1
00:01:03,897 --> 00:01:05,941
Wyborne wieści, lordzie Ormundzie!
2
00:01:07,150 --> 00:01:10,779
Wojna skończona, twoi sojusznicy
rozbici, siostrzeńcy uciekli.
3
00:01:10,904 --> 00:01:14,116
Nowa królowa zasiada na tronie ojca.
4
00:01:15,450 --> 00:01:16,952
Słyszeliśmy plotki.
5
00:01:18,245 --> 00:01:21,039
Lecz te roją się wokół nas niczym muchy.
6
00:01:21,164 --> 00:01:24,126
Królowa w swej łaskawości
oferuje wam zmiłowanie.
7
00:01:25,002 --> 00:01:27,254
Klęknij i przysięgnij wierność,
8
00:01:27,379 --> 00:01:32,009
a wrócisz do Starego Miasta
i dożyjesz swych dni w pokoju.
9
00:01:32,134 --> 00:01:34,219
Masz dowód na te twierdzenia
10
00:01:34,344 --> 00:01:38,974
czy mam zaufać słowu
i reputacji Księcia Łotrzyka?
11
00:01:39,099 --> 00:01:41,643
Ufaj lub nie, prawda cię dosięgnie.
12
00:01:42,686 --> 00:01:45,314
Jak dosięgła twojego stryja Otta,
13
00:01:45,814 --> 00:01:47,649
a po nim straż Hightowerów.
14
00:01:50,360 --> 00:01:52,404
A jeśli zdecyduję się walczyć?
15
00:01:52,529 --> 00:01:54,156
Odpowiedź jest oczywista.
16
00:01:54,281 --> 00:01:57,200
Nie psujmy
przyjemnej atmosfery spotkania.
17
00:02:00,037 --> 00:02:01,330
Choć muszę przyznać,
18
00:02:02,164 --> 00:02:06,585
że ten tam Ulf chętnie rozgości się
w twoich komnatach w Wysokiej Wieży.
19
00:02:06,918 --> 00:02:09,880
Chcesz być lordem Starego Miasta, Ulfie?
20
00:02:18,221 --> 00:02:19,806
Nie zostawiono mi wyboru.
21
00:02:21,308 --> 00:02:23,852
Gdyby szło o mnie, opierałbym się,
22
00:02:24,311 --> 00:02:26,938
lecz muszę się troszczyć
o wiele istnień.
23
00:02:27,981 --> 00:02:30,275
Dlatego w interesie pokoju,
24
00:02:32,235 --> 00:02:34,446
- poddam się.
- Wyśmienicie.
25
00:02:46,833 --> 00:02:48,669
Ja, Ormund Hightower,
26
00:02:49,211 --> 00:02:53,340
przyrzekam wierność
Rhaenyrze Targaryen, królowej.
27
00:02:53,965 --> 00:02:55,384
Składam jej hołd.
28
00:02:55,509 --> 00:02:59,262
Wybrałeś mądrze,
choć nie z własnej woli, lordzie.
29
00:02:59,388 --> 00:03:02,683
Zawróć i ruszaj do domu,
a zostaniecie oszczędzeni.
30
00:03:15,112 --> 00:03:16,947
Nasza kampania się skończyła!
31
00:03:18,323 --> 00:03:20,534
Idziemy Różanym Traktem do domu.
32
00:03:25,247 --> 00:03:27,332
Niemal zapomniałem.
33
00:03:28,917 --> 00:03:30,127
Twój podopieczny,
34
00:03:31,253 --> 00:03:32,963
Daeron Targaryen
35
00:03:33,088 --> 00:03:34,548
pójdzie ze mną.
36
00:03:38,385 --> 00:03:39,886
Jako zakładnik?
37
00:03:40,011 --> 00:03:42,597
Przeoczeniem byłoby
umożliwienie następcy Aegona
38
00:03:42,723 --> 00:03:45,517
paradowanie po Reach ze smokiem.
39
00:03:45,642 --> 00:03:49,187
Będzie dobrze traktowany,
jak każdy syn Viserysa.
40
00:03:49,938 --> 00:03:51,773
Dopóki pozostaniesz grzeczny.
41
00:04:24,723 --> 00:04:26,349
Bądź dzielny, młody książę.
42
00:04:43,241 --> 00:04:44,785
Witaj, bratanku.
43
00:04:45,911 --> 00:04:47,496
Wracaj do domu.
44
00:06:28,597 --> 00:06:32,350
RÓD SMOKA
45
00:06:50,243 --> 00:06:52,913
W powietrzu tłoczno tu od duchów.
46
00:06:59,002 --> 00:07:00,170
Lecz szczęśliwych.
47
00:07:00,837 --> 00:07:02,881
Widzę się jako dziecko, idące...
48
00:07:04,716 --> 00:07:06,760
grać mu melodię, którą opanowałam.
49
00:07:09,554 --> 00:07:11,014
Był wówczas silny.
50
00:07:13,016 --> 00:07:14,267
A moja matka...
51
00:07:20,941 --> 00:07:22,400
Lord Ormund się poddał.
52
00:07:24,069 --> 00:07:25,904
Mamy małego księcia.
53
00:07:26,404 --> 00:07:28,990
Choć dalej twierdzę,
że trzeba ich było spalić.
54
00:07:32,285 --> 00:07:34,955
Muszę okazać się godna
wiary ojca we mnie.
55
00:07:37,248 --> 00:07:39,668
Rządzić, jak by tego chciał.
56
00:07:43,505 --> 00:07:45,215
W końcu musimy zacząć.
57
00:07:52,764 --> 00:07:55,225
Im szybciej zostanę koronowana,
tym lepiej,
58
00:07:55,725 --> 00:07:58,353
choć trzeba poczynić przygotowania.
59
00:07:58,853 --> 00:08:01,648
Pomieścić i ugościć zaproszonych,
60
00:08:03,066 --> 00:08:06,069
urządzić turnieje, procesję...
61
00:08:09,781 --> 00:08:12,534
Daeron Targaryen, Wasza Miłość.
62
00:08:17,664 --> 00:08:18,707
Nie znamy się.
63
00:08:19,749 --> 00:08:23,253
Jestem twoją przyrodnią siostrą,
wybraną dziedziczką naszego ojca.
64
00:08:24,295 --> 00:08:27,382
Służyłeś bratu, uzurpatorowi.
65
00:08:27,507 --> 00:08:28,758
Co mi powiesz?
66
00:08:31,177 --> 00:08:35,432
- Otwórz usta i odpowiedz królowej.
- Jesteś tu więźniem.
67
00:08:36,099 --> 00:08:40,478
Będziesz traktowany adekwatnie do
zachowania i uległości. Spójrz na mnie.
68
00:08:41,813 --> 00:08:46,234
Chcę wiedzieć, co mówił Ormund
na temat spisku, by pozbawić mnie tronu.
69
00:08:48,403 --> 00:08:51,197
Co z Aemondem? Aegonem?
70
00:08:52,282 --> 00:08:53,867
Co wiesz o ich ruchach?
71
00:08:58,455 --> 00:09:00,832
Jak chcesz. Zamknąć go w komnacie.
72
00:09:08,798 --> 00:09:11,926
Jest młodszy, niż myślałam.
73
00:09:12,052 --> 00:09:16,014
To pretendent do tronu.
Będziesz go musiała zabić.
74
00:09:16,139 --> 00:09:19,184
To Tyland Lannister!
Nie zwierzał mi się.
75
00:09:19,309 --> 00:09:23,521
Chciał podzielić złoto
i dla bezpieczeństwa wywieźć z miasta.
76
00:09:23,646 --> 00:09:25,273
- Złoto?
- Wygląda na to,
77
00:09:25,398 --> 00:09:27,901
- że skarbiec zagarnięto.
- Słucham?
78
00:09:28,026 --> 00:09:29,569
Środki są na wyczerpaniu.
79
00:09:29,694 --> 00:09:32,196
Wystarczy na tydzień, by utrzymać dwór.
80
00:09:32,197 --> 00:09:34,657
Dłużej, jeśli przywieziesz
złoto Smoczej Skały,
81
00:09:34,991 --> 00:09:37,452
lecz by rządzić Siedmioma Królestwami...
82
00:09:37,577 --> 00:09:40,205
Nie! A koronacja?
83
00:09:40,330 --> 00:09:43,333
- Musisz coś wiedzieć.
