --> 00:06:43,445 Jestem z ciebie dumny. 90 00:06:44,487 --> 00:06:45,989 Jeszcze nie dostałam tej fuchy. 91 00:06:46,072 --> 00:06:49,910 Jestem gotów na życie utrzymanka, więc tego nie spieprz. 92 00:06:51,828 --> 00:06:54,497 Berman przesunął spotkanie z Allison Menno na 18.00. 93 00:06:54,581 --> 00:06:56,625 Dobrze. Dzięki. 94 00:06:57,751 --> 00:06:59,961 Muszę lecieć. Życz mi szczęścia. 95 00:07:00,045 --> 00:07:01,296 Dasz radę bez tego. 96 00:07:04,049 --> 00:07:08,720 Pamiętaj, że w tym tygodniu zabieramy Rosemarie na urodziny. 97 00:07:09,804 --> 00:07:12,140 Nie zapomniałem ani o tym, że z nią wychodzimy, 98 00:07:12,223 --> 00:07:13,600 ani o tym, że ma urodziny. 99 00:07:15,935 --> 00:07:16,936 Powodzenia. 100 00:07:19,397 --> 00:07:21,483 - Kocham cię. - Ja ciebie też. Pa. 101 00:07:25,445 --> 00:07:27,864 Bardzo się cieszymy, że tu jesteś. 102 00:07:27,947 --> 00:07:31,368 Od dawna rozmawialiśmy o tym, jak wspaniałym nabytkiem 103 00:07:31,451 --> 00:07:35,372 - byłabyś dla naszego zespołu. - I to zanim odeszłaś od Calvina Kleina. 104 00:07:35,455 --> 00:07:38,833 To kluczowy moment dla firmy. Przygotowania do wejścia na giełdę. 105 00:07:38,917 --> 00:07:44,089 Bardzo się cieszę, że będę mogła w tym pomóc. Dziękuję. 106 00:07:54,891 --> 00:07:57,143 Tak mi przykro. Nie… 107 00:07:58,770 --> 00:07:59,771 Nie miałam pojęcia. 108 00:08:02,565 --> 00:08:03,566 Nie pomyślałam. 109 00:08:13,910 --> 00:08:17,914 Opinie klientów wykazują, że brakuje nam konkretnej tożsamości. 110 00:08:17,997 --> 00:08:22,210 Za mało intelektualnie dla bogaczy, za mało szokująco dla fanów tabloidów. 111 00:08:22,293 --> 00:08:25,130 Wiem, że słabnące zainteresowanie to nic dobrego, 112 00:08:25,213 --> 00:08:29,926 ale teraz wszyscy o tobie mówią ze względu na twój ślub. 113 00:08:30,009 --> 00:08:32,512 Twoja żona wzbudza ogromną sensację. 114 00:08:33,221 --> 00:08:35,890 Michael mówił, że raczej nie chcielibyście 115 00:08:35,974 --> 00:08:38,935 razem zapozować na okładkę, ale z PR-owego punktu widzenia 116 00:08:39,018 --> 00:08:40,854 rozjebalibyśmy system. 117 00:08:40,937 --> 00:08:42,063 A według Page Six 118 00:08:42,147 --> 00:08:45,483 już zaproponowano jej okładki w Vogue’u i Harper’s Bazaar. 119 00:08:45,567 --> 00:08:47,027 Tak, ale obie odrzuciła. 120 00:08:48,278 --> 00:08:50,113 Żeby była jasność, nie chcecie, 121 00:08:50,196 --> 00:08:53,199 żeby Carolyn miała wpływ na czasopismo, ale na okładkę się nada? 122 00:08:53,283 --> 00:08:56,536 Tak, bo to zaprzeczy narracji, że idziemy na dno. 123 00:08:56,619 --> 00:08:58,038 Chodzi mi o to, 124 00:08:58,121 --> 00:09:02,167 że codziennie koczuje pod waszym domem wielki tłum paparazzi. 125 00:09:02,250 --> 00:09:04,669 Mógłbyś wykorzystać to na swoją korzyść. 126 00:09:04,753 --> 00:09:07,338 Mój związek nie stanowi tutaj rozwiązania. 127 00:09:07,422 --> 00:09:09,549 Carolyn naprawdę stara się 128 00:09:09,632 --> 00:09:12,635 nie ściągać na siebie uwagi, a ja chcę to uszanować. 129 00:09:12,719 --> 00:09:14,679 Więc to nie wchodzi w grę. 130 00:09:19,017 --> 00:09:20,852 A co z tematem George’a w telewizji? 131 00:09:20,935 --> 00:09:24,064 Zgodziłem się, że mogę nagrywać wstęp do każdego odcinka, 132 00:09:24,147 --> 00:09:25,356 ale nie mamy prowadzącego. 133 00:09:25,440 --> 00:09:28,735 Szczerze mówiąc, nie rozumiem, czemu zgodziłeś się być narratorem 134 00:09:28,818 --> 00:09:31,112 dokumentu Eda dla HBO, ale dla swojego programu… 135 00:09:31,196 --> 00:09:32,447 Zaraz, co? 136 00:09:34,491 --> 00:09:39,204 Richard Plepler z HBO powiedział mi, że jesteś narratorem filmu o twoim ojcu, 137 00:09:39,287 --> 00:09:40,830 którego Ed jest producentem. 138 00:09:41,372 --> 00:09:43,291 Pierwsze słyszę. 139 00:09:45,210 --> 00:09:47,504 Do dupy jest żyć w niewiedzy, co? 140 00:09:51,382 --> 00:09:54,010 Poszedłem do lobby, a tam jakiś paparazzo 141 00:09:54,094 --> 00:09:58,306 próbuje przekupić recepcjonistę. Macha mu przed twarzą gotówką. 142 00:09:58,389 --> 00:10:00,600 A byliśmy w Turcji niecałe 12 godzin. 143 00:10:00,683 --> 00:10:05,855 Przynajmniej wiemy, że jesteście równie popularni na Bliskim Wschodzie. 144 00:10:05,939 --> 00:10:07,065 Co na to Carolyn? 145 00:10:07,148 --> 00:10:08,483 Nie mówiłem jej o tym. 146 00:10:09,776 --> 00:10:12,487 Nie chciałem z miejsca zepsuć nam wyjazdu. 147 00:10:12,570 --> 00:10:13,780 Nie oceniam. 148 00:10:14,948 --> 00:10:19,285 Remik. Wygrałem czwarty raz z rzędu. 149 00:10:19,369 --> 00:10:20,453 Zaczynam się martwić. 150 00:10:22,789 --> 00:10:24,040 Wszystko gra? 151 00:10:24,999 --> 00:10:26,000 Tak. 152 00:10:34,676 --> 00:10:36,427 Nie chcę robić z igły wideł. 153 00:10:37,929 --> 00:10:40,390 Miałem ostatnio prześwietlenie. 154 00:10:41,307 --> 00:10:44,227 Znaleźli jakieś guzki. 155 00:10:46,646 --> 00:10:47,647 Rozumiem. 