1
00:00:31,448 --> 00:00:32,448
Kurwa.
2
00:00:33,492 --> 00:00:34,493
Kurwa.
3
00:00:34,993 --> 00:00:36,912
Stać! Proszę się zatrzymać!
4
00:00:38,038 --> 00:00:39,623
Stać!
5
00:00:40,666 --> 00:00:42,416
MI5. Muszę przejąć samochód.
6
00:00:42,417 --> 00:00:43,918
- Przykro mi. Nie mogę.
- Odzyska go pani.
7
00:00:43,919 --> 00:00:45,128
Proszę otworzyć drzwi.
8
00:00:45,712 --> 00:00:46,879
Proszę wysiąść.
9
00:00:46,880 --> 00:00:48,256
Wysiadać. No już.
10
00:00:48,257 --> 00:00:50,508
- Jak długo będzie potrzebny?
- Proszę wysiadać.
11
00:00:50,509 --> 00:00:53,553
To niezbyt wygodne. Potrzebuję samochodu.
12
00:00:53,554 --> 00:00:55,097
Przepraszam! Kiedy dostanę…
13
00:00:55,597 --> 00:00:57,683
O Boże! Monty!
14
00:01:14,616 --> 00:01:17,619
To jak to zrobimy?
15
00:01:18,704 --> 00:01:24,458
Możemy zaszaleć. Powiesić cię na drzewie…
A może cię podpalić?
16
00:01:24,459 --> 00:01:26,670
Piękna śmierć.
17
00:01:28,338 --> 00:01:29,631
Albo…
18
00:01:30,674 --> 00:01:31,675
Moglibyśmy po prostu…
19
00:01:33,427 --> 00:01:35,220
wykończyć ją tutaj, w wozie.
20
00:01:38,432 --> 00:01:39,600
Większy bałagan…
21
00:01:42,311 --> 00:01:44,188
ale możemy tak zrobić, jeśli wolisz.
22
00:01:46,315 --> 00:01:47,316
Następna w lewo.
23
00:01:57,784 --> 00:01:59,494
Jest tam jezioro.
24
00:02:01,747 --> 00:02:04,833
Niesamowicie urokliwa okolica.
25
00:02:07,294 --> 00:02:08,961
Lubią tak mówić.
26
00:02:11,048 --> 00:02:12,466
Nie mam kostiumu kąpielowego.
27
00:02:13,550 --> 00:02:15,218
Wy, Brytyjczycy,
jesteście tacy pruderyjni.
28
00:02:15,219 --> 00:02:16,470
Kąpiel na golasa.
29
00:02:17,554 --> 00:02:18,805
- Czemu nie?
- Stęka.
30
00:05:09,560 --> 00:05:12,395
- Co z wami, kurwa, jest?
- Lamb, posłuchaj.
31
00:05:12,396 --> 00:05:14,564
- Ile razy…
- Zabójcy to Rosjanie.
32
00:05:14,565 --> 00:05:17,985
To zemsta za jakieś zabójstwo w Kazaniu.
33
00:05:18,569 --> 00:05:21,195
Porwali Sid Baker…
34
00:05:21,196 --> 00:05:22,697
Sid Baker?
35
00:05:22,698 --> 00:05:24,949
Zginęła, kiedy ostatnio z tobą była, nie?
36
00:05:24,950 --> 00:05:27,368
Myślą, że to ona stoi za zabójstwem.
37
00:05:27,369 --> 00:05:28,870
Dlaczego?
38
00:05:28,871 --> 00:05:29,955
Cartwright?
39
00:09:25,649 --> 00:09:27,609
{\an8}NA PODSTAWIE KSIĄŻEK
„JOE COUNTRY” I „SLOUGH HOUSE”
40
00:09:33,699 --> 00:09:35,409
KULAWE KONIE
41
00:09:40,873 --> 00:09:44,585
Powiedziałam, że jest pani niedostępna,
ale nie chciał słuchać.
42
00:09:45,294 --> 00:09:47,254
Na litość boską.
43
00:09:48,505 --> 00:09:49,506
Jestem zajęta.
44
00:09:50,340 --> 00:09:51,425
Czego chcesz?
45
00:10:00,058 --> 00:10:03,937
Cóż to takiego?
Małe podziękowanie za wywiad?
46
00:10:04,688 --> 00:10:06,522
Co ma na ciebie Cantor?
47
00:10:06,523 --> 00:10:07,773
Nic na mnie nie ma.
48
00:10:07,774 --> 00:10:11,194
Prezentował cię,
jakbyś brylowała w bikini po kurorcie.
49
00:10:11,195 --> 00:10:13,363
To co od niego dostałaś? Pieniądze?
50
00:10:13,989 --> 00:10:16,157
To tak zapłaciłaś za Kazań?
51
00:10:16,158 --> 00:10:18,659
Bo nikt nie odwala zamachu za granicą,
52
00:10:18,660 --> 00:10:20,745
zwłaszcza w takim kraju jak Rosja.
53
00:10:20,746 --> 00:10:23,706
Nie bez solidnego grosiwa w kieszeni.
54
00:10:23,707 --> 00:10:29,046
A oboje wiemy, że nie ma chwilowo
luźnej gotówki na służbowe wyjazdy.
55
00:10:29,630 --> 00:10:31,506
Cantor chciał zainwestować
w bezpieczeństwo narodowe,
56
00:10:31,507 --> 00:10:33,217
kiedy tego potrzebowaliśmy.
57
00:10:34,885 --> 00:10:36,886
Zapewniam, że mnie nie kupił.
58
00:10:36,887 --> 00:10:38,472
Wierz mi, Diano,
59
00:10:39,306 --> 00:10:43,935
jeśli przyjęłaś od niego pieniądze,
należysz do niego w każdym, kurwa, calu.
60
00:10:43,936 --> 00:10:45,854
O co jeszcze poprosił?
61
00:10:47,356 --> 00:10:48,899
Chryste, co za obleśna chujoza.
62
00:10:50,359 --> 00:10:52,443
Jest z mediów. Poradzę sobie z nim.
63
00:10:52,444 --> 00:10:53,653
Nic nie znaczy.
64
00:10:53,654 --> 00:10:58,242
Obyś miała rację,
bo to Cantor wynajął Harknessa.
65
00:10:59,743 --> 00:11:01,202
Nie robi się czegoś takiego,
66
00:11:01,203 --> 00:11:03,956
jeśli nie ma się w planach
czegoś bardzo niegrzecznego.