- Mało mi mówili,
84
00:09:43,458 --> 00:09:46,920
- bo mało mi ufali.
- Wierzysz mu, Corlysie?
85
00:09:47,045 --> 00:09:49,672
Nie wie, gdzie jest złoto.
86
00:09:49,839 --> 00:09:52,926
- Potrafię zwąchać kłamstwo.
- Nikt cię nie pytał.
87
00:09:54,761 --> 00:09:59,390
Powinnością starszej
nad szeptaczami jest mi doradzać.
88
00:09:59,516 --> 00:10:02,519
Musimy przyjąć,
że Tyland zginął w Gardzieli,
89
00:10:03,228 --> 00:10:06,940
- lecz musiał komuś powiedzieć.
- Jeśli, to tylko Jasperowi,
90
00:10:08,316 --> 00:10:09,442
Żelaznemu Prętowi.
91
00:10:11,236 --> 00:10:12,403
Rety.
92
00:10:15,573 --> 00:10:18,034
Okoliczności są...
93
00:10:20,161 --> 00:10:21,412
niefortunne.
94
00:10:21,538 --> 00:10:24,082
lecz musi się odbyć koronacja.
95
00:10:24,791 --> 00:10:26,459
Aegona była pośpieszna,
96
00:10:27,585 --> 00:10:31,297
moja musi być właściwa,
by ludzie nie wątpili, kto włada.
97
00:10:32,382 --> 00:10:37,220
Sądzę, że taki wydatek,
gdy poddani cierpią,
98
00:10:37,345 --> 00:10:41,224
zostawi w ich ustach gorzki smak.
99
00:10:42,350 --> 00:10:45,145
To nie kwestia próżności, lecz prawa.
100
00:10:45,270 --> 00:10:46,729
Flota Triarchii zniszczona,
101
00:10:46,855 --> 00:10:49,315
lecz piraci uszli na brzeg.
102
00:10:49,941 --> 00:10:51,151
Łupią osady,
103
00:10:51,276 --> 00:10:54,154
porywają kobiety
i żądają niewyobrażalnych okupów.
104
00:10:54,279 --> 00:10:56,698
W mieście piętrzą się trudności.
105
00:10:56,823 --> 00:10:58,700
Spichrze puste,
106
00:10:58,825 --> 00:11:02,162
pola leżą odłogiem,
a do wysiewów daleko.
107
00:11:02,287 --> 00:11:03,872
Szlaki handlowe...
108
00:11:03,997 --> 00:11:07,125
Potrzeba czasu, by ruszyły.
109
00:11:07,625 --> 00:11:11,504
A nie mamy okrętów,
by zapewnić na nich bezpieczeństwo.
110
00:11:11,629 --> 00:11:13,506
Musimy znaleźć ziarno na chleb,
111
00:11:13,631 --> 00:11:15,133
bo do miasta wróci głód.
112
00:11:15,258 --> 00:11:19,721
To niekończące się
utrapienie z głodnymi...
113
00:11:19,846 --> 00:11:22,223
Głodni są groźni,
114
00:11:22,348 --> 00:11:24,184
królowa i ja to wiemy.
115
00:11:24,309 --> 00:11:27,270
Ile czasu strawimy na kłótniach?
116
00:11:27,395 --> 00:11:28,479
Wojna wygrana!
117
00:11:28,605 --> 00:11:30,982
Wyślijcie kolejnego kruka
do Casterly Rock.
118
00:11:31,107 --> 00:11:35,320
Jeśli Tyland ukrył tam złoto,
lady Johanna nam o tym powie.
119
00:11:35,445 --> 00:11:38,031
Napiszcie do wszystkich wielkich rodów.
120
00:11:38,156 --> 00:11:42,160
Powiedzcie,
że królowa domaga się daniny.
121
00:11:42,660 --> 00:11:44,829
Przypomnijcie, kto włada królestwem.
122
00:11:44,954 --> 00:11:48,458
Nie sprowadzisz ze Smoczej Skały rady?
123
00:11:49,083 --> 00:11:50,501
Wiele wymaga uwagi.
124
00:11:50,627 --> 00:11:55,506
Zdradzili mnie. Milczeniem,
o ile nie czynem. Skończyłam z nimi.
125
00:11:57,675 --> 00:11:58,843
Gdzie Aemond?
126
00:11:59,427 --> 00:12:04,849
Spalił garnizon Daemona w Harrenhal.
Zabił kasztelana i jego synów,
127
00:12:05,683 --> 00:12:07,727
a potem zniknął.
128
00:12:10,396 --> 00:12:13,524
Vhagar nie widziano od kilku dni.
129
00:12:14,692 --> 00:12:17,737
Była tam kobieta, jakby maester.
130
00:12:17,862 --> 00:12:19,405
Nie słyszałem o niej.
131
00:12:19,530 --> 00:12:21,616
Aemond nie zaatakuje cię tutaj.
132
00:12:21,741 --> 00:12:24,202
Wiem, ale chcę go odnaleźć.
133
00:12:24,327 --> 00:12:26,120
I Owcokrada.
134
00:12:26,704 --> 00:12:27,872
Są zagrożeniem.
135
00:12:27,997 --> 00:12:31,501
Niech Baela leci na zwiad do Harrenhal
136
00:12:31,668 --> 00:12:33,544
i wróci, gdy znajdzie smoki.
137
00:12:33,670 --> 00:12:37,715
Ja zaś zaoferuję nagrodę
za ujęcie jeźdźców.
138
00:12:37,840 --> 00:12:40,301
Zdaje się, że nas na nią nie stać.
139
00:12:41,177 --> 00:12:42,428
Coś się znajdzie.
140
00:12:43,012 --> 00:12:45,556
Lepiej! Zabójcy Aemonda Jednookiego
141
00:12:45,682 --> 00:12:47,517
zaoferuję Harrenhal.
142
00:12:47,642 --> 00:12:50,061
Nie potrzebuję zamku. Mam dorzecze.
143
00:12:52,480 --> 00:12:55,733
A tak, Aegon wywieszał szczurołapów.
144
00:12:58,528 --> 00:13:00,697
To dla mnie honor cię strzec,
145
00:13:00,822 --> 00:13:03,283
lecz moje miejsce jest wśród straży.
146
00:13:03,408 --> 00:13:06,286
Jeśli mogę radzić,
powinnaś mianować gwardzistów.
147
00:13:06,411 --> 00:13:09,247
Daemon ich znajdzie. Zlecę mu to.
148
00:13:09,372 --> 00:13:10,748
Jeśli wolno.
149
00:13:10,873 --> 00:13:13,710
Szczury pożarły świece i brakuje łoju.
150
00:13:13,835 --> 00:13:17,964
Musimy zamówić dostawę
lub siedzieć w mroku.
151
00:13:18,089 --> 00:13:21,091
- Zamów.
- Lecz gdzie skarbnik?
152
00:13:21,092 --> 00:13:23,552
Upraszam wybaczenia,
ja w kwestii komnat.
153
00:13:23,553 --> 00:13:27,682
- Należy zatrudnić pokojowych.
- Hightowerowie trzymają Arbor.
154
00:13:28,516 --> 00:13:32,102
- Do tyłu.
- Cena trunków wzrosła. Gdzie mamona?
155
00:13:32,103 --> 00:13:33,479
Dość!
156
00:13:34,939 --> 00:13:37,942
Wkrótce będzie czas,
by dyskutować o napitkach.
157
00:13:38,860 --> 00:13:40,111
Gdzie moje złoto?
158
00:13:42,030 --> 00:13:44,991
- Złoto?
- Korony! Skarbiec.
159
00:13:45,116 --> 00:13:47,660
- Nie udawaj.
- Nie pomogę ci.
160
00:13:47,785 --> 00:13:51,414
- Zabrał je starszy nad monetą.
- A królowa nie wiedziała?
161
00:13:51,539 --> 00:13:55,293
Nie mogli mnie ścierpieć.
Ograniczali wpływy, obecność.
162
00:13:55,418 --> 00:13:58,046
- Nawet ojciec milczał.
- Doprawdy?
163
00:13:58,171 --> 00:14:01,716
Odesłałabym cię do niego,
lecz ścięłaś go bez sądu.
164
00:14:02,091 --> 00:14:03,885
Lepiej się przez to poczułaś?
165
00:14:05,386 --> 00:14:06,679
Po stracie Jace’a.
