1 00:00:14,056 --> 00:00:17,059 BYCIE I CZAS 2 00:00:28,445 --> 00:00:30,322 NIE PRZESZKADZAĆ 3 00:00:40,707 --> 00:00:41,917 POSIŁEK: SMAK JEDZENIA 4 00:00:56,974 --> 00:00:58,642 WZMOCNIJ OBAL 5 00:01:00,310 --> 00:01:01,770 Co tam, skarbie? 6 00:01:12,364 --> 00:01:14,157 IDEALNY GRIMALDIAŃSKI ZIEMNIAK 7 00:01:18,704 --> 00:01:19,997 Czas na spiritologię. 8 00:01:22,039 --> 00:01:25,836 Hej, Rick? 9 00:01:25,919 --> 00:01:30,257 Ignorujesz mnie? 10 00:01:30,340 --> 00:01:33,051 Co ty, ogłuchłeś? 11 00:01:34,051 --> 00:01:37,472 Nie, tylko nie to! O mój Boże! 12 00:01:42,227 --> 00:01:45,188 - Morty, co jest, kurwa? - Ja wcale, wcale nie chciałem! 13 00:01:45,271 --> 00:01:47,107 Co, do chuja? 14 00:01:48,108 --> 00:01:51,652 Powiedz, czemu zignorowałeś napis "nie przeszkadzać"? 15 00:01:51,737 --> 00:01:53,655 - Nieważne. - Jak to "nieważne"? 16 00:01:53,739 --> 00:01:55,574 Zniszczyłeś moją destylarnię! 17 00:01:55,657 --> 00:01:58,493 Więc oby to była awaria. Naprawdę, Morty. 18 00:01:58,577 --> 00:02:00,412 Lepiej, żebyś miał dobry powód, 19 00:02:00,495 --> 00:02:03,999 bo to był mój najważniejszy punkt tego dnia. 20 00:02:04,082 --> 00:02:08,169 No więc po co tu przylazłeś, kmiocie? 21 00:02:09,170 --> 00:02:13,175 Chciałem, żebyś mnie zawiózł po nowe karty z Pokemonami. 22 00:02:14,426 --> 00:02:15,427 Przepraszam. 23 00:02:15,510 --> 00:02:17,846 Widziałeś mnie kiedyś szczęśliwego? 24 00:02:17,929 --> 00:02:20,307 Co? W sumie, to nie bardzo. 25 00:02:20,390 --> 00:02:22,225 A jednak bywam czasem szczęśliwy 26 00:02:22,309 --> 00:02:24,394 i spójrz, w żadnym punkcie wykresu 27 00:02:24,478 --> 00:02:26,647 moja radość nie przecina się z twoją. 28 00:02:26,730 --> 00:02:27,773 A nasza przyjaźń? 29 00:02:27,856 --> 00:02:29,983 Nie wiem. Znalazłem cię jako przynętę. 30 00:02:30,067 --> 00:02:32,486 Mogłem uciąć żyłkę po tym jak zabiłem rybę! 31 00:02:32,569 --> 00:02:35,030 Bo teraz zostałem z jebanym robakiem! 32 00:02:35,113 --> 00:02:39,660 Mówiłeś, że to nieprawda! Próbujesz mnie zranić! 33 00:02:39,743 --> 00:02:43,204 Nie, Morty, proszę, wracaj! 34 00:02:43,288 --> 00:02:44,873 Kurwa! 35 00:02:44,956 --> 00:02:48,502 No w mordę, teraz to bym się dopiero napił. 36 00:03:16,363 --> 00:03:20,325 RICK I MORTY 37 00:03:21,201 --> 00:03:23,412 Ciśnieniomierz, kadź do fermentacji... 38 00:03:23,495 --> 00:03:26,623 Morty to wszystko wysadził? Kocioł zacierny? 39 00:03:26,707 --> 00:03:30,085 Da się zastąpić pustym kegiem. Weź też 200-litrowe beczki. 40 00:03:30,168 --> 00:03:33,255 Od razu mówię, że sobie też coś kupię za twój hajs. 41 00:03:33,338 --> 00:03:35,507 - Spoko. - Też mogę sobie coś kupić? 42 00:03:35,590 --> 00:03:37,843 Nie, system automatycznie cię blokuje. 43 00:03:37,926 --> 00:03:41,221 - Skąd wie, że to ja korzystam z karty? - Poznaje co kupujesz. 44 00:03:41,304 --> 00:03:43,682 - A co ja takiego... - Pierdoły. 45 00:03:45,100 --> 00:03:46,727 Komputerze, zdobądź ziemniaka. 46 00:03:46,810 --> 00:03:50,939 Jedyny grimaldiański ziemniak w galaktyce jest tutaj. 