1 00:00:13,080 --> 00:00:17,800 Nie oddycha! Pośpieszcie się, proszę! 2 00:00:17,960 --> 00:00:20,600 Już wysyłam karetkę. 3 00:00:20,760 --> 00:00:22,560 Byle szybko! 4 00:00:43,640 --> 00:00:50,200 Gołębiu! Gdzie jesteś? 5 00:00:50,360 --> 00:00:53,080 Co ty wyprawiasz? 6 00:00:53,240 --> 00:00:57,920 {\an8}Szukam mojego gołębia. Nie widziałam go od tygodnia! 7 00:00:58,080 --> 00:01:03,760 {\an8}Mama wydaje się nieco przeciążona tym wszystkim, 8 00:01:03,920 --> 00:01:08,720 {\an8}ale tatuś jest tutaj. Zrobimy, jak radziła położna... 9 00:01:08,880 --> 00:01:13,440 Ciii... Pooddychamy... 10 00:01:13,600 --> 00:01:16,120 Nie. Usiądziemy... 11 00:01:16,280 --> 00:01:19,320 {\an8}- Wszystko gra! - Usiądziemy... 12 00:01:19,480 --> 00:01:23,720 I odprężymy się, sprawdzając listę! 13 00:01:23,880 --> 00:01:27,480 Tylko nie to! 14 00:01:27,640 --> 00:01:34,160 {\an8}Wyprawka. Twoja walizka. Sprawdziliśmy drogi dojazdu na porodówkę. 15 00:01:34,320 --> 00:01:39,600 {\an8}Wszystko gotowe! 16 00:01:40,800 --> 00:01:45,160 {\an8}Obejrzę mieszkanie na końcu ulicy, ale nie martw się, wrócę za pół godziny. 17 00:01:45,320 --> 00:01:50,400 {\an8}Tymczasem pomyśl nad imieniem. Jak przyjdę, porównamy listy. 18 00:01:50,560 --> 00:01:55,120 {\an8}- Na razie. - Tatuś zaraz wróci. 19 00:01:58,400 --> 00:02:05,120 {\an8}Czemu strzelasz focha?! Otwarłam test na ojcostwo! 20 00:02:15,560 --> 00:02:18,920 {\an8}Mówi Morgane. Dzwonię w sprawie gołębia. 21 00:02:19,080 --> 00:02:22,520 {\an8}Nie widziałam go od tygodnia i zaczynam się stresować... 22 00:02:22,680 --> 00:02:26,160 {\an8}Nie mogę teraz rozmawiać, komisarz pojechał na miejsce zbrodni. 23 00:02:26,320 --> 00:02:31,360 {\an8}- Oddzwonię. - A ja o niczym nie wiem?! 24 00:02:37,920 --> 00:02:40,160 Cholewcia! 25 00:02:55,360 --> 00:03:01,760 {\an8}Przykro mi z powodu śmierci wspólnika. Byliście sobie bliscy? 26 00:03:01,920 --> 00:03:08,400 {\an8}Tak. Poznaliśmy się podczas stażu. Potem wspólnie założyliśmy klinikę. 27 00:03:09,600 --> 00:03:13,160 {\an8}Nie wiem, jak to powiedzieć jego żonie. 28 00:03:13,320 --> 00:03:15,560 My się tym zajmiemy. 29 00:03:15,720 --> 00:03:19,880 {\an8}- Dziękuję - Kiedy widział go pan po raz ostatni? 30 00:03:20,040 --> 00:03:23,240 {\an8}Wczoraj, koło 20.00. Skończyliśmy operować pacjentkę 31 00:03:23,400 --> 00:03:28,360 {\an8}i wyszedłem, żeby rozwiązać pewien problem. 32 00:03:28,520 --> 00:03:33,120 {\an8}- Jaki? - Niedociągnięcia w artykule 33 00:03:33,280 --> 00:03:36,880 {\an8}do Francuskiego Przeglądu Oftalmologicznego. 34 00:03:37,040 --> 00:03:40,720 {\an8}Jeden z ich pracowników przyniósł go wczoraj 35 00:03:40,880 --> 00:03:43,400 i w przypisach były błędy. 36 00:03:43,560 --> 00:03:48,320 {\an8}Ponieważ miał od razu pójść do druku, pojechałem je poprawić. 37 00:03:48,480 --> 00:03:53,240 {\an8}Raphaël został, by napisać sprawozdanie. 38 00:03:53,400 --> 00:03:56,720 Spędził pan w redakcji część nocy? 39 00:03:56,880 --> 00:03:59,760 Siedziałem tam do dwunastej. 40 00:03:59,920 --> 00:04:03,440 Mogę panu podać ich współrzędne. 41 00:04:03,600 --> 00:04:07,200 Poproszę. Kolega zapisze. Vincent! 42 00:04:07,360 --> 00:04:11,360 Zostawię pana. Dziękuję. 43 00:04:15,680 --> 00:04:17,160 Doktorze? 44 00:04:17,320 --> 00:04:20,720 Ofiarę uduszono kablem elektrycznym... 45 00:04:22,280 --> 00:04:25,520 Dzień dobry. Proszę to wypełnić. 46 00:04:25,680 --> 00:04:29,600 Zgon nastąpił przed 22.00. 47 00:04:29,760 --> 00:04:33,600 O 20.02 wrzucił to na swój profil. 48 00:04:33,760 --> 00:04:38,240 {\an8}Jego wspólnik mówił mi o tym artykule. Zaraz potem pojechał do redakcji, 49 00:04:38,400 --> 00:04:42,720 {\an8}by poprawić błędy. Wtedy przyszedł zabójca? 50 00:04:42,880 --> 00:04:46,040 {\an8}- Masz pan dwa lata? - Co tu robisz? 51 00:04:46,200 --> 00:04:48,920 Przyszłam do pracy! 52 00:04:49,080 --> 00:04:52,120 {\an8}Nie wpuszcza mnie pan teraz na miejsca zbrodni? 53 00:04:52,280 --> 00:04:56,200 Wiem, że chciał pan zostać ojcem... 54 00:04:56,360 --> 00:05:01,120 chrzestnym. Również tego chciałam. 55 00:05:01,280 --> 00:05:04,800 {\an8}Ale od początku mówiłam, że jest więcej kandydatów! 56 00:05:04,960 --> 00:05:08,200 {\an8}Tak, czy nie?! Przykro mi, jeśli pana zraniłam, 57 00:05:08,360 --> 00:05:11,480 ale wykluczanie mnie z tego powodu 58 00:05:11,640 --> 00:05:14,560 {\an8}z miejsc zbrodni jest małostkowe i idiotyczne! 59 00:05:14,720 --> 00:05:17,160 Jest pani na urlopie macierzyńskim. 60 00:05:22,400 --> 00:05:28,160 Cholera... 61 00:05:28,320 --> 00:05:31,320 Właśnie dzisiaj się zaczął. 62 00:05:31,480 --> 00:05:35,960 Rzeczywiście. 63 00:05:36,120 --> 00:05:39,240 Nie miałbym nic przeciwko 64 00:05:39,400 --> 00:05:43,280 {\an8}byciu ojcem chrzestnym, ale dam sobie radę. 65 00:05:46,400 --> 00:05:53,320 {\an8}Proszę o siebie dbać. Widzimy się za cztery miesiące. 66 00:05:58,560 --> 00:06:01,640 Dobrze. Wracam do domu! 67 00:06:01,800 --> 00:06:04,840 Pa, powodzenia! 68 00:06:05,000 --> 00:06:07,680 Do widzenia. 69 00:06:07,840 --> 00:06:11,680 {\an8}Nie zaproponowała ci bycia ojcem chrzestnym? Mnie by to wkurzyło. 70 00:06:17,880 --> 00:06:21,400 Kamera w akwarium ― to normalne? 71 00:06:23,920 --> 00:06:26,800 {\an8}- Nie... - To wszystko tłumaczy... 72 00:06:26,960 --> 00:06:33,120 {\an8}Ryby tuż przy powierzchni, ledwo dyszą. 73 00:06:33,280 --> 00:06:36,480 Przy takiej ilości azotanów! 74 00:06:36,640 --> 00:06:41,160 {\an8}- Czego? - Zanieczyszczają glebę w Bretanii. 75 00:06:41,320 --> 00:06:45,760 W skrócie: Dory, Nemo i ich kumple 76 00:06:45,920 --> 00:06:50,320 {\an8}srają do akwarium, a ich kupy zamieniają się 77 00:06:50,480 --> 00:06:53,160 w supertoksyczne azotany. 78 00:06:53,320 --> 00:06:58,640 {\an8}Żeby się nie otruły, w filtrze umieszcza się bakterie... 79 00:06:58,800 --> 00:07:05,160 {\an8}które jednak nie tolerują chloru. Więc jeśli wleje się tu 80 00:07:05,320 --> 00:07:08,600 wodę z kranu, 81 00:07:08,760 --> 00:07:15,240 {\an8}bakterie giną, a z kup powstają azotany. 82 00:07:15,400 --> 00:07:18,640 {\an8}Teraz rybki wymagają pierwszej pomocy... 83 00:07:18,800 --> 00:07:22,920 Azotyny. Mówi pani o azotanach, 84 00:07:23,080 --> 00:07:26,560 a w rzeczywistości chodzi o azotyny. 85 00:07:26,720 --> 00:07:33,600 {\an8}Popatrz, popatrz. Noblista w dziedzinie chemii. 86 00:07:33,760 --> 00:07:37,960 {\an8}- Azotyny i azotany to to samo. - Niezupełnie. 87 00:07:38,120 --> 00:07:41,760 {\an8}Azotyny mają o jeden atom tlenu mniej i są bardziej toksyczne. 