1 00:00:13,800 --> 00:00:16,720 Teraz zasłaniasz się konwencją? Szukam kogoś. 2 00:00:16,800 --> 00:00:19,280 - Kogo? - Admirała George'a Kentona. 3 00:00:19,360 --> 00:00:22,400 Chodzi o Herthę. Nie było jej dziś w ośrodku. 4 00:00:22,960 --> 00:00:25,880 - Jak to? - Mieliśmy przygarnąć to dziecko. 5 00:00:27,480 --> 00:00:29,680 Chcesz się wydostać i tyle. 6 00:00:29,760 --> 00:00:32,400 Wyznaczyli czas i miejsce. Figaro. 7 00:00:33,040 --> 00:00:34,280 Stać! 8 00:00:35,320 --> 00:00:36,720 Pan Fidelio, jak mniemam. 9 00:00:37,840 --> 00:00:41,120 Pańskie dokonania będą zanotowane dla potomności. 10 00:00:41,200 --> 00:00:45,080 Wie pan, jak się ośmiesza? Chcieliście Fidelia - oto jestem. 11 00:00:46,000 --> 00:00:49,000 Ale nie zdradzę, jak się wabi mój pies. 12 00:00:49,080 --> 00:00:51,360 Płyniemy tutaj. Prosto na nich. 13 00:00:51,440 --> 00:00:56,600 Niemiecki U-Boot atakuje 14 00:00:56,680 --> 00:00:57,800 Hertha! 15 00:01:37,720 --> 00:01:38,960 Jak pan prosił. 16 00:01:41,400 --> 00:01:43,440 Bardzo pan ryzykował. 17 00:01:43,520 --> 00:01:48,080 A jeszcze parę dni temu wystąpił pan w radiu propagandowym. 18 00:01:48,160 --> 00:01:53,480 Przechwalał się, jak gwizdnął nam sprzed nosa sekrety 10-centymetrowego radaru. 19 00:01:53,960 --> 00:01:58,560 Jak zabił w Lizbonie naszego agenta, mojego przyjaciela Roberta Gardinera, 20 00:01:58,640 --> 00:02:02,560 oraz wrócił do ojczyzny, okrzyknięty bohaterem. 21 00:02:03,600 --> 00:02:04,680 Nie ja go zabiłem. 22 00:02:05,960 --> 00:02:08,600 Wróciłem do Niemiec dokończyć, co zaczęliśmy. 23 00:02:10,720 --> 00:02:12,120 I nie ryzykowałem dużo... 24 00:02:14,760 --> 00:02:16,000 tylko wszystko. 25 00:05:00,280 --> 00:05:02,520 Nie wiem, kiedy ani jak, 26 00:05:02,600 --> 00:05:07,840 jednak Fidelio, kimkolwiek jest, wkrótce będzie mógł dotrzeć do Führera. 27 00:05:09,600 --> 00:05:11,080 I go zabić? 28 00:05:13,480 --> 00:05:18,440 Jednak bez waszej pomocy ocaleli dowódcy zniszczą kraj. 29 00:05:19,520 --> 00:05:22,080 Alianci muszą negocjować warunki kapitulacji. 30 00:05:24,520 --> 00:05:26,640 Wyjrzyj na sterburtę. 31 00:05:29,120 --> 00:05:30,080 Widziałem. 32 00:05:30,880 --> 00:05:31,680 Ogromna. 33 00:05:32,240 --> 00:05:35,920 W sumie 642 okręty i 170 tysięcy ludzi. 34 00:05:36,840 --> 00:05:37,880 Zatrzymajcie to. 35 00:05:39,120 --> 00:05:40,480 Zróbmy to razem. 36 00:05:44,040 --> 00:05:47,200 Gdybym dostał to dwa miesiące temu, 37 00:05:48,760 --> 00:05:50,120 byłaby jakaś szansa. 38 00:05:52,320 --> 00:05:53,120 Ale? 39 00:05:55,120 --> 00:05:56,920 Już się zaczęło. 40 00:06:01,120 --> 00:06:04,680 Co więc robiłem? Ja i mój ojciec? 41 00:06:05,800 --> 00:06:08,960 Wierz mi, działaliśmy w dobrej woli. 42 00:06:10,920 --> 00:06:11,920 Ale myliłem się. 43 00:06:15,160 --> 00:06:16,200 Co do czego? 44 00:06:17,400 --> 00:06:18,200 Wojny. 45 00:06:20,320 --> 00:06:21,120 Wszystkiego. 46 00:06:21,200 --> 00:06:24,520 Nie liczą się w niej patriotyzm ani ideały. 47 00:06:25,160 --> 00:06:26,400 Tylko co? 48 00:06:26,960 --> 00:06:29,640 Pieniądze. Interesy, dochody. 49 00:06:31,040 --> 00:06:34,040 Twój kolega Sam Greenwood dostrzegł to pierwszy. 50 00:06:34,960 --> 00:06:37,160 Dlatego już nie zawrócimy. 51 00:06:37,920 --> 00:06:40,720 Bo amerykański przemysł odkrył wojnę. 52 00:06:41,880 --> 00:06:45,480 I dostrzegł, że jest niebywale dochodowa. 53 00:06:45,960 --> 00:06:50,880 To rynek idealny. Im więcej powstaje, tym więcej jest niszczone i musi powstać. 54 00:06:54,520 --> 00:06:57,400 Ja jestem starym wojskowym, jak twój ojciec. 55 00:06:58,440 --> 00:07:01,720 Wysłałem do ciebie Gardinera w dobrej wierze, 56 00:07:01,800 --> 00:07:05,800 w nadziei, że zakończymy to jak cywilizowani dżentelmeni. 57 00:07:07,760 --> 00:07:10,280 - Ale... - Przykro mi. 58 00:07:12,400 --> 00:07:15,160 Myśli pan, że łatwo było się tu dostać? Z tym? 59 00:07:16,640 --> 00:07:19,680 Że łatwo było mi zdradzić towarzyszy broni 60 00:07:20,440 --> 00:07:23,280 i mundur, któremu poświęciłem całe życie? 61 00:07:28,800 --> 00:07:31,080 Muszę wracać na brzeg i ich ostrzec. 