1 00:00:01,000 --> 00:00:04,542 Podobno już pod koniec pierwszego semestru wiadomo, 2 00:00:04,542 --> 00:00:06,000 jakim lekarzem zostaniesz. 3 00:00:06,000 --> 00:00:07,125 On. 4 00:00:07,125 --> 00:00:08,583 - Kto, Trang? - Tak. 5 00:00:08,667 --> 00:00:12,166 Małe rączki, dogaduje się z kobietami, zostanie położnikiem. 6 00:00:12,250 --> 00:00:15,583 Nie, prędzej sprzedawcą precli w markecie. Następny. 7 00:00:15,667 --> 00:00:16,875 Może ratowniczka. 8 00:00:19,709 --> 00:00:22,083 Nie, pediatra. 9 00:00:22,083 --> 00:00:23,583 - Otóż to. - Co jest? 10 00:00:23,667 --> 00:00:25,208 - Cześć. - Hej. 11 00:00:25,208 --> 00:00:27,834 Masz szczęście, że masz kogoś takiego jak Drew. 12 00:00:27,834 --> 00:00:31,917 Chciałbym znaleźć obiecującego chirurga i wziąć go pod swoje skrzydła. 13 00:00:31,917 --> 00:00:35,417 Próbowałem z nim, nazywa się Clint, ale jest zbyt zdystansowany. 14 00:00:36,041 --> 00:00:40,208 - Widzimy się na zajęciach, dr. Turk. - Nie, jeśli ja pierwszy zobaczę ciebie! 15 00:00:40,208 --> 00:00:42,083 Damy czadu! 16 00:00:44,417 --> 00:00:47,333 - Weźmie mnie za frajera. - Jesteś frajerem. 17 00:00:48,625 --> 00:00:50,667 Słuchajcie, mordercy. 18 00:00:50,667 --> 00:00:53,667 Jak wiecie, zbliża się koniec semestru. 19 00:00:53,667 --> 00:00:55,875 Wkrótce uroczystość podziękowań. 20 00:00:55,959 --> 00:00:58,291 Publicznie podziękujecie rodzinom i znajomym 21 00:00:58,375 --> 00:01:01,000 osób, które przekazały swoje ciała na cele naukowe. 22 00:01:01,000 --> 00:01:02,917 To dla nich świetny interes. 23 00:01:02,917 --> 00:01:07,250 Ich ukochani zostali rozebrani na części jak mitsubishi mirage z 1998 roku, 24 00:01:07,250 --> 00:01:09,166 a my częstujemy ich wędlinami. 25 00:01:09,250 --> 00:01:12,667 Mają również szansę wysłuchać, jak bełkoczecie jakieś frazesy 26 00:01:12,667 --> 00:01:16,208 o wielkim poświęceniu ich bliskich, które znajdziecie w Internecie. 27 00:01:16,208 --> 00:01:19,583 Uwaga dla białych studentów. 28 00:01:19,667 --> 00:01:24,917 Recytowanie poezji Mai Angelou głosem czarnej kobiety nie przejdzie. 29 00:01:24,917 --> 00:01:26,166 Cole, mówię do ciebie. 30 00:01:26,792 --> 00:01:28,208 Mówię do ciebie. 31 00:01:29,458 --> 00:01:31,625 Co gotujesz? Zapach czuć z daleka. 32 00:01:31,709 --> 00:01:36,125 Risotto z leśnymi grzybami i krewetkami. Przepis poznałem, pracując w Neapolu. 33 00:01:36,125 --> 00:01:40,333 - Risotto to ryż po gejowsku? - Tak. A krewetki to po gejowsku kurczak. 34 00:01:40,417 --> 00:01:42,250 Hej, hajtniemy się dzisiaj? 35 00:01:45,041 --> 00:01:47,041 - Co? - Chodzimy od czterech miesięcy. 36 00:01:47,125 --> 00:01:48,625 Jest całkiem nieźle, prawda? 37 00:01:48,709 --> 00:01:51,709 Po prostu miejmy to już za sobą. Co za różnica? 38 00:01:51,709 --> 00:01:55,750 Jedzenie batonów proteinowych i picie wina w kartonie wypaliło ci mózg. 39 00:01:56,375 --> 00:01:59,333 Jest między nami coś wyjątkowego, wiesz? 40 00:02:00,125 --> 00:02:00,959 Czemu to psuć? 41 00:02:01,041 --> 00:02:03,667 Pewnie masz rację. To był tylko luźny pomysł. 42 00:02:03,667 --> 00:02:05,083 Dobrze. 43 00:02:05,667 --> 00:02:06,917 To zróbmy sobie dziecko. 44 00:02:08,333 --> 00:02:10,000 Tylko żartuję. 45 00:02:10,583 --> 00:02:12,250 Stosuję antykoncepcję. 46 00:02:12,250 --> 00:02:13,250 Tak mi się wydaje. 47 00:02:15,750 --> 00:02:16,625 Tak. 48 00:02:19,750 --> 00:02:22,083 Ale ta uroczystość będzie super. 