1 00:00:11,386 --> 00:00:12,804 {\an8}10 000 5-GWIAZDKOWYCH SKARG 2 00:00:42,376 --> 00:00:43,960 {\an8}Jaki piękny dzień. 3 00:00:43,961 --> 00:00:47,255 {\an8}Czas wstawać i fotosyntezować. 4 00:00:47,256 --> 00:00:48,966 {\an8}Poczuj wody smak. 5 00:00:51,093 --> 00:00:53,010 {\an8}No i tłumok tatusiek zaczyna, 6 00:00:53,011 --> 00:00:55,263 {\an8}będzie się wydzierał na roślinę. 7 00:00:55,264 --> 00:00:57,974 {\an8}Nie byle roślinę, kobieto. To mój ojciec. 8 00:00:57,975 --> 00:01:02,186 {\an8}Ona wyrosła z jego grobu i wyssała osobowość z jego ciała. 9 00:01:02,187 --> 00:01:04,481 {\an8}Pokaż im, że mówisz, tato. 10 00:01:05,941 --> 00:01:08,317 {\an8}No tak, słyszę. 11 00:01:08,318 --> 00:01:12,447 {\an8}Powiedział, żebyś przestał wariować i poszedł zjeść śniadanie z rodziną. 12 00:01:13,949 --> 00:01:15,909 {\an8}Czemu nie mówisz przy nich? 13 00:01:17,160 --> 00:01:18,704 {\an8}Lubię cię wpieniać. 14 00:01:21,623 --> 00:01:24,542 {\an8}Choć niewiele czasu mi zostało. 15 00:01:24,543 --> 00:01:28,546 Liście mi spadają. Ziarna nisko wiszą. 16 00:01:28,547 --> 00:01:32,300 Czas wyrzucić mnie na kompost. 17 00:01:32,301 --> 00:01:35,469 Nie chcesz oglądać, jak twój wnuk dorasta? 18 00:01:35,470 --> 00:01:37,471 {\an8}A niby jak mam oglądać, konusie? 19 00:01:37,472 --> 00:01:38,848 {\an8}Nie mam oczu. 20 00:01:38,849 --> 00:01:41,142 {\an8}A te białe kropki? 21 00:01:41,143 --> 00:01:44,562 {\an8}Nie wiem. Wyglądają jak niedojrzałe ziarna. 22 00:01:44,563 --> 00:01:46,064 {\an8}Przecież ty nie widzisz. 23 00:01:46,815 --> 00:01:48,816 Masz jakieś kropki na liściach. 24 00:01:48,817 --> 00:01:50,609 To chyba choroba roślinna. 25 00:01:50,610 --> 00:01:51,862 Gra gitara, synu. 26 00:01:52,946 --> 00:01:54,822 Niech natura robi swoje. 27 00:01:54,823 --> 00:01:57,326 Żadna gitara. Trzeba ci pomóc. 28 00:02:00,704 --> 00:02:02,998 Zapomniałeś jajecznego McManwicha! 29 00:02:06,960 --> 00:02:07,960 Gdzie jest Hermes? 30 00:02:07,961 --> 00:02:10,881 {\an8}Zwykle przychodzi co najmniej dziesięć minut wcześniej. 31 00:02:12,049 --> 00:02:14,634 O nie, to dzisiaj przynosimy rośliny do pracy? 32 00:02:14,635 --> 00:02:17,554 Nie. To mój ojciec. Chory jest. 33 00:02:18,764 --> 00:02:22,516 {\an8}No tak. Biedny ojczulek. 34 00:02:22,517 --> 00:02:24,393 - Jasne. - Tata, wiadomo. 35 00:02:24,394 --> 00:02:25,561 Gramy w tę grę. 36 00:02:25,562 --> 00:02:27,022 Mrugacie porozumiewawczo. 37 00:02:27,898 --> 00:02:28,898 {\an8}Panie Conrad! 38 00:02:28,899 --> 00:02:31,776 {\an8}Znam miłą panią, która dobrze radzi sobie z roślinkami. 39 00:02:31,777 --> 00:02:33,235 Lekarka od roślin? 40 00:02:33,236 --> 00:02:36,155 {\an8}Owszem, jak ukończy botanikę. 41 00:02:36,156 --> 00:02:38,408 {\an8}Na imię jej Marianne. 42 00:02:40,160 --> 00:02:41,327 Mari co? 43 00:02:41,328 --> 00:02:43,454 {\an8}Marianne, twoja dawna dziewczyna? 44 00:02:43,455 --> 00:02:46,832 {\an8}Jedyna kobieta we wszechświecie, która lubi twój zapach? 45 00:02:46,833 --> 00:02:49,002 {\an8}Właśnie ona. Mam nawet dowody. 46 00:02:49,503 --> 00:02:52,672 Szrety! Jak pomieściłeś tyle zdjęć w portfelu? 47 00:02:52,673 --> 00:02:55,592 {\an8}Łatwizna. Gotówka nie zajmuje miejsca. 48 00:02:56,259 --> 00:02:59,428 {\an8}Czy wy nadal jesteście... 49 00:02:59,429 --> 00:03:01,722 {\an8}Tak, ale i nie. 50 00:03:01,723 --> 00:03:05,851 {\an8}Od paru lat studiuje na Uniwersytecie Marsjańskim, więc mamy przerwę. 