1 00:00:02,000 --> 00:00:07,000 Downloaded from YTS.MX 2 00:00:08,000 --> 00:00:13,000 Official YIFY movies site: YTS.MX 3 00:00:16,505 --> 00:00:19,380 NETFLIX — ORYGINALNY PROGRAM KOMEDIOWY 4 00:01:00,588 --> 00:01:03,963 Aziz Ansari! 5 00:01:33,921 --> 00:01:37,088 Dziękuję bardzo! 6 00:01:37,588 --> 00:01:39,005 Dziękuję. 7 00:01:40,796 --> 00:01:43,421 Bardzo wam dziękuję. 8 00:01:43,796 --> 00:01:45,755 Usiądźcie. 9 00:01:46,213 --> 00:01:49,380 Dzięki. Ale miłe powitanie. 10 00:01:52,546 --> 00:01:54,546 Cieszę się... Ten koleś jest ze mną. 11 00:01:54,630 --> 00:01:56,088 Ma zezwolenie. 12 00:01:56,171 --> 00:02:00,755 To nie wyjątkowo bezczelny fan z kamerą, który ma wszystko w dupie. 13 00:02:02,088 --> 00:02:05,088 „Zakazaliście telefonów, a co z kamerami?” 14 00:02:09,671 --> 00:02:13,630 Tak, nagrywamy występy, więc może będziecie w programie, 15 00:02:13,713 --> 00:02:15,838 kiedy trafi... tam, gdzie go wrzucę. 16 00:02:15,921 --> 00:02:17,838 Powiecie: „Cholera, byłem tam!”. 17 00:02:19,088 --> 00:02:20,505 Ale będzie kilka nagrań, 18 00:02:20,588 --> 00:02:23,380 więc jeśli będziecie marni, to się was wytnie. 19 00:02:26,713 --> 00:02:29,546 Cieszę się, że tu jestem. Byłem w długiej trasie. 20 00:02:30,005 --> 00:02:34,463 Dopiero kilka dni temu wróciłem do domu, do Nowego Jorku, i... 21 00:02:34,546 --> 00:02:35,380 Tak. 22 00:02:37,921 --> 00:02:41,588 Kiedy ostatnio szedłem przez miasto, 23 00:02:41,671 --> 00:02:45,880 zaczepił mnie pewien facet i mówi: 24 00:02:45,963 --> 00:02:48,463 „Uwielbiam twój program na Netfliksie!”. 25 00:02:48,546 --> 00:02:49,838 Podziękowałem. 26 00:02:49,921 --> 00:02:52,713 A on: „Odcinek o Supreme był świetny”. 27 00:02:53,505 --> 00:02:54,380 A ja: „Co? 28 00:02:55,630 --> 00:02:57,505 Nie nagrałem nic o Supreme”. 29 00:02:57,963 --> 00:03:01,505 Szybko zrozumiałem, że mówił o Hasanie Minhaju. 30 00:03:02,171 --> 00:03:03,588 Być Patriotą. 31 00:03:04,213 --> 00:03:07,005 Inny program. Inny facet. 32 00:03:08,671 --> 00:03:10,713 Zrobiło mu się głupio. 33 00:03:10,796 --> 00:03:13,713 Zrozumiał swój błąd i próbował go naprawić. 34 00:03:13,796 --> 00:03:17,088 „Nie, Aziz, prawda?”. A ja: „Tak, to ja”. 35 00:03:17,171 --> 00:03:19,505 „Specjalista od niczego!” „Tak, to ja”. 36 00:03:19,588 --> 00:03:21,796 „Parks and Recreation!” „Tak, to ja”. 37 00:03:21,880 --> 00:03:24,213 „Fundnij sobie!” „Tak, to ja!” 38 00:03:24,296 --> 00:03:27,380 „I oskarżyli cię o napastowanie seksualne?” 39 00:03:27,463 --> 00:03:29,921 „Nie, nie! 40 00:03:32,255 --> 00:03:33,463 To był Hasan”. 41 00:03:40,921 --> 00:03:43,880 Niewiele się wypowiadałem w tej sprawie, 42 00:03:44,796 --> 00:03:47,088 ale opowiadam o niej w tej trasie. 43 00:03:47,546 --> 00:03:50,046 Bo jesteście tu i wiele to dla mnie znaczy. 44 00:03:50,130 --> 00:03:53,880 Wielu z was pewnie ciekawi, co o tym wszystkim sądzę. 45 00:03:54,671 --> 00:03:57,338 Niełatwo mi udzielić odpowiedzi. 46 00:03:57,671 --> 00:04:01,588 Bo przez ostatni rok czułem mnóstwo emocji. 47 00:04:02,463 --> 00:04:04,046 Czasem czułem strach. 48 00:04:04,713 --> 00:04:06,421 Czasem czułem upokorzenie. 49 00:04:07,130 --> 00:04:08,963 Czasem czułem wstyd. 50 00:04:09,630 --> 00:04:14,880 Koniec końców, było mi okropnie z tym, jak poczuła się ta osoba. 51 00:04:14,963 --> 00:04:19,088 Minął już rok i mam nadzieję, że to był krok naprzód. 52 00:04:19,838 --> 00:04:22,796 Wiele to dla mnie zmieniło, wiele przemyślałem. 53 00:04:22,880 --> 00:04:24,880 Liczę, że stałem się lepszą osobą. 54 00:04:25,046 --> 00:04:29,046 I ciągle przypomina mi się znajomy, który powiedział: „Wiesz co? 55 00:04:29,130 --> 00:04:33,755 To kazało mi się zastanowić nad każdą randką, na jakiej byłem”. 56 00:04:34,463 --> 00:04:36,796 Pomyślałem, że to niesamowite. 57 00:04:36,880 --> 00:04:40,713 Jeśli nie tylko ja, ale i inni stali się przez to wrażliwsi, 58 00:04:41,296 --> 00:04:42,421 to to już jest coś. 59 00:04:42,796 --> 00:04:44,588 I to właśnie o tym sądzę. 60 00:04:45,088 --> 00:04:46,421 Wiem... 61 00:04:47,130 --> 00:04:49,921 że to nie najśmieszniejszy początek stand-upu. 62 00:04:50,963 --> 00:04:54,880 Ale to dla mnie ważne, żebyście wiedzieli, co o tym sądzę, 63 00:04:54,963 --> 00:04:57,630 zanim spędzimy razem ten wieczór. 64 00:05:08,838 --> 00:05:10,921 To było mocne. 65 00:05:12,088 --> 00:05:14,088 O czym jeszcze pogadamy? 66 00:05:15,755 --> 00:05:16,796 O Ameryce? 67 00:05:18,130 --> 00:05:20,088 Wszyscy się teraz martwią. 68 00:05:20,630 --> 00:05:22,088 Wiele osób się smuci. 69 00:05:22,630 --> 00:05:25,963 Mówią: „O Boże. Wdepnęliśmy w gówno”. 70 00:05:27,296 --> 00:05:28,463 Ja się nie martwię. 71 00:05:28,838 --> 00:05:32,546 Wiecie dlaczego? Bo to jest Ameryka. 72 00:05:33,213 --> 00:05:37,046 Nie wdepnęliśmy w gówno, zawsze chodziliśmy po gównie. 73 00:05:37,130 --> 00:05:39,588 Nigdy nie mieliśmy czystych butów. 74 00:05:39,921 --> 00:05:41,630 Zawsze było gówno. 75 00:05:41,713 --> 00:05:45,546 Każde pokolenie Amerykanów miało swoje gówno. 76 00:05:45,630 --> 00:05:49,546 Oni je przetrwali i my też przetrwamy. 77 00:05:49,630 --> 00:05:53,588 A niektóre pokolenia miały jeszcze gorzej niż my. 78 00:05:53,671 --> 00:05:57,755 Mieli wielki kryzys, Wietnam, obowiązkowy pobór... 79 00:05:58,130 --> 00:06:00,338 Wyobrażacie sobie teraz pobór? 80 00:06:01,463 --> 00:06:02,963 Dzisiejszych ludzi? 81 00:06:04,546 --> 00:06:06,880 Nie mogę iść na wojnę, założyłem firmę. 82 00:06:06,963 --> 00:06:08,880 Produkujemy glany z wodorostów. 83 00:06:08,963 --> 00:06:10,713 Nazywają się „Glony”. 84 00:06:15,380 --> 00:06:19,671 Parę pokoleń temu daliby mu karabin i kazali strzelać do Azjatów. 85 00:06:20,338 --> 00:06:24,046 Teraz w pracy wytyka: „Nie wymawia się »pho«, tylko »fo«”. 86 00:06:24,838 --> 00:06:25,880 A jego dziadek... 87 00:06:31,380 --> 00:06:34,380 Zapewniam, że będzie dobrze. 88 00:06:34,963 --> 00:06:41,130 Bo co by się nie wydawało, wciąż potrafimy słuchać, rozumieć. 89 00:06:41,921 --> 00:06:43,171 Dam wam przykład. 90 00:06:43,755 --> 00:06:46,963 Czytałem taką historię. Dziewczyna szła na szkolny bal. 91 00:06:47,046 --> 00:06:49,421 Była biała i założyła azjatycki strój. 92 00:06:49,796 --> 00:06:52,713 Do szkoły chodził też Azjata i poczuł się urażony. 93 00:06:53,005 --> 00:06:54,713 I zrobił coś świetnego. 94 00:06:54,796 --> 00:06:57,421 Podszedł do niej i z nią porozmawiał. 95 00:06:57,838 --> 00:07:00,838 Wyjaśnił swoje obawy, że to zawłaszczenie kultury. 96 00:07:00,921 --> 00:07:04,963 Ona zapewniła go, że czuje do niej szacunek i podziw. 97 00:07:05,046 --> 00:07:07,755 I oboje poznali perspektywę drugiej strony. 98 00:07:07,838 --> 00:07:10,088 To było... Żartuję, tak się nie stało. 99 00:07:11,796 --> 00:07:13,880 Dlaczego ktoś miałby tak zrobić? 100 00:07:14,338 --> 00:07:17,005 Nie, on wrzucił zdjęcia na Twittera i napisał: 101 00:07:17,088 --> 00:07:19,421 „Moja kultura to nie twoja sukienka!”. 102 00:07:20,796 --> 00:07:23,088 I to trafiło do światowych mediów. 103 00:07:23,171 --> 00:07:25,671 Ludzie pisali artykuły, komentarze, posty... 104 00:07:25,755 --> 00:07:27,463 A ja przeczytałem wszystkie. 105 00:07:27,546 --> 00:07:30,713 Najbardziej w takich wątkach lubię, 106 00:07:30,796 --> 00:07:34,463 kiedy ludzie udowadniają sobie, kto jest bardziej uświadomiony. 107 00:07:34,546 --> 00:07:38,838 Znacie to? Ktoś mówi: „Jak mogła tak okraść chińską kulturę?”. 108 00:07:38,921 --> 00:07:41,921 A inny odpowiada: „Chińczycy ukradli to z Malezji”. 109 00:07:42,005 --> 00:07:43,588 A ja myślę: „O kurde! 110 00:07:44,296 --> 00:07:46,255 Ale cię zaorał! 111 00:07:46,671 --> 00:07:50,796 Myślałeś, że masz otwarte oczy, ale ten drugi nawet nie ma czoła, 112 00:07:50,880 --> 00:07:53,046 jego gałka oczna się nie kończy... 113 00:07:54,130 --> 00:07:56,880 żeby dostrzegał każdą niesprawiedliwość”. 114 00:07:59,046 --> 00:08:01,421 Widziałem te zdjęcia. 115 00:08:01,505 --> 00:08:04,296 Nie dostrzegłem nieczystych intencji. 116 00:08:04,380 --> 00:08:08,296 Nie napisała na Tweeterze: „Obczajcie moją cing-ciang sukienkę!”. 117 00:08:09,296 --> 00:08:10,463 To by było słabe. 118 00:08:11,171 --> 00:08:12,588 Czy ja czegoś nie wiem? 119 00:08:12,671 --> 00:08:14,255 Czy przyjechała i zrobiła... 120 00:08:16,421 --> 00:08:18,296 „Konichiwa, dziwki! 121 00:08:19,130 --> 00:08:20,838 Gdzie ten bal?” 122 00:08:20,921 --> 00:08:23,130 To by było problematyczne. 123 00:08:25,380 --> 00:08:27,963 Teraz nawet kiedy coś jest rasistowskie, 124 00:08:28,046 --> 00:08:30,671 ja reaguję: „Możemy zmienić temat? 125 00:08:31,171 --> 00:08:34,130 Przy tym brunchu tego nie naprawimy. 126 00:08:34,213 --> 00:08:40,921 To nie jest ekipa, która rozwiąże ten problem”. 