156 00:10:49,524 --> 00:10:53,069 Co to dokładnie znaczy? 157 00:10:53,153 --> 00:10:54,487 No, jest średnio. 158 00:10:56,322 --> 00:10:58,074 To znaczy, że rak wrócił. 159 00:10:59,909 --> 00:11:04,205 Najwyraźniej przerzucił mi się z jaj na płuca. 160 00:11:04,789 --> 00:11:08,042 Przecież trzy miesiące temu badania nic nie wykazały. 161 00:11:08,126 --> 00:11:10,753 Trzy miesiące wcześniej też nie. I rok temu też. 162 00:11:13,173 --> 00:11:17,427 Lekarz jest pewien, że da się je wyciąć. 163 00:11:17,510 --> 00:11:18,553 Zresztą go znasz. 164 00:11:18,636 --> 00:11:22,265 Traktuje pacjentów bez ogródek, więc… 165 00:11:22,348 --> 00:11:24,684 Musisz się leczyć w NCI. 166 00:11:25,894 --> 00:11:29,147 Znam dyrektora, doktora Klausnera. Zadzwonię do niego. 167 00:11:30,523 --> 00:11:32,942 Może zadzwoń od razu do ministra zdrowia? 168 00:11:33,818 --> 00:11:39,490 Posłuchaj, doceniam twoją troskę, ale możemy po prostu odsapnąć? 169 00:11:39,574 --> 00:11:42,076 Mam ochotę na porządnego drinka. 170 00:11:45,413 --> 00:11:46,706 Dobrze. 171 00:11:48,416 --> 00:11:49,876 Ty stawiasz. 172 00:11:51,377 --> 00:11:52,795 Skoczę po portfel. 173 00:12:09,187 --> 00:12:10,188 Idziesz? 174 00:12:10,980 --> 00:12:13,107 Tak, daj mi chwilkę. 175 00:12:28,456 --> 00:12:31,042 Nie wiem, skąd wiedzieli, że tam jestem. 176 00:12:32,877 --> 00:12:35,296 Nie pomyślałam, że mogą mnie śledzić. 177 00:12:35,380 --> 00:12:37,131 Ktoś musiał cię zauważyć. 178 00:12:37,757 --> 00:12:39,217 Jak to załatwiłaś? 179 00:12:39,300 --> 00:12:40,593 Przeprosiłam. 180 00:12:41,469 --> 00:12:45,223 Powiedziałam, że to oczywiste, jakim byłabym ciężarem dla firmy. 181 00:12:45,723 --> 00:12:46,891 Przykro mi, skarbie. 182 00:12:47,684 --> 00:12:49,352 - Zadzwonić do Ralpha? - Nie. 183 00:12:49,435 --> 00:12:50,728 - To też moja wina. - Nie. 184 00:12:50,812 --> 00:12:52,814 Zapomnijmy o tym. 185 00:13:00,154 --> 00:13:01,823 Wiesz już, co powiesz Edowi? 186 00:13:01,906 --> 00:13:06,035 Tak. Przestań wykorzystywać moje nazwisko do swoich zjebanych interesów. 187 00:13:06,119 --> 00:13:07,453 I mojego ojca też. 188 00:13:07,537 --> 00:13:10,873 Masz prawo być zły, ale organizują to przyjęcie dla nas. 189 00:13:10,957 --> 00:13:12,917 Wcale o to nie prosiliśmy. 190 00:13:22,135 --> 00:13:24,137 To mogłaś być ty. 191 00:13:43,364 --> 00:13:45,033 Dajcie nam przejść. 192 00:13:52,081 --> 00:13:53,458 - John. - Carrie! 193 00:13:55,668 --> 00:13:56,669 Carolyn! 194 00:13:57,336 --> 00:13:58,504 Nic nie widzę. 195 00:13:59,672 --> 00:14:00,673 Carolyn. 196 00:14:01,424 --> 00:14:02,508 Dawaj, księżniczko. 197 00:14:03,634 --> 00:14:05,386 Cofnąć się. Zróbcie miejsce! 198 00:14:06,220 --> 00:14:08,222 Zapozuj dla nas ładnie! 199 00:14:08,306 --> 00:14:09,515 Wynocha stąd! 200 00:14:11,225 --> 00:14:12,977 - Wynoście się stąd. - Jesteś cała? 201 00:14:13,061 --> 00:14:14,729 - Tak. - Na pewno? 202 00:14:14,812 --> 00:14:16,939 - Spadać. - Jest późno. Chodźmy. 203 00:14:19,817 --> 00:14:22,445 Nie wiem, w czym problem. To tylko początkowy… 204 00:14:22,528 --> 00:14:24,989 Powołałeś się na mnie w temacie mojego ojca 205 00:14:25,073 --> 00:14:26,199 bez rozmowy ze mną. 206 00:14:26,282 --> 00:14:30,119 Nie mówiłem, że się zgodziłeś. Zasugerowałem tylko, by włączyć cię… 207 00:14:30,203 --> 00:14:33,748 Jeśli w ten sposób chcesz wykorzystywać dziedzictwo ojca, to śmiało. 208 00:14:34,373 --> 00:14:35,666 Ale mnie w to nie mieszaj. 209 00:14:37,293 --> 00:14:38,294 A to coś innego? 210 00:14:38,377 --> 00:14:39,545 Sto Lat, Prezydencie 211 00:14:39,629 --> 00:14:40,880 To zwykły żart. 212 00:14:40,963 --> 00:14:44,092 Wszyscy inni mogą się pośmiać z naszej rodziny, a my nie? 213 00:14:44,175 --> 00:14:45,718 To nie było śmieszne, John. 214 00:14:45,802 --> 00:14:48,346 Prędzej żenujące i bez wyczucia. 215 00:14:48,429 --> 00:14:51,349 Od kiedy tak ci zależy na ochronie naszego dziedzictwa? 216 00:14:51,432 --> 00:14:55,603 Odkąd zacząłeś przebierać celebrytki za rzekomą kochankę naszego ojca. 217 00:14:56,312 --> 00:14:58,689 Jesteście aż tak zdesperowani, 218 00:14:58,773 --> 00:15:01,776 że musicie się uciekać do tanich chwytów pod publiczkę? 219 00:15:01,859 --> 00:15:03,694 Twój mąż chyba nie ma nic przeciwko, 220 00:15:03,778 --> 00:15:06,948 skoro wykorzystuje mnie do kręcenia dokumentu o naszym ojcu. 221 00:15:07,031 --> 00:15:10,618 Po pierwsze, przyklepali ten film, zanim o tobie wspomniałem. 222 00:15:10,701 --> 00:15:13,121 A po drugie, Caroline bardziej zraniło to, 223 00:15:13,204 --> 00:15:14,622 że jej nie uprzedziłeś… 224 00:15:14,705 --> 00:15:17,375 - Idź się przejść, Ed. - Nie mów tak do niego. 225 00:15:17,458 --> 00:15:18,584 Nic nie szkodzi. 