67
00:11:04,998 --> 00:11:06,291
Wszystko pod kontrolą.
68
00:11:07,292 --> 00:11:09,126
Musisz mi zaufać, Jacksonie.
69
00:11:09,127 --> 00:11:11,171
Ilekroć słyszę słowa „zaufaj mi”,
70
00:11:12,256 --> 00:11:14,632
mam wrażenie, że ktoś mi szcza do buta.
71
00:11:14,633 --> 00:11:17,468
Ale ty mi już naszczałaś do buta, co?
72
00:11:17,469 --> 00:11:21,264
Co zrobiłbym w pierwszej kolejności,
gdybym stał na czele rosyjskiego wywiadu
73
00:11:21,265 --> 00:11:25,184
i szukał zabójcy,
który nieoficjalnie kropnął mojego agenta?
74
00:11:25,185 --> 00:11:28,188
Sprawdziłbym,
kto został ostatnio usunięty z akt.
75
00:11:29,815 --> 00:11:34,819
Kiedy zacierałaś ślady,
usuwając pliki ze wzmianką o Sid Baker,
76
00:11:34,820 --> 00:11:37,989
umieściłaś wielką, krwawą strzałkę
nad moją ekipą
77
00:11:37,990 --> 00:11:39,824
i zrobiłaś z nich jebaną Drużynę A.
78
00:11:39,825 --> 00:11:43,035
Akta Sid Baker
zostały wyczyszczone dawno temu.
79
00:11:43,036 --> 00:11:45,706
Ale pozostała w głębokich danych, co?
80
00:11:46,582 --> 00:11:49,208
Inaczej nie musiałabyś tego powtarzać.
81
00:11:49,209 --> 00:11:51,503
Na co to przyszło biednemu GRU?
82
00:11:52,129 --> 00:11:54,548
Beria pewnie przewraca się w grobie.
83
00:11:55,382 --> 00:11:58,593
Jak już mówiłam, panuję nad sytuacją.
84
00:11:58,594 --> 00:12:00,761
Jeśli tak to wygląda, strach pomyśleć,
85
00:12:00,762 --> 00:12:02,555
jak to jest, kiedy tracisz kontrolę.
86
00:12:02,556 --> 00:12:03,639
Dokąd się wybierasz?
87
00:12:03,640 --> 00:12:05,976
Idę ustalić, co łączy Cantora z Rosjanami.
88
00:12:07,519 --> 00:12:10,314
Spróbuj pod moją nieobecność
nie podejmować już złych decyzji.
89
00:12:18,405 --> 00:12:20,490
Nie mówiłeś, czyj to był pogrzeb.
90
00:12:22,826 --> 00:12:23,911
- Nie mówiłem?
- Nie.
91
00:12:27,748 --> 00:12:28,874
Mojego dziadka.
92
00:12:30,083 --> 00:12:31,251
- River.
- Tak.
93
00:12:31,877 --> 00:12:32,960
Tak mi przykro.
94
00:12:32,961 --> 00:12:34,170
No cóż.
95
00:12:34,171 --> 00:12:35,172
Czemu nie mówiłeś?
96
00:12:37,174 --> 00:12:39,593
Mieliśmy inne sprawy na głowie.
97
00:12:44,640 --> 00:12:45,641
Po prostu nie…
98
00:12:48,393 --> 00:12:50,646
Nie myślałem o tym,
odkąd wszystko się zaczęło.
99
00:12:53,857 --> 00:12:55,192
To było całkiem miłe.
100
00:12:56,527 --> 00:12:57,986
Powinno tak być częściej.
101
00:12:59,905 --> 00:13:01,323
Nie… było w porządku.
102
00:13:02,032 --> 00:13:03,033
Cóż…
103
00:13:04,910 --> 00:13:06,370
Pod koniec…
104
00:13:07,496 --> 00:13:09,414
Był głównie nieobecny. Więc…
105
00:13:10,457 --> 00:13:11,458
Przykro mi.
106
00:13:14,419 --> 00:13:15,921
Kula przestała do mnie przemawiać.
107
00:13:18,257 --> 00:13:22,802
Kiedy zanurzył mi głowę pod wodą,
słyszałam bulgotanie, a potem…
108
00:13:22,803 --> 00:13:24,137
zamilkła.
109
00:13:25,013 --> 00:13:26,472
Chyba utopił Poirota.
110
00:13:26,473 --> 00:13:28,016
To dobra wiadomość.
111
00:13:32,479 --> 00:13:37,526
Nie jestem specjalistą,
ale może tak to działa z traumami.
112
00:13:38,735 --> 00:13:42,196
Jedna unieważnia wszystkie pozostałe.
113
00:13:42,197 --> 00:13:43,865
- Nie jesteś specjalistą?
- Tak.
114
00:13:43,866 --> 00:13:46,033
Mówisz jak po siedmiu latach
studiów medycznych.
115
00:13:46,034 --> 00:13:47,411
Zamknij się.
116
00:13:52,916 --> 00:13:54,751
A tak w ogóle, to dziękuję.
117
00:13:57,588 --> 00:13:58,964
Albo on, albo ty, Sid.
118
00:14:00,674 --> 00:14:01,675
No tak.
119
00:14:07,014 --> 00:14:09,600
A zdecydowanie wolałbym,
żebyś to już więcej nie była ty.
120
00:14:14,980 --> 00:14:16,315
Agentka Baker zlokalizowana.
121
00:14:18,692 --> 00:14:19,818
Jest z nią Cartwright.
122
00:14:20,736 --> 00:14:22,446
W samą porę, panowie.
123
00:14:23,113 --> 00:14:24,197
Jest tam.
124
00:14:24,198 --> 00:14:26,742
Mamy Baker i Cartwrighta.
125
00:14:27,409 --> 00:14:29,661
Pozbyli się już rosyjskiego agenta.
126
00:14:30,162 --> 00:14:32,456
Zgłoście się, kiedy dotrą do celu.
127
00:14:48,514 --> 00:14:49,806
Wasilij, mówi Diana.
128
00:14:50,891 --> 00:14:52,809
Obawiam się, że sytuacja się zmieniła.
129
00:15:00,734 --> 00:15:01,735
Tak?
130
00:15:02,236 --> 00:15:03,278
Dzień dobry.