127 00:08:41,880 --> 00:08:45,796 Czego by nie mówić o rasistach, zwykle wyrażają się krótko. 128 00:08:47,046 --> 00:08:50,963 Świeżo nawróceni biali są tacy męczący! 129 00:08:52,171 --> 00:08:55,588 „Jakie są statystyki? Gdzie przeczytałeś artykuł? 130 00:08:55,671 --> 00:08:57,421 Bla, bla...” 131 00:08:58,130 --> 00:09:00,755 „Aziz, widziałeś ten odcinek Simpsonów? 132 00:09:00,838 --> 00:09:04,255 Jest tam postać Hindusa i bla, bla... 133 00:09:04,630 --> 00:09:07,380 Przeczytałam artykuł Miał taki a taki tytuł 134 00:09:07,463 --> 00:09:09,880 Teraz ci w całości przytoczę go 135 00:09:09,963 --> 00:09:12,505 Dam ci plan ramowy, ma punktów sto 136 00:09:15,130 --> 00:09:17,880 Mów mi „Apu” i daj mi spokój. 137 00:09:22,421 --> 00:09:23,380 Tak. 138 00:09:24,005 --> 00:09:25,005 Znam go. 139 00:09:28,880 --> 00:09:31,546 Znam go. Oglądałem go 30 lat temu. 140 00:09:31,630 --> 00:09:34,338 To biały facet udający hinduski akcent. 141 00:09:34,421 --> 00:09:38,213 Doceniam wsparcie, ale rzeczy nie stają się rasistowskie wtedy, 142 00:09:38,296 --> 00:09:39,755 kiedy biali je zauważą. 143 00:09:49,171 --> 00:09:51,588 Ale ja też nie lubię twórców Simpsonów 144 00:09:51,671 --> 00:09:54,046 i ich: „Nikt nic nie mówił 30 lat temu. 145 00:09:54,130 --> 00:09:56,588 Wygrywaliśmy nagrody i nic”. 146 00:09:57,046 --> 00:10:00,546 Bo dopiero od paru lat Hindusi mogą cokolwiek powiedzieć. 147 00:10:00,880 --> 00:10:02,838 Powoli przebijamy się w kulturze. 148 00:10:03,463 --> 00:10:07,213 Wiecie, kto jest pierwszym Hindusem, którego widziałem w MTV? 149 00:10:08,005 --> 00:10:08,838 Ja! 150 00:10:10,796 --> 00:10:12,296 Trochę to trwało. 151 00:10:15,255 --> 00:10:18,463 Tak naprawdę pierwszy był basista No Doubt, ale wiecie... 152 00:10:19,796 --> 00:10:22,088 On był w tle i grał na basie! 153 00:10:22,463 --> 00:10:25,005 Nie miał się tam jak wypowiadać. 154 00:10:26,255 --> 00:10:28,796 Poza tym znamy sytuację w tym zespole. 155 00:10:30,671 --> 00:10:34,046 „Gwen, społeczność hinduska w USA ma parę problemów i...” 156 00:10:34,130 --> 00:10:35,005 Nie mów 157 00:10:35,088 --> 00:10:36,171 „Dobra, wybacz”. 158 00:10:42,005 --> 00:10:44,630 To ciekawe czasy dla białych. 159 00:10:45,421 --> 00:10:46,713 Przyglądam się wam. 160 00:10:47,130 --> 00:10:48,546 Widzę, co jest grane. 161 00:10:48,630 --> 00:10:51,505 Bardzo się staracie być miłymi dla mniejszości... 162 00:10:52,421 --> 00:10:53,921 Wcześniej tak nie było. 163 00:10:54,005 --> 00:10:57,338 Wkładacie w to czas, wysiłek, wychodzicie z inicjatywą... 164 00:10:57,421 --> 00:10:59,963 oglądacie Bajecznie bogatych Azjatów. 165 00:11:01,213 --> 00:11:03,546 Biali oglądali to masowo. Super. 166 00:11:03,630 --> 00:11:07,005 Jacyś biali widzieli ten film? Podnieście ręce. 167 00:11:07,963 --> 00:11:08,796 Tak. 168 00:11:09,005 --> 00:11:10,671 Widziała go pani? 169 00:11:10,755 --> 00:11:15,338 Miał 97% na Rotten Tomatoes. Według pani był aż tak dobry? 170 00:11:16,963 --> 00:11:19,338 Może trochę mniej? Ile by pani dała? 171 00:11:19,796 --> 00:11:20,963 Osiemdziesiąt pięć. 172 00:11:21,046 --> 00:11:22,421 Osiemdziesiąt pięć? 173 00:11:24,505 --> 00:11:26,505 Dwanaście procent mniej. 174 00:11:27,755 --> 00:11:29,588 Coś się nie spodobało, 175 00:11:29,671 --> 00:11:32,338 że odjęła pani 12 punktów? 176 00:11:36,005 --> 00:11:38,088 Stresuje się pani? 177 00:11:39,838 --> 00:11:42,463 Żartuję. Nieważne, co pani sądzi. 178 00:11:42,546 --> 00:11:45,630 Ale zabawnie wpędzać białych w poczucie winy. 179 00:11:49,796 --> 00:11:50,671 To urocze. 180 00:11:50,755 --> 00:11:55,046 Jak daleko zaszliśmy w zaledwie dwa pokolenia. 181 00:11:55,130 --> 00:11:57,630 Pani babcia nawet nie zna nazwy tego filmu. 182 00:11:57,713 --> 00:12:00,713 Nazywa go „ten film, gdzie jest za dużo Chińczyków”. 183 00:12:01,546 --> 00:12:02,921 A ty siedzisz i mówisz: 184 00:12:03,005 --> 00:12:07,088 „Osiemdziesiąt pięć? Wycofuję to, 97. Jak się nie pogrążyć?”. 185 00:12:09,963 --> 00:12:13,171 To wynika z dobrych chęci, ale niektórzy bywają dziwni. 186 00:12:14,130 --> 00:12:17,130 Spytałem kobiety: „Oglądałaś Bajecznie bogatych Azjatów?”. 187 00:12:17,213 --> 00:12:18,088 Mówi: „Jasne”. 188 00:12:18,171 --> 00:12:20,796 „Podobało się?”. A ona: „Nie oglądałam”. 189 00:12:20,880 --> 00:12:26,421 A ja: „Po co kłamiesz? Myślałaś, że dostaniesz ciastka?”. 190 00:12:27,755 --> 00:12:31,796 Ale najlepsza była inna odpowiedź na pytanie o ten film. 191 00:12:31,880 --> 00:12:34,130 „Wiesz co, Aziz? Będę z tobą szczera. 192 00:12:34,505 --> 00:12:36,921 Za pierwszym razem mi się nie podobał. 193 00:12:37,005 --> 00:12:40,088 Ale obejrzałam go drugi raz z azjatycką przyjaciółką 194 00:12:40,880 --> 00:12:45,130 i zobaczyłam, ile to dla niej znaczy, żeby widzieć siebie na ekranie. 195 00:12:45,421 --> 00:12:47,213 I wtedy spodobał mi się film”. 196 00:12:47,921 --> 00:12:50,588 A ja: „To nie znaczy, że film ci się spodobał. 197 00:12:50,671 --> 00:12:53,630 To tylko dziwna, protekcjonalna, prostacka uwaga”. 198 00:12:55,171 --> 00:12:58,755 Wyobraźcie sobie, że oglądam Oficera Blarta... 199 00:13:01,088 --> 00:13:02,671 i mówię: „Nie podobał mi się, 200 00:13:02,755 --> 00:13:06,255 ale obejrzałem go drugi raz z moim pulchnym, białym kumplem... 201 00:13:07,630 --> 00:13:09,421 To zmieniło moją perspektywę”. 202 00:13:13,838 --> 00:13:16,338 Ale doceniam to, co trzeba docenić. 203 00:13:16,421 --> 00:13:20,838 Nigdy dotąd biali tak się nie starali być fair wobec mniejszości. 204 00:13:20,921 --> 00:13:23,171 Niektórzy w ogóle się nie starają, 205 00:13:23,255 --> 00:13:26,463 a niektórzy trochę przesadzają w drugą stronę, 206 00:13:27,463 --> 00:13:32,005 ale ogólnie obecne wydanie białych stara się najbardziej. 207 00:13:32,088 --> 00:13:35,296 Uważam, że to świetnie, i doceniam to. 208 00:13:39,505 --> 00:13:42,255 Ale czasem jestem podejrzliwy. 209 00:13:42,338 --> 00:13:44,296 Znacie to, mniejszości? 210 00:13:44,380 --> 00:13:46,630 Nie wydaje się to czasem podejrzane? 211 00:13:47,213 --> 00:13:49,421 Nie wydaje się wam się to dziwne? 212 00:13:49,505 --> 00:13:54,630 Jakby niektórzy grali w grę i zbierali punkty za bycie miłym. 213 00:13:54,713 --> 00:13:57,630 Czy istnieje jakieś tajne, postępowe Candy Crush, 214 00:13:57,713 --> 00:13:58,880 o którym nie wiemy? 215 00:14:00,005 --> 00:14:02,546 Niektórzy biali mają chyba tajne spotkania. 216 00:14:02,630 --> 00:14:06,505 „Porównajmy nasze wyniki. Co dziś zrobiliście dla równości? 217 00:14:06,588 --> 00:14:08,380 Brian, opowiedz o swoim dniu”. 218 00:14:08,463 --> 00:14:11,380 „Powiedziałem znajomemu Afroamerykaninowi, 219 00:14:11,463 --> 00:14:13,838 że Czarna Pantera zasłużyła na Oscara. 220 00:14:18,463 --> 00:14:23,338 Potem napisałem tweeta z poparciem dla dokumentu reżyserki lesbijki. 221 00:14:25,421 --> 00:14:28,255 Potem napisałem, że uwielbiam Colina Kaepernicka. 222 00:14:29,921 --> 00:14:32,463 I przeszedłem przez ulicę na widok czarnego. 223 00:14:34,338 --> 00:14:36,796 Cholera! Mam za mało punktów. 224 00:14:36,880 --> 00:14:38,796 Co mogę zrobić? 225 00:14:39,880 --> 00:14:45,421 Napisałem długiego posta piętnującego moje własne zachowanie z 2015 roku”. 226 00:14:48,630 --> 00:14:50,505 „Powiedzcie mu, co wygrał!” 227 00:14:50,588 --> 00:14:52,755 „Brian wygrał parę lajków 228 00:14:52,838 --> 00:14:56,546 od innych białych grających w tę samą grę!” 229 00:15:01,921 --> 00:15:03,588 Niektórzy z was myślą teraz: 230 00:15:03,671 --> 00:15:08,005 „Daj spokój, Aziz. Co ty? Ja jestem biały i tak nie robię. 231 00:15:08,088 --> 00:15:11,463 Jestem tu i cię oglądam. Wspieram twórczość mniejszości!”. 232 00:15:19,421 --> 00:15:21,296 To dziwny czas dla komików. 233 00:15:22,296 --> 00:15:24,671 Trzeba być ostrożnym z dowcipami. 234 00:15:24,755 --> 00:15:27,463 Nawet zwykli ludzie mogą wpaść kłopoty. 235 00:15:27,546 --> 00:15:31,921 Ostatnio komuś dostało się za użycie słowa „niggardly”. 236 00:15:32,588 --> 00:15:36,213 Ono nie ma nic wspólnego z rasą. Znaczy po prostu „skąpy”. 237 00:15:36,296 --> 00:15:38,880 Sprawdźcie etymologię, to niewinne słowo. 238 00:15:38,963 --> 00:15:40,671 A ludziom się za nie dostaje. 239 00:15:40,755 --> 00:15:41,880 To szaleństwo. 240 00:15:43,338 --> 00:15:46,713 Ale mogli po prostu powiedzieć „skąpy”, nie? 241 00:15:48,046 --> 00:15:50,255 Nie wiem, czemu tak ryzykowali. 242 00:15:52,171 --> 00:15:54,505 „Wiem, jak to brzmi. 243 00:15:55,421 --> 00:15:58,171 Ale chcę użyć mądrego słowa! 244 00:15:58,255 --> 00:15:59,963 Kupujesz zwykły bilet? 245 00:16:00,046 --> 00:16:02,963 Szarpnij się na droższy. Nie bądź taki skąpy! 