1
00:00:09,092 --> 00:00:12,971
NA PODSTAWIE PRAWDZIWEJ PLOTKI
2
00:00:17,893 --> 00:00:19,520
Czekamy tylko na was.
3
00:00:20,687 --> 00:00:23,898
- Jesteście już gotowe?
- Wy czekacie na nas?
4
00:00:23,899 --> 00:00:26,317
- My czekamy na was.
- Powiedzcie kiedy.
5
00:00:26,318 --> 00:00:28,319
- O Boże.
- Aż przebieramy nogami.
6
00:00:28,320 --> 00:00:30,613
- Tak tylko mówicie?
- Nie.
7
00:00:30,614 --> 00:00:32,491
Trzy, dwa, jeden.
8
00:00:33,283 --> 00:00:34,493
Na co patrzę?
9
00:00:36,411 --> 00:00:37,663
Witam pana.
10
00:00:39,915 --> 00:00:41,416
Teraz najlepsze.
11
00:00:42,584 --> 00:00:43,960
ZŁOCI SYNOWIE TEKSASU
12
00:00:43,961 --> 00:00:45,379
To jest najlepsze?
13
00:00:47,422 --> 00:00:50,383
To ciuch może wywołać chorobę morską?
14
00:00:50,384 --> 00:00:51,926
Osiem miesięcy czekania.
15
00:00:51,927 --> 00:00:55,096
Krawcowa z Phuketu
znała angielski gorzej niż ja tajski,
16
00:00:55,097 --> 00:00:56,597
ale co za kunszt.
17
00:00:56,598 --> 00:00:59,475
- Pierwsza klasa.
- Mam ślepotę histeryczną.
18
00:00:59,476 --> 00:01:01,060
To głównie smutne,
19
00:01:01,061 --> 00:01:05,064
ale może też słodkie,
że daliście sobie prezenty na Walentynki.
20
00:01:05,065 --> 00:01:06,607
Urocze.
21
00:01:06,608 --> 00:01:08,485
Ciekawe, co macie dla nas.
22
00:01:14,074 --> 00:01:15,741
Pierdzielone Walentynki.
23
00:01:15,742 --> 00:01:17,076
W dupę jeża.
24
00:01:17,077 --> 00:01:19,745
Nie były w listopadzie? Przenieśli je?
25
00:01:19,746 --> 00:01:22,582
Nie przenieśli, a ja nie mam nic dla Val.
26
00:01:22,583 --> 00:01:25,168
- Jesteśmy aktorami.
- Improwizujemy.
27
00:01:25,169 --> 00:01:28,296
Raz dałem Joy
filmik z życzeniami od Tonyi Harding.
28
00:01:28,297 --> 00:01:31,007
- Była zadowolona?
- Zachwycona, stary.
29
00:01:31,008 --> 00:01:33,176
Z Val to nie przejdzie.
30
00:01:33,177 --> 00:01:36,721
Zwykle idę w sentymenty.
Śpiewam serenadę czy coś.
31
00:01:36,722 --> 00:01:40,433
Jesteś panem Romantycznym 364 dni w roku.
32
00:01:40,434 --> 00:01:42,018
Spodziewa się tego.
33
00:01:42,019 --> 00:01:44,854
- Zaskocz ją.
- Coś wesołego, z humorem.
34
00:01:44,855 --> 00:01:47,232
Śmiech to najlepszy afrodyzjak.
35
00:01:48,192 --> 00:01:49,609
Skoro tak mówisz.
36
00:01:49,610 --> 00:01:52,362
Dlatego Seinfeld to bożyszcze.
37
00:01:56,408 --> 00:01:57,576
Serenada.
38
00:01:58,452 --> 00:01:59,453
Dziękuję.
39
00:02:36,615 --> 00:02:39,493
{\an8}BRACIA
40
00:02:41,119 --> 00:02:43,037
- Hej, Olive.
- Co?
41
00:02:43,038 --> 00:02:45,122
Sprawdźmy, czy przyszły wyniki,
42
00:02:45,123 --> 00:02:47,459
- zanim ta stara heksa się obudzi.
- Okej.
43
00:02:48,544 --> 00:02:50,254
Jak się ma moja córcia?
44
00:02:50,796 --> 00:02:55,467
Wściekła, smutna, sama, samotna.
45
00:02:56,009 --> 00:02:58,095
Cały wachlarz emocji.
46
00:02:59,638 --> 00:03:03,891
Kojarzysz te drzewa,
które straciły wszystkie liście,
47
00:03:03,892 --> 00:03:07,854
a mimo to stoją dumnie,
jakby las należał do nich? To ty.
48
00:03:07,855 --> 00:03:11,775
Bez liści, smagana zimnem,
smutna jak cholera,
49
00:03:12,484 --> 00:03:14,945
ale idzie wiosna.
50
00:03:17,197 --> 00:03:18,198
Dzięki, tato.
51
00:03:18,991 --> 00:03:20,993
To było niesamowicie kochane.
52
00:03:22,077 --> 00:03:24,912
Nie chcę, żeby moja córcia się tak czuła.
53
00:03:24,913 --> 00:03:29,625
Jeśli chcesz, żebym wysłał
jakichś zbirów na pogadankę z Jimmym,
54
00:03:29,626 --> 00:03:31,210
to znam paru.
55
00:03:31,211 --> 00:03:32,212
Dobre chłopaki.
56
00:03:33,338 --> 00:03:34,797
Złe chłopaki.
