1 00:01:22,041 --> 00:01:23,041 Już? 2 00:01:29,048 --> 00:01:32,843 Zniż się trochę. Wyda się większy. 3 00:01:36,889 --> 00:01:39,141 - Pogięło cię, Reynaldo? - No co? 4 00:01:39,225 --> 00:01:40,851 Wyszło rozmazane. 5 00:01:43,187 --> 00:01:45,773 Szlag. Oby nas nie prześcignęli. 6 00:01:48,567 --> 00:01:49,944 Ja mam już dość, Rey. 7 00:01:52,279 --> 00:01:55,741 Mnie też bolą plecy i haluksy, 8 00:01:55,825 --> 00:01:58,035 ale to przecież nie wystarczy. 9 00:02:00,162 --> 00:02:02,957 Haluksy? Aż tak się nie forsowaliśmy. 10 00:02:03,999 --> 00:02:06,293 Upierdliwa podagra. 11 00:02:07,294 --> 00:02:11,215 Podagra, kręgosłup, prostata... 12 00:02:12,633 --> 00:02:14,927 Sypiesz się, stary! 13 00:02:25,771 --> 00:02:28,148 - Pomogę ci. Daj strzelbę. - Dam radę. 14 00:02:29,525 --> 00:02:30,526 Cofnij się. 15 00:02:32,278 --> 00:02:34,655 - Dobra, jedziemy. - Daj. 16 00:02:39,201 --> 00:02:40,452 Don Rey. 17 00:02:45,416 --> 00:02:46,959 Czekaj. 18 00:02:49,044 --> 00:02:50,045 Zatrzymaj się. 19 00:02:58,679 --> 00:03:00,055 Pięćdziesiąt metrów. 20 00:03:02,308 --> 00:03:03,559 Ósmak? 21 00:03:05,352 --> 00:03:08,063 Nie. Raczej szóstak. 22 00:03:10,024 --> 00:03:11,108 Mam go. 23 00:03:27,166 --> 00:03:28,208 Trafiłeś? 24 00:03:32,463 --> 00:03:33,464 Jedźmy. 25 00:03:40,220 --> 00:03:43,349 - Co jest? Stało się coś? - Idę się odlać. 26 00:03:47,144 --> 00:03:48,145 Kurwa... 27 00:04:04,036 --> 00:04:06,622 Rosita, podaj mi krem z filtrem. 28 00:04:10,793 --> 00:04:11,794 Dziękuję. 29 00:04:40,489 --> 00:04:41,490 Don Rey. 30 00:04:49,248 --> 00:04:50,249 Proszę spojrzeć. 31 00:04:59,591 --> 00:05:02,428 Rosita, podaj mi krem z filtrem. 32 00:05:04,680 --> 00:05:06,932 - Proszę. - Dziękuję. 33 00:05:45,512 --> 00:05:46,597 Don Rey. 34 00:05:53,270 --> 00:05:54,438 Spójrz. 35 00:06:59,419 --> 00:07:05,384 PÓŁNOCNE NIEBO NAD PUSTKĄ 36 00:07:14,601 --> 00:07:17,896 Dobra. Raz, dwa... 37 00:07:20,858 --> 00:07:21,984 Uśmiech! 38 00:07:25,279 --> 00:07:26,321 Świetnie! 39 00:07:38,250 --> 00:07:40,711 Pora zwieńczyć tę uroczystość. 40 00:07:43,172 --> 00:07:48,343 Na cześć jednego z najlepszych myśliwych w Nuevo León. Jak i w Teksasie. 41 00:07:48,427 --> 00:07:51,013 I w całym Meksyku. Na całym świecie! 42 00:07:51,096 --> 00:07:53,140 - Otóż to! - Właśnie! 43 00:07:58,270 --> 00:08:00,772 Niech żyje Don Reynaldo! 44 00:08:00,856 --> 00:08:03,066 - Przemówienie! - Tak jest! 45 00:08:06,069 --> 00:08:07,738 Przemówienie, Don Reynaldo! 46 00:08:07,821 --> 00:08:10,032 - Prosimy! - Przemówienie! 47 00:08:11,074 --> 00:08:12,492 Czemu nie? 48 00:08:14,620 --> 00:08:16,038 Cóż mogę powiedzieć? 49 00:08:16,997 --> 00:08:21,710 Jestem bardzo wdzięczny, że jesteście tu 50 00:08:22,961 --> 00:08:28,091 razem ze mną. Są tu rodziny Garza Ramírez 51 00:08:29,426 --> 00:08:35,307 i Garza Garza, i Garza Martínez. 52 00:08:36,141 --> 00:08:39,186 I wszyscy pozostali, którzy... 53 00:08:39,853 --> 00:08:43,315 Którzy przyszli dziś na moje ranczo. 54 00:08:43,398 --> 00:08:45,734 Czujcie się jak u siebie. 55 00:08:46,485 --> 00:08:50,364 - Czego? - To ranczo to najcenniejszy dobytek, 56 00:08:51,156 --> 00:08:56,745 jaki pozostawił mi ojciec. Tu się wychowaliśmy. 57 00:08:57,412 --> 00:09:01,208 Od małego. Tu dorastałem. Ja i mój brat Arnulfo. 58 00:09:01,291 --> 00:09:04,378 Gdzieś tu jest. Gdzie? Tam stoi! 59 00:09:04,461 --> 00:09:06,964 Nasze dzieci też tu dorastały. 60 00:09:07,714 --> 00:09:12,803 I oto... znów nadszedł ten czas. 61 00:09:13,887 --> 00:09:18,058 Zbliża się rocznica naszego rancza. 62 00:09:20,018 --> 00:09:24,606 Zarazem to dwudziesta rocznica śmierci taty. 63 00:09:26,191 --> 00:09:30,529 Nauczył mnie życia na ranczu. Nauczył mnie polować. 64 00:09:31,697 --> 00:09:36,243 A przede wszystkim tego, że najważniejsza jest rodzina. 65 00:09:37,536 --> 00:09:41,540 Poza Garza Ramírezami. „To banda wsioków”, jak mawiał. 66 00:09:41,623 --> 00:09:42,623 A wy nie lepsi! 67 00:09:47,879 --> 00:09:49,256 Zdrowie! 68 00:09:51,049 --> 00:09:54,303 Zdrowie wszystkich tu zebranych! 69 00:10:11,403 --> 00:10:16,616 - My byliśmy pierwsi. No prawie... - Jasne. 70 00:10:16,700 --> 00:10:19,953 Tello. Powiedz prawdę. 71 00:10:21,830 --> 00:10:24,708 Ty go zastrzeliłeś, co? Jak poszedłem się odlać. 72 00:10:24,791 --> 00:10:27,502 Nie. Czemu pan tak myśli? Skądże. 73 00:10:28,378 --> 00:10:31,840 - Z 200 metrów. - On tak go trafił. 74 00:10:33,633 --> 00:10:36,845 Rey nie wcelowałby prosto w łopatkę. 75 00:10:38,513 --> 00:10:40,265 Cóż, tak gadają. 76 00:10:40,891 --> 00:10:43,935 Jemu nawet do klopa zdarza się nie wcelować. 77 00:10:56,156 --> 00:10:59,368 - Kogo tu mamy? - Jak się masz, Rey? 78 00:10:59,451 --> 00:11:02,871 - Kopę lat. - Byliśmy tuż za wami. 79 00:11:02,954 --> 00:11:05,874 Fajnie, że jesteś. Ale wyrosłeś. 80 00:11:05,957 --> 00:11:09,544 - Myślisz? - Wszerz też. 81 00:11:09,628 --> 00:11:12,422 Właściwie to schudłem. Wyglądałem jak wieprz. 82 00:11:12,506 --> 00:11:14,341 Dziedzic przybył. 83 00:11:14,424 --> 00:11:16,009 Jak się masz, wujku? 84 00:11:16,093 --> 00:11:17,386 Dobrze cię widzieć. 85 00:11:20,639 --> 00:11:22,599 - Siemasz, tatku. - Cześć, synu. 86 00:11:24,726 --> 00:11:28,980 - Przegapiłeś uroczystość. - Problemy w pracy. 87 00:11:29,898 --> 00:11:34,069 Wymówki to twoja specjalność. Do cholery. 88 00:11:34,152 --> 00:11:35,152 Chłopcze! 89 00:11:36,363 --> 00:11:39,658 Jak się masz, wujku? Gratuluję dzika. 90 00:11:39,741 --> 00:11:43,745 Nieźle! Popatrz tylko. Pięknie, drugie miejsce. 91 00:11:45,038 --> 00:11:48,917 Przywieź dzieciaki na polowanie na pisanki. 92 00:11:49,584 --> 00:11:52,045 Zapraszasz rodzinę na Wielkanoc? 93 00:11:52,129 --> 00:11:54,840 - Oczywiście. - Jak się masz? 94 00:11:54,923 --> 00:11:58,844 Ja po tej aferze z Ramosami wolę tu przyjeżdżać sam. 95 00:11:58,927 --> 00:12:01,596 Nie ściągam tu swoich córek i Loreny. 96 00:12:01,680 --> 00:12:02,889 Siejesz popelinę. 97 00:12:04,057 --> 00:12:05,809 - Chrzań się. - Sam się chrzań. 98 00:12:07,352 --> 00:12:08,854 Co się stało? 99 00:12:08,937 --> 00:12:12,274 Nic. Obraził się, bo zająłem pierwsze miejsce. 100 00:12:14,568 --> 00:12:16,361 Chodź, spróbujesz wieprzowiny. 101 00:12:26,455 --> 00:12:28,999 Opowiedz wszystkim o tym telefonie. 102 00:12:30,041 --> 00:12:32,043 Teść odebrał telefon 103 00:12:32,127 --> 00:12:37,716 od jednego z tych, co siedzą w kiciu i dzwonią po ludziach. 104 00:12:37,841 --> 00:12:39,801 Tak było. 105 00:12:41,219 --> 00:12:44,139 Zadzwonił do mnie jeden taki naciągacz. 106 00:12:44,806 --> 00:12:46,016 Mówi do mnie tak: 107 00:12:46,099 --> 00:12:49,478 „Jak nie dasz nam tyle a tyle forsy do jutra, 108 00:12:49,561 --> 00:12:54,024 „to urżniemy ci jaja, skurwielu”. Myślę sobie: „Co u diabła?”. 109 00:12:54,107 --> 00:12:56,485 - Co mu powiedziałeś? - Ja mu na to tak: 110 00:12:56,610 --> 00:12:59,571 „Lepiej zaopatrz się w nie lada maczetę, chuju”. 111 00:13:02,240 --> 00:13:05,035 Czego się spodziewali? Banda naciągaczy. 112 00:13:05,118 --> 00:13:06,661 Dałeś im popalić! 113 00:13:10,790 --> 00:13:12,751 Zdrowie! 114 00:13:19,007 --> 00:13:22,219 - Dobrze się bawisz? - Świetnie. 115 00:13:22,302 --> 00:13:24,804 Posłuchaj. Zanim zapomnę. 