88 00:07:41,920 --> 00:07:46,160 {\an8}Gdyby brzegi Bretanii były zanieczyszczone azotynami, 89 00:07:46,320 --> 00:07:50,280 fauna morska wyginęłaby dawno temu. 90 00:07:50,440 --> 00:07:53,840 Ma rację. Sprawdziłem w internecie. 91 00:07:54,000 --> 00:07:56,760 Zobacz... 92 00:07:56,920 --> 00:08:00,760 Wielu ludzi popełnia ten błąd. 93 00:08:04,720 --> 00:08:08,760 Proszę mi to dać, sprawdzimy nagranie. 94 00:08:11,200 --> 00:08:13,800 Zobaczymy, co tam znajdziemy. 95 00:08:26,480 --> 00:08:30,960 {\an8}Znaleźliśmy ukrytą kamerę w gabinecie pani męża. 96 00:08:32,600 --> 00:08:36,200 {\an8}Karta SD jest przepełniona, więc nie nagrała zabójstwa. 97 00:08:38,000 --> 00:08:42,640 {\an8}Posiadam 15% udziałów. Mogę instalować, co mi się podoba. 98 00:08:42,960 --> 00:08:48,240 {\an8}Według prawa, nie. Za filmowanie bez czyjejś wiedzy grożą dwa lata. 99 00:08:48,400 --> 00:08:52,200 Ale nas interesują raczej nagrania. 100 00:08:52,360 --> 00:08:54,520 Mąż zdradzał panią z prostytutkami. 101 00:08:56,200 --> 00:08:59,480 {\an8}Gdy pani podejrzenia się potwierdziły... 102 00:08:59,640 --> 00:09:05,280 {\an8}Słucham? Zabiłam go z powodu dziewczyn? 103 00:09:05,440 --> 00:09:09,440 {\an8}To Crystal. Spotyka się z nią we wtorki, gdy jestem na jodze. 104 00:09:09,600 --> 00:09:14,640 Ashley lubi drapać mu plecy. 105 00:09:14,800 --> 00:09:20,200 {\an8}Sama przedstawiłam mu Nikki, gdy jeszcze lubiłam trójkąty. 106 00:09:20,360 --> 00:09:24,880 {\an8}- Jest pani dobrze poinformowana. - I niespecjalnie zazdrosna. 107 00:09:26,280 --> 00:09:31,720 {\an8}Chciałam się dowiedzieć, kto go naciąga. 108 00:09:31,880 --> 00:09:37,560 {\an8}- Jak to? - Wypłacił 30 000 z naszej polisy. 109 00:09:37,720 --> 00:09:44,160 {\an8}Postanowiłam mieć go na oku. Dał te pieniądze prostytutce. 110 00:09:44,320 --> 00:09:46,240 Pewno go szantażowała. 111 00:09:46,400 --> 00:09:49,240 Ją powinien pan przesłuchać. 112 00:09:49,400 --> 00:09:51,440 {\an8}- Może to pani udowodnić? - Oczywiście. 113 00:09:57,880 --> 00:10:01,680 Oto nagranie z kamery w jego wozie. 114 00:10:05,000 --> 00:10:09,120 {\an8}Nie widać twarzy, ale może uda mi się ją zidentyfikować po tatuażu. 115 00:10:09,280 --> 00:10:16,280 {\an8}Azotany w wędlinach nie są bardzo toksyczne, 116 00:10:16,440 --> 00:10:19,040 lecz mikroorganizmy 117 00:10:19,200 --> 00:10:22,800 {\an8}w naszych ustach zmieniają je w azotyny! Miałam rację! To samo! 118 00:10:22,960 --> 00:10:28,000 {\an8}- Niezupełnie! - Dokładnie to samo! 119 00:10:28,160 --> 00:10:32,080 {\an8}Uprościłam sprawę, bo myślałam, że tak będzie lepiej! 120 00:10:32,240 --> 00:10:36,040 {\an8}Ale jeśli mam wejść w szczegóły, proszę bardzo! Jeśli będziemy 121 00:10:36,200 --> 00:10:38,120 się czepiać, nigdy nie skończymy 122 00:10:38,280 --> 00:10:43,120 {\an8}Jeśli jest prostytutką, ofiara poznała ją na tej samej stronie, co pozostałe. 123 00:10:43,280 --> 00:10:47,920 {\an8}- Sprawdzisz? - Przepraszam, ale to wszystko 124 00:10:48,080 --> 00:10:52,200 wydaje się bardzo podejrzane! 125 00:10:52,360 --> 00:10:55,760 Co tu robisz? 126 00:10:55,920 --> 00:11:00,920 {\an8}Dobrze, że jesteś! Mamy do czynienia z aroganckim zabójcą 127 00:11:01,080 --> 00:11:05,080 {\an8}i jeśli go zaraz nie przymkniemy, stanie jeszcze bardziej pewny swego! 128 00:11:05,240 --> 00:11:06,880 Dopuściłeś ją do śledztwa?! 129 00:11:07,040 --> 00:11:11,160 {\an8}Dostała kota, bo pomyliła azotany z azotynami... 130 00:11:11,320 --> 00:11:16,160 {\an8}Jej podejrzany spędził noc w redakcji, mam na to troje świadków. 131 00:11:16,320 --> 00:11:19,560 {\an8}Znakomicie! Więc to nie on. Wracaj do domu, 132 00:11:19,720 --> 00:11:22,800 a was zapraszam do gabinetu. 133 00:11:22,960 --> 00:11:26,360 {\an8}- Troje! - Kto ma aż troje świadków?! 134 00:11:28,960 --> 00:11:32,680 {\an8}- Rozwiesisz to w swojej okolicy? - Co to? 135 00:11:32,840 --> 00:11:36,000 {\an8}List gończy za moim gołębiem. Nie widziałam go od tygodnia. 136 00:11:36,160 --> 00:11:40,960 {\an8}- Biorąc pod uwagę ilość kotów... - Nie ma go? 137 00:11:41,120 --> 00:11:44,160 Morgane! Wspaniale! 138 00:11:44,320 --> 00:11:47,240 {\an8}- Jestem z ciebie dumna! - Dlaczego? 139 00:11:47,400 --> 00:11:51,160 Bo zniknął. Zakończył swoją misję. 140 00:11:51,320 --> 00:11:55,480 {\an8}Co oznacza, że stałaś się dobrym człowiekiem. Tyle pracy! 141 00:11:57,920 --> 00:12:01,080 Chcesz powiedzieć, że odleciał 142 00:12:01,240 --> 00:12:04,760 bez pożegnania? 143 00:12:04,920 --> 00:12:08,760 {\an8}Po wszystkim, co razem przeszliśmy? Mógłby przynajmniej... 144 00:12:08,920 --> 00:12:12,840 {\an8}Już nie potrzebujesz przewodnika. Możesz rozwinąć skrzydła. 145 00:12:21,280 --> 00:12:24,960 Czekanie nic nie kosztuje... 146 00:12:25,120 --> 00:12:29,400 Pójdę polatać. Nie potrzebuję tego. 147 00:12:29,560 --> 00:12:31,080 To nie śmietnik. 148 00:12:48,720 --> 00:12:50,800 {\an8}- Panie doktorze? - Tak? 149 00:12:50,960 --> 00:12:53,240 Pilny przypadek. 150 00:12:56,520 --> 00:12:59,720 Dziękuję, że mnie pan przyjął. 151 00:12:59,880 --> 00:13:03,320 {\an8}- Nie ma sprawy. - Próbowałam się umówić online. 152 00:13:03,480 --> 00:13:07,200 {\an8}- Ale skoro się znamy, to skorzystam. - Zobaczmy... 153 00:13:11,520 --> 00:13:14,960 {\an8}Ma na imię Olivia. Nie widać wyraźnie tatuażu, 154 00:13:15,120 --> 00:13:16,680 ale to może być ona. 155 00:13:16,840 --> 00:13:23,440 {\an8}Podałem się za klienta i spotkamy się o 19.00 w Lotusie. 156 00:13:23,600 --> 00:13:27,480 {\an8}- Świetna robota! - Dzięki. 157 00:13:27,640 --> 00:13:29,800 Powiem Celine. 158 00:13:29,960 --> 00:13:32,240 Odpowiedz... 159 00:13:42,800 --> 00:13:44,840 Skupmy się. 160 00:13:45,000 --> 00:13:48,600 {\an8}- Co robicie? - Afida pomaga mi liczyć głosy 161 00:13:48,760 --> 00:13:51,800 w zakładach na ojca dziecka. 162 00:13:51,960 --> 00:13:54,880 Czternaście na Timothée, 163 00:13:55,040 --> 00:13:58,800 {\an8}więc jeśli podwyższę moją prowizję do 20% procent, wyjdzie 164 00:13:58,960 --> 00:14:02,480 {\an8}- po 30 euro dla zwycięzców. - Nieźle. 165 00:14:02,640 --> 00:14:05,640 Bardzo ładnie! 166 00:14:05,800 --> 00:14:07,600 Dobrze się dogadujecie! 167 00:14:07,760 --> 00:14:11,360 {\an8}- Czemu nie? - Dlatego, że jesteśmy laskami, 168 00:14:11,520 --> 00:14:14,520 miałybyśmy drzeć koty? 169 00:14:14,680 --> 00:14:17,600 {\an8}- Zjemy razem obiad? - Jasne! 170 00:14:18,960 --> 00:14:23,640 {\an8}Uwielbiam ją! Jest niesamowita! Wszystko gra? 171 00:14:23,800 --> 00:14:25,920 Jesteś jakiś... 172 00:14:26,080 --> 00:14:30,400 Cieszę się, że się dogadujecie... 173 00:14:30,560 --> 00:14:35,080 {\an8}Mogłabyś mi dać moje 30 euro, bo przekroczyłam limit na karcie... 