226 00:15:19,210 --> 00:15:22,880 Boże, nie mogę zrozumieć tego, że bez przerwy zawodzisz o tym, 227 00:15:22,964 --> 00:15:25,967 jak bardzo chcesz, by czasopismo było od ciebie niezależne, 228 00:15:26,050 --> 00:15:28,928 a później i tak wszystko sprowadzasz do siebie. 229 00:15:29,011 --> 00:15:31,681 Gdybyś kiedyś sama spróbowała coś zrobić… 230 00:15:31,764 --> 00:15:34,725 Napisałam dwie książki. Jedną o zaletach prywatności. 231 00:15:34,809 --> 00:15:36,644 Powinieneś ją przejrzeć. 232 00:15:38,020 --> 00:15:40,439 Gdybym wiedział, że nie chcesz brać w tym udziału, 233 00:15:40,523 --> 00:15:42,316 - to nie… - Nikt nie weźmie. 234 00:15:43,317 --> 00:15:44,443 Skasowałem go. 235 00:15:50,408 --> 00:15:51,951 Jesteś nienormalny. 236 00:15:58,082 --> 00:16:00,585 Masz szczęście, że mamy dzisiaj nie ma. 237 00:16:00,668 --> 00:16:02,962 A co, planowała kolejny toast? 238 00:16:03,796 --> 00:16:05,298 Mówiłaś jej o rozmowie o pracę? 239 00:16:05,923 --> 00:16:08,634 Nie. Wie tylko, że ją miałam. 240 00:16:10,636 --> 00:16:12,555 Jak to mogło wycieknąć do prasy? 241 00:16:13,097 --> 00:16:14,223 Nie wiem. 242 00:16:18,060 --> 00:16:20,062 Myślisz, że to ktoś, komu o tym mówiłam? 243 00:16:20,146 --> 00:16:22,315 Boże, oby nie. 244 00:16:22,398 --> 00:16:24,650 Ukrywanie przed mamą takich rzeczy nie ma sensu. 245 00:16:24,734 --> 00:16:26,903 Bo i tak przeczyta o tym w gazetach. 246 00:16:27,528 --> 00:16:30,948 Powiedziała mi, że nie czyta artykułów, w których o mnie piszą. 247 00:16:31,032 --> 00:16:34,243 No to do końca życia zostanie jej tylko The Economist. 248 00:16:37,413 --> 00:16:41,709 Próbuję uniknąć jej: „a nie mówiłam?” tak długo, jak tylko się da. 249 00:16:41,792 --> 00:16:46,214 A nie miała racji? Co tutaj się w ogóle odpierdala? 250 00:16:46,297 --> 00:16:47,465 Nie wiem. 251 00:16:47,548 --> 00:16:48,549 To znaczy… 252 00:16:49,467 --> 00:16:52,303 Wiedziałam, że po powrocie będzie szaleństwo. 253 00:16:52,386 --> 00:16:55,973 - Nie jestem głupia, ale… - To potworne. 254 00:16:57,433 --> 00:17:00,061 Jeszcze zanim się pobraliśmy, 255 00:17:01,103 --> 00:17:03,606 czasami pod restauracjami czaili się fotografowie. 256 00:17:03,689 --> 00:17:07,068 Robili fotkę i szli do domu, a teraz… 257 00:17:07,151 --> 00:17:09,946 Nie chcą wracać do domu. 258 00:17:11,614 --> 00:17:15,952 Śpią w namiotach na chodniku i chyba rozmnażają się nocami. 259 00:17:16,035 --> 00:17:19,872 Trzeba przyznać, że gadka Johna o miesiącu miodowym nie trafiła do ludzi. 260 00:17:19,956 --> 00:17:23,251 Fakt. Trzeba było się lepiej przygotować. 261 00:17:23,334 --> 00:17:27,088 Poradziłabym mu nie mówić, że nie jestem już osobą prywatną. 262 00:17:27,171 --> 00:17:32,134 To trochę dziwaczne, że walczył tylko o twoją prywatność. 263 00:17:32,218 --> 00:17:34,720 Jakby jemu to odpowiadało. 264 00:17:34,804 --> 00:17:36,931 „Proszę, nie krzywdźcie mojej kruchej żony”. 265 00:17:37,014 --> 00:17:40,518 To może sama spróbuj ogarnąć setki reporterów. 266 00:17:41,269 --> 00:17:42,270 Muszę się napić. 267 00:17:43,187 --> 00:17:45,439 Dobrze, ale chyba mają płatny bar. 268 00:17:49,902 --> 00:17:52,863 Wiesz już, jakim organizacjom charytatywnym użyczysz nazwiska? 269 00:17:52,947 --> 00:17:54,532 Użyczę nazwiska? 270 00:17:54,615 --> 00:17:57,743 Jackie była zapalczywą obrończynią środowiska. 271 00:17:57,827 --> 00:18:00,788 W pojedynkę uratowała Grand Central Terminal. 272 00:18:00,871 --> 00:18:04,292 Mamy dla ciebie miejsce w Miejskim Towarzystwie Sztuki. 273 00:18:04,375 --> 00:18:05,960 W American Ballet również. 274 00:18:07,461 --> 00:18:11,716 Musisz teraz zadbać o mocne podstawy swojej filantropii, 275 00:18:11,799 --> 00:18:14,885 zanim John odpowie na wezwanie, że tak to ujmę. 276 00:18:16,596 --> 00:18:18,931 Carolyn, mogę prosić o szklankę wody? 277 00:18:19,015 --> 00:18:21,892 Przepraszam. Wybaczcie na chwilę. 278 00:18:25,229 --> 00:18:26,230 Nic ci nie jest? 279 00:18:26,731 --> 00:18:29,233 Tak. Wyrywam cię ze szponów wiedźm z East Hampton. 280 00:18:33,529 --> 00:18:37,325 Jesteś porąbany, wiesz? 281 00:18:37,408 --> 00:18:38,409 No cóż… 282 00:18:39,452 --> 00:18:42,622 Nigdy nie byłam na przyjęciu dla ludzi, których nie zaproszono 283 00:18:42,705 --> 00:18:43,956 na inne przyjęcie. 284 00:18:44,040 --> 00:18:45,916 Takie coś z założenia 285 00:18:46,000 --> 00:18:48,794 byłoby dla mnie piekłem, gdybym była tu gościem. 286 00:18:48,878 --> 00:18:50,504 Zgadzam się. 287 00:18:51,881 --> 00:18:53,758 Skoro mowa o niezaproszonych gościach. 288 00:18:53,841 --> 00:18:58,971 Podobno moja matka wysłała ci w ramach prezentu ślubnego spinki. 289 00:18:59,055 --> 00:19:01,891 I gumki do włosów. 290 00:19:02,725 --> 00:19:06,187 Nikt się nie mści tak, jak urażony Bouvier. 291 00:19:06,270 --> 00:19:08,147 John miał ją zaprosić. 292 00:19:11,651 --> 00:19:13,152 Jak się czujesz? 293 00:19:13,819 --> 00:19:16,405 Wybornie. 