116 00:13:26,097 --> 00:13:32,062 Lalita mówiła, że masz problem z doprowadzeniem wody. 117 00:13:32,729 --> 00:13:35,106 Pamiętaj, że jakby co, 118 00:13:35,190 --> 00:13:38,985 pogadam z ludźmi w ministerstwie i nam pomogą. 119 00:13:39,110 --> 00:13:41,571 - Dzięki, Raulito. - Żaden problem. 120 00:13:42,739 --> 00:13:46,201 Wiesz, że zrobię wszystko dla rancza. 121 00:13:46,785 --> 00:13:50,664 I dla rodziny mojej żony, która jest także i moją rodziną. 122 00:13:53,333 --> 00:13:54,334 Powiedz mi, synu. 123 00:13:56,878 --> 00:13:58,797 Masz chrapkę na moje ranczo? 124 00:14:00,507 --> 00:14:04,302 Jeśli z góry się przyznam, to nie możesz mieć pretensji. 125 00:14:05,095 --> 00:14:06,555 Żartuję. 126 00:14:07,639 --> 00:14:09,808 Ale nie da się ukryć, 127 00:14:09,891 --> 00:14:13,270 że Elías nie jest zbytnio tym zainteresowany. 128 00:14:13,853 --> 00:14:17,274 I sam wiesz, że Lily jest trochę narwana. 129 00:14:18,525 --> 00:14:19,859 Jak to „narwana”? 130 00:14:22,320 --> 00:14:25,991 W sensie, że jest zbytnio wyzwolona. 131 00:14:27,617 --> 00:14:28,910 Co to ma znaczyć? 132 00:14:31,663 --> 00:14:35,166 Mówię tak tylko, bo słyszałem od Laury, 133 00:14:35,250 --> 00:14:38,211 że Lily najpierw umawiała się z jakimś wałkoniem, 134 00:14:38,295 --> 00:14:42,632 - a teraz ze sternikiem. - Jakim znowu sternikiem? 135 00:14:43,883 --> 00:14:46,636 To chyba jakiś surfer. 136 00:14:48,388 --> 00:14:52,892 - Tak naprawdę to sam nie wiem. - Jak nie wiesz, to nie paplaj. 137 00:15:04,613 --> 00:15:06,114 Już się naparzają. 138 00:15:07,866 --> 00:15:11,620 Na krzewie moim nie ma róż 139 00:15:11,703 --> 00:15:14,164 A miłość mego życia 140 00:15:14,247 --> 00:15:17,459 Nie powróci już 141 00:15:18,084 --> 00:15:21,921 Dzieci pytają o matkę 142 00:15:22,005 --> 00:15:26,843 Na widok ojca Który tonie we własnych łzach 143 00:15:28,678 --> 00:15:32,098 Twą miłość chcę znów czuć 144 00:15:32,182 --> 00:15:34,559 Więc błagam, do mnie wróć 145 00:15:34,643 --> 00:15:37,896 Choć nie zmieniło się tu nic 146 00:15:39,230 --> 00:15:44,277 Nie, o mnie nie martw się 147 00:15:44,361 --> 00:15:49,616 Tu nic nie zmienia się Choć ciebie nie ma już 148 00:15:49,699 --> 00:15:50,992 Dawaj! 149 00:15:51,076 --> 00:15:53,495 Wszystko jest tak, jak było. 150 00:15:53,578 --> 00:15:57,165 Obrazki na ścianie wiszą tak, jak je sama powiesiłaś. 151 00:15:57,248 --> 00:15:59,376 Twoje sandałki są na swoim miejscu. 152 00:15:59,542 --> 00:16:02,337 Szlafroka też nie ruszałem. 153 00:16:02,420 --> 00:16:04,839 Zmieniło się jedynie lustro. 154 00:16:04,923 --> 00:16:08,009 Teraz, gdy w nie spoglądam, widzę w nim postać 155 00:16:08,093 --> 00:16:10,387 z podkrążonymi oczami 156 00:16:10,512 --> 00:16:13,515 i zmarszczkami, które szpecą mi twarz. 157 00:16:13,598 --> 00:16:16,768 Twarz, którą tylekroć słodko tuliłaś. 158 00:16:21,022 --> 00:16:24,401 Twą miłość chcę znów czuć 159 00:16:24,484 --> 00:16:29,614 Więc błagam, do mnie wróć Choć nie zmieniło się tu nic 160 00:16:31,658 --> 00:16:37,205 Nie, o mnie nie martw się 161 00:16:37,872 --> 00:16:43,044 Tu nic nie zmienia się Choć ciebie nie ma już 162 00:18:40,829 --> 00:18:41,830 Kurde. 163 00:18:47,877 --> 00:18:50,713 - Trzymaj porządnie. - Dobrze trzymam. 164 00:18:51,548 --> 00:18:55,885 - Nieprawda. Dlatego cię kopie. - Jestem leworęczna. Tak mi wygodniej. 165 00:19:03,268 --> 00:19:05,687 Gonzalitos! Kurwa. 166 00:19:05,770 --> 00:19:08,231 - Tato! - Chodź tu. 167 00:19:09,816 --> 00:19:13,319 No proszę! Szczęście nowicjuszki. 168 00:19:15,822 --> 00:19:19,450 - A jebany Gonzalitos? - Leniuch został na dole. 169 00:19:20,326 --> 00:19:22,871 Ale czemu zaraz „jebany”? 170 00:19:25,039 --> 00:19:26,499 - Daj. - Zostaw. 171 00:19:29,168 --> 00:19:32,088 Co znowu? Wuj Arnulfo coś podpalił? 172 00:19:33,381 --> 00:19:34,841 Kto wie? 173 00:19:36,509 --> 00:19:38,469 Nawet nie wiedziałem, że tu jest. 174 00:19:40,346 --> 00:19:41,806 Później tam zajrzę. 175 00:19:46,185 --> 00:19:48,104 Trzeba rozmontować rolety. 176 00:19:55,737 --> 00:19:58,489 - Ile kukurydzy zostało? - Tylko te dwie torby. 177 00:19:59,532 --> 00:20:01,534 Zapisz, że trzeba kupić więcej. 178 00:20:02,368 --> 00:20:06,748 Powiedz mojej córce Lily, ile trzeba, to da ci pieniądze. 179 00:20:06,831 --> 00:20:08,082 Weź vana, Tello. 180 00:20:09,667 --> 00:20:12,337 Rosa, osiodłaj Lorenza. 181 00:20:16,007 --> 00:20:17,008 Szefie. 182 00:20:22,096 --> 00:20:24,474 - Rozważył pan moją prośbę? - Tak. 183 00:20:25,141 --> 00:20:28,102 Ale teraz nie dam nikomu pożyczki. 184 00:20:28,186 --> 00:20:31,397 Pogadamy w następnym sezonie łowieckim. 185 00:20:49,290 --> 00:20:54,170 Lily mówi, że macie tylko gęś. To nie wystarczy. 186 00:20:58,091 --> 00:20:59,509 Rey. 187 00:21:01,886 --> 00:21:03,596 - Reynaldo! - Co? 188 00:21:04,722 --> 00:21:05,974 Mówię do ciebie. 189 00:21:06,766 --> 00:21:11,104 Szukam klucza. Widziałaś go gdzieś? Jestem pewien, że miałem to tutaj. 190 00:21:12,563 --> 00:21:14,357 Przyniosłeś tylko jedną gęś? 191 00:21:15,650 --> 00:21:18,111 Jeszcze jej mało. 192 00:21:20,530 --> 00:21:23,866 - Starczy dla wszystkich? - Co? Ta kaczka? 193 00:21:24,534 --> 00:21:26,536 Odpada, dałem ją Wencesowi. 194 00:21:28,079 --> 00:21:31,082 To co? Co będziemy jeść? 195 00:21:31,958 --> 00:21:35,878 Tyle hałasu o kaczkę, która nawet wam nie smakuje. 196 00:21:36,963 --> 00:21:38,798 Bo mówiłeś, że będzie kaczka. 197 00:21:40,842 --> 00:21:43,636 Skoro tak im zależy, to niech wstaną rano. 198 00:21:44,220 --> 00:21:49,225 Jasne. Żeby iść polować? Przecież nie dasz im strzelb. 199 00:21:49,308 --> 00:21:50,893 Niech sobie kupią. 200 00:21:51,894 --> 00:21:54,230 Raulito to darmozjad. 201 00:21:55,314 --> 00:21:57,692 Taki z ciebie żartowniś. 202 00:21:57,775 --> 00:22:01,696 Rey. Nawet nie masz już cela. 203 00:22:16,335 --> 00:22:18,838 - Cześć, tatku. - Co cię stało, cukiereczku? 204 00:22:18,921 --> 00:22:20,757 Popsuło mi się! 205 00:22:20,840 --> 00:22:23,176 Cukiereczkowi zbiło się jajeczko? 206 00:22:25,511 --> 00:22:29,432 - Skarbie, widziałaś moje klucze? - Przy drzwiach, tato. 207 00:22:36,105 --> 00:22:38,524 „Cukiereczek”. 208 00:22:39,192 --> 00:22:40,192 Spadaj. 209 00:23:18,981 --> 00:23:22,360 - Dzień dobry. - Prawie dobry wieczór. 210 00:23:23,027 --> 00:23:26,322 - Dzień dobry. - Jak poszło polowanie? 211 00:23:26,405 --> 00:23:27,405 Dobrze. 212 00:23:28,116 --> 00:23:30,243 Pomóż mi wycinać. 213 00:23:30,326 --> 00:23:32,870 Kochanie, wiesz, że nie umiem. 214 00:23:32,954 --> 00:23:36,958 To pomóż je malować. Tyle chyba potrafisz. 215 00:23:37,041 --> 00:23:39,627 Ile wypiłaś? 216 00:23:39,710 --> 00:23:44,090 - Nie faszeruj ich marihuaną. - Chcesz trochę? 217 00:23:44,173 --> 00:23:47,260 Wiecie, o której wasz brat się zjawi? 218 00:23:47,343 --> 00:23:49,512 - Nic nie mówił. - Nie. 219 00:24:00,314 --> 00:24:01,941 - Rey. - Co? 220 00:24:03,609 --> 00:24:05,361 Wziąłeś już kolchicynę? 221 00:24:06,821 --> 00:24:07,822 Tak. 222 00:24:10,783 --> 00:24:12,285 Wszystko gotowe? 223 00:24:12,368 --> 00:24:14,912 - Tak, szefie. Pojadę z panem. - Nie. Po co? 224 00:24:14,996 --> 00:24:18,499 Masz zapasowy klucz do magazynu? 225 00:24:19,167 --> 00:24:20,084 Nie? 226 00:24:20,168 --> 00:24:21,252 Wychodzisz? 227 00:24:21,752 --> 00:24:25,590 - No. - „No”. 