131
00:15:06,865 --> 00:15:09,992
To wszystko wydaje się
pokrzepiająco drogie.
132
00:15:09,993 --> 00:15:11,410
Czego chcesz, Peter?
133
00:15:11,411 --> 00:15:12,620
Diana Taverner.
134
00:15:12,621 --> 00:15:16,499
Ponoć ma przechlapane,
jeśli wierzyć moim informatorom.
135
00:15:16,500 --> 00:15:18,918
Przyznam, że sam byłem
nieco zaniepokojony wywiadem.
136
00:15:18,919 --> 00:15:20,295
Nie to zapowiadałeś.
137
00:15:20,921 --> 00:15:22,672
I co teraz? Uciekasz w popłochu?
138
00:15:22,673 --> 00:15:23,715
Ależ skąd.
139
00:15:24,216 --> 00:15:27,009
Przyszedłem zapewnić
o swoim wsparciu i woli współpracy,
140
00:15:27,010 --> 00:15:31,807
w razie gdyby Diana stała się przedmiotem
szerszego zainteresowania.
141
00:15:32,808 --> 00:15:35,893
Sądzę, że wolałbyś,
by twoja hojność obyła się bez rozgłosu,
142
00:15:35,894 --> 00:15:37,229
gdyby ktoś pytał?
143
00:15:39,606 --> 00:15:41,400
Gotów ogłosić, że to twoje pieniądze?
144
00:15:42,484 --> 00:15:44,569
Nie oznaczałoby to problemów księgowych?
145
00:15:44,570 --> 00:15:46,280
Kreatywna księgowość to rodzinny dar.
146
00:15:48,156 --> 00:15:52,744
A co w zamian za tę współpracę i wsparcie?
147
00:15:53,412 --> 00:15:55,580
Długi czas pozostawałem na wylocie.
148
00:15:55,581 --> 00:15:57,957
Chciałbym odzyskać miejsce przy stole.
149
00:15:57,958 --> 00:16:01,420
Och, Peterze.
Cóż by to była za rehabilitacja.
150
00:16:02,045 --> 00:16:07,134
Nie sądzę, by wykraczała poza możliwości
szefa kanału informacyjnego.
151
00:16:11,263 --> 00:16:12,346
Muszę odebrać.
152
00:16:12,347 --> 00:16:14,892
Ależ oczywiście. Spierdalam w podskokach.
153
00:16:19,688 --> 00:16:21,440
- Cantor.
- Gdzie jesteś?
154
00:16:22,608 --> 00:16:23,941
W pracy.
155
00:16:23,942 --> 00:16:26,152
Ale mam czas w porze lunchu.
156
00:16:26,153 --> 00:16:28,321
Nie masz.
157
00:16:28,322 --> 00:16:30,324
Zostałeś zaproszony
do restauracji Quaglino’s.
158
00:16:31,658 --> 00:16:33,410
Będą tam ważne osoby.
159
00:16:34,578 --> 00:16:37,705
Ludzie, których chciałeś poznać.
160
00:16:37,706 --> 00:16:39,832
Czekaj. Co to znaczy? To jest to?
161
00:16:39,833 --> 00:16:41,083
To jest to.
162
00:16:41,084 --> 00:16:45,005
Warunki umowy mogą wymagać doszlifowania.
163
00:16:45,672 --> 00:16:47,758
Ale to będzie na stole.
164
00:16:49,009 --> 00:16:51,553
Obok arancini, rzecz jasna.
165
00:16:52,804 --> 00:16:54,138
Cóż, gratulacje.
166
00:16:54,139 --> 00:16:56,641
Twoje wysiłki zostały docenione.
167
00:16:56,642 --> 00:17:00,687
Sfinalizujesz największą umowę
na dystrybucję medialną w historii Rosji.
168
00:17:09,946 --> 00:17:11,656
- Dokąd jedziemy?
- Do Park.
169
00:17:13,659 --> 00:17:15,243
Skąd wiedzieliście, gdzie jesteśmy?
170
00:17:16,078 --> 00:17:18,538
Jakaś kobieta to zgłosiła.
171
00:17:18,539 --> 00:17:20,415
Mówiła, że ktoś przejął jej samochód.
172
00:17:21,083 --> 00:17:22,291
I jej psa.
173
00:17:45,983 --> 00:17:47,567
Co z nim, kurwa?
174
00:17:47,568 --> 00:17:49,068
Szcza co pięć minut.
175
00:17:49,069 --> 00:17:50,571
Myślisz, że ma prostatę?
176
00:17:52,531 --> 00:17:53,906
Każdy ma prostatę.
177
00:17:53,907 --> 00:17:55,409
W sensie taką, która nie działa.
178
00:17:55,951 --> 00:17:57,702
Jedno wiem na pewno. Połamał żebra.
179
00:17:57,703 --> 00:18:00,998
- Patrz, jak się rusza.
- Dlatego nas potrzebował?
180
00:18:01,623 --> 00:18:03,166
Może szukał towarzystwa.
181
00:18:05,419 --> 00:18:07,795
Ja jebię. Mogłem go ostrzec,
jaki z ciebie ponurak.
182
00:18:07,796 --> 00:18:09,463
- Rozchmurz się, co?
- Ja tylko…
183
00:18:09,464 --> 00:18:11,508
Dzieciak znów włączył komórkę.
184
00:18:13,177 --> 00:18:15,387
Są na A40, jadą na wschód.
185
00:18:23,979 --> 00:18:25,230
Może ty poprowadzisz?
186
00:18:27,399 --> 00:18:28,400
Siadaj z tyłu.
187
00:18:31,278 --> 00:18:32,654
Właśnie, siadaj z tyłu.
188
00:19:13,028 --> 00:19:14,987
Pewnie zrobiła to
jej siostrzenica czy bratanek.
189
00:19:14,988 --> 00:19:17,533
To są chujowi z plastyki.
Wyświadczam jej przysługę.
190
00:19:18,951 --> 00:19:21,118
Możesz ruszyć dupę i mi pomóc.
191
00:19:21,119 --> 00:19:22,913
Nie. Podziwiam cię przy pracy.
192
00:19:23,664 --> 00:19:25,832
- Imponujące.
- Nie tak imponujące jak ty.
193
00:19:26,375 --> 00:19:27,750
Co to ma znaczyć?
194
00:19:27,751 --> 00:19:28,752
Ty mi powiedz.
195
00:19:30,504 --> 00:19:31,712
To wszystko?