246 00:16:05,005 --> 00:16:09,588 Jedną z osób, którym się dostało, jest senator z Ohio. 247 00:16:09,671 --> 00:16:11,171 Nazywa się Sherrod Brown. 248 00:16:11,255 --> 00:16:14,796 Na spotkaniu o wydatkach na wojsko mówi do ustawodawców: 249 00:16:14,880 --> 00:16:18,838 „Kiedy mowa o broni i wojnach, jesteście rozrzutni. 250 00:16:18,921 --> 00:16:22,046 Ale gdy weterani wracają do domu, stajecie się skąpi”. 251 00:16:22,463 --> 00:16:23,546 A oni: „Że co?”. 252 00:16:24,796 --> 00:16:27,130 „Stajecie się skąpi”. 253 00:16:27,213 --> 00:16:29,796 „Jakie było to ostatnie słowo?” „Skąpi!” 254 00:16:29,880 --> 00:16:31,505 „Zabierać go stąd!” 255 00:16:32,046 --> 00:16:33,546 I wpadł w tarapaty. 256 00:16:33,630 --> 00:16:37,130 A potem zajrzeli do słownika i było już w porządku. 257 00:16:39,130 --> 00:16:42,130 Ale kiedy o tym przeczytałem, dziwiłem się, 258 00:16:42,213 --> 00:16:44,713 bo źle przeczytałem „Sherrod Brown”. 259 00:16:44,796 --> 00:16:48,671 I myślałem: „Jemu chyba nie powinno się za to dostać?”. 260 00:16:49,713 --> 00:16:53,921 Czegoś tu nie rozumiem? Czy ja o czymś nie wiem? 261 00:16:54,546 --> 00:16:56,713 A, on jest biały? Zabierać go!” Nie. 262 00:16:57,963 --> 00:17:00,921 To niewinne słowo. Nie ma w nim nic złego. 263 00:17:01,005 --> 00:17:05,380 Więc gdyby ten biały facet z przodu chciał go czasem użyć, to proszę. 264 00:17:06,046 --> 00:17:09,421 To nic złego. Właśnie wyjaśniłem, że to w porządku. 265 00:17:09,838 --> 00:17:13,296 Tak? Zrozumiał pan. To niech pan je wrzaśnie do mikrofonu. 266 00:17:13,380 --> 00:17:16,671 Dobra? Zróbmy to. 267 00:17:17,380 --> 00:17:18,296 Dajesz. 268 00:17:18,380 --> 00:17:20,171 Prawie to zrobił, dacie wiarę? 269 00:17:20,255 --> 00:17:22,546 Bez przesady. To nie w porządku. 270 00:17:23,338 --> 00:17:24,880 Oblał pan ten sprawdzian. 271 00:17:25,546 --> 00:17:27,505 Nie może go pan tak go rzucać. 272 00:17:28,546 --> 00:17:31,671 Może gdyby samo wynikło w rozmowie. 273 00:17:31,755 --> 00:17:33,505 Nie wiem kiedy. Może... 274 00:17:34,921 --> 00:17:38,171 Może wychodzi pan na kolację z szefem, Afroamerykaninem. 275 00:17:38,255 --> 00:17:41,213 On płaci rachunek, a pan patrzy na napiwek 276 00:17:41,296 --> 00:17:43,213 i mówi: „Trochę skąpo”. 277 00:17:43,296 --> 00:17:45,255 To powinno być w porządku. 278 00:17:48,546 --> 00:17:51,255 Trzeba uważać, co się mówi. 279 00:17:52,588 --> 00:17:54,463 I co już się powiedziało. 280 00:17:55,546 --> 00:17:58,130 Bo ktoś odkopie stare tweety. 281 00:17:58,213 --> 00:18:00,463 Znajdzie stare nagrania. 282 00:18:00,546 --> 00:18:02,380 Wiecie, co jest w tym dziwnego? 283 00:18:02,463 --> 00:18:07,963 Oglądacie czasem bardzo popularne filmy nakręcone nie tak dawno temu? 284 00:18:08,671 --> 00:18:10,630 Tam są mocne rzeczy. 285 00:18:11,046 --> 00:18:15,463 Ostatnio obejrzałem Kac Vegas. Wielki hit. Nie taki stary. 286 00:18:15,546 --> 00:18:19,380 W jednej scenie Bradley Cooper woła: „Dzwonię do doktora Pedała!”. 287 00:18:20,130 --> 00:18:21,505 To jest w filmie! 288 00:18:22,380 --> 00:18:25,463 Napisaliście o tym skargę? Ja nie. 289 00:18:27,005 --> 00:18:30,213 To nie tylko jest w filmie, to jest w zwiastunie! 290 00:18:31,005 --> 00:18:32,463 A wiecie dlaczego? 291 00:18:32,546 --> 00:18:37,630 Bo zrobili badania fokusowe i przy każdym „doktor Pedał” słychać było: 292 00:18:38,796 --> 00:18:41,838 „Ale super film! Uwielbiam to słowo!”. 293 00:18:44,546 --> 00:18:50,005 Nie takie stare produkcje oglądane z perspektywy 2019 roku stają się dziwne. 294 00:18:50,088 --> 00:18:52,546 Oglądałem powtórkę serialu Biuro. 295 00:18:52,630 --> 00:18:56,171 Jaki jest główny wątek? „Jim i Pam! Oby w końcu się zeszli!” 296 00:18:56,255 --> 00:18:58,338 Teraz myśli się: „No nie wiem... 297 00:18:58,796 --> 00:19:01,296 Jest zaręczona, a on ciągle do niej uderza. 298 00:19:01,380 --> 00:19:03,546 Tak nie można w miejscu pracy”. 299 00:19:04,588 --> 00:19:06,546 Gdyby nakręcili reboot Biura, 300 00:19:06,630 --> 00:19:09,963 kończyłby się wygraną Pam w procesie o molestowanie. 301 00:19:11,505 --> 00:19:14,921 A na koniec okazałoby się, że po to były te wywiady. 302 00:19:15,005 --> 00:19:17,421 Oni zbierali dowody przeciwko Jimowi. 303 00:19:23,130 --> 00:19:26,213 Oglądałem nawet własny serial, Parks and Recreation. 304 00:19:26,296 --> 00:19:29,005 Kocham go, kocham moją rodzinę z Parks. 305 00:19:29,088 --> 00:19:31,921 Ale chwilami myślałem przy nim: „No nie wiem”. 306 00:19:32,838 --> 00:19:36,213 Mieliśmy taką scenę, w której moja postać, Tom, 307 00:19:36,296 --> 00:19:38,380 daje prezent postaci Rashidy Jones. 308 00:19:38,463 --> 00:19:40,755 Kupuje jej pluszowego misia. 309 00:19:40,838 --> 00:19:43,963 Ale ukrywa w nim kamerkę. 310 00:19:46,213 --> 00:19:50,171 Gdybym dziś dostał ten scenariusz, powiedziałbym: „Nie zrobię tego. 311 00:19:51,005 --> 00:19:53,380 Tom poszedłby za to siedzieć”. 312 00:19:54,588 --> 00:19:57,130 Ale wtedy? „Jasne, będę obserwował jej dom”. 313 00:20:02,421 --> 00:20:04,546 Ale to ciekawe. O czym to świadczy? 314 00:20:04,630 --> 00:20:07,505 Że ja i twórcy Parks to źli ludzie? 315 00:20:07,588 --> 00:20:09,630 Nie. To inny kontekst kulturowy. 316 00:20:09,713 --> 00:20:12,463 Nie wszystko można oceniać jak w 2019 roku. 317 00:20:12,546 --> 00:20:15,296 Niektóre rzeczy tak, ale nie wszystko. 318 00:20:15,755 --> 00:20:19,546 Koniec końców, wszyscy jesteśmy dupkami. 319 00:20:20,380 --> 00:20:23,963 Nie wszystko dostrzegamy. Ale uczymy się i stajemy się lepsi. 320 00:20:24,046 --> 00:20:25,046 To proces. 321 00:20:25,130 --> 00:20:28,630 A jeśli myślisz: „Ja wiem o każdej marginalizowanej grupie”, 322 00:20:28,713 --> 00:20:30,463 to jesteś jeszcze gorszy. 323 00:20:31,255 --> 00:20:32,671 Bo jesteś arogancki. 324 00:20:33,505 --> 00:20:35,005 Trochę pokory. 325 00:20:38,921 --> 00:20:41,088 Nie rozumiesz, że za 50 lat 326 00:20:41,171 --> 00:20:44,088 wszyscy będziemy się czuć jak ostatnie dupki? 327 00:20:44,796 --> 00:20:47,130 Nie o tym w pewnym sensie marzymy? 328 00:20:47,213 --> 00:20:50,880 Że za 50 lat nie będziemy umieli się wytłumaczyć przed wnukami? 329 00:20:50,963 --> 00:20:54,421 Usiądziemy i powiemy: „No tak, nie wiem, co to miało być”. 330 00:20:55,588 --> 00:20:58,880 Wszędzie byli bezdomni i wszyscy mieli to gdzieś. 331 00:20:59,880 --> 00:21:04,630 Unikało się kontaktu wzrokowego, omijało ich i liczyło, że nie zagadają. 332 00:21:04,713 --> 00:21:09,213 Czasem mieli kubeczki i mówiło się: „Wybacz, mam same dwudziestki”. 333 00:21:09,296 --> 00:21:12,296 A potem zwiewało na tych śmiesznych hulajnogach. 334 00:21:14,546 --> 00:21:18,671 Rok 2019 był dziwny. Każdego czarnego wsadziliśmy za kratki. 335 00:21:18,755 --> 00:21:21,671 Każdego z wyjątkiem Drake’a, 336 00:21:21,755 --> 00:21:24,463 LeVara Burtona i dzieciaka ze Stranger Things. 337 00:21:25,671 --> 00:21:29,796 Poza nimi każdy czarny siedział za odrobinę zioła. 338 00:21:29,880 --> 00:21:32,963 A potem zalegalizowaliśmy zioło, a oni tam zostali. 339 00:21:33,046 --> 00:21:36,213 Nie wiem, może mogliśmy wykonać parę telefonów. 340 00:21:42,921 --> 00:21:45,963 Kontekst kulturowy zmienia wszystko. 341 00:21:46,546 --> 00:21:48,171 Choćby sprawa R. Kelly’ego. 342 00:21:48,463 --> 00:21:50,713 Wszystkie informacje były dostępne. 343 00:21:50,796 --> 00:21:52,963 Była sprawa Aaliyah, były nagrania, 344 00:21:53,046 --> 00:21:55,505 ale wszyscy przymykali na to oko. 345 00:21:56,046 --> 00:21:58,713 Ale teraz w kulturze nastąpił przełom. 346 00:21:59,046 --> 00:22:02,588 Powstał wciągający sześciogodzinny dokument, 347 00:22:02,671 --> 00:22:06,796 a my: „Może wystarczyło przeczytać 20 stron, żeby to wiedzieć, 348 00:22:06,880 --> 00:22:10,546 ale kiedy podano je w przystępnej formie, mówimy dosyć!”. 349 00:22:12,796 --> 00:22:13,671 Obejrzałem go. 350 00:22:14,921 --> 00:22:15,796 Mocny. 351 00:22:16,796 --> 00:22:21,630 Tak z ciekawości – zaklaszczcie, jeśli kończycie z R. Kellym. 352 00:22:25,088 --> 00:22:26,755 Wiele osób. 353 00:22:28,421 --> 00:22:30,380 To przekonujący dokument. 354 00:22:30,463 --> 00:22:32,463 Wiele osób się w nim wypowiada. 355 00:22:32,546 --> 00:22:37,171 Ludzie, którzy z nim pracowali. Lady Gaga, Chance the Rapper... 356 00:22:38,171 --> 00:22:40,130 A wiecie, kogo tam nie widziałem? 357 00:22:40,630 --> 00:22:43,130 Jego! Od pana nic nie słyszałem! 358 00:22:43,921 --> 00:22:45,755 - Jak się pan nazywa? - Dan. 359 00:22:45,838 --> 00:22:47,755 - Dan. A nazwisko? - Greenblatt. 360 00:22:47,838 --> 00:22:49,046 Dan Greenblatt. 361 00:22:49,130 --> 00:22:51,671 Nie widziałem tam Dana Greenblatta! 362 00:22:51,755 --> 00:22:56,005 Bo niby jak? Nie ma dowodów na twoją sympatię dla R. Kelly’ego. 363 00:22:56,630 --> 00:22:58,171 Masz szczęście. 