174 00:14:35,240 --> 00:14:39,440 Oczywiście! Zaraz, nie wygrałaś! 175 00:14:39,600 --> 00:14:42,760 Jak to? Napisałam ←Timothé”. 176 00:14:42,920 --> 00:14:47,480 {\an8}Tak, ale przez jedno ←e”, a powinny być dwa. 177 00:14:47,640 --> 00:14:50,720 {\an8}- To żart? - Twój głos jest nieważny. 178 00:14:50,880 --> 00:14:53,920 {\an8}Z powodu ←e”? Nie moja wina, że tak pisze! 179 00:14:54,080 --> 00:14:57,560 Co robić... Widzimy się później? 180 00:14:57,720 --> 00:15:00,520 Jasne... 181 00:15:01,840 --> 00:15:07,600 {\an8}Myślę, że to początek pięknej przyjaźni... 182 00:15:07,760 --> 00:15:10,120 Zaraz przyjadą technicy. 183 00:15:10,280 --> 00:15:15,120 Już idę. Jedno ←e” to pikuś... 184 00:15:15,280 --> 00:15:21,000 {\an8}Przepisy to przepisy. Jako policjant powinieneś to wiedzieć! 185 00:15:23,640 --> 00:15:26,720 {\an8}Przepraszam, że przeszkadzam w tak trudnym momencie. 186 00:15:26,880 --> 00:15:29,600 Proszę się nie ruszać. 187 00:15:29,760 --> 00:15:33,840 Okej. Byliście wspólnikami od 25 lat? 188 00:15:34,000 --> 00:15:39,760 {\an8}Dużo razem przeżyliście... Wspólne radości, 189 00:15:39,920 --> 00:15:43,680 {\an8}- rywalizacja... - Tak. 190 00:15:43,840 --> 00:15:46,800 Świetnie się uzupełnialiśmy. 191 00:15:46,960 --> 00:15:49,720 Był jurny. 192 00:15:49,880 --> 00:15:53,640 {\an8}Jego żona mówiła, że bzykał różne laski. 193 00:15:53,800 --> 00:15:57,000 Pańską również? 194 00:15:57,160 --> 00:16:02,400 Nie jestem żonaty. 195 00:16:02,560 --> 00:16:08,160 Kolejka górska! Zapiąć pasy! 196 00:16:10,280 --> 00:16:14,840 Ciśnienie oka w normie. 197 00:16:16,000 --> 00:16:21,120 {\an8}- Może pani iść. - Od rana widzę nieostro. 198 00:16:21,280 --> 00:16:25,920 {\an8}Na wszelki wypadek wolałabym to sprawdzić. 199 00:16:26,080 --> 00:16:30,080 Nie ma problemu. Proszę usiąść 200 00:16:30,240 --> 00:16:34,880 {\an8}i przeczytać czwartą linię zasłaniając lewe oko. 201 00:16:35,040 --> 00:16:40,040 ←A”, ←L”, ←I”, ←B”, ←I”. ←Alibi”? 202 00:16:40,200 --> 00:16:43,880 {\an8}- Niezupełnie. - Nic nie widzę! 203 00:16:44,040 --> 00:16:49,320 Ale alibi ma pan świetne. 204 00:16:49,480 --> 00:16:52,520 {\an8}Co za szczęście, że musiał pan pójść do redakcji, 205 00:16:52,680 --> 00:16:55,440 akurat gdy go zabito! 206 00:16:55,600 --> 00:17:00,080 {\an8}W przeciwnym razie musiałby pan odpowiedzieć na tysiące pytań, 207 00:17:00,240 --> 00:17:03,800 {\an8}- na przykład: kto to potwierdzi. - Moja asystentka Béatrice. 208 00:17:03,960 --> 00:17:07,840 i redaktor. Czwarta linia od góry? 209 00:17:08,680 --> 00:17:15,240 {\an8}E, X, A,T, Z, H, K... O której pożegnał się pan ze wspólnikiem? 210 00:17:15,400 --> 00:17:18,200 O 20.03. Linia poniżej? 211 00:17:18,360 --> 00:17:24,320 {\an8}E, X, A, T, Z... O której pan wrócił, by go zaciukać? 212 00:17:26,000 --> 00:17:29,360 Nie widzę żadnych symptomów jaskry. 213 00:17:29,520 --> 00:17:33,320 {\an8}- Uff. - Ma pani bujną wyobraźnię. 214 00:17:33,560 --> 00:17:38,400 {\an8}Cała ja... Pan również! Jesteśmy do siebie podobni. 215 00:17:40,560 --> 00:17:44,160 Nie wiem, o czym pani mówi. 216 00:17:44,320 --> 00:17:48,440 {\an8}- A ta linia? - Y, O, E, L, K... 217 00:17:48,600 --> 00:17:51,640 {\an8}- S, F, D, A... - Prawie dobrze. 218 00:17:51,800 --> 00:17:56,080 {\an8}Z tym, że ostatnia litera to ←Y”, jak w ←azotynach”. 219 00:18:26,720 --> 00:18:29,360 Dobrze ci w garniaku. 220 00:18:35,600 --> 00:18:39,160 Usiadłeś? 221 00:18:39,320 --> 00:18:42,240 {\an8}Mają dwa wejścia i wyjście ewakuacyjne. 222 00:18:42,400 --> 00:18:46,560 {\an8}- Słyszysz mnie? - Znakomicie. Bourbon bez lodu. 223 00:18:48,360 --> 00:18:53,080 {\an8}Raczej się nie spóźni. Kiedy się upewnisz się, że to ona, zgarniemy ją. 224 00:18:54,880 --> 00:18:56,800 Co to za dźwięk? 225 00:18:56,960 --> 00:19:02,000 Telefon. 226 00:19:02,160 --> 00:19:05,760 Afida... Tak, kochanie? 227 00:19:05,920 --> 00:19:11,760 {\an8}Ona musi spuścić z tonu. Wciąż nie odzyskałam hajsu. 228 00:19:11,920 --> 00:19:14,600 {\an8}Jestem na akcji Wszystko się da załatwić. 229 00:19:14,760 --> 00:19:18,640 {\an8}- Mam drugi telefon. - Gilles, co się dzieje? 230 00:19:18,800 --> 00:19:23,280 Muszę rozwiązać pewien problem. 231 00:19:24,720 --> 00:19:29,160 {\an8}Bardzo dziękuję. Przeczytałaś wiadomości? 232 00:19:29,320 --> 00:19:32,800 {\an8}Nie wiedziałam, że jest dyslektyczką. Biedaczka! 233 00:19:32,960 --> 00:19:35,920 Dasz je te 30 euro? 234 00:19:36,080 --> 00:19:40,120 Przepisy to przepisy. 235 00:19:40,280 --> 00:19:44,160 {\an8}Ale wysłałam jej artykuły na temat dysleksji. 236 00:19:44,320 --> 00:19:47,480 Nie żartuj! 237 00:19:47,640 --> 00:19:50,800 {\an8}Zrobiłam to z prawdziwą przyjemnością. Wiedziałeś, że... 238 00:19:50,960 --> 00:19:53,400 Morgane? Wszystko w porządku? 239 00:19:53,560 --> 00:19:55,760 Nie mogę teraz rozmawiać... 240 00:19:55,920 --> 00:19:59,920 {\an8}- To na pewno robota wspólnika! - Wspólnika? 241 00:20:00,080 --> 00:20:03,240 {\an8}- Bierze pani udział w śledztwie? - To on! 242 00:20:03,400 --> 00:20:06,880 {\an8}- Mój gołąb obsrał mu samochód! - Co? 243 00:20:07,040 --> 00:20:09,560 {\an8}- Gołąb? - Tak. 244 00:20:09,720 --> 00:20:12,680 {\an8}Cierpi również na dyspraksję i dyskalkulię? 245 00:20:12,840 --> 00:20:16,040 To często idzie w parze. 246 00:20:16,200 --> 00:20:20,080 Znajdę jej artykuły, zainteresują ją. 247 00:20:20,240 --> 00:20:23,360 {\an8}- Ściskam! - Daphne! 248 00:20:29,640 --> 00:20:33,120 {\an8}- Dobry wieczór, Gilles? - To ja. 249 00:20:33,280 --> 00:20:35,880 {\an8}- Olivia. - Miło mi. 250 00:20:38,440 --> 00:20:43,440 {\an8}- Mogę usiąść? - Oczywiście. Przepraszam na chwilę... 251 00:20:43,600 --> 00:20:45,240 Wiesz, co mi przysłała?! 252 00:20:45,400 --> 00:20:50,680 {\an8}- Może to zły moment? - Tak. 253 00:20:50,840 --> 00:20:53,840 Ależ skąd! 254 00:20:54,000 --> 00:20:58,960 {\an8}Zawsze wysyła dziwne maile. Rozmawiałem z nią, 255 00:20:59,120 --> 00:21:03,720 odda ci te pieniądze. Przeprasza cię. 256 00:21:03,880 --> 00:21:09,280 {\an8}- Jasne! - Pójdę przypudrować nos. 257 00:21:09,440 --> 00:21:12,480 Przeprosiła, czy nie?! 258 00:21:12,640 --> 00:21:16,560 {\an8}Znalazła pani jego odchody na samochodzie wspólnika... 259 00:21:16,720 --> 00:21:21,400 {\an8}To mój wysłannik karmiczny! Nie zniknął, tylko zmienił klienta! 260 00:21:21,560 --> 00:21:25,560 {\an8}Skoro uwziął się na niego, znaczy, że koleś ma gorszą karmę niż ja! 261 00:21:25,720 --> 00:21:28,760 {\an8}Uważa pani, że jako jedyna może rozwiązać tę sprawę. 262 00:21:28,920 --> 00:21:32,400 {\an8}Tymczasem pracują nad nią bardzo kompetentni ludzie. 