62 00:07:31,160 --> 00:07:33,320 Nie, wcale tak nie myślę. 63 00:07:34,640 --> 00:07:37,320 Ale wciąż darzyłbym cię uznaniem. 64 00:07:42,840 --> 00:07:47,360 W jego dowód pomogę ci wrócić na brzeg i ostrzec swoich. 65 00:08:09,080 --> 00:08:10,280 A ty czego? 66 00:08:14,320 --> 00:08:17,360 - Pomogę ci. - Niby jak? 67 00:08:19,520 --> 00:08:25,200 Podpułkownik Koch był ciekaw, czy wyjawisz mi nazwiska spiskowców. 68 00:08:25,280 --> 00:08:28,040 Jako drugiemu oficerowi Kriegsmarine. 69 00:08:28,800 --> 00:08:31,200 Przynosisz hańbę Kriegsmarine. 70 00:08:34,960 --> 00:08:36,520 Jak wkrótce ty. 71 00:08:38,240 --> 00:08:41,400 Zostaniesz pozbawiony stopnia jako zdrajca 72 00:08:42,480 --> 00:08:46,440 i zawiśniesz jak pospolity bandyta, jeśli nic nie powiesz. 73 00:08:47,200 --> 00:08:49,200 Moje serce zna prawdę. 74 00:09:11,920 --> 00:09:12,720 Nazwiska. 75 00:09:18,720 --> 00:09:22,800 Jesteś zwykłym urzędasem. 76 00:09:23,640 --> 00:09:25,600 Poplecznikiem. Zerem. 77 00:09:26,560 --> 00:09:29,920 Nie masz dojść jaj, by być Fideliem. 78 00:09:30,520 --> 00:09:31,520 Kto to?! 79 00:09:32,680 --> 00:09:33,480 Kto? 80 00:09:38,800 --> 00:09:42,120 Teraz już mam jaja, nie rozumiesz? 81 00:09:42,200 --> 00:09:45,000 Rób, co chcesz, ale i tak wygram. 82 00:09:45,080 --> 00:09:46,040 Co to znaczy? 83 00:09:46,120 --> 00:09:48,960 Hannie widziała twoje akta. 84 00:09:49,880 --> 00:09:53,880 La Rochelle, Lorient, Cuxhaven. Wkrótce wszystko się wyda. 85 00:09:54,840 --> 00:09:57,480 Gadaj. Ostatnia szansa. 86 00:09:57,560 --> 00:09:59,680 Pierdol się, małpo! 87 00:10:00,280 --> 00:10:01,760 Jesteście tacy sami. 88 00:10:02,920 --> 00:10:05,080 Ty i Hoffmannowie. 89 00:10:05,680 --> 00:10:09,480 Patrzycie z góry na takich jak ja. Wywyższacie się. 90 00:10:11,040 --> 00:10:14,000 Z radością popatrzę sobie, jak zdychasz. 91 00:10:20,840 --> 00:10:22,520 Tak jak stary Hoffmann. 92 00:10:25,040 --> 00:10:28,600 Tak, byłem tam. 93 00:10:33,160 --> 00:10:37,440 I za każdym razem, gdy posuwałem jego córkę, 94 00:10:37,520 --> 00:10:41,240 twoją kochaną chrześnicę, myślałem sobie: 95 00:10:42,000 --> 00:10:45,680 "Pierdolę was. Pierdolę was wszystkich"! 96 00:10:46,440 --> 00:10:48,440 Zdychaj, sukinsynu. 97 00:10:51,880 --> 00:10:52,800 Zdychaj! 98 00:10:54,360 --> 00:10:55,200 Zdychaj! 99 00:11:59,400 --> 00:12:01,360 Napęd zaminowany. 100 00:12:05,160 --> 00:12:08,520 - Co robicie? - Nie chce iść z nami. 101 00:12:08,600 --> 00:12:11,920 Nie puścimy go, by doniósł na nas Rzeszy. 102 00:12:13,440 --> 00:12:15,920 - To morderstwo. - Dołączysz do niego? 103 00:12:22,240 --> 00:12:24,000 Nie będzie z tobą problemów? 104 00:12:25,680 --> 00:12:27,520 - Nie. - To jazda na górę! 105 00:12:30,400 --> 00:12:31,720 Idź! 106 00:12:44,360 --> 00:12:45,880 Dali szalupę? 107 00:12:45,960 --> 00:12:50,600 Prezent od Amerykanów. Raczej nie płynęlibyście wpław. 108 00:12:52,960 --> 00:12:54,960 Okręt gotowy do zatopienia. 109 00:13:01,080 --> 00:13:02,880 Gdzie podporucznik Buchner? 110 00:13:03,520 --> 00:13:04,840 Nie chce do Ameryki. 111 00:13:16,200 --> 00:13:19,920 Rozumiem, że nie poddajecie się ze starszym matem Rahnem? 112 00:13:21,200 --> 00:13:22,280 Nie, kapitanie. 113 00:13:24,960 --> 00:13:26,840 Bardzo chcieliście się przydać. 114 00:13:28,160 --> 00:13:31,920 A oficer... jest mi teraz bardzo potrzebny. 115 00:13:35,040 --> 00:13:36,800 Wyjdźcie w Ameryce na ludzi. 116 00:13:40,360 --> 00:13:44,360 Kapitanie, podporuczniku... płynę z wami. 117 00:13:48,560 --> 00:13:50,760 Zgoda, byle szybko. 118 00:13:53,040 --> 00:13:55,160 Szykować się do opuszczenia pokładu. 119 00:13:58,240 --> 00:13:59,280 Proszę. 120 00:14:42,360 --> 00:14:43,160 I co? 121 00:14:43,920 --> 00:14:48,560 Wywiad mówi, że to same negatywy z filmu o kapitanie U-Boota. 122 00:14:52,280 --> 00:14:54,400 Wyślemy za Hoffmannem łódź? 123 00:14:56,480 --> 00:14:58,600 Niech ostrzeże swoich. 124 00:14:59,680 --> 00:15:02,480 Po wojnie przydadzą się dobre kontakty. 125 00:15:03,200 --> 00:15:06,560 Oszukał nas. Nie był z nami szczery. 