57
00:03:34,798 --> 00:03:35,799
Dobre zbiry.
58
00:03:36,383 --> 00:03:37,717
Pamiętasz Jurija?
59
00:03:37,718 --> 00:03:40,387
Świetny w cornhole…
60
00:03:42,097 --> 00:03:43,473
Cześć, Roger!
61
00:03:44,349 --> 00:03:45,808
O kurwości.
62
00:03:45,809 --> 00:03:46,893
Cześć, Woody.
63
00:03:46,894 --> 00:03:48,227
Jak leci, bracie?
64
00:03:48,228 --> 00:03:50,229
- Całkiem dobrze.
- To świetnie.
65
00:03:50,230 --> 00:03:52,064
To na pewno wszystko?
66
00:03:52,065 --> 00:03:57,028
Mogę zdradzić tylko tyle,
że czekamy z córką na coś ważnego.
67
00:03:57,029 --> 00:03:59,572
Kilka sobie zatrzymałem.
68
00:03:59,573 --> 00:04:02,910
Codziennie wybieram pięć listów,
których nie dostarczę.
69
00:04:03,994 --> 00:04:05,494
Masz mnie.
70
00:04:05,495 --> 00:04:08,664
Tak tylko mówię,
że można byłoby zgarnąć niezłą sumkę
71
00:04:08,665 --> 00:04:11,293
na czarnym rynku
za pocztę Woody’ego Harrelsona.
72
00:04:14,379 --> 00:04:16,130
- Miło było, Woody.
- No.
73
00:04:17,341 --> 00:04:19,218
Poczta się sama nie dostarczy.
74
00:04:20,219 --> 00:04:21,637
- Hej.
- Co?
75
00:04:22,304 --> 00:04:23,305
A taki Roger?
76
00:04:24,306 --> 00:04:25,557
- Nie.
- Za wcześnie.
77
00:04:26,058 --> 00:04:27,141
Za wcześnie?
78
00:04:27,142 --> 00:04:29,352
Tak. Boże, po prostu…
79
00:04:29,353 --> 00:04:33,481
Ileż można płakać po Jimmym?
Gościowi brakuje wszystkich klepek.
80
00:04:33,482 --> 00:04:35,108
- Tato!
- Sorki.
81
00:04:36,068 --> 00:04:40,530
Wesołych Walentynek, moja Valentino.
82
00:04:40,531 --> 00:04:43,699
Wesołych Walentynek.
83
00:04:43,700 --> 00:04:46,827
Świeże kwiaty, świeże owoce,
świeżo wyciskany sok
84
00:04:46,828 --> 00:04:48,956
- dla ciebie.
- Świeżo wyciskany?
85
00:04:49,665 --> 00:04:50,748
No pewnie.
86
00:04:50,749 --> 00:04:52,417
Tak było na opakowaniu.
87
00:04:55,587 --> 00:04:56,672
- Ja pierwszy?
- Tak.
88
00:04:57,297 --> 00:05:00,342
Co tam masz?
89
00:05:04,972 --> 00:05:05,973
Pierwsza randka.
90
00:05:08,559 --> 00:05:09,810
Zatrzymałaś ją?
91
00:05:10,435 --> 00:05:13,564
Już wtedy wiedziałam,
że nie zapomnę tego wieczoru.
92
00:05:15,566 --> 00:05:17,609
To niesamowicie kochane, Val.
93
00:05:19,152 --> 00:05:20,153
Teraz mój.
94
00:05:26,410 --> 00:05:28,578
Dobra. Nie.
95
00:05:28,579 --> 00:05:32,832
Tylko uprzedzam,
że mój prezent nie jest tak sentymentalny…
96
00:05:32,833 --> 00:05:34,543
- Jasne.
- …jak lubisz.
97
00:05:35,252 --> 00:05:36,795
{\an8}ŁAP ZIELONE ŚWIATŁA
98
00:05:40,674 --> 00:05:42,092
Dobra, już rozumiem.
99
00:05:43,886 --> 00:05:45,637
Nie, to wszystko.
100
00:05:50,309 --> 00:05:53,437
„Łap zielone światła”.
101
00:05:56,815 --> 00:05:59,401
- Kwiecie polny
- Słyszysz to?
102
00:06:00,152 --> 00:06:04,488
Kwiecie polny
103
00:06:04,489 --> 00:06:09,076
Jesteś moim polnym kwiatem
Na ustach chcę odcisnąć cię
104
00:06:09,077 --> 00:06:10,286
No chodź
105
00:06:10,287 --> 00:06:13,332
- Co to jest?
- Cholernie dobre pytanie.
106
00:06:13,916 --> 00:06:16,125
Napisał ją, gdy się zakochaliśmy.
107
00:06:16,126 --> 00:06:18,503
Nie mogę ci się oprzeć
108
00:06:18,504 --> 00:06:20,129
No chodź
109
00:06:20,130 --> 00:06:23,966
Kwiecie polny
110
00:06:23,967 --> 00:06:27,262
Jesteś jak kosmiczne drzwi
111
00:06:28,472 --> 00:06:31,934
Do galaktyk, które zbadamy
112
00:06:33,644 --> 00:06:36,729
Jeszcze więcej chcę dać ci
113
00:06:36,730 --> 00:06:41,192
Chcę, abyś zdobyła szczyt
114
00:06:41,193 --> 00:06:44,947
Kwiecie polny
115
00:06:46,615 --> 00:06:50,618
- Skąd wytrzasnął te umorusane dzieci?