364 00:22:59,296 --> 00:23:00,630 Ale byłby wstyd. 365 00:23:00,713 --> 00:23:04,671 Oglądasz ten film dokumentalny i mówią: „Wtedy wyszła jego kaseta. 366 00:23:04,755 --> 00:23:08,921 Było już jasne, że coś jest nie tak. Ale nikogo to nie obchodziło. 367 00:23:09,546 --> 00:23:12,921 Oto nagranie Dana Greenblatta tydzień po premierze kasety. 368 00:23:17,630 --> 00:23:20,088 A to nagranie Dana dwa tygodnie później 369 00:23:20,171 --> 00:23:21,255 w drodze do pracy. 370 00:23:26,880 --> 00:23:31,171 Masz szczęście, że nie ma takich nagrań. Wiesz, że lubiłeś te kawałki. 371 00:23:32,505 --> 00:23:34,213 Byłoby okropnie, co? 372 00:23:34,296 --> 00:23:36,630 A gdyby mieli nagrania sprzed 18 lat? 373 00:23:36,713 --> 00:23:41,005 Gdybyś opowiadał na nich, jak byłeś na koncercie R. Kelly’ego, 374 00:23:41,088 --> 00:23:43,755 jak świetnie się bawiłeś, jak było fajnie. 375 00:23:43,838 --> 00:23:46,630 Strasznie, co? A wiesz, kto ma takie nagrania? 376 00:23:46,713 --> 00:23:48,296 Ja! 377 00:23:49,338 --> 00:23:53,005 Tak. Na końcu pierwszego programu. Sam to sobie zrobiłem. 378 00:23:54,171 --> 00:23:56,505 Miałem tam cały taki monolog. 379 00:23:56,588 --> 00:23:59,880 „Byłem na koncercie R. Kelly’ego. Było super!” 380 00:24:00,755 --> 00:24:03,463 Już tak nie mówię, ale nagranie pozostało. 381 00:24:03,546 --> 00:24:06,338 Oglądałem ten dokument i byłem przerażony. 382 00:24:06,755 --> 00:24:09,630 „Byle tylko nie wyciągnęli tego klipu! 383 00:24:10,088 --> 00:24:12,338 I bez tego miałem ciężki rok”. 384 00:24:21,588 --> 00:24:27,046 Ostatnio przesłuchałem ten występ i nie zestarzał się dobrze. 385 00:24:29,130 --> 00:24:33,880 Mój dobór słów jest tam najgorszy z możliwych. 386 00:24:33,963 --> 00:24:38,546 I wyobrażam sobie, jak Wendy Williams idzie do klubu, w którym mówiłem: 387 00:24:38,630 --> 00:24:42,338 „Wiecie, mój ulubiony muzyk, którego poznałem, to R. Kelly!”. 388 00:24:42,713 --> 00:24:47,130 „Jego ulubiony muzyk, którego poznał osobiście, to R. Kelly”. 389 00:24:47,755 --> 00:24:48,880 A to nie wszystko. 390 00:24:48,963 --> 00:24:53,546 Oto klip z drugiego nagrania Aziza, które wyszło dwa lata później. 391 00:24:53,630 --> 00:24:56,171 „Ostatnio wiele mówiłem o R. Kellym. 392 00:24:56,255 --> 00:24:58,088 Nie chciałem tego powtarzać. 393 00:24:58,171 --> 00:25:02,088 Problem w tym, że R. Kelly ciągle robi niesamowite rzeczy!” 394 00:25:02,171 --> 00:25:07,755 „Niesamowite rzeczy!” 395 00:25:07,838 --> 00:25:11,005 „Niesamowite rzeczy!” 396 00:25:17,755 --> 00:25:22,713 Dziwnie było oglądać ten występ, bo wielu dowcipów już nie pamiętałem. 397 00:25:22,796 --> 00:25:24,338 To było dziesięć lat temu. 398 00:25:24,421 --> 00:25:27,046 Chwilami myślałem: „Tego bym już powiedział”. 399 00:25:27,130 --> 00:25:29,296 Było mi głupio, ale tylko na chwilę. 400 00:25:29,380 --> 00:25:31,005 Tak chyba powinno być, nie? 401 00:25:31,088 --> 00:25:35,213 Jeśli przez dziesięć lat się nie zmieniłeś, to jesteś dupkiem! 402 00:25:36,421 --> 00:25:38,630 Ale pewnych żartów bym nie powtórzył. 403 00:25:38,963 --> 00:25:43,130 Miałem cały monolog o moim kuzynie Harrisie i... 404 00:25:43,213 --> 00:25:45,213 Dzięki, mniejsza. I... 405 00:25:46,421 --> 00:25:48,463 Opowiadałem tam o tym, 406 00:25:48,546 --> 00:25:51,630 że oglądał dziwne seriale i był pulchny, 407 00:25:51,713 --> 00:25:55,671 i żartowałem: „Wiecie co? Pulchne hinduskie dzieci to rzadkość. 408 00:25:55,755 --> 00:25:59,296 Są jak spadające gwiazdy, tylko grube, brązowe i na ziemi”. 409 00:26:00,213 --> 00:26:04,046 Niech będzie. Ale gdybym dziś wymyślił ten dowcip, uznałbym: 410 00:26:04,380 --> 00:26:08,296 „Może lepiej nie wytykać kuzynowi wagi przed całym światem. 411 00:26:09,380 --> 00:26:11,255 Może sobie to odpuszczę”. 412 00:26:12,380 --> 00:26:16,296 Ale wtedy miałem 25 lat i musiałem jakoś zapełnić tę godzinę. 413 00:26:17,255 --> 00:26:19,463 I rzuciłem Harriska na pożarcie. 414 00:26:20,921 --> 00:26:23,588 Ale jest pulchny, więc raczej go wtoczyłem. 415 00:26:27,421 --> 00:26:28,588 Nic mu nie będzie. 416 00:26:29,421 --> 00:26:31,630 Dzięki temu dostał się na praktyki. 417 00:26:32,838 --> 00:26:35,463 Serio! Ludzie mówili: „Jesteś tym Harrisem?”. 418 00:26:37,630 --> 00:26:41,255 I już nie jest pulchny. Jest napakowany, chodzi na siłownię. 419 00:26:42,130 --> 00:26:43,796 Pewnie przez tę traumę. 420 00:26:44,505 --> 00:26:47,671 „Nie jestem spadającą gwiazdą!” 421 00:26:52,296 --> 00:26:55,505 Oglądałem ten dokument o Michaelu Jacksonie. 422 00:26:56,671 --> 00:27:00,796 Nie wiem, czy go oglądaliście, ale załóżmy, że tak 423 00:27:00,880 --> 00:27:03,380 i że przekonał was tak jak ten o R. Kellym. 424 00:27:03,463 --> 00:27:06,380 Zaklaszczcie, jeśli kończycie z Jacksonem. 425 00:27:10,088 --> 00:27:13,421 Gdzie się podziały oklaski R. Kelly’ego? 426 00:27:13,880 --> 00:27:16,463 To było o wiele mniej ludzi. 427 00:27:16,546 --> 00:27:21,005 Stwierdziliście: „Wybacz, Aziz, ale jego muzyka jest o wiele lepsza. 428 00:27:22,088 --> 00:27:25,963 Kellsa mogę sobie podarować, ale Michael to już za wiele. 429 00:27:26,296 --> 00:27:28,546 Mam za miesiąc ślub, bądźmy poważni”. 430 00:27:30,296 --> 00:27:31,921 Dan, od ciebie też nic? 431 00:27:33,421 --> 00:27:36,338 Dan mówi: „To było ze dwoje dzieci. Mam je gdzieś. 432 00:27:36,838 --> 00:27:39,505 Wybacz, wracam do domu, posłucham Thrillera, 433 00:27:39,588 --> 00:27:43,005 obejrzę Bill Cosby Show i idę spać. Pogódź się z tym”. 434 00:27:45,963 --> 00:27:49,130 No dobrze, Dan. Ale załóżmy, że wyszedł nowy dokument. 435 00:27:49,213 --> 00:27:50,213 I jest gorzej. 436 00:27:50,296 --> 00:27:54,546 Mówią, że chodziło o tysiąc dzieci. Kończysz z Michaelem Jacksonem? 437 00:27:55,546 --> 00:27:56,380 Tak. 438 00:27:56,796 --> 00:28:00,380 Widzicie? Dan to facet z zasadami. 439 00:28:01,546 --> 00:28:04,380 Dwoje dzieci to pół biedy, ale muszą być granice. 440 00:28:04,463 --> 00:28:07,255 Dla Dana granica to... tysiąc dzieciaków? 441 00:28:11,505 --> 00:28:14,588 Czy to nie dziwne, że oglądamy to w ramach rozrywki? 442 00:28:14,671 --> 00:28:16,005 Czy to nie dziwne? 443 00:28:16,088 --> 00:28:19,213 Kumple mówią: „Stary, widziałeś ten program, 444 00:28:19,296 --> 00:28:23,755 w którym dwie osoby przez cztery godziny opisują, jak były molestowane?”. 445 00:28:24,630 --> 00:28:25,505 „Nie”. 446 00:28:26,713 --> 00:28:28,713 „Musisz go zobaczyć!” 447 00:28:32,880 --> 00:28:34,546 Nie wiem, co tam się działo, 448 00:28:34,630 --> 00:28:39,046 ale wydawało się jasne, że dzieje się coś dziwnego, 449 00:28:39,130 --> 00:28:40,713 że Michael był chory. 450 00:28:40,796 --> 00:28:45,421 Szkoda, że ludzie wokół niego nie zrobili więcej, żeby mu pomóc. 451 00:28:46,130 --> 00:28:48,796 On zabierał ze sobą dzieci w trasę. 452 00:28:49,130 --> 00:28:51,588 Ja jeżdżę w trasy. Wiem, jak to wygląda. 453 00:28:51,671 --> 00:28:53,046 Wokół jest pełno ludzi. 454 00:28:53,130 --> 00:28:56,630 Manager trasy, komicy otwierający, personel sali... 455 00:28:56,713 --> 00:28:59,963 Gdybym pewnego piątku przyszedł i powiedział: 456 00:29:00,046 --> 00:29:03,130 „To jest Justin. Będzie ze mną cały tydzień”... 457 00:29:17,046 --> 00:29:19,171 „Aziz, Justin ma sześć lat”. 458 00:29:20,255 --> 00:29:21,463 „To mój przyjaciel!” 459 00:29:26,005 --> 00:29:28,463 „Poszukaj przyjaciół w swoim wieku”. 460 00:29:28,546 --> 00:29:31,630 „Ale ja nie miałem dzieciństwa. Jestem Piotruś Pan!”. 461 00:29:33,005 --> 00:29:35,755 „Nie, jesteś pedofilem. Chodź, Justin. 462 00:29:35,838 --> 00:29:37,171 Wracamy do rodziców”. 463 00:29:37,588 --> 00:29:40,130 Porozmawiamy z twoją mamą o priorytetach”. 464 00:29:47,713 --> 00:29:48,755 Wstań na chwilę. 465 00:29:50,796 --> 00:29:52,213 Nie znam tego dziecka. 466 00:29:57,338 --> 00:29:58,963 Mogłeś grać Justina! 467 00:30:00,838 --> 00:30:03,296 „To jest Justin. Będzie ze mną...” 468 00:30:11,213 --> 00:30:13,796 Skąd się wziąłeś na tym występie? 469 00:30:24,421 --> 00:30:26,505 Co my tu mamy, tatę i dwóch synów? 470 00:30:26,588 --> 00:30:28,713 Cóż, no wiecie... 471 00:30:31,380 --> 00:30:34,713 Jeśli to wejdzie do nagrania, mama nie będzie zachwycona. 472 00:30:35,421 --> 00:30:37,255 Brawo, tato! 473 00:30:43,213 --> 00:30:44,255 Jak masz na imię? 474 00:30:44,338 --> 00:30:45,171 Tyler. 475 00:30:45,255 --> 00:30:47,630 - Tyler. A ten drugi? - Dylan. 476 00:30:47,713 --> 00:30:50,921 Dylan. Tyler i Dylan, dobra. Ile masz lat, Tyler? 477 00:30:51,338 --> 00:30:53,213 - Dziesięć. - Dziesięć? Cholera. 478 00:30:54,713 --> 00:30:56,463 Doskonale obsadzony! 479 00:31:01,005 --> 00:31:01,880 Jezu. 480 00:31:03,838 --> 00:31:04,838 A imię taty? 481 00:31:05,380 --> 00:31:07,046 - Ben. - Ben, dobra. 