126 00:15:08,360 --> 00:15:10,280 Albo szybko się uczy. 127 00:15:24,560 --> 00:15:26,320 Co mam więc zrobić? 128 00:15:28,800 --> 00:15:32,200 Ktoś lada chwila coś zrobi. A wy go powstrzymacie. 129 00:15:33,880 --> 00:15:34,760 Jak? 130 00:15:36,520 --> 00:15:38,720 Donosząc, że mnie aresztowaliście. 131 00:15:51,000 --> 00:15:52,280 Musisz być dzielna. 132 00:15:57,520 --> 00:16:00,400 - Pani Schorlau. - Wezwał mnie generał dywizji Werner. 133 00:16:01,880 --> 00:16:04,760 Abym do pani przemówiła. Siadajmy. 134 00:16:06,000 --> 00:16:08,080 - To skandal... - Ani słowa. 135 00:16:08,960 --> 00:16:11,720 Realizujemy legalny rządowy program. 136 00:16:12,400 --> 00:16:16,680 Stowarzyszenie Lebensborn stoi na straży czystości rasy aryjskiej. 137 00:16:17,400 --> 00:16:20,080 Dla tych dziewcząt to najwyższe powołanie. 138 00:16:20,840 --> 00:16:22,160 Są jeszcze dziećmi. 139 00:16:22,840 --> 00:16:26,320 Stręczy nimi osoba, która miała otoczyć je opieką. 140 00:16:26,400 --> 00:16:29,480 Niosę im pomoc. Gdzie miały się podziać? 141 00:16:30,000 --> 00:16:33,360 Nie mają rodziny ani wykształcenia. A ta, 142 00:16:33,440 --> 00:16:37,600 z ciemnymi włosami, żydowskimi rysami i ciętym językiem, 143 00:16:37,680 --> 00:16:42,520 zostałaby u nas i wkrótce mogłaby trafić do obozu pracy. 144 00:16:43,840 --> 00:16:47,520 Tutaj chociaż mogła się przysłużyć ojczyźnie. 145 00:16:48,320 --> 00:16:51,880 A jej dziecko, przy odrobinie szczęścia, wdałoby się w ojca. 146 00:16:53,800 --> 00:16:58,200 Jednak z pani winy generał nie da jej już takiej szansy. 147 00:16:59,840 --> 00:17:05,040 Biorąc pod uwagę dojścia pani rodziny, pozwoli pani ją zabrać. 148 00:17:06,880 --> 00:17:07,960 A co z Gretchen? 149 00:17:13,680 --> 00:17:15,680 Jak mogła pani tak upaść? 150 00:17:15,760 --> 00:17:21,480 Co pani opowiada? Toczymy wojnę ze Słowianami i Żydami. 151 00:17:21,560 --> 00:17:27,000 Należy zrobić wszystko, by wesprzeć naszą rasę. Gretchen właśnie robi. 152 00:17:27,720 --> 00:17:32,400 Jeśli chce pani dać jej niezasłużoną przyszłość, jest pani zmartwieniem. 153 00:17:33,560 --> 00:17:37,040 Ale nic pani nie powie. 154 00:17:38,400 --> 00:17:42,200 A ten dokument... nam to zapewni. 155 00:17:48,920 --> 00:17:50,640 Ile mamy tam U-Bootów? 156 00:17:50,720 --> 00:17:52,200 Ile, pytam? 157 00:17:53,160 --> 00:17:54,320 Cóż. 158 00:17:55,080 --> 00:17:59,000 W rejonie znajduje się 17 lub 18, 159 00:17:59,080 --> 00:18:02,680 spośród których cztery są w remoncie w Toulon i La Spezii, 160 00:18:02,760 --> 00:18:05,600 sześć jest na patrolu lub w porcie na wschodzie, 161 00:18:05,680 --> 00:18:10,200 a tutaj znajduje się U-330, 162 00:18:10,280 --> 00:18:13,800 które wypłynęło z Neapolu w drodze do Toulon. 163 00:18:13,880 --> 00:18:15,640 - Zostają... - Trzy. 164 00:18:15,720 --> 00:18:16,560 Trzy? 165 00:18:20,040 --> 00:18:22,720 Z rozkoszą jutro powiadomię o tym Führera. 166 00:18:23,200 --> 00:18:26,280 Czy ktoś inny woli się wybrać do Wilczego Szańca? 167 00:18:26,360 --> 00:18:27,720 Co mamy zrobić? 168 00:18:28,160 --> 00:18:29,840 Wezwijcie wszystkie okręty w rejonie. 169 00:18:30,520 --> 00:18:33,120 Mają przewagę w powietrzu i na morzu. 170 00:18:33,200 --> 00:18:35,640 Nasi nawet nie dotrą do floty inwazyjnej. 171 00:18:35,720 --> 00:18:40,160 Wydajcie rozkaz: "Utrudnić poczynania aliantów, gdzie to możliwe". 172 00:18:40,240 --> 00:18:45,080 Tymczasem donieście mi o rozmieszczeniu sił, produkcji i innowacjach. 173 00:18:45,160 --> 00:18:46,520 Führer lubi takie dane. 174 00:18:46,600 --> 00:18:51,160 Zabiorę też model tego małego okrętu, który pokazywał Ehrenberg. 175 00:18:51,640 --> 00:18:54,360 Mogą to być jedyne jednostki, które wyślemy. 176 00:18:54,440 --> 00:18:55,840 Otwórzcie te drzwi! 177 00:18:55,920 --> 00:18:56,720 Tak jest. 178 00:18:59,520 --> 00:19:00,520 Stać. 179 00:19:00,600 --> 00:19:03,840 Mam wstęp na salę, jako łącznik z SS. 180 00:19:04,800 --> 00:19:07,480 Schulz. Jak mogę pomóc? 181 00:19:10,480 --> 00:19:16,160 Mam obejrzeć biurko kapitana Glucka. Przyznał się do bycia Fideliem. 