263 00:21:32,560 --> 00:21:36,280 Proszę pozwolić nam działać. 264 00:21:40,360 --> 00:21:42,760 Lepiej, żeby nie jeździła dziś 265 00:21:42,920 --> 00:21:46,760 {\an8}rowerem, bo źle się to dla niej skończy. Co za brak szacunku! 266 00:21:46,920 --> 00:21:51,600 {\an8}Nie możesz uszkadzać roweru, to niebezpieczne... 267 00:21:51,760 --> 00:21:56,200 {\an8}- Afida? - Gilles? 268 00:21:56,360 --> 00:21:59,880 {\an8}- Gdzie dziewczyna? - Poszła przypudrować nos. 269 00:22:05,640 --> 00:22:09,920 {\an8}Całkiem fajne łóżeczko. Myślałaś o mobilu? 270 00:22:10,080 --> 00:22:13,280 {\an8}Na okrągło... Ale ciągle coś nie pasuje... 271 00:22:15,960 --> 00:22:18,560 To prawda, nie jest superbezpieczny... 272 00:22:18,720 --> 00:22:24,600 Spójrz. Moje kuzynki dały nam koalę, 273 00:22:24,760 --> 00:22:28,600 {\an8}- wieloryba, walabię... - Alibi? 274 00:22:28,760 --> 00:22:32,240 Ma troje świadków. 275 00:22:32,400 --> 00:22:35,520 Kiedy zaciukał wspólnika? 276 00:22:35,680 --> 00:22:40,200 O czym mówisz? 277 00:22:40,360 --> 00:22:45,640 O tym samym! Mobilu, walabii... 278 00:22:45,800 --> 00:22:49,640 {\an8}Wiem, że bardzo się przejmujesz porodem, 279 00:22:49,800 --> 00:22:54,200 {\an8}to normalne. W późnej ciąży rośne ryzyko powikłań, 280 00:22:54,360 --> 00:22:57,600 {\an8}ale projektujesz niepokój na tę sprawę. 281 00:22:57,760 --> 00:23:00,800 {\an8}Myślałaś o imionach? Rozchmurzysz się... 282 00:23:00,960 --> 00:23:06,320 {\an8}- Przyznaję, że... Nie było czasu. - Dobrze... 283 00:23:06,480 --> 00:23:11,400 Przeczytać ci moją? Zainspirujesz się. 284 00:23:13,480 --> 00:23:18,120 To dopiero pierwsze pomysły... 285 00:23:18,280 --> 00:23:23,440 Wynotowałem sobie. Arthus... 286 00:23:23,600 --> 00:23:29,080 {\an8}- Eloi... Grichka, jak mój dziadek... - Bogdanov. Też o tym myślałam, 287 00:23:29,240 --> 00:23:35,800 {\an8}ale gdyby miał bliźniaka, wiedzielibyśmy o tym. 288 00:23:35,960 --> 00:23:39,000 Przepraszam, kontynuuj. 289 00:23:39,160 --> 00:23:44,240 Bardziej popularne: Gregoire, 290 00:23:44,400 --> 00:23:50,120 {\an8}- Amaury, Leon... - Czekaj... 291 00:23:50,280 --> 00:23:55,120 {\an8}- Powiedziałeś ←Leon”? - Tobie też się podoba? 292 00:23:58,640 --> 00:24:01,920 Bardzo! 293 00:24:02,080 --> 00:24:05,520 {\an8}Zawodowy zabójca! To wszystko wyjaśnia! 294 00:24:05,680 --> 00:24:09,280 {\an8}- Nie wolno pani pracować! - Jedynie pomagam! 295 00:24:09,440 --> 00:24:13,400 {\an8}Biorąc pod uwagę waszą obsesję na punkcie pań do towarzystwa, 296 00:24:13,560 --> 00:24:17,320 {\an8}bardzo tego potrzebujecie! Bo nie szukamy laski, 297 00:24:17,480 --> 00:24:20,360 {\an8}- tylko płatnego mordercy! - Jakiego płatnego mordercy? 298 00:24:20,520 --> 00:24:23,600 Tego, który czekał przed kliniką! 299 00:24:23,760 --> 00:24:28,080 Kiedy tam wróciłam, 300 00:24:28,240 --> 00:24:30,160 zauważyłam 301 00:24:30,320 --> 00:24:35,600 osiemnaście kiepów tej samej marki. 302 00:24:35,760 --> 00:24:41,640 {\an8}Ile czasu zajmuje wypalenie szluga? Sześć minut? 303 00:24:41,800 --> 00:24:48,800 {\an8}Koleś musiał tam spędzić ponad dwie godziny. 304 00:24:50,960 --> 00:24:53,880 Załóżmy, że ma pani rację. 305 00:24:54,040 --> 00:24:58,360 {\an8}- Jak ustalić jego tożsamość? - Dzięki dowodowi rejestracyjnemu! 306 00:24:58,520 --> 00:25:04,040 {\an8}Pod kliniką płaci się za postój i trzeba podać swoje dane! 307 00:25:04,200 --> 00:25:07,680 {\an8}Zadzwoniłam do gminy, podając się za pana, 308 00:25:07,840 --> 00:25:13,680 {\an8}i podali mi dane kilera wynajętego przez wszystkowiedzącego doktorka... 309 00:25:13,840 --> 00:25:20,240 {\an8}To niejaki Sacha Bartoli, zamieszkały przy 310 00:25:20,400 --> 00:25:24,840 rue de Saules 19. 311 00:25:26,800 --> 00:25:30,040 {\an8}To jego dom? Mogła mi pani powiedzieć! 312 00:25:30,200 --> 00:25:33,600 {\an8}Niech pan wyjmie broń, może być niebezpieczny! 313 00:25:35,920 --> 00:25:42,680 {\an8}- Dzień dobry. Są rodzice? - Co ci mówiłam o otwieraniu drzwi? 314 00:25:44,160 --> 00:25:49,200 Sacha Bartoli. Policje Lille. 315 00:25:49,360 --> 00:25:54,920 {\an8}- Obsesja? - Dobra, wejdźmy. 316 00:25:57,880 --> 00:26:01,440 Pan zastawił na mnie wczoraj pułapkę? 317 00:26:01,600 --> 00:26:05,120 {\an8}Tak. I tylko pogorszyła pani swoją sytuację. 318 00:26:05,280 --> 00:26:10,600 {\an8}Przecież nie wiedziałam, że jest gliną. Zobaczyłam broń 319 00:26:10,760 --> 00:26:14,600 {\an8}- i bałam się o swoje życie. - Rozumiem. 320 00:26:14,760 --> 00:26:19,120 {\an8}Więc nie miało to nic wspólnego z zabójstwem doktora Guillot? 321 00:26:20,520 --> 00:26:23,520 Nie znam go. 322 00:26:24,640 --> 00:26:31,600 Dziwne, bo na nagraniu mu pani grozi. 323 00:26:31,760 --> 00:26:35,240 {\an8}Proszę dalej kłamać, będzie coraz gorzej. 324 00:26:35,400 --> 00:26:39,960 Psst. Twoja mama pali? 325 00:26:41,160 --> 00:26:45,000 Znasz jakiegoś płatnego zabójcę? Nie? 326 00:26:49,040 --> 00:26:54,480 {\an8}- Ty to namalowałeś? - Tak. 327 00:26:54,640 --> 00:26:56,600 {\an8}- Super! - To pani? 328 00:26:58,600 --> 00:27:02,200 Ofiara dała pani 30 tysięcy. 329 00:27:02,360 --> 00:27:05,920 Nie był zwykłym klientem. 330 00:27:06,080 --> 00:27:08,400 Niesamowite! 331 00:27:09,360 --> 00:27:12,520 Co was łączy? Co to za pieniądze? 332 00:27:16,920 --> 00:27:20,120 Zach, mógłbyś pójść do swojego pokoju? 333 00:27:20,280 --> 00:27:23,880 Idź, kochanie. 334 00:27:25,000 --> 00:27:28,920 Chodziło o niego? 335 00:27:29,080 --> 00:27:30,880 To jego syn? 336 00:27:37,360 --> 00:27:41,680 Nie syn, tylko pacjent. 337 00:27:43,040 --> 00:27:46,320 {\an8}Jurny doktorek zrobił mu operację, zgadza się? 338 00:27:46,480 --> 00:27:51,600 Którą spartolił. 339 00:27:51,760 --> 00:27:56,200 {\an8}Zniszczył mu oczy. Powiedz mu, zyskamy na czasie. 340 00:27:56,360 --> 00:27:58,880 {\an8}Dobra, ja to zrobię! Widzi pan te słoneczniki? 341 00:27:59,040 --> 00:28:05,400 Świetne, nie? Wspaniale maluje! 342 00:28:06,560 --> 00:28:11,640 Jest jeden problem. Niebieski kolor. 343 00:28:11,800 --> 00:28:15,360 A w rzeczywistości? Owszem, jest, 344 00:28:15,520 --> 00:28:19,760 ale go nie widzimy. Jak pan wie... 345 00:28:19,920 --> 00:28:23,960 {\an8}nasze oczy nie widzą bardzo wielu kolorów. 346 00:28:24,120 --> 00:28:27,800 Podczerwieni. Ultrafioletu... 347 00:28:27,960 --> 00:28:31,920 Ale już owady go widzą. 348 00:28:32,080 --> 00:28:35,240 Dzięki niemu przylatują do kwiatów. 349 00:28:35,400 --> 00:28:39,320 My widzimy tylko 350 00:28:39,480 --> 00:28:43,800 {\an8}biedną stokrotkę lub nadpleśniały słonecznik, 351 00:28:43,960 --> 00:28:50,440 tymczasem pszczółka Maja... 352 00:28:59,800 --> 00:29:04,520 To jak nasz wieczór po LSD... 353 00:29:04,680 --> 00:29:10,920 {\an8}Te niebieskie cienie to sprawa ultrafioletu. 