228 00:24:25,715 --> 00:24:28,467 Przestań. Jadę tylko do Arnulfa. 229 00:24:30,011 --> 00:24:32,680 Przyjechał z Loreną i swoimi grymaśnicami? 230 00:24:32,763 --> 00:24:33,763 A bo ja wiem? 231 00:24:34,640 --> 00:24:37,810 Dobra. Daj spokój, Sofía, spieszę się. 232 00:24:37,894 --> 00:24:39,353 Dokąd ci się spieszy? 233 00:24:39,437 --> 00:24:43,232 - Dzieci zaraz wstaną. - Zaraz wracam. 234 00:24:43,357 --> 00:24:46,110 - Dobra. Przywieź mi parę awokado. - Awokado? 235 00:24:46,819 --> 00:24:49,238 - Skąd? - Z miasta. 236 00:24:50,406 --> 00:24:53,075 - To kawał drogi. - Vicky! 237 00:24:53,159 --> 00:24:56,287 Zaczekaj, aż reszta się obudzi. 238 00:24:56,370 --> 00:24:59,916 Powiedziałem Tellowi, żeby upiekł kozę. 239 00:25:00,750 --> 00:25:03,794 - Dokąd się wybierasz? - Do wujka Arnulfa. 240 00:25:03,878 --> 00:25:05,421 Weźmiesz ją ze sobą? 241 00:25:14,347 --> 00:25:16,682 Wyprostuj się. Tak jest. 242 00:25:27,026 --> 00:25:28,986 Dziadku, gorąco mi. 243 00:25:45,294 --> 00:25:49,340 Spójrz, skarbie. Dzik. 244 00:25:51,467 --> 00:25:54,095 Zwijasz się przez parę cholernych krów? 245 00:25:54,762 --> 00:25:55,930 Pieprzyć to. 246 00:25:59,767 --> 00:26:02,770 - Co? - „Przez parę cholernych krów”. 247 00:26:02,853 --> 00:26:03,853 Dobre sobie. 248 00:26:08,901 --> 00:26:11,904 U Ramosów też się od tego zaczęło. 249 00:26:11,988 --> 00:26:14,699 A potem... sam wiesz, co było. 250 00:26:16,075 --> 00:26:18,703 Czemu ciebie miałoby spotkać to samo? 251 00:26:29,297 --> 00:26:30,423 Patrzcie na to! 252 00:26:40,558 --> 00:26:42,560 Moim krowom nic nie jest. 253 00:26:45,021 --> 00:26:48,357 Nie warto ryzykować dla głupiego kawałka ziemi. 254 00:26:54,697 --> 00:26:56,198 Zostawiasz sako? 255 00:26:57,742 --> 00:26:58,742 Nie. 256 00:27:00,786 --> 00:27:01,954 A winchestera? 257 00:27:03,831 --> 00:27:04,832 O co pytasz? 258 00:27:05,833 --> 00:27:08,210 Jak to o co? Masz go, nie? 259 00:27:09,045 --> 00:27:12,256 Dobre sobie. Czemu tak twierdzisz? 260 00:27:14,091 --> 00:27:17,511 Co pięć lat, kurna, to samo. 261 00:27:19,055 --> 00:27:24,477 - Dałem ci klacz za winchestera. - Nie. To moja strzelba. 262 00:27:25,061 --> 00:27:28,105 To ty zmieniasz wersję co pięć lat. 263 00:27:28,189 --> 00:27:29,815 A teraz zgubiłeś strzelbę. 264 00:27:40,076 --> 00:27:42,453 Możliwe, że krowy były chore. 265 00:27:44,955 --> 00:27:48,250 Pewnie ich nie zaszczepiłeś, dusigroszu. 266 00:27:56,759 --> 00:27:58,886 Ramosowie wdali się w złe towarzystwo. 267 00:28:00,721 --> 00:28:04,266 To nieprawda, Reynaldo. Dobrze wiesz. 268 00:28:09,146 --> 00:28:11,690 Chodź, skarbie. Wpadniesz później? 269 00:28:12,608 --> 00:28:15,486 Jadę do Monterrey z Loreną i dziewczynkami. 270 00:28:17,905 --> 00:28:20,157 Przestań, rancho ma rocznicę. 271 00:28:24,161 --> 00:28:26,080 Muszę dokończyć pakowanie. 272 00:28:28,249 --> 00:28:31,627 Jak chcesz. Chodź, skarbie. 273 00:28:33,587 --> 00:28:35,131 Podsadzę cię. 274 00:28:38,926 --> 00:28:42,096 - Dziadku, nie lubię awokado! - Dlaczego? 275 00:28:42,179 --> 00:28:43,931 - Miłego dnia. - Dziękuję. 276 00:28:44,014 --> 00:28:45,933 Awokado jest pyszne. Jedziemy. 277 00:28:46,016 --> 00:28:48,352 CENTRUM HANDLOWE - RESTAURACJA 278 00:28:48,436 --> 00:28:50,396 Babcia zrobi guacamole. 279 00:30:24,114 --> 00:30:26,867 Nie! Czekaj, Adrián! 280 00:30:29,328 --> 00:30:31,455 Zabili kózkę! 281 00:30:33,749 --> 00:30:35,209 Czemu płaczesz? 282 00:30:35,292 --> 00:30:37,419 - Będę miał koszmary. - Przestań. 283 00:30:37,503 --> 00:30:42,216 Bądź mężczyzną. Nie becz. Takie jest życie. 284 00:30:42,299 --> 00:30:43,884 Isis, pomóż nakryć do stołu. 285 00:30:43,968 --> 00:30:46,136 - Chodź, łobuzie. - Mamo! 286 00:30:47,054 --> 00:30:50,724 Hej, skarbie. Podobała ci się przejażdżka, księżniczko? 287 00:30:52,142 --> 00:30:54,436 - Trzymaj. - Lubisz guacamole? 288 00:30:57,273 --> 00:30:59,233 Co z małym? 289 00:30:59,316 --> 00:31:01,819 - Tylko bez kłótni, proszę. - Cześć. 290 00:31:01,902 --> 00:31:03,195 Cześć, tato. 291 00:31:03,279 --> 00:31:06,073 - Jak się masz? - Wujek Elías przyjechał! 292 00:31:09,159 --> 00:31:11,161 Przywiózł klauna! 293 00:31:12,788 --> 00:31:14,623 Śliczna jak zawsze. 294 00:31:16,667 --> 00:31:19,503 - Mój ty słodki. - Nawaliłeś, Elías. 295 00:31:19,587 --> 00:31:23,507 Miałeś przywieźć zamek do skakania. 296 00:31:23,591 --> 00:31:26,218 Przywiozłem. Coś ty myślała? 297 00:31:29,888 --> 00:31:33,017 Pomożesz czy nie chcesz popsuć paznokci? 298 00:31:34,059 --> 00:31:37,313 Robię prezentację rancza. 299 00:31:40,149 --> 00:31:44,737 Pokazałaś mamie swój tatuaż? 300 00:31:46,655 --> 00:31:50,284 Od kiedy masz tatuaż? Nieposłuszne dziecko. 301 00:31:51,243 --> 00:31:56,332 Jest malutki. Mam go od czterech miesięcy. 302 00:31:57,499 --> 00:32:01,503 Jak jakaś krowa? Najpierw kółko w nosie, teraz to. 303 00:32:02,129 --> 00:32:06,717 - Oznakowałaś się? - Maleńki. Sama zobacz. 304 00:32:06,800 --> 00:32:10,638 Okropność. Ojciec dostanie zawału. 305 00:32:10,721 --> 00:32:12,556 Śliczny jest. Powiem mu wieczorem. 306 00:32:12,640 --> 00:32:16,977 Gdy tata przyjeżdża na ranczo, gada jak dziadek. 307 00:32:17,061 --> 00:32:20,147 Zrzędzi i przeklina. Tylko Rosa umie z nim wytrzymać. 308 00:32:20,230 --> 00:32:23,734 Daj mi znać, jak będzie niemiły. 309 00:32:23,817 --> 00:32:26,445 Nie szkodzi, odpłacam mu się tym samym. 310 00:32:26,528 --> 00:32:30,407 To lepiej z tym skończcie. Jak pojedziesz z nami do Monterrey, 311 00:32:30,491 --> 00:32:32,785 będziesz mieć go na głowie cały dzień. 312 00:32:33,869 --> 00:32:38,791 - Zabieracie ze sobą Rosę? - Tak. Licha odeszła. Nie mówiłam ci? 313 00:32:38,874 --> 00:32:40,250 - Licha? - Tak. 314 00:32:40,334 --> 00:32:41,502 Nie Carmen? 315 00:32:41,585 --> 00:32:46,048 Nie. Licha. Ta z San Luis Potosí. 316 00:32:46,882 --> 00:32:51,220 Pamiętacie, jak wszystko ostrożnie odkładała na miejsce? 317 00:32:51,303 --> 00:32:54,765 - Z tobą żadna długo nie wytrzyma, mamo. - Zmyślasz. 318 00:32:55,933 --> 00:32:57,810 Masz chłopaka, Rosa? 319 00:33:00,562 --> 00:33:05,192 Z taką śliczną buzią tylko patrzeć, jak znajdzie sobie męża. 320 00:33:06,443 --> 00:33:09,738 Nie wyobrażam sobie, żeby miała się zajmować tatą. 321 00:33:09,822 --> 00:33:12,032 Zwłaszcza jak jest w takim nastroju. 322 00:33:12,574 --> 00:33:15,536 Jeszcze gorzej traktuje Elíasa. Powinnaś zobaczyć. 323 00:33:15,619 --> 00:33:17,913 Wredus. 324 00:33:20,916 --> 00:33:26,380 Ja i Lily poznałyśmy przyjaciela Elíasa. 325 00:33:26,463 --> 00:33:28,674 - O nie! - Szlag. 326 00:33:30,175 --> 00:33:31,635 - Nie! - Nic się nie stało. 327 00:33:33,470 --> 00:33:36,974 - Co za koszmar. - Co się stało? Spokojnie. 328 00:33:38,058 --> 00:33:39,977 O co chodzi, mamusiu? 329 00:33:40,060 --> 00:33:42,813 - Co się stało? - Nic. 330 00:33:42,896 --> 00:33:46,483 O co chodzi? Trzymaj. 331 00:33:47,651 --> 00:33:50,320 - No już. - To nic. 332 00:33:51,530 --> 00:33:55,075 Cholerna menopauza. Zapomniałam, co mi jest. 333 00:33:56,827 --> 00:34:01,206 Może masz menopauzę, ale nie pocisz się jak świnia. Spójrz. 334 00:34:01,290 --> 00:34:04,543 - Sama popatrz. - Ohyda. Chryste. 335 00:34:04,626 --> 00:34:06,503 - Ale zalatuje. - Fuj! 336 00:34:10,048 --> 00:34:12,760 Gdzie ustawić dmuchany zamek? 