294 00:19:19,659 --> 00:19:22,787 Według Johna optymistycznie podchodzisz do planu leczenia. 295 00:19:24,288 --> 00:19:25,414 Tak powiedział? 296 00:19:27,667 --> 00:19:30,211 - Wiesz, zawsze myśli pozytywnie. - Wiem. 297 00:19:30,294 --> 00:19:35,591 Całe życie oglądałem świat według Johna z pierwszego rzędu i bardzo się cieszę, 298 00:19:36,300 --> 00:19:38,969 że ktoś inny będzie mu teraz przypominał, 299 00:19:39,053 --> 00:19:40,513 że jest tylko śmiertelnikiem, 300 00:19:40,596 --> 00:19:43,683 który nie zmieni rzeczywistości siłą woli. 301 00:19:43,766 --> 00:19:46,435 Powodzenia. 302 00:19:46,519 --> 00:19:49,438 Nie dzwoń do mnie po pomoc. Idę na emeryturę. 303 00:19:53,818 --> 00:19:55,444 - Muszę zrobić obchód. - Tak. 304 00:19:56,821 --> 00:19:58,656 - Potrzebujesz czegoś? - Nie. 305 00:20:05,371 --> 00:20:06,831 Równa z ciebie babka. 306 00:20:23,389 --> 00:20:27,893 Słyszałam, że zaczynasz się zastanawiać nad polityką. 307 00:20:28,477 --> 00:20:31,147 Nie wiedziałem, że wujek Teddy nadal ci płaci. 308 00:20:31,230 --> 00:20:34,150 Jestem konsultantką polityczną. Wszyscy mi płacą. 309 00:20:35,735 --> 00:20:38,028 W kuluarach dużo mówi się o tym, 310 00:20:38,112 --> 00:20:40,406 że partia powinna cię teraz wystawić. 311 00:20:43,743 --> 00:20:45,035 Mówię tylko, 312 00:20:45,119 --> 00:20:49,498 że „senator” brzmi znacznie lepiej niż „były naczelny George’a”. 313 00:20:55,421 --> 00:20:57,923 - Mam sprzedać to twojej żonie? - Nie. 314 00:20:58,007 --> 00:20:59,884 Nie mów jej o tym. 315 00:21:03,971 --> 00:21:06,807 Cóż, zadbać o gości to ona potrafi. 316 00:21:12,730 --> 00:21:14,982 Jeszcze raz. 317 00:21:21,697 --> 00:21:24,617 Możemy iść na dół i wziąć cukierki od Edgara? 318 00:21:25,743 --> 00:21:28,120 Myślałam, że nigdy nie spytasz. Chodźmy. 319 00:21:41,717 --> 00:21:43,260 Gdzie moja córka? 320 00:21:43,886 --> 00:21:44,929 Przestań. 321 00:21:45,012 --> 00:21:46,180 - Szok! - Przepraszam. 322 00:21:48,182 --> 00:21:50,559 Tutaj jest. Podmuchaj. 323 00:21:53,646 --> 00:21:54,897 Masz rację. 324 00:21:54,980 --> 00:21:56,148 To wyjątkowa piłeczka. 325 00:21:58,859 --> 00:21:59,860 W której? 326 00:22:01,695 --> 00:22:03,280 Chodźmy na górę. 327 00:22:03,364 --> 00:22:05,324 Nie możemy tutaj zostać. 328 00:22:05,407 --> 00:22:06,617 Pa. 329 00:22:09,620 --> 00:22:10,913 Co robisz? 330 00:22:10,996 --> 00:22:11,997 Co? Przecież nie… 331 00:22:18,254 --> 00:22:21,465 Strasznie cię przepraszam. 332 00:22:22,383 --> 00:22:24,510 Nigdy nie naraziłabym twojego dziecka… 333 00:22:24,593 --> 00:22:25,594 W porządku. 334 00:22:29,932 --> 00:22:31,392 Poprosiła mnie o cukierki. 335 00:22:31,475 --> 00:22:33,894 Nie spodziewałam się zdjęć z zewnątrz. 336 00:22:33,978 --> 00:22:35,896 Bo na ogół są powściągliwi, tak? 337 00:22:57,501 --> 00:23:00,421 Wiesz, gdzie stawiam granicę, 338 00:23:00,504 --> 00:23:03,299 jeśli chodzi o moje dzieci i prasę, 339 00:23:03,382 --> 00:23:06,260 więc jeśli ty i John chcecie spędzać z nimi czas, 340 00:23:06,343 --> 00:23:09,597 to musicie brać odpowiedzialność za ten bałagan, 341 00:23:09,680 --> 00:23:10,931 który się za wami ciągnie. 342 00:23:11,015 --> 00:23:12,892 Rozumiem. 343 00:23:12,975 --> 00:23:15,811 Wciąż się przyzwyczajam do tego szaleństwa. 344 00:23:17,021 --> 00:23:20,024 Kto jak kto, ale ty powinnaś zrozumieć moją sytuację. 345 00:23:21,066 --> 00:23:22,610 Ja nie miałam wyboru, Carolyn. 346 00:23:23,569 --> 00:23:25,738 Mogłaś prowadzić inne życie, 347 00:23:27,031 --> 00:23:28,574 ale wybrałaś takie. 348 00:23:28,657 --> 00:23:31,452 Wybrałam twojego brata mimo tego życia. 349 00:23:31,535 --> 00:23:33,621 Nie wiem, co mam ci powiedzieć. 350 00:23:42,796 --> 00:23:47,593 Wiem, że na ogół nie zadajesz się z ludźmi mojego pokroju. 351 00:23:49,011 --> 00:23:50,846 Ale kocham twojego brata nad życie 352 00:23:50,930 --> 00:23:54,224 i nie chcę między nami wrogości. 353 00:23:59,980 --> 00:24:03,484 Musimy wracać na przyjęcie. Długo nas nie było. 354 00:24:13,577 --> 00:24:14,578 Wszystko gra? 355 00:24:17,498 --> 00:24:18,499 Nic mi nie będzie. 356 00:24:21,126 --> 00:24:23,087 Widzę, że ostro główkujesz. 357 00:24:24,338 --> 00:24:25,589 O czym myślisz? 358 00:24:29,510 --> 00:24:31,303 O tym, że masz zimne stopy. 359 00:24:35,724 --> 00:24:38,477 Wiem, że sporo się teraz dzieje, ale to minie. 360 00:24:39,478 --> 00:24:42,106 Przyrzekam ci. Dobrze? 361 00:24:46,610 --> 00:24:48,404 - A kiedy? - Niedługo. 362 00:24:56,704 --> 00:24:58,205 Wiesz, jak bardzo cię kocham? 363 00:25:00,916 --> 00:25:01,959 Jak bardzo? 364 00:25:02,042 --> 00:25:03,711 Nie znam tak wielkiej liczby. 365 00:25:07,464 --> 00:25:10,509 Bo jesteś słaby z matmy… 366 00:25:17,016 --> 00:25:18,809 Chciałabym tu zostać na zawsze. 367 00:25:19,768 --> 00:25:21,228 - W łóżku? - Nie. 368 00:25:24,189 --> 00:25:25,190 Po prostu tutaj. 