49 00:02:22,083 --> 00:02:24,834 Musimy zacząć planować, co zrobimy wiecie dla kogo. 50 00:02:24,834 --> 00:02:26,750 On cię nie usłyszy. Nie żyje. 51 00:02:26,834 --> 00:02:29,500 Cieszę się, że uczczę jego pamięć. 52 00:02:29,500 --> 00:02:31,458 Czemu to takie wielkie halo? 53 00:02:31,542 --> 00:02:34,125 W krajach trzeciego świata każdy ma gdzieś śmierć. 54 00:02:34,125 --> 00:02:36,291 Od kiedy zacząłeś gadać jak polityk? 55 00:02:36,375 --> 00:02:39,375 Od kiedy mój kumpel Trent pojechał do Salwadoru na wakacje 56 00:02:39,375 --> 00:02:40,875 i zakaził się u tatuażysty. 57 00:02:40,959 --> 00:02:43,333 Umarł z niedokończoną syreną na ramieniu. 58 00:02:43,417 --> 00:02:45,625 Wyglądała jak zwykła głupia baba. 59 00:02:45,709 --> 00:02:47,083 Gdzie jego uroczystość? 60 00:02:47,083 --> 00:02:50,125 Czy tylko ja chcę zrobić coś miłego dla Bena? 61 00:02:50,125 --> 00:02:52,041 Lucy, to nie tak, że mamy to gdzieś. 62 00:02:52,125 --> 00:02:53,792 Ja mam to gdzieś. 63 00:02:53,792 --> 00:02:56,500 Kończy się semestr i mamy urwanie głowy. 64 00:02:56,500 --> 00:02:59,208 Ta ceremonia nie jest dla nas priorytetem. 65 00:02:59,208 --> 00:03:01,667 Zróbcie coś dla mnie, dobrze? 66 00:03:01,667 --> 00:03:04,834 Wymyślcie choć jedną rzecz, którą zawdzięczacie Benowi. 67 00:03:04,834 --> 00:03:09,417 Może być w formie wiersza albo stosownego tańca. 68 00:03:09,417 --> 00:03:11,959 Nie bójcie się nowatorstwa. Ben by to docenił. 69 00:03:12,959 --> 00:03:15,750 Dobra, możecie też po prostu przynieść precelki. 70 00:03:17,250 --> 00:03:21,291 Wszystko wygląda w porządku, Cole. Minęły dwa tygodnie, a rana się zagoiła. 71 00:03:21,375 --> 00:03:23,875 Wyniki są świetne. Rak zniknął. 72 00:03:23,959 --> 00:03:26,125 To szaleństwo. 73 00:03:26,125 --> 00:03:28,333 Wiedziałem, że chirurdzy mogą mi wszczepić 74 00:03:28,417 --> 00:03:31,166 świetne implanty do łydek albo załatwić ramię robota. 75 00:03:31,250 --> 00:03:33,375 Nie sądziłem jednak, że uratują mi życie. 76 00:03:33,375 --> 00:03:35,583 Powiem szczerze. Chirurdzy są niesamowici. 77 00:03:35,667 --> 00:03:38,333 Wierzy pan w przeznaczenie? 78 00:03:38,417 --> 00:03:41,291 Ciągle gadają o tym w nudnych fragmentach Zagubionych. 79 00:03:41,875 --> 00:03:44,333 Może miałem raka nie bez powodu. 80 00:03:44,417 --> 00:03:47,875 Może ktoś tam na górze chce powiedzieć, bym został chirurgiem! 81 00:03:47,959 --> 00:03:50,125 Cole, nie chcesz być chirurgiem. 82 00:03:50,125 --> 00:03:51,959 Chwileczkę, Gandhi. 83 00:03:52,041 --> 00:03:55,250 Marzyłeś o swoim pupilu i dobry Pan wysłuchał twoich modłów. 84 00:03:55,250 --> 00:03:58,041 Dr. T., zrobię wszystko, by być pańskim pupilem! 85 00:03:58,125 --> 00:04:02,542 Nie chcesz być chirurgiem, Cole. To nudne i do bani. 86 00:04:02,542 --> 00:04:04,583 To przeciwieństwo wodnej zjeżdżalni! 87 00:04:04,667 --> 00:04:06,208 Dr Turk ma rację. 88 00:04:06,208 --> 00:04:11,291 Nie spodoba ci się. Tylko krew i flaki, jak w świetnym horrorze. 89 00:04:11,834 --> 00:04:13,166 Kocham horrory! 90 00:04:13,250 --> 00:04:16,083 Jasne, ale musiałbyś też nosić maskę jak ninja, 91 00:04:16,083 --> 00:04:17,417 a kto chciałby to robić? 92 00:04:18,333 --> 00:04:20,792 Na Halloween przebrałem się za zdzirowatego ninję. 93 00:04:21,333 --> 00:04:23,041 Będzie super! 94 00:04:23,667 --> 00:04:27,125 Jestem tego bardziej pewny niż czegokolwiek w moim życiu. 95 00:04:27,125 --> 00:04:29,709 Dobra, muszę to wrzucić na Facebooka. 