1
00:01:41,935 --> 00:01:45,063
RÓD SMOKA
2
00:02:11,923 --> 00:02:13,467
Ruszać się!
3
00:02:15,552 --> 00:02:17,179
Dalej!
4
00:02:25,354 --> 00:02:26,897
Trzech tutaj.
5
00:02:28,857 --> 00:02:29,900
Tutaj.
6
00:02:31,610 --> 00:02:32,861
Ty tam!
7
00:02:34,363 --> 00:02:35,864
Tu dwóch.
8
00:02:39,826 --> 00:02:40,994
Dwóch.
9
00:02:42,954 --> 00:02:44,122
Tak.
10
00:02:48,627 --> 00:02:50,754
Was trzech. Tutaj.
11
00:02:52,631 --> 00:02:54,007
Proszę.
12
00:02:54,883 --> 00:02:56,968
W naszym domu nie ma miejsca.
13
00:02:57,094 --> 00:03:01,181
A nas jest 15 tysięcy.
Ciesz się, że nie dostałeś więcej.
14
00:03:04,309 --> 00:03:07,187
- Tłok nie jest taki zły.
- Grzeczniej.
15
00:03:08,230 --> 00:03:12,484
Ze skargami do lorda Ormunda.
Ciekawym, co wam to da.
16
00:03:25,330 --> 00:03:28,750
Jedynie w kwestii zakwaterowania,
lordzie...
17
00:03:29,543 --> 00:03:34,631
- Nie jesteście nam radzi?
- To dom naszych przodków.
18
00:03:34,756 --> 00:03:36,383
Śpisz w naszej łożnicy.
19
00:03:37,300 --> 00:03:41,596
Klęknęłaś przed pretendentką,
lady Footly?
20
00:03:41,722 --> 00:03:44,056
- Tak było.
- Przypominam,
21
00:03:44,057 --> 00:03:46,685
że karą za zdradę jest śmierć.
22
00:03:46,810 --> 00:03:48,353
Nie szukamy konfliktu.
23
00:03:49,062 --> 00:03:50,689
Tumbleton nie ma umocnień.
24
00:03:50,814 --> 00:03:55,277
Nasi ludzie żyją z handlu.
Nie spodziewaliśmy się wojny.
25
00:03:55,402 --> 00:03:57,320
Czyli przysięgliście ze strachu?
26
00:03:57,446 --> 00:03:59,990
Przysięgliśmy, bo jest królową.
27
00:04:03,243 --> 00:04:04,536
Doprawdy?
28
00:04:14,963 --> 00:04:17,132
A może jest kurwą ze smokiem?
29
00:04:21,428 --> 00:04:25,098
Zamierzam przywrócić władzę
prawowitej linii.
30
00:04:25,974 --> 00:04:28,810
By tego dokonać,
muszę należycie wypocząć.
31
00:04:30,020 --> 00:04:34,316
By tego dokonać,
muszę mieć zadowalającą kwaterę.
32
00:04:35,025 --> 00:04:36,150
Dopilnuję,
33
00:04:36,151 --> 00:04:39,946
by podczas pobytu w mieście
moi ludzie zachowywali się właściwie.
34
00:04:42,199 --> 00:04:43,992
Zakładając, rzecz jasna,
35
00:04:46,620 --> 00:04:48,163
że wy zadbacie o swoich.
36
00:04:49,414 --> 00:04:50,415
Wyprowadzić.
37
00:04:52,834 --> 00:04:54,085
Nie.
38
00:04:54,795 --> 00:04:58,215
Wobec niżej sytuowanych
masz być sprawiedliwy, lecz twardy.
39
00:04:58,340 --> 00:04:59,466
Tak, panie.
40
00:05:02,844 --> 00:05:03,970
Mój książę.
41
00:05:04,095 --> 00:05:06,473
Lordzie, kruk z Końca Burzy
42
00:05:06,598 --> 00:05:09,476
z kolejnymi wymówkami
Borrosa Baratheona.
43
00:05:16,358 --> 00:05:18,985
Półgłówek wymusił pakt małżeński
między Aemondem
44
00:05:19,110 --> 00:05:21,905
a jedną z jego końskogębych cór
45
00:05:22,030 --> 00:05:24,658
i gdzie teraz jest?
Poślij kolejnego kruka,
46
00:05:24,783 --> 00:05:28,912
dla jasności z rysunkami,
nie pismem.
47
00:05:34,417 --> 00:05:36,127
Wieści z Harrenhal?
48
00:05:38,296 --> 00:05:42,759
Jeśli Vhagar nie przyleci,
nie obronimy się.
49
00:05:48,515 --> 00:05:50,517
Nie trać serca, Daeronie.
50
00:05:51,977 --> 00:05:54,271
Twój brat wkrótce do nas dołączy.
51
00:05:58,525 --> 00:06:01,069
Po co zajmować Tumbleton?
52
00:06:01,194 --> 00:06:04,155
To nie twierdza, a miasto handlowe.
53
00:06:04,281 --> 00:06:07,325
Ma potulnego lorda
i słabo bronione mury.
54
00:06:07,450 --> 00:06:10,871
Dlaczego lord Hightower
miałby zajmować takie miasto?
55
00:06:11,955 --> 00:06:14,499
Liczy, że zdobędzie ich poparcie?
56
00:06:16,251 --> 00:06:20,755
Prowokuje mnie, bym spopieliła miasto,
które mnie poparło.
57
00:06:20,922 --> 00:06:23,675
By mogli mnie obwołać
Maegorem, który powrócił,
58
00:06:23,800 --> 00:06:25,468
i powstać przeciw mnie,
59
00:06:25,594 --> 00:06:29,598
a wówczas bogowie, którzy mnie wynieśli,
przywiodą mnie do upadku.
60
00:06:29,723 --> 00:06:31,516
Jeśli wolno,
61
00:06:32,392 --> 00:06:36,187
rzeczny zastęp księcia Daemona
zmierza do Królewskiej Przystani.
62
00:06:36,688 --> 00:06:38,523
Tumbleton nie jest wiele dalej.
63
00:06:39,024 --> 00:06:41,735
Jeśli się tam skierują...
64
00:06:41,860 --> 00:06:44,195
Krew i tak popłynie,
65
00:06:44,321 --> 00:06:47,699
choć nie tyle,
co jeśli poślemy smoki.
66
00:06:49,618 --> 00:06:53,622
Ruszamy na miasto
i wykurzamy Hightowerów dom po domu.
67
00:06:55,665 --> 00:06:59,002
To dobry plan.
Poślij rozkazy lordowi Tully’emu.
68
00:07:01,212 --> 00:07:02,255
Orwyle!
69
00:07:04,007 --> 00:07:07,510
Dopóki pozostajesz mi wierny
i użyteczny,
70
00:07:08,428 --> 00:07:12,390
możesz zachować miejsce w radzie
i tytuł wielkiego maestera.
71
00:07:16,269 --> 00:07:18,062
Nadal opiekujesz się krukami,
72
00:07:18,063 --> 00:07:20,732
lecz Mysaria ma wiedzieć
o przylotach i odlotach.
73
00:07:23,735 --> 00:07:26,655
Relikty martwego reżimu.
74
00:07:29,741 --> 00:07:32,202
Zastęp z dorzecza
dotrze za wiele tygodni.
75
00:07:32,327 --> 00:07:34,746
Wyślijmy nad Tumbleton smoka.
76
00:07:35,080 --> 00:07:36,998
Ormund mógł oblec miasto,
77
00:07:37,290 --> 00:07:40,210
lecz ja go stamtąd usunę.
78
00:07:40,335 --> 00:07:45,048
Tymczasem zajmijmy się
sprawami w mieście.
79
00:07:45,173 --> 00:07:48,093
Zdobyliśmy
niewielkie zapasy oliwy, lecz...
80
00:07:48,218 --> 00:07:49,302
Gdzie namiestnik?