47 00:03:51,022 --> 00:03:52,107 No w dupę. 48 00:03:54,692 --> 00:03:57,446 - Jedziemy. - Nie, bo będziesz na mnie krzyczał. 49 00:03:57,529 --> 00:03:59,614 A jeśli dam ci coś, dzięki czemu 50 00:03:59,698 --> 00:04:01,450 nie usłyszysz już moich krzyków? 51 00:04:01,533 --> 00:04:05,036 Czekaj, powaga? Co to takiego? 52 00:04:05,120 --> 00:04:07,205 Rick, ja pierdolę! 53 00:04:11,293 --> 00:04:14,045 - Rick, co ty mi zrobiłeś? - To Sympatyd. 54 00:04:14,129 --> 00:04:16,423 Pasożyt tworzący bezkresną empatię w dawcy. 55 00:04:16,505 --> 00:04:19,426 Nieważne, co takiego powiem, Sympatyd to wygładzi. 56 00:04:19,509 --> 00:04:21,553 Tak jakby Disney poprawiał slaszera. 57 00:04:21,636 --> 00:04:23,930 Patrz. Morty, ty zawszony kaszojadzie! 58 00:04:24,014 --> 00:04:25,557 - Zawiodłeś mnie! - Wal się! 59 00:04:25,640 --> 00:04:26,975 Cały czas cię słyszę! 60 00:04:27,058 --> 00:04:31,104 Dobra, musi się zakopać odrobinę głębiej. I pięknie. 61 00:04:31,188 --> 00:04:34,191 Spróbujmy teraz. Ty złamasie kuta... 62 00:04:34,274 --> 00:04:35,650 Dobra robota, Morty. 63 00:04:35,734 --> 00:04:37,944 Jak Golden Retriever, jesteś moim kumplem. 64 00:04:38,028 --> 00:04:39,529 Mówię, że mnie zawiodłeś, 65 00:04:39,613 --> 00:04:42,866 to tylko dlatego, że wierzę, że możesz osiągnąć więcej. 66 00:04:42,949 --> 00:04:44,868 I jak? O wiele przyjemniej. 67 00:04:44,951 --> 00:04:48,288 Ciamka twój ośrodek empatii i wysrywa coś mocniejszego. 68 00:04:48,371 --> 00:04:50,040 Czekaj, to zjada moją empatię? 69 00:04:50,123 --> 00:04:53,335 Spokojnie, wyciągnę robala, jak tylko wygramy ziemniaka. 70 00:04:53,418 --> 00:04:57,422 - Czekaj, jak to "wygramy"? Jak my go... - No, w Tańcu z Gwiazdami! 71 00:05:08,934 --> 00:05:10,644 Morty, nie martw się. 72 00:05:10,727 --> 00:05:13,396 Skup się na moich biodrach. 73 00:05:13,480 --> 00:05:16,191 - No nie wiem... - Dasz radę, wierzę w ciebie. 74 00:05:16,274 --> 00:05:17,442 Teraz wasza kolej. 75 00:05:17,526 --> 00:05:20,570 A teraz, w wykonie do "Claire De Lune: Epicki Remiks" 76 00:05:20,654 --> 00:05:23,448 z trailera "Godzilla Król Potworów", 77 00:05:23,532 --> 00:05:27,953 Rick Sanchez i jego partner, Morty Smith. 78 00:05:55,981 --> 00:05:57,440 Huzza! 79 00:05:57,524 --> 00:05:59,526 Cóż za triumf w ruchu! 80 00:05:59,609 --> 00:06:02,696 - Złapałem cię! - Wiedziałem, że sobie poradzisz! 81 00:06:02,779 --> 00:06:05,115 Moje gratulacje dla zwycięzców. 82 00:06:05,198 --> 00:06:09,619 Oto wasza nagroda! Idealny Grimaldiański Ziemniak. 83 00:06:09,703 --> 00:06:12,038 Ale wymietliśmy ten podwójny obrót! 84 00:06:12,122 --> 00:06:14,457 Pokazałeś metronomiczne wyczucie! 85 00:06:14,541 --> 00:06:15,625 Złapałem cię i... 86 00:06:18,044 --> 00:06:20,797 To wszystko tylko Sympatyd, prawda? 87 00:06:20,881 --> 00:06:23,550 - Tańczyliśmy w ogóle? - Taniec był prawdziwy, 88 00:06:23,633 --> 00:06:26,094 ale zaufanie i więź, nie bardzo. 