482 00:31:08,880 --> 00:31:11,255 To dziwna decyzja, żeby wziąć tu dzieci. 483 00:31:17,921 --> 00:31:20,171 Z Michaelem mam taki problem, 484 00:31:20,255 --> 00:31:24,171 że nie wiem, co o tym myśleć, bo mam Internet. 485 00:31:24,588 --> 00:31:28,296 A Internet potwierdzi wszystko, w co chce się uwierzyć. 486 00:31:28,963 --> 00:31:33,130 Mogę wpisać hasło „Michael Jackson winny” 487 00:31:33,421 --> 00:31:34,671 i stwierdzić : „Co? 488 00:31:35,838 --> 00:31:39,005 Michael to potwór. Jak on mógł to zrobić?”. 489 00:31:39,546 --> 00:31:43,463 Ale mogę też wejść na YouTube’a, wpisać „Michael Jackson niewinny” 490 00:31:43,546 --> 00:31:44,713 i stwierdzić: „Co? 491 00:31:45,463 --> 00:31:47,088 Te dzieciaki go wrobiły”. 492 00:31:48,880 --> 00:31:50,296 Nie wiem, w co wierzyć, 493 00:31:50,380 --> 00:31:53,588 bo filmik na YouTubie potrafi przekonać do wszystkiego! 494 00:31:54,171 --> 00:31:56,505 Obejrzałem kiedyś filmik i mówię: 495 00:31:56,588 --> 00:31:59,005 „Jestem iluminatą? 496 00:32:00,421 --> 00:32:03,255 Bo to naprawdę przekonujące dowody”. 497 00:32:03,338 --> 00:32:07,380 Oglądałem taki filmik. Mówili: „Aziz Ansari – iluminata. 498 00:32:07,463 --> 00:32:09,505 Jakie litery są w jego nazwisku? 499 00:32:09,588 --> 00:32:12,255 Dwa „A”. Co jest na górze „A”? Trójkąt. 500 00:32:12,338 --> 00:32:13,421 Dwa trójkąty. 501 00:32:13,505 --> 00:32:15,671 Jakie jeszcze są litery? Dwa „I”. 502 00:32:15,755 --> 00:32:17,796 A-Z-I-Z A-N-S-A-R-I. 503 00:32:17,880 --> 00:32:19,505 Dwa „I”, dwa trójkąty. 504 00:32:19,588 --> 00:32:21,630 A co ma na głowie? Dwoje oczu. 505 00:32:21,713 --> 00:32:24,671 Aziz Ansari – iluminata”. 506 00:32:35,588 --> 00:32:39,921 Jeśli Michael jest winny, to zgotował nam niezły kulturowy problem. 507 00:32:40,421 --> 00:32:44,296 Bo muzyka przemawia do duszy, staje się częścią życia. 508 00:32:44,380 --> 00:32:48,255 Moje pierwsze wspomnienie muzyki pochodzi z czasu, 509 00:32:48,796 --> 00:32:51,463 kiedy byłem niewiele młodszy od Tylera. 510 00:32:51,546 --> 00:32:58,213 Pamiętam, jak słuchałem kasety Thriller Michaela Jacksona, 511 00:32:58,296 --> 00:33:01,880 To moje pierwsze wspomnienie. A jakie jest twoje, Tyler? 512 00:33:01,963 --> 00:33:04,588 Pierwsza piosenka, którą sobie włączyłeś? 513 00:33:04,671 --> 00:33:07,338 - Chyba „Thriller”. - Chyba Thriller? 514 00:33:08,005 --> 00:33:10,838 - Która piosenka? - Jak to którą? 515 00:33:10,921 --> 00:33:13,880 Którą piosenkę z Thrillera? A, piosenkę „Thriller”? 516 00:33:14,588 --> 00:33:17,296 Jak to teraz wymażesz ze swojego życia, Tyler? 517 00:33:24,296 --> 00:33:26,088 To staje się częścią ciebie. 518 00:33:28,005 --> 00:33:30,463 Wiecie, jaki byłby szalony kłopot? 519 00:33:30,546 --> 00:33:32,338 Co gdyby w 1999 roku 520 00:33:32,963 --> 00:33:36,838 Osama bin Laden wydał genialny album jazzowy? 521 00:33:40,171 --> 00:33:44,838 Ludzie mówiliby: „To jest arcydzieło. To Miles Coltrane bin Laden”. 522 00:33:45,963 --> 00:33:48,380 A potem w wiadomościach prezenter mówiłby: 523 00:33:48,463 --> 00:33:50,463 „Wydaje się, że za zamachem stoi... 524 00:33:51,171 --> 00:33:53,380 legenda jazzu, Osama bin Laden?”. 525 00:33:54,505 --> 00:33:57,338 Ten saksofonista? To na pewno ten sam? 526 00:33:57,921 --> 00:34:00,380 O Boże, całe studio jest w szoku. 527 00:34:00,463 --> 00:34:02,796 Połączyliśmy się z jego producentem, 528 00:34:02,880 --> 00:34:05,213 Darrenem z Bop Boppity Bop Bob Records. 529 00:34:05,296 --> 00:34:06,963 Darren, co o tym sądzisz?”. 530 00:34:07,713 --> 00:34:10,463 „Jestem wstrząśnięty. Nie mogę uwierzyć. 531 00:34:10,546 --> 00:34:13,546 Niedawno się z nim widziałem, był przemiłą osobą”. 532 00:34:13,921 --> 00:34:15,380 „Naprawdę? Przemiłą?” 533 00:34:15,755 --> 00:34:18,338 „No wiesz, pomógł mi w przeprowadzce. 534 00:34:19,963 --> 00:34:22,005 Zawsze odbierał mnie z lotniska. 535 00:34:22,921 --> 00:34:25,421 Cholera. Chyba powinienem powiedzieć FBI. 536 00:34:28,171 --> 00:34:29,630 Ale nie mogę uwierzyć”. 537 00:34:31,088 --> 00:34:32,505 „A co z muzyką, Darren?” 538 00:34:34,380 --> 00:34:39,796 „Dopiero co nagraliśmy świąteczny album z Michaelem Bublé... 539 00:34:40,755 --> 00:34:43,130 i powiem szczerze, jest niesamowity. 540 00:34:45,338 --> 00:34:49,255 Ale chyba nie możemy go wydać”. 541 00:34:49,796 --> 00:34:51,671 „Chyba nie możecie. 542 00:34:52,380 --> 00:34:54,921 Dziś wielu miłośników jazzu zastanawia się, 543 00:34:55,005 --> 00:34:57,880 czy wciąż będziemy mogli cieszyć się jego muzyką. 544 00:34:58,796 --> 00:35:02,755 Zapytajmy o to widzów. Właśnie dzwoni ktoś z Brooklynu. 545 00:35:02,838 --> 00:35:06,088 To Dan Greenblatt. Co sądzisz, Dan?” 546 00:35:07,546 --> 00:35:10,005 „To przecież nie było tysiąc budynków”. 547 00:35:18,921 --> 00:35:21,130 Nie wiem, co się stanie z Michaelem... 548 00:35:22,088 --> 00:35:24,546 ale R. Kelly chyba ma problem. 549 00:35:25,755 --> 00:35:27,088 Ma stanąć przed sądem. 550 00:35:27,171 --> 00:35:31,005 Wytwórnie się od niego odwróciły, RCA, Sony i tak dalej. 551 00:35:31,088 --> 00:35:35,671 Mamy dziś wielkie korporacje i kiedy jeden pracownik coś zrobi, 552 00:35:35,755 --> 00:35:37,630 cała firma jest pod ostrzałem. 553 00:35:37,713 --> 00:35:40,005 Jak w tej aferze z Pizza Hut. 554 00:35:40,088 --> 00:35:43,171 Facet zamówił pizzę pepperoni, przywieźli mu pizzę, 555 00:35:43,255 --> 00:35:46,296 ale pepperoni było ułożone w kształt swastyki. 556 00:35:46,838 --> 00:35:50,005 Ale niektórzy mówią, że to wcale nie była swastyka. 557 00:35:50,088 --> 00:35:52,463 Mówią, że wyglądała jak zwykła pizza. 558 00:35:52,546 --> 00:35:54,213 Internet jest podzielony. 559 00:35:54,296 --> 00:35:56,963 Ja ją widziałem. Wyglądała jak zwykła pizza. 560 00:35:57,046 --> 00:35:58,546 No nie wiem. Co sądzicie? 561 00:35:58,630 --> 00:36:01,880 Zaklaszczcie, jeśli uważacie, że wyglądała jak swastyka. 562 00:36:04,005 --> 00:36:05,046 Parę osób z tyłu. 563 00:36:05,130 --> 00:36:07,630 A teraz jeśli uważacie, że była zwyczajna. 564 00:36:09,505 --> 00:36:12,463 Tak. Na przykład pan? 565 00:36:13,630 --> 00:36:16,880 Uważa pan, że wygląda zwyczajnie? Tak? 566 00:36:16,963 --> 00:36:21,088 I co, ten koleś kłamał, żeby zwrócić na siebie uwagę? 567 00:36:21,546 --> 00:36:22,963 A gdzie ją pan widział? 568 00:36:23,046 --> 00:36:25,671 Była w New York Timesie i w Washington Post, 569 00:36:25,755 --> 00:36:29,796 ale tam podobno omyłkowo opublikowali cyfrowo edytowane zdjęcie. 570 00:36:29,880 --> 00:36:30,796 Gdzie to było? 571 00:36:31,880 --> 00:36:34,046 - W Washington Post. - Tak? 572 00:36:34,130 --> 00:36:37,046 Dobrze. A wie pan, co jest ciekawe? 573 00:36:38,296 --> 00:36:40,005 Że ja to wszystko zmyśliłem. 574 00:36:45,921 --> 00:36:50,005 Nie próbuję cię zawstydzić, ale ty i inni, którzy klaskali, 575 00:36:50,088 --> 00:36:51,921 jesteście pieprzonym problemem. 576 00:36:52,005 --> 00:36:54,380 Co wy robicie? 577 00:36:55,255 --> 00:36:57,171 Do tego już doszło? 578 00:36:59,380 --> 00:37:01,505 Wasza opinia jest taka cenna, 579 00:37:01,588 --> 00:37:05,005 że musicie wypowiadać się o rzeczach, które nie istnieją? 580 00:37:06,296 --> 00:37:09,630 Robię to każdego wieczora i zawsze ludzie klaszczą. 581 00:37:09,713 --> 00:37:11,171 Najpierw pierwsza grupa. 582 00:37:11,255 --> 00:37:13,255 „Tak, to swastyka. Taki mamy kraj. 583 00:37:13,338 --> 00:37:15,921 Trump pewnie osobiście układał pepperoni!”. 584 00:37:16,713 --> 00:37:17,921 A potem druga grupa. 585 00:37:18,005 --> 00:37:21,921 „Nie, jesteśmy zbyt drażliwy. Politpoprawnościowcy, śnieżynki!” 586 00:37:22,005 --> 00:37:26,005 Ale te osoby nie wiedzą, że choć mają skrajnie różne poglądy, 587 00:37:26,088 --> 00:37:27,588 są dokładnie tacy sami. 588 00:37:28,255 --> 00:37:32,338 Nie mają zamiaru uczyć się, rozważać ani dyskutować. 589 00:37:32,671 --> 00:37:36,130 Oni chcą tylko dorzucić swoje zaprogramowane reakcje. 590 00:37:36,213 --> 00:37:37,921 Wiedzą, co o wszystkim myślą. 591 00:37:38,505 --> 00:37:40,713 A pozostali, którzy nie klaskali... 592 00:37:41,213 --> 00:37:42,463 wam też się dostanie. 593 00:37:43,880 --> 00:37:45,213 Widziałem wasze miny. 594 00:37:45,713 --> 00:37:48,546 Nikt nie myślał: „O nie, oby to była nieprawda!”. 595 00:37:48,630 --> 00:37:53,171 Nie. Wszyscy siedzieliście i myśleliście dokładnie to samo. 596 00:37:54,546 --> 00:37:56,380 „Jak ja to przegapiłem?” 597 00:37:57,088 --> 00:37:58,588 Widziałeś to? A ty? 598 00:37:58,921 --> 00:38:02,213 Oglądam tyle wiadomości, cały dzień siedzę przed CNN! 599 00:38:02,296 --> 00:38:03,838 Potem siedzę na telefonie. 600 00:38:03,921 --> 00:38:08,046 Godzinę temu zamknęli mi go w torebce i już mam zaległości! 