369 00:25:29,153 --> 00:25:30,404 W tej chwili. 370 00:26:07,399 --> 00:26:09,193 DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ 371 00:26:09,276 --> 00:26:10,402 Gdzie ona jest, John? 372 00:26:11,028 --> 00:26:12,905 No weź, nie widzieliśmy jej cały tydzień. 373 00:26:17,659 --> 00:26:18,660 MIEJSKA ROZPUSTA 374 00:26:18,744 --> 00:26:20,621 Przynajmniej ukryła moją tożsamość. 375 00:26:20,704 --> 00:26:25,417 CKB. Jasne, nikt się nie domyśli. Chroni sobie dupę przed zniesławieniem? 376 00:26:25,501 --> 00:26:27,294 Inne gazety nie przejmują się tym, 377 00:26:27,377 --> 00:26:30,798 że niszczą mi reputację, więc czemu ona ma się tym przejmować? 378 00:26:32,257 --> 00:26:33,592 Oddzwonię później. 379 00:26:36,678 --> 00:26:39,640 - Jezu, jest kurewsko zimno. - Daleko pobiegłeś? 380 00:26:40,390 --> 00:26:41,475 Aż do katakumb. 381 00:26:42,851 --> 00:26:44,061 Masz zimne usta. 382 00:26:46,396 --> 00:26:48,774 Trenujesz do czegoś, o czym nie wiem? 383 00:26:48,857 --> 00:26:51,360 Wakacyjny balast sam się nie zrzuci. 384 00:26:52,194 --> 00:26:54,488 Fakt, strasznie się spasłeś. 385 00:26:57,282 --> 00:26:59,409 Przyszło coś może do mnie? 386 00:27:00,119 --> 00:27:01,161 Nie, a co? 387 00:27:01,245 --> 00:27:03,997 Produkcja Murphy Brown ma wysłać mi dziś scenariusz. 388 00:27:04,081 --> 00:27:06,125 Dają ci jakąś większą rolę? 389 00:27:06,208 --> 00:27:09,211 Nie. Mam tylko jedną scenę z Candice Bergen. 390 00:27:09,294 --> 00:27:12,089 Będę jej wręczał nowy numer George’a. 391 00:27:12,172 --> 00:27:14,967 A jeśli zechcą cię na stałe? 392 00:27:15,050 --> 00:27:17,219 Co wybierzesz, Hollywood czy George’a? 393 00:27:17,302 --> 00:27:20,347 To malutka rola, ale kto wie… 394 00:27:21,098 --> 00:27:22,349 Kochanie, żartowałam. 395 00:27:23,183 --> 00:27:24,726 Dobrze wiedzieć, o czym marzysz. 396 00:27:26,186 --> 00:27:28,480 Masz na to czas? Twój grafik pęka w szwach. 397 00:27:28,564 --> 00:27:32,818 Na szczęście to problem Rosemarie, a nie mój. 398 00:27:34,695 --> 00:27:36,572 Nie miałaś iść dzisiaj do dr. Watersa? 399 00:27:38,156 --> 00:27:39,491 Chyba mi nie leży. 400 00:27:42,536 --> 00:27:45,330 Na ostatniej sesji mówiłam mu, że mam problem ze snem, 401 00:27:45,414 --> 00:27:51,879 a on na to, że kobiecy umysł to bezkresny ocean tajemnic. 402 00:27:53,630 --> 00:27:56,300 I tyle. Nic więcej nie dodał. 403 00:27:57,634 --> 00:27:59,678 À propos leczenia, o której masz lunch? 404 00:27:59,761 --> 00:28:01,346 O drugiej. 405 00:28:01,430 --> 00:28:04,266 Wątpię, żeby chciała się kłócić w godzinach szczytu. 406 00:28:04,349 --> 00:28:05,934 Po prostu jej wysłuchaj 407 00:28:06,018 --> 00:28:08,770 i schowaj dumę do kieszeni, jeśli będzie trzeba. 408 00:28:08,854 --> 00:28:11,273 Coś mi mówi, że z niczym nie odpuści. 409 00:28:11,356 --> 00:28:13,942 - Jest uparta jak osioł. - Słyszysz się? 410 00:28:14,026 --> 00:28:15,944 Tak nie naprawisz relacji z siostrą. 411 00:28:17,738 --> 00:28:19,031 I nie wspominaj Eda. 412 00:28:19,114 --> 00:28:21,491 Wtedy na pewno się nie dogadacie. 413 00:28:21,575 --> 00:28:24,286 Musi zrozumieć, że jesteś dla mnie najważniejsza. 414 00:28:26,914 --> 00:28:28,707 Nie powinieneś musieć wybierać. 415 00:28:30,334 --> 00:28:31,335 Potrzebujesz siostry. 416 00:28:32,961 --> 00:28:33,962 Ogarnij to. 417 00:28:35,005 --> 00:28:36,006 Dobrze. 418 00:28:38,675 --> 00:28:39,676 Idę pod prysznic. 419 00:28:42,137 --> 00:28:43,805 - I się nie spóźnij! - Jasne. 420 00:29:07,955 --> 00:29:10,040 Czytałam twój wywiad z wielebnym Grahamem. 421 00:29:10,958 --> 00:29:12,292 Był poruszający. 422 00:29:13,919 --> 00:29:15,003 Dziękuję. 423 00:29:15,087 --> 00:29:18,382 „Gdzie kończy się wolna wola, a zaczyna wola Boża?”. 424 00:29:20,509 --> 00:29:22,219 Chyba masz sporo na głowie. 425 00:29:23,345 --> 00:29:26,556 Ostatnie miesiące były dość stresujące. 426 00:29:27,599 --> 00:29:30,268 A to, że nie rozmawiamy, nie ułatwia sprawy. 427 00:29:32,479 --> 00:29:34,356 Liczyłem na to, że się do niej odezwiesz. 428 00:29:34,439 --> 00:29:36,066 - Po co? - Nie wiem. 429 00:29:36,149 --> 00:29:39,778 Żeby wyciągnąć do niej rękę? Rozładować napięcie? 430 00:29:41,655 --> 00:29:45,659 Sprawa z dokumentem uświadomiła mi 431 00:29:45,742 --> 00:29:47,327 pewne rzeczy. 432 00:29:47,411 --> 00:29:50,747 Jak to, że czasami czuję się, jakby zabroniono mi siedzieć z dorosłymi 433 00:29:50,831 --> 00:29:52,541 i nikt nie traktował mnie poważnie… 434 00:29:52,624 --> 00:29:55,002 Kiedy mi powiedział, uznałam, że to nic takiego. 435 00:29:55,085 --> 00:29:57,963 Ty praktycznie cały czas jesteś zajęty 436 00:29:58,672 --> 00:30:01,049 i stanowisz olbrzymie centrum naszej rodziny. 437 00:30:01,133 --> 00:30:03,927 Fakt, że Ed chciał czegoś małego dla siebie 438 00:30:04,011 --> 00:30:05,971 powinien być dla ciebie drobnostką. 