51 00:03:05,852 --> 00:03:07,895 {\an8}Jasne. Czyli go rzuciła. 52 00:03:07,896 --> 00:03:10,648 Sprawy są... skomplikowane, 53 00:03:10,649 --> 00:03:12,900 ale nadal nam na sobie zależy. 54 00:03:12,901 --> 00:03:15,528 Tak, istna komplikacja. 55 00:03:15,529 --> 00:03:17,321 Mój tata zrzuca liście. 56 00:03:17,322 --> 00:03:19,366 Zadzwonię i spytam, czy pomoże. 57 00:03:23,620 --> 00:03:25,288 Marianne, tu John. 58 00:03:26,206 --> 00:03:28,250 Czekaj, zamknę klapę frontową. 59 00:03:30,043 --> 00:03:31,461 DWORZEC BRUD WSCHODNI 60 00:03:32,337 --> 00:03:33,922 WYBÓR WIĘŹNIÓW Przewozy osób 61 00:03:35,549 --> 00:03:37,508 Tak długo jej nie widziałem. 62 00:03:37,509 --> 00:03:38,884 Nie przesadzam z kwiatami? 63 00:03:38,885 --> 00:03:40,636 Będzie zadowolona. 64 00:03:40,637 --> 00:03:42,472 No tak. Staram się za bardzo. 65 00:03:43,473 --> 00:03:44,474 Pycha. 66 00:03:45,934 --> 00:03:49,728 John, jakie piękne łodygi, dziękuję. 67 00:03:49,729 --> 00:03:51,730 Miło cię widzieć. 68 00:03:51,731 --> 00:03:54,401 Nie ma mowy. Chcę cię uściskać. 69 00:03:59,072 --> 00:04:00,574 PERFEKCYJNI PAŃSTWO DOMU 70 00:04:01,783 --> 00:04:03,410 Widzicie? Mówiłem, że to fajne. 71 00:04:04,369 --> 00:04:06,370 Pamiętacie Marianne? 72 00:04:06,371 --> 00:04:08,706 Marianne, pamiętasz ich? 73 00:04:08,707 --> 00:04:11,542 Pewnie. Cudownie was widzieć. 74 00:04:11,543 --> 00:04:13,545 - Hejka! - Miło cię widzieć! 75 00:04:14,421 --> 00:04:15,504 To ona! 76 00:04:15,505 --> 00:04:18,090 To trzeba uczcić tańcem, nie pracą. 77 00:04:18,091 --> 00:04:19,758 O tak! Dawać! 78 00:04:19,759 --> 00:04:21,636 Tańczymy! Kręcimy tyłeczkiem! 79 00:04:22,888 --> 00:04:23,888 Tu jest okropnie. 80 00:04:23,889 --> 00:04:26,223 Ta podróż na pewno cię zmęczyła. 81 00:04:26,224 --> 00:04:29,935 Może nalać ci wody z kranu? Albo musztardy z saszetek? 82 00:04:29,936 --> 00:04:31,396 Woda będzie w sam raz. 83 00:04:32,314 --> 00:04:34,356 Dobra, mamy pytania. 84 00:04:34,357 --> 00:04:35,691 Chętnie odpowiem. 85 00:04:35,692 --> 00:04:40,279 Przyznaj, że cała ta nauka to wymówka, żeby porzucić Krabusia, co? 86 00:04:40,280 --> 00:04:41,739 Jak to? Nie! 87 00:04:41,740 --> 00:04:46,869 Zawsze marzyłam o botanice, ale byłam tylko biedną kwiaciarką. 88 00:04:46,870 --> 00:04:48,454 Samej nie było mnie stać, 89 00:04:48,455 --> 00:04:51,999 ale Johnny Z spełnił moje marzenie. 90 00:04:52,000 --> 00:04:54,836 Od lat opłaca moje czesne. 91 00:04:55,587 --> 00:04:56,587 Serio? 92 00:04:56,588 --> 00:04:58,422 W sumie atrakcyjny gość. 93 00:04:58,423 --> 00:05:01,717 Zaraz, zaraz. Jakim cudem Zoidberg może za coś płacić? 94 00:05:01,718 --> 00:05:03,010 Gość jest spłukany. 95 00:05:03,011 --> 00:05:05,722 Tak, bo opłaca moje czesne. 96 00:05:06,640 --> 00:05:08,265 Nie mówił wam? 97 00:05:08,266 --> 00:05:09,976 To zupełnie w jego stylu. 98 00:05:13,063 --> 00:05:14,063 No co? 99 00:05:14,064 --> 00:05:16,565 Czemu patrzycie na mnie bez politowania? 100 00:05:16,566 --> 00:05:19,693 Nie po to leciałam busem 140 milionów kilometrów 101 00:05:19,694 --> 00:05:22,071 z przyśpieszeniem na Jowiszu, żeby gawędzić. 102 00:05:22,072 --> 00:05:24,199 - Gdzie pacjent? - Tutaj. 103 00:05:27,536 --> 00:05:29,870 Śnieć mokka. Jaka szkoda. 104 00:05:29,871 --> 00:05:31,664 Roślina wkrótce padnie. 105 00:05:31,665 --> 00:05:34,000 Ale zatrzymaj sobie tę piękną doniczkę. 106 00:05:38,004 --> 00:05:40,256 Hermes potrzebuje chwili w samotności. 