89 00:06:26,177 --> 00:06:28,972 Ale miło było tak się przy tobie czuć. 90 00:06:29,055 --> 00:06:31,641 To nie potrwa wiecznie. Będziesz miał zjazd. 91 00:06:31,725 --> 00:06:33,852 Jaki zjazd? 92 00:06:35,395 --> 00:06:37,397 Czuję się jak gówno. 93 00:06:37,480 --> 00:06:40,775 - Jaka piękna pogoda! - Nie obwiniaj mnie! 94 00:06:40,859 --> 00:06:44,321 Jezu, to był nasz piąty budowlany. 95 00:06:44,404 --> 00:06:45,739 Mam już dość budowlanych. 96 00:06:45,822 --> 00:06:47,282 Potrzebujemy tych beczek. 97 00:06:47,365 --> 00:06:49,034 To ostatnia rzecz na liście. 98 00:06:49,117 --> 00:06:51,286 Może trzeba było zrobić zakupy dla Ricka 99 00:06:51,369 --> 00:06:53,455 przed zakupami dla Summer. 100 00:06:53,538 --> 00:06:55,707 Nie mogłam przegapić Gucci i płatków. 101 00:06:55,790 --> 00:07:00,086 Poza tym nie wiedziałam, że zabraknie gigantycznych beczek. 102 00:07:00,170 --> 00:07:01,338 Co do chuja? 103 00:07:01,421 --> 00:07:03,089 Zgarnia wszystkie beczki! 104 00:07:03,173 --> 00:07:05,133 Po co temu gościowi aż tyle? 105 00:07:05,216 --> 00:07:08,094 Przepraszam, ale szukam zoologicznego. Mój piesek... 106 00:07:08,178 --> 00:07:09,387 To seryjny morderca. 107 00:07:09,471 --> 00:07:12,641 Jezu! Musimy ją uratować! Dzwonię na policję. 108 00:07:12,724 --> 00:07:15,602 Zwariowałeś? Te beczki to dowód, psy nam je zabiorą. 109 00:07:15,685 --> 00:07:17,187 Rób to, o co cię poproszę. 110 00:07:21,483 --> 00:07:24,361 Ach te hatchbacki. 111 00:07:24,444 --> 00:07:26,404 To jest martwa dziewczyna? 112 00:07:26,488 --> 00:07:28,531 Myślałem, że wystarczy dywan. 113 00:07:28,615 --> 00:07:30,533 Od razu mnie przejrzałeś. 114 00:07:32,118 --> 00:07:36,539 Przydałaby mi się taka beczka. Szkoda, że o tym nie pomyślałem. 115 00:07:36,623 --> 00:07:40,210 Tak, to jakby norma w tej branży. 116 00:07:40,293 --> 00:07:44,047 Kurde, ale wstyd. Jestem amatorskim seryjniakiem. 117 00:07:44,130 --> 00:07:46,591 A może byś tak odsprzedał mi kilka beczek? 118 00:07:46,675 --> 00:07:50,136 Pewnie. Sprzedaję po 75 za beczkę. 119 00:07:50,220 --> 00:07:52,681 O, świetnie. Po kłopocie. 120 00:07:52,764 --> 00:07:55,850 - Proszę, mam tu stówkę. - Nie mam jak wydać. 121 00:07:55,933 --> 00:08:00,105 - Nie ma sprawy, nie trzeba. - Jestem mordercą, nie złodziejem. 122 00:08:00,188 --> 00:08:04,651 Słuchaj, mam całą masę drobnych u mnie na chacie. 123 00:08:04,734 --> 00:08:07,654 Mieszkam tuż za rogiem. 124 00:08:11,157 --> 00:08:14,160 - Musimy ją uratować. - Musimy ogarnąć beczki! 125 00:08:15,745 --> 00:08:19,749 Ej, stulejo! Cho no do busa, żebym mógł cię wyśmiać! 126 00:08:19,832 --> 00:08:22,460 Masz ciało czternastoletniego dzieciaka. 127 00:08:22,544 --> 00:08:24,754 A ja stłukę to ciało na miazgę. 128 00:08:24,838 --> 00:08:28,299 Liczy się siła! Sprawię, że będziesz w kurwę nieszczęśliwy! 129 00:08:28,383 --> 00:08:31,052 Ta? I co jeszcze? Gorzej nie będzie. 130 00:08:32,804 --> 00:08:34,806 Ledwo nam starcza na życie. 