81
00:07:51,388 --> 00:07:53,056
Bogowie, marna ta rada.
82
00:07:58,728 --> 00:08:00,605
Wyznacz starszego nad monetą.
83
00:08:01,439 --> 00:08:04,901
Ludzie odkryją,
że nie mamy środków,
84
00:08:05,026 --> 00:08:07,487
i będą winić jego.
85
00:08:11,449 --> 00:08:13,618
Sprawdź ser Torrhena Manderly’ego.
86
00:08:14,160 --> 00:08:15,328
Zaciekawił mnie.
87
00:08:15,870 --> 00:08:18,623
Niech złoto będzie zmartwieniem
jego i Daemona.
88
00:08:20,417 --> 00:08:23,044
Moim stanie się Ormund Hightower.
89
00:08:26,423 --> 00:08:28,258
Znam go nie lepiej niż ty.
90
00:08:28,383 --> 00:08:30,468
Wątpię.
91
00:08:31,386 --> 00:08:34,347
Viserys powierzył mu syna,
a ja go nie spotkałam.
92
00:08:35,557 --> 00:08:39,269
Znałam go odrobinę, dawno temu.
93
00:08:39,769 --> 00:08:42,856
Odkąd trafiłam na dwór,
nie bywałam w Starym Mieście.
94
00:08:42,981 --> 00:08:44,190
Powiedz, co wiesz.
95
00:08:49,487 --> 00:08:52,157
Uważa się za uczonego.
96
00:08:53,074 --> 00:08:57,746
Bada historię,
kolekcjonuje gobeliny, pisze ballady.
97
00:08:58,121 --> 00:09:00,123
Gardzi ignorantami i prostakami.
98
00:09:01,207 --> 00:09:05,628
W młodości Gwayne uważał go
za okrutnika, lecz on wielu tak ocenia.
99
00:09:05,754 --> 00:09:07,088
Jak traktuje Daerona?
100
00:09:09,507 --> 00:09:10,759
Ponoć po ojcowsku.
101
00:09:11,760 --> 00:09:13,928
Wziął pod opiekę dziecię.
102
00:09:18,892 --> 00:09:22,103
Nie cierpiałaś, odsyłając dziecko?
103
00:09:26,816 --> 00:09:28,318
Chciałam tego.
104
00:09:29,402 --> 00:09:30,653
Dlaczego?
105
00:09:34,449 --> 00:09:39,287
Urodziłam Viserysowi
trzech Targaryenów,
106
00:09:40,163 --> 00:09:41,956
lecz pragnęłam,
107
00:09:42,832 --> 00:09:45,085
było Hightowerem.
108
00:09:46,836 --> 00:09:48,879
Cieszę się, że postawiłam na swoim,
109
00:09:48,880 --> 00:09:51,299
widząc, na kogo wyrośli
pozostali synowie.
110
00:09:51,925 --> 00:09:55,512
Być może odesłanie Daerona
było prawdziwym aktem macierzyństwa.
111
00:09:58,348 --> 00:10:01,726
Choć nie wiem,
jaki los zgotowałam mu swym wyborem.
112
00:10:09,442 --> 00:10:11,486
Wiesz, że bym go oszczędziła.
113
00:10:21,579 --> 00:10:23,957
Jest wrażliwy na zapachy.
114
00:10:25,875 --> 00:10:27,043
Ormund.
115
00:10:28,670 --> 00:10:29,879
Wielce wrażliwy.
116
00:10:32,715 --> 00:10:36,678
Namiestniku,
królowa wzywa cię na małą radę.
117
00:10:36,803 --> 00:10:39,721
Jestem jej namiestnikiem, nie ustami.
118
00:10:39,722 --> 00:10:41,808
Niech gadają ci, co lubią.
119
00:10:41,933 --> 00:10:47,438
- Mam przekazać, że odmawiasz królowej?
- Że służę skuteczniej.
120
00:10:48,064 --> 00:10:52,527
Teraz siłę dają jej smoki,
nie potrzebuje aż tak ludzi morza.
121
00:10:54,737 --> 00:10:59,492
Lecz zostawię przy jej boku syna.
Pasujesz tu.
122
00:11:00,869 --> 00:11:04,706
Nie jestem dworzaninem.
Nie wiem, co robię.
123
00:11:05,331 --> 00:11:07,625
Masz tu wielką szansę.
124
00:11:08,960 --> 00:11:10,753
Nie mogę ci dać dziedzictwa,
125
00:11:10,879 --> 00:11:13,756
lecz daję okazję poprawy pozycji.
126
00:11:18,469 --> 00:11:22,265
Gniewu nie da się uciszyć ostrzem.
127
00:11:39,199 --> 00:11:40,450
Chodźże!
128
00:12:39,425 --> 00:12:41,344
Jestem tu.
129
00:12:43,012 --> 00:12:44,764
Jestem.
130
00:12:47,684 --> 00:12:50,019
Dotknięcie smoka kosztuje miedziaka.
131
00:12:52,272 --> 00:12:54,691
W tych lasach nie ma nic darmo.
132
00:12:54,816 --> 00:12:56,985
Za dwa miedziaki
możesz zasiąść w siodle.
133
00:12:57,110 --> 00:12:58,444
Dotknięcie wystarczy.
134
00:12:59,195 --> 00:13:00,196
Dzięki.
135
00:13:05,702 --> 00:13:08,746
Szukamy schronienia.
Którędy do Gawroniego Gniazda?
136
00:13:09,289 --> 00:13:12,583
Położył dwie dłonie.
To dwa dotyki.
137
00:13:30,977 --> 00:13:32,770
Co z twoją nogą?
138
00:13:37,150 --> 00:13:41,362
Możesz zabić człowieka Wiary
za garść miedziaków, jeśli zapragniesz,
139
00:13:42,739 --> 00:13:45,325
lecz bogowie
nie spojrzą na ciebie przychylnie.
140
00:13:45,450 --> 00:13:46,993
Nie wyglądasz na septona.
141
00:13:47,493 --> 00:13:48,536
On żyje.
142
00:13:53,416 --> 00:13:56,002
Wiem to. Na pewno żyje!
143
00:13:56,127 --> 00:13:57,253
Sunfyre.
144
00:13:57,378 --> 00:13:59,547
- Spokojnie, Gregorze.
- Zbudź się.
145
00:13:59,672 --> 00:14:01,841
Nie niepokój dobrych ludzi.
146
00:14:01,966 --> 00:14:04,010
Zbudź się, Sunfyre, jestem.
147
00:14:04,135 --> 00:14:05,136
Głupek.
148
00:14:05,970 --> 00:14:07,722
{\an8}Zbudź się. Wstań.
149
00:14:08,681 --> 00:14:09,974
Co mówi?
150
00:14:10,391 --> 00:14:14,187
Sunfyre, wróć do mnie. Zbudź się.
151
00:14:14,312 --> 00:14:17,607
- Wiem, że żyjesz.
- Nie zwlekajmy. Groźba jest wielka.
152
00:14:17,732 --> 00:14:22,278
Bardzo mi przykro,
lecz musisz zaakceptować, co widzisz.
153
00:14:22,403 --> 00:14:23,404
Nie!
154
00:14:25,073 --> 00:14:26,240
Zbudź się.
155
00:14:26,366 --> 00:14:29,160
Chciałeś go zobaczyć, widzisz.
156
00:14:30,411 --> 00:14:31,996
- Nie żyje.
- Nie.
157
00:14:32,955 --> 00:14:35,166
Zostaniesz i zgnijesz tu z nim
158
00:14:36,501 --> 00:14:39,754
czy wstaniesz, by żyć?
159
00:15:55,663 --> 00:15:56,956
Zabłądziliście?
160
00:16:02,170 --> 00:16:03,588
Gdzie kasztelan?
161
00:16:06,299 --> 00:16:07,300
Zabity.