182 00:19:16,240 --> 00:19:18,920 Wiemy, że nie działał w pojedynkę. 183 00:19:19,960 --> 00:19:23,080 - Ma pan zezwolenie? - Słucham? 184 00:19:26,960 --> 00:19:29,960 Czyżbyś odkrył swoje jaja, Lessing? 185 00:19:31,200 --> 00:19:33,560 Trzeba było pamiętać o nich w domu. 186 00:19:37,800 --> 00:19:38,880 Tutaj. 187 00:19:40,840 --> 00:19:45,240 Rozkaz przeszukania biurka Glucka, od podpułkownika Kocha. 188 00:19:48,120 --> 00:19:49,760 A teraz, jeśli mogę. 189 00:20:19,080 --> 00:20:20,920 SIERPIEŃ - WRZESIEŃ 190 00:20:22,640 --> 00:20:26,680 DR STARGAARDT SZPITAL CHARITE - 15.30 191 00:20:33,080 --> 00:20:35,560 Cokolwiek mu zarzucacie i udowodnicie, 192 00:20:35,640 --> 00:20:39,160 nalegam, by kapitan był traktowany z należytym szacunkiem. 193 00:20:39,840 --> 00:20:42,760 Był - gdy jeszcze żył. 194 00:20:45,240 --> 00:20:46,800 Powiesił się w celi. 195 00:20:55,160 --> 00:20:56,440 Dzięki, Lessing. 196 00:21:07,320 --> 00:21:08,160 Koch? 197 00:21:13,160 --> 00:21:16,640 - Poznał mnie pan, generale dywizji? - Rzecz jasna. 198 00:21:17,600 --> 00:21:19,360 Jak tam nowy szlak? 199 00:21:19,440 --> 00:21:21,960 Możemy wozić łupy przez Lizbonę. 200 00:21:24,040 --> 00:21:28,960 Moja agentka odzywa się do swoich kontaktów tam... i w Brazylii. 201 00:21:32,000 --> 00:21:32,920 Agentka? 202 00:21:34,920 --> 00:21:39,720 Niczego nie powierzaj kobiecie, oprócz pieczenia ciast i rodzenia. 203 00:21:44,920 --> 00:21:48,200 Jest zaradna i godna zaufania. 204 00:21:49,960 --> 00:21:52,200 Tak jak pan może ufać mnie. 205 00:21:53,360 --> 00:21:58,440 Czy wciąż mamy zgodność, iż projekt jest ważniejszy od sukcesu obecnej władzy? 206 00:22:00,280 --> 00:22:04,040 A, właśnie. Czy schwytano Fidelia? 207 00:22:05,160 --> 00:22:08,720 Kapitan marynarki Heinrich Gluck. Sam się przyznał. 208 00:22:11,000 --> 00:22:15,520 Niestety, powiesił się w celi, zanim wydobyliśmy resztę nazwisk. 209 00:22:17,080 --> 00:22:17,880 Nieopatrznie. 210 00:22:23,320 --> 00:22:25,320 Wiesz, po czym cię poznałem? 211 00:22:27,280 --> 00:22:30,480 Po tym kroku wykastrowanego klechy. 212 00:22:32,080 --> 00:22:34,200 Upewnij się, że suce można ufać. 213 00:22:35,440 --> 00:22:39,600 Albo przyślę kolegów ze zgrupowania i naprawdę cię wykastrują. 214 00:22:48,440 --> 00:22:49,240 Raz, raz. 215 00:22:59,240 --> 00:23:00,440 Podporucznik Ehrenberg. 216 00:23:01,040 --> 00:23:05,240 Fidelio wzywa na spotkanie. Ze wszystkimi dokumentami. 217 00:23:42,880 --> 00:23:43,840 Pan? 218 00:23:44,920 --> 00:23:46,120 Pan to Fidelio? 219 00:23:48,960 --> 00:23:52,200 Jest pan zaskoczony. Uznam to za komplement. 220 00:23:52,840 --> 00:23:58,200 Znaczy to, że skutecznie ukrywam wstręt do władzy i tego, co zrobiła ze światem. 221 00:23:59,600 --> 00:24:03,120 Choć niełatwo było nosić maskę jednego z nich. 222 00:24:05,080 --> 00:24:07,960 Nigdy bym się nie domyślił. 223 00:24:08,720 --> 00:24:11,040 Dobrze. Tak będzie lepiej dla wszystkich. 224 00:24:12,520 --> 00:24:13,680 Klaus się odzywał? 225 00:24:15,560 --> 00:24:16,400 A do pana? 226 00:24:18,400 --> 00:24:21,000 Spotkanie ma się odbyć już jutro. 227 00:24:21,560 --> 00:24:23,000 Może zrezygnujmy z planu. 228 00:24:23,080 --> 00:24:26,400 Coraz trudniej dotrzeć do Führera. Nie ma wyjścia. Zatem? 229 00:24:27,280 --> 00:24:28,320 Dobrze. 230 00:24:28,400 --> 00:24:33,120 Na spotkaniu w Wilczym Szańcu wyjmie pan model z gabloty. 231 00:24:33,200 --> 00:24:36,840 U góry będzie się znajdowała taka blaszana rurka. 232 00:24:36,920 --> 00:24:40,240 Wyjaśni pan, że to nowy system maskujący, 233 00:24:40,320 --> 00:24:45,600 czyniący okręty klasy Marder niewykrywalnymi nawet dla nowych radarów. 234 00:24:47,040 --> 00:24:48,800 - To prawda? - Skądże. 235 00:24:49,400 --> 00:24:52,280 Nie wiemy, jak to zrobić. Ale musi panu uwierzyć. 236 00:24:53,040 --> 00:24:58,000 Wewnątrz tej rurki ukryta jest ampułka z kwasem. 237 00:24:58,640 --> 00:25:04,760 Gdy wciśnie pan rurkę, kwas spali miedziany przewód. To zapalnik. 