- Dajcie jej te kwiaty.
116
00:06:50,619 --> 00:06:53,663
Czy to nie najlepszy prezent walentynkowy?
117
00:06:53,664 --> 00:06:56,582
Chyba tak. Same zebrały te kwiaty.
118
00:06:56,583 --> 00:06:58,626
- O rany.
- Z mojego ogrodu.
119
00:06:58,627 --> 00:07:00,503
- Świetna robota.
- Wspaniała.
120
00:07:00,504 --> 00:07:01,671
Co sądzicie?
121
00:07:01,672 --> 00:07:04,340
Serenadowy sukinkot z ciebie, Wood.
122
00:07:04,341 --> 00:07:06,676
- Co dałeś Val?
- To.
123
00:07:06,677 --> 00:07:09,595
W tym roku wyszło tak z przymrużeniem oka.
124
00:07:09,596 --> 00:07:13,266
- Tak, postanowiliśmy się pośmiać.
- „Łap zielone światła”.
125
00:07:13,267 --> 00:07:15,726
- Chyba kocham cię bardziej.
- Przestań.
126
00:07:15,727 --> 00:07:17,812
No nie wiem, co kochasz bardziej?
127
00:07:17,813 --> 00:07:19,939
Żonę czy granie na nosie kumplowi?
128
00:07:19,940 --> 00:07:21,941
Jedno nie wyklucza drugiego.
129
00:07:21,942 --> 00:07:23,109
Co to znaczy?
130
00:07:23,110 --> 00:07:25,152
- Co?
- Właśnie?
131
00:07:25,153 --> 00:07:27,573
Nie, ja… no wiesz…
132
00:07:28,323 --> 00:07:29,657
- Zaraz.
- Mówię, że…
133
00:07:29,658 --> 00:07:32,952
Zrobiłeś to wszystko,
żeby Matthew źle wypadł?
134
00:07:32,953 --> 00:07:34,161
Nie.
135
00:07:34,162 --> 00:07:36,831
- O Boże, Woody.
- Trafiła się okazja,
136
00:07:36,832 --> 00:07:38,958
ale to był tylko maleńki dodatek.
137
00:07:38,959 --> 00:07:40,043
Kotku?
138
00:07:41,920 --> 00:07:44,214
Witaj w przegwizdanym klubie, kolego.
139
00:07:45,424 --> 00:07:46,425
Dzięki.
140
00:07:46,967 --> 00:07:48,177
Miłych Walentynek.
141
00:07:50,429 --> 00:07:54,307
Jakieś plany na Walentynki z Wyattem?
142
00:07:54,308 --> 00:07:56,810
- Ciszej.
- Słyszałeś, Wyatt?
143
00:07:59,396 --> 00:08:00,898
Wesołych Walentynek, Kai.
144
00:08:04,484 --> 00:08:08,362
I tobie również, Olive.
Pewnie nie jest ci dziś łatwo.
145
00:08:08,363 --> 00:08:12,158
Ale cytując Lorda Byrona:
„Serce, choć pęknie, złamane żyć będzie”.
146
00:08:12,159 --> 00:08:14,619
- Miłych Walentynek.
- Wzajemnie, tato.
147
00:08:14,620 --> 00:08:15,828
Niekoniecznie.
148
00:08:15,829 --> 00:08:18,415
Posłuchaj, potrzebuję twojej pomocy…
149
00:08:19,208 --> 00:08:21,209
- Co tam?
- Skocz do jubilera.
150
00:08:21,210 --> 00:08:24,754
Kup mamie kolczyki albo naszyjnik.
Coś złotego.
151
00:08:24,755 --> 00:08:27,590
I weź ze sobą Kai,
żeby ci doradziła, okej?
152
00:08:27,591 --> 00:08:30,052
- Dobra, spoko.
- Hej, przy okazji…
153
00:08:31,386 --> 00:08:32,386
Jak wam idzie?
154
00:08:35,015 --> 00:08:37,476
- Skąd wiesz?
- Jestem twoim ojcem.
155
00:08:38,059 --> 00:08:43,023
Dzisiaj są Walentynki,
idealny dzień na ten pierwszy krok.
156
00:08:44,399 --> 00:08:46,485
Kocham cię.
157
00:08:50,656 --> 00:08:53,824
Miłość.
158
00:08:53,825 --> 00:08:58,330
Miłosne Aperol Spritze dla moich pań.
159
00:09:02,251 --> 00:09:03,794
- Żyjesz?
- Tak, tylko…
160
00:09:04,419 --> 00:09:07,339
To miał być Aperol Spritz,
a nie gazowane szczyny wielbłąda.
161
00:09:08,173 --> 00:09:09,257
Woody je zrobił.
162
00:09:09,258 --> 00:09:11,551
To Woody wszystko dziś robi?
163
00:09:11,552 --> 00:09:14,971
Tak. Robię wszystko, co mogę,
dla mojej Walentynki.
164
00:09:14,972 --> 00:09:16,306
Skończ pieprzyć.
165
00:09:17,516 --> 00:09:20,477
Co możemy zrobić,
żeby wam to wynagrodzić?
166
00:09:22,187 --> 00:09:24,397
Sama nie wiem.
167
00:09:24,398 --> 00:09:27,316
Może domowy posiłek pomoże?
168
00:09:27,317 --> 00:09:29,694
Zagadaj do waszego kucharza, żeby…
169
00:09:29,695 --> 00:09:30,862
Da się zrobić.