337 00:34:13,635 --> 00:34:17,055 - Gdzie ma stać? - Może tam. 338 00:34:17,139 --> 00:34:20,184 W samym słońcu? I gdzie się podłączę? 339 00:34:20,267 --> 00:34:21,268 Czego potrzebujesz? 340 00:34:21,351 --> 00:34:24,646 Wszystkiego. Powiedz gdzie, a resztę sam przygotuję. 341 00:34:28,609 --> 00:34:31,528 Tello! 342 00:34:37,034 --> 00:34:42,080 Zanieś klaunowi przedłużacz. No już. Nie leń się. 343 00:34:59,097 --> 00:35:00,182 A dzieci? 344 00:35:01,433 --> 00:35:02,810 Zostały z Claudią. 345 00:35:06,230 --> 00:35:07,731 Miałeś je przywieźć. 346 00:35:10,651 --> 00:35:12,903 Nie widziałem ich od twoich urodzin. 347 00:35:13,946 --> 00:35:18,450 - Zapomną, jak wyglądam. - Wiem, ale nie mogłem. 348 00:35:21,411 --> 00:35:22,955 Załatwiliście formalności? 349 00:35:23,831 --> 00:35:27,334 Prawie. Niedługo podpiszemy papiery. 350 00:35:30,712 --> 00:35:32,923 Eugenio mówił, że z nim nie gadałeś. 351 00:35:34,091 --> 00:35:38,178 Kumpel udzielił mi rady, więc nie chciałem zawracać mu głowy. 352 00:35:38,720 --> 00:35:43,183 Co ci doradził? Żeby nie starać się o opiekę rodzicielską? 353 00:35:52,609 --> 00:35:56,238 A ty co? Masz nową dziewczynę czy coś? 354 00:35:58,407 --> 00:35:59,407 Nie. 355 00:36:00,617 --> 00:36:03,996 A ona? Zamieszka z tym typem? 356 00:36:04,538 --> 00:36:06,331 Chyba planują ślub. 357 00:36:08,292 --> 00:36:11,837 - A co on robi? - Nie wiem. Chyba jest prawnikiem. 358 00:36:14,715 --> 00:36:17,634 No to możesz zapomnieć o opiece nad dziećmi. 359 00:36:22,890 --> 00:36:23,891 Słuchaj. 360 00:36:25,684 --> 00:36:28,812 Nie mogę znaleźć strzelby dziadka. Widziałeś ją gdzieś? 361 00:36:31,315 --> 00:36:32,316 Nie. 362 00:37:23,700 --> 00:37:24,701 Tello! 363 00:37:26,078 --> 00:37:27,371 Posyp ją wapnem palonym. 364 00:37:31,792 --> 00:37:32,834 Rosa! 365 00:37:58,694 --> 00:37:59,820 Berek! 366 00:38:01,363 --> 00:38:02,406 Berek! 367 00:38:06,034 --> 00:38:08,954 Berek. 368 00:38:09,913 --> 00:38:11,123 To drzewko... 369 00:38:12,916 --> 00:38:13,959 Tata je zasadził. 370 00:38:15,627 --> 00:38:17,713 Byłem wtedy berbeciem. 371 00:38:19,381 --> 00:38:23,301 Miałem może tyle lat, co Vicky. 372 00:38:24,428 --> 00:38:27,723 Dobra, synu. Opowiedz nam historię rancza. 373 00:38:33,562 --> 00:38:34,563 No cóż... 374 00:38:36,148 --> 00:38:37,149 Dobra. 375 00:38:39,276 --> 00:38:41,945 Dziadek Reynaldo, który przybył z Hiszpanii... 376 00:38:42,738 --> 00:38:44,322 - Nie... - Już pamiętam. 377 00:38:44,406 --> 00:38:47,701 To twój pradziadek Arnulfo przybył tu z Hiszpanii. 378 00:38:47,784 --> 00:38:50,162 Dziadek Reynaldo urodził się w Monterrey. 379 00:38:50,245 --> 00:38:52,831 - Pozwól mu mówić. - To niech nie zmyśla. 380 00:38:52,914 --> 00:38:54,416 - Dobra... - Pozwól mu. 381 00:38:54,958 --> 00:38:59,880 Dziadek Reynaldo odziedziczył kawałek ziemi w Arteaga. 382 00:39:01,381 --> 00:39:03,133 - O co chodzi? - O nic. 383 00:39:04,092 --> 00:39:07,637 I poznał tam babcię Cordelię. 384 00:39:09,431 --> 00:39:11,975 Była nauczycielką w szkole... 385 00:39:12,059 --> 00:39:15,353 Po co o tym mówisz? W jakim celu? 386 00:39:15,437 --> 00:39:19,691 - Daj mu dokończyć. - Przejdź od razu do pumy. 387 00:39:19,775 --> 00:39:23,153 To sam opowiadaj, tato. Albo wy, makolągwy. 388 00:39:24,112 --> 00:39:27,324 - Jeśli mi pozwolisz... - Rosa. 389 00:39:27,407 --> 00:39:30,702 Opowiedz tym półgłówkom historię rancza. Może się nauczą. 390 00:39:32,496 --> 00:39:36,208 - Nie znam. - Następna. 391 00:39:37,250 --> 00:39:41,546 - Tyle razy wam opowiadałem. - Dziadek rozglądał się tu za ziemią. 392 00:39:42,506 --> 00:39:47,302 Pewnego dnia natknął się na pumę. Złapał winchestera i ją zastrzelił. 393 00:39:47,385 --> 00:39:49,471 I w tym miejscu założył ranczo. 394 00:39:50,639 --> 00:39:52,599 - Tak po prostu. - Tak było. 395 00:39:52,682 --> 00:39:54,351 - Tak. - To cała historia. 396 00:39:54,434 --> 00:39:56,728 - Jasne, tak po prostu. - No tak. 397 00:40:03,902 --> 00:40:05,529 Tata szukał... 398 00:40:07,614 --> 00:40:08,615 ziemi. 399 00:40:10,492 --> 00:40:14,955 Dowiedział się, że przepływa tędy strumyk. 400 00:40:16,164 --> 00:40:17,707 Postanowił to sprawdzić. 401 00:40:22,963 --> 00:40:26,174 Od małego wszędzie mnie ze sobą zabierał. 402 00:40:27,968 --> 00:40:29,469 Tutaj też. 403 00:40:31,304 --> 00:40:33,682 Pamiętam to wyraźnie. 404 00:40:33,765 --> 00:40:37,853 Byliśmy wycieńczeni po całym dniu w słońcu 405 00:40:38,478 --> 00:40:43,483 i nagle zobaczyliśmy coś w zaroślach. Myśleliśmy, że to zając. 406 00:40:44,025 --> 00:40:46,236 Ale to było puma. 407 00:40:46,987 --> 00:40:52,450 Tata nie był wtedy myśliwym, tylko zwykłym robotnikiem. 408 00:40:53,118 --> 00:40:55,162 Myślał, że nas zaatakuje. 409 00:40:55,245 --> 00:40:59,416 Sięgnął, 410 00:40:59,499 --> 00:41:01,501 chwycił winchestera i... 411 00:41:04,713 --> 00:41:08,842 Strzelił do niej. Uciekała, aż się kurzyło. 412 00:41:09,467 --> 00:41:12,888 Ale była ranna, bo zostawiła za sobą strużkę krwi. 413 00:41:12,971 --> 00:41:16,683 Tata mówi: „Chodźmy za nią”. I tak zrobiliśmy. 414 00:41:16,766 --> 00:41:20,353 Rosło tu wtedy mnóstwo akacji i kaktusów. 415 00:41:20,979 --> 00:41:24,399 W końcu nie dało się dalej przejść. 416 00:41:25,108 --> 00:41:27,110 Tata mówi: „Zaczekaj tu”. 417 00:41:27,611 --> 00:41:31,907 Zaczął się przedzierać, prawie się czołgał, podążając za pumą. 418 00:41:32,824 --> 00:41:38,455 Zwierzę było ranne, więc jak je zobaczył, naskoczył na nie. 419 00:41:38,538 --> 00:41:43,293 Jakby chciał je mocno przytulić. Serio. 420 00:41:45,337 --> 00:41:50,300 Ponownie chwycił strzelbę, najlepiej jak potrafił, 421 00:41:50,383 --> 00:41:52,010 i znów wystrzelił. 422 00:41:53,762 --> 00:41:56,890 Pewnie właśnie wtedy, w momencie samoobrony, 423 00:41:57,474 --> 00:42:01,478 poczuł smak emocji, jaki pojawia się 424 00:42:01,561 --> 00:42:03,939 tuż przed zabiciem zwierzęcia. 425 00:42:06,149 --> 00:42:11,404 To wydarzenie tak wiele dla niego znaczyło, 426 00:42:12,948 --> 00:42:14,115 że ojciec... 427 00:42:15,825 --> 00:42:19,537 postanowił włożyć w tę ziemię swój ostatni grosz. 428 00:42:21,122 --> 00:42:22,374 A tutaj właśnie, 429 00:42:23,250 --> 00:42:26,920 gdzie pochował tę pumę, zasadził to drzewko pomarańczowe. 430 00:42:30,340 --> 00:42:33,009 Kochany tatko przemienił śmierć w życie. 431 00:43:14,592 --> 00:43:16,303 A zając wielkanocny dotarł? 432 00:43:16,386 --> 00:43:18,930 Nie. Dojazd jest koszmarny. 433 00:43:19,014 --> 00:43:21,683 Teściu, chcę ci coś powiedzieć. 434 00:43:21,766 --> 00:43:26,688 Mój znajomy jest agrotechnikiem. 435 00:43:26,813 --> 00:43:29,232 - Może Lalita coś wspomniała. - Nie. 436 00:43:29,316 --> 00:43:32,986 To geniusz! Studiował w Monterrey. 437 00:43:33,069 --> 00:43:36,489 Zna się na cytrusach i sorgo. 438 00:43:36,573 --> 00:43:37,949 - Tato! - Co? 439 00:43:38,033 --> 00:43:41,202 - Obejrzyj moją prezentację. - Później, skarbie. 440 00:43:41,286 --> 00:43:42,495 - Kiedy? - Po obiedzie. 441 00:43:42,579 --> 00:43:45,248 Nie sięgnie, bo jest za daleko. 442 00:43:45,332 --> 00:43:47,125 Trzeba było się przygotować. 443 00:43:47,208 --> 00:43:50,795 Następnym razem zamówię innego klauna. 444 00:43:50,879 --> 00:43:54,090 - To usługa profesjonalna. - Rozumiem. 445 00:43:54,174 --> 00:43:55,300 To ma być zabawa. 