238 00:25:05,720 --> 00:25:10,080 Ładunki, dostarczone przez kolegów z wojska, są ukryte w modelu. 239 00:25:11,080 --> 00:25:15,280 Powinny wystarczyć do wysadzenia całej sali. 240 00:25:15,920 --> 00:25:17,120 Włącznie z panem. 241 00:25:19,800 --> 00:25:20,680 Proszę. 242 00:25:35,520 --> 00:25:38,320 Gluck był śmiertelnie chory. Rak płuc. 243 00:25:39,400 --> 00:25:41,240 Zostało mu kilka tygodni. 244 00:25:42,240 --> 00:25:48,160 Według jego lekarza, nie poddał się terapii. Nie był Fideliem. 245 00:25:53,080 --> 00:25:55,680 To żaden dowód. Przyznał się. 246 00:25:58,000 --> 00:25:59,560 Jak trafiłem do Glucka? 247 00:26:02,280 --> 00:26:06,280 Dostałeś cynk od byłego kolegi z okrętu? 248 00:26:07,720 --> 00:26:12,520 Od marynarza, który rzekomo pływał z członkiem mojej załogi. 249 00:26:13,920 --> 00:26:18,800 Sprawdziłem to i Lange istotnie służył razem z Hummelem. 250 00:26:19,680 --> 00:26:22,520 Jednak nie zastałem już Langego w areszcie 251 00:26:23,240 --> 00:26:25,880 i nie ma wzmianki o tym, że go zwolniono. 252 00:26:25,960 --> 00:26:30,880 A wtedy dowiedziałem się, że Lange, prawdziwy Lange, jest inżynierem, 253 00:26:31,880 --> 00:26:36,440 ale na pokładzie U-949, który tydzień temu zaginął u wybrzeży Tunezji. 254 00:26:38,360 --> 00:26:42,680 Jak by to wyglądało, gdybyśmy przyznali, że nas przechytrzono? 255 00:26:45,160 --> 00:26:50,040 Z pewnością chciałby pan schwytać tych, którzy go wykiwali, prawda? 256 00:26:51,840 --> 00:26:53,760 Gluck jest, lub był, Fideliem. 257 00:26:55,400 --> 00:26:58,400 I już przekazałem to biuru reichsführera. 258 00:27:09,400 --> 00:27:11,720 Musieli się dowiedzieć o inwazji. 259 00:27:11,800 --> 00:27:13,880 Trzeba się dostać do radia. 260 00:27:32,760 --> 00:27:34,360 Wreszcie! Dobra robota. 261 00:27:42,320 --> 00:27:44,800 Znaleźli zapasy. Zajmą ich na chwilę. 262 00:27:44,880 --> 00:27:47,360 Dowództwo, zgłoście się! 263 00:27:50,880 --> 00:27:52,960 Tu dowództwo. Przedstawcie się, odbiór. 264 00:27:53,960 --> 00:27:56,440 - Jest pan tego pewny? - Tak. 265 00:27:57,280 --> 00:28:00,320 Mówi podporucznik Franz Buchner z U-949. 266 00:28:00,400 --> 00:28:02,480 Dzwonię z posterunku w Neapolu. 267 00:28:03,120 --> 00:28:07,320 Melduję o zatopieniu U-949 drugiego września. 268 00:28:07,400 --> 00:28:11,000 Zginęli wszyscy prócz mnie i marynarza Cremera. 269 00:28:15,040 --> 00:28:16,360 Szukajcie wyjścia. 270 00:28:17,000 --> 00:28:18,120 Prędko! 271 00:28:27,200 --> 00:28:32,280 Przyłapano też kapitana Klausa Hoffmana na próbie wyjawienia Amerykanom 272 00:28:32,360 --> 00:28:36,760 pozycji okrętów i planów konstrukcyjnych. Czekamy na rozkazy. 273 00:28:36,840 --> 00:28:39,840 Wnosimy o doniesienie o tym sztabowi w Berlinie. 274 00:28:42,840 --> 00:28:47,040 I o pilne powiadomienie podporucznika Roberta Ehrenberga, 275 00:28:47,120 --> 00:28:50,360 że kapitana Klausa Hoffmanna aresztowano w Neapolu. 276 00:28:50,440 --> 00:28:55,480 Powtarzam: pilnie powiadomić podporucznika Ehrenberga, że kapitan... 277 00:28:55,560 --> 00:28:57,160 Jest tylne wyjście! Szybko! 278 00:29:01,120 --> 00:29:02,000 Bez odbioru. 279 00:29:17,120 --> 00:29:17,920 Schulz. 280 00:29:18,000 --> 00:29:22,280 Podporucznik Breitner. Kazano mi zadzwonić tuż po dotarciu do Toulon. 281 00:29:22,960 --> 00:29:24,280 Podporucznik Breitner. 282 00:29:26,680 --> 00:29:28,680 - Był pan w Neapolu? - Tak. 283 00:29:29,120 --> 00:29:31,600 Interesuje mnie U-330. 284 00:29:31,680 --> 00:29:36,960 Kapitan Hoffmann zjawił się przedwczoraj i zabrał Okręt z Rahnem i resztą załogi. 285 00:29:37,880 --> 00:29:42,960 A kto z dowództwa Floty Śródziemnomorskiej zabronił mu wypływać bez Hoffmanna? 286 00:29:43,600 --> 00:29:46,600 Ten rozkaz przyszedł prosto z Berlina, z Tirpitzufer. 287 00:29:47,880 --> 00:29:48,720 Co? 288 00:29:50,480 --> 00:29:52,360 Chwileczkę, mam tu numer. 289 00:29:54,360 --> 00:29:56,880 Proszę. Kapitan marynarki Albrecht Lessing. 290 00:29:58,880 --> 00:30:00,400 - Halo. - Dziękuję. 291 00:30:23,360 --> 00:30:25,840 - Albrecht. - Kogo się spodziewałaś, na Boga? 292 00:30:27,680 --> 00:30:30,080 Przepraszam cię za wszystko... 