166
00:14:10,600 --> 00:14:13,853
Wolałabym ściąć Aegona,
jak to uzgodniłam z twoją matką,
167
00:14:14,729 --> 00:14:15,813
lecz zniknął,
168
00:14:15,938 --> 00:14:19,275
a nie wierzę,
że nie maczałaś w tym palców.
169
00:14:19,400 --> 00:14:20,610
Sam to sobie zrobił.
170
00:14:20,735 --> 00:14:24,364
Aegona nie było, gdy wróciłam.
Orwyle nie dał świadectwa?
171
00:14:24,489 --> 00:14:28,034
Swojego czy twojego?
Nie traktuj mnie jak głupiej.
172
00:14:28,159 --> 00:14:31,746
Jeśli oczekujesz, że przejrzałam
każdy spisek Larysa Stronga,
173
00:14:31,871 --> 00:14:34,916
- przyznaję, że nie potrafię!
- Gdzie Vhagar?
174
00:14:35,041 --> 00:14:37,585
- Kto dosiada Owcokrada?
- Nie wiem!
175
00:14:37,710 --> 00:14:40,505
Czy Aemond nie odleciał, jak obiecałam?
176
00:14:40,630 --> 00:14:42,882
Czy straż cię nie przepuściła?
177
00:14:43,007 --> 00:14:45,051
Zrobiłam, co mogłam!
178
00:14:45,176 --> 00:14:47,470
Chcesz mnie winić za mężczyzn?
179
00:14:47,595 --> 00:14:52,100
Obiecałaś, że odejdziemy.
Rozkazałyśmy straży. Uciekłyśmy.
180
00:14:56,813 --> 00:14:58,648
Nikt nie wie, jak wygląda.
181
00:14:59,982 --> 00:15:01,150
Aegon.
182
00:15:01,734 --> 00:15:03,569
Jest poparzony, cały w bliznach.
183
00:15:03,694 --> 00:15:05,905
Jego smok nie żyje, ogłoś, że on też.
184
00:15:07,240 --> 00:15:09,992
Nie może walczyć,
a jeśli Larys go wysunie,
185
00:15:10,785 --> 00:15:13,746
obwołasz go oszustem.
186
00:15:20,128 --> 00:15:21,921
Nadal targujesz się o jego życie.
187
00:15:24,841 --> 00:15:26,134
Zabiłaś mojego ojca.
188
00:15:44,986 --> 00:15:45,987
Kiedy...
189
00:15:47,071 --> 00:15:49,991
Aemond się odnajdzie...
190
00:15:51,492 --> 00:15:54,162
i zagrożenie dla mnie
191
00:15:55,204 --> 00:15:57,832
przestanie istnieć, odejdziecie wolno,
192
00:15:57,957 --> 00:16:01,085
lecz teraz nie mogę
otwarcie sprzyjać Hightowerom.
193
00:16:01,752 --> 00:16:03,588
Nie chcę tu przebywać.
194
00:16:03,713 --> 00:16:05,548
Nie będziecie źle traktowane.
195
00:16:06,549 --> 00:16:10,136
Dostaniecie strawę, odzienie,
196
00:16:11,137 --> 00:16:13,805
przydzielę wam pokojową.
197
00:16:13,806 --> 00:16:16,224
Pod strażą możecie
spacerować w bożym gaju
198
00:16:16,225 --> 00:16:18,728
i na godzinę
będę wam przysyłać Jaehaerę.
199
00:16:18,853 --> 00:16:20,688
Nie rób tego. Proszę.
200
00:16:20,813 --> 00:16:22,523
Nic z tego mnie nie cieszy.
201
00:16:25,568 --> 00:16:30,865
Muszę zatem liczyć
na ujęcie i śmierć mojego syna?
202
00:16:35,119 --> 00:16:36,871
Mogę sobie tylko wyobrażać.
203
00:16:38,206 --> 00:16:40,791
Ogłośmy, że znaleźliśmy Aegona martwego.
204
00:16:42,251 --> 00:16:43,461
Sprytne posunięcie.
205
00:16:43,586 --> 00:16:45,671
I niech Joffrey wróci z Doliny.
206
00:16:45,796 --> 00:16:48,508
Jest dziedzicem
i musi się przygotowywać.
207
00:16:53,888 --> 00:16:57,141
Wiele wiem o tym miejscu,
lecz nigdy go nie widziałam.
208
00:16:57,266 --> 00:16:58,726
Tak je sobie wyobrażałaś?
209
00:16:58,851 --> 00:17:01,354
Jest jednocześnie większe i mniejsze.
210
00:17:01,479 --> 00:17:03,856
Zgaduję, że Alicent nie powiedziała ci,
211
00:17:03,981 --> 00:17:05,900
gdzie może być złoto.
212
00:17:06,025 --> 00:17:08,402
- Nie.
- Ufasz jej?
213
00:17:12,448 --> 00:17:13,783
Jest Hightowerem.
214
00:17:13,908 --> 00:17:14,909
Prawda,
215
00:17:15,409 --> 00:17:18,538
lecz czy mam zakładać,
że w tak dużym domu
216
00:17:18,663 --> 00:17:20,414
kryje się tylko jeden szczur?
217
00:17:22,500 --> 00:17:25,586
Co począć z jej synem, Daeronem,
którego trzymamy?
218
00:17:25,711 --> 00:17:26,879
Wie o tym?
219
00:17:27,004 --> 00:17:29,131
Wedle prawa powinnam ściąć mu głowę.
220
00:17:29,257 --> 00:17:32,426
Jest dziedzicem Aegona, zagraża ci.
221
00:17:32,552 --> 00:17:34,011
Jest moim przyrodnim bratem
222
00:17:34,136 --> 00:17:37,014
i nie popełnił zbrodni Aegona
i Aemonda, a mimo to...
223
00:17:54,282 --> 00:17:55,825
Czemu mam go oszczędzić?
224
00:17:55,950 --> 00:18:00,204
Czemu nie zabić go,
jak zabito moich synów?
225
00:18:00,955 --> 00:18:02,498
Nikt cię nie powstrzyma.
226
00:18:03,749 --> 00:18:07,253
Do zrobienia jest mnóstwo,
lecz nie mam komu zaufać.
227
00:18:07,378 --> 00:18:08,879
Moja dwórka, Elinda?
228
00:18:09,005 --> 00:18:12,091
Jest w mieście, dobrze nam służyła.
229
00:18:12,216 --> 00:18:16,887
Poślij po nią.
I należy przepytać służbę,
230
00:18:18,014 --> 00:18:19,557
po cichu, jak potrafisz.
231
00:18:20,808 --> 00:18:23,936
Tych, którzy trzymali się Hightowerów,
należy wymienić.
232
00:18:25,980 --> 00:18:27,565
Natychmiast, pani.
233
00:18:28,816 --> 00:18:30,234
Witaj, pani.
234
00:18:33,863 --> 00:18:36,657
Błogosławieństw Siedmiu,
którzy są Jednym.
235
00:18:40,745 --> 00:18:43,289
Dziękuję ci za rychłe przybycie.
236
00:18:44,373 --> 00:18:48,377
- Wiele się tu zmieniło.
- To niespokojne czasy.
237
00:18:49,670 --> 00:18:53,466
Na pewien czas
muszę się wstrzymać z koronacją,
238
00:18:53,591 --> 00:18:56,636
lecz chcę być namaszczona przez ciebie
239
00:18:56,886 --> 00:18:58,471
na oczach ludzi.
240
00:19:00,514 --> 00:19:03,017
Tego niestety nie da się uczynić.
241
00:19:04,852 --> 00:19:06,479
Z jakiego powodu?
242
00:19:08,356 --> 00:19:11,275
Kilka miesięcy temu
namaściłem twego brata, Aegona.
243
00:19:13,027 --> 00:19:17,448
Wobec bogów i ludzi
obwołałem go prawowitym królem.
244
00:19:17,573 --> 00:19:20,409
Aegon nie żyje, a na tronie zasiadam ja.
245
00:19:25,247 --> 00:19:26,457
Tak twierdzisz.
246
00:19:27,458 --> 00:19:29,710
Zarzucisz mi kłamstwo?
247
00:19:31,170 --> 00:19:33,047
Nie widzieliśmy szczątków. /
248
00:19:35,049 --> 00:19:38,511
Milczące siostry
nie zostały wezwane do ciała.