162
00:16:08,551 --> 00:16:10,553
To ten, kto po nim dziedziczy.
163
00:16:11,929 --> 00:16:12,930
Też.
164
00:16:13,556 --> 00:16:15,808
Jak i następny w kolejce.
165
00:16:16,809 --> 00:16:17,852
A ty to?
166
00:16:19,228 --> 00:16:21,939
Swego rodzaju zarządca.
167
00:16:22,440 --> 00:16:25,776
- Muszę wam wystarczyć.
- To namiestnik króla.
168
00:16:26,652 --> 00:16:28,196
Szukamy księcia Aemonda.
169
00:16:30,072 --> 00:16:32,074
Jak zapewne wielu.
170
00:16:35,703 --> 00:16:37,413
Miał się tu z nami spotkać.
171
00:16:37,914 --> 00:16:41,083
Jeśli wiesz, gdzie jest,
radzę to wyjawić.
172
00:16:46,130 --> 00:16:47,131
Był tu.
173
00:16:48,132 --> 00:16:51,469
Zajął zamek,
który książę Daemon porzucił,
174
00:16:51,594 --> 00:16:55,223
leczy gdy odkrył, że Rhaenyra
zdobyła Królewską Przystań, odleciał.
175
00:16:55,348 --> 00:16:57,350
Zajęła Królewską Przystań?
176
00:16:57,850 --> 00:16:58,851
Tak.
177
00:17:03,105 --> 00:17:04,398
Rety.
178
00:17:05,441 --> 00:17:06,984
Nie wiedzieliście.
179
00:17:12,823 --> 00:17:14,867
Przepatrzyliśmy teren, namiestniku.
180
00:17:14,992 --> 00:17:18,579
Znaleźliśmy gniazdo dużego smoka,
lecz opuszczone.
181
00:17:19,622 --> 00:17:22,458
Książę Aemond rzeczywiście mógł uciec.
182
00:17:32,843 --> 00:17:34,428
Królewska Przystań padła,
183
00:17:34,554 --> 00:17:35,805
Aegon nie żyje,
184
00:17:35,930 --> 00:17:37,723
nasze królowe zakuto w kajdany,
185
00:17:37,848 --> 00:17:42,395
a my jesteśmy sami,
z niewielką armią i bez smoka.
186
00:17:44,188 --> 00:17:46,399
Świetnie nam idzie.
187
00:17:49,193 --> 00:17:52,905
- Aemond nie porzuciłby mnie.
- A jednak go tu nie ma, prawda?
188
00:17:55,074 --> 00:17:57,034
Wyślijmy kruka do Tumbleton.
189
00:17:57,660 --> 00:17:59,662
Uprzedźmy mego kuzyna
190
00:17:59,787 --> 00:18:02,290
zamiarze przyłączenia
naszych sił do jego.
191
00:18:02,415 --> 00:18:05,585
Ormund to pyszałek, lecz nie głupiec.
192
00:18:06,210 --> 00:18:08,337
Obmyśli jakiś plan.
193
00:18:11,924 --> 00:18:12,967
Nie.
194
00:18:18,681 --> 00:18:21,475
Partia rozegrana i przegrana.
195
00:18:22,018 --> 00:18:24,645
Po co ją ciągnąć?
196
00:18:28,983 --> 00:18:31,902
Dla was, wielmożów, to wszystko gra.
197
00:18:32,028 --> 00:18:34,864
Wygrasz czy przegrasz,
wracasz do puchowego łoża.
198
00:18:36,657 --> 00:18:40,411
Wiesz, że byłem piechurem?
Synem zarządcy.
199
00:18:40,536 --> 00:18:43,289
Ojciec żył w łaskach lorda Dondarriona.
200
00:18:43,414 --> 00:18:46,083
Gdy z nich wypadł, stracił wszystko.
201
00:18:49,086 --> 00:18:50,880
Zmarł ze strapienia.
202
00:18:51,756 --> 00:18:54,133
Dla takich jak ja dom nie istnieje.
203
00:18:56,636 --> 00:18:58,804
Nie dopóki Rhaenyra zasiada na tronie.
204
00:19:01,932 --> 00:19:03,517
Nasze zadanie jest proste.
205
00:19:04,477 --> 00:19:08,314
Utrzymać rzeczne szumowiny z dala,
by Ormund mógł wzrosnąć w siłę.
206
00:19:08,564 --> 00:19:10,982
Ta armia jest 10 razy większa niż nasza.
207
00:19:10,983 --> 00:19:11,984
20,
208
00:19:12,360 --> 00:19:16,697
lecz zaatakujmy ją niczym skorpion wołu.
209
00:19:19,408 --> 00:19:22,703
Stańmy się budzącymi lęk zjawami,
210
00:19:22,828 --> 00:19:24,497
uderzajmy z cichości nocy.
211
00:19:24,622 --> 00:19:27,166
To nie będzie czysta walka,
lecz godna.
212
00:19:28,417 --> 00:19:29,710
Człowiek na człowieka,
213
00:19:32,755 --> 00:19:34,757
żadnych smoków.
214
00:19:39,804 --> 00:19:40,930
Edgarze!
215
00:19:41,055 --> 00:19:42,598
Możemy ich opóźnić,
216
00:19:44,517 --> 00:19:46,977
- lecz nie powstrzymać.
- Być może,
217
00:19:47,812 --> 00:19:49,313
lecz jest, jak mówiłeś.
218
00:19:49,438 --> 00:19:53,359
Trzymajmy się honoru,
bo sami zmienimy się w bestie.
219
00:20:18,092 --> 00:20:19,343
Kto idzie?
220
00:20:19,468 --> 00:20:20,928
Alyn z Hull.
221
00:20:21,053 --> 00:20:23,472
Przyjmę go. Chodź.
222
00:20:25,015 --> 00:20:26,016
Wasza Miłość,
223
00:20:27,226 --> 00:20:29,937
lord Corlys wyjechał przez Smoczą Bramę,
224
00:20:30,062 --> 00:20:33,190
by tropić grabieżców z Triarchii,
którzy niszczą handel.
225
00:20:34,191 --> 00:20:36,694
Ma ludzi,
którzy mogliby prowadzić tę kampanię,
226
00:20:38,237 --> 00:20:42,116
a jego królowa walczy,
by naprawić rozbite królestwo.
227
00:20:46,120 --> 00:20:48,247
Jeśli wolno, Wasza Miłość.
228
00:20:49,540 --> 00:20:55,337
Mój ojciec stracił bardzo wiele,
w tym cel życia.
229
00:20:56,088 --> 00:21:00,009
Walka może być tym, czego potrzebuje.
230
00:21:08,726 --> 00:21:13,105
Dzieło życia mojego ojca.
Odtworzona Valyria.
231
00:21:14,565 --> 00:21:16,692
Jego przypomnienie,
232
00:21:18,819 --> 00:21:21,030
że nawet wielkie dynastie upadają,
233
00:21:21,238 --> 00:21:24,283
a korona nigdy nie powinna
spoczywać na skroniach lekko.
234
00:21:26,452 --> 00:21:30,664
Niektórzy szeptali, że był słaby,
235
00:21:31,749 --> 00:21:34,919
lecz gdy spoglądam jego oczami,
dziwię się,
236
00:21:35,044 --> 00:21:37,463
że zdołał
wszystko utrzymać w równowadze.
237
00:21:38,798 --> 00:21:44,303
Ojcowie potrafią jednocześnie
inspirować i doprowadzać do furii,
238
00:21:45,095 --> 00:21:46,096
nieprawdaż?
239
00:21:48,682 --> 00:21:50,434
Są niemożliwe!
240
00:21:52,228 --> 00:21:54,730
Dzięki Aegonowi
nie ma już szczurołapów.
241
00:21:56,232 --> 00:21:58,150
Na okrętach trzymaliśmy koty.
242
00:22:02,363 --> 00:22:03,572
Bądź cierpliwy.