439 00:30:06,054 --> 00:30:08,390 - To osobisty projekt. - Zgadzam się. 440 00:30:08,473 --> 00:30:11,268 Dlatego czułam, że mogę powierzyć go mojemu mężowi. 441 00:30:11,977 --> 00:30:14,688 A kiedy samodzielnie zamknąłeś projekt, 442 00:30:14,771 --> 00:30:17,190 zagrałeś kartą swojego wpływu i dałeś nam odczuć, 443 00:30:17,274 --> 00:30:20,902 że odpowiedzialność za tę rodzinę spoczywa wyłącznie na tobie. 444 00:30:20,986 --> 00:30:22,279 Przecież to nieprawda. 445 00:30:24,156 --> 00:30:26,199 Zawsze chciałem spełniać twoje oczekiwania. 446 00:30:26,950 --> 00:30:29,494 Najwyraźniej ta chęć się już wypaliła. 447 00:30:34,041 --> 00:30:35,834 Powinienem był to z tobą omówić. 448 00:30:37,210 --> 00:30:38,211 Przepraszam. 449 00:30:47,596 --> 00:30:48,889 Jak się trzyma Carolyn? 450 00:30:52,142 --> 00:30:55,353 Przecież czytam wiadomości. Wiem, że jest jej ciężko. 451 00:30:55,437 --> 00:31:00,358 - Prasa trochę przesadza. - No nie wiem. 452 00:31:00,442 --> 00:31:03,361 Artykuły o naszych sprzeczkach były bardzo rzetelne. 453 00:31:03,445 --> 00:31:06,990 No cóż, łatwo nie jest. 454 00:31:08,366 --> 00:31:11,328 Paparazzi założyli obozowisko przed gabinetem jej ginekologa, 455 00:31:11,411 --> 00:31:13,538 prasa nazywa ją narkomanką. 456 00:31:13,622 --> 00:31:15,999 Publikują jej zdjęcia po wyjściu z terapii. 457 00:31:16,958 --> 00:31:19,211 - To trochę za dużo. - Przykro mi. 458 00:31:21,463 --> 00:31:22,464 Naprawdę. 459 00:31:24,508 --> 00:31:25,801 To obrzydliwe. 460 00:31:28,303 --> 00:31:31,098 Naprawdę myślałem, że po takim czasie będziemy mieć spokój. 461 00:31:32,682 --> 00:31:34,601 Powtarzam jej, że to minie, ale… 462 00:31:35,268 --> 00:31:37,354 Może już nie chcieć tego słuchać. 463 00:31:37,437 --> 00:31:39,314 Może chce poznać prawdę. 464 00:31:39,397 --> 00:31:40,982 Moim zdaniem nie ma sensu 465 00:31:41,066 --> 00:31:43,276 roztrząsać tego, na co nie mamy wpływu. 466 00:31:47,948 --> 00:31:49,116 Porozmawiasz z nią? 467 00:31:51,326 --> 00:31:53,120 Mam wrażenie, że jest bardzo samotna. 468 00:31:54,121 --> 00:31:55,789 Nie rozmawiałyśmy od przyjęcia. 469 00:31:55,872 --> 00:31:58,250 Nie jestem idealną partnerką do rozmowy. 470 00:31:58,333 --> 00:31:59,376 Co ty pleciesz? 471 00:31:59,459 --> 00:32:01,128 Całe życie jesteś osobą publiczną, 472 00:32:01,211 --> 00:32:03,171 ale udało ci się zachować prywatność. 473 00:32:03,255 --> 00:32:05,340 Tak, w porównaniu z tobą. 474 00:32:05,423 --> 00:32:07,843 Ale kosztowało mnie to wiele pracy 475 00:32:07,926 --> 00:32:12,264 i dokonywania różnych wyborów, żeby utrzymać te pozory prywatności. 476 00:32:12,347 --> 00:32:16,184 Podjęłam kroki, na które ty nie byłeś gotów. 477 00:32:17,811 --> 00:32:21,398 Ale nie działasz już sam, John. Masz kompankę. 478 00:32:22,732 --> 00:32:26,236 Żeby zmieniły się jej stosunki z prasą, muszą zmienić się także twoje. 479 00:32:30,073 --> 00:32:31,074 Jasne. 480 00:32:36,288 --> 00:32:37,455 Cześć. 481 00:32:37,539 --> 00:32:39,833 - Wybaczcie spóźnienie. - Nie szkodzi. 482 00:32:41,710 --> 00:32:43,962 - Fajny płaszcz. - Dziękuję. 483 00:32:45,213 --> 00:32:46,673 Ja ci go kupiłam? 484 00:32:47,174 --> 00:32:48,633 Nie. 485 00:32:49,843 --> 00:32:54,431 Szef dzwonił z podróży poślubnej. Skurwiel jest na safari. 486 00:32:55,182 --> 00:32:57,184 To ten zbok, który cię podrywał? 487 00:32:57,726 --> 00:32:59,895 - Nie, tamtego zwolnili. - Za bycie zbokiem? 488 00:32:59,978 --> 00:33:02,981 Nie, przyszedł na spotkanie biznesowe totalnie porobiony 489 00:33:03,064 --> 00:33:06,776 i powiedział wiele paskudnych rzeczy w łamanym mandaryńskim. 490 00:33:09,446 --> 00:33:10,989 Przywitała mnie twoja świta. 491 00:33:11,072 --> 00:33:12,866 Najwyraźniej jestem już z nimi na „ty”. 492 00:33:12,949 --> 00:33:15,827 Trochę tęsknie za tym, jak mówili do mnie Carolyn. 493 00:33:15,911 --> 00:33:17,996 „Suka” brzmi nieco gorzej. 494 00:33:22,792 --> 00:33:23,793 Proszę. 495 00:33:25,837 --> 00:33:27,255 - Co to? - A jak myślisz? 496 00:33:27,339 --> 00:33:29,174 Świętujemy twój awans. 497 00:33:29,257 --> 00:33:31,718 Moja siostra została wiceprezeską Morgan Stanley. 498 00:33:33,220 --> 00:33:35,889 Nadal nie jestem pewna, czym się tam zajmujesz, 499 00:33:35,972 --> 00:33:39,142 ale to musi być coś ważnego i jestem z ciebie dumna. 500 00:33:39,226 --> 00:33:42,812 Naprawdę nie mam ochoty na sesję zdjęciową. 501 00:33:42,896 --> 00:33:46,066 Zmienimy stolik? Albo chodźmy gdzie indziej. 502 00:33:46,149 --> 00:33:49,152 To bez sensu. I tak będą nas śledzić. 503 00:33:49,236 --> 00:33:51,154 Otworzę, jak wrócę do domu. 504 00:33:55,825 --> 00:33:57,494 Dzwoniła do ciebie babcia? 505 00:34:00,538 --> 00:34:01,539 Nie, a co? 506 00:34:02,582 --> 00:34:04,584 Podobno ze sobą nie rozmawiacie. 