446 00:44:00,138 --> 00:44:05,143 - Wieprzowina jeszcze nie gotowa. - To na wieczór? Dla nas? 447 00:44:11,024 --> 00:44:13,568 - Co się stało? - Maleńka! Co się stało? 448 00:44:13,651 --> 00:44:15,904 - Isis, co to było? - Laura, zaczekaj! 449 00:44:15,987 --> 00:44:18,198 - Chodź tu, skarbie. - Co się stało? 450 00:44:18,281 --> 00:44:21,117 - Co z tym zamkiem? - Nie wiem. 451 00:44:21,201 --> 00:44:23,745 - Musiała coś popsuć. - Nie sądzę. 452 00:44:24,245 --> 00:44:28,249 „Szeol dla Niego jest nagi, 453 00:44:28,875 --> 00:44:32,087 „Abaddon jest bez zasłony. 454 00:44:33,254 --> 00:44:36,466 „Dach rozciąga nad pustką, 455 00:44:37,050 --> 00:44:39,969 „ziemi niczym nie umacnia, 456 00:44:40,678 --> 00:44:43,973 „wody chmurami krępuje, 457 00:44:44,057 --> 00:44:46,976 „nie pękną pod nimi obłoki”. 458 00:44:47,060 --> 00:44:49,437 Księga Hioba 26, 6–8. 459 00:44:50,563 --> 00:44:51,856 Brawo, mój drogi! 460 00:44:53,650 --> 00:44:55,026 Pora na modlitwę. 461 00:44:56,236 --> 00:45:00,198 Dzięki ci, Panie, za moją rodzinę, 462 00:45:00,281 --> 00:45:02,742 za przyjaciół i Avengersów. 463 00:45:03,410 --> 00:45:04,828 Za Avengersów! 464 00:45:05,912 --> 00:45:09,749 W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. 465 00:45:12,460 --> 00:45:17,590 - Jebany zamek sflaczał czy co? - Musisz się tak wyrażać? 466 00:45:17,674 --> 00:45:20,260 Chyba zabrakło prądu. 467 00:45:20,343 --> 00:45:22,971 Kazał ktoś Tellowi sprawdzić transformator? 468 00:45:23,054 --> 00:45:24,054 Nie. 469 00:45:24,514 --> 00:45:27,100 Tello, sprawdź transformator! 470 00:45:27,600 --> 00:45:28,600 Ja pójdę! 471 00:45:30,478 --> 00:45:34,315 - Rosa. - Nie musi się już słuchać? 472 00:45:34,399 --> 00:45:37,360 - Daj jej spokój. - Nieważne. Jedzmy. 473 00:45:37,444 --> 00:45:39,070 Już 16. 474 00:45:39,154 --> 00:45:42,282 „Już 16! 475 00:45:42,365 --> 00:45:46,077 „Pora refleksji. 476 00:45:46,161 --> 00:45:51,958 „Jaki pożytek ma człowiek z rządzenia całym światem, 477 00:45:52,041 --> 00:45:55,336 „jeśli przy tym całkiem się zatraca? 478 00:45:56,129 --> 00:45:59,841 - „Radio, telewizja”... - Przestań. Nie cytujmy do końca. 479 00:46:00,467 --> 00:46:01,551 Tyle wystarczy. 480 00:46:05,138 --> 00:46:06,389 Kto to? 481 00:46:14,481 --> 00:46:16,149 Co to za ludzie, Rey? 482 00:46:28,995 --> 00:46:32,749 Robi się duszno. Chodźmy do środka. 483 00:46:32,832 --> 00:46:35,126 Gdzie tam. Tu jest przyjemnie. 484 00:46:37,170 --> 00:46:39,422 Rey... Nie. Jadą tu... 485 00:46:39,506 --> 00:46:43,051 - Zabierzcie dzieci. Rey... - Idźcie z mamą. 486 00:46:43,134 --> 00:46:46,513 - Chodź, Elías. - Dziewczynki, Raúl! 487 00:46:49,015 --> 00:46:52,185 Elías, idź do środka. 488 00:46:54,270 --> 00:46:55,605 No już. 489 00:47:30,348 --> 00:47:33,226 Co słychać? Don Reynaldo, prawda? 490 00:47:44,487 --> 00:47:45,613 Witam. 491 00:47:46,656 --> 00:47:47,824 Ricardo Guzmán. 492 00:47:50,493 --> 00:47:53,454 Wszystko na mieście pozamykane, 493 00:47:53,538 --> 00:47:56,165 więc wpadliśmy, żeby załapać się na taco. 494 00:47:58,751 --> 00:48:02,380 Tello. Daj im gulaszu z nerek. 495 00:48:03,089 --> 00:48:05,675 Obejdzie się bez nerek. Lepiej dorzuć łopatkę. 496 00:48:05,758 --> 00:48:06,759 Że co... 497 00:48:07,552 --> 00:48:09,804 - Coście wy za jedni? - Bez nerwów. 498 00:48:10,638 --> 00:48:13,558 Wszystko gra. Patrolujemy tę strefę. 499 00:48:14,475 --> 00:48:18,605 To niebezpieczna okolica. Pewnie słyszałeś. 500 00:48:24,235 --> 00:48:26,070 Możemy zjeść tutaj? 501 00:48:27,447 --> 00:48:30,742 Nie, kolego. To rodzinny posiłek. 502 00:48:31,492 --> 00:48:33,328 Mogę mówić do ciebie „tato”. 503 00:48:34,329 --> 00:48:38,458 Żartowałem. Pełen szacunek, kolego. 504 00:48:39,042 --> 00:48:40,710 A skoro o tym mowa... 505 00:48:43,630 --> 00:48:45,548 Potrzebujecie tu ochrony? 506 00:48:53,890 --> 00:48:57,268 Będziemy patrolować pozostałe rancza. 507 00:48:57,852 --> 00:49:00,938 Wpadniemy później. Może zmienisz zdanie. 508 00:49:04,150 --> 00:49:05,443 Posłuchaj. 509 00:49:07,487 --> 00:49:11,449 Lepiej już tu nie wracaj. Jasne? Nie będę się powtarzał. 510 00:49:14,118 --> 00:49:18,998 Wedle życzenia. Niech ci będzie. Hej, ziomek, dorzuciłeś parę tortilli? 511 00:49:24,170 --> 00:49:27,799 Pojedziemy już. Jedzenie stygnie. 512 00:49:36,057 --> 00:49:37,141 Bywaj, kolego! 513 00:49:38,434 --> 00:49:42,146 Smacznego. Do zobaczenia wkrótce! 514 00:49:44,774 --> 00:49:46,067 Odjeżdżają. 515 00:49:50,321 --> 00:49:53,866 - Ki chuj, tatku? - To nic, skarbie, nie martw się. 516 00:49:53,950 --> 00:49:55,493 - Siadaj. Chodź. - Rey. 517 00:49:56,619 --> 00:50:00,581 - Kto to? Co mówili? - Nic. Spokojnie. Siadaj. 518 00:50:00,665 --> 00:50:03,334 - Powiedz, skarbie. - Niczym się nie przejmuj. 519 00:50:08,506 --> 00:50:12,009 To co, zjemy i pojedziemy, tak? 520 00:50:12,093 --> 00:50:14,470 - Jedźmy już teraz. - Nie ma mowy. 521 00:50:14,554 --> 00:50:16,806 Siadajcie, uspokójcie się. 522 00:50:16,889 --> 00:50:22,437 To tylko znajomi bumelanci, którzy wpadli na taco. Siadajcie. 523 00:50:22,520 --> 00:50:23,896 Znasz ich? 524 00:50:23,980 --> 00:50:26,899 - Tak. Siadaj, Elías. - Nie kłam, Rey. 525 00:50:26,983 --> 00:50:28,901 Jedźmy już. Dzieci są zmęczone. 526 00:50:28,985 --> 00:50:32,864 Nie. Za wcześnie, jedzmy. Siadaj, Raúl. 527 00:50:32,947 --> 00:50:35,074 - Siadaj, kochanie. - No już. 528 00:50:38,244 --> 00:50:42,248 Hej, Vicky. Usiądziesz z dziadkiem? 529 00:50:42,331 --> 00:50:43,708 - Idź do dziadka. - Chodź. 530 00:50:43,791 --> 00:50:44,876 Guacamole, mamo? 531 00:50:44,959 --> 00:50:49,213 - Dalej, jedzcie. - Do diaska. Zabrali łopatkę. 532 00:50:50,047 --> 00:50:53,259 Siedź tu, księżniczko. Zaraz coś zjesz. 533 00:50:54,302 --> 00:50:55,302 A gdzie Rosa? 534 00:50:57,013 --> 00:50:59,432 - Poczęstuję się. - Skarbie, nie martw się. 535 00:50:59,515 --> 00:51:03,019 Wszystko w porządku. 536 00:51:42,475 --> 00:51:43,768 No to słuchajcie. 537 00:51:44,602 --> 00:51:46,979 Myśliwy chodzi po lesie. 538 00:51:47,605 --> 00:51:51,859 Zastrzelił dzika i widzi, że skończyły mu się naboje. 539 00:51:55,404 --> 00:52:00,576 „A niech to! Nie mam więcej naboi. Jak teraz wrócę do domu?” 540 00:52:01,202 --> 00:52:02,829 Rusza w drogę powrotną. 541 00:52:02,912 --> 00:52:06,958 Z duszą na ramieniu rozgląda się w obawie przed zwierzętami. 542 00:52:07,542 --> 00:52:10,920 Przeszedł kawałek, gdy nagle natyka się na pumę. 543 00:52:11,796 --> 00:52:17,677 I myśliwy, choć jest niewierzący, mówi tak: „Pomodlę się do Boga. 544 00:52:18,386 --> 00:52:21,097 „Nie mam wyjścia”. Patrzy w górę i mówi: 545 00:52:21,180 --> 00:52:26,435 „Panie, nie pozwól, by puma mnie pożarła. Odpędź ją ode mnie”. 546 00:52:27,979 --> 00:52:30,565 - Nie ma więcej benzyny? - Nie. 547 00:52:32,108 --> 00:52:33,651 Nie mogliście powiedzieć? 548 00:52:35,403 --> 00:52:37,363 Jest w magazynie. 549 00:52:37,446 --> 00:52:39,740 - Jutro naprawię bezpieczniki. - Dobrze. 550 00:52:39,824 --> 00:52:43,411 I puma odeszła, nie robiąc mu krzywdy. 551 00:52:43,494 --> 00:52:44,494 Słuchaj... 552 00:52:46,622 --> 00:52:50,918 O co chodzi z Brauliem? Wdał się w złe towarzystwo? 553 00:52:54,171 --> 00:52:55,381 Rozpal ognisko. 554 00:52:56,090 --> 00:53:01,429 Myśliwy rusza dalej. Nagle na drodze staje mu niedźwiedź. 555 00:53:02,138 --> 00:53:05,349 Wielki i rozjuszony. 