243
00:22:04,990 --> 00:22:06,700
Ukryjmy swe zamiary,
244
00:22:06,826 --> 00:22:10,996
a ja poszukam dla nas statku.
245
00:22:12,164 --> 00:22:13,582
To ludzie Cole’a.
246
00:22:13,707 --> 00:22:16,544
- Są mi wierni.
- To nie są wierni ludzie.
247
00:22:17,628 --> 00:22:20,965
Musimy założyć,
że sprzyjają tylko sobie.
248
00:22:27,304 --> 00:22:28,889
Nie mitrężmy.
249
00:23:01,380 --> 00:23:04,091
Witaj, przyjacielu.
Szukamy jadła i schronienia.
250
00:23:05,968 --> 00:23:08,596
Jak wielu innym
wojna odebrała nam wszystko.
251
00:23:09,096 --> 00:23:10,347
Jesteście z dorzecza?
252
00:23:12,766 --> 00:23:16,228
Nie cierpię, kurwa, dorzecza.
253
00:23:16,854 --> 00:23:18,480
Idziemy z Ostrego Przylądka.
254
00:23:19,231 --> 00:23:21,275
Książę Aemond spalił go.
255
00:23:22,484 --> 00:23:23,861
Swoim...
256
00:23:27,531 --> 00:23:30,284
- Jak zdołaliście uciec?
- Niemal nie zdołaliśmy.
257
00:23:33,287 --> 00:23:34,371
Jak widzisz.
258
00:23:46,967 --> 00:23:47,968
Cóż,
259
00:23:49,219 --> 00:23:50,220
za wiele nas tu.
260
00:23:51,263 --> 00:23:52,264
Spierdalać.
261
00:23:53,849 --> 00:23:54,892
Mam pieniądze.
262
00:24:09,990 --> 00:24:13,285
Możecie zarobić na namiot,
jeśli chcecie pracować.
263
00:24:13,410 --> 00:24:14,578
Co umiecie?
264
00:24:14,703 --> 00:24:18,832
Ja znam się na ziołach.
I umiem czytać. Trochę.
265
00:24:23,212 --> 00:24:24,713
Możesz się przydać.
266
00:24:25,422 --> 00:24:27,132
Jestem tu dowódcą.
267
00:24:27,257 --> 00:24:30,552
To akurat jasne, lordzie.
268
00:24:31,053 --> 00:24:33,013
Splątany Język obchodzi latryny.
269
00:24:33,722 --> 00:24:36,767
Wybiera szczyny dla farbiarzy,
gówno dla farmerów.
270
00:24:37,935 --> 00:24:39,311
Ten może mu pomóc.
271
00:24:39,979 --> 00:24:43,315
Oddzielne wiadra.
Jeśli pomieszasz, nie płacą.
272
00:24:44,149 --> 00:24:47,569
Nie tknę pierdolonych latryn.
273
00:24:47,695 --> 00:24:51,115
- Rób, co mówią.
- Umiem czytać tak dobrze jak on.
274
00:24:51,240 --> 00:24:53,951
Splątany Język i Spalona Gęba!
275
00:24:58,080 --> 00:25:01,875
- Dobrana parka.
- Da się przeżyć. Przywykniesz.
276
00:25:07,506 --> 00:25:08,674
Chodź.
277
00:25:09,216 --> 00:25:10,384
Spierdalaj.
278
00:25:19,852 --> 00:25:24,732
- Dziś zabawa, chłopcy. Wieczorem.
- Lepsza niż w Honeyholt.
279
00:25:36,493 --> 00:25:37,786
Czekaj.
280
00:25:45,836 --> 00:25:47,546
Należy sprawdzić towar.
281
00:25:56,722 --> 00:25:58,390
Przynieś rozmaryn.
282
00:26:05,439 --> 00:26:06,440
No dalej.
283
00:26:13,155 --> 00:26:15,365
Puszczaj ją! Zostaw!
284
00:26:16,784 --> 00:26:17,910
Puść mnie!
285
00:26:25,375 --> 00:26:26,752
Uciekaj!
286
00:26:26,877 --> 00:26:29,505
Puść mojego brata!
287
00:26:32,466 --> 00:26:33,842
KRÓLEWSKA PRZYSTAŃ
288
00:26:35,427 --> 00:26:37,846
{\an8}TUMBLETON
289
00:26:38,055 --> 00:26:39,807
{\an8}Ser Hugh Młot.
290
00:26:41,683 --> 00:26:45,938
Zapewniam cię,
że w sprawie domu poślę po ciebie.
291
00:26:47,523 --> 00:26:50,859
Słyszę,
że ser Ulf ma lecieć do Tumbleton.
292
00:26:50,984 --> 00:26:52,194
Tak.
293
00:26:52,319 --> 00:26:55,864
Jeśli się zgodzisz,
będę pełnił straż na Vermithorze.
294
00:26:58,200 --> 00:27:01,787
Masz w Tumbleton żonę.
Ser Ulf niczym nie ryzykuje.
295
00:27:01,912 --> 00:27:03,580
Dlatego poślij mnie.
296
00:27:04,206 --> 00:27:07,292
Nie przestanę czuwać nad tymi,
których kocham.
297
00:27:10,838 --> 00:27:14,133
Zmieniajcie się.
Pilnujcie miasta i siebie.
298
00:27:14,800 --> 00:27:18,595
Możesz lecieć pierwszy.
Przekaż Ulfowi plan.
299
00:27:20,055 --> 00:27:21,390
Wasza Miłość.
300
00:27:35,529 --> 00:27:36,572
Co napisali?
301
00:27:40,450 --> 00:27:42,161
"Królowa bękartów".
302
00:27:43,287 --> 00:27:46,331
Lojaliści Hightowerów
toczą przegraną wojnę.
303
00:27:53,338 --> 00:27:58,010
- To Ulf!
- Powrócił!
304
00:28:02,431 --> 00:28:03,849
Zwycięzca!
305
00:28:03,974 --> 00:28:06,768
Smoczy lord!
306
00:28:06,894 --> 00:28:08,437
Bóg, nie człowiek!
307
00:28:08,562 --> 00:28:11,982
Postawisz przyjaciołom kielicha?
308
00:28:12,107 --> 00:28:14,067
Ceny rosną i nas nie stać.
309
00:28:14,193 --> 00:28:15,777
- Powiedz mu.
- Wszystkim?
310
00:28:16,236 --> 00:28:20,449
Słyszycie? Kolejka dla wszystkich!
311
00:28:25,495 --> 00:28:27,873
- Złamał mi rękę!
- Zaatakował moją siostrę!
312
00:28:27,998 --> 00:28:30,751
- Dzieci się boją!
- Co to znaczy?
313
00:28:32,502 --> 00:28:36,089
Mówiłeś, że twoi ludzie są honorowi.
Ten zgrzeszył.
314
00:28:39,176 --> 00:28:44,014
Przydzielono mnie do kowala, panie.
Nie był zadowolony.
315
00:28:44,139 --> 00:28:46,725
Może z naszej obecności,
316
00:28:47,476 --> 00:28:50,020
lecz może być wierny Rhaenyrze.
317
00:28:50,687 --> 00:28:51,897
Uderzył mnie.
318
00:28:52,022 --> 00:28:55,359
Jeśli wolno, nie życzymy wam źle,
319
00:28:55,484 --> 00:28:57,986
lecz ten człowiek
chciał zbrukać moją siostrę
320
00:28:58,111 --> 00:29:00,572
i złamał mojej żonie rękę,
gdy go hamowała.
321
00:29:00,697 --> 00:29:04,451
Jest tkaczką.
Jej zarobki są nam potrzebne.
322
00:29:05,494 --> 00:29:07,663
- Czy to prawda?
- Nie, panie.
323
00:29:07,788 --> 00:29:09,373
- Łgarz!
- Spójrz na rękę!
324
00:29:09,498 --> 00:29:12,292
- Zaatakowała!