293 00:30:30,160 --> 00:30:31,040 Co się dzieje? 294 00:30:32,800 --> 00:30:33,920 Hertha? 295 00:30:35,200 --> 00:30:39,680 Tildo, daj jej w kuchni mleko i ciastka. Muszę pomówić z mężem. 296 00:30:44,800 --> 00:30:49,800 Słyszałem o tym Wernerze. Jego dywizja to najgorsze łajdaki. 297 00:30:49,880 --> 00:30:51,040 Byłaś taka dzielna. 298 00:30:53,120 --> 00:30:56,800 Odważniejsza nawet ode mnie. Jestem dumny. 299 00:31:01,160 --> 00:31:03,560 Spokojnie, już po wszystkim. 300 00:31:08,880 --> 00:31:10,480 Musisz wyjechać z Herthą. 301 00:31:11,400 --> 00:31:14,800 Jedźcie dziś do Kiel, a jutro rano do Danii. 302 00:31:15,360 --> 00:31:17,520 - Danii? - Tak, uciekajcie. 303 00:31:19,400 --> 00:31:21,640 - Co knujesz? - Nie mogę powiedzieć. 304 00:31:22,840 --> 00:31:23,760 Ale wyjedźcie. 305 00:31:24,920 --> 00:31:26,040 Z Tildą. 306 00:31:26,680 --> 00:31:29,200 Otwierać! Otwierać drzwi! 307 00:31:29,280 --> 00:31:31,280 Tildo, czekaj! 308 00:31:32,120 --> 00:31:35,880 Właź. Jazda. Ruszaj się! 309 00:31:36,400 --> 00:31:38,480 - Tam! - Idź do Herthy. 310 00:31:38,560 --> 00:31:39,400 Siadać. 311 00:31:40,440 --> 00:31:43,840 - Czego tu szukasz? - Już nie udawaj, Lessing. 312 00:31:46,840 --> 00:31:49,560 Choć przyznam, że świetnie grałeś. 313 00:31:50,040 --> 00:31:54,120 Wszyscy mieliśmy cię za żałosnego rogacza i popychadło. 314 00:31:56,080 --> 00:31:57,720 Nie ruszaj się! 315 00:32:00,280 --> 00:32:01,680 Fidelio. 316 00:32:03,880 --> 00:32:04,680 Tak. 317 00:32:06,680 --> 00:32:07,640 Fidelio to ja. 318 00:32:10,720 --> 00:32:15,400 Obecnie. Ale gdy mnie zastrzelisz, ta rola spadnie na kolejnego. 319 00:32:15,480 --> 00:32:20,400 Tak, bo zawsze będą istniały niewdzięczne, niewierne sukinsyny. 320 00:32:20,480 --> 00:32:21,480 Nie! 321 00:32:21,560 --> 00:32:26,640 Zawsze będą istnieli ludzie, którzy mają dość kaźni ojczyzny i rodaków! 322 00:32:26,720 --> 00:32:28,040 Ani drgnij! 323 00:32:28,120 --> 00:32:31,000 To bez różnicy. I tak mnie zastrzelisz. 324 00:32:31,080 --> 00:32:33,680 - Robert, proszę cię... - Hannie. 325 00:32:36,480 --> 00:32:38,920 Błagasz o życie całkiem jak ojciec. 326 00:32:42,840 --> 00:32:45,520 Ty? Ty go zabiłeś? 327 00:32:48,200 --> 00:32:49,840 To byłeś ty? 328 00:32:53,240 --> 00:32:54,040 Puść! 329 00:32:56,440 --> 00:33:00,280 Albrecht! Jezu Chryste. O Boże. 330 00:33:01,080 --> 00:33:02,840 Wybacz. Co ja zrobiłam... 331 00:33:04,040 --> 00:33:06,000 Błaga o litość na łożu śmierci. 332 00:33:07,800 --> 00:33:08,880 Wzruszające. 333 00:33:08,960 --> 00:33:10,160 Hannie... 334 00:33:13,680 --> 00:33:15,880 Ojciec, ojciec chrzestny i mąż. 335 00:33:15,960 --> 00:33:17,680 A przede wszystkim brat. 336 00:33:19,680 --> 00:33:23,040 To członek twojej rodziny, którego zabiłbym najchętniej. 337 00:33:32,200 --> 00:33:33,640 Odłóż to, Hannie. 338 00:33:33,720 --> 00:33:36,640 By grać w męską grę, trzeba mieć jaja. 339 00:33:39,160 --> 00:33:41,040 Których, przypominam, nie masz. 340 00:33:48,000 --> 00:33:50,480 Zgadza się, nie mam. 341 00:33:59,160 --> 00:34:00,920 Tak jak teraz ty. 342 00:34:02,880 --> 00:34:04,760 To za tę biedaczkę z La Rochelle. 343 00:34:16,840 --> 00:34:21,080 Zawodziłbyś tak aż do śmierci, gdyby w domu nie było dziecka. 344 00:34:22,320 --> 00:34:23,680 Ale musisz być cicho. 345 00:34:49,600 --> 00:34:53,000 - Centrala. - Z SS na Prinz-Albert-Strasse. 346 00:34:53,080 --> 00:34:54,600 - Hannie, nie. - Już łączę. 347 00:34:56,080 --> 00:34:57,960 Zaufaj mi, najdroższy. 348 00:35:00,720 --> 00:35:01,640 Kapitanie? 349 00:35:08,440 --> 00:35:11,280 Pańskiego szwagra aresztowano w Neapolu. 350 00:35:16,240 --> 00:35:17,160 Złe wieści. 351 00:35:18,720 --> 00:35:20,480 Czyli misja się nie powiodła. 352 00:35:22,000 --> 00:35:23,600 Mogę zrobić coś jeszcze? 353 00:35:25,440 --> 00:35:27,560 Proszę jechać na lotnisko Zossen. 354 00:35:27,640 --> 00:35:29,840 Powiadomić ich, że nie polecę. 355 00:35:32,640 --> 00:35:35,480 I nie zdołam pokazać modelu Führerowi. 