601 00:38:15,130 --> 00:38:17,963 Swoją drogą, musieliście trochę w to wątpić. 602 00:38:18,046 --> 00:38:21,380 Bo gdyby to się wydarzyło, to nie w Pizzy Hut, 603 00:38:21,463 --> 00:38:23,463 tylko w Papa John’s. 604 00:38:31,796 --> 00:38:32,630 Fajnie. 605 00:38:33,463 --> 00:38:35,463 Jakaś pani krzyknęła „Zabawne!”. 606 00:38:37,421 --> 00:38:39,421 To niepotrzebne, ale doceniam. 607 00:38:42,546 --> 00:38:46,005 Dlatego fajnie przychodzić na występy na żywo. 608 00:38:46,088 --> 00:38:47,713 Nie wiadomo, co się stanie. 609 00:38:47,796 --> 00:38:48,755 „Zabawne!” 610 00:38:48,838 --> 00:38:53,171 Nigdy mi się to nie zdarzyło przez 18 lat pracy jako komik. 611 00:39:02,963 --> 00:39:05,088 Porozmawiajmy o chorobie Alzheimera. 612 00:39:07,546 --> 00:39:09,546 Moja babcia ma alzheimera. 613 00:39:09,963 --> 00:39:12,713 Widziałem ją w Indiach na święta. 614 00:39:12,796 --> 00:39:16,046 Nie wiem, czy macie w życiu kogoś z chorobą Alzheimera, 615 00:39:16,130 --> 00:39:18,255 ale to bardzo smutna choroba. 616 00:39:18,588 --> 00:39:21,171 Babcia ma teraz opiekunkę, Fatimę. 617 00:39:21,546 --> 00:39:25,338 Fatima wyjaśniła mi, jak zachowywać się przy chorych. 618 00:39:25,421 --> 00:39:28,671 Bo trzeba brać pod uwagę ich małe tiki. 619 00:39:28,755 --> 00:39:32,838 Moja babcia na przykład ciągle zadaje to samo pytanie. 620 00:39:32,921 --> 00:39:34,880 Na przykład ciągle powtarzała: 621 00:39:34,963 --> 00:39:37,171 „Czy Aisha tam jest i robi samosy?”. 622 00:39:38,171 --> 00:39:40,213 A Fatima na to: „Tak, jest tam!”. 623 00:39:41,046 --> 00:39:44,130 To było dla mnie dziwne, bo Aisha to siostra babci, 624 00:39:44,213 --> 00:39:45,255 która zmarła. 625 00:39:46,088 --> 00:39:48,796 Zdecydowanie nie robi w kuchni samos. 626 00:39:50,713 --> 00:39:53,921 Więc zapytałem Fatimy: „Dlaczego kłamiesz?”. 627 00:39:54,005 --> 00:39:57,838 A ona na to: „Czasami tak jest łatwiej”. 628 00:39:59,255 --> 00:40:01,671 Pomyślałem, że to trochę wredne. 629 00:40:03,130 --> 00:40:05,796 Ale byłem tam z dziewczyną, białą kobietą. 630 00:40:06,380 --> 00:40:09,796 I co jakiś czas babcia wyrywała się z pytaniem: 631 00:40:09,880 --> 00:40:11,463 „Co to za biała pani?”. 632 00:40:13,630 --> 00:40:15,796 „To moja dziewczyna, babciu”. 633 00:40:15,880 --> 00:40:17,005 „Czyli twoja żona?” 634 00:40:17,088 --> 00:40:18,296 „Nie, dziewczyna. 635 00:40:18,380 --> 00:40:20,713 Bardzo się kochamy, może się pobierzemy. 636 00:40:20,796 --> 00:40:22,546 Chciałem, żebyś ją poznała”. 637 00:40:22,630 --> 00:40:23,505 „No dobra”. 638 00:40:24,338 --> 00:40:25,671 „Co to za biała pani?” 639 00:40:26,338 --> 00:40:27,588 „To moja dziewczyna”. 640 00:40:27,671 --> 00:40:28,505 „Twoja żona?” 641 00:40:28,588 --> 00:40:30,463 „Nie, dziewczyna. Może kiedyś. 642 00:40:30,546 --> 00:40:32,713 Kochamy się, chciałem was zapoznać”. 643 00:40:32,796 --> 00:40:33,796 „Dobra”. 644 00:40:33,880 --> 00:40:35,213 „Co to za biała pani?” 645 00:40:36,296 --> 00:40:37,630 „Brytyjczycy wrócili. 646 00:40:43,921 --> 00:40:46,671 I musimy zobaczyć twoje dokumenty”. 647 00:40:53,588 --> 00:40:57,963 Najsmutniejsze było, kiedy babcia zaczęła mnie prosić, 648 00:40:58,046 --> 00:40:59,380 żebym został dłużej. 649 00:40:59,463 --> 00:41:03,005 „Zostań jeszcze kilka dni, spędź trochę czasu z babcią”. 650 00:41:03,088 --> 00:41:06,921 A ja: „Nie mogę, babciu. Muszę się przygotować do trasy”. 651 00:41:07,005 --> 00:41:08,088 „No dobrze. 652 00:41:08,171 --> 00:41:11,463 Zostań jeszcze kilka dni, spędź trochę czasu z babcią”. 653 00:41:11,546 --> 00:41:14,796 „Nie mogę, babciu, jutro mam lot i jadę w trasę”. 654 00:41:14,880 --> 00:41:15,921 „No dobrze”. 655 00:41:16,005 --> 00:41:18,671 Ciągle mnie prosiła, a ja ciągle odmawiałem. 656 00:41:19,171 --> 00:41:21,130 Serce mi krwawiło, bo... 657 00:41:22,255 --> 00:41:23,421 to nie była prawda. 658 00:41:25,046 --> 00:41:27,921 To znaczy miałem następnego dnia lot, 659 00:41:28,005 --> 00:41:30,921 ale mogłem coś poprzekładać i zostać dłużej. 660 00:41:31,921 --> 00:41:33,838 Ale nie jestem tak dobrą osobą. 661 00:41:35,213 --> 00:41:38,421 Jestem dobry na jedno popołudnie, nie na dwie noce. 662 00:41:40,546 --> 00:41:44,046 Poprosiła mnie znowu i już miałem powtórzyć moją śpiewkę, 663 00:41:44,130 --> 00:41:46,880 ale Fatima szturchnęła mnie i poradziła: 664 00:41:47,546 --> 00:41:49,130 „Powiedz, że zostaniesz”. 665 00:41:53,421 --> 00:41:54,588 A ja: „Kurczę. 666 00:41:55,713 --> 00:41:57,088 Ja jestem złym wnukiem, 667 00:41:57,838 --> 00:42:01,463 ale ty jesteś diabłem wcielonym. Nie zrobię tego! To wredne!”. 668 00:42:01,546 --> 00:42:03,213 „Babciu, zostanę na tydzień! 669 00:42:03,296 --> 00:42:06,630 I wiesz, kto jeszcze tu był? Aisha, przynieś te samosy!” 670 00:42:12,755 --> 00:42:17,630 To trudne widzieć babcię w tym stanie, bo pamiętam, jak była młodsza. 671 00:42:18,380 --> 00:42:20,713 To przerażające dla osób w moim wieku. 672 00:42:20,796 --> 00:42:21,880 Mam 36 lat, 673 00:42:21,963 --> 00:42:25,171 więc widziałem już, co starość robi z ludźmi. 674 00:42:25,671 --> 00:42:31,005 Kiedy młodzi spotykają starsze osoby, znają je tylko w tym osłabionym stanie. 675 00:42:31,088 --> 00:42:34,921 Jeśli znałeś swoją prababcię, to od początku była taka... 676 00:42:36,046 --> 00:42:37,963 „Cześć, prababciu!” 677 00:42:39,963 --> 00:42:42,463 Nie pamiętasz, jak skakała przez skakankę. 678 00:42:42,546 --> 00:42:46,463 Dla ciebie zawsze przypominała czarny charakter z Gwiezdnych Wojen. 679 00:42:49,255 --> 00:42:51,630 Teraz widzisz tę przemianę. 680 00:42:52,463 --> 00:42:53,463 To przerażające. 681 00:42:54,213 --> 00:42:57,463 Bo zdajesz sobie sprawę, że to czeka nas wszystkich. 682 00:42:58,171 --> 00:42:59,338 Nas. 683 00:43:00,005 --> 00:43:01,755 Naszych rodziców. 684 00:43:02,880 --> 00:43:04,421 Wtedy robi się strasznie. 685 00:43:05,338 --> 00:43:06,880 Myślisz o rodzicach. 686 00:43:07,713 --> 00:43:08,796 Mam szczęście, 687 00:43:09,338 --> 00:43:12,796 moi rodzice oboje wciąż są zdrowi na ciele i umyśle. 688 00:43:13,963 --> 00:43:16,380 A ja zupełnie tego nie doceniam. 689 00:43:17,588 --> 00:43:20,213 Za mało do nich dzwonię. Za mało ich widuję. 690 00:43:21,546 --> 00:43:23,046 A ty widujesz rodziców? 691 00:43:23,505 --> 00:43:26,880 Jak często się spotykacie? Dwa, trzy razy w roku? 692 00:43:27,921 --> 00:43:29,171 Ile zostało im życia? 693 00:43:29,963 --> 00:43:31,005 Dwadzieścia lat? 694 00:43:32,088 --> 00:43:35,838 Czyli zobaczysz ich jeszcze 60 razy. 695 00:43:37,088 --> 00:43:40,255 Tylko tyle. Sześćdziesiąt razy. 696 00:43:41,338 --> 00:43:42,880 Sześćdziesiąt spotkań. 697 00:43:44,880 --> 00:43:46,380 Dobrze je wykorzystujesz? 698 00:43:47,421 --> 00:43:49,421 Tworzysz piękne wspomnienia? 699 00:43:51,213 --> 00:43:55,421 Wiecie co? Zamknijcie wszyscy na chwilę oczy. 700 00:43:59,130 --> 00:44:01,213 No zamknij. Zostałeś tylko ty. 701 00:44:03,838 --> 00:44:07,171 Przypomnij sobie ostatni weekend spędzony z rodzicami. 702 00:44:08,963 --> 00:44:10,546 Pomyśl, co robiliście. 703 00:44:13,630 --> 00:44:15,713 Wybierz najpiękniejsze wspomnienie. 704 00:44:17,838 --> 00:44:20,671 A kiedy to zrobisz, podnieś rękę. 705 00:44:25,213 --> 00:44:27,088 Widzę jakieś pięć rąk. 706 00:44:28,171 --> 00:44:31,838 A dlaczego? Bo wszyscy mieliśmy ten sam badziewny weekend. 707 00:44:31,921 --> 00:44:34,921 Wiem, co robiliście, bo ja robiłem to samo. 708 00:44:35,005 --> 00:44:36,713 W piątek przyjeżdżasz późno. 709 00:44:36,796 --> 00:44:40,338 „Rozpakuję się i pójdę do łóżka. Do zobaczenia rano!” 710 00:44:40,421 --> 00:44:41,796 Koniec dnia pierwszego. 711 00:44:44,171 --> 00:44:48,630 Następnego dnia budzisz się rano, tak o 11.30. 712 00:44:50,130 --> 00:44:52,921 Robisz w kuchni kawę. „O, macie nowy ekspres”. 713 00:44:53,005 --> 00:44:54,505 „Tak, jest świetny”. 714 00:44:55,588 --> 00:44:57,421 Koniec rozmowy. 715 00:45:00,296 --> 00:45:02,296 Potem każdy siedzi z telefonem, 716 00:45:02,380 --> 00:45:06,421 unikając kontaktu wzrokowego i rozmowy na poważne tematy. 717 00:45:06,505 --> 00:45:09,171 Nagle wszyscy zaczynają czuć wyrzuty sumienia. 718 00:45:09,255 --> 00:45:11,213 Rodzina zbiera się w salonie. 719 00:45:12,171 --> 00:45:13,880 Nikt nie wie, co powiedzieć. 720 00:45:15,213 --> 00:45:20,213 Ostatecznie z jakiegoś powodu całą rodziną oglądacie film Speed. 721 00:45:22,921 --> 00:45:24,171 I czas na kolację. 722 00:45:24,463 --> 00:45:28,463 Jedno z rodziców mówi: „Chodźmy do restauracji. Ty wybierz”. 723 00:45:28,546 --> 00:45:31,046 A ty: „Ja tu nie mieszkam, wy wybierzcie”. 724 00:45:31,838 --> 00:45:36,588 A oni: „Chodźmy do tej knajpy, o której nie wiemy, że to sieciówka!”