249
00:19:41,013 --> 00:19:46,977
Pojmujesz, że jeśli doszło
do jakiegoś błędu...
250
00:19:47,103 --> 00:19:48,979
Nie ma błędu!
251
00:19:49,105 --> 00:19:51,399
Jestem dziedziczką mego ojca
252
00:19:51,524 --> 00:19:55,027
i sami bogowie nakazują,
bym władała Siedmioma Królestwami.
253
00:19:55,152 --> 00:19:58,572
Czyż nie wynieśli mnie
i nie zgubili uzurpatora?
254
00:19:58,698 --> 00:20:00,574
Tak się stało.
255
00:20:00,700 --> 00:20:02,827
A mogło się stać wbrew bogom?
256
00:20:05,246 --> 00:20:08,499
Przybył do mnie smok.
W największej potrzebie.
257
00:20:08,624 --> 00:20:11,711
Moi bogowie nie zajmują się smokami.
258
00:20:12,586 --> 00:20:16,424
Smoki to bluźniercza magia,
stworzona w mroku,
259
00:20:16,549 --> 00:20:20,261
z dumy i żądz, dla władzy i bezkarności.
260
00:20:21,053 --> 00:20:22,388
One niszczą,
261
00:20:23,264 --> 00:20:24,765
niczego nie tworzą.
262
00:20:25,433 --> 00:20:27,768
Nie płynie od nich nic dobrego.
263
00:20:34,233 --> 00:20:36,485
Jaśniej nie mogłeś wyrazić stanowiska.
264
00:20:38,738 --> 00:20:40,364
Z szacunkiem radzę ci,
265
00:20:40,489 --> 00:20:42,950
byś nie czyniła sobie wroga z Wiary!
266
00:20:43,909 --> 00:20:47,538
Ona zachęca, raduje, spaja twój lud!
267
00:20:48,664 --> 00:20:50,916
Zlekceważysz ją na własną zgubę.
268
00:20:52,835 --> 00:20:56,589
Muszę ci wyznać coś,
co pewnie już odgadłaś.
269
00:20:58,591 --> 00:21:01,260
Alyn z Hull i Addam są moimi synami.
270
00:21:01,969 --> 00:21:04,596
Zrodzili się z kobiety,
cieśli okrętowej,
271
00:21:04,597 --> 00:21:06,724
którą spotkałem w swych podróżach.
272
00:21:07,808 --> 00:21:09,393
Nigdy ich nie uznałem.
273
00:21:11,187 --> 00:21:12,271
Było mi wstyd
274
00:21:13,355 --> 00:21:16,275
i obawiałem się smutku
mojej żony, Rhaenys.
275
00:21:16,942 --> 00:21:21,071
Jestem jej wdzięczny,
że okazała mi zrozumienie.
276
00:21:23,699 --> 00:21:25,659
Nie odgadłam tego,
277
00:21:26,952 --> 00:21:31,457
lecz teraz chyba to dostrzegam.
278
00:21:33,542 --> 00:21:35,628
Moich wyrzutów nie musisz się obawiać.
279
00:21:35,753 --> 00:21:39,006
Wielu lordów
miesza szlachetną krew z poślednią.
280
00:21:39,507 --> 00:21:43,010
Ich synowie są zwykle
nie mniej mężnego serca.
281
00:21:46,180 --> 00:21:49,475
Obaj okazali się warci
więcej niż to, co im dałem.
282
00:21:49,600 --> 00:21:53,354
Jesteśmy dłużnikami Alyna,
który wykazał się męstwem
283
00:21:53,479 --> 00:21:56,273
na Stopniach i w Gardzieli.
284
00:21:56,398 --> 00:21:58,484
Okazałeś się przywódcą.
285
00:21:58,609 --> 00:22:01,529
Jedynie wykonywałem obowiązek.
286
00:22:02,321 --> 00:22:05,574
Addam zaś to dowód,
że bogowie mi sprzyjają.
287
00:22:06,450 --> 00:22:09,452
Gdy nadzieja gasła, przysłali mi ciebie.
288
00:22:09,453 --> 00:22:11,288
Służyć ci to zaszczyt.
289
00:22:19,088 --> 00:22:20,840
I właśnie dlatego...
290
00:22:22,550 --> 00:22:25,553
uznałem swych synów.
291
00:22:27,012 --> 00:22:30,516
Co więcej, uczynię Alyna dziedzicem.
292
00:22:35,521 --> 00:22:38,732
Proszę, byś ich zalegitymizowała.
293
00:22:39,817 --> 00:22:42,027
Niech się staną Velaryonami,
294
00:22:43,445 --> 00:22:44,613
lordami królestwa.
295
00:22:45,990 --> 00:22:47,157
Bez nich...
296
00:22:48,117 --> 00:22:49,702
moja linia wygaśnie,
297
00:22:50,786 --> 00:22:52,246
a ród przestanie istnieć.
298
00:22:59,461 --> 00:23:03,716
To dobrze, że znalazłeś dziedzica.
299
00:23:05,092 --> 00:23:07,636
Ponieśliśmy straszliwe straty
300
00:23:08,387 --> 00:23:11,348
mieć ci za złe,
że idziesz naprzód, lecz Corlysie...
301
00:23:11,473 --> 00:23:12,850
Wystarczy to ogłosić.
302
00:23:14,602 --> 00:23:16,020
Prosta rzecz.
303
00:25:05,337 --> 00:25:07,172
Opanowałaś emocje, Wasza Miłość?
304
00:25:07,297 --> 00:25:09,133
O ile to możliwe.
305
00:25:10,009 --> 00:25:13,971
Zabiegałam o prostaczków, lecz nie
stawałam przed nimi jako królowa.
306
00:25:14,680 --> 00:25:16,181
Wielu cię wyczekuje.
307
00:25:16,974 --> 00:25:20,728
Wiele się spodziewając.
308
00:25:21,687 --> 00:25:24,857
Środki mamy ograniczone
i nie wiem, czy ich zadowolę.
309
00:25:26,900 --> 00:25:30,612
Części wystarczy satysfakcja,
że ujrzeli królową.
310
00:25:32,698 --> 00:25:34,241
Przynieść klejnoty?
311
00:25:36,869 --> 00:25:38,871
Żadnych zbędnych ozdób.
312
00:25:39,371 --> 00:25:40,664
Muszę pokazać siłę,
313
00:25:41,415 --> 00:25:42,499
gotowość.
314
00:25:42,624 --> 00:25:44,376
Może miecz?
315
00:25:45,002 --> 00:25:49,381
Nie stanie w sprzeczności z tym,
co chcesz przekazać potrzebującym?
316
00:25:51,175 --> 00:25:52,176
Słusznie.
317
00:25:53,385 --> 00:25:54,553
Lecz mimo to...
318
00:25:56,096 --> 00:25:57,473
Może więc łańcuch?
319
00:25:58,098 --> 00:25:59,308
Doda powagi.
320
00:25:59,975 --> 00:26:01,060
Jeden z tych.
321
00:26:02,644 --> 00:26:04,605
- Kurwa.
- Pani?
322
00:26:05,272 --> 00:26:06,482
Krwawię.
323
00:26:07,649 --> 00:26:09,610
- Na pewno?
- Tak. Kurwa!
324
00:26:12,237 --> 00:26:13,280
Wiadomo.
325
00:26:13,822 --> 00:26:15,282
Przyniosę szmatki.
326
00:26:16,658 --> 00:26:19,203
Rhaenyra Targaryen,
Pierwsza Tego Imienia,
327
00:26:19,328 --> 00:26:23,040
królowa Andalów,
Rhoynarów i Pierwszych Ludzi.
328
00:26:23,165 --> 00:26:26,794
Władczyni Siedmiu Królestw,
protektorka królestwa.
329
00:26:27,920 --> 00:26:32,049
Wasza Miłość, jestem tkaczką,
żyję z wełny.
330
00:26:32,883 --> 00:26:35,260
Straszliwie brakuje nam runa,
331
00:26:35,385 --> 00:26:39,223
a wszystkie owce
są pożerane przez smoki.
332
00:26:41,391 --> 00:26:45,562
Nie można zdzierać runa,
nim truchła odda się smokom?
333
00:26:46,271 --> 00:26:48,482
To na pewno pomoże,
334
00:26:48,607 --> 00:26:50,567
lecz nasza gildia jest liczna.
335
00:26:51,235 --> 00:26:54,613
By odtworzyć zapasy, potrzeba środków.