356 00:35:36,240 --> 00:35:38,800 Najlepiej odesłać go do pana wydziału. 357 00:35:50,640 --> 00:35:54,760 Czyli Schulz zjawił się i szantażował pani męża waszym romansem. 358 00:35:56,960 --> 00:36:00,040 Pani Lessing, jest pani obyta w świecie. 359 00:36:02,080 --> 00:36:04,280 I jak widzę, nader zahartowana. 360 00:36:05,720 --> 00:36:07,040 Będę więc szczery. 361 00:36:09,360 --> 00:36:11,800 Jak miałbym uwierzyć w tę historię? 362 00:36:14,040 --> 00:36:18,800 Gdy się poznaliśmy, miał pan wątpliwości odnośnie generała dywizji Wernera. 363 00:36:20,240 --> 00:36:22,680 Zgadza się, ale w czym rzecz? 364 00:36:23,400 --> 00:36:28,920 Potraktowałby pan więc poważnie sprawę systematycznych uprowadzeń, gwałtów 365 00:36:29,840 --> 00:36:34,360 i prób zapłodnienia niemieckich dziewczynek w wieku 12 i 13 lat? 366 00:36:35,120 --> 00:36:39,160 W ramach rządowego programu, oficjalnie dla dobra narodu? 367 00:36:40,960 --> 00:36:41,960 Bardzo. 368 00:36:42,040 --> 00:36:47,200 Przez wysoko postawionych oficerów, jak pana przełożony, Tobias Werner? 369 00:36:47,760 --> 00:36:49,040 Co pani wie? 370 00:36:51,880 --> 00:36:56,320 Podam panu adres. Radzę tam jechać czym prędzej. 371 00:36:57,120 --> 00:36:59,280 Opiszę panu, co tam zastanie. 372 00:37:00,000 --> 00:37:03,840 To stojący na uboczu, trudny do znalezienia dom. 373 00:37:03,920 --> 00:37:05,360 - Tutaj. - Nic nie słychać. 374 00:37:06,320 --> 00:37:07,480 - Tam. - Tak jest. 375 00:37:16,160 --> 00:37:18,080 - Brać go. - Wstawaj! 376 00:37:18,160 --> 00:37:22,360 Oszaleliście? Wiecie, kim jestem? Pożałujecie tego! 377 00:37:27,200 --> 00:37:30,520 Co tu panowie robią? O co chodzi? 378 00:37:30,600 --> 00:37:31,680 Idzie pani z nami. 379 00:37:32,800 --> 00:37:34,400 Proszę mnie puścić! 380 00:37:45,600 --> 00:37:47,520 - Wszystko wyjaśnię... - Zabrać ją. 381 00:38:09,560 --> 00:38:10,360 I? 382 00:38:12,720 --> 00:38:16,200 Za dwie godziny rusza transport z Piazza Bagnoli. 383 00:38:16,280 --> 00:38:18,080 Podwiezie nas. Ruszajmy. 384 00:38:20,760 --> 00:38:21,560 Kapitanie? 385 00:38:25,640 --> 00:38:27,440 - Słyszał pan? - Nic tylko pisze. 386 00:38:34,800 --> 00:38:35,600 Weźcie to. 387 00:38:41,280 --> 00:38:45,000 I to. Po powrocie wręczcie jedno i drugie Ehrenbergowi. 388 00:38:48,840 --> 00:38:50,440 Będzie wiedział, co robić. 389 00:38:51,920 --> 00:38:52,800 Pan nie jedzie? 390 00:38:55,640 --> 00:38:56,840 Doniosłem na siebie. 391 00:39:00,040 --> 00:39:01,680 W kraju mnie powieszą. 392 00:39:06,760 --> 00:39:08,360 Czeka pan na Amerykanów? 393 00:39:09,880 --> 00:39:11,360 Szukają mnie za zabójstwo. 394 00:39:11,440 --> 00:39:13,600 Miał pan być taki przyzwoity. 395 00:39:16,200 --> 00:39:19,520 Wojna odbiera nam przyzwoitość. Strzeżcie swojej. 396 00:39:23,160 --> 00:39:25,120 Posiedzę i trochę pomyślę. 397 00:39:25,640 --> 00:39:26,840 To dobry pomysł? 398 00:39:27,440 --> 00:39:28,320 A macie lepszy? 399 00:39:31,640 --> 00:39:33,080 Zmykajcie obaj. 400 00:39:33,760 --> 00:39:34,640 Tak jest. 401 00:39:37,920 --> 00:39:39,480 Niech pan na siebie uważa. 402 00:39:51,960 --> 00:39:54,080 Bilety i gotówka. 403 00:39:54,160 --> 00:39:58,520 Jutro wyleci pani do Lizbony, a stamtąd - hydroplanem do Brazylii. 404 00:39:58,600 --> 00:40:03,400 Proszę nie wydać wszystkiego przy stołach w Estoril ani na szampana. 405 00:40:04,680 --> 00:40:07,400 Muszą wystarczyć do przybycia pierwszego transportu. 406 00:40:09,640 --> 00:40:13,440 - Pięćdziesięciu kilogramów złota. - Kocham złoto. 407 00:40:15,880 --> 00:40:16,760 Litości. 408 00:40:18,040 --> 00:40:19,640 Co z ostatnim tropem? 409 00:40:21,160 --> 00:40:22,240 Klausem Hoffmannem? 410 00:40:24,560 --> 00:40:27,240 Zajmą się nim moi ludzie we Włoszech. 411 00:40:33,720 --> 00:40:36,080 Generał dywizji Werner czeka. 412 00:40:36,160 --> 00:40:37,800 Proszę o wybaczenie. 413 00:40:39,560 --> 00:40:43,440 Muszę omówić ze starym kolegą nader ważną sprawę. 414 00:40:44,360 --> 00:40:45,640 A co z moim mężem? 415 00:40:46,600 --> 00:40:49,200 Boskie miłosierdzie ma granice. 