. 725 00:45:36,671 --> 00:45:40,088 Zamawiasz papryczki jalapeño i smażoną cebulę. 726 00:45:40,171 --> 00:45:43,588 Zjadasz, a w domu stawiasz największego klocka od miesięcy. 727 00:45:44,546 --> 00:45:48,380 Rano budzisz się i pakujesz, ciągniesz walizkę. 728 00:45:48,463 --> 00:45:52,921 Przy drzwiach jeden z rodziców w końcu patrzy ci w oczy. 729 00:45:53,671 --> 00:45:56,921 Mówi: „W twoim życiu wszystko gra?”. 730 00:45:58,755 --> 00:46:00,046 I nigdy nie gra. 731 00:46:01,505 --> 00:46:03,255 Ale mówisz: „Tak!”. 732 00:46:04,505 --> 00:46:06,630 Bo nie jesteśmy w stanie 733 00:46:07,213 --> 00:46:13,005 szczerze porozmawiać z ludźmi, których znamy od urodzenia. 734 00:46:13,838 --> 00:46:18,088 Odstawimy ten teatrzyk jeszcze 59 razy... 735 00:46:23,171 --> 00:46:24,171 a potem umrą. 736 00:46:30,046 --> 00:46:32,130 A gdybym na tym skończył występ? 737 00:46:37,005 --> 00:46:40,046 Swoją drogą, biedny Tyler. Ciebie to nie dotyczy. 738 00:46:41,713 --> 00:46:44,755 Siedzi i myśli: „Mój tata za 20 lat umrze!”. 739 00:46:48,713 --> 00:46:52,046 Spokojnie, młody. Nawet teraz jesteś z tatą. 740 00:46:52,546 --> 00:46:54,421 Wróci do domu i przytuli mamę. 741 00:46:54,505 --> 00:46:57,046 „Ten pan powiedział, że za 20 lat umrzesz!”. 742 00:47:01,755 --> 00:47:04,630 Nie mówię tego, żeby zrobiło nam się smutno. 743 00:47:04,713 --> 00:47:06,963 Chcę nas zainspirować, 744 00:47:07,046 --> 00:47:09,713 żeby z nimi porozmawiać, żeby ich poznać. 745 00:47:10,130 --> 00:47:13,338 Bo kiedy odejdą, to my mamy podtrzymywać o nich pamięć. 746 00:47:13,421 --> 00:47:14,880 Jesteśmy ich biografami. 747 00:47:14,963 --> 00:47:18,671 A na pewno są o wiele ciekawsi, niż nam się wydaje. 748 00:47:18,755 --> 00:47:22,838 Przy następnej wizycie w domu usiądźcie z nimi i porozmawiajcie. 749 00:47:23,421 --> 00:47:25,213 Usiądź z mamą i powiedz: 750 00:47:25,296 --> 00:47:29,171 „Odłóż telefon, chcę porozmawiać. Poznać twoją historię”. 751 00:47:29,255 --> 00:47:30,713 Będzie wzruszona. 752 00:47:30,796 --> 00:47:34,130 Spójrz jej w oczy i o coś zapytaj. Z grubej rury. 753 00:47:34,546 --> 00:47:36,005 Powiedz: „Mamo... 754 00:47:37,838 --> 00:47:39,380 Spałaś kiedyś z czarnym?”. 755 00:47:44,671 --> 00:47:46,546 „Czemu pytasz o coś takiego?” 756 00:47:48,963 --> 00:47:51,796 „Nie wiem, chcę się czegoś o tobie dowiedzieć”. 757 00:47:51,880 --> 00:47:54,046 „Zacząłeś w dziwnym miejscu!” 758 00:47:54,838 --> 00:47:56,546 „No nie wiem, staram się!” 759 00:48:00,171 --> 00:48:02,963 „To było w ’98, Chicago Bulls byli na szczycie”. 760 00:48:10,838 --> 00:48:12,505 Tyler, też możesz to zrobić. 761 00:48:20,296 --> 00:48:22,213 Obiecaj, że to zrobisz. 762 00:48:23,005 --> 00:48:26,421 Zrobisz to? 763 00:48:26,713 --> 00:48:27,880 Tak! 764 00:48:38,046 --> 00:48:40,046 Jestem teraz w związku. 765 00:48:40,546 --> 00:48:44,546 Tak, to wspaniała kobieta. Jesteśmy parą mieszaną. 766 00:48:44,630 --> 00:48:49,588 Większość ma to gdzieś, ale niektórym się to nie podoba. 767 00:48:50,130 --> 00:48:52,380 Krytyka pochodzi z dwóch frontów. 768 00:48:52,463 --> 00:48:55,213 Jeden to staromodne, klasyczne teksty, 769 00:48:55,296 --> 00:48:57,463 jak: „Jesteście niedopasowani!”. 770 00:48:58,671 --> 00:49:00,380 Ale są też nowoczesne. 771 00:49:00,463 --> 00:49:04,296 „Jako osoba medialna nie umawiaj się z osobą innego pochodzenia, 772 00:49:04,380 --> 00:49:05,338 zwłaszcza białą, 773 00:49:05,421 --> 00:49:09,421 bo to szerzy ideę stawiania na piedestale białego piękna!” 774 00:49:09,505 --> 00:49:12,255 A to to samo, co: „Jesteście niedopasowani!”. 775 00:49:14,046 --> 00:49:17,130 Rozumiem tę argumentację. 776 00:49:17,213 --> 00:49:20,463 Ale byłem z Hinduskami, z osobami różnego pochodzenia. 777 00:49:20,546 --> 00:49:24,296 A z tą osobą czuję głęboką więź. Niełatwo taką znaleźć. 778 00:49:24,380 --> 00:49:27,088 Przykro mi, że mamy inny odcień skóry. 779 00:49:27,171 --> 00:49:28,296 Ale też męczy mnie, 780 00:49:28,380 --> 00:49:31,213 kiedy ktoś mówi mi, z kim wolno mi się umawiać. 781 00:49:31,296 --> 00:49:34,671 Miałem tak przez całe życie. Już w dzieciństwie. 782 00:49:34,755 --> 00:49:38,255 Kiedy byłem w pierwszej klasie, wszystkie dzieci były białe. 783 00:49:38,338 --> 00:49:40,463 Poza mną i azjatycką dziewczynką. 784 00:49:40,546 --> 00:49:42,296 I już wtedy ludzie mówili: 785 00:49:43,255 --> 00:49:45,463 „No dobra, Aziz! 786 00:49:46,130 --> 00:49:49,046 Co z tobą i Christine Li? 787 00:49:49,130 --> 00:49:52,255 Widzę was dwoje, co was łączy? 788 00:49:52,338 --> 00:49:56,505 Dajesz, chłopie. Ty dziwnie wyglądasz. Ona dziwnie wygląda... 789 00:49:57,838 --> 00:49:59,296 Dajesz!”. 790 00:50:00,713 --> 00:50:04,088 Dwadzieścia lat później trafiam do show-biznesu i to samo. 791 00:50:04,296 --> 00:50:07,630 „No dobra, Aziz! Ty jesteś hinduskim aktorem komediowym, 792 00:50:08,546 --> 00:50:11,963 Mindy Kaling jest hinduską aktorką komediową... To jak?” 793 00:50:18,921 --> 00:50:21,796 Moja dziewczyna jest Dunką, 794 00:50:21,880 --> 00:50:25,755 więc czasem nawet nie rozumie rasizmu, z którym się zmagamy. 795 00:50:25,838 --> 00:50:28,921 W Danii nie mają takiego rasizmu. 796 00:50:29,005 --> 00:50:32,838 Kultura jest tam inna, bo nie ma tam ludzi innych ras. 797 00:50:33,838 --> 00:50:35,005 Tylko Duńczycy. 798 00:50:35,088 --> 00:50:38,421 Najbliższy odpowiednik mniejszości to u nich chleb żytni. 799 00:50:39,505 --> 00:50:42,296 Więc czasem muszę jej coś tłumaczyć. 800 00:50:42,796 --> 00:50:46,171 Będę teraz udawał jej głos, ale ona tak nie brzmi. 801 00:50:46,255 --> 00:50:49,755 Ma trudny akcent, bo mieszkała w różnych rejonach świata. 802 00:50:49,838 --> 00:50:53,338 Zastrzegam to, bo nie chcę, żebyście zareagowali: 803 00:50:53,796 --> 00:50:56,713 „Aziz umawia się z jakąś cholerną Mary Poppins”. 804 00:50:57,755 --> 00:50:59,505 Przychodzi do mnie i mówi: 805 00:50:59,588 --> 00:51:02,588 „Kochanie, zrobiłam coś niegrzecznego. 806 00:51:03,421 --> 00:51:07,796 Weszłam na fora internetowe i zobaczyłam, że ludzie wrzucają nasze zdjęcia. 807 00:51:07,880 --> 00:51:09,296 I nie rozumiem. 808 00:51:09,380 --> 00:51:12,546 Dlaczego oni myślą, że mam na imię Becky?”. 809 00:51:15,921 --> 00:51:20,046 Musiałem wytłumaczyć: „Nikt nie myśli, że masz na imię Becky. 810 00:51:20,130 --> 00:51:23,046 Tak w Internecie nabijają się z białych dziewczyn. 811 00:51:23,130 --> 00:51:25,713 Jak w piosence Beyoncé: »Zadzwoń do Becky«”. 812 00:51:27,796 --> 00:51:29,088 „Czyli to przezwisko? 813 00:51:29,755 --> 00:51:32,838 Nie takie złe, to po prostu niewłaściwe imię”. 814 00:51:32,921 --> 00:51:35,421 A potem otworzyła parasolkę i odleciała. 815 00:51:39,255 --> 00:51:42,796 Pewnego razu spacerowaliśmy po Nowym Jorku, 816 00:51:43,255 --> 00:51:45,296 szliśmy, trzymając się za ręce. 817 00:51:45,380 --> 00:51:47,380 Koleś pokazuje na nas i mówi: 818 00:51:47,463 --> 00:51:50,171 „Pewnie masz dzięki niemu darmowe taksówki”. 819 00:51:51,255 --> 00:51:53,505 Zanim zdążyłem zareagować, ona mówi: 820 00:51:53,588 --> 00:51:57,713 „Bardzo przepraszam, ale ja płacę, kiedy jadę taksówką!”. 821 00:51:59,380 --> 00:52:03,005 I ruszyła dumnym krokiem, jakby go zaorała. 822 00:52:06,130 --> 00:52:09,588 Nawet nie zdążyłem wściec się na tego gościa, 823 00:52:09,671 --> 00:52:11,588 bo tak mnie zdezorientowała. 824 00:52:13,046 --> 00:52:15,588 W końcu pytam: „Dlaczego to powiedziałaś?”. 825 00:52:16,296 --> 00:52:18,296 A ona: „Ten dżentelmen sugerował, 826 00:52:18,380 --> 00:52:22,130 że jestem z tobą dla pieniędzy, że jestem jakąś blacharą”. 827 00:52:28,921 --> 00:52:30,755 „Tak to zrozumiałaś? 828 00:52:31,755 --> 00:52:32,713 Nie. 829 00:52:33,463 --> 00:52:36,505 On był przytyk do mnie, że Hindusi to taksówkarze”. 830 00:52:37,421 --> 00:52:40,463 „Ale ty nie jesteś taksówkarzem. Ha!” 831 00:52:41,963 --> 00:52:43,421 „On o tym wie. 832 00:52:44,963 --> 00:52:49,338 Tylko tak mówi, bo w taksówkach często się widzi brązowych. 833 00:52:49,421 --> 00:52:52,046 To stereotyp. Wielu Hindusów to taksówkarze”. 834 00:52:52,505 --> 00:52:54,255 „Wielu Hindusów to lekarze. 835 00:52:54,338 --> 00:52:56,755 Mógł powiedzieć, że mam darmowe badania”. 836 00:53:02,713 --> 00:53:06,171 „Teoretycznie by mógł, ale po jaką cholerę? 837 00:53:06,255 --> 00:53:11,213 Nie o to mu chodziło. On chciał być obraźliwy. 838 00:53:11,296 --> 00:53:14,213 Nie żartowałby, że może jestem lekarzem. 839 00:53:17,046 --> 00:53:20,796 Po prostu taksówkarze często są brązowi, często są Hindusami”. 840 00:53:21,463 --> 00:53:24,838 „To niech się douczy, bo nie każdy brązowy to Hindus. 