196
00:19:31,713 --> 00:19:33,130
Tylko to znalazłam.
197
00:19:33,131 --> 00:19:34,298
Sądziłam,
198
00:19:34,299 --> 00:19:37,510
że mamy pozostawać wewnątrz budynku.
199
00:19:37,511 --> 00:19:40,054
To kryjówka, Moiro. Nie areszt domowy.
200
00:19:40,055 --> 00:19:41,973
A paliwo z samochodu?
201
00:19:41,974 --> 00:19:44,016
Nie ma opcji. Przejebane,
gdybyśmy musiały wracać.
202
00:19:44,017 --> 00:19:45,476
To był chlebek?
203
00:19:45,477 --> 00:19:47,436
Przejebane, gdybyśmy musiały się bronić.
204
00:19:47,437 --> 00:19:49,313
Chlebek to najmniejszy problem.
205
00:19:49,314 --> 00:19:52,818
Park nas usunął.
Jeśli zrobi się nieciekawie, nie pomogą.
206
00:19:53,819 --> 00:19:55,695
Lista, Shirley. My…
207
00:19:55,696 --> 00:19:57,905
Nie wiemy, ile czasu tu spędzimy.
208
00:19:57,906 --> 00:20:00,199
- Może będzie trzeba racjonować jedzenie?
- Chryste.
209
00:20:00,200 --> 00:20:01,659
Paliwo pewnie jest darmowe.
210
00:20:01,660 --> 00:20:03,411
Jak wszystko w twojej świetnej robocie.
211
00:20:03,412 --> 00:20:05,538
- To się nazywa kontrakt.
- Nowy wóz.
212
00:20:05,539 --> 00:20:08,583
Góry hajsu. Niemal zbyt piękne,
żeby było prawdziwe.
213
00:20:08,584 --> 00:20:09,709
Przykro mi, że się cieszę.
214
00:20:09,710 --> 00:20:11,002
Niepotrzebnie. Cieszę się.
215
00:20:11,003 --> 00:20:13,172
To dobrze. Więc wszystko gra.
216
00:20:30,606 --> 00:20:32,357
- Niezła chata.
- To Roddy.
217
00:20:32,941 --> 00:20:34,902
Sprawdźmy główną sypialnię.
218
00:20:37,571 --> 00:20:39,530
- Ktoś się doinwestował.
- Tęskniłam.
219
00:20:39,531 --> 00:20:41,283
Co ty tu, kurwa, robisz?
220
00:20:52,252 --> 00:20:53,336
Halo?
221
00:20:53,337 --> 00:20:55,254
Standish?
222
00:20:55,255 --> 00:20:56,798
Już ci przeszło?
223
00:20:57,299 --> 00:21:00,719
Nadal przemaglowałabym ci łeb,
jeśli o to ci chodzi.
224
00:21:01,929 --> 00:21:03,012
Wyluzuj.
225
00:21:03,013 --> 00:21:05,515
Golnij sobie pinota, z którym paradowałaś.
226
00:21:05,516 --> 00:21:06,766
To było margaux.
227
00:21:06,767 --> 00:21:09,018
I jak wiesz, zostawiłam je w twoim wozie.
228
00:21:09,019 --> 00:21:10,394
No tak.
229
00:21:10,395 --> 00:21:11,772
Tak zrobiłaś.
230
00:21:12,648 --> 00:21:13,731
Kto przyjechał?
231
00:21:13,732 --> 00:21:14,941
Jest tam już Ho?
232
00:21:14,942 --> 00:21:16,234
Właśnie przyjechał.
233
00:21:16,235 --> 00:21:18,236
Nie ma Rivera ani Coego.
234
00:21:18,237 --> 00:21:20,530
Musiałyśmy zgarnąć Moirę Tregorian.
235
00:21:20,531 --> 00:21:21,864
Długa historia.
236
00:21:21,865 --> 00:21:23,741
Ja jebię. Wrócisz do chlania.
237
00:21:23,742 --> 00:21:26,620
Jaki jest plan?
Skoro już wszyscy tu jesteśmy.
238
00:21:27,204 --> 00:21:29,121
Shirley kleci koktajle Mołotowa.
239
00:21:29,122 --> 00:21:30,498
Plan?
240
00:21:30,499 --> 00:21:32,208
To kryjówka.
241
00:21:32,209 --> 00:21:33,669
Klucz jest w nazwie.
242
00:21:34,294 --> 00:21:36,171
Daj mi Ho, dobra?
243
00:21:36,839 --> 00:21:38,090
Dobra. Czekaj.
244
00:21:38,715 --> 00:21:40,466
Roddy!
245
00:21:40,467 --> 00:21:41,969
Halo? Lamb cię potrzebuje.
246
00:21:42,886 --> 00:21:45,179
Jak pustynia deszczu.
247
00:21:45,180 --> 00:21:46,389
Tak?
248
00:21:46,390 --> 00:21:49,058
Diana Taverner kręci z Damienem Cantorem.
249
00:21:49,059 --> 00:21:50,811
Ustal, z kim jeszcze się spotyka.
250
00:21:51,770 --> 00:21:52,854
Ministrze,
251
00:21:52,855 --> 00:21:56,023
przyznałam już,
że ten wywiad nie poszedł tak,
252
00:21:56,024 --> 00:21:57,275
jak na to liczyłam.
253
00:21:57,276 --> 00:22:00,319
Czy przyzna pani również,
że zgadzając się na niego,
254
00:22:00,320 --> 00:22:04,448
oceniła pani sytuację gorzej
niż można oczekiwać po Pierwszym Biurku?
255
00:22:04,449 --> 00:22:06,659
Więcej się to nie powtórzy.
256
00:22:06,660 --> 00:22:09,996
Choć inni robili dużo gorsze rzeczy.
257
00:22:09,997 --> 00:22:11,747
Bagatelizuje pani własne potknięcia,
258
00:22:11,748 --> 00:22:14,167
niszcząc reputację poprzedników?
259
00:22:14,168 --> 00:22:17,879
Odpowiadam tylko na pytania
zadawane przez komisję.
260
00:22:17,880 --> 00:22:18,881
Doskonale.
261
00:22:19,840 --> 00:22:21,967
Jak sfinansowała pani operację w Kazaniu?
262
00:22:22,843 --> 00:22:26,971
Oliver przeszedł do następnego tematu.