- Nawet w domach nie jest bezpiecznie?
325
00:29:12,417 --> 00:29:13,961
Spokój!
326
00:29:18,799 --> 00:29:19,800
Jak się zwiesz?
327
00:29:19,925 --> 00:29:22,678
Garrick, panie. Z Whitegrove.
328
00:29:22,803 --> 00:29:24,805
Garricku z Whitegrove,
329
00:29:25,931 --> 00:29:27,724
pogwałciłeś prawa gościnności.
330
00:29:28,433 --> 00:29:31,728
Zbrukałeś jedną kobietę,
skrzywdziłeś drugą.
331
00:29:32,312 --> 00:29:35,774
Kara będzie adekwatna do zbrodni.
Zostaniesz wytrzebiony.
332
00:29:35,899 --> 00:29:39,111
Zostanie ci też złamana ręka.
333
00:29:39,236 --> 00:29:42,531
Możesz pozostać w służbie,
lecz następnym razem cię powieszę.
334
00:29:42,656 --> 00:29:45,075
Panie, mam żonę.
335
00:29:45,200 --> 00:29:47,411
Nie, panie!
336
00:29:48,120 --> 00:29:51,373
Odprowadźcie ich.
Niech maester zajmie się ranami.
337
00:29:57,337 --> 00:29:59,131
Musimy ich krótko trzymać.
338
00:29:59,256 --> 00:30:00,757
Napięcie jest duże.
339
00:30:01,591 --> 00:30:04,594
Bezprawie i nieporządek czyhają u bram.
340
00:30:04,720 --> 00:30:05,971
Tak, panie.
341
00:30:15,856 --> 00:30:19,026
Chcę przejrzeć korespondencję
z Ormundem Hightowerem
342
00:30:19,151 --> 00:30:20,694
od chwili śmierci mego ojca.
343
00:30:21,445 --> 00:30:22,446
Pani.
344
00:30:25,449 --> 00:30:29,786
Jaką kontrolę
mają Hightowerowie nad Wiarą?
345
00:30:29,911 --> 00:30:33,540
Ufundowali Gwiezdny Sept,
346
00:30:34,124 --> 00:30:38,337
a Stare Miasto było ich siedzibą
na długo przed podbojem.
347
00:30:39,129 --> 00:30:42,049
Siedmiu jest tak wplecionych
w historię Hightowerów,
348
00:30:42,174 --> 00:30:44,885
jak smoki w Targaryenów.
349
00:30:45,010 --> 00:30:46,845
Lecz kontrola?
350
00:30:46,970 --> 00:30:50,515
Wiara jest zbyt dumna,
by przyjąć takie wpływy.
351
00:30:51,850 --> 00:30:54,686
Wielki septon nie chce mnie namaścić.
352
00:30:57,147 --> 00:31:00,108
Wiara kurczowo trzyma się
nadanej im mocy.
353
00:31:02,986 --> 00:31:07,616
Lecz jeśli wolno mi spytać, pani,
354
00:31:08,825 --> 00:31:10,327
czy to ważne?
355
00:31:10,452 --> 00:31:11,953
Zasiadasz na tronie,
356
00:31:12,079 --> 00:31:14,998
ludzie powitali cię jak wyzwolicielkę,
357
00:31:15,123 --> 00:31:19,252
a twoje smoki władają na niebie.
Te symbole władzy nie wystarczą?
358
00:31:20,754 --> 00:31:23,090
Być może mogłabym go usunąć?
359
00:31:23,215 --> 00:31:27,844
Monarchia ma pewien wpływ
na wybór wielkiego septona,
360
00:31:27,969 --> 00:31:30,222
lecz próba usunięcia go
z pewnością...
361
00:31:30,972 --> 00:31:34,059
rozogniłaby Wiarę i wiernych.
362
00:31:36,144 --> 00:31:38,480
Chyba że rozważasz bardziej...
363
00:31:40,857 --> 00:31:42,234
permanentne usunięcie.
364
00:31:44,444 --> 00:31:49,241
Nie sądziłam, że jesteś tak krwiożerczy.
Imponujesz mi, lecz nie.
365
00:31:50,117 --> 00:31:52,035
Przynieś mi listy Ormunda.
366
00:31:52,160 --> 00:31:55,414
Książę Daemon
nie informował o postępach?
367
00:31:55,539 --> 00:31:57,332
Jeszcze nie, Wasza Miłość.
368
00:32:03,213 --> 00:32:06,425
Nie sądziłam,
że jeszcze cię ujrzę w Dolinie, książę.
369
00:32:07,050 --> 00:32:10,011
Nie po tragicznej śmierci
twej pierwszej żony.
370
00:32:11,513 --> 00:32:17,519
A tymczasem chorążowie
ślą do mnie kruki o twoim przelocie.
371
00:32:18,603 --> 00:32:21,356
Czas leczy najgłębsze rany.
372
00:32:23,150 --> 00:32:26,194
Wielce się cieszę, że wróciłem, pani.
373
00:32:28,363 --> 00:32:32,742
Każdego potrafisz oczarować
swym... ciepłem.
374
00:32:33,368 --> 00:32:34,453
Lecz do rzeczy.
375
00:32:34,578 --> 00:32:37,497
Obiecałaś koronie wojsko za smoka.
376
00:32:37,998 --> 00:32:40,709
Smoka dostałaś, my wojska nie.
377
00:32:42,252 --> 00:32:43,837
Powinnam posłać dzieci.
378
00:32:44,504 --> 00:32:48,091
Smok księcia Joffreya jeszcze przez lata
nie broniłby Doliny,
379
00:32:48,216 --> 00:32:50,302
a Rhaenyra i jego zabrała.
380
00:32:50,427 --> 00:32:54,306
Mniej pobłażliwa osoba
odebrałaby to jako obelgę.
381
00:32:54,431 --> 00:32:59,227
- Przysięga to przysięga.
- Sądziłam, wojna została wygrana.
382
00:32:59,352 --> 00:33:02,856
Po co Rhaenyrze kolejni żołnierze?
383
00:33:04,441 --> 00:33:09,529
Tak naprawdę
nie przyjechałem po nich, lecz po złoto.
384
00:33:10,197 --> 00:33:13,158
- Kufry są puste?
- Przez zdradę Hightowerów.
385
00:33:13,283 --> 00:33:15,994
Szczodry datek byłby dowodem
386
00:33:16,119 --> 00:33:19,748
na twą wierność koronie.
387
00:33:19,873 --> 00:33:21,458
Książę Daemon Targaryen
388
00:33:21,583 --> 00:33:25,295
stoi w mej sali
niczym żebrak z kubkiem?
389
00:33:27,297 --> 00:33:33,220
- Nie sądziłam, że tego dożyję.
- Za złoto odwdzięczyłbym się odlotem.
390
00:33:38,725 --> 00:33:39,726
Doskonale.
391
00:33:50,028 --> 00:33:51,738
{\an8}Spokojnie, Caraxes.
392
00:33:51,863 --> 00:33:54,324
{\an8}Lecimy do domu.
393
00:33:58,078 --> 00:33:59,246
{\an8}Spokój!
394
00:34:00,914 --> 00:34:02,457
{\an8}Spokojnie!
395
00:34:04,751 --> 00:34:06,419
{\an8}Nie, Caraxes!
396
00:34:08,129 --> 00:34:10,340
{\an8}Lecisz w złą stronę!
397
00:34:13,385 --> 00:34:14,844
{\an8}Służ mi!
398
00:35:10,567 --> 00:35:11,818
Ukaż się!
399
00:35:37,010 --> 00:35:38,011
Rhaena.
400
00:35:54,861 --> 00:35:59,658
- Spokój! Spokój!
- Nie!
401
00:36:00,325 --> 00:36:02,494
Spokój!
402
00:36:11,503 --> 00:36:13,338
Coś ty ze sobą zrobiła?