354 00:29:11,080 --> 00:29:15,040 {\an8}Pani syn, w odróżnieniu od reszty ludzkości, widzi te kolory. 355 00:29:15,200 --> 00:29:18,880 {\an8}- Jak to możliwe? - Sfuszerowana operacja. 356 00:29:19,040 --> 00:29:24,040 {\an8}W ludzkim oku jest filtr na ultrafiolet. 357 00:29:24,200 --> 00:29:28,640 {\an8}Jednak ludzie, którym zniszczono soczewkę oka, 358 00:29:28,800 --> 00:29:33,280 widzą go. Na przykład Monet. 359 00:29:35,960 --> 00:29:40,400 {\an8}Dzień dobry... W 1923 usunięto mu kataraktę. 360 00:29:40,560 --> 00:29:44,160 {\an8}Operacja się nie udała, spieprzyli soczewkę. 361 00:29:44,320 --> 00:29:48,560 Skutek? Spójrzcie! Niebieskie lilie... 362 00:29:48,720 --> 00:29:51,960 Widział ultrafiolet! 363 00:29:52,120 --> 00:29:55,800 Z pani synem jest tak samo. 364 00:29:55,960 --> 00:30:00,800 Po jakimś czasie oślepnie... 365 00:30:06,880 --> 00:30:12,240 {\an8}Ma się kto nim zająć? Musimy jechać na komisariat. 366 00:30:18,760 --> 00:30:22,080 Słucham. 367 00:30:22,240 --> 00:30:25,360 Przedstawiła mi go koleżanka z pracy. 368 00:30:25,520 --> 00:30:28,920 Zach od kilku miesięcy zezował. 369 00:30:29,080 --> 00:30:32,720 {\an8}Powiedziała, że jeden z jej klientów jest chirurgiem oka. 370 00:30:32,880 --> 00:30:36,560 {\an8}- Poprosiła go pani, by operował syna? - Tak. 371 00:30:36,720 --> 00:30:40,320 {\an8}- Co dalej? - Twierdził, 372 00:30:40,480 --> 00:30:47,280 {\an8}że operacja się powiodła. Tyle że Zach nie widział liter na tablicy. 373 00:30:47,440 --> 00:30:50,720 {\an8}Poszłam z nim do innego okulisty, który powiedział, 374 00:30:50,880 --> 00:30:54,360 {\an8}że oko zostało uszkodzone i może stracić wzrok. 375 00:30:57,080 --> 00:31:02,920 {\an8}- Doktor Guillot popełnił błąd. - Tak. 376 00:31:03,080 --> 00:31:07,600 {\an8}- Pieniądze były formą odszkodowania? - Nie. 377 00:31:07,760 --> 00:31:14,440 {\an8}Myślał, że skoro jestem dziwką, wszystko sprzedam, nawet zdrowie syna. 378 00:31:14,600 --> 00:31:17,200 Nie chciałam jego kasy. 379 00:31:17,360 --> 00:31:21,520 Więc zmienił taktykę. 380 00:31:21,680 --> 00:31:27,040 {\an8}Powiedział, że jeśli to zgłoszę, rozpowie o mnie w szkole syna. 381 00:31:27,200 --> 00:31:30,960 Wzięłam pieniądze i poszłam. 382 00:31:32,640 --> 00:31:35,440 Więcej go nie widziałam. 383 00:31:35,600 --> 00:31:37,800 Mija się pani z prawdą. 384 00:31:42,600 --> 00:31:47,800 {\an8}Bilet z parkomatu. Pani samochód stał przed kliniką w noc zabójstwa. 385 00:31:47,960 --> 00:31:52,480 Jak to pani wytłumaczy? 386 00:32:17,400 --> 00:32:20,840 Cholewcia, nie rozumiem... 387 00:32:21,000 --> 00:32:26,000 19.45 - kończą operację. 388 00:32:26,160 --> 00:32:29,240 Spoko... O 19.48 389 00:32:29,400 --> 00:32:34,280 {\an8}asystentka widzi, jak jurny doktorek wraca do gabinetu. 390 00:32:34,440 --> 00:32:39,360 {\an8}O 19.50, koleś z redakcji przynosi artykuł, 391 00:32:39,520 --> 00:32:46,040 {\an8}a podejrzany zanosi go do gabinetu doktorka, gdzie robią sobie zdjęcie. 392 00:32:46,200 --> 00:32:52,360 {\an8}O 20.03, doktor Wszechwiedzący jedzie do redakcji, 393 00:32:52,520 --> 00:32:57,520 {\an8}gdzie siedzi do północy. Kiedy go zaciukał? 394 00:32:57,680 --> 00:33:00,320 Coś mi umyka. 395 00:33:00,480 --> 00:33:03,400 Jakiś pomysł, Leonie? 396 00:33:03,560 --> 00:33:08,400 Leonie! 397 00:33:08,560 --> 00:33:12,040 {\an8}- Co ty zrobiłaś? - Bawiliśmy się. 398 00:33:12,200 --> 00:33:14,840 To ten trup? 399 00:33:20,040 --> 00:33:22,360 Zabrałaś ←N”? 400 00:33:25,000 --> 00:33:28,000 Trzeba wybrać kolor listew. 401 00:33:28,160 --> 00:33:32,320 Pastelowy niebieski 402 00:33:32,480 --> 00:33:35,480 {\an8}jest bardzo ładny. Może jeszcze ta zieleń... 403 00:33:35,640 --> 00:33:38,440 Henri kradnie coś z parteru. 404 00:33:38,600 --> 00:33:41,160 {\an8}- Jesteśmy bardzo zajęci! - Jak to? 405 00:33:41,320 --> 00:33:45,360 {\an8}- Nie może być! - Stanęło na Leo 406 00:33:45,520 --> 00:33:49,160 {\an8}- Szkoda, wolałam Leona! - To imię mojego pradziadka! 407 00:33:49,320 --> 00:33:51,880 Zginął w okopach! 408 00:33:52,040 --> 00:33:54,640 {\an8}- Henri! - Dzień dobry! 409 00:33:54,800 --> 00:33:57,880 {\an8}Świetnie, że wpadłeś! Właśnie chciałam dzwonić 410 00:33:58,040 --> 00:34:01,200 {\an8}w sprawie czynszu za marzec i kwiecień... 411 00:34:01,360 --> 00:34:06,200 {\an8}- Później porozmawiamy. - Okej. 412 00:34:06,360 --> 00:34:10,600 Wezmę tylko kilka rzeczy... 413 00:34:10,760 --> 00:34:13,240 To... i to. 414 00:34:13,400 --> 00:34:15,520 Wybierasz się w podróż? 415 00:34:15,680 --> 00:34:19,640 Mam zawody wędkarskie 416 00:34:19,800 --> 00:34:23,320 w Rotterdamie. To mama. 417 00:34:23,480 --> 00:34:27,600 Bierzesz tam portret mamy? 418 00:34:27,760 --> 00:34:33,760 Tak. Czas się pożegnać. 419 00:34:33,920 --> 00:34:38,120 {\an8}Opiekujcie się mamusią. Droga przyjaciółko, 420 00:34:38,280 --> 00:34:41,960 dbaj o siebie. 421 00:34:46,880 --> 00:34:51,880 {\an8}- Dziwne... - Nawet bardzo... 422 00:34:52,040 --> 00:34:56,440 Niebieskie, czy zielone? 423 00:35:08,640 --> 00:35:13,000 {\an8}- To mama Zacha. - Jej auto 424 00:35:13,160 --> 00:35:18,000 {\an8}stało przed kliniką w dniu zabójstwa. Kiedy odjechała? 425 00:35:18,360 --> 00:35:22,760 {\an8}- Doktorze, ostatnie pytanie. - W czym mogę pomóc? 426 00:35:22,920 --> 00:35:27,040 {\an8}- Jaskra w drugim oku? - Nie, magenta. 427 00:35:27,200 --> 00:35:30,760 {\an8}Co pani tu robi? Niech go pani zostawi w spokoju! 428 00:35:30,920 --> 00:35:34,520 {\an8}Pokażę panu coś, co powinno się panu spodobać. 429 00:35:34,680 --> 00:35:40,120 Doskonale. Oto wasz grafik. 430 00:35:40,280 --> 00:35:44,800 {\an8}Lekarze i pielęgniarka mają swoje kolory. 431 00:35:44,960 --> 00:35:50,000 {\an8}Pan - niebieski, nieboszczyk ― czerwony, Bea - zielony. 432 00:35:50,160 --> 00:35:56,520 Powróćmy do dnia operacji Zacha. 433 00:35:56,680 --> 00:36:01,920 Co mamy? Magentę. Kto to? 434 00:36:02,080 --> 00:36:07,680 {\an8}- Nikt. Pomyłka. - ←Nikt? Pomyłka?” 435 00:36:07,840 --> 00:36:13,480 {\an8}To nie jest zwykły kolor, nie znajdziemy go w widmie optycznym. 436 00:36:13,640 --> 00:36:18,040 {\an8}Nie istnieje. Tworzy go nasz płat skroniowy, 437 00:36:18,200 --> 00:36:22,760 {\an8}gdy patrzymy jednocześnie na kolor niebieski i czerwony. 438 00:36:22,920 --> 00:36:27,400 Panowie oftalmolodzy musieli 439 00:36:27,560 --> 00:36:30,320 o tym wiedzieć... Wszystko gra. 440 00:36:30,480 --> 00:36:35,440 {\an8}Co to ja mówiłam? Magenta, kolor kłamstwa! 