263
00:22:26,972 --> 00:22:30,892
Zabójstwo rosyjskiej agentki w Rosji
dokonane przez naszego człowieka.
264
00:22:30,893 --> 00:22:34,061
Prawdopodobnie w odwecie,
o czym była mowa w wywiadzie.
265
00:22:34,062 --> 00:22:35,688
Jeśli panowie o tym nie słyszeli,
266
00:22:35,689 --> 00:22:38,357
to dlatego, że dyrektorka
nie wystąpiła o zgodę czy nadzór
267
00:22:38,358 --> 00:22:40,818
nad operacją standardowymi kanałami.
268
00:22:40,819 --> 00:22:42,403
Czy jakimikolwiek kanałami.
269
00:22:42,404 --> 00:22:44,155
To prawda, Diano?
270
00:22:44,156 --> 00:22:48,492
Prawdą jest, że odpowiedzieliśmy na ataki
bronią chemiczną w Wielkiej Brytanii
271
00:22:48,493 --> 00:22:50,537
akcją podjętą w Rosji. Tak.
272
00:22:51,788 --> 00:22:54,832
Bez nadzoru,
kontroli czy oficjalnej zgody?
273
00:22:54,833 --> 00:22:55,834
Tak.
274
00:22:56,460 --> 00:22:58,837
Nie bez powodu istnieją protokoły.
275
00:22:59,713 --> 00:23:03,841
A czasem istnieją powody, by je pomijać.
276
00:23:03,842 --> 00:23:07,595
Jaki mógł być powód
pominięcia ich na każdym etapie?
277
00:23:07,596 --> 00:23:09,723
Ta komisja stanowi odpowiedź samą w sobie.
278
00:23:11,350 --> 00:23:13,059
To nie jest służba cywilna.
279
00:23:13,060 --> 00:23:14,645
To służby bezpieczeństwa.
280
00:23:15,479 --> 00:23:17,939
Zdobycie niezbędnych zgód
zajęłoby tyle czasu,
281
00:23:17,940 --> 00:23:20,526
że szansa na podjęcie działań
by przepadła.
282
00:23:21,026 --> 00:23:23,653
Pytacie, jak to sfinansowałam?
283
00:23:23,654 --> 00:23:26,531
Odpowiedź brzmi: z wielkim trudem.
284
00:23:26,532 --> 00:23:29,534
Mam dbać o bezpieczeństwo tego państwa,
285
00:23:29,535 --> 00:23:32,995
dysponując funduszami
odpowiednimi dla wiejskiego festynu.
286
00:23:32,996 --> 00:23:36,207
To jakby zostać wysłanym
w środek strzelaniny z ołówkiem.
287
00:23:36,208 --> 00:23:39,460
Ołówkiem,
na który trzeba mieć zgodę podkomisji.
288
00:23:39,461 --> 00:23:42,381
Budżety Park
wzrosły w zeszłym roku o ponad 4%.
289
00:23:43,298 --> 00:23:46,843
Biorąc pod uwagę, że koszty operacyjne
wzrosły dwukrotnie szybciej,
290
00:23:46,844 --> 00:23:48,345
wciąż mamy deficyt.
291
00:23:49,972 --> 00:23:51,722
Dokonywałam cięć.
292
00:23:51,723 --> 00:23:53,766
Trochę tu, trochę tam.
293
00:23:53,767 --> 00:23:57,645
Ale nie powinniście pytać,
jak to sfinansowałam.
294
00:23:57,646 --> 00:24:01,607
Powinniście raczej pytać,
jak sfinansuję kolejną operację,
295
00:24:01,608 --> 00:24:04,194
następną i jeszcze następną.
296
00:24:05,445 --> 00:24:10,158
Właśnie to nie daje mi
spać po nocach, panowie.
297
00:24:27,301 --> 00:24:28,302
Co się dzieje?
298
00:24:31,054 --> 00:24:32,848
Dokąd nas zabieracie?
299
00:25:30,656 --> 00:25:32,658
Mieliście nas zabrać do Park. To…
300
00:25:36,453 --> 00:25:37,829
Co tu się odpierdala?
301
00:25:47,047 --> 00:25:48,507
Co to jest? Czyj to samolot?
302
00:25:54,054 --> 00:25:55,055
Słyszycie?
303
00:26:01,562 --> 00:26:03,897
Rozumiecie, że jesteśmy
czynnymi agentami, prawda?
304
00:26:04,982 --> 00:26:06,400
Taverner wie, że tu jesteśmy?
305
00:26:10,153 --> 00:26:12,281
- Dobra. Czy możecie…
- Siadaj.
306
00:26:17,452 --> 00:26:18,453
Czekać.
307
00:26:44,229 --> 00:26:46,231
Do tego punktu mieliśmy sygnał?
308
00:26:47,649 --> 00:26:48,650
Mhm.
309
00:26:50,277 --> 00:26:51,278
I co teraz?
310
00:26:53,405 --> 00:26:55,866
Teraz zaczniecie
pracować na swoje wynagrodzenie.
311
00:26:59,661 --> 00:27:01,496
Igła w stogu siana, nie?
312
00:27:02,414 --> 00:27:04,333
Wiecie, jak taką igłę znaleźć?
313
00:27:05,834 --> 00:27:07,169
Zjarać jebany stóg siana.
314
00:27:08,754 --> 00:27:09,755
Zgadza się.
315
00:27:19,014 --> 00:27:22,183
Zgadnij, ile Taverner
wydała na klamkę w drzwiach.
316
00:27:22,184 --> 00:27:23,519
- Czterdzieści funtów?
- Nie.
317
00:27:24,520 --> 00:27:26,020
- Sześćdziesiąt?
- Więcej.
318
00:27:26,021 --> 00:27:27,648
- Dwieście?
- Nie przeglądaj jej rzeczy.
319
00:27:28,357 --> 00:27:33,569
Wydała 512 funtów plus VAT za komplet
zabytkowych klamek z motywem kwiatowym.
320
00:27:33,570 --> 00:27:35,363
- Cholera, pół mojego czynszu.
- No.
321
00:27:35,364 --> 00:27:38,074
- Możecie przestać?
- Co robisz na jej laptopie?
322
00:27:38,075 --> 00:27:42,621
Jeśli musisz wiedzieć, choć nie musisz,
Lamb kazał mi śledzić Cantora.
323
00:27:43,205 --> 00:27:45,039
Zresztą co cię to obchodzi?