403
00:36:19,219 --> 00:36:20,220
Jak?
404
00:36:23,640 --> 00:36:25,016
Karmiłam go owcami.
405
00:36:28,895 --> 00:36:32,399
Rhaenyra jest przekonana,
że ten smok i jego jeździec...
406
00:36:33,692 --> 00:36:35,110
zgubili Jace’a.
407
00:36:39,781 --> 00:36:41,700
- Chciałam pomóc.
- Nie.
408
00:36:41,825 --> 00:36:43,326
Pokazać jej i tobie!
409
00:36:43,451 --> 00:36:44,786
Nie zamierzałam...
410
00:36:46,621 --> 00:36:49,040
- Cierpi?
- Ty głupia...!
411
00:36:51,376 --> 00:36:55,130
Jeyne Arryn wie, że tu jesteś.
Miałaś odwieźć moich synów do Pentos.
412
00:36:55,255 --> 00:36:57,132
Są chronieni, nic im nie grozi.
413
00:36:57,257 --> 00:36:59,217
- Miałaś ich strzec!
- Jak?!
414
00:37:01,136 --> 00:37:03,388
Uczyć na szlachetne damy królestwa?
415
00:37:04,514 --> 00:37:06,266
Na nic się tam nie przydam.
416
00:37:06,891 --> 00:37:08,643
Jak tu się nie przydałam.
417
00:37:11,980 --> 00:37:14,774
Jeśli teraz udasz się tam,
gdzie miałaś być,
418
00:37:14,899 --> 00:37:18,236
Rhaenyra nie musi wiedzieć.
Znajdziemy statek, zostawisz smoka!
419
00:37:19,070 --> 00:37:20,530
Nie zostawię go!
420
00:37:20,655 --> 00:37:23,533
On jest dziki, nie można mu ufać.
421
00:37:23,658 --> 00:37:26,327
Jest mój. Jest częścią mnie.
422
00:37:27,787 --> 00:37:29,622
Całe życie byłam sama.
423
00:37:31,332 --> 00:37:33,626
Targaryen bez smoka,
424
00:37:33,752 --> 00:37:37,672
którego się pomija lub gorzej, żałuje!
425
00:37:39,424 --> 00:37:42,844
Szczerze przyznasz, że poświęciłeś mi
więcej niż przelotną myśl?
426
00:37:43,595 --> 00:37:44,971
Rhaena nieszczęśliwa,
427
00:37:47,140 --> 00:37:49,350
Rhaena najgorsza z dzieci.
428
00:37:52,645 --> 00:37:54,731
- Wróć ze mną.
- Nie.
429
00:37:54,856 --> 00:37:59,527
Razem z nią pomówimy,
powiemy, że to pomyłka.
430
00:37:59,652 --> 00:38:02,947
Jak mogę stanąć przed nią po tym,
co uczyniłam?
431
00:38:04,699 --> 00:38:06,117
Nigdy nie wrócę.
432
00:38:07,368 --> 00:38:11,289
Zostanę sama, na wygnaniu.
To moja kara.
433
00:38:11,873 --> 00:38:13,792
Ona cię znajdzie.
434
00:38:13,917 --> 00:38:15,251
Już szuka.
435
00:38:15,376 --> 00:38:18,338
Niech mnie opłaczą,
myślą, że zabrało mnie morze.
436
00:38:21,299 --> 00:38:22,717
Chyba że mnie zdradzisz.
437
00:38:23,259 --> 00:38:25,220
Prosisz, bym zdradził ją.
438
00:38:25,345 --> 00:38:29,057
Nigdy cię o nic nie prosiłam, ojcze,
przez całe życie.
439
00:38:31,267 --> 00:38:33,269
Teraz proszę o to.
440
00:38:34,646 --> 00:38:35,814
Rhaena!
441
00:38:38,107 --> 00:38:39,108
Rhaena!
442
00:39:07,720 --> 00:39:10,056
Ciszej, kudłata bestio.
443
00:39:13,184 --> 00:39:14,435
Przestań beczeć.
444
00:39:40,837 --> 00:39:45,550
Kruk z Harrenhal, lordzie.
Z pieczęcią Hightowerów.
445
00:40:11,075 --> 00:40:13,703
- Wyjdź.
- Książę?
446
00:40:14,495 --> 00:40:16,331
Wyjdź, już.
447
00:40:29,552 --> 00:40:32,680
Bezużyteczna, podszyta tchórzem pizda!
448
00:40:36,601 --> 00:40:40,813
Pizda, pizda, pizda!
449
00:41:09,509 --> 00:41:11,844
Wuj Gwayne nadsyła wieści.
450
00:41:13,888 --> 00:41:18,267
Twój brat Aemond
jednak do nas nie dołączy.
451
00:41:21,729 --> 00:41:25,400
Gwayne idzie do Tumbleton?
452
00:41:28,152 --> 00:41:30,530
Musimy dostosować nasz plan.
453
00:41:34,242 --> 00:41:37,036
Ser Otto regularnie pisywał
do Ormunda.
454
00:41:37,161 --> 00:41:39,414
Bez odpowiedzi.
455
00:41:39,539 --> 00:41:41,958
Nie pomyliłeś się?
456
00:41:42,083 --> 00:41:43,126
Nic?
457
00:41:45,753 --> 00:41:47,380
Co o tym myśleć?
458
00:41:48,673 --> 00:41:51,174
Sądzę, iż lord Ormund
459
00:41:51,175 --> 00:41:55,096
władał Starym Miastem
niczym samodzielnym królestwem.
460
00:42:14,866 --> 00:42:17,827
Ser Ulf Biały wciąż czeka, pani.
461
00:42:20,580 --> 00:42:21,581
Chodź.
462
00:42:23,958 --> 00:42:25,084
Wasza Miłość,
463
00:42:26,711 --> 00:42:29,130
jestem zaszczycony, że mogę ci służyć
464
00:42:29,255 --> 00:42:33,593
- i zaprzysiąc życie.
- Zapewne.
465
00:42:34,552 --> 00:42:36,179
O co chodzi?
466
00:42:36,304 --> 00:42:41,100
Zastanawiam się, czy jako uniżony sługa
467
00:42:41,225 --> 00:42:43,770
mogę mieć do twej łaskawości prośbę.
468
00:42:43,895 --> 00:42:45,229
Prośby.
469
00:42:45,354 --> 00:42:46,564
Mów.
470
00:42:47,148 --> 00:42:49,901
Dla człeka imieniem Mujja
471
00:42:50,026 --> 00:42:55,448
gospodarstwo pod Rosby
i zwolnienie z podatków,
472
00:42:55,573 --> 00:42:56,657
dziękuję bardzo,
473
00:42:56,783 --> 00:43:02,538
a dla niejakiego Claya wybaczenie
licznych drobnych przestępstw,
474
00:43:02,663 --> 00:43:06,209
- ogólne, i transport do Lys...
- Nie prosisz dla siebie?
475
00:43:06,334 --> 00:43:08,336
Nie, Wasza Miłość.
476
00:43:10,046 --> 00:43:11,506
Dla sprzymierzeńców.
477
00:43:12,799 --> 00:43:16,594
Z tawerny, do której uczęszczam.
Uczęszczałem.
478
00:43:16,719 --> 00:43:18,096
Tawerny?
479
00:43:19,597 --> 00:43:25,853
A jeśli człowiek Hightowerów wbije ci
nóż w wypełniony piwem brzuch?
480
00:43:25,978 --> 00:43:28,523
To nie jest takie miejsce. Zresztą...
481
00:43:30,983 --> 00:43:32,193
to mój brzuch.
482
00:43:32,860 --> 00:43:36,823
Nie. Należysz teraz do korony.
483
00:43:37,365 --> 00:43:41,744
Jeśli coś się stanie tobie
lub twojemu brzuchowi, ja stracę smoka,
484
00:43:41,869 --> 00:43:43,996
a królestwu zagrozi rozpad.