107 00:05:40,257 --> 00:05:42,092 Chodźcie. Okażmy szacunek. 108 00:05:42,926 --> 00:05:44,677 O tak! Z rytmem. 109 00:05:44,678 --> 00:05:49,599 Kręcimy Bendera. Z rytmem. O tak! 110 00:05:54,396 --> 00:05:56,272 Przykro mi, Hermes. 111 00:05:56,273 --> 00:05:59,942 Nie zdawałam sobie sprawy, że ta roślina... to twój tata, tak? 112 00:05:59,943 --> 00:06:01,944 Być może coś da się poradzić. 113 00:06:01,945 --> 00:06:04,405 Jestem gotów wszystko odpisać od podatku. 114 00:06:04,406 --> 00:06:08,701 Musimy go przenieść do habitatu, którym zarządza mój wykładowca. 115 00:06:08,702 --> 00:06:11,203 - Daleko stąd? - Niezbyt. 116 00:06:11,204 --> 00:06:13,415 W tym wszechświecie. 117 00:06:32,142 --> 00:06:34,268 Dziękuję za pomoc, profesorze. 118 00:06:34,269 --> 00:06:36,687 „Profesorze”? Ja się tak nazywam. 119 00:06:36,688 --> 00:06:40,524 Jestem profesorem roślinoznawstwa, jasne? 120 00:06:40,525 --> 00:06:43,694 A nie byłeś wcześniej jakimś innym znawstwem? 121 00:06:43,695 --> 00:06:45,321 Wielorybów, niedźwiedzi, 122 00:06:45,322 --> 00:06:48,741 a potem zrozumiałem, że nienawidzę zwierząt. 123 00:06:48,742 --> 00:06:50,285 Ale nie zgadniecie co. 124 00:06:51,119 --> 00:06:55,205 Mój przyjaciel, Hermes, chce tu posadzić swój ukochany okaz, 125 00:06:55,206 --> 00:06:57,041 małego kawowca. 126 00:06:57,042 --> 00:07:00,169 Kawowiec. Uwielbiam je. 127 00:07:00,170 --> 00:07:02,255 - Serio? - A jak myślisz? 128 00:07:04,049 --> 00:07:05,716 Śnieć mokka go zjada. 129 00:07:05,717 --> 00:07:07,384 Tylko dzięki niej się trzyma. 130 00:07:07,385 --> 00:07:08,469 Mów pan wprost. 131 00:07:08,470 --> 00:07:11,013 Czy są jakieś szanse przeżycia? 132 00:07:11,014 --> 00:07:14,351 Przykro mi to mówić, ale... tak. 133 00:07:17,896 --> 00:07:21,398 Cóż za niesamowite szklarnie. 134 00:07:21,399 --> 00:07:22,650 Skoro tak mówisz. 135 00:07:22,651 --> 00:07:25,277 Mają dbać o rośliny z całego wszechświata. 136 00:07:25,278 --> 00:07:26,862 A po co? Nie wiem. 137 00:07:26,863 --> 00:07:29,239 Trochę sucho jak dla kawowca. 138 00:07:29,240 --> 00:07:32,660 Tutaj są rośliny z południowo-zachodniej części wszechświata. 139 00:07:32,661 --> 00:07:33,994 Głównie sukulenty. 140 00:07:33,995 --> 00:07:36,121 „Śmieciolenty” w skrócie. 141 00:07:36,122 --> 00:07:38,625 - Żaden to skrót. - Bardziej celna nazwa. 142 00:07:40,460 --> 00:07:42,087 Tak jest, zwiewaj stąd! 143 00:07:45,090 --> 00:07:46,924 To jest kopuła z lasem mglistym. 144 00:07:46,925 --> 00:07:50,886 Nie znoszę jej, bo wilgoć mamy ustawioną na wartości z Florydy. 145 00:07:50,887 --> 00:07:52,472 Mnie tam pasuje. 146 00:07:53,056 --> 00:07:55,015 A to jest kopuła tropikalna. 147 00:07:55,016 --> 00:07:58,269 Wypełniona po brzegi moim odwiecznym wrogiem: życiem. 148 00:07:58,937 --> 00:08:00,604 Czy to to, co myślę? 149 00:08:00,605 --> 00:08:03,607 A myślisz, że to dziwidło olbrzymie z Bromeliusa 12? 150 00:08:03,608 --> 00:08:04,900 Tak myślę. 151 00:08:04,901 --> 00:08:07,986 Czytałam o nich, ale pierwszy raz widzę na oczy. 152 00:08:07,987 --> 00:08:10,656 Doprawdy, niezwykła roślina. 153 00:08:10,657 --> 00:08:12,157 Wielkie mi osiągnięcie. 154 00:08:12,158 --> 00:08:14,576 Nawet moje guzy lepiej wyglądały. 155 00:08:14,577 --> 00:08:17,538 Mówi się, że jej kwiat jest zniewalający. 156 00:08:17,539 --> 00:08:22,000 Oddałabym wszystko, byle zobaczyć i poczuć, jak kwitnie. 