841 00:53:24,921 --> 00:53:27,296 Może być z Pakistanu, Bangladeszu i...” 842 00:53:27,380 --> 00:53:28,755 „On o tym wie! 843 00:53:30,463 --> 00:53:33,255 Cholera, Becky, to właśnie jest rasizm”. 844 00:53:38,838 --> 00:53:42,921 Moja dziewczyna używa spirali antykoncepcyjnej. 845 00:53:44,505 --> 00:53:46,338 Widzę, że mamy tu fanki. 846 00:53:47,588 --> 00:53:50,046 „Ja też mam taką w cipce!” 847 00:53:54,046 --> 00:53:57,755 Dwie osoby siedzące obok siebie, jakiś fanklub. 848 00:54:00,463 --> 00:54:05,755 Moja dziewczyna używa spirali i dziwi ją, że w USA nie są one powszechne. 849 00:54:05,838 --> 00:54:09,880 W Europie są popularne, tutaj ludzie wolą pigułki. 850 00:54:09,963 --> 00:54:14,421 I rozumiem jej zdziwienie, bo pigułki to absurdalny produkt. 851 00:54:14,880 --> 00:54:18,713 Ty i twój partner, Lisa i David, idziecie do lekarza i mówicie: 852 00:54:18,796 --> 00:54:23,171 „To tak, chcemy zapobiec ciąży ciąży, ale nie chcemy używać prezerwatyw. 853 00:54:23,255 --> 00:54:24,630 Czy jest rozwiązanie?”. 854 00:54:25,046 --> 00:54:27,671 A lekarz na to: „Tak. Mam idealne wyjście. 855 00:54:28,338 --> 00:54:30,296 Lisa, dam ci taką pigułkę. 856 00:54:31,255 --> 00:54:33,755 Ta pigułka rozpieprzy ci organizm. 857 00:54:34,588 --> 00:54:37,088 Dostaniesz dawkę hormonów, będzie dziwnie. 858 00:54:37,171 --> 00:54:41,546 Ale musisz ją brać codziennie o tej samej godzinie. 859 00:54:41,630 --> 00:54:45,088 Jeśli zapomnisz choć raz, od razu zajdziesz w ciążę. 860 00:54:45,171 --> 00:54:47,463 Codziennie o tej samej godzinie. 861 00:54:48,046 --> 00:54:49,630 Nie spieprz tego, Lisa! 862 00:54:51,213 --> 00:54:52,921 Teraz ty słuchaj, David. 863 00:54:53,005 --> 00:54:56,671 Nic nie musisz robić, stary. Po prostu baw się dobrze. 864 00:54:57,505 --> 00:55:00,046 Nie wiem, po co przyszedłeś. Uroczy jesteś”. 865 00:55:02,296 --> 00:55:04,880 Spirala działa tak... 866 00:55:06,088 --> 00:55:07,588 Spirala działa tak, 867 00:55:07,671 --> 00:55:11,713 że lekarz wkłada kobiecie bardzo głęboko miedziany drucik. 868 00:55:11,796 --> 00:55:13,213 To bolesny zabieg. 869 00:55:13,296 --> 00:55:16,005 Na wierzchu są nitki, żeby można było go wyjąć, 870 00:55:16,088 --> 00:55:17,880 gdybyś postanowiła mieć dzieci 871 00:55:17,963 --> 00:55:20,755 albo kiedy po siedmiu latach trzeba go wymienić. 872 00:55:20,838 --> 00:55:26,713 Pewnego razu zabawialiśmy się i nadziałem się penisem na nitkę. 873 00:55:27,713 --> 00:55:30,838 Strasznie zabolało. 874 00:55:31,630 --> 00:55:32,671 I kurczę... 875 00:55:33,421 --> 00:55:36,255 ciężko wrócić z takim samym entuzjazmem... 876 00:55:38,046 --> 00:55:39,713 po takim ataku. 877 00:55:40,755 --> 00:55:42,171 Szukam dobrej analogii. 878 00:55:42,255 --> 00:55:45,171 Powiedzmy, że jesz chipsy. 879 00:55:45,255 --> 00:55:48,130 I wszystko jest w porządku, jesz sobie chipsy. 880 00:55:49,588 --> 00:55:52,505 Ale nagle sięgasz po chipsa i... 881 00:55:52,588 --> 00:55:54,213 coś cię gryzie w penisa. 882 00:55:55,505 --> 00:55:58,171 Następnym razem nie sięgniesz po chipsy tak... 883 00:55:59,588 --> 00:56:02,046 Tylko raczej: „Nie ruszaj paczki. 884 00:56:02,130 --> 00:56:04,171 Wchodzę, nie ruszaj paczki”. 885 00:56:04,671 --> 00:56:05,505 Jest inaczej. 886 00:56:08,380 --> 00:56:10,880 Z czasem to stało się problemem. 887 00:56:11,338 --> 00:56:16,421 Moja dziewczyna mówi: „Musimy coś zrobić. Może powinnam wrócić do pigułek”. 888 00:56:16,505 --> 00:56:20,463 „Co tylko postanowisz. Nie chciałbym ci nic narzucać”. 889 00:56:20,546 --> 00:56:23,046 A ona: „Wiem, ale nie lubię pigułek”. 890 00:56:23,130 --> 00:56:24,005 „Dlaczego?”. 891 00:56:24,088 --> 00:56:28,338 „Robię się po nich zrzędliwa, humorzasta, drażliwa. 892 00:56:29,380 --> 00:56:30,588 Ale mogę to znieść”. 893 00:56:32,505 --> 00:56:33,421 A ja: „Co? 894 00:56:35,671 --> 00:56:37,630 Takie są dwie możliwości? 895 00:56:40,130 --> 00:56:42,338 Albo ja ryzykuję kontuzję penisa, 896 00:56:43,255 --> 00:56:47,421 albo ty godzisz się z tym, że będziesz gorszą osobą? 897 00:56:48,713 --> 00:56:50,380 Musi być inne wyjście”. 898 00:56:51,463 --> 00:56:52,380 I było. 899 00:56:53,463 --> 00:56:58,296 Poszła do lekarza i dowiedziała się o nowych spiralach dla mężczyzn. 900 00:56:59,296 --> 00:57:01,963 Włożyli mi jedną i wszystko gra. 901 00:57:03,088 --> 00:57:03,921 Tak. 902 00:57:04,380 --> 00:57:06,296 To działa tak, że... 903 00:57:06,380 --> 00:57:08,088 Nie ma spiral dla mężczyzn! 904 00:57:08,671 --> 00:57:10,546 Ale się nakręciliście! 905 00:57:10,630 --> 00:57:12,463 Ta pani już wyciągnęła telefon. 906 00:57:12,546 --> 00:57:14,880 „Chciałabym umówić chłopaka na wizytę. 907 00:57:15,921 --> 00:57:17,755 O której otwieracie? O ósmej? 908 00:57:17,838 --> 00:57:19,338 Dobra, będzie o 7.15. 909 00:57:20,963 --> 00:57:24,796 Załóżcie mu od razu dwie, gdyby jedna się zepsuła. 910 00:57:24,880 --> 00:57:27,921 I schowajcie te nitki, żeby nic mnie nie kłuło. 911 00:57:28,880 --> 00:57:31,713 Jak się nazywa? Dan Greenblatt”. 912 00:57:40,171 --> 00:57:42,713 Dan, fajnie, że jesteś. 913 00:57:44,463 --> 00:57:46,421 Fajnie, że wszyscy jesteście. 914 00:57:47,338 --> 00:57:48,421 I... tak. 915 00:57:54,921 --> 00:57:55,921 Mówię poważnie. 916 00:57:56,546 --> 00:57:58,755 Naprawdę cieszę się, że przyszliście. 917 00:57:58,838 --> 00:58:01,671 Bo w karierze miałem wiele występów. 918 00:58:01,755 --> 00:58:05,588 Na koniec zawsze wołałem: „Dobranoc! Dziękuję!”. 919 00:58:06,338 --> 00:58:09,505 Ale prawda jest taka, że to nigdy nie było szczere. 920 00:58:11,421 --> 00:58:15,546 Mówiłem tak, bo tak się kończy występ. 921 00:58:15,921 --> 00:58:18,630 Jasne, byłem wdzięczny. Nie jestem dupkiem. 922 00:58:18,713 --> 00:58:21,213 Ale nie byłem wystarczająco wdzięczny. 923 00:58:22,088 --> 00:58:25,588 Nie myślałem o tym, co to znaczy, że tu przyszliście, 924 00:58:25,671 --> 00:58:29,088 ale teraz wasz widok inaczej na mnie działa. 925 00:58:29,671 --> 00:58:31,130 Myślę, co to znaczy, 926 00:58:31,755 --> 00:58:36,005 że wszyscy przyjechaliście tu, poczekaliście w kolejce... 927 00:58:36,546 --> 00:58:40,296 I zrobiliście to tylko po to, żeby posłuchać, 928 00:58:40,380 --> 00:58:43,338 jak przez godzinę gadam do mikrofonu. 929 00:58:44,713 --> 00:58:46,546 I to dla mnie wiele znaczy. 930 00:58:47,338 --> 00:58:50,046 Bo zobaczyłem świat, 931 00:58:51,671 --> 00:58:54,088 w którym nigdy więcej nie mogę tego robić. 932 00:58:58,338 --> 00:59:00,921 I czułem się prawie, jakbym umarł. 933 00:59:03,130 --> 00:59:05,630 W pewnym sensie umarłem. 934 00:59:08,046 --> 00:59:12,005 Dawny Aziz z Parks and Recreation już nie żyje. 935 00:59:14,671 --> 00:59:15,671 Ale to dobrze, 936 00:59:17,463 --> 00:59:22,921 bo ten koleś zawsze skupiał się na tym, co będzie potem. 937 00:59:23,671 --> 00:59:27,088 „Czy pojadę w kolejną trasę? Zrobię kolejny sezon serialu?” 938 00:59:28,671 --> 00:59:30,255 Teraz już tak nie myślę. 939 00:59:33,130 --> 00:59:34,338 Bo zrozumiałem, 940 00:59:36,630 --> 00:59:37,880 jakie to jest kruche. 941 00:59:39,255 --> 00:59:40,130 Wszystko to... 942 00:59:42,005 --> 00:59:44,963 może zniknąć ot tak. 943 00:59:47,921 --> 00:59:52,046 Tak naprawdę mamy tylko chwilę obecną 944 00:59:53,213 --> 00:59:54,880 i ludzi, z którymi jesteśmy. 945 00:59:55,921 --> 00:59:59,046 Opowiadałem wcześniej o babci i to było smutne, 946 00:59:59,796 --> 01:00:02,630 ale nie powiedziałem wam, że przez cały mój pobyt 947 01:00:02,713 --> 01:00:07,005 babcia się uśmiechała, śmiała się, była ze mną. 948 01:00:07,088 --> 01:00:08,713 Była obecna w sposób, 949 01:00:08,796 --> 01:00:12,171 w jaki nikt inny wokół mnie w ostatnim czasie nie był. 950 01:00:12,880 --> 01:00:14,338 Staram się to zachować. 951 01:00:15,588 --> 01:00:19,838 Babcia nie ma w tej kwestii wyboru. 952 01:00:21,088 --> 01:00:24,505 Ale ja mam. I tak właśnie chcę żyć. 953 01:00:25,171 --> 01:00:27,963 Chwilą obecną i z ludźmi, którzy są ze mną. 954 01:00:28,880 --> 01:00:31,463 Teraz to jest nasza chwila. 955 01:00:32,546 --> 01:00:35,630 Moja, wasza, Dana... 956 01:00:37,838 --> 01:00:40,296 Pani, która krzyknęła: „Zabawne!”... 957 01:00:44,088 --> 01:00:46,505 Młodego Tylera, który będzie miał traumę... 958 01:00:49,546 --> 01:00:50,588 Nas wszystkich. 959 01:00:51,046 --> 01:00:53,713 To jest nasza chwila. I wiecie co? 960 01:00:54,880 --> 01:00:57,921 Pokontemplujmy to przez krótką chwilę. 961 01:01:06,421 --> 01:01:09,130 I teraz powiem: dobranoc. 962 01:01:09,588 --> 01:01:11,171 I bardzo dziękuję. 963 01:01:20,130 --> 01:01:21,005 Dziękuję. 964 01:01:28,921 --> 01:01:30,588 Dziękuję, Brooklynie. 965 01:01:30,921 --> 01:01:32,630 Obyśmy się jeszcze zobaczyli. 966 01:04:55,838 --> 01:04:58,463 Napisy: Juliusz P. Braun