324
00:27:45,040 --> 00:27:46,916
Taverner pożegnała cię gromkim „hej-Ho”.
325
00:27:46,917 --> 00:27:48,585
Co zamierzasz?
326
00:27:49,378 --> 00:27:51,921
- Znajdź posadę u niej. Zmienia życie.
- Tak.
327
00:27:51,922 --> 00:27:54,131
Zawsze was sobie wyobrażałem razem.
328
00:27:54,132 --> 00:27:55,508
Serio?
329
00:27:55,509 --> 00:27:57,593
Uprawiałeś kiedykolwiek seks z kobietą?
330
00:27:57,594 --> 00:27:59,345
Miałeś związki w prawdziwym życiu?
331
00:27:59,346 --> 00:28:00,764
To jest żałosne.
332
00:28:15,737 --> 00:28:17,155
Nie wyglądasz na szpieżkę.
333
00:28:17,906 --> 00:28:21,576
Ja? Gdybym wyglądała,
kiepska była ze mnie szpieżka, nie?
334
00:28:21,577 --> 00:28:24,162
Gdybyś była dobrą szpieżką,
nie tkwiłabyś w Slough House.
335
00:28:25,163 --> 00:28:26,290
To kim jesteś?
336
00:28:27,875 --> 00:28:29,125
To bardzo dobre pytanie.
337
00:28:29,126 --> 00:28:33,212
Kiedy zaczynałyśmy, większość kobiet
pełniła funkcje pomocnicze.
338
00:28:33,213 --> 00:28:35,924
I nie zawsze pomagałyśmy
odpowiednim osobom.
339
00:28:39,511 --> 00:28:40,804
Wyrazy współczucia.
340
00:28:42,764 --> 00:28:43,765
Był palantem.
341
00:28:44,850 --> 00:28:46,435
Nie brakuje ich.
342
00:28:47,352 --> 00:28:48,895
Teraz już się nie zmieni.
343
00:28:48,896 --> 00:28:51,106
Kimkolwiek był, nie mógł być nikim innym.
344
00:29:00,449 --> 00:29:02,742
Czasem rozmowy o takich rzeczach pomagają.
345
00:29:02,743 --> 00:29:03,744
Nie.
346
00:29:05,829 --> 00:29:06,997
Trudno ci się dziwić.
347
00:29:12,461 --> 00:29:14,588
- Westward Ho.
- Spierdalaj.
348
00:29:15,255 --> 00:29:17,591
Dobra. Przejrzałem kalendarz Cantora.
349
00:29:18,634 --> 00:29:21,427
Dwa razy w tygodniu chodzi na boks,
raz w tygodniu na jogę,
350
00:29:21,428 --> 00:29:26,349
jakiś tam sommelier, teatr,
sporo wytwornych kolacji.
351
00:29:26,350 --> 00:29:30,270
Dwa razy w miesiącu chodzi
na lekcje baletu dla dzieci w Hampstead.
352
00:29:31,021 --> 00:29:32,022
To dziś.
353
00:29:32,606 --> 00:29:34,358
- Ma dzieci?
- Nie.
354
00:29:35,901 --> 00:29:37,318
Jeśli nie jest pedofilem,
355
00:29:37,319 --> 00:29:39,738
na chuj mu lekcje baletu dla dzieci?
356
00:29:53,418 --> 00:29:54,628
Dlaczego ty?
357
00:29:55,921 --> 00:29:57,214
- Co?
- Dlaczego…
358
00:29:58,757 --> 00:30:00,592
Dlaczego ty? Twoje nazwisko?
359
00:30:01,635 --> 00:30:02,969
Chodzi o zamach w Kazaniu?
360
00:30:02,970 --> 00:30:06,056
Taverner mogła przejąć tożsamość
dowolnego martwego agenta,
361
00:30:07,266 --> 00:30:10,352
ale wybrała jedyną agentkę,
której śmierć była sfingowana.
362
00:30:18,819 --> 00:30:19,987
A jeśli jestem…
363
00:30:21,446 --> 00:30:22,865
jej planem awaryjnym?
364
00:30:25,617 --> 00:30:26,660
Kozłem ofiarnym.
365
00:30:35,335 --> 00:30:36,879
Musimy porozmawiać z Taverner.
366
00:30:39,840 --> 00:30:41,299
Wiecie co, zjeby?
367
00:30:41,300 --> 00:30:42,758
Jesteśmy czynnymi agentami.
368
00:30:42,759 --> 00:30:44,177
- Siedź, kurwa!
- Mamy cenne…
369
00:30:44,178 --> 00:30:46,304
Okej, okej. Przepraszam.
370
00:30:46,305 --> 00:30:50,516
Macie pojęcie, co się dzieje,
odkąd nas zgarnęliście?
371
00:30:50,517 --> 00:30:51,642
Jakiekolwiek pojęcie?
372
00:30:51,643 --> 00:30:53,019
Mówię wam,
373
00:30:53,020 --> 00:30:56,439
jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości,
co do tego, co każą wam tu robić,
374
00:30:56,440 --> 00:30:58,901
musicie w tej chwili połączyć mnie z Park.
375
00:30:59,985 --> 00:31:01,320
W przeciwnym razie,
376
00:31:02,487 --> 00:31:04,906
kiedy wyleje się gówno
i to wszystko się skończy,
377
00:31:04,907 --> 00:31:06,115
osobiście ręczę,
378
00:31:06,116 --> 00:31:09,119
że w ciągu miesiąca
zostaniecie zesłani do Slough House.
379
00:31:11,371 --> 00:31:13,332
Jeden telefon.
380
00:31:20,339 --> 00:31:22,716
Dzwoni River Cartwright.
381
00:31:23,634 --> 00:31:24,718
Mam go połączyć?
382
00:31:27,930 --> 00:31:29,222
Cartwright, czego chcesz?
383
00:31:29,223 --> 00:31:30,682
Jestem z Sid Baker.
384
00:31:31,683 --> 00:31:34,519
Chce wiedzieć, czy może pani ręczyć
za jej bezpieczeństwo.
385
00:31:34,520 --> 00:31:35,687
Daj ją do telefonu.
386
00:31:39,024 --> 00:31:40,399
Baker?
387
00:31:40,400 --> 00:31:41,944
Co się dzieje?