96 00:04:29,709 --> 00:04:33,375 Potem wrócę i już nigdy nie odstąpię pana choćby na krok. 97 00:04:36,875 --> 00:04:39,792 - Zadowolony, co? - Czy ja wiem? 98 00:04:39,792 --> 00:04:42,917 Z pewnością czuję, że żyję. Po raz pierwszy w życiu. 99 00:04:43,500 --> 00:04:44,875 Świetne uczucie. 100 00:04:45,667 --> 00:04:46,917 Fantastyczne. 101 00:04:57,291 --> 00:04:58,709 HOŻY DOKTORZY 102 00:05:02,792 --> 00:05:05,917 Nie mogę się doczekać, aż pokażecie, co napisaliście o Benie. 103 00:05:05,917 --> 00:05:07,083 Dawajcie. 104 00:05:08,166 --> 00:05:09,542 Nic? Serio? 105 00:05:11,417 --> 00:05:13,208 Dziękuję, Drew. 106 00:05:15,417 --> 00:05:17,625 To rachunek za spodnie. 107 00:05:17,709 --> 00:05:20,458 Nie chciałem, byś czekała na marne, ale oddaj mi go. 108 00:05:20,542 --> 00:05:23,750 Chyba je zwrócę. Są tak ciasne, że nie umiem ich zdjąć. 109 00:05:23,834 --> 00:05:25,875 Zajmuje mi to dosłownie godzinę. 110 00:05:26,458 --> 00:05:28,458 Ludzie, musimy wymyślić coś dobrego. 111 00:05:28,542 --> 00:05:30,458 Inne grupy mają już jakieś pomysły. 112 00:05:39,834 --> 00:05:41,375 Mają się za twardzieli, 113 00:05:41,375 --> 00:05:45,333 bo Ron miał szczątkowy ogon i rdzeniowe zapalenie opon mózgowych. 114 00:05:45,417 --> 00:05:48,583 Ben też mógłby mieć taki ogon, ale nie popisywał się jak Ron. 115 00:05:51,875 --> 00:05:54,542 Cole, przytłaczasz mnie, jasne? Odsuń się trochę. 116 00:05:54,542 --> 00:05:57,250 Pachniesz świetnie, ale nie powinienem tego wiedzieć. 117 00:05:57,250 --> 00:05:59,375 Przepraszam, dr. T. 118 00:05:59,375 --> 00:06:02,709 Po prostu jaram się całą tą chirurgią. 119 00:06:02,709 --> 00:06:06,834 Już wiem, jak nazwę własną praktykę. „Ciencia Cole’a”. 120 00:06:06,834 --> 00:06:08,750 - Przez „en”? - Tak! 121 00:06:09,583 --> 00:06:13,250 Musisz zapukać, zanim wejdziesz do mojego umysłu. 122 00:06:13,250 --> 00:06:16,125 Może skoczysz na górę po kilka rzeczy? 123 00:06:16,125 --> 00:06:18,583 - Jasne. Po co? - Po wszystko, co znajdziesz. 124 00:06:18,667 --> 00:06:20,208 - Załatwione. - W porządku. 125 00:06:21,792 --> 00:06:24,792 - Stary! - Nie martw się o Cole’a, jasne? 126 00:06:24,792 --> 00:06:26,125 Ma słomiany zapał. 127 00:06:26,125 --> 00:06:28,125 Miał się uczyć codziennie nowej kości, 128 00:06:28,125 --> 00:06:30,875 ale olał to, gdy odkrył, że penis nie jest kością. 129 00:06:31,834 --> 00:06:34,166 Po prostu daj mu popalić. Zrezygnuje. 130 00:06:36,959 --> 00:06:39,083 Chcesz być chirurgiem, co? 131 00:06:39,083 --> 00:06:42,166 Musisz zrozumieć, że nie chodzi tu o sławę i pieniądze. 132 00:06:42,250 --> 00:06:44,917 Nawet nie o nagrywanie składanek na salę operacyjną. 133 00:06:44,917 --> 00:06:47,583 Chirurgia to długa, żmudna i nudna droga. 134 00:06:47,667 --> 00:06:51,500 Rozumiem, jak odcinki Ekipy toczące się wokół żółwia. 135 00:06:51,500 --> 00:06:56,125 Czasem musisz stać zupełnie bez ruchu w całkowitym skupieniu, 136 00:06:56,125 --> 00:06:59,250 bo kleszcze, które trzymasz w dłoni, 137 00:07:00,125 --> 00:07:02,041 mogą ocalić komuś życie. 138 00:07:02,125 --> 00:07:03,917 Właśnie nad tym teraz popracujesz. 139 00:07:05,291 --> 00:07:07,834 - Poradzisz sobie? - Zostanę tu, ile trzeba. 140 00:07:07,834 --> 00:07:10,417 Odwołam nawet wizytę w solarium o 17.30. 141 00:07:10,417 --> 00:07:13,750 Cole, właśnie miałeś raka skóry! Trzymaj te cholerne kleszcze. 142 00:07:18,709 --> 00:07:19,667 Co jest? 143 00:07:19,667 --> 00:07:22,375 O, jesteś. Dasz wiarę? 