336
00:26:55,572 --> 00:26:57,574
500 złotych smoków.
337
00:26:59,368 --> 00:27:01,787
Skoro idzie o owce, królowo,
338
00:27:02,955 --> 00:27:05,332
takie rozwiązanie nie da nam mięsa.
339
00:27:05,874 --> 00:27:09,336
- My, rzeźnicy, jesteśmy bezrobotni.
- W lasach nie ma zwierzyny?
340
00:27:09,461 --> 00:27:10,587
Na wiele mil.
341
00:27:11,421 --> 00:27:13,465
A myśliwych zmieniono w łuczników.
342
00:27:14,133 --> 00:27:16,510
Gdyby korona sypnęła złotem...
343
00:27:16,635 --> 00:27:18,595
A królewski las?
344
00:27:21,098 --> 00:27:23,767
To śmiała decyzja,
345
00:27:23,892 --> 00:27:26,770
która mogłaby obrazić twych przodków.
346
00:27:27,980 --> 00:27:32,609
Nie jelenie ani dziki, ale króliki?
347
00:27:32,734 --> 00:27:36,071
To wymaga dyskusji w innym gronie.
348
00:27:36,780 --> 00:27:38,532
Następny petent.
349
00:27:39,116 --> 00:27:41,493
Jestem Sylvi, Wasza Miłość.
350
00:27:41,618 --> 00:27:46,707
Miałam zaszczyt służyć lady Mysarii
w kampanii przeciwko Uzurpatorowi.
351
00:27:47,624 --> 00:27:51,003
Dziękuję ci. I wszystkim,
którzy dotrzymali wiary.
352
00:27:51,128 --> 00:27:53,589
Nie domagam się złota,
353
00:27:54,464 --> 00:27:59,178
lecz sprawiedliwości za to,
co wycierpieli prości ludzie.
354
00:28:01,930 --> 00:28:05,559
Blokada została zniesiona,
wkrótce handel ruszy.
355
00:28:05,684 --> 00:28:09,479
Nie tylko blokada wpędziła nas w nędzę.
356
00:28:11,273 --> 00:28:12,399
To bogaci,
357
00:28:13,275 --> 00:28:14,610
szlachetni lordowie.
358
00:28:14,735 --> 00:28:17,279
Wykupili, co mogli,
by zapełnić spichrze,
359
00:28:17,404 --> 00:28:19,198
prostaczkom nie zostawiając nic.
360
00:28:20,115 --> 00:28:21,200
To prawda?
361
00:28:21,325 --> 00:28:24,286
Nie jestem niewinna, pani.
362
00:28:24,411 --> 00:28:26,079
Tak działa świat.
363
00:28:26,205 --> 00:28:31,877
Lecz gdy możny chowa resztki,
które zostały, gdy biedota głoduje,
364
00:28:33,712 --> 00:28:36,757
to ja mówię o tym królowej,
365
00:28:37,799 --> 00:28:42,179
która zdobyła władzę
jako obrończyni swojego ludu.
366
00:28:53,565 --> 00:28:57,611
Groźny element chce winić bogatych
za bolączki miasta.
367
00:28:57,736 --> 00:29:01,490
- Na wojnie wszyscy cierpią.
- Niektórzy bardziej.
368
00:29:01,615 --> 00:29:03,075
Jak zawsze,
369
00:29:03,200 --> 00:29:06,703
lecz w obecnych czasach
te słowa to broń głupca,
370
00:29:06,828 --> 00:29:09,331
która wzbudzi niepokoje i bunt.
371
00:29:09,456 --> 00:29:11,708
- Czy prosty lud...
- Na skurcze.
372
00:29:11,833 --> 00:29:14,169
...nie jest godzien ochrony władczyni?
373
00:29:14,294 --> 00:29:17,297
Złamanie tego przymierza grozi zagładą.
374
00:29:18,215 --> 00:29:21,134
- Oni chcą porządku i bezpieczeństwa.
- Chcą od nas
375
00:29:21,260 --> 00:29:22,970
mięsa i opału.
376
00:29:23,095 --> 00:29:25,180
Kogo masz na myśli, mówiąc "nas"?
377
00:29:25,305 --> 00:29:30,060
Zasłużyłam na miejsce przy tym stole,
i to nie urodzeniem.
378
00:29:30,185 --> 00:29:33,188
Niech inni osądzą,
czyja ścieżka jest słuszna.
379
00:29:33,313 --> 00:29:34,731
Baela wróciła?
380
00:29:35,399 --> 00:29:39,236
- Co z Vhagar i Owcokradem?
- Widziała tylko Sunfyre’a,
381
00:29:40,070 --> 00:29:41,446
już dawno gnijącego.
382
00:29:41,571 --> 00:29:43,198
Wieczorem ruszy znowu.
383
00:29:43,323 --> 00:29:44,950
Poślijmy z nią Addama.
384
00:29:46,285 --> 00:29:48,120
Nie mogą się skrywać wiecznie.
385
00:29:50,289 --> 00:29:53,458
- Otrzymasz sprawiedliwość.
- Jej nie otrzymam nigdy.
386
00:29:54,543 --> 00:29:58,255
Lecz przełknę każdy jej fragment,
który wyszarpię.
387
00:30:00,716 --> 00:30:03,969
Tymczasem zwróć uwagę
ku bieżącym problemom.
388
00:30:04,094 --> 00:30:07,055
Nie ma problemów.
Są narzekacze na istniejący
389
00:30:07,180 --> 00:30:09,057
- porządek rzeczy.
- Corlysie?
390
00:30:11,184 --> 00:30:12,477
Zdaję się na królową.
391
00:30:13,687 --> 00:30:14,896
Na nic.
392
00:30:16,106 --> 00:30:17,899
Co zrobiłby twój ojciec?
393
00:30:24,740 --> 00:30:26,867
Pewnie wydałby bankiet.
394
00:30:35,000 --> 00:30:36,835
To wielki dzień dla was trzech.
395
00:30:36,960 --> 00:30:38,545
Jesteśmy zaszczyceni.
396
00:30:39,212 --> 00:30:41,882
Ulfie, jak chcesz się zwać?
397
00:30:44,843 --> 00:30:46,261
Targaryen, pani.
398
00:30:46,386 --> 00:30:48,430
Wykluczone.
399
00:30:50,557 --> 00:30:52,309
To nie wiem.
400
00:30:52,434 --> 00:30:54,394
Wybierz coś.
401
00:30:57,898 --> 00:30:58,940
Może "Biały"?
402
00:31:03,028 --> 00:31:05,364
Dobrze. A ty?
403
00:31:06,907 --> 00:31:09,701
Jestem z zawodu kowalem, Wasza Miłość.
404
00:31:10,535 --> 00:31:11,745
Niech będzie "Młot".
405
00:31:14,122 --> 00:31:15,499
Hugh Młot,
406
00:31:16,333 --> 00:31:17,876
Ulf Biały
407
00:31:24,132 --> 00:31:25,759
i Addam z Hull.
408
00:31:35,227 --> 00:31:36,269
Klęknijcie.
409
00:31:47,072 --> 00:31:50,951
W imię Wojownika
nakazuję ci być odważnym.
410
00:31:57,958 --> 00:32:00,961
W imię Ojca
nakazuję ci być sprawiedliwym.
411
00:32:04,673 --> 00:32:05,966
W imię Matki
412
00:32:06,091 --> 00:32:09,052
nakazuję ci bronić młodych i niewinnych.
413
00:32:16,351 --> 00:32:19,312
- I tyle?
- Ser Ulf,
414
00:32:21,481 --> 00:32:24,234
ser Hugh, ser Addam,
415
00:32:24,359 --> 00:32:26,611
rycerze w służbie królowej.
416
00:32:26,736 --> 00:32:29,990
Przysięgniecie wierność władczyni
i jej sprawom,
417
00:32:30,115 --> 00:32:33,452
by aż do śmierci służyć koronie?
418
00:32:33,577 --> 00:32:35,203
Przysięgam, Wasza Miłość.
419
00:32:36,621 --> 00:32:37,622
Jak i ja.
420
00:32:38,415 --> 00:32:39,458
Do śmierci.
421
00:32:40,292 --> 00:32:43,962
Ser Luthorze,
chcę z tobą omówić pewien pomysł.
422
00:32:44,463 --> 00:32:47,382
Ucztę dla możnych, których wskażemy.