416 00:40:51,400 --> 00:40:55,080 Tam, dokąd pani leci, mąż się pani nie przyda. 417 00:41:17,520 --> 00:41:18,880 Nie udało mi się. 418 00:41:23,920 --> 00:41:25,440 A jutro wylatuję. 419 00:41:32,400 --> 00:41:34,200 Wtrącą mnie do obozu. 420 00:41:36,200 --> 00:41:37,480 Wykastrują. 421 00:41:39,480 --> 00:41:41,200 Oddadzą na eksperymenty. 422 00:41:43,440 --> 00:41:45,000 Sami tak mówili. 423 00:41:46,400 --> 00:41:48,920 A ja obiecałam, że więcej cię nie skrzywdzą. 424 00:41:52,560 --> 00:41:55,680 Kochaliśmy się, Gustavie. 425 00:41:57,120 --> 00:41:58,680 Wyjątkową miłością. 426 00:42:02,240 --> 00:42:03,040 Pocałuj mnie. 427 00:42:08,120 --> 00:42:09,440 Ten ostatni raz. 428 00:42:25,040 --> 00:42:25,920 Żegnaj. 429 00:42:27,400 --> 00:42:28,680 Mój ukochany. 430 00:43:26,720 --> 00:43:29,040 - Znów się spotykamy. - Czy można? 431 00:43:30,080 --> 00:43:30,920 Zapraszam. 432 00:43:40,200 --> 00:43:41,040 Luckiesy. 433 00:44:11,160 --> 00:44:12,360 Co pana sprowadza? 434 00:44:17,040 --> 00:44:18,440 Armia USA. 435 00:44:20,560 --> 00:44:23,920 Jesteśmy przednią gwardią. Mafia. 436 00:44:25,280 --> 00:44:26,240 Camorra. 437 00:44:27,320 --> 00:44:30,320 Mianowali wielu z nas oficerami. 438 00:44:31,480 --> 00:44:32,280 Nieźle, co? 439 00:44:40,640 --> 00:44:44,960 Kto by pomyślał, że jankesi jednak nas lubią. 440 00:44:47,760 --> 00:44:51,280 Faszystów nie cierpimy, bo Mussolini nas tępił, 441 00:44:51,360 --> 00:44:54,080 a komunistów, bo szkodzą interesom. 442 00:44:54,160 --> 00:44:57,720 I wszyscy jesteśmy pobożnymi katolikami. 443 00:44:58,280 --> 00:45:00,240 Robimy, co ksiądz każe. 444 00:45:00,800 --> 00:45:03,360 Cóż - przeważnie. 445 00:45:08,600 --> 00:45:12,600 Ale nie lubią nas na tyle, by zatrzymać nas w swoim kraju. 446 00:45:13,640 --> 00:45:17,280 Myślą, że wywożą za granicę swoje śmieci. 447 00:45:17,720 --> 00:45:21,680 A my tylko się na tym bogacimy. 448 00:45:21,760 --> 00:45:24,840 Głupie, nie? Ale się nie sprzeciwiamy. 449 00:45:28,720 --> 00:45:31,720 Czyli jesteś amerykańską ręką sprawiedliwości? 450 00:45:34,280 --> 00:45:35,240 Nie. 451 00:45:36,680 --> 00:45:42,480 Wiesz, kim ty jesteś, kolego? Istnym Jezusem Chrystusem. 452 00:45:42,560 --> 00:45:46,000 Możesz mówić głosem samego Boga, 453 00:45:46,080 --> 00:45:51,680 ale wkurzyłeś wszystkich, których nie powinieneś. Całkiem jak on. 454 00:45:52,480 --> 00:45:56,680 Swoich wrogów, Rzymian, i sprzymierzeńców, Faryzeuszy. 455 00:45:57,360 --> 00:46:01,240 Jasne, że miał paru kolegów, ale kto to był? 456 00:46:02,520 --> 00:46:05,840 Jacyś tępi rybacy. 457 00:46:12,120 --> 00:46:13,640 Czyli przysłało cię SS? 458 00:46:22,440 --> 00:46:23,960 Miałeś gardzić faszystami. 459 00:46:27,040 --> 00:46:27,840 Cóż. 460 00:46:32,120 --> 00:46:33,080 Bo gardzę. 461 00:46:35,440 --> 00:46:37,080 Ale to interesy, przyjacielu. 462 00:46:39,320 --> 00:46:40,480 Nic osobistego. 463 00:46:51,880 --> 00:46:53,240 Już dobrze. 464 00:47:01,640 --> 00:47:02,440 Proszę. 465 00:47:29,960 --> 00:47:33,280 Droga Hannie, pamiętasz wakacje we Włoszech? 466 00:47:34,440 --> 00:47:36,520 Chłopaki ze wsi znów mnie osaczyły. 467 00:47:37,920 --> 00:47:39,120 Pobiegłem do ciebie. 468 00:47:39,760 --> 00:47:44,000 Umorusany i z porwaną koszulą, bo pchnęli mnie na ziemię. 469 00:47:45,200 --> 00:47:47,200 Widziałaś, jak dusiłem łzy, 470 00:47:47,280 --> 00:47:51,840 i powiedziałaś: "My, Hoffmannowie, nie wybaczamy podłości". 471 00:47:53,320 --> 00:47:59,200 Zabrałaś mnie na wybrzeże i powiedziałaś tamtym: "Rozstrzygnie to wyścig". 472 00:48:01,040 --> 00:48:02,120 Wyśmiali nas. 473 00:48:04,000 --> 00:48:06,200 Blondynkę i jej zapłakanego brata. 474 00:48:07,240 --> 00:48:11,120 Mała łupinka kontra ich jacht. Oczywiście, że się śmiali. 475 00:48:12,320 --> 00:48:16,000 Aż ich pokonałaś. Dałaś im lekcję pokory. 476 00:48:18,840 --> 00:48:20,640 Nie puściłaś podłości płazem. 477 00:48:22,160 --> 00:48:25,840 Jesteś ostatnią, ale najlepszą z naszego rodu. 478 00:48:27,560 --> 00:48:28,880 I pokonasz ich znowu. 479 00:48:37,200 --> 00:48:39,000 Napisy: Piotr Kacprzak