507 00:34:08,129 --> 00:34:10,882 Chyba przeczytała gdzieś, że jesteś… 508 00:34:11,967 --> 00:34:14,719 uzależniona od leków i jej odwaliło. 509 00:34:14,803 --> 00:34:15,804 Co? 510 00:34:17,555 --> 00:34:19,724 Ona nie rozumie, jak wygląda świat, 511 00:34:19,808 --> 00:34:22,060 w którym ludzie wypisują o tobie bzdury. 512 00:34:22,143 --> 00:34:25,063 To dlaczego do mnie nie zadzwoniła? 513 00:34:27,023 --> 00:34:31,027 Nie wiem. Niektórzy chyba sądzą, 514 00:34:31,111 --> 00:34:33,238 że skoro jesteś teraz tak sławna, 515 00:34:33,321 --> 00:34:36,324 to nie wypada do ciebie dzwonić. 516 00:34:41,913 --> 00:34:42,998 Porozmawiaj z kimś. 517 00:34:43,081 --> 00:34:45,125 - Rozmawiam z tobą. - Mówię poważnie. 518 00:34:50,505 --> 00:34:51,506 Jak tam praca? 519 00:34:54,926 --> 00:34:56,803 John i ja niedługo lecimy do Londynu 520 00:34:56,886 --> 00:34:59,097 na spotkanie z reklamodawcami dla George’a. 521 00:34:59,180 --> 00:35:00,849 Nie pytam o Johna. 522 00:35:00,932 --> 00:35:04,519 Chodzi mi o twoją pracę. Co robisz dla siebie? 523 00:35:09,858 --> 00:35:13,028 Napuszczam motłoch na każdego, kto się do mnie zbliży. 524 00:35:14,237 --> 00:35:15,697 Co mogę robić? 525 00:35:18,491 --> 00:35:21,411 Zawsze, odkąd tylko pamiętam, 526 00:35:21,494 --> 00:35:24,205 wiedziałam, kim jestem i czego chcę, 527 00:35:24,289 --> 00:35:27,208 a teraz czuję się… 528 00:35:30,754 --> 00:35:32,005 sparaliżowana. 529 00:35:33,632 --> 00:35:37,469 Boję się popełnić błąd i zwrócić na siebie uwagę. 530 00:35:39,095 --> 00:35:40,430 Robię to nawet teraz. 531 00:35:42,974 --> 00:35:45,560 - Co na to John? - Czuje się okropnie. 532 00:35:47,937 --> 00:35:49,981 Stara się mnie wspierać, ale to dziwne, 533 00:35:50,065 --> 00:35:53,652 bo można by pomyśleć, że wie o tym wszystko, ale… 534 00:35:56,821 --> 00:35:59,658 On nie stracił anonimowości. Nigdy jej nie miał. 535 00:36:05,205 --> 00:36:12,003 Możesz iść wesoło ulicą, uśmiechnięta i zadowolona, 536 00:36:12,087 --> 00:36:15,382 ale i tak znajdą coś, co można o tobie napisać, 537 00:36:15,465 --> 00:36:21,012 bo szczęśliwa miłość nie sprzedaje gazet. 538 00:36:22,681 --> 00:36:24,974 Każda historia potrzebuje motywu. 539 00:36:25,058 --> 00:36:27,185 Protagonisty i antagonisty. 540 00:36:27,268 --> 00:36:30,355 John to oczywiście protagonista wcielony, 541 00:36:30,438 --> 00:36:31,731 co znaczy, że tobie… 542 00:36:33,274 --> 00:36:35,318 pozostała tylko jedna rola. 543 00:36:40,156 --> 00:36:46,204 MUZEUM GUGGENHEIMA 544 00:36:47,831 --> 00:36:48,832 - Gotowa? - Tak. 545 00:36:48,915 --> 00:36:49,916 Świetnie. 546 00:37:10,729 --> 00:37:11,938 Jebana pizda. 547 00:37:17,360 --> 00:37:18,820 - John. - Co? 548 00:37:19,612 --> 00:37:20,613 No weź. 549 00:37:21,239 --> 00:37:22,657 Źle się dzisiaj czuje. 550 00:37:22,741 --> 00:37:23,742 - Mdłości? - Nie. 551 00:37:25,493 --> 00:37:27,996 Ma luźną sukienkę. Ukrywa pod nią brzuszek? 552 00:37:28,079 --> 00:37:29,998 Nie, nic z tych rzeczy. 553 00:37:31,249 --> 00:37:32,751 John, czyją sukienkę dzisiaj ma? 554 00:37:32,834 --> 00:37:36,004 Skaleczę wymowę, ale to chyba Yamamoto. 555 00:37:57,233 --> 00:37:59,194 Carolyn „Brzuchette” Kennedy? 556 00:38:00,570 --> 00:38:01,863 Wcinaj, piesku. 557 00:38:06,117 --> 00:38:07,452 Miłego dnia. 558 00:38:13,500 --> 00:38:16,377 Po pracy mam spotkanie z Davidem Peckerem, 559 00:38:16,461 --> 00:38:18,463 więc będę późno. 560 00:38:23,551 --> 00:38:24,552 W porządku. 561 00:38:25,595 --> 00:38:26,596 Co się stało? 562 00:38:35,063 --> 00:38:39,442 „Plotki o ciąży Carolyn Bessette-Kennedy nabrały na sile zeszłej nocy 563 00:38:39,526 --> 00:38:42,153 w Muzeum Guggenheima, 564 00:38:42,237 --> 00:38:46,491 kiedy pojawiła się z wyraźnie pełniejszą twarzą i wydętym brzuchem. 565 00:38:47,992 --> 00:38:50,453 Jeden z gości skomentował: »Widać, że promienieje«. 566 00:38:50,537 --> 00:38:53,206 Inny dodał: »Nie widać po niej depresji«”. 567 00:38:55,625 --> 00:38:57,502 Nawet nie staramy się o dziecko, 568 00:38:57,585 --> 00:38:59,712 ale co, gdybym była w ciąży i poroniła? 569 00:39:01,297 --> 00:39:05,218 Albo gdybym nie mogła zajść w ciążę? Jak bardzo będzie to wtedy bolało? 570 00:39:05,301 --> 00:39:06,678 Nie rób sobie tego. 571 00:39:08,096 --> 00:39:09,639 Nie czytaj tego badziewia. 572 00:39:09,722 --> 00:39:11,599 Ty czytasz wszystko, co o tobie piszą. 573 00:39:11,683 --> 00:39:12,809 To co innego. 574 00:39:13,768 --> 00:39:15,603 Mierzę się z tym od małego. 575 00:39:15,687 --> 00:39:17,647 Nazwali mnie jebaną pizdą. 576 00:39:18,815 --> 00:39:19,816 Kto? 577 00:39:21,693 --> 00:39:27,282 Wiedziałam, że taka zmiana wiąże się z trudnościami. 578 00:39:29,576 --> 00:39:32,120 Każda kobieta, która by za ciebie wyszła 579 00:39:32,203 --> 00:39:34,455 miałaby przesrane w oczach opinii publicznej. 