170
00:09:30,863 --> 00:09:34,949
Byłoby znacznie bardziej romantycznie,
gdybyście to wy go ugotowali.
171
00:09:34,950 --> 00:09:36,284
- My?
- Damy radę.
172
00:09:36,285 --> 00:09:38,035
- Życzenia?
- Zaskoczcie nas.
173
00:09:38,036 --> 00:09:41,123
- Wdziejmy garniaki.
- Błagam, tylko nie garniaki.
174
00:09:53,343 --> 00:09:54,928
- Dzięki.
- Dziękuję.
175
00:09:57,556 --> 00:10:01,642
Ten kierowca Ubera pachniał czymś,
czego w życiu jeszcze nie czułam.
176
00:10:01,643 --> 00:10:06,230
Tak jakby, nie wiem, gotowanymi stopami,
jajkami albo kukurydzą czy czymś?
177
00:10:06,231 --> 00:10:07,732
A tobie co?
178
00:10:07,733 --> 00:10:09,651
Nie odezwałeś się od 20 minut.
179
00:10:10,819 --> 00:10:13,863
- Co ty robisz?
- Ja? To ty walnęłaś mnie w nos.
180
00:10:13,864 --> 00:10:17,408
Ruszyłeś na mnie.
Boże, to było takie dziwne.
181
00:10:17,409 --> 00:10:20,077
To nie było dziwne.
Chciałem cię pocałować.
182
00:10:20,078 --> 00:10:21,537
Na zasyfionej ulicy?
183
00:10:21,538 --> 00:10:22,622
No.
184
00:10:22,623 --> 00:10:27,001
Dobra, nieważne. Idę do jubilera.
Chodź ze mną albo wezwę ci Ubera.
185
00:10:27,002 --> 00:10:30,671
- Idź, Wyatt.
- Próbuję. Nie widzę przez łzy.
186
00:10:30,672 --> 00:10:32,423
- Idziesz ze mną?
- Tak.
187
00:10:32,424 --> 00:10:34,551
Ale w bezpiecznej odległości.
188
00:10:35,344 --> 00:10:37,763
Idź, jesteśmy na środku jezdni. Jezu.
189
00:10:38,555 --> 00:10:40,974
Ale jestem spizgany.
190
00:10:42,267 --> 00:10:45,019
Czemu pozwoliłeś mi jarać w aucie?
191
00:10:45,020 --> 00:10:48,982
- Nietrzeźwym się nie sprzedaje.
- Jak leci, miłe panie?
192
00:10:49,775 --> 00:10:51,275
Jezu, stary.
193
00:10:51,276 --> 00:10:53,611
Nie pamiętam, co lubi Joy.
194
00:10:53,612 --> 00:10:59,700
Nie przypominam sobie,
żeby Joy cokolwiek kiedykolwiek jadła.
195
00:10:59,701 --> 00:11:03,037
- Wkładała coś do ust?
- Ja też nie wiem, co lubi Val.
196
00:11:03,038 --> 00:11:05,081
Znaczy wiem, ale to się zmienia,
197
00:11:05,082 --> 00:11:08,167
- jak faza na keto. Chodź.
- Zrobimy fotkę?
198
00:11:08,168 --> 00:11:09,418
Faza paleo.
199
00:11:09,419 --> 00:11:11,587
Faza śródziemnomorska.
200
00:11:11,588 --> 00:11:13,965
Kij z tym. Bierzmy jak leci.
201
00:11:13,966 --> 00:11:15,466
- Kolendra.
- Wszystko.
202
00:11:15,467 --> 00:11:17,468
- Ryż jest wydajny.
- Odrobinę…
203
00:11:17,469 --> 00:11:19,178
- Aminokwasy.
- Może to.
204
00:11:19,179 --> 00:11:21,639
Makaron. Coś się ukręci.
205
00:11:21,640 --> 00:11:23,182
Tak, makarony.
206
00:11:23,183 --> 00:11:24,642
Mamy ziarna.
207
00:11:24,643 --> 00:11:25,894
Czekaj. A to kto?
208
00:11:27,729 --> 00:11:30,273
Hej, właśnie idziemy do kasy.
209
00:11:30,274 --> 00:11:31,900
Zgubiłeś portfel?
210
00:11:35,195 --> 00:11:36,279
Portfel?
211
00:11:36,280 --> 00:11:40,075
Tak, dzwonili z jubilera.
Jakiś dzieciak chciał płacić twoją kartą.
212
00:11:41,034 --> 00:11:43,871
A, tak. Wiesz co?
Chyba gdzieś ją posiałem.
213
00:11:44,580 --> 00:11:46,998
Dobrze, że ją znaleźli. Zajmę się tym.
214
00:11:46,999 --> 00:11:51,669
Nie musisz. Policja już przyjechała.
Teraz muszę tylko ogarnąć bank.
215
00:11:51,670 --> 00:11:54,464
- Policja?
- Tak, zatrzymali go.
216
00:11:55,591 --> 00:11:56,884
Szlag.
217
00:12:00,846 --> 00:12:02,847
- Val, to Wyatt.
- Że co?
218
00:12:02,848 --> 00:12:07,351
No tak, dałem mu swoją kartę,
żeby poszedł do jubilera.
219
00:12:07,352 --> 00:12:09,270
Po co? On ma tragiczny gust.
220
00:12:09,271 --> 00:12:12,732
Podskoczymy tam i to ogarniemy.