157 00:08:22,001 --> 00:08:24,545 Uwielbiam przynosić złe wieści, 158 00:08:24,546 --> 00:08:26,880 jednak one kwitną tylko raz na sto lat. 159 00:08:26,881 --> 00:08:30,718 Do tego kwiat śmierdzi jak zgniły wieloryb. A na nich się znam. 160 00:08:30,719 --> 00:08:35,180 Byłem biologiem od wielorybów. Wszystkie moje wieloryby padły. 161 00:08:35,181 --> 00:08:37,266 Mnie by się zapach spodobał, 162 00:08:37,267 --> 00:08:40,687 choć ja mam gust dość oryginalny. 163 00:08:44,566 --> 00:08:46,026 Bardzo oryginalny. 164 00:08:47,610 --> 00:08:50,529 Gdzieś tu na pewno można wcisnąć kawowca. 165 00:08:50,530 --> 00:08:52,281 Wiem, gdzie możesz go wcisnąć. 166 00:08:52,282 --> 00:08:55,785 Dokładnie tutaj, w tej zacienionej glebie wulkanicznej. 167 00:08:58,747 --> 00:09:03,209 Aplikuj sprej na śnieć dwa razy dziennie. Pamiętaj, by dbać o jego ziarenka. 168 00:09:04,461 --> 00:09:07,047 Ej! Dajcie mu trochę prywatności. 169 00:09:08,465 --> 00:09:10,674 Czekamy i zobaczymy, czy się uda. 170 00:09:10,675 --> 00:09:12,176 To może potrwać z tydzień. 171 00:09:12,177 --> 00:09:14,012 Spędzimy cały tydzień razem? 172 00:09:15,305 --> 00:09:17,307 Może być. Nic wielkiego. 173 00:09:18,641 --> 00:09:21,769 Praca w ogrodzie mnie wymęczyła. Chodźmy spać, dziewczyny. 174 00:09:21,770 --> 00:09:24,522 - Dobranoc, John. - Dobranoc. 175 00:09:29,903 --> 00:09:32,322 Rewelka. Pokaż raz jeszcze. 176 00:09:34,115 --> 00:09:35,283 Dobranoc. 177 00:09:39,370 --> 00:09:40,496 - Rewelka. - Rewelka! 178 00:09:40,497 --> 00:09:42,289 SYPIALNIE KOBIET SYPIALNIE MĘŻCZYZN 179 00:09:42,290 --> 00:09:44,166 SYPIALNIA BOTANIKA ROŚLINY – WON! 180 00:09:44,167 --> 00:09:45,752 BIOGENEZA CHLOROPLASTYCZNA 181 00:09:46,294 --> 00:09:48,797 SHERLOCK KOŃ KROWA BASKERVILLE’ÓW 182 00:09:49,756 --> 00:09:50,924 {\an8}Maź do twarzy 183 00:09:57,764 --> 00:09:58,765 Dobranoc. 184 00:10:00,058 --> 00:10:03,769 Zoidberg, dziękuję ci, że sprowadziłeś Marianne. 185 00:10:03,770 --> 00:10:06,480 Wreszcie mam nadzieję co do taty. 186 00:10:06,481 --> 00:10:08,148 Nie, to ja tobie dziękuję. 187 00:10:08,149 --> 00:10:10,651 Wspaniale było zobaczyć Marianne, 188 00:10:10,652 --> 00:10:14,905 choć wróciły uczucia, które dawno pogrzebałem w skorupie. 189 00:10:14,906 --> 00:10:17,074 Powiedz jej, co czujesz. 190 00:10:17,075 --> 00:10:19,201 Zrobiłem tak z Leelą i proszę! 191 00:10:19,202 --> 00:10:21,371 Dziesięć lat później się zeszliśmy. 192 00:10:23,206 --> 00:10:27,043 Miałem koszmar o koszmarnym smrodzie. 193 00:10:31,339 --> 00:10:33,423 Śmierdzi, jakby stopa miała tyłek. 194 00:10:33,424 --> 00:10:35,676 Chodźcie! Dziwidło zakwita. 195 00:10:35,677 --> 00:10:37,302 Tylko założę spodnie. 196 00:10:37,303 --> 00:10:39,556 Nie ma czasu na spodnie. Ruchy! 197 00:10:44,018 --> 00:10:45,394 To się dzieje. 198 00:10:45,395 --> 00:10:48,397 Będzie pierwszy kwiat od stu lat. 199 00:10:48,398 --> 00:10:51,275 Czyli jeszcze gorszy smród? 200 00:10:51,276 --> 00:10:52,861 Boże, oby tak. 201 00:10:55,613 --> 00:10:58,158 Dalej, kwiecie dziwidła, dasz radę. 202 00:11:17,677 --> 00:11:19,178 Bosko. 203 00:11:19,179 --> 00:11:20,554 Podoba się. 204 00:11:20,555 --> 00:11:23,016 Smrodarium zamknie zapaszek. 205 00:11:27,437 --> 00:11:29,688 Lepiej, ale nadal okropnie. 206 00:11:29,689 --> 00:11:32,941 Chodźmy powąchać geranium aż do omdlenia. 207 00:11:32,942 --> 00:11:35,736 - Jedziemy! - Z drogi. 208 00:11:35,737 --> 00:11:39,364 Ten zapach był tak... dobitny. 