580 00:39:37,500 --> 00:39:41,421 Ale w najgorszych snach nie pomyślałabym, że będą mnie nazywać narkomanką, 581 00:39:42,547 --> 00:39:45,633 przećpaną dziwką albo pizdą 582 00:39:45,717 --> 00:39:50,054 za każdym razem, kiedy tylko wyjdę z domu! 583 00:39:50,972 --> 00:39:53,725 Wiem, że gadają bzdury, 584 00:39:53,808 --> 00:39:56,644 ale nie mogę przestać myśleć o tym, że… 585 00:39:58,479 --> 00:40:04,277 Przyjaciele, nauczyciele, współpracownicy z Calvina Kleina, 586 00:40:04,360 --> 00:40:09,115 moja rodzina, wszyscy czytają to i myślą: 587 00:40:09,198 --> 00:40:12,201 „Co wyrosło z tej małej Carolyn?”. 588 00:40:14,621 --> 00:40:17,248 „Miała przed sobą świetlaną przyszłość”. 589 00:40:19,959 --> 00:40:22,879 A później powiedzą: „Wiedziała, na co się pisała”. 590 00:40:22,962 --> 00:40:28,176 Ale przecież nawet ty tego nie wiedziałeś. 591 00:40:29,844 --> 00:40:32,180 Myśleliśmy, że życie sprzed ślubu będzie tym, 592 00:40:32,263 --> 00:40:34,849 do którego wrócimy, John. 593 00:40:35,850 --> 00:40:40,438 Wiem, że twierdzisz, że masz prasę pod kontrolą, ale… 594 00:40:43,149 --> 00:40:45,401 Chyba jest na odwrót. 595 00:40:47,320 --> 00:40:49,906 Nie mówiłam ci tego, bo… 596 00:40:54,577 --> 00:40:56,454 naprawdę bardzo cię kocham. 597 00:40:59,123 --> 00:41:01,376 To ma być najszczęśliwszy okres naszego życia 598 00:41:01,459 --> 00:41:02,794 i tylko tego pragnę. 599 00:41:03,753 --> 00:41:06,839 Chcę, żeby nam się udało i nie chcę… 600 00:41:07,757 --> 00:41:10,468 - Nie chcę być ciężarem. - Nie jesteś. 601 00:41:10,551 --> 00:41:13,721 Nie chcę, żebyś pomyślał, że się do tego nie nadaję, ale… 602 00:41:19,185 --> 00:41:20,812 Nie mam już siły. 603 00:41:29,946 --> 00:41:31,572 Chodź do mnie. 604 00:41:34,450 --> 00:41:36,035 Przykro mi. 605 00:41:44,252 --> 00:41:47,797 Nigdy nie zostawią nas w spokoju! 606 00:41:54,053 --> 00:41:56,055 - Gdzie zgubiłeś żonę? - Masz ją w walizce? 607 00:41:56,139 --> 00:41:57,724 Spokojnie, nie będziemy buczeć. 608 00:41:59,767 --> 00:42:00,768 Co to było? 609 00:42:00,852 --> 00:42:03,104 O co mu chodzi? Palant. 610 00:42:07,108 --> 00:42:08,359 Nie do wiary. 611 00:42:09,318 --> 00:42:10,820 Harujemy jak wół, 612 00:42:10,903 --> 00:42:13,156 a on przyłazi tu, kiedy mu się zachce? 613 00:42:13,239 --> 00:42:15,116 Mam tego dość. Zawsze to samo… 614 00:42:17,410 --> 00:42:19,829 Gdzie byłeś? Mieliśmy spotkanie o 9.00. 615 00:42:19,912 --> 00:42:21,247 Musiałem coś ogarnąć. 616 00:42:21,330 --> 00:42:23,291 My też mamy rzeczy do ogarnięcia. 617 00:42:23,374 --> 00:42:25,376 Sam nie pociągnę tego czasopisma. 618 00:42:25,460 --> 00:42:27,378 Odjeb się na chwile, dobra? 619 00:42:31,758 --> 00:42:34,385 Innym może pasować, że funkcjonują według 620 00:42:34,469 --> 00:42:37,346 twojego zegarka, ale ja się do nich nie zaliczam. 621 00:42:37,430 --> 00:42:39,640 Carolyn i ja mamy teraz problemy i… 622 00:42:39,724 --> 00:42:41,851 Chuj mnie obchodzi twoja żona! 623 00:42:41,934 --> 00:42:43,978 Rzygać mi się chce od Carolyn 624 00:42:44,062 --> 00:42:46,439 i niekończącej się sagi twojego życia osobistego! 625 00:42:46,522 --> 00:42:49,150 Nie wycieraj sobie mordy jej imieniem, rozumiesz? 626 00:42:49,233 --> 00:42:51,944 Słuchaj. Prawnicy czekają na twój podpis od wielu dni. 627 00:42:52,028 --> 00:42:54,739 Mam to gdzieś! Podpiszę, jak będę gotowy! 628 00:42:54,822 --> 00:42:57,950 Albo mam lepszy pomysł. Zaproponuj, że ty wystąpisz w telewizji. 629 00:42:58,034 --> 00:43:00,536 A nie, zapomniałem, że wszyscy mają cię w dupie. 630 00:43:00,620 --> 00:43:02,038 Jesteś, kurwa, żałosny. 631 00:43:02,663 --> 00:43:05,166 To tyle? Za to mnie sprzedawałeś? 632 00:43:18,888 --> 00:43:22,558 Masz pojęcie, co to za życie? Sprzątanie po tobie 24 godziny na dobę? 633 00:43:24,644 --> 00:43:26,646 Sam niczego nie potrafisz. 634 00:43:26,729 --> 00:43:28,689 Musiałem być i mamusią, i tatusiem! 635 00:43:28,773 --> 00:43:30,441 Zamkniesz w końcu ryj? 636 00:43:32,151 --> 00:43:33,486 Bez nazwiska jesteś nikim. 637 00:43:33,569 --> 00:43:35,863 Jesteś żałosnym frajerem z ładnym uśmiechem. 638 00:43:37,657 --> 00:43:38,658 Kurwa. 639 00:43:48,626 --> 00:43:49,627 Pierdol się! 640 00:43:53,881 --> 00:43:55,925 Wypierdalaj z mojego biura! 641 00:44:01,889 --> 00:44:02,890 Z przyjemnością. 642 00:44:05,601 --> 00:44:06,602 Odchodzę. 643 00:44:08,146 --> 00:44:11,399 Cały świat się w końcu dowie, jaki jesteś żałosny. 644 00:44:15,570 --> 00:44:16,571 Kurwa. 645 00:44:39,594 --> 00:44:41,220 Hej. Mówi John. 646 00:44:42,388 --> 00:44:43,806 Masz dzisiaj czas? 647 00:45:01,157 --> 00:45:02,158 Wybacz spóźnienie. 648 00:45:03,242 --> 00:45:06,913 Mówiłam ci, że możesz dołączyć do gry, kiedy tylko chcesz. 649 00:45:11,417 --> 00:45:12,668 Jaki masz plan? 650 00:47:18,669 --> 00:47:20,671 Napisy: Julia Antoniewicz