Nic się nie stało.
221
00:12:12,733 --> 00:12:14,193
- Jedź już!
- Tak jest.
222
00:12:15,110 --> 00:12:16,612
Walić żarcie. Idziemy.
223
00:12:20,073 --> 00:12:21,116
Tędy, Wood!
224
00:12:25,996 --> 00:12:27,622
Tato! Matthew!
225
00:12:27,623 --> 00:12:29,707
Szybko, aresztują Wyatta.
226
00:12:29,708 --> 00:12:31,460
Już dobrze, zajmiemy się tym.
227
00:12:32,711 --> 00:12:35,004
Wyatt nie przeżyłby dnia w więzieniu.
228
00:12:35,005 --> 00:12:37,507
Taka laleczka? Zajechaliby go.
229
00:12:37,508 --> 00:12:40,677
Gang bang za gang bangiem.
Ruchany pociąg, łapiecie?
230
00:12:41,512 --> 00:12:42,970
Obejdzie się bez kajdanek.
231
00:12:42,971 --> 00:12:46,432
Doszło do nieporozumienia.
To mój syn, Wyatt.
232
00:12:46,433 --> 00:12:51,729
Pomagał mi z romantycznym gestem,
który ja, jego tata, koncertowo zawaliłem.
233
00:12:51,730 --> 00:12:53,898
Rodowity Teksańczyk, Matthew McConaughey.
234
00:12:53,899 --> 00:12:55,734
Proszę się odsunąć.
235
00:12:56,276 --> 00:12:57,778
Masz krew na nosie?
236
00:12:58,862 --> 00:13:01,239
- Pobił pan mojego syna?
- Pobiłeś pan…
237
00:13:01,240 --> 00:13:03,491
- Kazałem wam się odsunąć!
- Nie.
238
00:13:03,492 --> 00:13:04,576
Do tyłu!
239
00:13:07,329 --> 00:13:09,080
- Tato, to kawał.
- Co?
240
00:13:09,081 --> 00:13:10,331
To kawał…
241
00:13:10,332 --> 00:13:12,250
- Mama to ustawiła.
- Już dobrze.
242
00:13:12,251 --> 00:13:14,085
- To prawda.
- To kawał?
243
00:13:14,086 --> 00:13:16,337
Znam pańską żonę ze zbiórki.
244
00:13:16,338 --> 00:13:17,880
Zabawki przed świętami,
245
00:13:17,881 --> 00:13:19,799
- które zbiera z policją?
- Tak.
246
00:13:19,800 --> 00:13:21,801
To Walentynki czy Prima Aprilis?
247
00:13:21,802 --> 00:13:24,388
Czyli to wszystko sprawka Val?
248
00:13:26,473 --> 00:13:29,101
No nie wiem, źle mi z tym. To było wredne.
249
00:13:29,643 --> 00:13:34,021
A tam wredne. Zasłużyli sobie.
Mogłyśmy to pociągnąć dalej.
250
00:13:34,022 --> 00:13:36,607
Kazać im wysłać
glinę spod ciemnej gwiazdy.
251
00:13:36,608 --> 00:13:39,360
Oni przyjeżdżają,
a ten daje Wyattowi oklep.
252
00:13:39,361 --> 00:13:40,404
Zaraz, co?
253
00:13:41,113 --> 00:13:43,197
A może jak wrócą z zakupami,
254
00:13:43,198 --> 00:13:46,158
każesz Matthew
dodać do wszystkiego kolendrę?
255
00:13:46,159 --> 00:13:48,661
Jestem uczulona, więc gardło mi spuchnie,
256
00:13:48,662 --> 00:13:51,164
zabiorą mnie do szpitala, nie przeżyję.
257
00:13:52,624 --> 00:13:53,709
W sensie umrzesz?
258
00:13:55,210 --> 00:13:57,504
Masz zrytą banię, Joy.
259
00:13:58,005 --> 00:13:59,006
Byłoby super.
260
00:14:01,008 --> 00:14:02,091
A może tak?
261
00:14:02,092 --> 00:14:05,136
Kupimy im wycieczkę do Singapuru
262
00:14:05,137 --> 00:14:10,309
i delikatnie oprószymy ich bagaże kokainą.
263
00:14:11,143 --> 00:14:13,060
Straciłbyś więcej niż majątek.
264
00:14:13,061 --> 00:14:15,021
Później by się z tego śmiały.
265
00:14:15,022 --> 00:14:16,064
Tak.
266
00:14:17,399 --> 00:14:20,985
- A to co znowu? To do nas?
- Dalszy ciąg kawału?
267
00:14:20,986 --> 00:14:24,906
Jak znam żonę,
czeka nas piekielnie długi dzień.
268
00:14:24,907 --> 00:14:27,491
Gliny już były.
Myślisz, że dalej to ciągną?
269
00:14:27,492 --> 00:14:29,494
O tym mama nie wspominała.
270
00:14:29,995 --> 00:14:32,080
Zjeżdżam na pobocze dla padre.
271
00:14:34,833 --> 00:14:36,668
Dobra, niech wyjdzie.
272
00:14:37,753 --> 00:14:39,086
Patrz na ten chód.
273
00:14:39,087 --> 00:14:40,755
- Nie certoli się.
- O nie.
274
00:14:40,756 --> 00:14:41,757
Zwykły policjant.
275
00:14:42,382 --> 00:14:46,177
Oby chociaż chodził na improwizację,
żeby było nieco ciekawiej.