485
00:43:44,122 --> 00:43:47,083
Powinieneś zaprzestać
uczęszczania do tawern.
486
00:43:47,208 --> 00:43:48,543
Co?
487
00:43:48,668 --> 00:43:53,297
Piwa musisz niestety szukać
w Czerwonej Twierdzy.
488
00:43:53,422 --> 00:43:55,550
W której pozostaniesz,
489
00:43:56,134 --> 00:43:59,804
chyba że udasz się do Smoczej Jamy,
by lecieć do Tumbleton.
490
00:44:00,888 --> 00:44:02,932
Jeśli to wszystko, możesz odejść.
491
00:44:12,859 --> 00:44:15,987
Oni protestują przeciw tobie.
492
00:44:16,529 --> 00:44:18,197
Tam, w mieście.
493
00:44:19,198 --> 00:44:22,368
Widziałem na murach plugawe słowa.
494
00:44:23,911 --> 00:44:24,912
Ktoś napisał...
495
00:44:26,747 --> 00:44:28,207
"królowa bękartów".
496
00:44:31,878 --> 00:44:36,757
Zapewne jakiś zwiedziony poddany,
497
00:44:36,883 --> 00:44:40,178
który omyłkowo uznał,
że jego królowa jest niedobra.
498
00:44:44,974 --> 00:44:46,142
Wasza Miłość.
499
00:45:04,660 --> 00:45:06,787
Możesz zawiadomić ser Luthora?
500
00:45:06,913 --> 00:45:10,291
Niech złote płaszcze
odszukają buntownicze hasła,
501
00:45:10,416 --> 00:45:15,171
usuną je i znajdą odpowiedzialnych.
502
00:45:16,047 --> 00:45:19,926
- I przywiodą?
- Niech zrobią z tym porządek.
503
00:45:40,905 --> 00:45:44,075
Za kilka dni wypływa koga do Duskendale.
504
00:45:44,742 --> 00:45:48,829
- Znajdę konie.
- Jestem królem. Gdyby wiedzieli...
505
00:45:49,956 --> 00:45:53,417
Nawet gdyby uwierzyli,
na tronie zasiada Rhaenyra,
506
00:45:53,542 --> 00:45:57,505
a ty nie masz smoka.
Pomogła ci, ogłaszając twą śmierć.
507
00:45:59,674 --> 00:46:02,093
- Ja nie żyję?
- Zabił cię Aemond.
508
00:46:03,427 --> 00:46:04,971
Tak mówią?
509
00:46:06,555 --> 00:46:07,890
Zabiję go.
510
00:46:08,015 --> 00:46:10,017
- I ją!
- W swoim czasie.
511
00:46:12,311 --> 00:46:14,730
Tu można wiele usłyszeć.
512
00:46:15,356 --> 00:46:18,526
Anonimowość to dla nas łaska,
513
00:46:19,193 --> 00:46:21,362
która sprawi, że twoje ewentualne...
514
00:46:22,822 --> 00:46:24,031
zmartwychwstanie...
515
00:46:26,158 --> 00:46:28,411
będzie opiewane
w pieśniach i legendach.
516
00:46:32,373 --> 00:46:33,749
Zjedz coś.
517
00:46:41,299 --> 00:46:43,759
Nic nie zostało.
518
00:46:43,884 --> 00:46:45,511
Tak bywa.
519
00:46:47,388 --> 00:46:48,806
Ju jutro zjemy.
520
00:46:49,557 --> 00:46:50,725
Jutro?
521
00:46:54,437 --> 00:46:56,188
Nie zniosę tego.
522
00:46:57,106 --> 00:46:58,274
Skandal!
523
00:46:59,317 --> 00:47:01,861
Takie są twoje rządy?
Nie zapewniasz jedzenia?
524
00:47:04,405 --> 00:47:05,614
Odpowiadaj!
525
00:47:07,033 --> 00:47:09,744
Siadaj, zanim cię zmuszę.
526
00:47:09,869 --> 00:47:12,955
Wiesz, do kogo mówisz?
Każę ci wyciąć jęzor!
527
00:47:14,498 --> 00:47:19,045
- Proszę!
- A ja wypatroszę cię jak rybę, kutasie.
528
00:47:19,670 --> 00:47:22,173
Nie bądźmy pochopni.
529
00:47:26,302 --> 00:47:29,138
Na kolana, jeśli chcesz żyć.
530
00:47:54,246 --> 00:47:55,748
Całuj moje stopy.
531
00:47:58,084 --> 00:48:00,252
- Cofam to.
- Albo zdychaj.
532
00:48:00,378 --> 00:48:01,545
Mnie bez różnicy.
533
00:48:04,090 --> 00:48:07,843
Masz do mnie mówić "mój panie".
534
00:48:07,968 --> 00:48:09,887
- Janos?
- Ty też?
535
00:48:37,123 --> 00:48:39,041
Konfiskaty były dokładne.
536
00:48:39,166 --> 00:48:41,335
Powinniśmy dostać zapewnienie,
537
00:48:41,460 --> 00:48:44,255
że wszelkie należności korony...
538
00:48:45,005 --> 00:48:46,424
Niosę sprawiedliwość.
539
00:48:50,845 --> 00:48:52,138
Niosę zemstę.
540
00:48:53,973 --> 00:48:55,808
I niosę też złoto.
541
00:48:57,685 --> 00:49:00,396
- Co to jest?
- Jeździec Owcokrada.
542
00:49:01,147 --> 00:49:05,609
I 10 tysięcy złotych smoków
od lady Jeyne Arryn.
543
00:49:07,987 --> 00:49:09,572
A jej chorążowie?
544
00:49:10,781 --> 00:49:13,158
Czekamy na wieści od wielkich rodów,
545
00:49:13,159 --> 00:49:16,036
a Żelazny Bank nie odpowiedział
na prośbę o pożyczkę.
546
00:49:16,162 --> 00:49:18,080
Wyjaśnij, kto to jest.
547
00:49:18,205 --> 00:49:20,541
Ser Torrhen Manderly, książę,
548
00:49:20,666 --> 00:49:24,044
nowy starszy nad monetą,
której niewiele mamy.
549
00:49:24,170 --> 00:49:26,672
Masz się za bystrego, Manderly?
550
00:49:26,797 --> 00:49:28,007
- Cóż...
- Wiedz,
551
00:49:28,132 --> 00:49:29,633
że to ja jestem tu bystry.
552
00:49:31,677 --> 00:49:34,472
- Pojąłem.
- Ta odrobina złota,
553
00:49:34,597 --> 00:49:37,433
którą zdobył Daemon,
musi iść dla prostaczków.
554
00:49:37,558 --> 00:49:39,393
Straż miejska jest u kresu sił.
555
00:49:39,518 --> 00:49:42,062
Należy zapłacić żołnierzom
i nająć kolejnych,
556
00:49:42,188 --> 00:49:43,898
- bo dojdzie do jatki.
- Pani...
557
00:49:44,023 --> 00:49:46,317
Dojdzie, jeśli zignorujemy lud.
558
00:49:46,484 --> 00:49:49,820
- Czy ktoś rozważał podatek?
- Wyjść!
559
00:50:07,129 --> 00:50:08,339
Co to jest?
560
00:50:10,174 --> 00:50:13,010
- Sprawiedliwość królowej.
- Kto to?!
561
00:50:13,802 --> 00:50:16,138
I jak okiełznał dzikiego smoka?
562
00:50:16,263 --> 00:50:21,227
Był sam? To sprzymierzeniec
Aemonda lub Ormunda?
563
00:50:21,352 --> 00:50:24,480
Chciałbym wiedzieć,
lecz smok nie zadaje pytań.
564
00:50:25,606 --> 00:50:27,858
- A gdzie Owcokrad?
- Umknął.
565
00:50:28,567 --> 00:50:33,280
Bez jeźdźca. Okiełznanie dzikiego smoka
to szaleństwo, które się nie powtórzy.