423
00:32:47,507 --> 00:32:48,508
Pani!
424
00:32:51,595 --> 00:32:57,267
Zastanawiam się, jakiego życia
mogę oczekiwać w Królewskiej Przystani.
425
00:32:58,977 --> 00:33:03,607
Oczywiście.
Obiecałam zadbać o ciebie i żonę.
426
00:33:03,732 --> 00:33:04,733
Odeszła.
427
00:33:04,858 --> 00:33:08,445
W mieście dowiedziałem się,
że uciekła do brata w Tumbleton.
428
00:33:08,570 --> 00:33:10,280
Tu nic jej nie czekało.
429
00:33:10,405 --> 00:33:15,202
Poślij po nią.
Dam wam dom na wzgórzu Visenyi.
430
00:33:15,327 --> 00:33:18,538
Kiedy to nastąpi, pani?
431
00:33:18,663 --> 00:33:20,165
Gdy tylko będę w stanie.
432
00:33:20,290 --> 00:33:23,376
Nie mam obecnie małej rady
433
00:33:24,669 --> 00:33:26,087
ani Gwardii Królewskiej.
434
00:33:26,213 --> 00:33:29,841
Zalewają mnie
palące kwestie do rozstrzygnięcia.
435
00:33:29,966 --> 00:33:33,678
Pozwól mi stanąć na nogi,
a zajmę się twoją prośbą.
436
00:33:41,186 --> 00:33:43,313
Królowa wdowa, Wasza Miłość.
437
00:33:47,817 --> 00:33:48,818
Dobrze.
438
00:33:59,329 --> 00:34:00,372
Dziękuję,
439
00:34:03,291 --> 00:34:04,709
Wasza Miłość.
440
00:34:05,502 --> 00:34:07,712
Wybacz, że poprzednio byłam ostra.
441
00:34:10,507 --> 00:34:12,801
Mam jedynie małą prośbę.
442
00:34:14,427 --> 00:34:15,554
Wysłucham jej.
443
00:34:17,472 --> 00:34:21,309
Niech szczątki mojego ojca
trafią do Starego Miasta,
444
00:34:22,477 --> 00:34:24,813
by mógł spocząć koło mojej matki.
445
00:34:33,280 --> 00:34:34,614
Jak chcesz.
446
00:34:34,739 --> 00:34:35,782
Dziękuję.
447
00:34:48,003 --> 00:34:49,004
Dziwnie tak
448
00:34:49,838 --> 00:34:51,089
być tu z tobą.
449
00:34:52,841 --> 00:34:53,842
Alicent!
450
00:35:03,101 --> 00:35:06,771
Byłaś władczynią, choć nie z imienia,
gdy mój ojciec chorował.
451
00:35:08,523 --> 00:35:09,691
Tak.
452
00:35:14,696 --> 00:35:18,450
Wysłuchałam dziś petycji.
453
00:35:21,745 --> 00:35:23,163
Jest ich wiele.
454
00:35:24,706 --> 00:35:28,710
A potrzeb jeszcze więcej. To brzemię.
455
00:35:33,798 --> 00:35:35,300
Jak je znosiłaś?
456
00:35:38,720 --> 00:35:39,721
Szczerze?
457
00:35:44,851 --> 00:35:46,936
Nie możesz rządzić
458
00:35:47,771 --> 00:35:49,022
i pozostać sobą.
459
00:35:52,484 --> 00:35:56,613
Trzeba podejmować wybory i czasem
460
00:35:56,738 --> 00:35:59,574
odwracać wzrok,
gdy inni cierpią i umierają.
461
00:36:02,077 --> 00:36:04,162
Są w tobie drzwi, które musisz zamknąć.
462
00:36:05,288 --> 00:36:09,417
Będziesz robić rzeczy,
przed którymi wzdragało się twoje serce,
463
00:36:10,043 --> 00:36:11,586
nim zasiadłaś na tronie.
464
00:36:12,962 --> 00:36:14,923
Trud przyjmę,
465
00:36:15,674 --> 00:36:18,093
lecz nie stanę się kimś innym.
466
00:36:20,720 --> 00:36:21,721
Czas pokaże.
467
00:36:24,391 --> 00:36:26,309
Mój ojciec pozostał sobą.
468
00:36:26,434 --> 00:36:28,895
Żył w świecie, który sobie umyślił.
469
00:36:29,020 --> 00:36:31,189
Żadna z nas nie miała tam wstępu.
470
00:36:37,612 --> 00:36:38,613
Witajcie.
471
00:36:39,739 --> 00:36:42,158
Na pewno już słyszeliście,
472
00:36:42,283 --> 00:36:45,245
że w królestwie rozgłoszono
moje wstąpienie na tron.
473
00:36:45,370 --> 00:36:47,789
Hightowerowie już przede mną klęknęli
474
00:36:47,914 --> 00:36:52,293
i podobnie jak tu zgromadzeni
przysięgli mi wierność.
475
00:36:54,170 --> 00:36:56,089
Później, niż bym tego chciała.
476
00:36:56,214 --> 00:36:59,884
Lecz staję przed wami jako rozjemczyni.
477
00:37:11,521 --> 00:37:17,569
To dla nas zaszczyt, Wasza Miłość,
wreszcie u ciebie gościć.
478
00:37:18,236 --> 00:37:21,531
Oświadczam publicznie,
co wszyscy zgromadzeni wiedzą,
479
00:37:21,656 --> 00:37:25,160
że od początku powątpiewałem
w roszczenia Hightowerów.
480
00:37:26,494 --> 00:37:27,996
Nie wątpię,
481
00:37:28,121 --> 00:37:31,458
mimo że nie słyszałam,
byś głośno wyrażał sprzeciw.
482
00:37:33,793 --> 00:37:35,670
Widzę, że przyniesiono strawę.
483
00:38:03,907 --> 00:38:05,283
Co to takiego?
484
00:38:06,743 --> 00:38:09,329
Coś, co jadł prosty lud mego miasta,
485
00:38:09,454 --> 00:38:12,373
a także gorsze rzeczy,
gdy wy i wam podobni
486
00:38:12,499 --> 00:38:14,375
ukryliście zapasy w magazynach.
487
00:38:15,627 --> 00:38:17,921
Baliśmy się, Wasza Miłość.
488
00:38:18,046 --> 00:38:20,632
Wolałabyś,
byśmy z rodzinami cierpieli głód?
489
00:38:20,757 --> 00:38:25,595
Nie. Wolałabym, aby ci, co mają dużo,
gospodarowali odpowiedzialnie
490
00:38:25,720 --> 00:38:29,724
i dbali o tych, co mają mniej,
niczym pasterz o swoje owce.
491
00:38:29,849 --> 00:38:32,477
Biedota niczym szczury opanowała miasto.
492
00:38:32,602 --> 00:38:34,896
Kradną i walczą o okruchy.
493
00:38:35,021 --> 00:38:37,816
Nie robilibyście tego,
gdyby wasze dzieci głodowały?
494
00:38:37,941 --> 00:38:39,317
Ja nie.
495
00:38:39,442 --> 00:38:40,902
Godne podziwu.
496
00:38:41,027 --> 00:38:43,488
Wytwornie leżelibyście w grobie.
497
00:38:45,073 --> 00:38:49,285
Gdy tu siedzicie,
złote płaszcze wchodzą do waszych domów.
498
00:38:50,036 --> 00:38:53,832
Przeszukają wasze spiżarnie
i wszystkie poukrywane zapasy
499
00:38:53,957 --> 00:38:58,378
przywiozą do mnie,
by można je było rozdzielić.
500
00:38:58,503 --> 00:39:01,172
- Niesprawiedliwość!
- Jesteśmy okradani!
501
00:39:01,840 --> 00:39:05,218
Korona żąda od was nie rabunku,
a obowiązku.
502
00:39:05,343 --> 00:39:07,554
Niech ten dzień będzie nauką tego,
503
00:39:07,679 --> 00:39:10,514
czego oczekuję, teraz i w przyszłości.
504
00:39:10,515 --> 00:39:11,558
Dobranoc.
505
00:39:24,112 --> 00:39:25,363
Wasza Miłość.
506
00:39:29,659 --> 00:39:31,369
Ród Manderlych, czyż nie?
507
00:39:31,494 --> 00:39:33,538
Ser Torrhen Manderly,
508
00:39:33,663 --> 00:39:35,039
uniżony sługa.