441 00:36:35,600 --> 00:36:38,440 Używaliście go, 442 00:36:38,600 --> 00:36:42,840 gdy zamienialiście się operacjami! 443 00:36:43,000 --> 00:36:47,840 {\an8}To nie Guillot spartaczył operację Zacha, lecz pan! 444 00:36:48,000 --> 00:36:52,800 I to było motywem zabójstwa! 445 00:36:55,120 --> 00:36:57,920 {\an8}- To prawda? - Niezupełnie. 446 00:36:58,080 --> 00:37:03,760 {\an8}Kolory rozpoznaje płat potyliczny, nie skroniowy. 447 00:37:04,960 --> 00:37:09,000 {\an8}- Co do reszty, ma rację. - Poważnie? 448 00:37:11,520 --> 00:37:15,840 {\an8}Raphaël był seksoholikiem. Jego żona... 449 00:37:17,400 --> 00:37:21,880 {\an8}- Powinnaś wracać do domu. - Starał się zachowywać pozory. 450 00:37:22,040 --> 00:37:25,880 {\an8}Taki miał pomysł na zachowanie szacunku w małżeństwie. 451 00:37:26,040 --> 00:37:30,200 Przejmował pan operacje, 452 00:37:30,360 --> 00:37:34,800 {\an8}- by ukrywać jego niewierność? - Zdarzało się. 453 00:37:34,960 --> 00:37:38,960 {\an8}I wszystko było w porządku, aż do tamtego czasu. 454 00:37:39,120 --> 00:37:44,480 {\an8}- Popełniłem błąd ze zmęczenia. - Zmęczenia? 455 00:37:46,920 --> 00:37:48,520 Tak. 456 00:37:50,440 --> 00:37:53,960 Znaleźliśmy to u pana. 457 00:37:54,120 --> 00:37:57,760 Lek na chorobę Parkinsona. 458 00:37:57,920 --> 00:38:01,200 Przyjmuje go pan w tajemnicy od 2022. 459 00:38:03,680 --> 00:38:05,760 Jest pan chory. 460 00:38:05,920 --> 00:38:09,360 {\an8}I ukrywa pan to, by móc dalej operować. 461 00:38:09,520 --> 00:38:14,520 {\an8}Mówię poważnie! Na tym etapie skurcze to poważna sprawa! 462 00:38:14,680 --> 00:38:17,160 Rodziłam trzy razy. 463 00:38:17,320 --> 00:38:19,680 {\an8}Potrafię odróżnić skurcze od bólu brzucha. 464 00:38:19,840 --> 00:38:24,160 {\an8}- Wszystko przez kebaba! - To był początek mojej choroby... 465 00:38:24,320 --> 00:38:29,400 {\an8}Na tym etapie leki eliminują 99% drżeń. 466 00:38:31,000 --> 00:38:35,040 {\an8}Tamtego dnia ręka zaczęła mi drżeć w samym środku operacji. 467 00:38:35,200 --> 00:38:38,320 Miałem nadzieję, że nic się nie stało, 468 00:38:39,560 --> 00:38:43,520 {\an8}ale kiedy Raphaël opowiedział mi o rozmowie z matką chłopaka... 469 00:38:43,680 --> 00:38:47,360 Wtedy poinformował go pan o chorobie? 470 00:38:47,520 --> 00:38:53,320 {\an8}A on, w podzięce za lata krycia, postanowił donieść do Izby Lekarskiej. 471 00:38:53,480 --> 00:38:56,080 Za to go pan zlikwidował? 472 00:39:00,480 --> 00:39:04,760 {\an8}Nie. Błąd, który popełniłem przy operacji Zacha 473 00:39:04,920 --> 00:39:07,880 był dla mnie wielkim wstrząsem. 474 00:39:08,040 --> 00:39:11,200 {\an8}Postanowiłem sam poinformować o tym Izbę Lekarską. 475 00:39:11,360 --> 00:39:14,920 {\an8}W noc śmierci Raphaëla byłem w redakcji. 476 00:39:15,080 --> 00:39:20,200 Jak miałbym go zabić? 477 00:39:20,360 --> 00:39:25,200 {\an8}Niemożliwe, chyba że z pomocą osób trzecich. 478 00:39:27,000 --> 00:39:29,880 To pański biling. 479 00:39:30,040 --> 00:39:33,680 Zadzwonił pan pod ten numer. 480 00:39:33,840 --> 00:39:37,760 {\an8}Kilka godzin później zlokalizowano ten telefon w pobliżu kliniki. 481 00:39:37,920 --> 00:39:44,200 {\an8}Wtedy, gdy doszło do morderstwa. Telefon należy do człowieka 482 00:39:44,360 --> 00:39:47,920 z wyrokami za przemoc i wyłudzenia. 483 00:39:48,080 --> 00:39:54,360 {\an8}Wie pan, co myślę? Zapłacił mu pan za mokrą robotę. 484 00:39:54,520 --> 00:39:59,440 {\an8}Pozbył się pan wspólnika, gdy pan załatwiał sobie alibi. 485 00:40:03,880 --> 00:40:07,600 Rzeczywiście, zadzwoniłem do niego. 486 00:40:08,880 --> 00:40:14,240 {\an8}Ale nie jest płatnym zabójcą, tylko ojcem dzieciaka. 487 00:40:17,120 --> 00:40:22,560 {\an8}- Zacha? - Tak. Przywiózł go na operację. 488 00:40:22,720 --> 00:40:26,560 {\an8}Gdy zrozumiałem, co zrobiłem, chciałem prosić go o wybaczenie. 489 00:40:26,720 --> 00:40:31,800 {\an8}Ale był wściekły i nie odważyłem się mu powiedzieć, że to ja 490 00:40:31,960 --> 00:40:34,160 a nie Raphael okaleczyłem mu dziecko. 491 00:40:37,600 --> 00:40:41,440 Przeze mnie go zabił? 492 00:40:58,160 --> 00:41:03,160 {\an8}Podejrzany to Yohann Marouani. Nie uznał dziecka oficjalnie, 493 00:41:03,320 --> 00:41:07,920 {\an8}ale wszyscy wiedzą, że jest jego ojcem. I używa samochodu Olivii. 494 00:41:08,080 --> 00:41:10,640 Nieźle, doktorku. Gratuluję! 495 00:41:10,800 --> 00:41:13,920 Wypuściliście Deckera? O nie! 496 00:41:14,080 --> 00:41:16,880 Co tu jeszcze robisz?! 497 00:41:17,040 --> 00:41:21,720 Nie pracuje! Wyprawiamy bociankowe. 498 00:41:21,880 --> 00:41:25,000 {\an8}Ma skurcze co cztery minuty! Musi wracać do domu! 499 00:41:25,160 --> 00:41:28,960 Mówiłam ci, że to przez kebab! 500 00:41:29,120 --> 00:41:33,800 {\an8}Ale nie o to chodzi, doktorek zastawił sidła 501 00:41:33,960 --> 00:41:37,360 {\an8}- na niewinnego kolesia! - Dosyć. 502 00:41:37,520 --> 00:41:43,240 {\an8}Ma alibi! Może i zna się na sulfatach lepiej od ciebie, ale nie zabił! 503 00:41:43,400 --> 00:41:46,040 {\an8}A ja nie życzę sobie porodu na komisariacie. 504 00:41:46,200 --> 00:41:50,840 Jasne! Wszędzie policja, 505 00:41:51,000 --> 00:41:55,240 ale nie ma sprawiedliwości! 506 00:41:55,400 --> 00:41:58,120 To nasz podejrzany. 507 00:41:58,280 --> 00:42:03,720 {\an8}Na razie nie wiemy, gdzie go znaleźć, ale raczej nie posiada alibi. 508 00:42:03,880 --> 00:42:08,400 Wystawcie list gończy! Ma kartotekę? 509 00:42:08,560 --> 00:42:12,440 Tak. Przemoc i wyłudzenia. 510 00:42:12,600 --> 00:42:17,440 {\an8}Świetnie! Morgane, przed końcem urlopu macierzyńskiego... 511 00:42:17,600 --> 00:42:22,240 {\an8}... Załatwione. Kontynuujmy! 512 00:42:26,920 --> 00:42:31,240 Przepraszam, że przeszkadzam. 513 00:42:31,400 --> 00:42:34,440 Mam do pana jeszcze jedno pytanie. 514 00:42:39,960 --> 00:42:43,480 Dobry wieczór. 515 00:42:43,640 --> 00:42:47,440 Jest wyraźny, w odróżnieniu od pana. 516 00:42:47,600 --> 00:42:54,440 {\an8}- Znów próbuje pani dowieść swego? - Dokładnie. 517 00:42:58,760 --> 00:43:01,880 Od początku śledztwa 518 00:43:02,040 --> 00:43:05,920 {\an8}wychodzono z założenia, że pana wspólnik zginął po ósmej, 519 00:43:06,080 --> 00:43:11,960 bo to zdjęcie ukazało się o 20.02. 520 00:43:12,120 --> 00:43:17,480 Ale jeśli przyjrzymy się uważniej, 521 00:43:17,640 --> 00:43:22,840 {\an8}okaże się, że pan jest niewyraźny, w odróżnieniu od niego. 522 00:43:23,000 --> 00:43:29,920 {\an8}On jest wyraźny. Przyszły mi na myśl zdjęcia pośmiertne 523 00:43:30,080 --> 00:43:33,800 z XIX wieku, 524 00:43:33,960 --> 00:43:37,200 {\an8}- wie pan, co mam na myśli? - Nie bardzo. 