131 00:08:34,889 --> 00:08:37,225 A i tak głosują na pomarańczowego 132 00:08:37,308 --> 00:08:42,147 Rozumiem cię i widzę, jak bardzo cierpisz. To nie twoja wina. 133 00:08:43,481 --> 00:08:48,903 I dlatego bostońska herbatka zapoczątkowała wielką rewolucję. 134 00:08:48,987 --> 00:08:51,531 Na liczby pierwsze! Podniesiona ręka? 135 00:08:51,614 --> 00:08:54,701 Dlatego wolę uczyć matmy! Historia może cię scancellować! 136 00:08:54,784 --> 00:08:58,371 Chciałem tylko powiedzieć, że ten temat wygląda trochę inaczej, 137 00:08:58,455 --> 00:09:00,498 gdy empatyzuje się ze wszystkimi. 138 00:09:00,582 --> 00:09:03,710 Takiś mądrala? Jesteś za bystry na dziecko. 139 00:09:03,793 --> 00:09:06,755 Następne zastępstwo oddam tobie, Morty Smith. 140 00:09:06,838 --> 00:09:10,717 Lepiej porozmawiajmy o prawdziwym problemie. 141 00:09:10,800 --> 00:09:14,304 Proszę zadzwonić do byłej. Trzeba sobie wybaczać. 142 00:09:14,387 --> 00:09:17,015 Chciałbym mieć takiego syna. 143 00:09:17,098 --> 00:09:20,143 Pogadamy o tym, jak mnie wyzywali w szkole przez nazwisko? 144 00:09:20,226 --> 00:09:23,521 Czasu starczy dla wszystkich, dyrektorze Wagina. 145 00:09:24,564 --> 00:09:26,024 STARA WARIATKA 146 00:09:27,358 --> 00:09:29,194 JARA WARIATKA 147 00:09:55,762 --> 00:09:59,974 Dzięki, że czekałeś, musiałem się rozpakować. 148 00:10:00,975 --> 00:10:02,936 - Herbatki? - Pewnie. 149 00:10:04,604 --> 00:10:08,108 Nie muszę się o to martwić, prawda? 150 00:10:08,191 --> 00:10:11,528 No nie wiem. Jak myślisz? 151 00:10:15,073 --> 00:10:17,450 Pójdę po tę resztę za beczkę. 152 00:10:35,176 --> 00:10:38,847 Halo? Proszę, chcę żyć! Zrobię wszystko! 153 00:10:38,930 --> 00:10:42,684 - To ty żyjesz? - O mój Boże! Błagam! Pomocy! 154 00:10:42,767 --> 00:10:45,061 Dobra. 155 00:10:45,145 --> 00:10:47,480 - Wyciągnę cię stąd. - Dziękuję! 156 00:10:47,564 --> 00:10:50,984 Jeśli pomożesz mi wyturlać stąd te beczki. 157 00:10:52,902 --> 00:10:58,324 Muszę przyznać, że nie wyglądasz mi na seryjnego mordercę. 158 00:10:58,408 --> 00:11:02,120 Słowo daję, jestem koszmarną osobą. 159 00:11:02,203 --> 00:11:04,998 - Dosłownie najgorszą. - Naprawdę? 160 00:11:05,081 --> 00:11:07,375 Jak podpisujesz robotę? 161 00:11:07,458 --> 00:11:11,129 Dobre pytanie. Tak, a ty jak? 162 00:11:11,212 --> 00:11:15,383 Zabawkową myszką w kieszeni mojej ofiary. 163 00:11:15,466 --> 00:11:19,512 Dlatego nazywają mnie kocim mordercą. 164 00:11:20,513 --> 00:11:25,268 Natomiast ja leję im miodek na włosy, 165 00:11:25,351 --> 00:11:30,356 a potem biorę dwie garści mąki i porządnie ugniatam fryz, 166 00:11:30,440 --> 00:11:33,276 daję posypkę i wczepiam balonik. 167 00:11:33,359 --> 00:11:36,696 A potem rysuję piękną kartkę urodzinową. 168 00:11:36,779 --> 00:11:39,199 Owijam ofiarę w papier prezentowy 169 00:11:39,282 --> 00:11:43,620 i dlatego nazywają mnie Urodzinowym Upiorem. 170 00:11:43,703 --> 00:11:47,915 Zabijam ich w urodziny, bo to podwójne zabójstwo, 171 00:11:47,999 --> 00:11:51,544 bo wiesz, umiera dzieciak, ale też jego rodzic. 172 00:11:51,628 --> 00:11:53,588 To znaczy, tak metaforycznie, 173 00:11:53,671 --> 00:11:56,466 bo staje się znowu osobą bezdzietną. 