209 00:11:39,365 --> 00:11:41,783 Zechcesz wejść i się sztachnąć? 210 00:11:41,784 --> 00:11:43,203 Z rozkoszą. 211 00:11:46,456 --> 00:11:48,332 Czyż nie jest wspaniały? 212 00:11:48,333 --> 00:11:51,586 Moje szalone organy homara aż się trzęsą z podziwu. 213 00:11:55,465 --> 00:11:58,425 Marianne, skoro jesteśmy tu sami, 214 00:11:58,426 --> 00:12:00,177 to czy moglibyśmy porozmawiać? 215 00:12:00,178 --> 00:12:03,640 Moglibyśmy. Ale wolę się całować. 216 00:12:22,200 --> 00:12:25,452 Wiecie co? Oni wczoraj nie wrócili do sypialni. 217 00:12:25,453 --> 00:12:26,663 Skandal! 218 00:12:28,623 --> 00:12:31,750 No to powiedzcie, gdzie byliście. 219 00:12:31,751 --> 00:12:33,794 Obserwowaliśmy wielki kwiat. 220 00:12:33,795 --> 00:12:35,921 Było dużo obserwowania. 221 00:12:35,922 --> 00:12:39,383 Z każdej możliwej pozycji. Oraz paru niemożliwych. 222 00:12:39,384 --> 00:12:42,428 Marianne, nie przy młodzieży. 223 00:12:43,388 --> 00:12:44,596 {\an8}Głodny, tato? 224 00:12:44,597 --> 00:12:47,015 {\an8}Mam pyszną emulsję rybną. 225 00:12:47,016 --> 00:12:48,267 {\an8}Gdzie jesteś? 226 00:12:48,268 --> 00:12:49,727 {\an8}Na dole, synu. 227 00:12:51,437 --> 00:12:53,188 {\an8}- Co się stało? - Nic. 228 00:12:53,189 --> 00:12:56,483 Nadal umieram, tyle że w dziwnym miejscu. 229 00:12:56,484 --> 00:12:59,236 Nie jestem gotów się pożegnać. 230 00:12:59,237 --> 00:13:00,362 Jak widać. 231 00:13:00,363 --> 00:13:03,532 Rozmawiasz z rośliną, którą wywiozą korzeniami do przodu. 232 00:13:03,533 --> 00:13:05,367 Czas się z tym pogodzić. 233 00:13:05,368 --> 00:13:06,953 {\an8}Makrela na wynos EMULSJA RYBNA 234 00:13:09,414 --> 00:13:11,581 {\an8}Byłem pewien, że odbije. 235 00:13:11,582 --> 00:13:12,916 {\an8}Zapewniliśmy mu wszystko. 236 00:13:12,917 --> 00:13:14,961 {\an8}Poza powodem, by żyć. 237 00:13:15,586 --> 00:13:16,837 Tego to nawet ja nie mam. 238 00:13:16,838 --> 00:13:18,588 Może Marianne da radę pomóc. 239 00:13:18,589 --> 00:13:20,258 Siedzi w budce smrodowej. 240 00:13:24,554 --> 00:13:25,887 Mam wieści. 241 00:13:25,888 --> 00:13:28,598 Ja też. Coś niesamowitego. 242 00:13:28,599 --> 00:13:32,561 Sądzę, że roślina próbuje się porozumieć. 243 00:13:32,562 --> 00:13:34,479 Rozmawia z tobą? 244 00:13:34,480 --> 00:13:37,524 Mówisz jak mój szalony kumpel Hermes. 245 00:13:37,525 --> 00:13:42,195 Myślałam, że wąchałam już wszystko. Jednak te zapachy są tak skomplikowane. 246 00:13:42,196 --> 00:13:44,156 To jak język. 247 00:13:44,157 --> 00:13:45,450 Jaki? Śmierdzielski? 248 00:13:46,492 --> 00:13:48,326 Mówię poważnie. Zbliż się. 249 00:13:48,327 --> 00:13:51,080 Spróbuj posłuchać nosem. 250 00:13:55,626 --> 00:13:57,962 Nic. Może jestem osobą niedowąchającą. 251 00:14:04,343 --> 00:14:07,220 - Witajcie. - Usłyszałem zapach. 252 00:14:07,221 --> 00:14:11,016 Miło wreszcie mieć z kim posmrodzić. 253 00:14:11,017 --> 00:14:15,854 Zwykle przyciągam tylko muchy, więc mam dzięki wam duży postęp. 254 00:14:15,855 --> 00:14:18,815 Dziękuję. Aż trudno uwierzyć. 255 00:14:18,816 --> 00:14:21,235 Odwzajemniam to podekscytowanie. 256 00:14:22,195 --> 00:14:24,279 Ale on zna słowa. 257 00:14:24,280 --> 00:14:26,364 Rety, jesteś inteligentny. 258 00:14:26,365 --> 00:14:29,618 A ja nic tylko cię dźgałam i pobierałam próbki. 259 00:14:29,619 --> 00:14:31,203 Wybaczysz mi? 260 00:14:31,204 --> 00:14:34,831 Nie ma co wybaczać, gdyż nie czuję bólu. 261 00:14:34,832 --> 00:14:37,794 Oboje jesteście cudni. 