276
00:14:46,178 --> 00:14:48,138
Czy zna pan powód zatrzymania?
277
00:14:48,722 --> 00:14:53,184
Może chodzi o to,
że rozmawiał pan z naszymi żonami?
278
00:14:53,185 --> 00:14:55,187
Bo my z pańską więcej niż gadaliśmy.
279
00:14:57,105 --> 00:15:00,900
- Zignorował pan znak stop.
- Nie zignorowałem.
280
00:15:00,901 --> 00:15:04,153
Minąłem czerwony ośmiokąt,
który zmienił się wtedy
281
00:15:04,154 --> 00:15:06,156
- na zielony.
- Zielone światło.
282
00:15:06,823 --> 00:15:08,408
Proszę wysiąść z pojazdu.
283
00:15:10,118 --> 00:15:11,537
Co to za przebrania?
284
00:15:12,287 --> 00:15:15,122
Prezent na Walentynki dla siebie nawzajem.
285
00:15:15,123 --> 00:15:18,168
Zaangażowaliście się w ten żart. Brawo.
286
00:15:19,461 --> 00:15:20,712
Niezły zapasik.
287
00:15:22,130 --> 00:15:23,715
Posiadanie to nie żart.
288
00:15:24,341 --> 00:15:25,633
Niedobrze.
289
00:15:25,634 --> 00:15:27,260
Uwielbiam kawały,
290
00:15:27,261 --> 00:15:31,764
ale musimy z Matthew wracać do domu,
żeby zobaczyć, co te żony kombinują.
291
00:15:31,765 --> 00:15:35,309
Tak. Dziękujemy, świetna robota.
Pobiliście Nicka na głowę.
292
00:15:35,310 --> 00:15:37,144
- Stać.
- Naprawdę super.
293
00:15:37,145 --> 00:15:39,146
- Stać!
- Stać albo strzelam!
294
00:15:39,147 --> 00:15:41,315
- Stać!
- Stać!
295
00:15:41,316 --> 00:15:44,151
Wezwę wsparcie.
814 do centrali. Potrzebne…
296
00:15:44,152 --> 00:15:46,362
Centrala? Ilu gliniarzy Val zatrudniła?
297
00:15:46,363 --> 00:15:48,781
Zatrzymany nie współpracuje
i jest agresywny.
298
00:15:48,782 --> 00:15:49,950
Wygląda realnie.
299
00:15:50,993 --> 00:15:52,785
Wyatt, mama to zaplanowała?
300
00:15:52,786 --> 00:15:54,829
- Nie sądzę.
- Ja też nie.
301
00:15:54,830 --> 00:15:57,332
Dobra, chyba poniosła nas fantazja.
302
00:15:58,333 --> 00:15:59,667
Mam pokojowe zamiary.
303
00:15:59,668 --> 00:16:01,627
- To nieporozumienie.
- Stać.
304
00:16:01,628 --> 00:16:03,964
- Powiem tylko…
- Ręce na widoku. Stać!
305
00:16:05,132 --> 00:16:06,216
- Nie!
- Stać.
306
00:16:09,928 --> 00:16:11,387
Powinniśmy im pomóc?
307
00:16:11,388 --> 00:16:12,389
Radzą sobie.
308
00:16:16,018 --> 00:16:18,769
Czy przyjmujesz połączenie z aresztu?
309
00:16:18,770 --> 00:16:19,979
Na koszt rozmówcy.
310
00:16:19,980 --> 00:16:20,981
Tak.
311
00:16:21,481 --> 00:16:23,442
- Hej, Val.
- Nic ci nie jest?
312
00:16:24,151 --> 00:16:27,486
Bywało lepiej.
Mieliśmy małe nieporozumienie z policją.
313
00:16:27,487 --> 00:16:30,531
Woody dostał paralizatorem,
a ja gazem pieprzowym w twarz.
314
00:16:30,532 --> 00:16:31,949
- Co?
- Tylko nie w twarz.
315
00:16:31,950 --> 00:16:33,368
Wyciągniesz nas stąd?
316
00:16:34,203 --> 00:16:35,870
Tak…
317
00:16:35,871 --> 00:16:37,538
Nie bądź naiwna.
318
00:16:37,539 --> 00:16:39,207
Matthew, hej, mówi Joy.
319
00:16:39,208 --> 00:16:43,002
Przyjedziemy po was,
jak tylko skończymy gotować sobie kolację.
320
00:16:43,003 --> 00:16:44,295
Nie, Joy.
321
00:16:44,296 --> 00:16:45,963
Joy, ja nie żartuję.
322
00:16:45,964 --> 00:16:48,842
Aby zadzwonić, odwieś słuchawkę i spróbuj…
323
00:16:50,469 --> 00:16:51,719
To nie jest żart?
324
00:16:51,720 --> 00:16:54,097
Proszę wracać do celi, panie McConaughey.
325
00:16:55,182 --> 00:16:57,225
Dzięki za podwózkę.
326
00:16:57,226 --> 00:17:00,562
Nigdy nie jechałam radiowozem,
więc naprawdę się jaram.
327
00:17:02,523 --> 00:17:04,524
Nie chce z nami gadać.
328
00:17:04,525 --> 00:17:08,779
Albo jest wściekła,
bo jest sama w Walentynki…
329
00:17:10,071 --> 00:17:14,325
- Przepraszam za wcześniej.
- Ty przepraszasz? To ja ci przywaliłam.