174 00:11:56,549 --> 00:11:58,426 Wiesz, takie dwa w jednym. 175 00:11:58,509 --> 00:12:02,513 Chyba, że bliźniaki, no to cztery w jednym! 176 00:12:02,597 --> 00:12:06,226 Jest w tobie prawdziwy mrok. 177 00:12:10,271 --> 00:12:13,399 Rick! Myślałem o stawianiu granic. Masz rację. 178 00:12:13,483 --> 00:12:16,778 Nie mogę tak sobie wchodzić i oczekiwać pełni twojej uwagi. 179 00:12:16,861 --> 00:12:18,404 To miłe zaskoczenie, Morty. 180 00:12:18,488 --> 00:12:20,865 Nie sądziłem, że Sympatyd daje długie efekty. 181 00:12:20,949 --> 00:12:24,827 Chciałbym, żebyś znów zaufał mi tak mocno, jak to było wcześniej. 182 00:12:24,911 --> 00:12:27,372 Chcę, żebyś wiedział, że cię cenię i rozumiem. 183 00:12:27,455 --> 00:12:29,958 Dlatego znajdę idealną równowagę 184 00:12:30,041 --> 00:12:32,210 pomiędzy moimi potrzebami a twoimi. 185 00:12:33,336 --> 00:12:36,297 - Super, termometr mi potrzebny. - Luzik! 186 00:12:36,381 --> 00:12:38,591 Mogę? Mój dziadek go potrzebuje. 187 00:12:41,678 --> 00:12:43,763 Zobacz jaki słodziak! 188 00:12:43,846 --> 00:12:45,640 - Morty, twoja ręka! - Moja ręka? 189 00:12:45,723 --> 00:12:48,101 - Tak, twoja ręka. - A co z nią nie tak? 190 00:12:48,184 --> 00:12:50,436 Ktoś tu chyba wpuścił Sympatyda. 191 00:12:50,520 --> 00:12:53,022 A bo ja wiem? Może? To jakiś problem? 192 00:12:53,106 --> 00:12:54,524 Jak długo go nosisz? 193 00:12:54,607 --> 00:12:57,735 Dzięki niemu znów jesteśmy zgodni. 194 00:12:57,819 --> 00:13:00,571 Pozwól, że się temu przyjrzę, co? 195 00:13:00,655 --> 00:13:03,700 - Rick, łaskoczesz! - Stój spokojnie, ty... 196 00:13:05,076 --> 00:13:09,580 Idioto! Coś ty znowu odjebał? 197 00:13:09,664 --> 00:13:12,333 Myślałeś, że kosmiczny pasożyt żywi się 198 00:13:12,417 --> 00:13:14,419 twoim mózgiem bez konsekwencji? 199 00:13:17,630 --> 00:13:21,134 Gdzie jesteśmy? Co tu się dzieje? I co tam robi moja ręka? 200 00:13:21,217 --> 00:13:24,512 Bo sympatyzowałeś z eksplozją, debilu skończony! 201 00:13:25,805 --> 00:13:28,516 Morty! Widzisz tego kleszcza? To twoja wina! 202 00:13:28,599 --> 00:13:30,476 - Odpierdol się! - Że co? 203 00:13:30,560 --> 00:13:33,646 Co, Rick. "Oj, zepsułeś mi poranek". 204 00:13:33,730 --> 00:13:36,274 Ogarnij się, ty wdowcu z chujem zamiast mordy. 205 00:13:41,612 --> 00:13:44,032 Ośrodek empatii jest wyżarty. 206 00:13:44,115 --> 00:13:45,533 Nie możesz empatyzować. 207 00:13:45,616 --> 00:13:47,201 Więc jestem tobą? 208 00:13:47,285 --> 00:13:50,788 Szybko, jest tu jakiś dzieciak, na którym mogę się wyżyć? 209 00:13:53,958 --> 00:13:55,251 Dobra, niech będzie, 210 00:13:55,335 --> 00:13:58,463 może poszedłem drogą na skróty, zamiast z tobą porozmawiać. 211 00:13:58,546 --> 00:14:00,465 A co to za różnica? Już nieważne. 212 00:14:00,548 --> 00:14:02,633 Tak, ale staram się nie być potworem. 213 00:14:02,717 --> 00:14:05,553 A to już jest potworne. 214 00:14:05,636 --> 00:14:08,097 Czyli czujesz empatię, ale nie korzystasz? 