525 00:43:37,360 --> 00:43:41,080 Doceniam pani znajomość kultury. 526 00:43:41,240 --> 00:43:44,480 {\an8}- Cholerny kebab... - Ale błądzi pani. 527 00:43:44,640 --> 00:43:47,040 {\an8}- Mam zadzwonić...? - Nie trzeba. 528 00:43:47,200 --> 00:43:51,520 Proszę sobie wyobrazić, że w XIX wieku 529 00:43:51,680 --> 00:43:55,200 ludzie uwielbiali robić sobie zdjęcia 530 00:43:55,360 --> 00:43:58,640 {\an8}z truposzami. Zaraz przed pochówkiem, na pamiątkę. 531 00:43:58,800 --> 00:44:01,320 Dziwne, ale każdy ma to, co lubi. 532 00:44:01,480 --> 00:44:05,840 A żeby nastrój nie był zbyt ponury, 533 00:44:06,000 --> 00:44:10,920 zmarli mieli wyglądać na żywych. 534 00:44:11,080 --> 00:44:14,800 {\an8}Ustawiano ich w pozycji pionowej, otwierano oczy 535 00:44:14,960 --> 00:44:19,680 {\an8}i robiono makijaż. Niemal idealna iluzja! 536 00:44:19,840 --> 00:44:23,240 Psiakrew! 537 00:44:23,400 --> 00:44:27,400 Usiądę na chwilę... Dlaczego ←niemal”? 538 00:44:27,560 --> 00:44:31,120 {\an8}Ówczesne aparaty fotograficzne potrzebowały trochę czasu, 539 00:44:31,280 --> 00:44:35,440 żeby zrobić zdjęcie, w związku z czym 540 00:44:35,600 --> 00:44:39,760 {\an8}obraz ludzi był zawsze trochę nieostry. 541 00:44:39,920 --> 00:44:44,160 Ale nie dotyczyło to nieboszczyków! 542 00:44:44,320 --> 00:44:48,080 Pomoże mi pan. 543 00:44:49,320 --> 00:44:53,320 {\an8}Tak było również w przypadku pańskiego wspólnika. 544 00:44:53,480 --> 00:44:59,280 {\an8}Ponieważ nie żył, gdy robił pan zdjęcie! 545 00:44:59,440 --> 00:45:04,480 Chwila moment. 546 00:45:04,640 --> 00:45:08,520 Położę się na chwilę. 547 00:45:08,680 --> 00:45:13,000 {\an8}Prawdopodobnie powiedział, że pana zadenuncjuje. 548 00:45:13,160 --> 00:45:15,880 Zachował pan spokój. 549 00:45:16,040 --> 00:45:20,520 {\an8}Przeprowadziliście nawet wspólnie ostatnią operację, po czym 550 00:45:20,680 --> 00:45:25,440 {\an8}go pan udusił. Włożył pan jego charakterystyczną czapeczkę 551 00:45:25,600 --> 00:45:29,240 {\an8}i przespacerował się w masce przed Béatrice. 552 00:45:29,400 --> 00:45:34,560 {\an8}Wzięła pana za niego. Wrócił pan na blok, 553 00:45:34,720 --> 00:45:40,000 {\an8}zaciągnął ciało do gabinetu, korzystając z innego wejścia. 554 00:45:40,160 --> 00:45:45,160 {\an8}Wtedy przyszedł redaktorek. Skorzystał pan z okazji i pstryknął sobie 555 00:45:45,320 --> 00:45:50,000 selfie z trupem. 556 00:45:50,160 --> 00:45:55,240 {\an8}Potem, pod pretekstem błędów w artykule, udał się pan 557 00:45:55,400 --> 00:45:59,400 do redakcji. Wiedział pan, 558 00:45:59,560 --> 00:46:04,720 {\an8}że ojciec Zacha, do którego zadzwonił pan rano, będzie w okolicy. 559 00:46:04,880 --> 00:46:09,800 I tak... Cholera... 560 00:46:09,960 --> 00:46:12,880 Daj pan rękę. 561 00:46:14,840 --> 00:46:19,360 {\an8}Zabił pan wspólnika i zapewnił sobie murowane alibi. 562 00:46:19,520 --> 00:46:23,800 Zbrodnia doskonała... 563 00:46:23,960 --> 00:46:26,600 {\an8}- O, matko! - Wszystko w porządku? 564 00:46:26,760 --> 00:46:32,400 {\an8}To jednak nie kebab. Wezwij pan karetkę. 565 00:46:35,400 --> 00:46:41,360 {\an8}Yohann Maruani. Poszukiwany za zabójstwo, może być niebezpieczny. 566 00:46:41,520 --> 00:46:46,240 Będziecie mnie informować? Dziękuję. 567 00:47:00,680 --> 00:47:04,240 ZAKŁADY O OJCOSTWO 568 00:47:09,000 --> 00:47:11,920 Sędzia wyda list gończy. 569 00:47:12,080 --> 00:47:14,640 {\an8}- Masz coś nowego? - Jeszcze nie. 570 00:47:19,960 --> 00:47:22,480 {\an8}- Wszystko gra? - Tak, czemu? 571 00:47:22,640 --> 00:47:24,600 Tak pytam. 572 00:47:28,040 --> 00:47:32,680 Timothée? Nie ma jej tutaj. 573 00:47:32,840 --> 00:47:36,680 {\an8}- Widziałeś Morgane? - Nie. 574 00:47:36,840 --> 00:47:41,840 Też nie wie. Jeszcze nie wróciła? 575 00:47:44,840 --> 00:47:50,640 {\an8}Dzień dobry, poproszę bilet do Rio. Jak najszybciej. 576 00:47:50,800 --> 00:47:53,520 {\an8}- To nie pogotowie! - Przykro mi, 577 00:47:53,680 --> 00:47:55,560 nie dotrzymam pani towarzystwa. 578 00:47:55,720 --> 00:47:59,160 Tak, Xavier Decker 579 00:47:59,320 --> 00:48:02,800 {\an8}należę do Sky Platinum. Osiemnasta? Cudownie. 580 00:48:02,960 --> 00:48:05,720 Dziękuję, miłego dnia! 581 00:48:05,880 --> 00:48:10,840 {\an8}Rodzę! Przyjedźcie po mnie, jestem w klinice! 582 00:48:11,000 --> 00:48:14,400 {\an8}Niezła jesteś. Gdyby nie ten nieszczęśliwy traf, 583 00:48:14,560 --> 00:48:17,960 aresztowałabyś mnie... 584 00:48:18,120 --> 00:48:21,320 {\an8}Daj mi znieczulenie! Nigdy nie rodziłam bez znieczulenia! 585 00:48:22,520 --> 00:48:26,160 Paracetamol. Trochę ulży. 586 00:48:26,320 --> 00:48:29,560 Muszę lecieć. Powodzenia. 587 00:48:29,720 --> 00:48:32,640 Obyśmy się nigdy więcej nie spotkali! 588 00:48:32,800 --> 00:48:35,160 {\an8}- Karadec! - Co się dzieje? 589 00:48:35,320 --> 00:48:39,640 To zabójca! A ja rodzę! Pomóż mi! 590 00:48:39,800 --> 00:48:44,520 {\an8}- Wezwę pogotowie. - Za późno! 591 00:48:44,680 --> 00:48:47,320 Jesteś lekarzem, pomóż jej! 592 00:48:47,480 --> 00:48:51,080 {\an8}- Okulistą, nie położnikiem! - To rozkaz. 593 00:48:51,240 --> 00:48:54,960 {\an8}- Co robisz?! - Idę po rzeczy. 594 00:48:57,600 --> 00:49:01,280 {\an8}- Dobrze się czujesz? - Nie! 595 00:49:01,440 --> 00:49:03,240 Proszę ją przykryć. 596 00:49:06,080 --> 00:49:09,120 {\an8}- Co to jest? - Morfina. 597 00:49:09,280 --> 00:49:11,760 Otruje ją pan! Proszę to zabrać! 598 00:49:11,920 --> 00:49:16,120 Dawaj to. 599 00:49:22,200 --> 00:49:24,520 W porządku? 600 00:49:24,680 --> 00:49:28,480 Już lepiej. 601 00:49:28,640 --> 00:49:31,960 {\an8}- Mogę? - Wyjmij go! 602 00:49:32,120 --> 00:49:36,840 Widać już główkę. Trzeba mocno przeć. 603 00:49:37,000 --> 00:49:41,440 Przyj! Przyj! Przyj! 604 00:49:41,600 --> 00:49:45,040 Przyj, Morgane! 605 00:49:45,200 --> 00:49:49,760 {\an8}- Już prawie! - Krocze nie wytrzyma! 606 00:49:49,920 --> 00:49:55,720 {\an8}- Raczej dno miednicy... - Morda w kubeł! 607 00:49:55,880 --> 00:50:00,680 Przyj! 608 00:50:00,840 --> 00:50:03,320 Proszę. 609 00:50:05,360 --> 00:50:07,800 Niech pan go weźmie. 610 00:50:11,800 --> 00:50:17,720 Przetnie pan pępowinę. 611 00:50:22,520 --> 00:50:27,920 Trzeba przeciąć pępowinę. 612 00:50:33,920 --> 00:50:38,800 Daj mi go... 613 00:50:40,240 --> 00:50:43,280 Mój maleńki... 614 00:50:54,000 --> 00:50:59,040 Udało nam się, Karadec... 615 00:51:17,400 --> 00:51:21,240 Wezwę karetkę. 616 00:51:21,400 --> 00:51:25,160 I zadzwonię do Timothée. 617 00:51:33,640 --> 00:51:35,800 Chyba zwiał. 618 00:51:37,040 --> 00:51:39,600 A to drań. Cholera... 619 00:51:39,760 --> 00:51:45,800 Psiakrew. 620 00:51:59,560 --> 00:52:02,920 {\an8}Dzwonili z drogówki. Aresztowaliśmy Deckera. 