556 00:53:05,933 --> 00:53:10,855 Myśliwy znów zaczyna się modlić. Wznosi oczy ku Bogu i mówi: 557 00:53:10,938 --> 00:53:16,611 „Panie, proszę, spraw, by niedźwiedź się zlitował 558 00:53:17,278 --> 00:53:18,613 „i mnie nie pożarł”. 559 00:53:19,739 --> 00:53:22,867 I niedźwiedź padł na kolana. 560 00:53:23,993 --> 00:53:24,994 Nie wierzę! 561 00:53:25,077 --> 00:53:27,872 Ogromny, budzący grozę niedźwiedź... 562 00:53:27,955 --> 00:53:30,207 To jakiś żart! 563 00:53:30,291 --> 00:53:33,169 Pada na kolana. I wiecie, co robi? 564 00:53:33,252 --> 00:53:35,379 - Co? - Zaczyna się modlić. 565 00:53:36,172 --> 00:53:37,548 Niemożliwe! 566 00:53:37,632 --> 00:53:41,510 - Prawie wyciągnął różaniec. - No weź! 567 00:53:41,594 --> 00:53:46,265 Niedźwiedź zaczyna się modlić, a myśliwy dziękuje Bogu. 568 00:53:49,769 --> 00:53:52,897 - Nie. Przestań. - Spójrz mi w oczy. 569 00:53:58,027 --> 00:53:59,403 Co się stało tej krowie? 570 00:54:00,488 --> 00:54:02,531 Zdechła. Co się miało stać? 571 00:54:05,701 --> 00:54:08,955 Szef coś o tobie wie, że jest taki podejrzliwy? 572 00:54:09,038 --> 00:54:11,248 O mnie? Nie. Co miałby wiedzieć? 573 00:54:13,417 --> 00:54:18,047 Wkurza się na widok jego durnej gęby. 574 00:54:19,715 --> 00:54:24,887 - Wychodzę. - Słuchajcie. Modli się dalej. 575 00:54:24,971 --> 00:54:28,849 Mówi: „Dzięki Ci, Panie, za to, że się o mnie troszczysz”. 576 00:54:30,977 --> 00:54:34,772 Ale wtem słyszy niedźwiedzia, 577 00:54:36,190 --> 00:54:38,526 który mruczy na klęczkach: 578 00:54:39,485 --> 00:54:43,864 „Dzięki Ci, Boże. Pobłogosław jadło, które zaraz spożyję”. 579 00:54:45,449 --> 00:54:46,867 Nie wytrzymam! 580 00:54:48,160 --> 00:54:52,498 Wiecie, co się święci, prawda? Niedźwiedź chce go zjeść! 581 00:54:52,581 --> 00:54:55,835 Pożre myśliwego na kolację! 582 00:55:32,872 --> 00:55:36,167 - Co się stało? - Nie wiem. 583 00:55:36,250 --> 00:55:37,250 Co się stało? 584 00:55:44,383 --> 00:55:45,926 - Co jest, skarbie? - Mamo. 585 00:55:46,010 --> 00:55:47,762 - Co się stało? Powiedz mi. - Mamusiu. 586 00:55:49,847 --> 00:55:50,848 Ktoś tam jest? 587 00:55:53,184 --> 00:55:56,270 Tello! 588 00:56:04,987 --> 00:56:05,988 Co się dzieje? 589 00:56:07,656 --> 00:56:08,656 Łopaty! 590 00:56:13,537 --> 00:56:14,538 Elías! 591 00:56:16,373 --> 00:56:18,876 - Gdzie jest Elías? - Więcej piachu! 592 00:56:19,752 --> 00:56:21,128 Dalej! 593 00:56:31,263 --> 00:56:32,765 - Więcej piachu! - Dobra! 594 00:56:41,232 --> 00:56:43,275 Musisz im zapłacić, Reynaldo. 595 00:56:45,444 --> 00:56:46,862 To nie takie proste. 596 00:56:47,530 --> 00:56:51,742 Jak poproszą raz, to poproszą znowu. I tak bez końca. 597 00:56:51,826 --> 00:56:53,536 Musimy zrobić, co trzeba. 598 00:56:55,287 --> 00:56:59,291 - Gregorio ma kumpla w marynarce... - Gregorio? 599 00:57:01,627 --> 00:57:04,588 Mógłby nam pomóc. 600 00:57:11,303 --> 00:57:15,015 Trzeba będzie im zapłacić. Nie ma wyjścia. 601 00:57:17,059 --> 00:57:20,229 Dzięki. Ale to sprawa rodzinna. 602 00:57:30,823 --> 00:57:34,952 Może najlepiej byłoby sprzedać ranczo. 603 00:57:37,163 --> 00:57:39,498 Rey. Zróbmy to. 604 00:57:40,457 --> 00:57:43,669 Przynajmniej wezwijmy policję. Mój wuj... 605 00:57:43,752 --> 00:57:48,549 Nie. Problem jest z doprowadzeniem wody. Załóżmy kanalizację i sprzedajmy ranczo. 606 00:57:49,842 --> 00:57:50,843 Nie. 607 00:57:51,552 --> 00:57:56,056 Nie wiem, czy jest sens ciągnąć rury od strumienia. 608 00:58:00,895 --> 00:58:06,358 Możesz przyjść? Nie mogą zasnąć i mam już dość. 609 00:58:06,442 --> 00:58:09,069 Czekaj, Lalita. Rozważamy, co robić. 610 00:58:09,153 --> 00:58:10,321 Raúl. 611 00:58:11,739 --> 00:58:13,115 Możesz przyjść, proszę? 612 00:58:15,576 --> 00:58:17,077 Zaraz wracam. 613 00:58:22,708 --> 00:58:26,295 Głowy do góry. Wszystko będzie dobrze. Zobaczycie. 614 00:58:27,129 --> 00:58:28,130 Dziękuję, synu. 615 00:58:34,845 --> 00:58:36,055 Ile chcą? 616 00:58:41,352 --> 00:58:42,436 Chyba niedużo. 617 00:58:44,563 --> 00:58:45,564 To jak? 618 00:58:50,069 --> 00:58:51,070 Wyjedziemy. 619 00:58:54,114 --> 00:58:56,033 Ale nie dam im ani grosza. 620 00:58:58,410 --> 00:58:59,411 Koniec dyskusji. 621 00:59:09,755 --> 00:59:11,215 - Siedź porządnie. - Chodź. 622 00:59:11,298 --> 00:59:12,675 Jedźmy! 623 00:59:18,305 --> 00:59:19,974 Trzymaj się, Lalita. 624 00:59:20,057 --> 00:59:22,184 - Kocham cię, tatku. - Dzięki za wizytę. 625 00:59:22,268 --> 00:59:25,104 - Daj znać, jeśli czegoś potrzebujesz. - Dobrze. 626 00:59:25,187 --> 00:59:27,398 - Pa, dziadku! - Kocham cię! 627 00:59:27,481 --> 00:59:30,276 Pa, dzieciaczki! Buziaki! 628 00:59:30,776 --> 00:59:31,776 No dobra. 629 00:59:41,578 --> 00:59:42,579 Elías! 630 00:59:43,330 --> 00:59:49,003 Weź ze sobą mamę, Lilianę i Rosę. 631 00:59:50,296 --> 00:59:51,588 - A ty? - Dobrze. 632 00:59:56,635 --> 00:59:58,429 Bez ciebie nie wyjadę. 633 01:00:01,640 --> 01:00:04,935 Zresztą nie zmieścimy się w tym wypierdku. 634 01:00:06,020 --> 01:00:09,523 Pojadę swoją furgonetką, a ty swoją. Jedno za drugim. 635 01:00:10,024 --> 01:00:11,650 Dojadę do was po południu. 636 01:00:16,405 --> 01:00:20,659 Tello! Wreszcie się pokazałeś. Gdzie Rosa? 637 01:00:22,036 --> 01:00:26,915 Niech tu przyjdzie. Wyjeżdżają. Ja potem dołączę z tobą. 638 01:00:30,794 --> 01:00:35,299 Wyjedziemy, ale niech nas popamiętają. Do jasnej cholery. 639 01:00:49,188 --> 01:00:51,231 Pogadać z kumplem z marynarki? 640 01:00:55,194 --> 01:00:56,195 No dobrze. 641 01:01:20,886 --> 01:01:21,887 Kocham cię, tato. 642 01:01:47,788 --> 01:01:48,788 Tello. 643 01:01:51,458 --> 01:01:53,752 - To twój dom, prawda? - No. 644 01:01:56,296 --> 01:02:00,175 „No”. Tylko tyle masz do powiedzenia? 645 01:02:02,010 --> 01:02:03,011 Posłuchaj. 646 01:02:05,472 --> 01:02:07,599 Wzmocnimy druciane ogrodzenie. 647 01:02:09,184 --> 01:02:11,854 I wykopiemy rów na głównej drodze. 648 01:02:13,063 --> 01:02:15,482 Pewnie tędy podkradli się ci szubrawcy. 649 01:02:20,487 --> 01:02:23,907 I zabijemy deskami drzwi i okna w domu. 650 01:02:23,991 --> 01:02:25,284 Dobry plan. 651 01:02:30,831 --> 01:02:32,166 - Proszę pana. - Tak? 652 01:02:33,500 --> 01:02:36,128 - Nasz dom też? - Tak. 653 01:02:37,963 --> 01:02:39,465 Nie mam dokąd pójść. 654 01:02:45,304 --> 01:02:47,514 - Zabieracie Rosę ze sobą? - Tak. 655 01:02:49,308 --> 01:02:50,309 Jest w ciąży. 656 01:02:58,567 --> 01:03:00,319 Czemu nie pojechałaś z Elíasem? 657 01:03:01,778 --> 01:03:04,990 - Nie wiem. - Będzie syf, jak twój tata im nie zapłaci. 658 01:03:06,783 --> 01:03:09,119 Kiedyś też mówiłaś do niego „tato”. 659 01:03:12,164 --> 01:03:16,001 Byłam mała. I niesforna. 660 01:03:20,964 --> 01:03:23,926 - Znalazłam wodę. - Tak po prostu? 661 01:03:26,553 --> 01:03:27,888 Tak po prostu. 662 01:03:30,140 --> 01:03:32,684 Obejdzie się bez dodatkowych rur. 663 01:03:33,560 --> 01:03:35,896 To i tak już bez znaczenia. 664 01:03:38,023 --> 01:03:40,734 Skoro ma się tu zrobić syf i Bóg wie co. 665 01:03:45,072 --> 01:03:47,241 Już od jakiegoś czasu tak jest. 666 01:03:50,035 --> 01:03:51,912 I będzie jeszcze gorzej. 667 01:04:49,303 --> 01:04:50,554 Spadaj. 668 01:05:10,449 --> 01:05:12,451 Ty i Tello jesteście parą? 669 01:05:15,454 --> 01:05:17,247 A ty ze sternikiem? 