330
00:17:14,326 --> 00:17:17,496
No, ale wybrałem kiepski moment.
331
00:17:20,082 --> 00:17:22,459
Może źle odczytałem sygnały.
332
00:17:23,085 --> 00:17:24,962
Nie jestem zbyt doświadczony.
333
00:17:27,506 --> 00:17:28,674
Ja też nie.
334
00:17:29,299 --> 00:17:32,844
Pewnie dlatego ci rąbnęłam – z nerwów.
335
00:17:32,845 --> 00:17:34,011
Serio?
336
00:17:34,012 --> 00:17:35,137
No.
337
00:17:35,138 --> 00:17:37,807
Wyglądasz na bardzo doświadczoną.
338
00:17:37,808 --> 00:17:39,226
Mam ci znowu przywalić?
339
00:17:40,102 --> 00:17:42,521
To był komplement.
340
00:17:43,689 --> 00:17:46,357
Wydajesz się… taka pewna siebie.
341
00:17:46,358 --> 00:17:47,567
Bo jestem.
342
00:17:47,568 --> 00:17:49,111
W pewnych kwestiach.
343
00:17:49,945 --> 00:17:51,071
Ale nie…
344
00:17:52,281 --> 00:17:54,074
w tych nastoletnich sprawach.
345
00:17:54,741 --> 00:18:00,330
Widzę cię tylko raz w roku, a…
jesteś moim najlepszym przyjacielem.
346
00:18:05,586 --> 00:18:10,716
A ty moją najlepszą przyjaciółką.
A ciągle widuję się z całą masą osób.
347
00:18:18,265 --> 00:18:19,558
- Szlag.
- Jesteś cała?
348
00:18:21,351 --> 00:18:23,436
Przepraszam, straszne korki.
349
00:18:23,437 --> 00:18:25,439
Wiecie, Walentynki.
350
00:18:28,317 --> 00:18:32,570
No weź, Nick… Wiesz, jak wygląda sytuacja.
351
00:18:32,571 --> 00:18:36,908
Myśleliśmy, że to dalszy ciąg kawału,
że gra się nie skończyła.
352
00:18:36,909 --> 00:18:39,744
Wiem, ale to nie ja was zatrzymałem.
353
00:18:39,745 --> 00:18:41,580
Spójrz na nich.
354
00:18:42,915 --> 00:18:44,582
- Alleluja!
- Są!
355
00:18:44,583 --> 00:18:47,001
- Jesteśmy uratowani.
- Poważnie, Nick?
356
00:18:47,002 --> 00:18:48,336
To nie ja.
357
00:18:48,337 --> 00:18:50,463
Możemy zwiększyć kaucję za nich?
358
00:18:50,464 --> 00:18:53,966
Serio dostał paralizatorem, ja gazem,
a ten kibel się nie spłukuje.
359
00:18:53,967 --> 00:18:55,968
Doceniam wasze zaangażowanie,
360
00:18:55,969 --> 00:18:58,804
ale do kostiumów
bardziej się przyłożyliście.
361
00:18:58,805 --> 00:19:00,264
To jest rozczarowujące.
362
00:19:00,265 --> 00:19:01,599
Ale to prawda.
363
00:19:01,600 --> 00:19:05,311
- Dajcie znać, jak skończycie ten cyrk.
- To nie są jaja!
364
00:19:05,312 --> 00:19:08,189
- To nie jest żart. Kotku!
- Val!
365
00:19:08,190 --> 00:19:10,776
- Nie żartujemy.
- Nie żartujemy, tak?
366
00:19:15,822 --> 00:19:17,532
Hej. Sorki.
367
00:19:17,533 --> 00:19:21,954
- Przyniosłem ci okład, ale już masz…
- Nie no, mam, ale już stopniał…
368
00:19:23,705 --> 00:19:25,499
Okej. Proszę.
369
00:19:26,458 --> 00:19:28,751
- Nadal boli czy…
- A ciebie?
370
00:19:28,752 --> 00:19:31,629
Nie, ale czuję metal w ustach.
371
00:19:31,630 --> 00:19:34,383
Grubo. Warga boli jak cholera.
372
00:19:35,509 --> 00:19:37,135
- Nie bądź dzieckiem.
- Nie jestem.
373
00:19:37,928 --> 00:19:39,763
Śpisz z misiem.
374
00:19:40,305 --> 00:19:41,682
Już był w autobusie.
375
00:19:42,683 --> 00:19:45,017
Tak? Kim jest ten pluszak?
376
00:19:45,018 --> 00:19:47,895
Nie jest mój,
ale zabiję, jak coś mu zrobisz.
377
00:19:47,896 --> 00:19:49,397
- Przestań.
- Nie dotykaj.
378
00:19:49,398 --> 00:19:51,066
A to co?
379
00:19:53,777 --> 00:19:55,529
To żołądź ode mnie?
380
00:19:57,656 --> 00:19:58,823
Nie.
381
00:19:58,824 --> 00:20:00,575
To nic takiego.
382
00:20:00,576 --> 00:20:01,577
To…
383
00:20:02,661 --> 00:20:07,248
To kompletnie przypadkowy żołądź
bez żadnego znaczenia,
384
00:20:07,249 --> 00:20:08,916
którego…
385
00:20:08,917 --> 00:20:12,504
trzymam bez powodu.
386
00:20:27,186 --> 00:20:28,436
Przepraszam.
387
00:20:28,437 --> 00:20:30,438
Popracuję z drugiej strony.