509
00:39:35,874 --> 00:39:39,168
Czy to pokora
stoi za tym uśmiechem, ser Torrhenie?
510
00:39:39,711 --> 00:39:42,338
Podziw dla zręcznie rozegranej partii.
511
00:39:43,006 --> 00:39:45,508
Złote płaszcze zawitają też do ciebie.
512
00:39:45,633 --> 00:39:48,595
Zasługuję na to nie mniej niż inni.
513
00:39:49,137 --> 00:39:52,015
To śmiałe posunięcie,
prostaczkowie je docenią.
514
00:39:52,140 --> 00:39:56,185
Być może zapomną,
że to twoja blokada wywołała niedobory.
515
00:39:59,439 --> 00:40:01,524
Nie obawiaj się.
516
00:40:02,442 --> 00:40:03,818
Moja pamięć jest długa.
517
00:40:06,321 --> 00:40:08,072
Znienawidzą cię za to.
518
00:40:08,197 --> 00:40:11,284
To kupcy i pomniejsze rody.
519
00:40:11,409 --> 00:40:14,287
- Wiedzą, że zbłądzili.
- Przyznam, że to zabawne.
520
00:40:14,412 --> 00:40:17,582
Pomożesz niektórym, i to na krótko,
521
00:40:17,707 --> 00:40:19,250
losu reszty nie zmienisz.
522
00:40:19,375 --> 00:40:21,711
- To jedynie gest.
- Gesty są ważne.
523
00:40:21,836 --> 00:40:26,341
Lecz prawda, że to nie jest rozwiązanie.
524
00:40:26,466 --> 00:40:28,259
Dlatego polecisz.
525
00:40:29,052 --> 00:40:30,053
Do Doliny.
526
00:40:30,595 --> 00:40:32,847
Lady Jeyne nie przysłała zbrojnych.
527
00:40:32,972 --> 00:40:34,724
Niech spłaci ten dług monetą.
528
00:40:36,267 --> 00:40:38,227
To zrobię z rozkoszą.
529
00:40:38,937 --> 00:40:40,813
Pozostałe rody wezwę tutaj.
530
00:40:41,606 --> 00:40:43,983
Ty wróć ze złotem lub jego obietnicą,
531
00:40:44,108 --> 00:40:46,235
inaczej nie rozwiniemy skrzydeł.
532
00:40:50,990 --> 00:40:55,495
Zaszłaś tak daleko,
a wciąż nie wiesz, kim jesteś.
533
00:40:56,537 --> 00:41:00,249
Kto powierzy mi kraj,
jeśli nie zadbam o miasto?
534
00:41:00,375 --> 00:41:05,213
Aegon Zdobywca miał trzy smoki,
ty masz sześć. To niewyobrażalna moc.
535
00:41:05,338 --> 00:41:07,757
Po cóż złoto, gdy mamy u stóp świat?
536
00:41:07,882 --> 00:41:10,218
Dorne może być nasze,
537
00:41:10,885 --> 00:41:14,013
a po nim Essos i Wolne Miasta!
538
00:41:14,138 --> 00:41:16,015
Yi Ti i jego bogactwa!
539
00:41:19,769 --> 00:41:23,940
Powiadają, że w mieście
na krańcu świata ludzie mają skrzydła.
540
00:41:26,985 --> 00:41:30,113
Kiedyś chciałam tam trafić.
Zobaczyć ich.
541
00:41:30,238 --> 00:41:32,865
Będą służyć nam, tobie!
542
00:41:35,410 --> 00:41:37,787
Będziesz miała imperium nie do podbicia,
543
00:41:39,288 --> 00:41:41,541
a nasze dzieci będą nim władać wiecznie.
544
00:41:41,666 --> 00:41:45,253
Widzisz w nas najeźdźców i łupieżców,
jakimi są piraci.
545
00:41:45,378 --> 00:41:47,296
Widzę w nas bogów.
546
00:41:51,384 --> 00:41:53,261
Jakimi od zawsze mieliśmy się stać.
547
00:41:59,267 --> 00:42:00,935
{\an8}Jak chce tego proroctwo.
548
00:42:01,060 --> 00:42:05,231
{\an8}Czyż nie tego zapowiedzią są smoki?
549
00:42:05,356 --> 00:42:08,192
{\an8}Marzenie Dawnej Valyrii!
550
00:42:10,778 --> 00:42:14,407
{\an8}Mój ojciec mawiał,
551
00:42:14,532 --> 00:42:19,328
{\an8}że smoki są siłą,
z którą nie powinno się igrać.
552
00:42:19,454 --> 00:42:20,663
{\an8}Twój ojciec.
553
00:42:22,290 --> 00:42:23,750
{\an8}Był dobrym człowiekiem.
554
00:42:26,627 --> 00:42:28,463
Pojednałem się z nim.
555
00:42:29,338 --> 00:42:31,049
Lecz on wyrzekł się smoka.
556
00:42:31,549 --> 00:42:33,593
{\an8}Nie pragnął wielkości.
557
00:42:34,343 --> 00:42:38,931
{\an8}Wiedział, że zbyt wielka potęga
wiedzie do zguby.
558
00:42:40,099 --> 00:42:45,104
{\an8}Marzenie Dawnej Valyrii
skończyło się Zagładą.
559
00:42:45,730 --> 00:42:47,982
{\an8}Najpierw opanujmy Królewską Przystań,
560
00:42:48,816 --> 00:42:51,486
{\an8}a potem zwróćmy wzrok na horyzont.
561
00:42:55,990 --> 00:42:56,991
Wasza Miłość.
562
00:43:01,370 --> 00:43:03,206
Musisz jeszcze zabić Daerona.
563
00:43:54,757 --> 00:43:56,300
Jesteś dziś zmęczona.
564
00:43:57,510 --> 00:43:58,970
Nie mogę spać w tym łóżku.
565
00:43:59,512 --> 00:44:01,764
Może nowy materac?
566
00:44:03,599 --> 00:44:04,684
Może.
567
00:44:07,103 --> 00:44:09,272
Pochowałaś swój żal.
568
00:44:09,397 --> 00:44:11,482
Nie czuję już nic.
569
00:44:14,694 --> 00:44:17,613
Choć w sumie czuję gniew.
570
00:44:20,158 --> 00:44:24,453
- Nieokiełznaną wściekłość.
- Znam to uczucie.
571
00:44:30,668 --> 00:44:33,546
Będę patrzeć na tych,
którzy zabili mi synów.
572
00:44:35,339 --> 00:44:36,424
Będę.
573
00:44:54,734 --> 00:44:56,903
Niech septon odmawia.
574
00:44:57,486 --> 00:44:58,905
To jest twoja koronacja.
575
00:45:08,789 --> 00:45:10,041
Rhaenyra!
576
00:45:10,166 --> 00:45:11,375
Rhaenyra!
577
00:45:14,337 --> 00:45:17,673
Nie było mnie zbyt długo!
578
00:45:18,799 --> 00:45:22,970
Lecz wreszcie ponownie się połączyliśmy!
579
00:45:31,562 --> 00:45:35,900
Uzurpatorzy zostali pokonani,
a ja objęłam należny mi tron.
580
00:45:37,276 --> 00:45:41,030
Z którego będę rządzić rozważnie!
581
00:45:41,739 --> 00:45:45,493
Silną ręką, ale też litościwie,
582
00:45:46,369 --> 00:45:49,121
jak przystoi prawdziwej królowej.
583
00:45:53,793 --> 00:45:57,546
Dlatego też mam dary,
które ulżą wam w niedoli.
584
00:46:01,259 --> 00:46:05,805
W imię ojca, który rządził przede mną.
585
00:46:08,849 --> 00:46:10,434
Bogowie niech będą z wami.
586
00:46:37,878 --> 00:46:39,005
Wasza Miłość,
587
00:46:41,007 --> 00:46:43,342
- na słowo.
- Chodźmy.
588
00:46:44,051 --> 00:46:48,973
Uczyniłaś z Addama rycerza,
lecz Addama z Hull, nie Velaryona.
589
00:46:49,098 --> 00:46:53,311
Zgodziliśmy się,
że on i Alyn zostaną uznani.
590
00:46:53,436 --> 00:46:55,938
Jeśli to kwestia ceremonii...
591
00:46:58,482 --> 00:47:02,445
Wybacz, lecz obecnie
nie mogę spełnić twej prośby.