621 00:52:03,080 --> 00:52:05,800 Przebywa na SOR-ze, złamał kostkę. 622 00:52:05,960 --> 00:52:09,720 {\an8}- Rozumiem. - Z Morgane i dzieckiem dobrze? 623 00:52:09,880 --> 00:52:15,720 {\an8}Tak. Jest w pokoju z dziećmi i Timothée. 624 00:52:15,880 --> 00:52:18,600 {\an8}- Chcesz potrzymać? - Jasne! 625 00:52:18,760 --> 00:52:22,880 Puść włosy mamusi. 626 00:52:23,040 --> 00:52:25,760 Słodki... 627 00:52:25,920 --> 00:52:28,440 Ale trzeba ci podwiązać jajowody. 628 00:52:28,600 --> 00:52:31,280 {\an8}- Bardzo śmieszne. - Ma jasne włosy, 629 00:52:31,440 --> 00:52:34,520 to się raczej nie zmieni. 630 00:52:34,680 --> 00:52:36,920 Daj mi go. 631 00:52:37,080 --> 00:52:41,240 Powinieneś trzymać rękę pod główką... 632 00:52:41,400 --> 00:52:44,200 {\an8}Eliott lepiej od ciebie zna się na noworodkach. 633 00:52:46,880 --> 00:52:52,240 Wezmę go... 634 00:52:56,680 --> 00:52:59,720 Można? 635 00:52:59,880 --> 00:53:04,080 {\an8}- Czas na toaletę Léona... - To Léo. 636 00:53:04,240 --> 00:53:07,080 {\an8}- Przepraszam. - Umawialiśmy się na Léona. 637 00:53:07,240 --> 00:53:11,200 Théi się nie podoba. Jemu też, prawda? 638 00:53:11,360 --> 00:53:13,960 Co to za bzdury? 639 00:53:14,120 --> 00:53:18,440 {\an8}Porozmawiajcie sobie na spokojnie. Idziesz? 640 00:53:18,600 --> 00:53:22,360 {\an8}- Proszę napisać ←Léon”. - Chwila! 641 00:53:22,520 --> 00:53:26,720 {\an8}Nie widzisz, że mu się nie podoba? Od razu zaczął płakać! 642 00:53:26,880 --> 00:53:30,120 Ja nie z urzędu stanu cywilnego. 643 00:53:30,280 --> 00:53:33,560 {\an8}Nie jesteś teraz zdolna do podejmowania decyzji. 644 00:53:33,720 --> 00:53:37,200 Kiedy słyszy ←Léo”, przestaje płakać. 645 00:53:37,360 --> 00:53:42,320 {\an8}Jak wypchniesz bez znieczulenia czterokilogramowego 646 00:53:42,480 --> 00:53:45,720 {\an8}dzieciaka z mysiej norki, będziesz mógł wybrać imię. 647 00:53:45,880 --> 00:53:51,760 {\an8}Miałem kiedykolwiek prawo głosu? Wybrałem szpital, lekarza?! Nie! 648 00:53:51,920 --> 00:53:55,840 Chciałem mieć z tobą dziecko?! 649 00:54:29,360 --> 00:54:32,840 Zastanowiłaś się? 650 00:54:33,000 --> 00:54:35,160 Dzięki. 651 00:54:37,760 --> 00:54:41,000 Już po tobie. 652 00:54:41,160 --> 00:54:44,320 Prenatalny test DNA. 653 00:54:44,480 --> 00:54:49,440 TG, prawdopodobieństwo: 99,99. 654 00:54:50,120 --> 00:54:52,080 Więc? 655 00:54:52,240 --> 00:54:54,720 {\an8}Według twoich zasad miałaś wypłacić hajs, 656 00:54:54,880 --> 00:54:58,840 {\an8}gdy ustali się ojcostwo, a to jest tylko 99,9. 657 00:54:59,000 --> 00:55:03,360 {\an8}- Oddawaj kasę! - 99,9 to tyle samo, co 100! 658 00:55:03,520 --> 00:55:08,080 Wytłumacz jej, że nie napisano ←100%”! 659 00:55:08,240 --> 00:55:12,000 {\an8}Nawet jeśli margines błędu jest bardzo niewielki, 660 00:55:12,160 --> 00:55:16,400 {\an8}przepisy mówiły o pewności, zatem można uznać... 661 00:55:16,560 --> 00:55:20,640 {\an8}Z drugiej strony, jeśli się zastanowić, 662 00:55:20,800 --> 00:55:25,640 to prawdopodobieństwo 99,99%... 663 00:55:25,800 --> 00:55:29,480 {\an8}Tchórz! Napisano: ←Timothée Guichard”, 99,99. 664 00:55:29,640 --> 00:55:32,680 To znaczy, że na 100% 665 00:55:32,840 --> 00:55:35,400 {\an8}- jest ojcem! - Przepraszam, ale 666 00:55:35,560 --> 00:55:38,000 {\an8}“TG” to nie jest skrót od ←Timothée Guicharda” 667 00:55:38,160 --> 00:55:43,040 {\an8}- Jak to? - To znaczy ←test genetyczny”. 668 00:55:43,200 --> 00:55:47,240 {\an8}Żeby nie pomieszać próbek, oznaczyłem je jako 669 00:55:47,400 --> 00:55:50,640 {\an8}←TG”, ←TG2” i ←TG3”... Test genetyczny 1, 2 i 3. 670 00:55:50,800 --> 00:55:54,200 Nie mogłeś napisać inicjałów? 671 00:55:54,360 --> 00:55:57,600 Kto ma samo ←TG”? 672 00:55:57,760 --> 00:56:00,720 Pierwsza próbka należała do... 673 00:56:18,880 --> 00:56:20,960 Kawy? 674 00:56:23,960 --> 00:56:26,200 {\an8}KILKA DNI PÓŹNIEJ 675 00:56:26,360 --> 00:56:30,600 Nie wierzę, blokuje całą drogę. 676 00:56:30,760 --> 00:56:33,200 {\an8}Włącz pan koguta, musimy się stąd wydostać! 677 00:56:33,360 --> 00:56:37,720 Zacznie płakać. 678 00:56:44,360 --> 00:56:49,280 {\an8}O której mam przyjść w przyszłym tygodniu? O 18.00? 679 00:56:49,440 --> 00:56:50,520 Tak. 680 00:56:50,680 --> 00:56:54,480 {\an8}Będzie go pan musiał wykąpać. Da pan radę? 681 00:56:54,640 --> 00:56:58,480 {\an8}- Oczywiście. - Dobrze. 682 00:56:58,640 --> 00:57:03,680 {\an8}Zaczniemy się dzielić opieką od przyszłego piątku. 683 00:57:03,840 --> 00:57:07,600 {\an8}To się jeszcze zobaczy. Nie musimy być tacy sztywni... 684 00:57:07,760 --> 00:57:12,000 {\an8}Uważam, że lepiej trzymać się harmonogramu. 685 00:57:12,160 --> 00:57:15,120 {\an8}Czytałem, że dzieci potrzebują określonych ram... 686 00:57:15,280 --> 00:57:18,280 Oczywiście... 687 00:57:18,440 --> 00:57:20,680 Prawda, Leo, że lepiej ustanowić ramy? 688 00:57:21,920 --> 00:57:25,920 Tatuś ma rację... 689 00:57:32,720 --> 00:57:35,640 Pasuje do niego to imię. 690 00:57:40,760 --> 00:57:45,400 {\an8}- Wysiadam, dłużej tego nie zniosę! - Pomogę pani. 691 00:57:49,800 --> 00:57:52,600 Co tu się dzieje?! 692 00:57:52,760 --> 00:57:55,680 {\an8}- Mówię do ciebie! - Nie zabieraj krzesła! 693 00:57:55,840 --> 00:57:58,720 Odłóż to z powrotem na miejsce! 694 00:57:58,880 --> 00:58:03,600 Halo! Co się dzieje? 695 00:58:03,760 --> 00:58:09,160 {\an8}Henri od ’52 nie płacił podatków, a teraz gdzieś zniknął! 696 00:58:09,320 --> 00:58:12,960 {\an8}Od kiedy to wyrzuca się lokatorów?! Żyjemy we Francji, 697 00:58:13,120 --> 00:58:16,920 {\an8}obowiązują prawa człowieka, a ja właśnie wracam z porodówki! 698 00:58:17,080 --> 00:58:20,640 Ma pani umowę najmu? 699 00:58:20,800 --> 00:58:22,680 Jutro się wykąpiesz! 700 00:58:22,840 --> 00:58:25,360 Nie. 701 00:58:25,520 --> 00:58:28,960 Weź Chloé na kolana i zapnij pasy! 702 00:58:29,120 --> 00:58:33,520 Nie możesz mieć i pokoju, i prysznica! 703 00:58:33,680 --> 00:58:36,440 Co tu robicie? 704 00:58:36,600 --> 00:58:41,640 Zaraz umrę ze śmiechu! 705 00:58:41,800 --> 00:58:43,320 To się nie zmieści. 706 00:58:43,480 --> 00:58:46,200 Wyjaśni mi pani, co się dzieje? 707 00:58:46,360 --> 00:58:49,160 Zmiana planów... 708 00:58:49,320 --> 00:58:52,680 Będziemy się dzielić opieką u pana. 709 00:58:52,840 --> 00:58:55,600 Nie wspierał mnie pan w ciąży, 710 00:58:55,760 --> 00:58:59,600 teraz będzie mógł pan nadrobić. 711 00:59:02,320 --> 00:59:06,000 Czekaj, zapomniałeś tego! 712 00:59:11,880 --> 00:59:13,560 Obudzicie maleństwo! 713 00:59:16,720 --> 00:59:19,480 Włącz pan koguta! 714 00:59:24,240 --> 00:59:28,240 {\an8}Tekst polski: Ewa Szymczyk