388
00:20:30,439 --> 00:20:31,690
Dla ciebie to praca?
389
00:20:32,274 --> 00:20:33,275
Zamknij się.
390
00:20:40,073 --> 00:20:41,700
Nadal mam swój telefon.
391
00:20:42,201 --> 00:20:45,621
Zadzwonię do Williego albo Owena.
Nie raz wyciągali mnie z aresztu.
392
00:20:46,246 --> 00:20:50,000
- Czemu nie dzwoniłeś do mnie?
- To nie rozmowa na teraz.
393
00:20:52,294 --> 00:20:55,463
No proszę, proszę. Kogo my tu mamy.
394
00:20:55,464 --> 00:20:57,256
- Joe Rogan?
- Nie, lepiej.
395
00:20:57,257 --> 00:20:59,008
Wesołych Walentynek.
396
00:20:59,009 --> 00:21:00,968
Skąd wiedziałaś?
397
00:21:00,969 --> 00:21:03,095
Masz jakąś randkę wieczorem?
398
00:21:03,096 --> 00:21:07,016
- Tylko tę.
- Chciałbym cię poznać z takim jednym.
399
00:21:07,017 --> 00:21:10,102
Listonosz, świetnie mu w szortach,
kocha swój kraj…
400
00:21:10,103 --> 00:21:11,687
Zamknij się. Ty.
401
00:21:11,688 --> 00:21:14,607
- Tak.
- Dotąd błędnie traktowałam cię
402
00:21:14,608 --> 00:21:16,943
jak najseksowniejszego faceta wg People.
403
00:21:16,944 --> 00:21:18,945
- W 2005 roku.
- Dziób, Harrelson.
404
00:21:18,946 --> 00:21:21,447
Masz cechy światowej klasy polityka.
405
00:21:21,448 --> 00:21:23,407
- Dziękuję.
- Nie skończyłam.
406
00:21:23,408 --> 00:21:27,703
Ale twoją piętą Achillesa jest to,
że jesteś celebrytą od tak dawna,
407
00:21:27,704 --> 00:21:30,998
że twój mózg zamienił się
w jedną wielką papkę.
408
00:21:30,999 --> 00:21:34,502
Dorośli ludzie nie mogą
biegać bez ładu i składu
409
00:21:34,503 --> 00:21:38,256
jak dwie siedmiolatki na nocowance
w jednakowych piżamach,
410
00:21:38,257 --> 00:21:40,342
wiać przed policją i obrywać gazem.
411
00:21:41,009 --> 00:21:42,177
Nadążam, tak.
412
00:21:42,886 --> 00:21:46,389
Od teraz będziesz nosił, co ci powiem,
413
00:21:46,390 --> 00:21:47,890
i mówił, co ci powiem.
414
00:21:47,891 --> 00:21:51,562
A gdy każę ci się uśmiechnąć,
zapytasz: „Z dołeczkami?”.
415
00:21:52,437 --> 00:21:55,440
- Jasne.
- Dwa tygodnie do ogłoszenia kandydatury.
416
00:21:56,400 --> 00:21:58,986
Koniec krzywych akcji. Jasne? Idziemy.
417
00:22:02,990 --> 00:22:05,074
- Serwujesz same specjały.
- Jak nalewa.
418
00:22:05,075 --> 00:22:06,909
Spójrz na ten styl.
419
00:22:06,910 --> 00:22:08,870
- Wyszłam za niego.
- Kukurydza.
420
00:22:08,871 --> 00:22:11,831
Miło, że się dobrze bawiłyście,
ale wiedzieliśmy.
421
00:22:11,832 --> 00:22:12,915
- Nie!
- Co?
422
00:22:12,916 --> 00:22:14,250
- Tak.
- Wcale nie.
423
00:22:14,251 --> 00:22:16,961
- Oscara by wam za to nie dali.
- Nie.
424
00:22:16,962 --> 00:22:18,963
- Ale brawo.
- Dali się wkręcić.
425
00:22:18,964 --> 00:22:21,340
- Joy i Val wygrały.
- Dobrze rozegrane.
426
00:22:21,341 --> 00:22:23,634
- Udawaliśmy.
- Nie, łyknęliście to.
427
00:22:23,635 --> 00:22:25,761
Skąd ta muzyka?
428
00:22:25,762 --> 00:22:26,846
Kto to?
429
00:22:26,847 --> 00:22:27,890
Słyszycie to?
430
00:22:30,893 --> 00:22:31,977
Co to?
431
00:22:34,271 --> 00:22:35,439
Jak romantycznie.
432
00:22:42,821 --> 00:22:43,822
Jimmy?
433
00:22:45,824 --> 00:22:47,159
Co ty tu robisz?
434
00:22:48,035 --> 00:22:51,287
To z Nic nie mów.
Zawsze chciałaś to obejrzeć.
435
00:22:51,288 --> 00:22:55,167
Ta scena to najlepsza część.
Reszta kiepsko obecnie wypada.
436
00:22:59,004 --> 00:23:01,048
Zachwycasz w świetle księżyca.
437
00:23:04,760 --> 00:23:06,720
- Znacie go?
- Były narzeczony Olive.
438
00:23:07,763 --> 00:23:08,972
W dupę jeża.
439
00:23:12,309 --> 00:23:13,726
Wrócisz, myszko?
440
00:23:13,727 --> 00:23:15,062
Ciężki ten magnetofon.
441
00:24:43,150 --> 00:24:45,152
Napisy: Daria Okoniewska