215 00:14:08,181 --> 00:14:10,475 Jestem stary, mogę sobie czasem odpuścić. 216 00:14:10,558 --> 00:14:12,226 W dupę! Morty! 217 00:14:34,207 --> 00:14:35,458 Umrzemy. Na pewno. 218 00:14:35,540 --> 00:14:38,836 Tak, bo spytałaś starego zboka o drogę do zoologicznego. 219 00:14:38,920 --> 00:14:41,881 To gorsze niż szurnięta nastolatka kradnąca beczki? 220 00:14:41,964 --> 00:14:45,093 Jeśli to spierdolisz, zacznę krzyczeć aż tu przyjdzie. 221 00:14:45,176 --> 00:14:47,553 - Jesteś straszną osobą. - Mnie tu nie ma. 222 00:14:47,637 --> 00:14:50,348 A beze mnie, ty umierasz na dnie studni. 223 00:14:50,431 --> 00:14:52,433 Lepiej nie próbuj tego rozkminiać. 224 00:14:52,517 --> 00:14:55,895 Nie jesteś jego ofiarą? Specjalnie tu przyszłaś? 225 00:14:55,978 --> 00:14:59,232 Twoja strona opada, wysil się, suko! 226 00:14:59,315 --> 00:15:01,025 Nie, tylko nie to! 227 00:15:01,109 --> 00:15:03,861 Kurna, co to jest? Laska wygląda jak ty! 228 00:15:03,945 --> 00:15:06,656 Tak, wiem, to moja córka. 229 00:15:06,739 --> 00:15:09,242 - To ona była w dywanie? - Czyli jednak żyje! 230 00:15:09,325 --> 00:15:11,577 Jezu Chryste, próbowałeś zabić córkę? 231 00:15:11,661 --> 00:15:12,912 To pokurwione! 232 00:15:12,995 --> 00:15:14,580 O! Bogu dzięki! 233 00:15:14,664 --> 00:15:16,374 - Wezwałeś policję? - Tak. 234 00:15:16,457 --> 00:15:18,668 Jesteś seryjnym mordercą! Oszalałeś? 235 00:15:18,751 --> 00:15:20,920 Tak myślałem, a potem poznałem ciebie! 236 00:15:21,003 --> 00:15:22,255 Chodzi o tę dziewczynę. 237 00:15:22,338 --> 00:15:24,215 A ja ci nie pozwolę jej dotknąć! 238 00:15:26,926 --> 00:15:29,053 Pomocy! On mnie zabije! 239 00:15:29,137 --> 00:15:32,765 - Nie zabiję! Jestem normalny! - Podnieś ręce i wychodź! 240 00:15:32,849 --> 00:15:35,351 Normalny człowiek nie powiedziałby tego co ty! 241 00:15:35,435 --> 00:15:37,186 Przyjechałem tylko po beczki! 242 00:15:37,270 --> 00:15:40,273 No i uratować dziewczynę, jeżeli przekonam córkę. 243 00:15:40,356 --> 00:15:45,194 Czyli przez ciebie sam na siebie wezwałem policję? 244 00:15:45,278 --> 00:15:48,739 Wracaj, gnoju! Zaraz cię zabiję! 245 00:15:48,823 --> 00:15:51,325 W latach 70. było mnóstwo seryjnych, 246 00:15:51,409 --> 00:15:54,495 bo druga wojna zniszczyła ich starych. 247 00:15:54,579 --> 00:15:55,705 Ale to nie wszystko. 248 00:15:55,788 --> 00:15:57,999 - Szefie! - Myślę, że mamy to we krwi. 249 00:15:58,082 --> 00:16:02,587 Myślę, że ty i ja jesteśmy dwie złe kawusie od złapania za noże. 250 00:16:02,670 --> 00:16:04,213 Jesteśmy bestiami. 251 00:16:04,297 --> 00:16:07,175 Kurwa. 252 00:16:09,135 --> 00:16:14,682 Żałuję, że to nie moja głowa! 253 00:16:15,850 --> 00:16:18,227 Wyciągnijcie tarana. 254 00:16:18,311 --> 00:16:20,605 I to wszystko w moje urodziny. 255 00:16:22,940 --> 00:16:24,317 Źle się czuję. 256 00:16:24,400 --> 00:16:26,819 Musimy się stąd wynosić i wyciągnąć ci robala. 257 00:16:26,903 --> 00:16:30,364 Jebany kleszcz sprawia, że czuję mnóstwo naraz, Morty. 258 00:16:30,448 --> 00:16:31,866 Zbyt wiele uczuć! 259 00:16:31,949 --> 00:16:33,659 Wiem, czego ci trzeba, Morty. 260 00:16:33,743 --> 00:16:38,206 No chodź do dziadunia, dziadzio da ci buziaczka w czółko. 261 00:16:38,289 --> 00:16:39,749 Dziadzio ma cię tulić, 262 00:16:39,832 --> 00:16:43,085 a nie zmieniać w kosz, kiedy nie chce mi się ruszyć tyłka. 263 00:16:43,169 --> 00:16:45,880 Kiedy to było? Kurwa, nadchodzą! 264 00:16:48,591 --> 00:16:51,969 O nie! Tylko nie to! Soki mu wypływają! 265 00:16:52,053 --> 00:16:55,515 Morty! Trzeba mu je wlać z powrotem! 266 00:16:55,598 --> 00:16:57,475 - Co robisz? - Powiadamiam rodzinę. 267 00:16:57,558 --> 00:16:59,018 Rick! To średni moment. 268 00:16:59,101 --> 00:17:02,480 Pani Gorblefleksowa? Tak mi przykro, pani mąż nie żyje. 269 00:17:02,563 --> 00:17:05,983 - Oddawaj, kurwa, telefon! - Stracił wszystkie soki! 270 00:17:06,983 --> 00:17:09,737 O mój Boże! Przed nami jeszcze tyle telefonów! 271 00:17:09,819 --> 00:17:11,446 Pośpiesz się! Rozumiem, Rick. 272 00:17:11,531 --> 00:17:13,616 Już wiem, jakie to wkurzające, 273 00:17:13,699 --> 00:17:15,742 gdy twój partner nawala emocjonalnie! 274 00:17:19,413 --> 00:17:22,916 Muszę posprzątać auto, ile tu tłuczonego szkła. 275 00:17:23,000 --> 00:17:24,377 Ustaw kierunek na Ziemię. 276 00:17:24,460 --> 00:17:28,172 Czy to zużyta strzykawka? Co pomyślą ludzie? 277 00:17:30,383 --> 00:17:31,592 Jaki masz problem? 278 00:17:31,676 --> 00:17:33,844 A jaki ty masz? Daj dziadka do telefonu. 279 00:17:33,928 --> 00:17:37,640 Nie teraz, Rick ma w mózgu kleszcza, który zmienia go w Paulo Coelho. 280 00:17:37,723 --> 00:17:40,351 W każdej kartce papieru kryje się zwierzę. 281 00:17:40,434 --> 00:17:42,311 A tatę za chwilę zabije policja... 282 00:17:42,395 --> 00:17:43,980 - Znajdziemy innego. - Co? 283 00:17:45,690 --> 00:17:48,442 - Ale kosmos! - Nie wiem, co tam się dzieje, 284 00:17:48,526 --> 00:17:51,362 ale przylećcie, źle się to dla ciebie skończy. 285 00:17:51,445 --> 00:17:54,115 Kurwa! Dobra! Ustaw kurs na Summer. 286 00:18:02,957 --> 00:18:03,958 Dziadku... 287 00:18:04,041 --> 00:18:06,961 Cichutko, nie musisz mi niczego udowadniać. 288 00:18:07,044 --> 00:18:09,088 Dziadziuś cię kocha. 289 00:18:09,171 --> 00:18:11,799 - Dosłownie co do chuja? - Mówiłem. Ma kleszcza. 290 00:18:11,882 --> 00:18:13,384 - Jest w domku? - Tak. 291 00:18:14,552 --> 00:18:16,178 Taran bojowy gotowy. 292 00:18:16,262 --> 00:18:18,598 Świetnie. Marzy mu się WACO? 293 00:18:18,681 --> 00:18:20,474 Spełnimy jego marzenie. 294 00:18:20,558 --> 00:18:22,768 Chwila. Ja spróbuję. 295 00:18:23,769 --> 00:18:25,646 Tato? Żyjesz jeszcze? 296 00:18:25,730 --> 00:18:27,356 Morty! Pomocy! 297 00:18:27,440 --> 00:18:30,192 Ugotuję cię żywcem, gnoju! 298 00:18:30,276 --> 00:18:32,486 Młody, słowami go nie przekonasz. 299 00:18:32,570 --> 00:18:35,531 Tacy kolesie mają zero empatii. 300 00:18:35,615 --> 00:18:37,575 Świetnie, tak samo jak ja. 301 00:18:37,658 --> 00:18:39,952 Przepraszam, panie seryjny morderco, 302 00:18:40,036 --> 00:18:43,205 serio, wiem, co pan czuje. Że wszystko jest pustką. 