670 01:05:17,331 --> 01:05:20,042 Na litość boską! To żaden sternik! 671 01:05:20,125 --> 01:05:21,835 Jest surferem. 672 01:05:24,630 --> 01:05:28,467 Chcę z nim zamieszkać, ale rodzice jeszcze o tym nie wiedzą. 673 01:05:29,676 --> 01:05:32,179 A co im do tego? Jesteś dorosła. 674 01:05:37,559 --> 01:05:38,727 A co z deskorolką? 675 01:05:46,652 --> 01:05:47,653 No co? 676 01:05:54,785 --> 01:05:57,412 Nie wiecie, jak się tu żyje. 677 01:05:58,580 --> 01:06:00,207 Myślicie, że wiecie, ale... 678 01:06:01,625 --> 01:06:06,713 Paradujecie tu w kowbojskich ciuchach, marnujecie naboje. 679 01:06:10,509 --> 01:06:14,179 A potem wracacie do domów w furach z odkręconą klimą. 680 01:06:23,480 --> 01:06:25,607 Sprawdźmy, jak idzie kopanie rowu. 681 01:07:04,438 --> 01:07:08,066 Podobno ciężarnym zaleca się kopanie rowów, co, Tello? 682 01:07:21,705 --> 01:07:23,248 A gdzie wywiało Braulia? 683 01:07:23,915 --> 01:07:25,125 Później przyjdzie. 684 01:07:26,460 --> 01:07:31,548 Rosa, idź napoić zwierzęta. Lepiej nie ryzykować. 685 01:07:35,927 --> 01:07:39,931 A ty, Liliana? Mam ci kazać zostać, żebyś zechciała wyjechać? 686 01:07:41,057 --> 01:07:44,394 Zabierz mamę do Monterrey. Zawadzacie nam tutaj. 687 01:07:57,157 --> 01:07:58,157 Tello... 688 01:07:59,242 --> 01:08:00,243 Tello! 689 01:08:01,077 --> 01:08:02,829 Dawaj. Zostaw to! 690 01:08:04,998 --> 01:08:08,543 Biegiem! Do auta! Szybko! 691 01:08:21,848 --> 01:08:24,351 - Co się stało? - Zostańcie w kuchni. 692 01:08:24,434 --> 01:08:27,687 - Rey! - To nic. Idźcie do kuchni! 693 01:08:33,527 --> 01:08:35,445 Ja go zastrzelę, Don Reynaldo. 694 01:08:40,450 --> 01:08:43,912 Tello, bierz strzelbę i idź na tył. 695 01:08:46,456 --> 01:08:49,876 - Gotowy, tatku? - Nastał dzień zapłaty. 696 01:08:50,836 --> 01:08:53,046 Mam lepszego cela od ciebie. 697 01:08:53,129 --> 01:08:56,258 - Trzymaj porządnie. - Jestem leworęczna, mówiłam ci. 698 01:08:58,969 --> 01:09:00,512 Spokojnie, skarbie. 699 01:09:01,847 --> 01:09:04,641 Kurwa... 700 01:09:20,824 --> 01:09:22,868 - Cholera. - Co jest, kurwa? 701 01:09:30,500 --> 01:09:31,501 Dzień dobry. 702 01:09:33,295 --> 01:09:38,717 Jestem zajączkiem wielkanocnym. Miałam być, ale się zgubiłam. Przepraszam. 703 01:09:39,551 --> 01:09:41,845 Ogarnij się, impreza była wczoraj! 704 01:09:42,429 --> 01:09:45,390 - To dzisiaj nie jest piętnasty? - Nie, to było wczoraj. 705 01:09:45,473 --> 01:09:48,935 - Jasna cholera. - Nic nie poradzę. Zgubiłam się. 706 01:09:49,019 --> 01:09:52,105 O nie... Tyle zachodu o nic. 707 01:09:57,444 --> 01:09:58,445 W porządku? 708 01:10:02,532 --> 01:10:04,993 Jutro rano odwieziesz mamę do domu. 709 01:10:16,296 --> 01:10:19,132 - Zostanę tu jeszcze dzień. - Po co? 710 01:10:22,886 --> 01:10:25,388 Jest tu sporo do zrobienia, skarbie. 711 01:10:29,017 --> 01:10:30,018 Nie martw się. 712 01:10:54,834 --> 01:10:56,836 Prawie zabiliście zajączka. 713 01:10:58,213 --> 01:11:01,216 Myślisz, że strzeliłbym, jak już ją zobaczyłem? 714 01:11:01,299 --> 01:11:04,594 No to Lily. Lily prawie zabiła zajączka. 715 01:11:19,943 --> 01:11:23,488 To ranczo to tylko meskwit i kurz. 716 01:11:27,075 --> 01:11:28,076 Nic więcej. 717 01:11:37,836 --> 01:11:40,046 Nie podoba mi się, jak traktujesz Elíasa. 718 01:11:44,843 --> 01:11:46,553 Biedak cię uwielbia. 719 01:11:47,303 --> 01:11:48,930 Ja jego też. 720 01:11:58,440 --> 01:12:00,066 Czemu mu tego nie okażesz? 721 01:12:24,257 --> 01:12:27,052 Ta ziemia była tu, zanim twój ojciec 722 01:12:27,135 --> 01:12:30,972 rzekomo upolował pumę i zasadził pomarańczę. 723 01:12:33,808 --> 01:12:35,643 Nie mów „rzekomo”. 724 01:12:53,995 --> 01:12:55,830 Była tu przedtem. 725 01:12:58,500 --> 01:13:00,543 I nadal będzie. 726 01:14:03,648 --> 01:14:05,525 - Wybacz. - Bardzo przepraszam. 727 01:15:06,502 --> 01:15:09,130 - Dzień dobry. - Prawie dobry wieczór. 728 01:15:11,966 --> 01:15:13,301 Gdzie zajączek? 729 01:15:13,927 --> 01:15:16,721 Powiedziała, że spieszy się na następną imprezę. 730 01:15:21,976 --> 01:15:23,478 Kawy? 731 01:15:37,951 --> 01:15:40,620 - Jak wam idzie? - Pomalutku. 732 01:15:45,250 --> 01:15:48,461 Tello... 733 01:15:50,421 --> 01:15:54,550 Każ Brauliowi przekazać kumplom, 734 01:15:55,635 --> 01:15:58,179 że damy im forsę. 735 01:16:00,723 --> 01:16:05,228 Mieszkają niedaleko lotniska. Znam ich, ale się nie kumplujemy. 736 01:16:07,605 --> 01:16:08,815 Mają broń? 737 01:16:08,898 --> 01:16:12,610 Jak każdy w tej okolicy. Po prostu zeszli na złą drogę. 738 01:16:18,074 --> 01:16:19,158 Posłuchaj, Braulio. 739 01:16:20,910 --> 01:16:23,121 Od małego miałeś u mnie robotę. 740 01:16:25,039 --> 01:16:26,874 Przysięgam, to nie moi kumple. 741 01:16:29,460 --> 01:16:30,878 „Przysięgam”. 742 01:16:34,257 --> 01:16:35,967 Przekaż im, że zapłacę. 743 01:16:51,899 --> 01:16:53,693 W Lomitas jest woda, tato. 744 01:16:55,695 --> 01:16:58,364 Serio. Rosa wyczaiła ją tą swoją różdżką. 745 01:16:59,032 --> 01:17:01,075 - Niemożliwe. - A jednak. 746 01:17:02,035 --> 01:17:04,412 Wystarczy pompa i gotowe. 747 01:17:11,419 --> 01:17:13,755 - Porozmawiamy później, dobrze? - Tak. 748 01:17:15,298 --> 01:17:16,424 Trzymaj się. 749 01:17:16,507 --> 01:17:17,675 - Dobrze. - Idź. 750 01:17:22,305 --> 01:17:26,309 Tello, zostaw to i odprowadź je do drogi. 751 01:17:27,685 --> 01:17:29,979 Ty też, Rosa! Pospiesz się, wyjeżdżasz! 752 01:17:30,688 --> 01:17:33,649 - Rosa nie wyjeżdża. - W porządku. 753 01:17:34,817 --> 01:17:39,364 W takim razie masz się mnie słuchać. Jak pozostali. Jasne? 754 01:18:10,228 --> 01:18:11,396 O co chodzi? 755 01:18:13,481 --> 01:18:14,690 To przez menopauzę. 756 01:18:21,155 --> 01:18:23,282 - Niedługo się zobaczymy. - Tak. 757 01:18:24,951 --> 01:18:26,369 - Idź już. - Dobrze. 758 01:19:04,198 --> 01:19:06,284 Prosto w bark, popaprańcu. 759 01:19:25,344 --> 01:19:26,345 Rosa! 760 01:19:28,181 --> 01:19:30,266 Będziesz dziś trzymać wartę. 761 01:19:40,860 --> 01:19:42,069 Jadę. 762 01:20:06,010 --> 01:20:07,261 Las Gotas. 763 01:20:13,851 --> 01:20:17,605 Las Gotas. Tu Naranjo. Słyszysz mnie? 764 01:20:23,402 --> 01:20:24,487 Tu Las Gotas. 765 01:20:25,112 --> 01:20:28,366 - Guzmán. - Żadnych imion. 766 01:20:34,372 --> 01:20:35,373 W porządku. 767 01:20:37,917 --> 01:20:38,918 Jest gotowy. 768 01:20:41,045 --> 01:20:42,296 Zapłaci. 769 01:20:42,380 --> 01:20:46,801 Serio? Świetnie. Wpadniemy później. 770 01:20:53,975 --> 01:20:54,976 W porządku. 771 01:21:04,151 --> 01:21:05,528 Gotowe. 772 01:21:08,614 --> 01:21:10,950 Proszę, synu. Jedz. 773 01:21:13,160 --> 01:21:14,287 Też chcesz, Tello? 774 01:21:15,538 --> 01:21:16,664 Nie, dziękuję. 775 01:21:18,040 --> 01:21:21,711 Tym lepiej. Co nie, Braulio? Więcej dla nas. 776 01:21:22,461 --> 01:21:27,925 Nie, szefie. Umierałem z głodu, ale nie zasmakowało mi. Zbyt gumowate. 777 01:21:28,009 --> 01:21:30,011 Myślałem, że będą z ciebie ludzie! 778 01:21:39,979 --> 01:21:40,980 Dziękuję. 779 01:21:54,577 --> 01:21:55,661 Kto panu powiedział? 780 01:22:06,797 --> 01:22:08,049 Nie usunę. 781 01:22:10,760 --> 01:22:12,720 Nie musisz o tym mówić. 782 01:22:13,387 --> 01:22:15,806 Sam się wygadałeś. 783 01:22:18,434 --> 01:22:20,686 Jebany kapuś, wszystko im opowiedz. 784 01:22:26,317 --> 01:22:28,069 Ktoś mu musiał powiedzieć. 