262 00:14:38,920 --> 00:14:42,631 Czy mogę zebrać pyłek obok kolby? 263 00:14:42,632 --> 00:14:45,885 Zbieraj, ile chcesz. Wytworzę więcej. 264 00:14:46,844 --> 00:14:48,095 Kto by pomyślał? 265 00:14:48,096 --> 00:14:50,222 Że ja, przeciętny mięczak, 266 00:14:50,223 --> 00:14:52,516 zaprzyjaźnię się z kosmiczną rośliną. 267 00:14:52,517 --> 00:14:55,519 Niezły dzień, co, Marianne? 268 00:14:55,520 --> 00:14:58,606 Twoja podsadka jest tak aksamitna. 269 00:14:59,107 --> 00:15:02,068 Wspaniale pachnie. 270 00:15:04,278 --> 00:15:07,197 Cieszę się. Wąchaj do woli. 271 00:15:07,198 --> 00:15:10,283 Pieść ją. Wysmaruj twarz. 272 00:15:10,284 --> 00:15:11,702 W ten sposób? 273 00:15:12,662 --> 00:15:14,704 Tak, dobrze. 274 00:15:14,705 --> 00:15:17,250 Bardzo dobrze. 275 00:15:24,590 --> 00:15:27,425 Nie zbliżać się podczas karmienia mięsożernych roślin. 276 00:15:27,426 --> 00:15:28,970 Bo kiedyś miałem asystenta. 277 00:15:30,221 --> 00:15:31,388 {\an8}MUCHOŁÓWKA NA PALANTÓW 278 00:15:31,389 --> 00:15:33,140 {\an8}To my mamy je karmić? 279 00:15:33,141 --> 00:15:36,268 Marianne to jedyna, która mnie pokochała, 280 00:15:36,269 --> 00:15:39,771 a teraz zakochała się w tym podrywaczu dziwidle. 281 00:15:39,772 --> 00:15:41,857 Wielkie mi co. To roślina. 282 00:15:41,858 --> 00:15:43,900 Niektórzy mają prawdziwe problemy. 283 00:15:43,901 --> 00:15:45,944 Zoidberg, ty trepie! 284 00:15:45,945 --> 00:15:47,988 Twoja laska to botaniczny nerd, 285 00:15:47,989 --> 00:15:49,823 a jak nerdzi się nerdzą, 286 00:15:49,824 --> 00:15:53,243 to podekscytowanie łatwo im pomylić z podnieceniem. 287 00:15:53,244 --> 00:15:56,997 Pamiętasz, jak mnie wcięło w planetarium? 288 00:15:56,998 --> 00:15:58,082 Wyraźnie. 289 00:15:58,916 --> 00:16:01,085 Może coś źle zrozumiałem. 290 00:16:05,173 --> 00:16:08,008 Wiem, że intryguje cię ta roślina, Marianne. 291 00:16:08,009 --> 00:16:09,092 Rozumiem. 292 00:16:09,093 --> 00:16:12,721 Wysoka jest, zmienia dwutlenek węgla w skrobię, 293 00:16:12,722 --> 00:16:16,224 ale nas łączy coś najcenniejszego w życiu. 294 00:16:16,225 --> 00:16:19,769 Jeśli twoje uczucia uległy zmianie, proszę, daj mi znać. 295 00:16:19,770 --> 00:16:20,854 Poradzę sobie z tym. 296 00:16:20,855 --> 00:16:22,355 Masz rację. 297 00:16:22,356 --> 00:16:25,610 Zakochałam się w Dziwidełku. 298 00:16:28,446 --> 00:16:30,655 Ale kocham też ciebie. 299 00:16:30,656 --> 00:16:31,740 Że co? 300 00:16:31,741 --> 00:16:33,074 Potrzebuję was obu. 301 00:16:33,075 --> 00:16:35,118 Wiem, że to tak nagle, 302 00:16:35,119 --> 00:16:37,662 ale jeśli masz miejsce w sercu, 303 00:16:37,663 --> 00:16:41,666 to nasza trójka może wieść wspaniałe życie. 304 00:16:41,667 --> 00:16:42,919 Trójka? 305 00:16:43,711 --> 00:16:47,088 Marianne wszystko mi o tobie opowiedziała. 306 00:16:47,089 --> 00:16:48,758 Według mnie jesteś... 307 00:16:49,967 --> 00:16:52,427 bardzo atrakcyjny. 308 00:16:52,428 --> 00:16:56,014 - To dość niekonwencjonalne... - Dość? 309 00:16:56,015 --> 00:16:58,768 Ale kto dyktuje, jak ma wyglądać miłość? 310 00:17:00,144 --> 00:17:03,356 Miłości chyba nigdy zbyt wiele. 311 00:17:08,402 --> 00:17:13,282 Tak jest. Wąchajcie cierpkie, namiętne słowa. 312 00:17:22,250 --> 00:17:23,250 No i? 313 00:17:23,251 --> 00:17:25,252 Nie wiem, czy przeżyje noc. 314 00:17:25,253 --> 00:17:27,796 Ale rano przyjdę spalić jego resztki. 315 00:17:27,797 --> 00:17:29,549 Przynieś kijki na ognisko. 