144 00:07:22,375 --> 00:07:27,125 - Doszło do zalania. - Słyszałam o tym. 145 00:07:27,125 --> 00:07:29,500 Ktoś rozwalił sobie głowę pod prysznicem, 146 00:07:29,500 --> 00:07:32,208 leżał przez cztery godziny, a my za to płacimy. 147 00:07:33,375 --> 00:07:35,000 Myślisz, że to naprawią? 148 00:07:35,625 --> 00:07:37,250 Może być nawet spoko. 149 00:07:37,250 --> 00:07:41,083 Zamiast gnieździć się w gównianych pokoikach, 150 00:07:41,083 --> 00:07:43,166 możemy mieć wspólne gówniane mieszkanie. 151 00:07:43,250 --> 00:07:45,750 Tak jakby zamieszkalibyśmy razem. 152 00:07:47,917 --> 00:07:49,041 Racja. 153 00:07:49,583 --> 00:07:51,125 Właśnie tak by było. 154 00:07:53,917 --> 00:07:54,750 Właśnie tak. 155 00:07:56,000 --> 00:07:56,959 Właśnie tak. 156 00:07:58,417 --> 00:07:59,417 Właśnie tak. 157 00:08:01,709 --> 00:08:05,083 Cieszyłam się, bo zrobiłam research na temat życia Bena 158 00:08:05,083 --> 00:08:07,000 i chciałam się tym podzielić. 159 00:08:07,000 --> 00:08:11,834 Cole, wiedziałeś, że Ben był prezesem związku niezależnych pralni chemicznych 160 00:08:11,834 --> 00:08:15,291 w latach 1973-1976 w centralnych Stanach? 161 00:08:15,375 --> 00:08:18,208 Kobieto, nie widzisz, że operuję? 162 00:08:19,917 --> 00:08:20,750 Nie. 163 00:08:20,834 --> 00:08:22,291 A inni to widzą? 164 00:08:22,375 --> 00:08:24,917 Przepraszam, ale nie mam na to czasu. 165 00:08:24,917 --> 00:08:25,875 Pomęcz Drew. 166 00:08:29,417 --> 00:08:33,333 Wiem, że masz gdzieś Bena, ale czy wiedziałeś, 167 00:08:33,417 --> 00:08:36,083 że miał domek letniskowy w Myrtle Beach? 168 00:08:36,083 --> 00:08:39,625 Super, czyli spędzał dwa tygodnie w roku 169 00:08:39,709 --> 00:08:44,667 w trzecim najbardziej popularnym miejscu w Karolinie Południowej? To wiele zmienia! 170 00:08:44,667 --> 00:08:45,875 Uwaga. 171 00:08:47,208 --> 00:08:51,041 Czyli znosisz tu swoje rzeczy. Dobrze. 172 00:08:51,125 --> 00:08:55,083 Przez jakiś czas poleżą na twoim łóżku, bo i tak śpimy w moim. 173 00:08:55,083 --> 00:09:00,583 Dopóki nie naprawią tej dziury, twój pokój będzie robił za schowek, 174 00:09:00,667 --> 00:09:02,625 w którym będziemy ostro się bzykać. 175 00:09:02,709 --> 00:09:04,417 Skarbie, Lucy tu jest. 176 00:09:05,333 --> 00:09:07,709 Przepraszam, może wyjaśnię. 177 00:09:07,709 --> 00:09:10,917 Seks będzie łagodny, ostry będzie tu za to syf. 178 00:09:11,875 --> 00:09:15,166 - Podoba mi się to. - Tak, mi też. 179 00:09:15,250 --> 00:09:17,208 - Zaraz wracam. - Dobrze. 180 00:09:17,834 --> 00:09:21,458 W ogóle mi się to nie podoba. Lubię mieć porządek. 181 00:09:21,542 --> 00:09:23,542 Wszystko, co mam, jest w tym pudle. 182 00:09:24,166 --> 00:09:26,542 Kapelusz, ramen i akumulator? 183 00:09:26,542 --> 00:09:29,417 - A gdzie jakieś pamiątki? - Ten akumulator mam od dawna. 184 00:09:35,500 --> 00:09:36,458 Cole? 185 00:09:36,542 --> 00:09:38,208 Całkiem o tobie zapomniałem. 186 00:09:38,208 --> 00:09:39,750 Cały dzień tu stoisz? 187 00:09:39,834 --> 00:09:42,625 Nie wiem, nie znam się na zegarach starych ludzi. 188 00:09:43,291 --> 00:09:45,583 I nie poszedłeś nawet sikać? 189 00:09:45,667 --> 00:09:47,583 Nauczyłem się sztuczki w barze. 190 00:09:47,667 --> 00:09:53,083 Kiedy jest długa kolejka do kibla, popuszczam i czekam aż wyschnie. 191 00:09:53,083 --> 00:09:57,250 Mówiłem, że się nadaje na chirurga? 