388
00:31:44,780 --> 00:31:45,781
Słuchaj, Sid…
389
00:31:48,033 --> 00:31:50,702
Twoją tożsamość wykorzystano
podczas nieoficjalnego zamachu.
390
00:31:51,453 --> 00:31:56,333
By zapobiec eskalacji konfliktu,
zgodziłam się przekazać cię GRU.
391
00:31:56,917 --> 00:31:58,919
Zostaniesz zabrana do Moskwy,
392
00:31:59,878 --> 00:32:03,006
gdzie pozostaniesz do czasu,
aż ustalimy szczegóły wymiany.
393
00:32:04,633 --> 00:32:06,301
Jak długo to potrwa?
394
00:32:07,219 --> 00:32:08,303
Kilka miesięcy…
395
00:32:09,555 --> 00:32:10,681
Nie więcej.
396
00:32:12,641 --> 00:32:13,642
Proszę pani.
397
00:32:17,396 --> 00:32:19,147
Czemu powiedziała pani wszystkim,
że zginęłam?
398
00:32:22,192 --> 00:32:24,111
Uznałam, że to się może przydać.
399
00:32:25,445 --> 00:32:29,490
Nie mogę stracić agenta,
który dokonał zamachu.
400
00:32:29,491 --> 00:32:32,451
Ciebie mogę na kilka miesięcy stracić.
401
00:32:32,452 --> 00:32:34,537
NUMER NIEZNANY
402
00:32:34,538 --> 00:32:36,915
Musisz mi w tej kwestii zaufać, Sidonie.
403
00:32:42,212 --> 00:32:43,213
Wasilij?
404
00:32:52,472 --> 00:32:54,183
I co? Co powiedziała?
405
00:32:55,851 --> 00:32:56,977
Sid?
406
00:32:59,771 --> 00:33:04,318
Że mnie odzyska i żeby jej zaufać.
407
00:33:06,445 --> 00:33:07,446
Zaufać jej?
408
00:33:20,709 --> 00:33:21,960
Oni mnie zabiją.
409
00:33:29,176 --> 00:33:32,261
Sprawdzam właśnie plan lotu.
410
00:33:32,262 --> 00:33:33,721
Nie zabierają jej do Rosji.
411
00:33:33,722 --> 00:33:35,224
Lecą z nią do Sofii.
412
00:33:39,019 --> 00:33:40,853
Bułgaria to teren neutralny.
413
00:33:40,854 --> 00:33:42,730
Nie będzie oficjalnie zarejestrowana.
414
00:33:42,731 --> 00:33:44,315
Mogą z nią zrobić, co zechcą.
415
00:33:44,316 --> 00:33:45,317
Realizujemy umowę.
416
00:33:46,360 --> 00:33:48,904
- To miała być wymiana.
- Realizujemy umowę.
417
00:35:39,139 --> 00:35:40,515
Dziękuję.
418
00:35:40,516 --> 00:35:41,517
Do widzenia.
419
00:36:22,349 --> 00:36:23,475
Witam.
420
00:36:24,726 --> 00:36:27,229
Co słychać? Od wieków pani nie widziałem.
421
00:36:27,771 --> 00:36:30,231
Przepraszam. Znamy się?
422
00:36:30,232 --> 00:36:32,191
Tak. Z lekcji baletu.
423
00:36:32,192 --> 00:36:34,277
Chyba rozmawiałem z pani mężem.
424
00:36:34,278 --> 00:36:36,613
Nie. Nie sądzę.
425
00:36:37,447 --> 00:36:40,157
- Jak ma na imię pana córka?
- Matilda.
426
00:36:40,158 --> 00:36:42,076
Mały rudzielec.
427
00:36:42,077 --> 00:36:44,453
Szybko dojrzała.
428
00:36:44,454 --> 00:36:46,038
Miło pana widzieć.
429
00:36:46,039 --> 00:36:47,582
- Tak.
- Tak.
430
00:36:47,583 --> 00:36:49,543
- Do zobaczenia za tydzień?
- Mam nadzieję.
431
00:36:50,210 --> 00:36:51,545
Do widzenia.
432
00:37:25,412 --> 00:37:28,207
WYJŚCIE EWAKUACYJNE
433
00:37:49,186 --> 00:37:51,230
- Halo?
- Daj Ho do telefonu.
434
00:37:52,773 --> 00:37:54,900
Tak. U mnie świetnie. Dzięki.
435
00:37:55,859 --> 00:37:57,152
Chce z tobą rozmawiać.
436
00:37:57,736 --> 00:37:59,321
Zapytasz, co z Riverem?
437
00:38:00,030 --> 00:38:02,573
- Co mam robić?
- Cantor się z kimś spotyka.
438
00:38:02,574 --> 00:38:05,201
Ma rosyjski akcent i właśnie mnie zgubiła,
439
00:38:05,202 --> 00:38:06,911
a to wymaga umiejętności.
440
00:38:06,912 --> 00:38:10,665
Załatw monitoring. Wszystkich,
którzy tam wchodzą i stamtąd wychodzą.
441
00:38:10,666 --> 00:38:12,959
To brunetka.
442
00:38:12,960 --> 00:38:14,710
Niech Flyte się trochę wysili.
443
00:38:14,711 --> 00:38:16,254
Ustalcie, kim ona jest.
444
00:38:16,255 --> 00:38:17,881
Kończy nam się czas.
445
00:38:25,556 --> 00:38:29,142
Myślisz, że zabiją mnie w powietrzu,
czy zabiorą w romantyczne miejsce?
446
00:38:39,152 --> 00:38:42,364
Jak wygląda romantyczna śmierć?
447
00:38:45,033 --> 00:38:46,118
Przebita Wieżą Eiffla?
448
00:38:46,702 --> 00:38:47,703
No tak.
449
00:38:50,372 --> 00:38:51,747
Solidna propozycja.
450
00:38:51,748 --> 00:38:52,833
Tak.
451
00:38:56,336 --> 00:38:58,881
- Tylko ci turyści.
- Wiele godzin w kolejce.
452
00:39:03,760 --> 00:39:04,761
Piramidy?
453
00:39:06,889 --> 00:39:09,348
- Pozostając przy spiczastych budowlach.
- Jeśli ładnie poproszę.
454
00:39:09,349 --> 00:39:10,809
Wstawać!
455
00:39:19,735 --> 00:39:20,819
Czekać.
456
00:39:23,030 --> 00:39:24,323
O Boże.