566
00:50:39,578 --> 00:50:43,040
Chciałam... go zobaczyć!
567
00:50:47,002 --> 00:50:51,173
Chciałam.... spojrzeć na tego,
kto zabił mi syna!
568
00:50:55,469 --> 00:50:56,887
By go ukarać.
569
00:50:59,640 --> 00:51:01,642
To zakończyłoby twoje cierpienie?
570
00:51:02,726 --> 00:51:04,436
Przysłużyłem ci się.
571
00:51:15,698 --> 00:51:19,618
Złoto, które przyniosłeś,
pójdzie na wsparcie dla prostaczków.
572
00:51:20,327 --> 00:51:23,789
Straż Miejska ci ufa,
poproś więc o cierpliwość.
573
00:51:24,540 --> 00:51:28,752
Korona spłaci dług... odrobinę później.
574
00:51:35,217 --> 00:51:36,385
Zapewne...
575
00:51:37,803 --> 00:51:39,388
powinnam ci podziękować.
576
00:51:48,939 --> 00:51:52,234
Gdy to, co tu knujesz,
rozsypie się u jej stóp,
577
00:51:52,860 --> 00:51:54,945
odzyska zmysły.
578
00:51:55,696 --> 00:51:56,989
Czyja to głowa?
579
00:52:37,029 --> 00:52:38,572
Wysłałam ludzi,
580
00:52:38,697 --> 00:52:41,909
by dostarczyli szczątki twego ojca
do Starego Miasta.
581
00:52:50,376 --> 00:52:52,127
Viserys by tego chciał.
582
00:52:54,588 --> 00:52:55,798
Dziękuję.
583
00:53:17,820 --> 00:53:18,946
Daj.
584
00:53:31,834 --> 00:53:33,252
Helaeno?
585
00:53:39,550 --> 00:53:41,218
Oczyścić ulice!
586
00:53:42,761 --> 00:53:44,680
Przestrzegać zakazów!
587
00:53:47,433 --> 00:53:49,393
Do domów!
588
00:53:51,145 --> 00:53:52,688
Oczyścić ulice!
589
00:53:55,190 --> 00:53:57,025
Do domów, bo zawiśniecie!
590
00:53:58,902 --> 00:54:01,238
Smok! Smok!
591
00:54:26,764 --> 00:54:29,057
Otwierać z rozkazu królowej!
592
00:54:29,975 --> 00:54:31,143
Tutaj!
593
00:54:31,560 --> 00:54:32,728
Tu!
594
00:54:33,645 --> 00:54:35,397
Tutaj!
595
00:54:36,940 --> 00:54:38,025
Kto to zrobił?
596
00:54:39,651 --> 00:54:43,322
- Znaleźć rękę, która to napisała!
- Szorować!
597
00:54:46,867 --> 00:54:48,076
Wywlekać!
598
00:55:09,431 --> 00:55:11,266
- Przyznał się?
- Jeszcze nie.
599
00:55:11,558 --> 00:55:14,061
Nic nie zrobiłem! Proszę!
600
00:55:15,437 --> 00:55:16,688
Proszę!
601
00:55:17,981 --> 00:55:19,483
Cierpliwości, moja droga.
602
00:55:21,193 --> 00:55:23,654
Wkrótce znów polecimy.
603
00:55:27,157 --> 00:55:31,078
Ostrzegałem cię,
byś nie spoufalał się z tą bestią.
604
00:55:33,914 --> 00:55:35,082
Spokój.
605
00:55:39,920 --> 00:55:41,171
Wiem.
606
00:55:51,306 --> 00:55:52,683
Dobry z ciebie chłopak.
607
00:55:54,309 --> 00:55:57,187
Przemawiasz uprzejmie i modlisz się.
608
00:55:58,230 --> 00:56:00,023
Wychowałem cię w świetle Siedmiu
609
00:56:00,148 --> 00:56:02,192
i Ojciec uśmiecha się do ciebie,
610
00:56:03,861 --> 00:56:06,280
lecz w twej krwi jest skaza.
611
00:56:07,489 --> 00:56:10,158
Targaryenowie to prymitywni ludzie,
612
00:56:10,284 --> 00:56:12,703
którym brak mądrości, przebiegli.
613
00:56:14,329 --> 00:56:15,831
Dzięki mrocznej magii
614
00:56:15,956 --> 00:56:19,376
stworzyli potworności,
by zdobyć to, co z prawa należy się nam.
615
00:56:23,005 --> 00:56:24,756
Jesteśmy lepszymi ludźmi,
616
00:56:25,674 --> 00:56:27,885
lecz przeciw czemuś takiemu
617
00:56:29,845 --> 00:56:31,263
nie wystąpimy.
618
00:56:39,730 --> 00:56:42,357
Bogowie wyznaczyli ci święty cel.
619
00:56:43,400 --> 00:56:45,444
Jaki, panie?
620
00:56:46,820 --> 00:56:50,574
Bestie osadziły
na Żelaznym Tronie kobietę.
621
00:56:51,241 --> 00:56:52,492
Profanacja.
622
00:56:52,618 --> 00:56:55,370
Gdzie rozum, gdzie przyzwoitość?
623
00:56:56,204 --> 00:56:58,624
To cud, że oddano cię do Starego Miasta.
624
00:56:59,583 --> 00:57:01,126
Twoi bracia są straceni,
625
00:57:01,251 --> 00:57:04,963
lecz ty pozostałeś Hightowerem,
626
00:57:05,088 --> 00:57:09,843
wychowanym w cieniu Cytadeli
i blasku Gwiezdnego Septu.
627
00:57:14,973 --> 00:57:18,810
I teraz musisz zostać królem.
628
00:57:23,899 --> 00:57:25,901
Nie oczekujesz chyba,
629
00:57:26,026 --> 00:57:28,612
że wystąpię przeciw braciom?
630
00:57:28,737 --> 00:57:30,822
Przywrócisz dawny porządek.
631
00:57:30,948 --> 00:57:34,117
Z woli bogów
zwycięstwo będzie nasze!
632
00:57:36,286 --> 00:57:37,704
Wypuściłeś go!
633
00:57:38,747 --> 00:57:42,542
Prawowity król
musi się wykazywać cnotami:
634
00:57:42,793 --> 00:57:46,254
- honorem, mądrością, sprawiedliwością.
- Zareagował,
635
00:57:46,380 --> 00:57:50,092
- bo nasz człowiek zaatakował kobietę!
- Podniósł rękę na Hightowera.
636
00:57:50,217 --> 00:57:53,387
Ten żołnierz
jest przedłużeniem ciebie i korony.
637
00:57:53,512 --> 00:57:57,724
- Należy wymierzyć sprawiedliwość.
- Czyż litość nie jest cnotą?
638
00:57:57,849 --> 00:58:00,310
Tak powiedziałby twój ojciec.
639
00:58:04,022 --> 00:58:05,190
Przepraszam.
640
00:58:27,170 --> 00:58:30,215
Wiele ryzykuję, by dać ci wychowanie.
641
00:58:31,925 --> 00:58:34,302
Chyba nie chcesz mnie zawieść?
642
00:58:50,819 --> 00:58:52,362
Nie, panie.
643
00:58:52,904 --> 00:58:54,448
Proszę.
644
00:58:55,365 --> 00:58:57,908
Nie. Proszę. Błagam cię.
645
00:58:57,909 --> 00:58:59,077
Panie?
646
00:59:01,872 --> 00:59:02,873
Błagam.
647
00:59:04,833 --> 00:59:08,170
Panie, mam rodzinę!
648
00:59:10,088 --> 00:59:11,548
Proszę!
649
01:00:06,770 --> 01:00:08,230
I teraz możemy zaczynać.
650
01:00:10,315 --> 01:00:14,319
Tekst polski: Wojtek Stybliński
Iyuno