192 00:09:57,250 --> 00:10:01,041 Poza ślepym poczuciem uprzywilejowania i całkowitym brakiem empatii 193 00:10:01,125 --> 00:10:05,583 dysponuje tępą koncentracją, nieusprawiedliwioną arogancją 194 00:10:05,667 --> 00:10:11,875 i czystą chęcią stania w miejscu, sikając pod siebie jak słoń w zoo. 195 00:10:13,083 --> 00:10:14,792 Świetna robota. 196 00:10:14,792 --> 00:10:16,417 Dziękuję, dr. C! 197 00:10:16,417 --> 00:10:20,208 Udowodniłem, że się nadaję, prawda? Otwórzmy jakiegoś czarnego! 198 00:10:20,208 --> 00:10:22,375 Po pierwsze, czemu musi być czarny? 199 00:10:23,333 --> 00:10:28,083 A po drugie, chirurg musi mieć delikatny dotyk i pewną rękę. 200 00:10:28,083 --> 00:10:33,375 Weź tę pęsetę i wyciągnij nią wróżbę z ciastka bez pokruszenia go. 201 00:10:33,375 --> 00:10:36,125 Dam radę. Spójrz na te brwi. 202 00:10:36,125 --> 00:10:38,208 Urodziłem się z pęsetą w ręce. 203 00:10:41,333 --> 00:10:46,542 Za jasno? Razi? Może być? Podczas operacji ciągle nas coś rozprasza. 204 00:10:46,542 --> 00:10:48,625 Wszędzie krew! 205 00:10:49,709 --> 00:10:54,083 I nagle hałas dobiegający znikąd, który potrafi człowieka rozkojarzyć. 206 00:11:00,959 --> 00:11:02,959 Bębny na sali operacyjnej! 207 00:11:03,041 --> 00:11:04,834 Że co? 208 00:11:10,041 --> 00:11:11,125 Gotowe. 209 00:11:11,834 --> 00:11:13,125 Proszę o werble. 210 00:11:17,667 --> 00:11:21,208 Wyobraź sobie, że te misie brały udział w okropnym wypadku. 211 00:11:21,208 --> 00:11:25,959 Na przykład autokarowym. Nie wiem, co robiły w autokarze. 212 00:11:26,041 --> 00:11:29,875 Może to mega inteligentne rządowe misie, które jechały walczyć z terroryzmem. 213 00:11:29,959 --> 00:11:35,000 Chodzi o to, żebyś zszył jednego szybciej niż ja. 214 00:11:35,000 --> 00:11:37,125 Wtedy będę wiedział, że się nadajesz. 215 00:11:37,125 --> 00:11:39,458 - Czy to jasne? - Jak wódka z tonikiem. 216 00:11:43,375 --> 00:11:45,750 Naprawdę mnie rozczarowaliście. 217 00:11:45,834 --> 00:11:50,542 Musieliście napisać kilka słów o Benie i nawet na to nie było was stać. 218 00:11:50,542 --> 00:11:51,917 Co z tym zrobimy? 219 00:11:51,917 --> 00:11:54,250 Nic nie zrobimy. Musimy spadać. 220 00:11:54,250 --> 00:11:57,709 - Maya zaprasza mnie na kolację. - Dziś wietnamskie Walentynki. 221 00:11:57,709 --> 00:11:59,959 Nie ma czegoś takiego. 222 00:12:00,041 --> 00:12:01,208 Też muszę lecieć. 223 00:12:01,208 --> 00:12:04,875 Muszę poradzić sobie z gigantyczną dziurą w ścianie. 224 00:12:04,959 --> 00:12:07,083 Niestety to nie metafora. 225 00:12:07,083 --> 00:12:12,542 Przestańcie, minął dopiero semestr, a już jesteśmy zblazowani. 226 00:12:13,166 --> 00:12:16,500 Nim Ben stał się naszym zadaniem domowym, był zwykłym człowiekiem. 227 00:12:16,500 --> 00:12:21,458 Miał pracę, żonę i syna Erica, który jutro się tu pojawi. 228 00:12:22,500 --> 00:12:23,667 Niech będzie. 229 00:12:23,667 --> 00:12:25,375 Sama to zrobię. 230 00:12:26,834 --> 00:12:28,917 Wyrażenie uczuć może być niebezpieczne. 231 00:12:28,917 --> 00:12:32,500 Niektórzy robią wszystko, by je ukryć. 232 00:12:32,500 --> 00:12:33,834 Co to za niespodzianka? 233 00:12:36,709 --> 00:12:38,709 Och, zasłonka. 234 00:12:38,709 --> 00:12:44,041 Tak. Zawiesiłem ją, by zachować nasze prywatne strefy. 235 00:12:44,750 --> 00:12:46,041 A co z moimi rzeczami? 236 00:12:46,125 --> 00:12:47,250 To jest najlepsze. 237 00:12:48,083 --> 00:12:49,667 Są już w twojej szafce. 238 00:12:51,291 --> 00:12:53,750 Super, naprawione. 239 00:12:53,834 --> 00:12:55,375 Co będziemy robić wieczorem? 240 00:12:56,291 --> 00:12:59,125 Chcesz się hajtnąć? Pamiętasz to jeszcze? 