457
00:39:24,948 --> 00:39:27,742
Myślałam, że strzał w głowę to najgorsze,
co mnie spotka,
458
00:39:27,743 --> 00:39:29,410
ale widocznie się myliłam.
459
00:39:29,411 --> 00:39:30,412
Tak.
460
00:39:33,957 --> 00:39:35,124
Kiedy po mnie przyszli,
461
00:39:35,125 --> 00:39:37,628
tylko do ciebie
mogłam zwrócić się o pomoc.
462
00:39:39,505 --> 00:39:40,631
Przygnębiające, co?
463
00:39:43,759 --> 00:39:44,760
W chuj przygnębiające.
464
00:39:47,513 --> 00:39:49,556
Cieszę się,
że znalazłam dom twojego dziadka.
465
00:39:51,683 --> 00:39:52,684
Lubiłam go.
466
00:39:54,353 --> 00:39:55,479
Był taki przytulny.
467
00:40:00,067 --> 00:40:01,151
Dawniej tak.
468
00:40:05,155 --> 00:40:06,156
Wiesz, on…
469
00:40:07,908 --> 00:40:09,201
miał taki zwyczaj.
470
00:40:10,452 --> 00:40:13,413
Ilekroć się mnie spodziewał,
zostawiał zapalone światło. Jedno.
471
00:40:14,039 --> 00:40:15,040
Zawsze.
472
00:40:18,252 --> 00:40:19,419
I właśnie to…
473
00:40:20,587 --> 00:40:22,256
wtedy tęsknię za nim najbardziej.
474
00:40:23,632 --> 00:40:27,302
Kiedy tam wracam i wszystko jest ciemne.
475
00:40:33,684 --> 00:40:35,227
Zostawiłabym dla ciebie światło.
476
00:40:37,938 --> 00:40:39,231
Gdyby to był mój dom.
477
00:40:50,868 --> 00:40:53,453
Podobno w ciemności
można się nieźle zabawić.
478
00:40:58,625 --> 00:40:59,960
Albo moglibyśmy po prostu…
479
00:41:02,796 --> 00:41:04,047
zostawić włączone światła.
480
00:41:05,549 --> 00:41:06,717
Tak sądzę.
481
00:41:08,051 --> 00:41:09,219
Tak.
482
00:41:13,891 --> 00:41:15,100
Kiedy byśmy…
483
00:41:17,644 --> 00:41:18,687
Robili różne rzeczy.
484
00:41:19,188 --> 00:41:20,271
Jasne.
485
00:41:20,272 --> 00:41:21,606
Nie chciałabym cię pospieszać.
486
00:41:21,607 --> 00:41:24,233
Nie byłoby z tym problemu.
487
00:41:24,234 --> 00:41:26,904
Minęło sporo czasu.
488
00:41:27,613 --> 00:41:28,864
Sporo czasu?
489
00:41:29,823 --> 00:41:32,618
Spędziłam trzy lata w sanatorium, więc…
490
00:41:33,327 --> 00:41:35,369
Jasne. Aż tyle to jednak nie. Jezu.
491
00:41:35,370 --> 00:41:36,662
- Spierdalaj.
- Tak tylko mówię.
492
00:41:36,663 --> 00:41:37,915
- To nie…
- Casanova.
493
00:41:39,708 --> 00:41:40,918
O Boże.
494
00:41:46,924 --> 00:41:48,592
Nie chcę tego robić, River.
495
00:41:53,263 --> 00:41:55,473
To jakiś absurd.
496
00:41:55,474 --> 00:41:56,557
Idziemy.
497
00:41:56,558 --> 00:41:58,936
Na pewno coś da się zrobić.
498
00:41:59,436 --> 00:42:00,853
Możemy porozmawiać…
499
00:42:00,854 --> 00:42:02,439
Proszę! Nie… Proszę!
500
00:42:17,162 --> 00:42:18,163
O kurwa.
501
00:42:20,791 --> 00:42:22,251
Naprawdę jej się podobam.
502
00:42:30,050 --> 00:42:31,051
Hej!
503
00:42:33,804 --> 00:42:34,846
{\an8}OBSŁUGA LOTNISKA
504
00:42:34,847 --> 00:42:36,223
Zatrzymać Cartwrighta!
505
00:42:43,105 --> 00:42:45,607
- Wysiadaj!
- Stać!
506
00:42:49,278 --> 00:42:50,821
Łapać Baker! Ucieka!
507
00:42:54,741 --> 00:42:56,076
Jedź!
508
00:42:58,078 --> 00:43:01,874
- Wstrzymać ogień! Potrzebujemy jej żywej!
- Dawaj!
509
00:43:03,458 --> 00:43:04,835
Wstrzymać ogień!
510
00:43:05,335 --> 00:43:06,461
Nie strzelać!
511
00:43:07,671 --> 00:43:09,214
Nie strzelać!
512
00:43:19,474 --> 00:43:21,602
River, kręcimy się w kółko!
513
00:44:15,030 --> 00:44:15,948
Pierdolcie się!
514
00:44:16,782 --> 00:44:18,575
{\an8}NIE PALIĆ W PROMIENIU 15 METRÓW
515
00:44:58,824 --> 00:45:00,116
- Co robisz?
- Biegnij.
516
00:45:00,117 --> 00:45:02,368
- Jedź dalej.
- Oni nie chcą mnie. Chcą ciebie.
517
00:45:02,369 --> 00:45:04,078
- Jedź dalej.
- Sid…
518
00:45:04,079 --> 00:45:06,247
Kurwa, nie ma na to czasu, okej?
519
00:45:06,248 --> 00:45:08,417
- Zajmę ich. Biegnij.
- Jezu.
520
00:45:09,418 --> 00:45:10,502
Czekaj. Zaczekaj.
521
00:45:14,131 --> 00:45:15,799
- Na to masz czas?
- Cóż…
522
00:45:16,383 --> 00:45:18,969
Jezu. Do kurwy nędzy.
523
00:45:50,125 --> 00:45:51,668
Wysiadaj!
524
00:45:52,211 --> 00:45:53,504
Otwórz drzwi!
525
00:45:54,171 --> 00:45:55,339
Gdzie ona jest?
526
00:45:56,715 --> 00:45:57,925
Gdzie ona jest?
527
00:45:59,301 --> 00:46:00,802
Gdzie ona, kurwa, jest?
528
00:47:15,002 --> 00:47:17,004
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK