1 00:00:08,008 --> 00:00:09,009 Twój dom POGRZEBOWY 2 00:00:09,092 --> 00:00:10,093 PIĘĆ ŁATWYCH SZTALUG 3 00:00:10,177 --> 00:00:11,845 WIELKIE OTWARCIE 4 00:00:11,929 --> 00:00:13,013 PONOWNE OTWARCIE 5 00:00:13,096 --> 00:00:14,097 INSEKT PISTOLS 6 00:00:14,181 --> 00:00:15,766 PONOWNE PONOWNE OTWARCIE 7 00:00:15,849 --> 00:00:17,851 PONOWNE PONOWNE PONOWNE OTWARCIE 8 00:00:17,935 --> 00:00:19,353 I JESZCZE RAZ 9 00:00:20,646 --> 00:00:24,733 Jedziemy na wyspę Królewskiego Czerepu Bo wygraliśmy nagrodę 10 00:00:25,275 --> 00:00:28,779 Jedziemy na wyspę Królewskiego Czerepu Bo wygraliśmy nagrodę 11 00:00:28,862 --> 00:00:29,863 Właśnie tak. 12 00:00:29,947 --> 00:00:32,115 Jedziemy tam, gdzie są bogacze 13 00:00:32,199 --> 00:00:34,952 Zobaczymy, czy są lepsi od nas 14 00:00:35,035 --> 00:00:38,247 Może i są Ale i tak wygraliśmy nagrodę 15 00:00:38,330 --> 00:00:39,331 Tak. 16 00:00:39,414 --> 00:00:41,041 Jesteście zabawni na promach. 17 00:00:41,124 --> 00:00:43,085 Ludzie uwielbiają tę energię, 18 00:00:43,168 --> 00:00:45,254 choć unikają kontaktu wzrokowego. 19 00:00:45,337 --> 00:00:48,590 - Jeden facet kręci głową. Cześć. - Nadal nie wierzę. 20 00:00:48,674 --> 00:00:52,094 Lokalny magazyn lajfstajlowy nazwał nas „najlepszą speluną na kontynencie”. 21 00:00:52,177 --> 00:00:55,764 - To określenie nie jest złe? - Jest, ale użyli go pieszczotliwie. 22 00:00:55,847 --> 00:00:59,768 Jakbym powiedział: „Tato, ty stary, śmierdzący speluniarzu, kocham cię!”. 23 00:00:59,851 --> 00:01:01,937 To dość prestiżowe miejsce 24 00:01:02,020 --> 00:01:04,106 i świetna reklama dla restauracji. 25 00:01:04,189 --> 00:01:06,692 Nie rozumiem. Mówiłeś, że te nagrody są głupie. 26 00:01:06,775 --> 00:01:07,776 Kiedy tak mówiłem? 27 00:01:07,859 --> 00:01:09,111 Te nagrody są głupie. 28 00:01:09,194 --> 00:01:10,487 Kto to ocenia? 29 00:01:10,571 --> 00:01:13,323 Najwyższy Sąd Żywnościowy? Głupota! 30 00:01:13,407 --> 00:01:16,034 W tych głupotach chodzi o to, kogo się zna. 31 00:01:16,118 --> 00:01:18,412 A ty jesteś spoko buntownikiem bez przyjaciół. 32 00:01:18,495 --> 00:01:19,663 Otóż to, Gene. 33 00:01:19,746 --> 00:01:22,958 Zabawne, w ogóle tak nie uważam, gdy wygraliśmy. 34 00:01:23,041 --> 00:01:25,919 Poza tym idziemy na przyjęcie zwycięzców 35 00:01:26,003 --> 00:01:28,630 w eleganckim ogrodzie z rzeźbami, 36 00:01:28,714 --> 00:01:31,883 zaserwujemy kanapeczki i zyskamy szeroki rozgłos. 37 00:01:31,967 --> 00:01:34,970 Tata się obnaży w tym ogrodzie rzeźb. 38 00:01:35,596 --> 00:01:36,847 Gene, ty nicponiu. 39 00:01:36,930 --> 00:01:39,057 Patrzcie na Wesołego Boba. Jest taki słodki. 40 00:01:39,141 --> 00:01:42,269 Jak wesoły, włochaty, śliniący się szczeniak. 41 00:01:42,352 --> 00:01:44,438 Dzięki. I zdobędziemy trofeum. 42 00:01:44,521 --> 00:01:46,023 - Jest też trofeum? - No tak. 43 00:01:46,106 --> 00:01:48,525 Nie wiedziałem, jak bardzo potrzebuję trofeum, 44 00:01:48,608 --> 00:01:50,485 ale może tylko tego chciałem w życiu. 45 00:01:50,569 --> 00:01:52,988 To taka dziwna kula. 46 00:01:53,071 --> 00:01:54,323 Dziwna, ale fajna. 47 00:01:55,991 --> 00:01:57,200 Skoro mowa o kulach, 48 00:01:57,284 --> 00:01:59,453 mamo, co się dzieje pod twoją koszulą? 49 00:01:59,911 --> 00:02:02,164 To ten stanik. Jedyny czysty, jaki mi został, 50 00:02:02,247 --> 00:02:03,665 ale wrzyna mi się w plecy. 51 00:02:03,749 --> 00:02:05,375 Przerabiałam to, siostro. Cycki? 52 00:02:05,459 --> 00:02:06,835 - Cycki! - Amen. 53 00:02:06,918 --> 00:02:08,754 Jakoś wytrzymam przed przyjęciem. 54 00:02:08,837 --> 00:02:11,506 Żadna nowość dla nas, ludzi z cyckami. 55 00:02:11,590 --> 00:02:14,718 Oby nigdy nie spotkała mnie taka klątwa. 56 00:02:14,801 --> 00:02:16,136 Znam to uczucie, Louise. 57 00:02:16,219 --> 00:02:18,388 Ale gdy już na mnie padło, nie jest tak źle. 58 00:02:20,098 --> 00:02:22,684 Hej. Masz ochotę na kanapkę? Siup! 59 00:02:22,768 --> 00:02:24,728 Nie wiem, czemu to powiedziałem, 60 00:02:24,811 --> 00:02:26,855 gdy ci ją dałem. 61 00:02:26,938 --> 00:02:28,440 Baw się dobrze. 62 00:02:28,523 --> 00:02:30,776 To chyba dobry moment, by zapytać o krówkę. 63 00:02:30,859 --> 00:02:32,694 - Zgadzam się. - Zróbmy to. 64 00:02:32,778 --> 00:02:35,447 Mamo, tato, pamiętacie sklep z krówkami, 65 00:02:35,530 --> 00:02:37,824 - który mijaliśmy po drodze? - „Powiedz to krówce”? 66 00:02:37,908 --> 00:02:40,077 - Właśnie. - Myśleliśmy, 67 00:02:40,160 --> 00:02:42,954 - że może po wszystkim… - Wybierzemy się tam? Pewnie. 68 00:02:43,038 --> 00:02:44,373 To było łatwe. 69 00:02:44,456 --> 00:02:45,791 Poprośmy o więcej rzeczy. 70 00:02:45,874 --> 00:02:48,210 Chcemy przedłużania włosów. Mnóstwo. Wszędzie. 71 00:02:48,877 --> 00:02:50,587 Bob, zobacz, kto przyszedł. 72 00:02:50,671 --> 00:02:52,464 Boże, czy to Vincent? 73 00:02:52,547 --> 00:02:54,299 Być może złodziej klejnotów Vincent? 74 00:02:54,383 --> 00:02:56,301 Chrońcie swoje rodzinne klejnoty. 75 00:02:56,385 --> 00:02:57,719 Dzieci, cicho. Hej, Vincent. 76 00:02:57,803 --> 00:03:00,764 - Bob, Lindo, dzieci. - Cześć. 77 00:03:00,847 --> 00:03:04,059 Jesteś na liście najlepszych przekąsek w tym roku. Zasłużenie. 78 00:03:04,142 --> 00:03:06,520 Wiem. To znaczy, dziękuję. 79 00:03:06,603 --> 00:03:08,063 Co cię tu sprowadza? 80 00:03:08,146 --> 00:03:09,690 Chłonę to wszystko. 81 00:03:09,773 --> 00:03:12,734 Szukam inspiracji do mojej restauracji i dużo jem. 82 00:03:12,818 --> 00:03:13,902 Głównie dużo jem. 83 00:03:13,985 --> 00:03:17,614 - Mój człowiek. - To wszystko na dziś? 84 00:03:18,281 --> 00:03:19,574 Tak. 85 00:03:19,658 --> 00:03:20,659 Tak tylko mówię. 86 00:03:20,742 --> 00:03:23,662 Są tu jakieś fajne rzeczy, które po wszystkim 87 00:03:23,745 --> 00:03:25,497 mogą się zgubić? Mrug, mrug. 88 00:03:25,580 --> 00:03:26,873 Nie wiem, co masz na myśli. 89 00:03:26,957 --> 00:03:29,960 Poza tym na terenie nie ma nic wartego więcej niż kilka patyków. 90 00:03:30,043 --> 00:03:32,504 Każdy, kto oglądał zdjęcia na stronie, to wie. 91 00:03:33,463 --> 00:03:35,382 O kilka patyków nie warto kruszyć kopii. 92 00:03:37,300 --> 00:03:40,095 - Wszystko w porządku? - Rozciągam się. 93 00:03:40,178 --> 00:03:42,556 To jest restauracyjne rozciąganie. Nauczysz się. 94 00:03:43,640 --> 00:03:45,350 - Restauracyjne. - Dobrze. 95 00:03:45,434 --> 00:03:46,935 - Mogę? - Oczywiście. 96 00:03:48,812 --> 00:03:50,522 Brakowało mi twojego mięsa, Bob. 97 00:03:50,605 --> 00:03:52,065 Brakowało mi twojego mięsa. 98 00:03:52,149 --> 00:03:53,483 To miłe, Vincent. 99 00:03:54,109 --> 00:03:56,945 Dobra, idę spróbować, co mają na innych stoiskach. 100 00:03:57,028 --> 00:03:59,114 - Pewnie, że tak. - No jasne. 101 00:03:59,197 --> 00:04:00,323 Jak sobie życzysz. 102 00:04:00,407 --> 00:04:03,577 Spójrz na tego gościa, kręci się w kółko, je fajne rzeczy. 103 00:04:03,660 --> 00:04:04,661 Musi być miło. 104 00:04:04,744 --> 00:04:06,788 Ale musimy pracować, bo jesteśmy dziećmi, 105 00:04:06,872 --> 00:04:08,206 a to właśnie robią dzieci. 106 00:04:08,290 --> 00:04:09,666 Wiecie co? Idźcie sobie. 107 00:04:09,749 --> 00:04:11,543 My z mamą ogarniemy temat. 108 00:04:11,626 --> 00:04:13,253 - Prawda, Lin? - Pewnie. 109 00:04:13,336 --> 00:04:15,881 Musimy częściej dawać mu nagrody. 110 00:04:15,964 --> 00:04:19,342 Możemy zrobić burzę mózgów. Najgłośniejszy sikacz na świecie? 111 00:04:19,426 --> 00:04:20,886 - Pomyślę. - Nie, to działa. 112 00:04:21,511 --> 00:04:24,306 Tożsamość Ciacha. To cukiernia? 113 00:04:25,140 --> 00:04:27,559 Co to za jedzenie bez ciacha? 114 00:04:27,642 --> 00:04:28,727 To wszystko ciacho. 115 00:04:28,810 --> 00:04:30,979 Nie wygląda, ale to ciacho. 116 00:04:31,062 --> 00:04:33,774 - Fajnie. - O ile smakuje jak ciacho. 117 00:04:35,192 --> 00:04:36,526 W pewnym sensie tak. 118 00:04:36,610 --> 00:04:39,654 To tak, jakby lukier był ciągnący i nie tak dobry jak lukier. 119 00:04:39,738 --> 00:04:41,865 To krem. Jest jak glina, którą można zjeść. 120 00:04:41,948 --> 00:04:44,242 Każda glina nadaje się do jedzenia, kolego. 121 00:04:45,911 --> 00:04:47,913 Mam tego dość. 122 00:04:47,996 --> 00:04:49,623 Zrobię to, Bob! 123 00:04:50,123 --> 00:04:52,083 - Co takiego? - Zdejmuję stanik! 124 00:04:52,167 --> 00:04:54,961 - Dobrze. - Osłaniaj mnie! 125 00:04:55,045 --> 00:04:58,048 - Czekaj, jak… - Wiem, że to eleganckie miejsce 126 00:04:58,131 --> 00:05:01,259 i powinnam chronić dziewczynki, ale nie mogę tak pracować. 127 00:05:01,343 --> 00:05:03,887 I gotowe. Dużo lepiej. 128 00:05:03,970 --> 00:05:05,597 Jak to wygląda? Widać coś? 129 00:05:05,680 --> 00:05:08,308 Koszula jest dość gruba. Może będzie dobrze, prawda? 130 00:05:08,391 --> 00:05:10,018 Bob, spójrz na moje cycki. 131 00:05:10,101 --> 00:05:11,311 Bob Belcher? 132 00:05:11,978 --> 00:05:13,563 Najlepsza speluna na kontynencie? 133 00:05:13,647 --> 00:05:16,983 Tak, najlepsza S na K. Nie powinienem tego mówić. 134 00:05:17,067 --> 00:05:20,153 Jestem Sabrina, odprowadzę cię do kręgu zwycięzców na zdjęcie. 135 00:05:20,237 --> 00:05:21,321 Świetnie. 136 00:05:21,404 --> 00:05:23,865 - Proszę za mną. - Idę. 137 00:05:23,949 --> 00:05:27,118 Płynny chód. Żadnych drgań. 138 00:05:27,202 --> 00:05:28,453 - Co tam? - Nic takiego. 139 00:05:28,537 --> 00:05:30,747 Pracujesz dla magazynu? Czym się zajmujesz? 140 00:05:30,831 --> 00:05:32,791 - Jestem asystentką Margot. - Margot? 141 00:05:32,874 --> 00:05:34,459 Polo! Przepraszam. 142 00:05:34,543 --> 00:05:36,837 Margot Bushmiller. Jest wydawcą gazety. 143 00:05:36,920 --> 00:05:40,382 Sabrina, naprawiłaś stół z trofeami? Chwieje się. 144 00:05:40,465 --> 00:05:43,718 Naprawię. Przepraszam za ziemię i to, że nie jest płaska. 145 00:05:43,802 --> 00:05:46,221 - Mój błąd. - Weź się w garść, Sabrino! 146 00:05:46,304 --> 00:05:49,641 - Tak czy siak, masz. - Fajnie. 147 00:05:50,350 --> 00:05:52,185 Boże, wybacz, ale ciężkie. 148 00:05:52,269 --> 00:05:53,436 Mogę potrzymać? 149 00:05:53,520 --> 00:05:55,313 Lin, bądź ostrożna. 150 00:05:55,397 --> 00:05:56,398 Dobrze. 151 00:05:57,607 --> 00:06:00,569 Na pewno wiele osób upuszcza to tak jak my. 152 00:06:00,652 --> 00:06:02,028 Nie. 153 00:06:02,904 --> 00:06:03,989 Świetnie im idzie. 154 00:06:04,072 --> 00:06:05,949 Porzucili nas i nic nam nie jest. 155 00:06:06,032 --> 00:06:07,200 - Oprócz Tiny. - Co? 156 00:06:07,284 --> 00:06:09,202 - Trzymacie mocno? - Tak. 157 00:06:09,286 --> 00:06:11,204 - Tak. - Spójrzcie na Darrena. 158 00:06:11,663 --> 00:06:14,082 Może się pani odwrócić? 159 00:06:14,165 --> 00:06:15,542 Tak. 160 00:06:15,625 --> 00:06:17,794 - Lin, co ty robisz? - Cycki. 161 00:06:17,878 --> 00:06:19,546 To jest… 162 00:06:19,629 --> 00:06:21,298 Nieważne… Rób zdjęcie. 163 00:06:21,381 --> 00:06:23,174 Gratulacje, udało ci się. 164 00:06:23,258 --> 00:06:24,634 - To wszystko? - Tak. 165 00:06:24,718 --> 00:06:26,219 Dobra, dzięki. 166 00:06:26,887 --> 00:06:28,346 Muszę odzyskać trofeum. 167 00:06:28,430 --> 00:06:30,140 Nie mogę go zatrzymać? 168 00:06:30,223 --> 00:06:32,726 Twoje przyjdzie pocztą za osiem do dziesięciu tygodni, 169 00:06:32,809 --> 00:06:35,562 jak zapłacisz 200 $ za produkcję i grawerowanie. 170 00:06:35,645 --> 00:06:37,230 Wszystko jest na stronie. 171 00:06:37,314 --> 00:06:39,107 Te 200 dolarów… 172 00:06:39,190 --> 00:06:40,734 Myślałem, że to nagroda. 173 00:06:40,817 --> 00:06:44,154 Bo tak jest. To dla ciebie wielki zaszczyt, 174 00:06:44,237 --> 00:06:45,488 ale nagrody są drogie. 175 00:06:45,572 --> 00:06:47,574 Racja. Ale wygrałem ją? 176 00:06:47,657 --> 00:06:50,285 Tak, wygrałeś, by za nią zapłacić. 177 00:06:50,368 --> 00:06:52,912 Sabrino, tu jest za dużo trawy. 178 00:06:52,996 --> 00:06:54,914 Moja wina. Już idę, Margot. 179 00:06:56,374 --> 00:06:59,252 Mama w końcu spuściła psiaki ze smyczy. 180 00:06:59,336 --> 00:07:00,337 Co? Cicho. 181 00:07:01,254 --> 00:07:02,839 W porządku, wielkoludzie? 182 00:07:02,922 --> 00:07:05,008 Mamy zapłacić 200 dolarów za trofeum. 183 00:07:05,091 --> 00:07:07,886 Wiedzą, że nasza rodzina nie jest dobra w płaceniu? 184 00:07:07,969 --> 00:07:10,180 Pieniądze nie przychodzą nam łatwo. 185 00:07:10,263 --> 00:07:12,307 Nie zrobię tego. Nie zapłacę za nagrodę. 186 00:07:12,390 --> 00:07:14,100 Zamknęliśmy restaurację, by tu być. 187 00:07:14,184 --> 00:07:16,728 Musimy zapłacić za jedzenie, które rozdajemy. 188 00:07:16,811 --> 00:07:18,021 Nie zrobię tego. 189 00:07:18,104 --> 00:07:20,440 Chcę tylko dokończyć robotę i wrócić do domu. 190 00:07:20,523 --> 00:07:22,150 A tymczasem 191 00:07:22,233 --> 00:07:24,444 zapchamy nasze krówkowe dziurki? 192 00:07:24,527 --> 00:07:26,488 Nie wiem, zobaczymy. 193 00:07:26,571 --> 00:07:28,281 Zobaczymy w sensie, że tak? 194 00:07:28,365 --> 00:07:30,408 Dość już o krówkach. Idźcie! 195 00:07:30,492 --> 00:07:31,743 Kocham was, ale spadajcie. 196 00:07:31,826 --> 00:07:32,827 Biedny tata. 197 00:07:32,911 --> 00:07:34,871 Może pomożemy mu zebrać pieniądze? 198 00:07:34,954 --> 00:07:37,457 Od dawna zamierzałem sprzedać prawa do życia Oprah. 199 00:07:37,540 --> 00:07:38,541 NAJLEPSZA CZĘŚĆ ZATOKI 200 00:07:38,625 --> 00:07:41,503 - Albo po prostu zgarniemy trofeum. - Słucham? 201 00:07:41,586 --> 00:07:44,589 - Tata wygrał. Jest jego. - Ale kradzież jest zła. 202 00:07:44,673 --> 00:07:46,800 - Znowu to samo. - A jeśli nas przyłapią? 203 00:07:46,883 --> 00:07:48,885 Trofeum jest na widoku, 204 00:07:48,968 --> 00:07:50,220 a wokół są bogaci ludzie. 205 00:07:50,303 --> 00:07:51,888 Na pewno mają specjalne moce. 206 00:07:51,971 --> 00:07:53,431 Jak niezasłużona pewność siebie. 207 00:07:53,515 --> 00:07:55,600 Poza tym trofeum to ich eksponat. 208 00:07:55,684 --> 00:07:58,103 Ludzie z magazynu zauważą, że nie ma go na widoku. 209 00:07:58,186 --> 00:08:00,063 Tino, nie złapią nas, 210 00:08:00,146 --> 00:08:02,065 bo pomoże nam profesjonalista. 211 00:08:02,148 --> 00:08:03,149 Kto? 212 00:08:03,900 --> 00:08:06,611 - Vincent? - Pan Lepkie Palce we własnej osobie. 213 00:08:06,695 --> 00:08:08,446 Zwłaszcza po tej kukurydzy. 214 00:08:08,530 --> 00:08:09,989 Rany, jest na nią zły? 215 00:08:10,073 --> 00:08:11,825 Co mu zrobiła ta kukurydza? 216 00:08:15,829 --> 00:08:17,622 Idziemy do złodzieja klejnotów. 217 00:08:17,706 --> 00:08:21,126 - Domniemanego złodzieja klejnotów. - Poczekajmy, aż połknie tartę. 218 00:08:21,209 --> 00:08:22,836 Domniemaną minitartę. 219 00:08:22,919 --> 00:08:25,213 Powiedz: „Hej, kradniemy coś. Wchodzisz w to?”. 220 00:08:25,296 --> 00:08:27,590 A potem pojedziemy autobusem na akcję. 221 00:08:27,674 --> 00:08:30,009 Mogę wybrać przystanek na żądanie? Lubię to. 222 00:08:30,093 --> 00:08:32,637 A jak nas złapią i trafimy do pierdla na wyspie bogaczy? 223 00:08:32,721 --> 00:08:35,348 Brzmi nieźle. A jeśli nie? 224 00:08:35,432 --> 00:08:37,350 Tino, tu chodzi o sprawiedliwość. 225 00:08:37,434 --> 00:08:39,894 Sprawiedliwość, tatę i krówki. 226 00:08:39,978 --> 00:08:43,064 Zbierz to razem, a dostaniesz cukierkową sprawiedliwość tatuśka. 227 00:08:43,148 --> 00:08:44,774 Mam dreszcze. Wchodzę w to. 228 00:08:44,858 --> 00:08:48,403 Lubię sprawiedliwość, krówki i tatę. Jest spoko. 229 00:08:48,486 --> 00:08:49,529 Totalny z niego TILF. 230 00:08:49,612 --> 00:08:52,032 Tata inwestujący luzacko we frykasy. 231 00:08:52,115 --> 00:08:53,783 Vincent! Cześć! 232 00:08:53,867 --> 00:08:55,201 Proszę, nie przestawaj jeść. 233 00:08:55,285 --> 00:08:56,536 - Posłuchaj. - Dobrze. 234 00:08:56,619 --> 00:09:00,540 Szukamy kogoś z twoją… wiedzą. 235 00:09:00,623 --> 00:09:02,917 O jakiej wiedzy mówisz? 236 00:09:03,001 --> 00:09:04,627 Wiesz, o czym mówię. 237 00:09:04,711 --> 00:09:07,088 Mówię o twoich wyjątkowych zdolnościach. 238 00:09:07,172 --> 00:09:09,549 Zdolnościach? Mówisz o Catanie? 239 00:09:09,632 --> 00:09:12,552 - Jestem w tym dobry. - Nikt nie jest. 240 00:09:12,635 --> 00:09:14,679 - Tam trzeba umiejętności. - To rzut kostką. 241 00:09:14,763 --> 00:09:17,015 - Nie, jest strategia. - Możesz ją ustalić, 242 00:09:17,098 --> 00:09:19,642 a kostka i tak nie będzie ci sprzyjać. 243 00:09:19,726 --> 00:09:21,519 Trzeba rozgraniczyć pszenicę, zasoby. 244 00:09:21,603 --> 00:09:24,064 Wmawiaj sobie, co chcesz. Chodzi o to, 245 00:09:24,147 --> 00:09:27,859 że jako właściciel restauracji pewnie się zdenerwujesz, 246 00:09:27,942 --> 00:09:31,613 że każą wszystkim płacić za swoje trofea. 247 00:09:31,696 --> 00:09:34,074 - To przekręt. - Ile kasują? 248 00:09:34,157 --> 00:09:36,826 - Dwie stówy. - Ma na myśli dwie paczki. 249 00:09:36,910 --> 00:09:38,244 Skoro o tym mowa, 250 00:09:38,328 --> 00:09:41,372 zapłaciłem za bilet dla VIP-ów, 251 00:09:41,456 --> 00:09:45,001 który zawierał dostęp do patio z winem i przypinkę. 252 00:09:45,085 --> 00:09:46,711 Zabawną przypinkę? Kontynuuj. 253 00:09:46,795 --> 00:09:47,796 A jak się zjawiłem, 254 00:09:47,879 --> 00:09:48,963 kazali mi zapłacić 255 00:09:49,047 --> 00:09:51,424 dodatkowe 40 $ za dostęp do patio. 256 00:09:51,508 --> 00:09:53,468 Poza tym skończyły im się przypinki. 257 00:09:53,551 --> 00:09:55,053 - Obrzydliwe. - Bezduszni. 258 00:09:56,262 --> 00:09:59,265 Chyba jesteś gotowy, by pokonać tych bezczelnych smakoszy. 259 00:09:59,349 --> 00:10:02,227 Oto nasze pomysły. Zgarniemy ten eksponat wystawowy. 260 00:10:02,310 --> 00:10:03,561 To tutaj? 261 00:10:03,645 --> 00:10:05,897 Ten widoczny dla wszystkich na imprezie? 262 00:10:05,980 --> 00:10:07,148 - Tak. - Przykro mi. 263 00:10:07,232 --> 00:10:09,818 Nawet jeśli robiłem coś takiego, a nie robiłem, 264 00:10:09,901 --> 00:10:12,320 teraz nie robię tego bardziej, niż nie robiłem wtedy. 265 00:10:12,403 --> 00:10:14,405 Moja rada: nie kradnijcie, 266 00:10:14,489 --> 00:10:16,366 jedzcie jedzenie i zostańcie w szkole. 267 00:10:16,449 --> 00:10:18,910 - Możemy brać narkotyki? - Nie. Do widzenia. 268 00:10:18,993 --> 00:10:21,246 Dobra wiadomość jest taka, że nic nie ukradniemy, 269 00:10:21,329 --> 00:10:22,705 więc to ulga dla wszystkich. 270 00:10:22,789 --> 00:10:24,541 Wiecie co? Nie potrzebujemy Vincenta. 271 00:10:24,624 --> 00:10:26,584 - Sami zgarniemy to trofeum. - Szlag. 272 00:10:26,668 --> 00:10:28,837 Patrzcie, jak rozrywa satay z kurczaka. 273 00:10:28,920 --> 00:10:30,505 Chyba właśnie zjadł patyk. 274 00:10:30,588 --> 00:10:32,966 Nie wierzę, że to tu przywlekliśmy. 275 00:10:33,049 --> 00:10:34,843 To głupie. Nienawidzę tego. 276 00:10:34,926 --> 00:10:36,261 Nienawidzę tych ludzi. 277 00:10:36,344 --> 00:10:39,097 Z wyjątkiem pana. Smacznego. 278 00:10:39,180 --> 00:10:42,225 Bobby, przestań. To może być dla nas dobre. 279 00:10:42,308 --> 00:10:44,602 Nadal możemy zareklamować o restauracji. 280 00:10:44,686 --> 00:10:48,606 Oto kilka słów. „Oszustwo”. „Zdzierstwo”. „Idioci”. 281 00:10:48,690 --> 00:10:51,651 Nie mówię, że twoja mina wszystkich odstrasza, 282 00:10:51,734 --> 00:10:53,945 ale nagle przychodzi mniej ludzi, 283 00:10:54,028 --> 00:10:55,530 więc pójdę rozdać kanapki. 284 00:10:55,613 --> 00:10:56,781 - Życz nam dobrze. - Nam? 285 00:10:56,865 --> 00:10:59,659 Mnie i psiapsiom z wyższych sfer. W zasadzie z centralnych. 286 00:10:59,742 --> 00:11:01,536 Zdecydowanie nie. Jeszcze nie. 287 00:11:01,619 --> 00:11:05,165 Wszyscy udajemy, że ta nagroda to poważna sprawa. 288 00:11:07,167 --> 00:11:08,168 Daj spokój. 289 00:11:08,251 --> 00:11:09,711 - O co chodzi? - Że co? 290 00:11:09,794 --> 00:11:13,131 - Do mnie mówisz? - Rozmawiałem z żoną, 291 00:11:13,214 --> 00:11:15,216 - ale chyba poszła. - Dobrze. 292 00:11:15,300 --> 00:11:18,553 Ale ci ludzie są niesamowici, prawda? 293 00:11:20,054 --> 00:11:22,015 Robimy burgery 294 00:11:22,098 --> 00:11:23,975 i, co to takiego… sushi? 295 00:11:24,058 --> 00:11:25,059 To ciasto. 296 00:11:25,143 --> 00:11:27,562 - W porządku. - Dzięki. 297 00:11:27,645 --> 00:11:30,481 Nie wiem, po co to robisz, 298 00:11:30,565 --> 00:11:33,985 ale to kompletna bzdura. 299 00:11:34,068 --> 00:11:36,196 - To burgery? - Tak. 300 00:11:36,279 --> 00:11:38,781 Robię jedzenie, które wygląda jak jedzenie. 301 00:11:39,699 --> 00:11:42,327 Jasne, jest na widoku, 302 00:11:42,410 --> 00:11:44,495 ale nikt nie zwraca uwagi. 303 00:11:44,579 --> 00:11:46,915 Jak wtedy, gdy Ken gra na thereminie w metrze. 304 00:11:46,998 --> 00:11:47,999 Ruszajmy. 305 00:11:48,541 --> 00:11:50,543 Cholera. Poradzimy sobie z tym. 306 00:11:50,627 --> 00:11:52,670 Tino, odwrócimy uwagę. 307 00:11:52,754 --> 00:11:55,548 Gene, gdy asystentka się obróci, po prostu weź trofeum. 308 00:11:55,632 --> 00:11:58,843 - Czemu to mam być ja? - Bo dywersja musi być dobra. 309 00:11:58,927 --> 00:12:01,763 Mogę zrobić dobrą dywersję. Zacytuję kwestie z Rozdzielenia, 310 00:12:01,846 --> 00:12:03,348 ale trochę je pomylę. 311 00:12:03,431 --> 00:12:05,183 - To będzie irytujące. - Gene, nie. 312 00:12:05,266 --> 00:12:06,935 Ja i Tina odwrócimy uwagę. 313 00:12:07,018 --> 00:12:08,853 - Ty je zgarniasz. - Dobrze. 314 00:12:10,188 --> 00:12:11,231 O nie! 315 00:12:11,314 --> 00:12:13,066 Spójrzcie tutaj! 316 00:12:13,149 --> 00:12:15,151 Są tu jacyś organizatorzy? 317 00:12:15,235 --> 00:12:18,112 Moja siostra ma alergię na miękkie sery! 318 00:12:18,196 --> 00:12:21,199 Te ptysie z suszonymi pomidorami i brie ją powalą! 319 00:12:26,120 --> 00:12:27,121 Coroczne Kąskowanie 320 00:12:27,205 --> 00:12:28,915 Niech szlag trafi te miękkie sery! 321 00:12:28,998 --> 00:12:30,917 Czemu muszą być takie miękkie? 322 00:12:32,210 --> 00:12:33,586 Najlepsze Kąski Zatoki 323 00:12:33,670 --> 00:12:34,671 Co robisz? 324 00:12:36,005 --> 00:12:38,091 Co to ma być? Co wy wyprawiacie? 325 00:12:39,717 --> 00:12:41,719 Powiedziałam „alergia na miękki ser”? 326 00:12:41,803 --> 00:12:44,514 Chodziło mi o miękkie tacos. Nic jej nie jest. Pa. 327 00:12:44,597 --> 00:12:46,349 Uciekaj! 328 00:12:47,308 --> 00:12:51,062 - Mam was na oku, gnojki. - Nie jesteśmy gnojki, tylko słodziaki. 329 00:12:53,147 --> 00:12:57,110 Cześć. Macie ochotę na burgery Boba? 330 00:12:57,193 --> 00:12:59,153 Boże. Wszyscy wiedzą? 331 00:12:59,237 --> 00:13:00,822 Te arbuzy. 332 00:13:02,991 --> 00:13:04,742 Zimniutkie, co? 333 00:13:05,451 --> 00:13:07,662 Gazpacho! To tylko gazpacho. 334 00:13:07,745 --> 00:13:10,581 Jeden jest zdecydowanie mniejszy. 335 00:13:11,249 --> 00:13:13,084 To tylko pierogi! 336 00:13:13,167 --> 00:13:15,461 Ale jeden jednak jest. Patrzę na ciebie, Lewusiu. 337 00:13:15,545 --> 00:13:17,922 Wiele się dziś nauczyliśmy. 338 00:13:18,006 --> 00:13:20,300 O sobie i każdym z osobna. 339 00:13:20,383 --> 00:13:22,093 Mam alergię na miękkie tacos. 340 00:13:22,176 --> 00:13:23,886 - Ale wyszłam z tego. - Jak poszło? 341 00:13:23,970 --> 00:13:25,596 - To znaczy… - Pytam z grzeczności. 342 00:13:25,680 --> 00:13:26,764 Wszystko widziałem. 343 00:13:26,848 --> 00:13:29,767 Tak z ciekawości, jaki mieliście plan po zabraniu trofeum? 344 00:13:29,851 --> 00:13:31,352 Zgarnąć całą rodzinę i uciec? 345 00:13:31,436 --> 00:13:32,729 Może. Mogło się udać. 346 00:13:32,812 --> 00:13:35,773 Louise, mama nie jest w stanie biegać. To byłaby rzeź. 347 00:13:35,857 --> 00:13:37,859 W porządku. Spróbujemy innego planu. 348 00:13:37,942 --> 00:13:39,402 Gra się zmieniła. 349 00:13:39,485 --> 00:13:42,488 Teraz ta pani was obserwuje. Utrudniliście sprawę dziesięć razy. 350 00:13:42,572 --> 00:13:44,949 - Właśnie. - I jest dziesięć razy ciekawiej. 351 00:13:45,033 --> 00:13:46,951 Czyli wchodzisz w to? 352 00:13:47,035 --> 00:13:50,788 Nie, mówię tylko, że to bardziej złożona robota, 353 00:13:50,872 --> 00:13:52,498 i angażuje wyobraźnię. 354 00:13:52,582 --> 00:13:55,334 Pewnie masz dużo pomysłów, 355 00:13:55,418 --> 00:13:56,753 którymi się podzielisz? 356 00:13:56,836 --> 00:13:59,547 Co? Nie, skądże. 357 00:13:59,630 --> 00:14:00,798 Ja to widzę tak. 358 00:14:00,882 --> 00:14:02,383 Szerokie pole, prawie bez osłony. 359 00:14:02,467 --> 00:14:05,053 Serce wali jak młot, a wy wkurzyliście niedźwiedzia. 360 00:14:05,136 --> 00:14:06,637 Ta misia mama się obudziła. 361 00:14:06,721 --> 00:14:08,598 Znam te wszystkie słowa. 362 00:14:08,681 --> 00:14:09,849 Nie martw się słowami. 363 00:14:09,932 --> 00:14:12,018 - Dzięki Bogu. - Ważne są koncepcje. 364 00:14:12,101 --> 00:14:14,645 - Szlag. - Czytałem o pewnej pracy 365 00:14:14,729 --> 00:14:17,065 w książce, 366 00:14:17,148 --> 00:14:19,108 która pasuje do tej sytuacji. 367 00:14:19,192 --> 00:14:20,193 Żeby się udało, 368 00:14:20,276 --> 00:14:23,654 potrzeba zardzewiałego haka, mechanika i pomocy siły wyższej. 369 00:14:23,738 --> 00:14:26,365 Chcecie posłuchać, o czym czytałem w książce? 370 00:14:26,449 --> 00:14:28,367 Możemy słuchać na półtorej prędkości? 371 00:14:28,451 --> 00:14:30,661 Gene, cicho. Vincent, mów. 372 00:14:31,746 --> 00:14:33,706 To tylko jeden wielki skok na kasę. 373 00:14:33,790 --> 00:14:35,208 To takie cyniczne. 374 00:14:35,291 --> 00:14:37,794 Czy świat nie jest już dość cyniczny? 375 00:14:38,377 --> 00:14:40,838 Tak. Przepraszam za niego. 376 00:14:40,922 --> 00:14:43,216 Przyda nam się kilka takich. 377 00:14:43,299 --> 00:14:46,511 Świetnie, że nie wyglądają jak ciasto. 378 00:14:46,594 --> 00:14:49,055 - Ani nie smakują jak ciasto. - Nie gniewamy się o to. 379 00:14:49,138 --> 00:14:51,265 - Dobrze. - Cześć, tato. Nadal zrzędzisz? 380 00:14:51,349 --> 00:14:52,517 Tak. Bardzo. 381 00:14:52,600 --> 00:14:55,394 Wkrótce nie będziesz, dzięki nam. 382 00:14:55,478 --> 00:14:57,647 Zwykle tak to nie działa. 383 00:14:57,730 --> 00:14:58,898 Tym razem może. 384 00:15:00,650 --> 00:15:02,568 Nikt nie zauważył. 385 00:15:02,652 --> 00:15:06,197 Ci wszyscy nadęci snobi z ich wykwintnym jedzeniem i winem, 386 00:15:06,280 --> 00:15:08,908 a żaden nie ma pojęcia, skąd pochodzą ich próbki. 387 00:15:08,991 --> 00:15:10,660 Kobieta bez stanika. 388 00:15:10,743 --> 00:15:13,538 Para bimbałów bimba bez pasów 389 00:15:13,621 --> 00:15:15,039 tuż obok jedzenia. 390 00:15:16,082 --> 00:15:17,375 Kanapkę, proszę pani? 391 00:15:17,458 --> 00:15:20,378 Biedna, nieświadoma naiwniaczka. To jest to, Lindo. 392 00:15:20,461 --> 00:15:22,338 Tak właśnie smakuje władza. 393 00:15:26,134 --> 00:15:27,885 Dobra, zedrzemy tę gównianą polewę, 394 00:15:27,969 --> 00:15:28,970 i je zgnieciemy. 395 00:15:29,053 --> 00:15:31,639 - Tylko porządnie. - Więcej towaru do ugniatania. 396 00:15:31,722 --> 00:15:34,475 Mieliśmy ugniatać? A ja zgniatałem. Mój błąd. 397 00:15:34,559 --> 00:15:37,270 Jasne, że tak. Co ja sobie myślałem? 398 00:15:37,728 --> 00:15:39,188 Wiesz, co jest najgorsze? 399 00:15:39,272 --> 00:15:41,315 - Co? - Jak bardzo tego potrzebowałem. 400 00:15:41,399 --> 00:15:44,986 Co jest ze mną nie tak, że aż tak tego potrzebuję? 401 00:15:45,611 --> 00:15:47,363 Czemu jedzenie nie wystarczy? 402 00:15:47,446 --> 00:15:49,532 Dlaczego ja nie wystarczę? 403 00:15:50,324 --> 00:15:52,535 Próbujesz przesunąć stoisko? 404 00:15:52,618 --> 00:15:56,164 Nie, my tylko… Mamy tu trochę słońca. 405 00:15:56,247 --> 00:15:59,250 - Bo nie ma słońca. - Do zobaczenia. 406 00:16:03,212 --> 00:16:04,630 Te dzieciaki. 407 00:16:04,714 --> 00:16:07,550 Teraz zdjęcie reklamodawcy z Margot. 408 00:16:07,633 --> 00:16:10,845 Uwaga, jeden z reklamowców ma dość asymetryczne brwi. 409 00:16:10,928 --> 00:16:12,930 Jedna wyssała składniki odżywcze z macicy. 410 00:16:13,014 --> 00:16:14,557 Zróbmy, co się da. 411 00:16:15,683 --> 00:16:17,894 Odłóż to! 412 00:16:23,191 --> 00:16:26,027 Oddaj mi trofeum, bo cię zniszczę! 413 00:16:26,110 --> 00:16:28,821 Dlaczego tak dziwnie się zachowujesz? 414 00:16:30,781 --> 00:16:32,533 Jesteś najgorszym dzieckiem w historii 415 00:16:32,617 --> 00:16:33,910 najlepszych kąsków z zatoki 416 00:16:33,993 --> 00:16:36,662 lokalnego magazynu lajfstajlowego. 417 00:16:36,746 --> 00:16:38,039 - Odwołaj to! - Nie! 418 00:16:38,122 --> 00:16:40,208 Dobra, rozumiem! 419 00:16:43,002 --> 00:16:44,587 Zadarłeś ze złą 420 00:16:44,670 --> 00:16:47,173 młodszą asystentką wydawcy czasopisma. 421 00:16:47,256 --> 00:16:50,009 Kim są twoi rodzice? Czekaj, twoi rodzice są ważni? 422 00:16:50,092 --> 00:16:52,261 Nie są. 423 00:16:52,345 --> 00:16:55,306 - Kim są? - Słyszałeś o Weezerze? 424 00:16:55,389 --> 00:16:58,517 - Owszem. - Jestem August Weezer III! 425 00:16:58,601 --> 00:17:00,228 - Sabrina! - Cześć, tak? 426 00:17:00,311 --> 00:17:03,314 Jestem tu z reklamodawcami do zdjęcia reklamodawców, 427 00:17:03,397 --> 00:17:04,732 więc idzie świetnie. 428 00:17:04,815 --> 00:17:06,400 Ale jest jeden problem. 429 00:17:06,484 --> 00:17:07,985 Gdzie jest trofeum? 430 00:17:08,069 --> 00:17:09,528 Mam je. Już idę! 431 00:17:10,029 --> 00:17:11,864 Później się tobą zajmę, Augustusie. 432 00:17:11,948 --> 00:17:13,157 Dobra, wróćmy do tego. 433 00:17:14,367 --> 00:17:16,953 Oto nasze trofeum. Nie wiem, czemu zniknęło. 434 00:17:17,036 --> 00:17:18,788 Nie będę się tym zajmowała. 435 00:17:18,871 --> 00:17:20,706 Teraz chodzi o reklamy, 436 00:17:20,790 --> 00:17:23,000 i o to, jak ważne są dla świata. 437 00:17:24,585 --> 00:17:26,254 No właśnie. Zostańcie tam. 438 00:17:26,337 --> 00:17:28,339 Chciałbym móc bić dzieciaki. 439 00:17:28,422 --> 00:17:29,507 Mogłabym. 440 00:17:29,590 --> 00:17:31,509 Dziękuję. 441 00:17:31,592 --> 00:17:34,595 I specjalne podziękowania za kasę. Sabrino. 442 00:17:59,370 --> 00:18:01,455 Nie! 443 00:18:14,594 --> 00:18:16,429 Boże, chciałabym cię zwolnić. 444 00:18:16,512 --> 00:18:17,930 Ale jesteś moją córką. 445 00:18:19,056 --> 00:18:22,351 Wygląda na to, że trofeum wpadło do morza. 446 00:18:22,435 --> 00:18:24,478 Co za okropny wypadek. 447 00:18:24,562 --> 00:18:26,397 Możecie być dumni, 448 00:18:26,480 --> 00:18:29,150 ale schowajcie to, póki nie zrobicie dipu, dobra? 449 00:18:29,233 --> 00:18:31,235 - Jasne. - Byłeś świetnym rdzawym hakiem. 450 00:18:31,319 --> 00:18:34,322 Musiałeś wyglądać jak złodziej, który kiepsko wykonuje swoją pracę. 451 00:18:34,405 --> 00:18:37,199 Jeśli chcesz być w tym kiepski, przychodzisz do Gene'a. 452 00:18:37,283 --> 00:18:40,244 Sprytne, asystentka myślała, że nas przyłapała, 453 00:18:40,328 --> 00:18:42,705 gdy my dopiero ustawialiśmy się do akcji. 454 00:18:42,788 --> 00:18:45,207 Dobra robota, mechaniku. Z dotarciem na miejsce. 455 00:18:45,291 --> 00:18:47,001 Dziękuję, jestem mała. 456 00:18:47,084 --> 00:18:49,837 Była też taka fajna laska, która użyła uszu siostry, 457 00:18:49,920 --> 00:18:51,839 by udawać, że stoimy za rzeźbą, 458 00:18:51,922 --> 00:18:53,799 - choć było inaczej. - Zadziałało. 459 00:18:53,883 --> 00:18:56,052 Jak się zwie moja praca w slangu spoko złodziei? 460 00:18:56,844 --> 00:18:58,512 - Mistrz kapeluszy? - Tak? 461 00:18:58,596 --> 00:19:00,598 - Tak, mistrz kapeluszy? - Nieźle. 462 00:19:00,681 --> 00:19:02,433 Fałszywe trofeum z ciasta 463 00:19:02,516 --> 00:19:04,143 - było dobre. - Jak znalazł. 464 00:19:04,226 --> 00:19:05,603 Teraz lubię fondant. 465 00:19:06,604 --> 00:19:09,649 No i siła wyższa naprawdę nią była, 466 00:19:09,732 --> 00:19:11,651 bo to ja musiałam zrobić podmiankę 467 00:19:11,734 --> 00:19:14,070 i lekko zachwiać stołem. 468 00:19:14,153 --> 00:19:16,864 Ale wszyscy mi pomogli. 469 00:19:16,947 --> 00:19:18,449 Co za Skokzilla. 470 00:19:18,532 --> 00:19:21,661 Powinniśmy być z siebie dumni. 471 00:19:21,744 --> 00:19:25,164 Zwłaszcza facet, który stanął przed asystentką 472 00:19:25,247 --> 00:19:27,458 w idealnym momencie, by ją spowolnić. 473 00:19:27,541 --> 00:19:29,168 Kim był ten facet? 474 00:19:29,251 --> 00:19:31,253 Tak, to byłem ja. 475 00:19:31,337 --> 00:19:33,172 Teraz myślą, że trofeum przepadło 476 00:19:33,255 --> 00:19:35,091 z powodu chwiejnego stołu, 477 00:19:35,174 --> 00:19:37,134 a nie trójki dziwnych dzieciaków 478 00:19:37,218 --> 00:19:39,261 - i eleganckiego dżentelmena. - Dziękuję. 479 00:19:39,345 --> 00:19:42,056 A teraz wybaczcie, jem cały dzień, 480 00:19:42,139 --> 00:19:44,266 i mam siedem różnych rodzajów biegunki. 481 00:19:45,059 --> 00:19:46,811 Oto klasa sama w sobie. 482 00:19:49,105 --> 00:19:52,233 Dzięki za pozwolenie na zakup krówek, mimo że ci ludzie z magazynu 483 00:19:52,316 --> 00:19:54,026 naprawdę cię wyrolowali. 484 00:19:54,110 --> 00:19:56,779 - Nie ma za co. - Lepiej ci idzie, tygrysie? 485 00:19:56,862 --> 00:19:58,280 Nic mi nie jest. 486 00:19:58,364 --> 00:20:00,199 Nie potrzebuję głupiego pucharu. 487 00:20:00,282 --> 00:20:02,910 Nie potrzebuję kawałka metalu, by wiedzieć, co potrafię. 488 00:20:02,993 --> 00:20:04,370 Czyli to ci się nie przyda. 489 00:20:04,453 --> 00:20:06,539 Boże, dawaj. 490 00:20:06,622 --> 00:20:08,290 Skąd to macie, dzieciaki? 491 00:20:08,374 --> 00:20:09,667 Zanurkowałyście w oceanie? 492 00:20:09,750 --> 00:20:11,335 - Tak. - Tak jakby. 493 00:20:11,419 --> 00:20:13,713 Powinniśmy je oddać. 494 00:20:13,796 --> 00:20:16,507 Po tym, jak odłożymy je na chwilę za ladę. 495 00:20:16,590 --> 00:20:19,677 - Może do mojej śmierci? - Ciesz się, tato. Zasłużyłeś. 496 00:20:19,760 --> 00:20:22,012 - Choć raz! - Dziękuję, dzieciaki. 497 00:20:22,096 --> 00:20:23,931 Mimo że to, co zrobiłyście, 498 00:20:24,014 --> 00:20:26,517 nie było bezpieczne ani legalne. 499 00:20:26,600 --> 00:20:29,603 - Najmilsze gesty takie są. - Nie wiem, czy to prawda. 500 00:20:30,521 --> 00:20:31,814 Trzymam. 501 00:20:32,690 --> 00:20:34,066 Teraz będę mocno trzymać. 502 00:20:34,150 --> 00:20:35,651 Wiesz co, mamo? Masz rację. 503 00:20:35,735 --> 00:20:37,778 To coś wrzyna się w plecy. 504 00:20:37,862 --> 00:20:39,447 Bądźcie wolne, małe Belchersy. 505 00:20:41,073 --> 00:20:42,074 Tak! 506 00:20:43,576 --> 00:20:44,994 - Moja twarz. - Przepraszam. 507 00:21:19,820 --> 00:21:21,822 Napisy: Marcin Łakomy