592
00:47:05,281 --> 00:47:06,615
Poświęciłem...
593
00:47:07,491 --> 00:47:11,245
wszystko, co mam, wszystko...
służbie tobie.
594
00:47:12,371 --> 00:47:14,123
Mój zamek spłonął,
595
00:47:14,248 --> 00:47:16,917
a jedynym,
o co prosiłem w zamian, było to.
596
00:47:18,461 --> 00:47:22,590
Dobrze znasz plotki,
które uprzykrzały żywot moim synom.
597
00:47:23,716 --> 00:47:25,760
Dopiero zaczęłam rządy.
598
00:47:25,885 --> 00:47:29,722
W tej chwili nie mogę być postrzegana
jako ta, która wywyższa osoby...
599
00:47:31,265 --> 00:47:33,351
wątpliwego pochodzenia.
600
00:47:35,227 --> 00:47:37,480
Obrazisz więc mój ród,
601
00:47:38,439 --> 00:47:41,025
by widziano w tobie kogoś,
kim nie jesteś?
602
00:47:42,234 --> 00:47:43,694
Myślę o Joffreyu.
603
00:47:43,819 --> 00:47:48,783
Zażarcie broniłem cię,
gdy kwestionowano waszą obyczajność.
604
00:47:48,908 --> 00:47:53,037
Tak, i dziękuję ci za to
i wiele innych rzeczy,
605
00:47:53,788 --> 00:47:56,040
lecz wszystkie oczy zwrócone są na mnie.
606
00:47:56,999 --> 00:48:00,628
Być może kiedyś, gdy nie będą mnie
wnikliwie obserwować...
607
00:48:00,753 --> 00:48:02,129
Ty się wstydzisz.
608
00:48:05,758 --> 00:48:09,136
- To kwestia legitymizacji.
- Twój syn Joffrey...
609
00:48:09,887 --> 00:48:11,222
to bękart.
610
00:48:13,349 --> 00:48:17,561
Twój syn Lucerys,
którego uznałem za dziedzica,
611
00:48:18,854 --> 00:48:20,648
- był bękartem.
- Lordzie.
612
00:48:20,773 --> 00:48:24,485
Twój syn Jacaerys
żył i umarł jako bękart!
613
00:48:28,030 --> 00:48:32,368
Dlaczego twoje dzieci zasługują na to,
czego odmawiasz moim?
614
00:48:39,125 --> 00:48:41,752
Helaena jest w bożym gaju, dziękuję.
615
00:48:41,877 --> 00:48:45,965
Mam tu w Twierdzy twojego Daerona.
616
00:48:49,176 --> 00:48:52,805
- Od kiedy?
- Dwa dni temu trafił tu
617
00:48:52,930 --> 00:48:57,351
na skutek kapitulacji twojego kuzyna.
618
00:49:05,401 --> 00:49:09,029
I co... planujesz z nim uczynić?
619
00:49:09,864 --> 00:49:11,782
Powinnam ściąć mu głowę,
620
00:49:12,825 --> 00:49:15,661
lecz nie maczał palców
w zdradach swych braci.
621
00:49:16,745 --> 00:49:19,623
Robił jedynie to,
czego wymagali od niego starsi.
622
00:49:19,748 --> 00:49:23,919
Dlatego odeślę go na północ, na Mur.
623
00:49:27,590 --> 00:49:29,800
Przywdzieje czerń i nie wróci tu,
624
00:49:29,925 --> 00:49:31,552
lecz zachowa życie.
625
00:49:35,139 --> 00:49:36,807
Chcesz, bym ci dziękowała?
626
00:49:37,808 --> 00:49:39,643
Widzę twoją łaskę,
627
00:49:41,604 --> 00:49:43,814
lecz płaczę po tym, co mogło być.
628
00:49:46,775 --> 00:49:50,946
Odesłano go, gdy był niemowlęciem,
przez pięć lat widziałam go raz
629
00:49:51,071 --> 00:49:54,033
i niemal go nie znam, a jednak...
630
00:49:56,994 --> 00:50:00,414
Wszyscy twierdzą,
że dzielnie znosi swój los.
631
00:50:04,293 --> 00:50:05,419
Chcę go zobaczyć.
632
00:50:07,713 --> 00:50:11,592
Dołączysz do Nocnej Straży
i będziesz tam służył.
633
00:50:12,718 --> 00:50:15,179
To trudna ścieżka, lecz honorowa.
634
00:50:25,523 --> 00:50:29,610
Szkoda, że tak niewzruszenie milczysz.
Jest tu twoja matka.
635
00:50:30,861 --> 00:50:34,031
Radzę ci, byś opuścił gardę.
636
00:50:34,782 --> 00:50:37,201
Choć raz, nim wyruszysz w drogę.
637
00:50:37,326 --> 00:50:38,410
Królowa wdowa, ser.
638
00:50:46,585 --> 00:50:49,255
Oto ona. Spójrz na nią.
639
00:51:13,696 --> 00:51:15,155
Ty go nie znasz.
640
00:51:17,825 --> 00:51:19,326
To nie Daeron.
641
00:51:31,672 --> 00:51:32,840
Kim zatem jesteś?
642
00:51:33,591 --> 00:51:34,592
Mów!
643
00:51:35,384 --> 00:51:37,928
On mnie zmusił. Błagałem.
644
00:51:38,053 --> 00:51:39,221
Kto?
645
00:51:39,346 --> 00:51:40,848
Lord Ormund Hightower.
646
00:51:43,392 --> 00:51:44,768
Ufarbował mi włosy.
647
00:51:44,893 --> 00:51:47,438
Powiedział, że mam udawać księcia,
648
00:51:48,022 --> 00:51:50,774
nawet jeśli ona spali mnie
smoczym ogniem.
649
00:51:51,692 --> 00:51:55,654
Musiałem milczeć,
bo powiesiłby moją mamę.
650
00:51:56,989 --> 00:51:58,073
Prawdziwą.
651
00:52:00,451 --> 00:52:02,828
Ona nie jest królową, Wasza Miłość.
652
00:52:02,953 --> 00:52:06,582
To tylko lady, a my jesteśmy kupcami.
653
00:52:07,082 --> 00:52:10,461
Ormund mnie zwiódł.
654
00:52:12,588 --> 00:52:14,923
Twojego syna zostawił przy sobie.
655
00:52:16,216 --> 00:52:18,469
Sądził, że tego nie odkryję?!
656
00:52:41,659 --> 00:52:43,077
W co on gra?
657
00:52:46,830 --> 00:52:50,751
Wasza Miłość, mam oznajmić,
że polecenie wykonane.
658
00:52:50,876 --> 00:52:53,796
Z murów zdjęliśmy barwy Hightowerów.
659
00:52:54,588 --> 00:52:55,756
Spalić wszystko.
660
00:52:59,802 --> 00:53:02,346
Przy bramie czeka stróż smoków.
661
00:53:07,351 --> 00:53:08,936
O co chodzi?
662
00:53:13,399 --> 00:53:20,280
{\an8}Zastęp Hightowerów zajął Tumbleton.
663
00:53:20,406 --> 00:53:21,531
{\an8}Co?
664
00:53:21,532 --> 00:53:25,869
{\an8}Opanowali ulice.
665
00:53:25,994 --> 00:53:31,250
{\an8}Mieszkańcy są ich zakładnikami.
666
00:53:33,961 --> 00:53:36,004
{\an8}A młody smok?
667
00:53:36,130 --> 00:53:40,008
{\an8}Wprowadzili go za bramy.
668
00:53:40,759 --> 00:53:45,639
{\an8}Ja jeden uciekłem.
669
00:53:49,935 --> 00:53:51,270
{\an8}Spalę ich.
670
00:53:52,312 --> 00:53:57,401
{\an8}A z nimi swoich poddanych,
671
00:53:57,526 --> 00:54:03,323
{\an8}matki z dziećmi,
które wyglądają od ciebie zmiłowania?
672
00:54:08,412 --> 00:54:11,290
{\an8}Co Ormund pragnie w ten sposób uzyskać?
673
00:54:13,709 --> 00:54:17,463
{\an8}Moje ramię jest długie.
674
00:54:18,630 --> 00:54:20,048
{\an8}Nie może wygrać.
675
00:54:58,295 --> 00:55:02,299
Tekst polski: Wojtek Stybliński
Iyuno