241 00:13:00,917 --> 00:13:05,291 Inni w ogóle nie mają problemów z wyrażeniem swoich myśli. 242 00:13:06,417 --> 00:13:09,500 - Gotowe! - Zostałem daleko w tyle. 243 00:13:09,500 --> 00:13:12,375 Chłopie, coś ty mu zrobił? 244 00:13:12,375 --> 00:13:14,125 To smutne, Cole. 245 00:13:14,125 --> 00:13:16,458 Wygląda na to, że to nie dla ciebie. 246 00:13:20,750 --> 00:13:24,583 Czasem tak bardzo chcesz podzielić się swoimi emocjami... 247 00:13:26,041 --> 00:13:29,834 - Czy jest pan synem Bena Colemana? - Tak. 248 00:13:29,834 --> 00:13:32,166 Jestem Lucy Bennett. 249 00:13:32,250 --> 00:13:34,208 Uczymy się anatomii na pańskim ojcu. 250 00:13:34,208 --> 00:13:37,250 W imieniu mojej grupy chcę mu oddać hołd. 251 00:13:37,250 --> 00:13:40,583 Może jest coś, co chciałby pan, żebym powiedziała? 252 00:13:40,667 --> 00:13:43,750 ...że nie zastanawiasz się, czy inni myślą w ten sam sposób. 253 00:13:44,375 --> 00:13:47,291 Może niech pani powie, że był okropnym ojcem, 254 00:13:47,375 --> 00:13:51,041 który zrujnował mi dzieciństwo i że chętnie zobaczę go w ziemi? 255 00:13:52,333 --> 00:13:53,709 Coś wymyślimy. 256 00:13:57,083 --> 00:14:01,542 Przez kolejne 20 minut Eric raczył mnie okropnymi historiami o Benie. 257 00:14:01,542 --> 00:14:03,417 Nigdy nie było go w domu. 258 00:14:03,417 --> 00:14:05,333 Zdradzał moją mamę. 259 00:14:05,959 --> 00:14:08,125 Nie zadzwonił przez 20 lat. 260 00:14:08,125 --> 00:14:12,583 Ale musi pan przyznać, że świetnie grał w kręgle. 261 00:14:12,667 --> 00:14:17,083 Znalazłam zdjęcie z 16 czerwca 1976, kiedy to zaliczył perfekcyjny występ. 262 00:14:17,709 --> 00:14:20,250 A więc to robił w moje siódme urodziny. 263 00:14:20,250 --> 00:14:22,166 O kurde. 264 00:14:24,083 --> 00:14:26,959 Dr. Cox, nie wiem, co zrobić z tą uroczystością. 265 00:14:29,000 --> 00:14:29,834 Nie siadaj. 266 00:14:29,834 --> 00:14:32,333 Nie widzisz, że czytam właśnie kartę pacjenta? 267 00:14:33,959 --> 00:14:35,417 Brytyjski tabloid? 268 00:14:35,417 --> 00:14:40,917 To działa jako moja tarcza, chroniąca przed wkurzającymi ludźmi. 269 00:14:40,917 --> 00:14:43,417 - Hej, dr. C. - Aktywować tarczę. 270 00:14:44,917 --> 00:14:46,166 Widzisz, co zrobiłaś? 271 00:14:46,250 --> 00:14:48,750 Zniszczyłaś ochronną siłę mojej tarczy. 272 00:14:49,875 --> 00:14:53,917 Od jutra chyba znowu zacznę łazić za panem. 273 00:14:54,542 --> 00:14:57,041 Chirurgia to jednak nie moja bajka. 274 00:14:57,125 --> 00:15:01,291 O nie. Powinieneś być z dr. Turkiem. 275 00:15:01,375 --> 00:15:02,750 Gdzie on jest? 276 00:15:03,834 --> 00:15:07,291 Gandhi, odsuń się od tych pizzerinek, dobrze? 277 00:15:07,375 --> 00:15:09,792 Chemia lepiej smakuje na gorąco, więc... 278 00:15:10,458 --> 00:15:13,625 Niech będzie. Przyszedłem coś wyjaśnić. 279 00:15:14,250 --> 00:15:17,500 Tak powinien wyglądać protegowany lekarza. 280 00:15:17,500 --> 00:15:20,750 To puste naczynie, które wypełniam wiedzą. 281 00:15:20,834 --> 00:15:22,291 Mogę trzymać różne rzeczy. 282 00:15:22,375 --> 00:15:23,792 Cole się nie nadaje, jasne? 283 00:15:23,792 --> 00:15:26,125 - Chirurdzy to elita. - Czyżby? 284 00:15:26,125 --> 00:15:30,125 Todd, zrób coś dla mnie. Powiedz, nad czym ostatnio pracujesz? 285 00:15:30,125 --> 00:15:32,458 Nad nową serią erotycznych win. 286 00:15:32,542 --> 00:15:36,333 Chardonn-gej, cycinion blanc, penis grigio. 287 00:15:36,417 --> 00:15:38,458 Patentowa piątka. 