785 01:22:37,119 --> 01:22:38,496 Który miesiąc? 786 01:22:48,130 --> 01:22:49,130 Cóż... 787 01:22:51,342 --> 01:22:52,468 Chyba drugi. 788 01:22:53,010 --> 01:22:54,095 Mniej więcej. 789 01:23:00,518 --> 01:23:01,518 Powiedz mu. 790 01:23:13,906 --> 01:23:15,991 To nie Tello jest ojcem. 791 01:23:25,042 --> 01:23:27,461 Banda zbirów wdarła się na ranczo. 792 01:23:44,854 --> 01:23:46,397 Bóg wie, kto jest ojcem. 793 01:24:03,497 --> 01:24:04,707 Pieprzony Tello. 794 01:24:07,793 --> 01:24:09,170 I nic nie mówiliście? 795 01:25:43,097 --> 01:25:44,181 Daj rękę. 796 01:25:45,683 --> 01:25:46,684 Po co? 797 01:25:47,643 --> 01:25:49,103 Wyciągnij rękę. 798 01:25:57,611 --> 01:25:59,071 Gdzie był? 799 01:27:23,072 --> 01:27:24,281 Dokąd idziesz? 800 01:28:00,359 --> 01:28:01,402 Winchester. 801 01:28:28,303 --> 01:28:31,098 - O co chodzi? - O tym też wiedziałeś? 802 01:28:32,516 --> 01:28:35,519 Wstawaj, gnojku. Ty gnido. 803 01:28:35,602 --> 01:28:38,105 - Zostaw go. - Chodź tu. 804 01:28:38,605 --> 01:28:41,442 - Zwiąż go, Wences. - Ale czemu, szefie? 805 01:28:42,109 --> 01:28:44,236 - Tello, chodź. - O co chodzi? 806 01:28:44,319 --> 01:28:47,114 - Idziemy. - Proszę go zostawić. Spokojnie. 807 01:28:47,197 --> 01:28:49,825 - Sam go zwiążę. Idziemy. - Da pan spokój. 808 01:28:50,701 --> 01:28:51,827 Nie ruszaj się. 809 01:28:52,786 --> 01:28:54,747 - Popełnia pan błąd, szefie. - Morda. 810 01:28:55,497 --> 01:28:56,497 Proszę puścić. 811 01:28:58,042 --> 01:28:59,710 Tello, powiedz mu. 812 01:29:00,669 --> 01:29:02,296 Proszę go puścić. 813 01:29:03,380 --> 01:29:04,548 Kurwa mać. 814 01:29:07,176 --> 01:29:08,469 Bo co mi zrobicie? 815 01:29:15,934 --> 01:29:17,352 Zdrajcy. 816 01:29:29,198 --> 01:29:32,159 Tello. Wpuść ich. Szybko. 817 01:29:58,435 --> 01:30:01,480 Szef zaraz przyjdzie. Poszedł po forsę. 818 01:30:02,064 --> 01:30:03,065 Spoko. 819 01:30:09,238 --> 01:30:12,449 Co jest, Rosa? Czemu się dąsasz? 820 01:30:14,118 --> 01:30:15,494 Uśmiechnij się. 821 01:30:19,998 --> 01:30:21,750 Jak chcesz. 822 01:30:21,834 --> 01:30:25,003 Daj znać później, jak chcesz kasę. 823 01:30:25,087 --> 01:30:29,174 Gotówką, przelewem, PayPalem. Równowartość w gorzale. Jak wolisz. 824 01:30:29,883 --> 01:30:31,176 Szef ci zapłaci. 825 01:30:33,220 --> 01:30:36,223 Nie musisz nam nic zwracać. Tylko się odczep. 826 01:30:45,357 --> 01:30:47,484 Félix! 827 01:32:09,483 --> 01:32:12,027 Don Rey. 828 01:32:12,110 --> 01:32:16,323 Rosita, podaj mi krem z filtrem. 829 01:32:16,406 --> 01:32:17,406 Don Rey. 830 01:32:20,577 --> 01:32:23,038 Rosita, podaj mi krem z filtrem. 831 01:32:26,124 --> 01:32:27,542 Don Rey. 832 01:32:36,218 --> 01:32:38,345 Proszę. 833 01:32:39,805 --> 01:32:42,391 Rosita. 834 01:34:17,027 --> 01:34:20,405 Wystarczyło zapłacić parę peso. Według umowy. 835 01:34:24,576 --> 01:34:27,996 A tak przyjdą pozostali, z którymi nie da się dogadać. 836 01:34:33,460 --> 01:34:35,504 - Jacy pozostali? - Bandziory. 837 01:34:46,056 --> 01:34:48,809 To wyjedźmy. Do Monterrey. 838 01:34:51,436 --> 01:34:54,523 Pakujcie się i wyjeżdżamy. 839 01:34:54,606 --> 01:34:56,942 Obstawili drogi. Nie przejedziemy. 840 01:35:03,490 --> 01:35:05,826 Słuchajcie, dam wam trochę pieniędzy. 841 01:35:06,410 --> 01:35:09,538 Przeczekacie gdzieś, aż się z tym uporamy. 842 01:35:12,290 --> 01:35:13,542 Poza tobą, skurwielu. 843 01:35:15,335 --> 01:35:18,004 Tobie nie dam ani grosza. Mało tego. 844 01:35:19,840 --> 01:35:21,508 Zamknę cię w szopie. 845 01:35:23,510 --> 01:35:24,636 Dla pewności. 846 01:35:26,555 --> 01:35:29,724 - A co z Guzmánem? - Z kim? 847 01:35:29,808 --> 01:35:30,808 Ze sztywniakiem. 848 01:35:32,352 --> 01:35:33,353 Z nieboszczykiem. 849 01:35:36,982 --> 01:35:41,153 Pochowajmy go. Nie jesteśmy zwierzętami. 850 01:35:42,529 --> 01:35:43,530 Nie. 851 01:35:46,116 --> 01:35:47,701 Jego rodzina powinna to zrobić. 852 01:36:03,008 --> 01:36:04,009 No już. 853 01:36:07,971 --> 01:36:13,185 Usypiemy kopczyk z kamieni i tyle. 854 01:36:21,735 --> 01:36:23,737 To ja zabrałam winchestera. 855 01:36:27,657 --> 01:36:29,326 I podpaliłam drzewko. 856 01:36:32,204 --> 01:36:33,580 Odpuść Brauliowi. 857 01:36:38,084 --> 01:36:39,669 To ja się z nimi dogadałam. 858 01:37:00,315 --> 01:37:01,525 Powiedziałaś komuś? 859 01:37:06,530 --> 01:37:07,530 O jeleniu? 860 01:37:08,698 --> 01:37:09,699 Nie. 861 01:37:17,207 --> 01:37:18,208 Przysięgasz? 862 01:37:21,002 --> 01:37:22,087 Przysięgam. 863 01:37:25,924 --> 01:37:29,386 Nieważne, mam to gdzieś. Według mnie pan go upolował. 864 01:37:44,109 --> 01:37:46,820 Mój brat myśli, że to Tello. 865 01:37:50,156 --> 01:37:51,157 Chciałby. 866 01:37:55,704 --> 01:37:56,705 Jest twój. 867 01:38:00,834 --> 01:38:03,878 Winchester. Prezent ode mnie. 868 01:38:10,885 --> 01:38:13,138 Pieprzony Wenceslao. Tchórz. 869 01:38:15,015 --> 01:38:16,558 Przebić mu oponę? 870 01:38:17,934 --> 01:38:20,854 Nie. Niech jedzie. 871 01:38:31,406 --> 01:38:33,658 Rosa, nie śpisz? 872 01:38:35,994 --> 01:38:36,995 Nie. 873 01:38:48,340 --> 01:38:53,178 Jak pojedziemy główną drogą, dotrzemy do rancza Galindów. 874 01:38:54,179 --> 01:38:56,097 Melo tam jest, mógłby nam pomóc. 875 01:38:59,601 --> 01:39:00,852 Wyjedźmy stąd. 876 01:39:02,854 --> 01:39:04,481 Stary pryk chce dać się zabić. 877 01:39:07,692 --> 01:39:08,692 A Braulio? 878 01:39:10,487 --> 01:39:13,073 Braulio to lawirant. Farbowany lis. 879 01:39:43,353 --> 01:39:45,563 Nie oglądaj się. Będzie ci niedobrze. 880 01:40:28,398 --> 01:40:30,358 Wyłaź. Bierz mój wóz i spadaj. 881 01:40:31,025 --> 01:40:32,944 - Ale... - Żadnych pytań. 882 01:40:33,445 --> 01:40:35,363 No już. Wynoś się. 883 01:41:53,316 --> 01:41:54,317 Halo? 884 01:41:57,487 --> 01:41:58,822 Tak. 885 01:41:59,405 --> 01:42:02,617 Zajączek wielkanocny. 886 01:42:04,035 --> 01:42:05,286 Nasz słynny zajączek. 887 01:42:07,789 --> 01:42:09,249 Tak, został tutaj. 888 01:42:13,253 --> 01:42:18,049 Trudno się tu dodzwonić. Nie ma zasięgu. 889 01:42:19,133 --> 01:42:20,301 Nie martw się. 890 01:42:20,969 --> 01:42:24,639 Oddam ci go, jak wrócę do Monterrey. 891 01:42:26,099 --> 01:42:27,433 Wtedy to załatwimy. 892 01:42:28,601 --> 01:42:29,602 Tak. 893 01:42:31,020 --> 01:42:32,021 Słuchaj... 894 01:42:35,108 --> 01:42:36,442 zrobiłabyś coś dla mnie? 895 01:42:41,114 --> 01:42:42,323 Mój syn Elías... 896 01:42:46,536 --> 01:42:48,454 Powiedz mu, że go bardzo kocham. 897 01:42:51,249 --> 01:42:52,458 Właśnie tak. 898 01:42:55,628 --> 01:42:56,754 Dobrze. Na razie. 899 01:45:12,932 --> 01:45:16,102 - Proszę mnie wpuścić! - Co tu robisz? 900 01:45:34,078 --> 01:45:35,371 Przykucnij! 901 01:45:40,960 --> 01:45:42,086 Okno! 902 01:46:12,617 --> 01:46:13,618 W porządku? 903 01:46:19,540 --> 01:46:21,167 Masz więcej naboi? 904 01:46:27,173 --> 01:46:29,217 Chyba został mi jeszcze jeden. 905 01:46:59,163 --> 01:47:02,917 Widzisz? Mogłaś wyjechać do Monterrey. 906 01:47:06,379 --> 01:47:07,588 No tak. 907 01:47:09,549 --> 01:47:10,842 Tak. 908 01:48:08,316 --> 01:48:10,526 Masz niesamowicie celne oko. 909 01:48:15,823 --> 01:48:17,033 Prawda? 910 01:50:21,907 --> 01:50:26,370 KONIEC 911 01:57:13,986 --> 01:57:15,988 Napisy: Ewa Nowicka 912 01:57:16,071 --> 01:57:18,073 Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem Natalia Kłopotek