303 00:18:43,289 --> 00:18:47,251 Żyjemy w świecie zmyślonych zasad i reguł, które nikomu nie służą. 304 00:18:47,335 --> 00:18:50,087 Czujesz się sam i nikogo wokół nie rozumiesz, 305 00:18:50,171 --> 00:18:53,841 ale to nie znaczy, że nie rozumiesz sam siebie. 306 00:18:53,924 --> 00:18:55,301 Wiem, czego mi trzeba. 307 00:18:55,384 --> 00:18:56,761 Żeby ktoś mnie przytulił, 308 00:18:56,844 --> 00:19:01,140 nie dlatego, że coś ode mnie chce, a dlatego, że chce mnie przytulić. 309 00:19:01,223 --> 00:19:03,392 Ale świat nie przytula takich jak my. 310 00:19:03,476 --> 00:19:05,686 Chyba że powiemy mu, czego nam trzeba. 311 00:19:05,770 --> 00:19:11,275 Jeśli chcesz się przytulić, tak serio, to wyjdź i o to poproś. 312 00:19:14,612 --> 00:19:18,574 Niech mnie ktoś przytuli. 313 00:19:29,543 --> 00:19:30,795 Facet miał nóż! 314 00:19:31,879 --> 00:19:35,299 - Peszek. - Jestem z ciebie dumny! Dałeś radę. 315 00:19:35,383 --> 00:19:39,178 A dla pana mam upominek. Wszystkiego najlepszego. 316 00:19:39,261 --> 00:19:41,430 - Skąd wiedziałeś? - Od razu widać. 317 00:19:41,514 --> 00:19:45,226 Czy mogę już wyjść? Czy czy mnie też zastrzelicie? 318 00:19:45,309 --> 00:19:46,602 A czy masz nóż? 319 00:19:46,686 --> 00:19:51,023 Tak, znaczy w sumie to mam scyzoryk w tylnej kieszeni spodni. 320 00:19:55,528 --> 00:19:59,073 Czy serio całej jednostce właśnie skończyła się amunicja? 321 00:19:59,156 --> 00:20:03,327 Więc zawsze się tak czujesz? Taki odcięty i w ogóle? 322 00:20:03,411 --> 00:20:07,748 Tak, Morty, wolałbym żebyś ze mną nie empatyzował. 323 00:20:07,832 --> 00:20:10,710 Przez Sympatyda ignorowałeś moje zachowanie. 324 00:20:10,793 --> 00:20:12,920 A okrucieństwo to czerwona flaga 325 00:20:13,003 --> 00:20:16,257 i powinieneś je dostrzegać, żeby nie dać się zranić. 326 00:20:16,340 --> 00:20:20,177 - Czyli przyznajesz, że jesteś fiutem? - Na to wygląda. 327 00:20:20,261 --> 00:20:22,430 To jesteśmy kwita. 328 00:20:28,811 --> 00:20:29,979 KARTY POKEMON 329 00:20:31,731 --> 00:20:33,858 No chciałbym się tym cieszyć. 330 00:20:48,038 --> 00:20:49,540 To nic osobistego. 331 00:21:24,533 --> 00:21:26,827 JARA WARIATKA 332 00:21:28,579 --> 00:21:31,874 To mi niby miało poprawić humor? Poważnie? 333 00:21:31,957 --> 00:21:33,876 Uczeń podziurawił mi opony. 334 00:21:33,959 --> 00:21:36,754 Ktoś inny nalał mi do szuflady krwi miesiączkowej. 335 00:21:36,837 --> 00:21:38,964 - Będzie dobrze. - Właśnie, że nie! 336 00:21:39,048 --> 00:21:42,802 Zarabiam 40 000 rocznie, w więzieniu miałabym wyższe kieszonkowe! 337 00:21:42,885 --> 00:21:45,012 Dostrzegam cię. I rozumiem. 338 00:21:45,095 --> 00:21:47,348 Co ty, gnoju, w ogóle pierdolisz? 339 00:21:47,431 --> 00:21:49,975 Widziałeś, drugą stronę tego rysunku? 340 00:21:50,059 --> 00:21:51,977 Grożą mi śmiercią! 341 00:21:52,061 --> 00:21:56,565 Czemu mnie uciszasz? 342 00:21:59,652 --> 00:22:02,613 Tekst polski: Zuzanna Chojecka Iyuno