288 00:15:38,542 --> 00:15:39,875 Pijcie moje wina. 289 00:15:39,959 --> 00:15:41,750 W rzeczy samej, cukiereczku. 290 00:15:41,834 --> 00:15:44,750 Chirurdzy to sama śmietanka. 291 00:15:44,834 --> 00:15:47,834 Cole nie myślał o tym serio. Pewnie już o tym zapomniał. 292 00:15:47,834 --> 00:15:48,875 Wcale nie. 293 00:15:49,834 --> 00:15:51,166 Ciągle ćwiczy. 294 00:15:57,208 --> 00:15:58,041 Naprawię to. 295 00:15:59,667 --> 00:16:04,792 Najgorsze jest to, że musiałem przeżyć aż 17 końskich pogrzebów. 296 00:16:04,792 --> 00:16:10,417 Być może młody Cole nie jest idealnym kandydatem na pupila. 297 00:16:10,417 --> 00:16:12,000 Nie jest idealnym człowiekiem. 298 00:16:12,000 --> 00:16:16,458 Nie możesz jednak decydować o tym, dla kogo staniesz się mentorem. 299 00:16:16,542 --> 00:16:18,458 Wiesz, że przez osiem lat 300 00:16:18,542 --> 00:16:25,333 męczył mnie jęczący pseudofacet, którego życie zależało od przytulania się? 301 00:16:25,417 --> 00:16:27,792 Teraz oczywiście mam młodego Drew, 302 00:16:27,792 --> 00:16:31,041 który być może jest napełniony bulgoczącą wściekłością, 303 00:16:31,125 --> 00:16:33,500 której dłużej nie da rady utrzymać na wodzy, 304 00:16:33,500 --> 00:16:36,750 ale przynajmniej nie każe mi trzymać się za rękę, 305 00:16:36,834 --> 00:16:39,000 kiedy mówi o miłości i swoich uczuciach. 306 00:16:39,000 --> 00:16:40,083 Chodzi mi o to, 307 00:16:40,083 --> 00:16:44,125 że nie zawsze możemy decydować o tym, kto zasługuje i kto chce naszej pomocy. 308 00:16:44,125 --> 00:16:45,166 Tyle. 309 00:16:45,792 --> 00:16:47,834 Czemu zawsze rujnujesz mi przekąskę? 310 00:16:49,291 --> 00:16:50,959 A taka była smaczna. 311 00:16:56,792 --> 00:16:59,417 - Dr. Cox, mogę o coś zapytać? - Tak? 312 00:16:59,417 --> 00:17:02,959 Czy kiedy jest pan zakochany, odrzuca pan wszelkie obawy, 313 00:17:03,583 --> 00:17:07,000 by podążyć za swoim sercem? 314 00:17:07,625 --> 00:17:09,875 Boże, tylko nie ty, Drew. 315 00:17:10,834 --> 00:17:12,125 To się znowu dzieje. 316 00:17:13,375 --> 00:17:14,375 To się znowu dzieje. 317 00:17:18,792 --> 00:17:19,750 Ben? 318 00:17:20,667 --> 00:17:24,000 Jestem na ciebie zła. Oszukałeś mnie. 319 00:17:24,000 --> 00:17:29,750 Uroczy staruszek z wyglądu, a w środku okropny drań. 320 00:17:30,375 --> 00:17:33,083 Chciałam złożyć ci wspaniały hołd. 321 00:17:33,083 --> 00:17:38,834 Miały być wiersze i fioletowe balony symbolizujące kiść winogron. 322 00:17:39,458 --> 00:17:42,625 Teraz je przebiję, by wyglądały jak rodzynki. 323 00:17:42,709 --> 00:17:46,291 Najsmutniejszy owoc na świecie. Skurczony i wysuszony. 324 00:17:46,375 --> 00:17:48,792 Hej, skończ już z tymi dziwactwami. 325 00:17:48,792 --> 00:17:51,417 Próbuję zjeść kanapkę w otoczeniu trupów. 326 00:17:51,417 --> 00:17:53,375 Czemu jesz tu lunch? 327 00:17:53,375 --> 00:17:55,333 Czemu wrzeszczysz na martwego? 328 00:17:55,417 --> 00:17:57,166 Widzisz? Obie mamy pytania. 329 00:17:57,250 --> 00:18:01,125 Krzyczę na Bena, bo chciałam oddać mu cześć, 330 00:18:01,125 --> 00:18:02,625 a okazał się palantem. 331 00:18:02,709 --> 00:18:06,041 - Co z tego? Miał wszystkie części ciała? - Tak. 332 00:18:06,583 --> 00:18:09,166 Udało ci się przeciąć jego ścięgna, obejrzeć jelita 333 00:18:09,250 --> 00:18:11,291 i poznać anatomię jego okrężnicy? 334 00:18:11,375 --> 00:18:12,709 Tak. 335 00:18:12,709 --> 00:18:15,000 Dokładnie taka była jego rola. 336 00:18:15,625 --> 00:18:17,458 Co z tego, że kiedyś był dupkiem? 