316 00:17:32,718 --> 00:17:37,014 Żałuję, że nie mieliśmy więcej czasu, ale dziękuję za ten, który był nam dany. 317 00:17:37,807 --> 00:17:38,890 Słuchaj. 318 00:17:38,891 --> 00:17:42,686 Może i nie byłem najlepszym tatą na świecie, 319 00:17:42,687 --> 00:17:44,980 ale rozpoznaję dobrych ludzi. 320 00:17:44,981 --> 00:17:48,942 Teraz jednego tu widzę. 321 00:17:48,943 --> 00:17:51,445 - Mówiłeś, że nic nie widzisz. - Nie pyskuj. 322 00:17:52,071 --> 00:17:53,863 Jestem z ciebie dumny. 323 00:17:53,864 --> 00:17:55,575 Kocham cię, tato. 324 00:17:56,576 --> 00:17:58,327 Nie jestem godzien miłości. 325 00:17:59,620 --> 00:18:00,996 Wyświadcz mi przysługę. 326 00:18:00,997 --> 00:18:04,040 Pozbieraj moje ziarna i wypal je. 327 00:18:04,041 --> 00:18:08,087 Jak odejdę, zaparz mnie po raz ostatni. 328 00:18:08,879 --> 00:18:09,880 Tak zrobię. 329 00:18:12,842 --> 00:18:15,595 Tylko nie przypalaj ziaren. Trochę szacunku. 330 00:18:25,980 --> 00:18:26,980 Cześć. 331 00:18:26,981 --> 00:18:29,107 Pewnie jesteście w szoku. 332 00:18:29,108 --> 00:18:31,192 To za mało powiedziane. 333 00:18:31,193 --> 00:18:33,445 To nie wasza sprawa, 334 00:18:33,446 --> 00:18:36,990 ale utworzyliśmy roślinny trójkąt miłosny. 335 00:18:36,991 --> 00:18:40,827 Bardziej obrzydliwej perwersji w życiu nie widziałem. 336 00:18:40,828 --> 00:18:42,621 Bo ta nie jest moja. 337 00:18:42,622 --> 00:18:44,039 Dla mnie to super. 338 00:18:44,040 --> 00:18:47,751 Nikt nie cierpi, szczęśliwi są. Tylko to ma znaczenie. 339 00:18:47,752 --> 00:18:50,838 - Moje obrzydzenie ma znaczenie. - Tylko trochę. 340 00:18:54,133 --> 00:18:56,385 Nadlatuje współczucie, mężu! 341 00:19:04,393 --> 00:19:07,270 Mój słodki, dziwny facecie. 342 00:19:07,271 --> 00:19:10,315 Wybacz, że kręciliśmy bekę z twojego taty-rośliny. 343 00:19:10,316 --> 00:19:12,735 Zrozumieliśmy, że twój ból jest prawdziwy. 344 00:19:14,654 --> 00:19:15,904 Moje kondolencje. 345 00:19:15,905 --> 00:19:19,157 Słyszałam, że był dobrym tatą. Oraz wspaniałym krzewem. 346 00:19:19,158 --> 00:19:20,950 Dziękuję za pomoc. 347 00:19:20,951 --> 00:19:23,328 Dziękuję wam wszystkim za miłe słowa. 348 00:19:23,329 --> 00:19:27,290 Mam nadzieję, że razem o wschodzie słońca 349 00:19:27,291 --> 00:19:31,211 pożegnamy tatę, który ruszy do niebiańskiego arboretum. 350 00:19:31,212 --> 00:19:33,838 A to już nie jest niebiańskie arboretum? 351 00:19:33,839 --> 00:19:34,965 Zamilcz. 352 00:19:36,550 --> 00:19:40,304 Życie jest takie krótkie. Należy wykorzystać je do maksimum. 353 00:19:42,139 --> 00:19:43,431 Niespodzianka! 354 00:19:43,432 --> 00:19:46,267 Romantyczny piknik, a co. 355 00:19:46,268 --> 00:19:48,813 Mam nadzieję, że masz ochotę na kompost. 356 00:19:52,733 --> 00:19:55,194 Śmierdzisz na złego, kochany. Co się stało? 357 00:19:55,945 --> 00:19:57,654 To trudne. 358 00:19:57,655 --> 00:20:00,907 Szukam odpowiedniej woni, by to powiedzieć. 359 00:20:00,908 --> 00:20:02,534 Nie, nie. 360 00:20:02,535 --> 00:20:04,703 Piękne z was stworzenia 361 00:20:04,704 --> 00:20:07,747 i kocham to, że tak was pociągam, 362 00:20:07,748 --> 00:20:10,542 ale zakochałem się w kimś innym. 363 00:20:10,543 --> 00:20:12,877 Ty roślinny draniu! 364 00:20:12,878 --> 00:20:15,798 W kim? Albo w czym? 365 00:20:16,340 --> 00:20:17,341 W kawie. 366 00:20:20,803 --> 00:20:23,555 Nie wiedziałem, że tu jest wasz kwiat. 367 00:20:23,556 --> 00:20:25,473 Nie uwierzycie mi, 368 00:20:25,474 --> 00:20:28,393 ale śnieć taty zniknęła. 