337 00:18:18,083 --> 00:18:21,834 Czasem trzeba się dostosować, kiedy życie robi nam pod górkę. 338 00:18:22,625 --> 00:18:25,291 Czy chodzi o obecną sytuację w związku... 339 00:18:26,875 --> 00:18:27,709 Co robisz? 340 00:18:29,166 --> 00:18:32,542 Ściągam zasłonkę. Przepraszam, że byłem takim dupkiem. 341 00:18:32,542 --> 00:18:35,458 Czasem nawet małe zmiany mnie przerażają. 342 00:18:35,542 --> 00:18:38,000 Potrzebuję trochę czasu, by je przetrawić. 343 00:18:38,625 --> 00:18:40,083 Ale w końcu się ogarniam. 344 00:18:43,542 --> 00:18:45,750 Czy to młot wyburzeniowy? 345 00:18:46,792 --> 00:18:48,250 O co pytasz? 346 00:18:51,458 --> 00:18:52,500 O ten młot. 347 00:18:56,166 --> 00:18:57,583 To ty zburzyłaś ścianę. 348 00:18:59,250 --> 00:19:00,500 Być może. 349 00:19:01,125 --> 00:19:04,458 Słuchaj, pokój i wyżywienie są drogie. 350 00:19:04,542 --> 00:19:07,041 W przyszłym roku powinniśmy zamieszkać razem. 351 00:19:07,667 --> 00:19:10,834 W ten sposób chciałam cię do tego przyzwyczaić. 352 00:19:10,834 --> 00:19:12,792 Mógłbyś się oswoić z tym pomysłem. 353 00:19:14,208 --> 00:19:16,625 Ciekawe, czy zadziałało. 354 00:19:18,583 --> 00:19:20,208 I teraz ty mówisz... 355 00:19:21,291 --> 00:19:23,125 Zakochałem się w socjopatce? 356 00:19:23,125 --> 00:19:27,250 Źle. Tak albo nie. To twoje życie. Tak jakby. 357 00:19:32,959 --> 00:19:33,834 Tak. 358 00:19:37,500 --> 00:19:40,333 Czy o oczekiwania co do czyjejś przyszłości. 359 00:19:41,417 --> 00:19:42,625 Masz chwilkę, Cole? 360 00:19:43,500 --> 00:19:44,875 Sporo o tym myślałem. 361 00:19:45,709 --> 00:19:48,583 O dziwo okazuje się, że twoje najgorsze cechy 362 00:19:48,667 --> 00:19:51,333 predysponują cię do bycia dobrym chirurgiem. 363 00:19:51,417 --> 00:19:52,500 Tak więc... 364 00:19:53,333 --> 00:19:57,667 z przyjemnością będę cię uczył, jeśli naprawdę tego chcesz. 365 00:19:59,250 --> 00:20:01,792 To jedyna rzecz, której kiedykolwiek chciałem. 366 00:20:02,458 --> 00:20:04,208 Tylko się nie rozklejaj, dobra? 367 00:20:05,959 --> 00:20:08,792 Albo o oczekiwania dotyczące czyjejś przeszłości. 368 00:20:08,792 --> 00:20:11,792 Poznałam Bena już pierwszego dnia szkoły. 369 00:20:11,792 --> 00:20:15,458 W momencie, w którym nie byłam pewna, czy sobie tu poradzę. 370 00:20:15,542 --> 00:20:18,458 Prawda jest taka, że nigdy naprawdę go nie poznałam. 371 00:20:19,166 --> 00:20:24,917 W życiu popełnił pewnie wiele błędów, ale po śmierci zrobił wiele dobrego. 372 00:20:25,667 --> 00:20:28,166 On nas połączył i pomógł zrozumieć, 373 00:20:28,250 --> 00:20:31,000 że sami nie ze wszystkim sobie poradzimy. 374 00:20:31,000 --> 00:20:34,542 Dzięki niemu uwierzyliśmy w siebie. 375 00:20:36,333 --> 00:20:40,125 Oddał swoje ciało, byśmy mogli zostać lekarzami. 376 00:20:40,125 --> 00:20:42,417 I za to mu dziękujemy. 377 00:20:50,792 --> 00:20:53,291 DZIĘKUJEMY, RON 378 00:20:53,375 --> 00:20:55,375 Co jest z wami? 379 00:20:59,959 --> 00:21:03,333 Hej, Clint. Jakie masz plany na weekend? 380 00:21:03,417 --> 00:21:06,542 - Idę na leszcze. - Też chodzisz do akwarium? 381 00:21:06,542 --> 00:21:09,000 Roczne wejściówki naprawdę się opłacają. 382 00:21:09,000 --> 00:21:11,417 Moje córki i ja uwielbiamy żółwie morskie. 383 00:21:11,417 --> 00:21:14,834 Mają wolne ciało, ale bystry umysł, racja? Jak błyskawica! 384 00:21:15,667 --> 00:21:18,542 Mówię o koncercie zespołu Leszcze. 385 00:21:20,458 --> 00:21:21,417 Też ich słucham! 386 00:21:23,500 --> 00:21:25,458 Wymiatają! Co ja wyprawiam?