369 00:20:28,394 --> 00:20:32,273 Wyrastają mu nowe ziarna. To cud! 370 00:20:32,898 --> 00:20:35,651 Ale się cieszę. 371 00:20:37,319 --> 00:20:40,739 Miłość wszystko pokona, synu. Nawet chorobę. 372 00:20:40,740 --> 00:20:43,283 Dziękuję, że mnie nie porzuciłeś. 373 00:20:43,284 --> 00:20:45,952 Nie mogłem cię tu zostawić, byś umarł. 374 00:20:45,953 --> 00:20:50,124 Ale możesz mnie tu zostawić, bym żył. 375 00:21:00,259 --> 00:21:03,553 Dziękuję za przybycie na ten absurdalny ślub. 376 00:21:03,554 --> 00:21:06,932 Zresztą nie ma nic innego do roboty w tej kosmicznej dziurze. 377 00:21:09,226 --> 00:21:11,520 George Washington Carver rzekł niegdyś: 378 00:21:12,188 --> 00:21:16,816 „Wszystko zdradzi swoje sekrety, jeśli obdarzy się to miłością. 379 00:21:16,817 --> 00:21:18,401 Odkryłem nie tylko, 380 00:21:18,402 --> 00:21:21,654 że jeśli porozmawiać z kwiatkiem czy orzeszkiem, 381 00:21:21,655 --> 00:21:23,198 to zdradzą swoje sekrety, 382 00:21:23,199 --> 00:21:26,701 lecz także i to, że ludzie, z którymi można obcować, 383 00:21:26,702 --> 00:21:31,499 zdradzą swoje sekrety, jeśli obdarzyć ich miłością”. 384 00:21:33,042 --> 00:21:34,710 Boże, facet gadał jak najęty. 385 00:21:36,462 --> 00:21:39,339 Płaczę na ślubie roślin. 386 00:21:39,340 --> 00:21:40,799 Czemu? 387 00:21:40,800 --> 00:21:42,092 Bo jesteś super. 388 00:21:45,137 --> 00:21:47,931 To nie łzy. To alergia. 389 00:21:47,932 --> 00:21:49,474 Głupi pyłek. 390 00:21:49,475 --> 00:21:53,770 W otoczeniu przyjaciół i krzewnych 391 00:21:53,771 --> 00:21:57,733 ogłaszam was rośliną i drugą rośliną. 392 00:22:06,492 --> 00:22:11,413 Ludzie, proponuję toast kawą od mojego taty. 393 00:22:15,417 --> 00:22:16,417 Cześć. 394 00:22:16,418 --> 00:22:18,169 Wszystko dobrze. 395 00:22:18,170 --> 00:22:19,921 Cieszę się twoim szczęściem. 396 00:22:19,922 --> 00:22:21,297 Było pięknie. 397 00:22:21,298 --> 00:22:24,717 Życzę wam setek wspaniałych lat razem. 398 00:22:24,718 --> 00:22:28,930 Wasze uprzejme słowa to najlepszy prezent ślubny. 399 00:22:28,931 --> 00:22:31,308 Oraz najtańszy. 400 00:22:32,643 --> 00:22:34,102 Ja bez kawy. 401 00:22:34,103 --> 00:22:36,521 Od kawy nogi mi się trzęsą. 402 00:22:36,522 --> 00:22:38,315 Pozwól sobie. 403 00:22:41,777 --> 00:22:44,070 Jesteś smutna i nieobecna. 404 00:22:44,071 --> 00:22:46,739 Nie jesteśmy już razem? 405 00:22:46,740 --> 00:22:49,617 Z pewnością nie chcesz, byśmy byli. 406 00:22:49,618 --> 00:22:51,786 Wszystko tak skomplikowałam. 407 00:22:51,787 --> 00:22:54,247 Marianne, takie rzeczy się zdarzają. 408 00:22:54,248 --> 00:22:57,750 Ludzie się spotykają, zakochują. 409 00:22:57,751 --> 00:22:59,878 Rozdzielają z powodu studiów, 410 00:22:59,879 --> 00:23:02,297 łączy ich wspólna pasja do roślin, 411 00:23:02,298 --> 00:23:03,756 ale nic nie wychodzi. 412 00:23:03,757 --> 00:23:06,885 Jednak dzięki szczerości, uprzejmości i staraniom 413 00:23:06,886 --> 00:23:09,304 pewnego dnia będzie tak. 414 00:23:09,305 --> 00:23:11,849 A ty jesteś szczera i uprzejma. 415 00:23:12,641 --> 00:23:14,476 Chcesz się dalej starać? 416 00:23:16,478 --> 00:23:17,479 Chcę. 417 00:23:24,278 --> 00:23:27,488 Za miłość pod wszelką postacią. 418 00:23:27,489 --> 00:23:28,866 Za miłość! 419 00:23:30,618 --> 00:23:32,368 Na miłość lawowską, ale gorące. 420 00:23:32,369 --> 00:23:33,787 Mleko z cukinii 421 00:24:39,937 --> 00:24:41,939 Napisy: Cezary Kucharski